linkaaa
19.04.07, 15:53
Od dwuch lat mók Kochany mówi o zaręczynach, ale jakoś nie widzę, żeby się do tego palił. Robie sobie nadzieję i wiąże oczekiwania z każdym naszym wyjazdem gdziekolwiek. Jednak nic się nie dzieje. Jesteśmy w związku 3 lata układa nam się świetnie, planujemy razem przyszłośc. Związek idealny. Jednak niepokoi mnie to, że on jeszcze nie zrobił tego wielkiego kroku. Mówi mi, ze decyzja już apadła, tylko, "ciezko to zorganizować" i tym podobne wymówki. Ja na naszą rocznicę przez 3 miesiace planowałam i ałatwiałam nasz lot balonem... a jemu trodno o coś takiego, mimo, że wie, ze to dla mnie bardzo wazne i istotne. Kilka meisięcy temu mówił, ze ma takie przekonanie, iż zaręczyny powinny być rok przed ślubem, a u nas mniej wiecej 2 lata zostały. Chociaz mówił, ze zmieni zdanie zważając na moje namowy, ze to dla mnie wazne i niec chcę żeby to było wymyszone, bo za 365 dni wexmiemy ślub... NIe wiem co o tym myśleć. (czekam już 1,5 roku, miał wiele okazji, chociazby nasze egzotyczne, cudowne wakacje)...