Dodaj do ulubionych

kurs przedmałżeński

30.09.07, 18:23
Włos na głowie się jeży... Właśnie wróciłam... To wyglądała jak lekcja religi
w liceum, a nie kurs dla dorosłych ludzi. Z resztą większość ludzi to roczniki
85, 86, 87. A co dla starszych...? Chyba faktycznie to jest tylko po to, aby
mieć papier. A szkoda...
Obserwuj wątek
    • 1mordka Re: kurs przedmałżeński 30.09.07, 20:05
      to jeszcze przede mną...A gdzie robisz?
      • kaamilka Re: kurs przedmałżeński 30.09.07, 22:18
        U siebie, w swojej mijscowości. W parafii, w której będę brała ślub. Żenada... A
        proboszcz mówił, że to nie jest tylko pro forma... Zatrzymali się...
    • lilia111 Re: kurs przedmałżeński 30.09.07, 21:14
      Ja jestem bardzo zadowolona ze swoich kursów przedmałżeńskich!Były tak świetnie
      prowadzone że gdybym na nich niebyła naprawdę bym żałowała.Na nich naprawdę sie
      zrelaksowaliśmy!To była świetna zabawa i nauka, jeszcze bardziej zbliżyło nas to
      do siebie!
      • 1mordka Re: kurs przedmałżeński 30.09.07, 22:23
        naprawdę? to chyba pierwsza pozytywna odpowiedz...Ja będę chodzić sama bo mój
        przyszły jest innego wyznania i chyba będzie mi z tego powodu smutno...
        • bystra_26 Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 08:44
          Wielu księży w przypadku ślubów mieszanych zaleca chodzenie na kurs
          przedmałżeński RAZEM. Chodzi o to, że potem na protokole strona
          niekatolicka odpowiada m.in. na pytanie, czy zgadza się z katolickim
          rozumieniem małżeństwa i jest świadoma zobowiązań strony katolickiej.
          • kotrabina Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 09:14
            My robiliśmy kurs weekendowy w Niepołomicach.Niektóre rzeczy tj pogadanka o
            pożyciu prowadzona przez małżeństwo była bardzo śmieszna, jeden nawiedzony
            ksiądz troszkę przynudzał, ale ogólnie było bardzo fajnie i też jakoś nas to
            zbliżyło no i po raz pierwszy naprawdę poczuliśmy powagę sytuacji smile. Polecam
            • mycha0211 Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 10:13
              My jestesmy już po naukach,zostało nam jedno spotkanie w poradni.
              Ja nie byłam tylko na jednym spotkaniu ponieważ byłam akurat w
              pracy,nasze nauki były fajne oprócz pierwszego spotkania które
              prowadził proboszcz i właściwie nic z tego nie zrozumiałam.
              Nas również te nauki jeszcze bardziej zbliżyły do siebie i
              uświadomiły nam że to wszystko dzieje się naprawdę.
          • 1mordka Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 20:44
            gorzej jak druga strona nie mówi po polsku. Na kursy nie trzeba chodzić razem...
    • kasiulina.p Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 10:16
      Czy nauki trzeba brac w swojej parafii, czy obojętnie jakim
      kościele? No i gdzie są najlepsze w Krakowie (krótko, zwięźle i na
      tematsmile ?
      • morrighan80 Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 13:20
        Nie trzeba. Ja jestem z Przemysla a nauki bede robic w Wawie (w Pslu
        jestem kilka razy w roku). Co do Krakowa to wszyscy polecaja
        Dominikanow.
    • bystra_26 Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 16:17
      Zasadniczo poziom kursów jest taki jak poziom nauczania (homilie,
      kazania niedzielne) w parafiach... cienko. Nauki 10-tygodniowe warte
      polecenia to perełki - we Wrocławiu polecam u Orzecha na Bujwida, w
      Warszawie byłam na Freta u Dominikanów - powiedzmy, że na cztery.

