Witam Was
Kolejny raz proszę o radę, teraz jedno z tych lżejszych pytań

ślub mam pod
koniec października, wiec można domniemywać, że gorąco nie będzie. Musze wiec
mieć cos na ramiona, "futerka" odpadają - nie lubię tego. krawcowa w
salonie zaproponowala mi bolerko z tego samego materiału co sukienka, jeszcze
do tego będę mieć chyba welon. Niestety niezbyt dobrze sie czuje w tym
bolerku, bo będę "taka nubierana do góry". Najchętniej poszłabym bez niczego,
ale boje sie ze będę szczękać zębami. Czy macie jakiś pomysł, co na te ramiona
w październiku. Myślę moze o jakims delikatnym szalu?? Co Wy na to?