Dodaj do ulubionych

Zaręczyny

19.04.07, 15:53
Od dwuch lat mók Kochany mówi o zaręczynach, ale jakoś nie widzę, żeby się do tego palił. Robie sobie nadzieję i wiąże oczekiwania z każdym naszym wyjazdem gdziekolwiek. Jednak nic się nie dzieje. Jesteśmy w związku 3 lata układa nam się świetnie, planujemy razem przyszłośc. Związek idealny. Jednak niepokoi mnie to, że on jeszcze nie zrobił tego wielkiego kroku. Mówi mi, ze decyzja już apadła, tylko, "ciezko to zorganizować" i tym podobne wymówki. Ja na naszą rocznicę przez 3 miesiace planowałam i ałatwiałam nasz lot balonem... a jemu trodno o coś takiego, mimo, że wie, ze to dla mnie bardzo wazne i istotne. Kilka meisięcy temu mówił, ze ma takie przekonanie, iż zaręczyny powinny być rok przed ślubem, a u nas mniej wiecej 2 lata zostały. Chociaz mówił, ze zmieni zdanie zważając na moje namowy, ze to dla mnie wazne i niec chcę żeby to było wymyszone, bo za 365 dni wexmiemy ślub... NIe wiem co o tym myśleć. (czekam już 1,5 roku, miał wiele okazji, chociazby nasze egzotyczne, cudowne wakacje)...
Obserwuj wątek
    • figula5 Re: Zaręczyny 19.04.07, 17:04
      Wiem co czujesz. Nastawiasz sie na cos a potem jesteś rozczarowana. My
      zaplanowalismy slub na sierpien przygotowania ida całą para a ja nadal nie
      jestem zaręczona. Mój chłopa doskonale wie jak mi na tym zalezy, a mimo
      to ...nic.
      Mówi, ze to nie moze byc tak normalnie na codzien, ze to trzeba gdzies wyjechac
      ( wie ze nie pojedziemy bo własnie kupujemy działke i kiepsko stoimy z
      finansami)ze nie ma pierscionka, ze nie wie jaki itditd
      A ja sobie tak tłumacze , ze nie to jest najwazniejsze,ale tak na prwde to mi
      bardzo na tym zalezy i jest mi bardzo zal i jestem rozczarowana postawa mojego
      chłopaka.
    • gina28 Re: Zaręczyny 19.04.07, 19:01
      rada 1: Przestań wchodzić na forum o ślubach. Zrób sobie takie postanowienie.
      rada 2: Nie czekaj, nie licz, nie spodziewaj się
      rada 3: Usiądźcie razem w jakiś spokojnym czasie i miejscu i powiedz mu wprost
      o swoich obawach. Przemysl dobrze, co chcesz mu powiedzieć. Nie oskarżaj, nie
      krzycz - słuchaj i rozumiej.
      rada 4: Sama powinnaś wyczuć poziom jego argmentów... i może przygotowac się na
      postawienie ultimatum czasowego.
      • nehema2889762 Re: Zaręczyny 19.04.07, 19:04
        heh nie wyobrazam sobie czynic przygotowan do slubu nie bedac zareczona
        przez mysl by mi przeszlo ze tu sobie srata tata wszystko przygotowujemy a w
        ostatniej chwili pac ktos z drugiej lini wskakuje na moje miejsce a swoja droga
        mozesz sobie taki niewybredny zarcik poslac ze albo ozenek albo smile)
    • iosellin Re: Zaręczyny 20.04.07, 01:08
      gdzies kiedys czytalam na necie historie chlopaka, ktory zwlekal z
      oswiadczynami i dziewczyna po paru latach czekania na krok z jego strony,
      zostawila go i wyszla za innego, bardziej zdecydowanego. Mozesz mimochodem
      kiedys swojemu o tym wspomniecwink
      • linkaaa Re: Zaręczyny 20.04.07, 09:00
        To nie ot o chodzi, ze nie rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy 3 razy w odstępach co pół roku i zawsze obiecuje, że się oświadczy. A kiedy zdesperowana, rekompensujac sobie, że nie amm pierścionka sama sobie kupiłam, taki zwycajny, ale przypominający zaręczynowy. Wtedy to był zły i cały zcas to wypomina.
    • linkaaa Re: Zaręczyny 20.04.07, 09:01
      I dziękuje za otuchę figula5 smile Myślałąm, ze jestem potworem, ze zmuszam kogoś do czegoś, a się akazuje, że planowanie ślubu bez zaręczyn to "normalka".... sad
      • strzygula Re: Zaręczyny 24.04.07, 23:45
        ja moim N. jestem od prawie 7 lat i od ponad 2 lat rozmawialismy o slubie i tez
        go troszke ponaglalam ale w koncu stwierdzilam ze to nie ma sensu i ze zrobi to
        jak bedzie gotowy i bylam bardzo zaskoczona bo po kilku tygodniach ciszy z
        mojej strony oswiadczyl mi sie w urodziny. kompletnie nic nie wiedzialam i sie
        nie domyslalam a na dodatek mialam reke w gipsie wiec nawet nie moglam
        pierscionka nalozyc na wlasciwy palec i byalm bardzo szczesliwa ze zrobil mi
        niespodzianke az sama bylam w szoku jak udalo mu sie to zorganizowac ze sie nic
        nie domyslilam smile
        • aga07 Re: Zaręczyny 25.04.07, 00:07
          My zaręczyliśmy się po 9 latach.Od paru lat na każdym wyjeździe gdziekolwiek miałam nadzieję,że to już teraz się wydarzy.I wwydarzyło się w zeszłym roku w lipcu w Kazimierzu.Najlepsze jest to,że pojechaliśmy tam tylko po to.Nie wiedziałm,ale czułam to..
    • agawia84 Re: Zaręczyny 25.04.07, 00:20
      Głowa do góry! Na pewno prędzej czy później się oświadczy, jeśli oczywiście
      naprawdę mu zależy. Ja znam mojego narzeczonego prawie 8 lat, jesteśmy
      zaręczeni od kilku miesięcy a na oświadczyny czekałam ponad 3 lata!!! Często mu
      zarzucałam, że mu na mnie nie zależy bo gdyby tak było to już dawno by mi się
      oświadczył. Widział, że bardzo cierpiałam, gdy moje kolerzanki wychodziły za
      mąż a ja nie. Czasem nawet dochodziło do kłótni i groźb, że bEdziemy musieli
      się rozstać, bo chcę kochać kogoś, kto nie myśli o mnie poważnie itd.
      Ale wreszcie, 13.07.2006r się doczekałam. Dostałam od mojego Ukochanego
      wymarzony pierścionek i zadał najważniejsze w świecie pytanie: czy zostanę jego
      żoną!!! Płakaliśmy oboje. Ja ze szczęście, że naprwdę chce spędzić ze mną
      życie, on płakał bo było mu przykro, że ja tyle czasu żyłam w niepewności co do
      jego uczuć. Wytłumaczył mi, że tak długo to trwało, bo ponad 4 lata zbierał
      pieniądze na pierścionek zaręczynowy (wtedy nie pracował tylko dziennie
      studiował). Tak sobie myślę, że może Twój chłopak również jest na tym etapie, a
      może na etapie wyboru pierścionka i tak długo się zastanawia jaki by Ci się
      spodobał?!?! Kto to wie?! W każdym razie bądź cierpliwa i czasem dyskretnie
      przypomnij Chłopakowi, że nadal czekasz smile
      A i wcale nie trzeba nigdzie wyjeżdżać aby była romantyczna atmosfera do
      zaręczyn. Mój narzeczony oświadczył mi się w samochodzie i bez kwiatów (nawet
      jednego), bo już nie starczyło mu na nie pieniędzy! A i tak byłam (i jestem)
      bardzo szczęśliwa!!!
      Pozdrawiam!!!
      • aga8207 Re: Zaręczyny 29.04.07, 16:38
        Ja również jestem w podobnej sytuacji co wszystkie wyczekujące smile
        Znamy się juz prawie 8 lat. Jesteśmy razem ponad 7 i... nic. Owszem jakieś tam
        odległe plany ale nic bardziej wiążącego. Sytauacja taka jak u agawi84 nie ma
        miejsca bo wprawdzie on też studiowal ajpierw dziennie, potem zaocznie ale
        pieniadze zawsze miał. teraz od jakiegos czasu pracuje ale dalej sytuacja sie
        nie zmienia. Stać go na to źeby zmienić sobie samochód bo to jest widocznie dla
        niego ważniejsze niz wspólna przyszłość...
        smutno mi i też przy byle okazji : święta nie świeta, wyjazdy (chociaż tych sam
        na sam nie ma czesto bo zawsze jedziemy z kimś). Może się kiedys doczekam...nie
        wyamgam pierścionka za 10tyś. z brylantem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka