Dziewczyny dziadek mojego przyszlego jest od jakiegos czasu chory na raka,
ostatnio bardzo mu sie pogorszylo...to smutne a najgorsze ze nasz slub za
ponad 2 miesiace...
jest mi przykro ale to normalna kolej rzeczy - niestety

natomiast kilka dni temu rozmawiam z przyszla tesciowka i mowie ze my juz
jezdzimy zaproszenia rozdajemy w mojej rodzinie, a ona mowi ze narazie sie
wstrzyma bo ostatnio z dziadkiem coraz gorzej i nie wiadomo czy przypadkiem
dziadek nie umrze w najblizszym czasie i ona zaczyna sie zastanawiac czy nie
odwolac weslela.
mnie wmurowało...
Niestety jestesmy w sytuacji gdzie za wesele placa rodzice obu stron...
nagle dowiaduje sie ze chce moje wesele odwolac..mowie jej ze taka kolej
rzeczy ze przykro nam ale nie ma mowy zeby wesele odwolywac..bo nie wiadomo
czy dziadek umrze za 2tyg czy za 5miesiecy...zreszta moi dziadkowie tez sa juz
starsi i nie wiadomo czy tez w najblizszym czasie nic zlego sie nie stanie..
zreszta gdybysmy mieli odowlac to trzeba by bylo przekladac za rok..a nie
wiadomo czy w tym czasie ktos znow umrze czy nie..
ze teraz powinnam 10lat wstrzymac sie ze slubem bo okarze sie ze dziadek lub
babcia nagle umra...
ona sie oburzyla ze jak to wesele robic jak ktos umrze!??narazie nikt nie
umarl a ona juz zaklada ze umrze i nie ma sensu wtedy robic wesela..
dziewczyny wiem ze to jest przykra sprawa ale ja swojego wesele nie
odwolalam..zreszta w takich sytuacjach chyba druga strona poprostu sie
skromniej bawi..
jestesmy ze soba 4lata czekamy na ta chwile juz dlugo...
bylam juz na kilku slubach , na dwoch z nich wlasnie byla sytuacja gdzie
dziadkowie kilka tyg wczesniej zmarli i wesela sie normalnie odbyly...
jestem przerazona..ja juz pol rozdalam zaproszen, praktycznie wszystko
zalatwione...od roku trwaja przygotowania..
moj przyszly i jego tata mowia ze nikt nie bedzie nic odwolywal..ze nie ma
mowy, jednak tesciowka zaczela wszystkim suszyc glowy...martwie sie ze w
najblizszych dniach zrobi nam niespodzianke i oznajmi ze ona nie bedzie wesela
robic, zacznie grac na emocjach itd..starsznie sie martwie, nie wiem co
powinnam w tej sytuacji zrobic???
eh czy mialyscie do czynienia z takimi przypadkami???