Cześć!!
na Wrocławskim nikt nie chce ze mną gadać tu poprzynudzam

Mam wesele i ślub za tydzień a suknia..nie wiem co z nią będzie. Powoli
zaczynam nienawidzić salonu, w którym kupuję i sprzedających tam panienek.
Chciałabym się was zapytać czy jak wam dopasowywano suknie była przy tym
krawcowa?? W Lisa Ferera we Wrocławiu tego się nie praktykuje. Wczoraj miałam
odebrać suknię. Wg . sprzedających idealnie dopasowaną jednak wg mojej
świadkowej i mnie niekoniecznie. Pani ledwo mi suknię dopieła a na łopakach
miałam koszmarne wałki –a jestem dość szczupła 175 roz. 36. Prosiłam
sprzedającą żeby obiektywnie doradziła co z tym zrobić ale ona nie widziała
problemu. Dobrze , ze do sklepu weszła kolejna klientka i potwierdziła ze
moje plecy wyglądają tragicznie. Pani zgodziła się poszerzyć 1,5 cm
(oczywiście nie zmierzyła mnie). Kolejna przymiarka we wtorek –a ślub w
sobotę –KOLEJNY STRES