      Zwykle "lepsze" są formy dla tych, co to nie chcą odhaczyć, czyli
      tzw. dialogi/wieczory dla zakochanych - zazwyczaj organizowane w
      parafiach zakonnych (warszawa: dominikanie i jezuici), to jest n (6-
      10) spotkań po 2,5-3h tygodniowo. Większość to praca w parze.
    • kamilacb Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 20:50
      My zrobilismy nasz kurs w weekend u o.Dominikanow u sw. Jacka w Warszawie.
      Bardzo polecamy! Ksiadz prowadzacy mowil o wspolczesnym malzenstwie,
      wspolczesnych problemach. Duzo czasu spedzilismy na roznego rodzajach quizach,
      zabawach na swoj temat,np wspolnie, jednym dlugopisem, jednoczesnie mielismy
      rysowac nasz dom; wypelanilismy ankiety, pisalismy do siebie listy milosne.
      Naprawde mozemy powiedziec, ze to nie byla strata czasu.
      Kamila
      • a02091980 Re: kurs przedmałżeński 03.10.07, 11:00
        a jak załatwiłaś kurs w weekend u d. Dominikanów?
      • papen16 Re: kurs przedmałżeński 09.12.07, 22:27
        witam,

        a czy możliwe jest uzyskać jakieś namiary telefoniczne na ten kurs?
        • ioanna.m Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 12:26
          Napiszcie jak jest u Dominikanów w Krakowie...

    • kaamilka Re: kurs przedmałżeński 01.10.07, 22:25
      Czyli okazuje się, że w większych miastach jest całkiem znośnie... Niestety
      jednak się okazuję, że 20-tys. mieście jest jeszcze zaściankowa
      małomiasteczkowość... Aż mi się nie chcę słuchać tych bzdur. Czekam, kiedy
      usłyszę o termometrze jako o metodzie antykoncepcyjnej. Ech...
      • bystra_26 weekendy i antyki 02.10.07, 09:40
        W większych miejscowościach raczej jest większy wybór, a prawa
        statystyki są takie, że im większa próba, tym łatwiej
        znaleźć "perełkę".

        Zawsze masz jeszcze KURS WEEKENDOWY np. SNE w Poznaniu robi takie
        weekendy i Pallotyni w Warszawie,... poszukaj w Internecie.

        Rozczaruję Cie jednak co do termometru - Kościół katolicki nie
        pozwala małżonkom katolickim stosować jakiejkolwiek antykoncepcji, a
        NPR nie jest uważany za antykoncepcję... pod warunkiem intencji z
        jaką jest stosowany.
        Na każdym kursie usłyszysz konferencję o tym, a szczegóły NPR to już
        temat spotkań w poradni rodzinnej (w większości diecezji są 3 poza
        kursem obowiązkowe).

        Wracając do termometru... to tylko narzędzie stosowane do
        diagnozowania (razem z zasadamy danej metody NPR), kiedy kobieta ma
        płodne, potencjalnie płodne i niepłodne dni. A NPR polega zasadniczo
        na powstrzymywaniu się do współżycia w dni płodne i potencjalnie
        płodne, gdy akurat odkłada się poczęcie (czyli przez większość
        czasu, bo ile współcześnie dzieci ludzie chcą mieć?). Skuteczność
        metod objawowo-termicznych wynosi PIshock.2 (jak dla dobrych pigułek),
        ale masz przy tym dużo mniej seksu niż stosując antykoncepcję.
    • ejwonka a co po kursie? 02.10.07, 14:29
      jakas poradnia rodzinna?
      ja ze swojego kursu również jestem bardzo zadowolona,tylko nie wiem
      co teraz?... czy ta poradnia rodzinna jest konieczna?
      • bystra_26 Re: a co po kursie? 02.10.07, 14:54
        Zależy od diecezji brania ślubu, czyli wymagane w kancelarii
        dokumenty...
        W Warszawie i Wrocławiu (i Krakowie - ale tam są jakieś kursy
        zastępujące poradnię) 3 spotkania w poradni rodzinnej/życia
        małżeńskiego są obowiązkowe.
    • ypeeh Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 16:41
      Z narzeczoną mieliśmy kurs w kościele św Anny w Wawie. Było dużo
      chętnych więc zajęcia miały formę wykładów, od uczestniczących par
      nie była wymagana żadna aktywność, wystarczyło przychodzić, siedzieć
      i słuchać. Ogółem poziom dość rozczarował, nic ciekawego się nie
      dowiedziałem (ponad to, co było w liceum na biologii). Czasem było
      ciekawie - np. przy dyskusji o tym, dlaczego nie można mieszkać ze
      sobą przed ślubem. Niektórzy z uczestniczących sugerowali, że można
      mieszkać razem i żyć w czystości przed ślubem, człowiek może
      kontrolować swoje "emocje". Ksiądz uciął wszelkie dyskusje
      mówiąc: "Jak się psu macha kiełbasą przed nosem to na pewno
      ugryzie". A na dokładkę dodając: "Jak panna mieszka z mężczyzną
      przed ślubem, i on nic od niej nie chce, to niech się tak nie
      cieszy! To pewnie jest gej!". Czy to już śmieszne, czy tragiczne -
      każdemu pod rozwagę smile
      • oprs Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 17:49
        Z moich znajomych par mieszkających razem przed ślubem w czystości zostało 0%,
        więc może proboszcz ma trochę racji. Emocje można kontrolować, ale statystyka
        wie swoje. A działać będą nie tylko emocje, ale też feromony. Jeśliby nie
        działały to chyba należałoby się zastanowić dlaczego. I czy jest sens takie
        testy robić na sobie?
        • freckly Re: kurs przedmałżeński 11.12.07, 10:47
          Można wcale NIE mieszkać ze sobą przed ślubem, a i wówczas czystości nie
          zachować. To naprawdę nie ma nic do rzeczy!!!
          • ypeeh Re: kurs przedmałżeński 11.12.07, 21:00
            Dokładnie, jedno z drugim nie ma nic do rzeczy. Z tego co nam powiedział inny
            ksiądz podczas nauk, oficjalna wykładnia kościoła jest jednak taka, że nie
            powinno się mieszkać razem przed ślubem, gdyż daje się złe świadectwo innym.
            Jednym słowem gorszy się innych ludzi, gdyż - w przeciwieństwie do prawa
            świeckiego - kościelne "prawo" stosuje w tym momencie domniemanie winy
            (popełnienia grzechu). Czy to Bóg wymyślił taki durny przepis, czy człowiek
            dopomógł?
    • lesio5 Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 17:15
      Nie ma obowiązku chodzenia na nauki przedmałżeńskie. Póki co ślub kościelny nie jest jeszcze w Polsce obowiązkowy.
      • paulawr Polecam kurs weekendowy na ktorym ja bylam 10.12.07, 17:49
        bylam na swietnym kursie przedmalzenskim, dzieki niemu lepiej
        poznalismy sie z narzeczonym , bylo tam 50 osob i wszystkie pary
        byly zachwycone. podaje kontakt www . malzenstwo . pl (tylko bez
        tych spacji oczywiscie)
      • agnieszka.aim Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 18:04
        kurcze.. wychodzi na to, że wielka grzeszniczka ze mnie.. wink
        antykoncepcji używam, mieszkam z facetem przed ślubem.... big_grin ale
        myślę, że księdzu nie będę się tym chwalić..
        Z tego co piszecie, to same skrajności.. albo śmiesznie, albo
        tragicznie..
        Ja jeszcze nie zaczęłam chodzić ale mam nadzieję, że będzie
        przynajmniej znośnie smile
        • paulawr Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 18:08
          na tym kursie na ktorym ja bylam nie bylo zadnego oceniania tylko
          switny ksiadz ktory sie cieszyl z decyzji o slubie par ktore
          mieszkaja razem/maja dzieci itd. wczoraj wrocilam z tego kursu i
          byly tam takie pary i nikt im tego nie wypomnial.
          • agnieszka.aim Re: kurs przedmałżeński 10.12.07, 18:13
            i świetnie! właśnie o to chodzi smile żeby kościół miał zdrowe
            podejście do życiowych spraw smile
      • drinkit Re: kurs przedmałżeński 11.12.07, 13:22
        lesio5 napisał:

        > Nie ma obowiązku chodzenia na nauki przedmałżeńskie. Póki co ślub
        kościelny nie
        > jest jeszcze w Polsce obowiązkowy.

        Rozumiem ze wg. Ciebie do kursow przedmalzenskich nalezy podchodzic
        bezkrytycznie?
    • omfala Re: kurs przedmałżeński w Katowicach 14.12.07, 14:25
      Czy ktoś wie, gdzie warto, a gdzie nie warto iść na kurs w Katowicach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka