podziekowanie za prezent

18.10.07, 21:10
otrzymalam na kartce, po kilku tyg. od wesela podziekowanie od bratanicy meza
za prezent i zyczenia z uwaga ,ze dziekuja ,ale im przykro,ze NIE CHCIELISMY
uczestniczyc choc jestesmy blska rodzina.Mieszkamy kilkaset km dalej ,maz
pracuje jeszcze dalej,o slubie dowiedzielismy sie na mc przed terminem,dlatego
czuje sie dotknieta takim zachowaniem.Rodzina meza sie dąsa,cali w
pretensjach.Moze za malo wyslalam ..tylko 1000 zł.Nawet adresu nie podali
,abym mogla ustosunkowac sie do tych zarzutow,wysle wiec chyba na adres
rodzicow....
    • miska_malcova Re: podziekowanie za prezent 18.10.07, 21:33
      Wiesz, jeśli tak Was potraktowali - bardzo niegrzecznie, to swiadczy tylko o
      nich. Nie bardzo rozumiem te zarzuty i wylewanie żółci. Macie wszystko rzucić i
      przyjechać? Komuś zabrakło rozumu. Nie przejmuj się, chociaż rozumiem, ze jest
      Wam przykro
      • pelagia_pela Re: podziekowanie za prezent 19.10.07, 08:09
        No ale o co chodzi? Podziekowali za prezent, napisali ze bylo im
        przykro - no moze niefortunnie napisali ze nie chcieliscie
        przyjechac - mogli napisac ze nie mogliscie uczestniczyc w
        uroczystosci.
        Ja wolalabym zeby ktos przyjechal na moj slub i np dal duzo miejszy
        prezent lub wcale prezentu nie dal niz nie przyjechal a wyslal
        forse - obecnosc jest wazna a nie kasa.
        Wyjasnilas mlodym powody dla ktorych nie bylas na weselu przed
        uroczystoscia? Bo ja widze jeden powod - mieszkacie daleko
        (wzglednie) - wiec taki powod mnie nie przekonuje.
    • myszanka Re: podziekowanie za prezent 19.10.07, 10:31
      Myślę, że odległość to taka "słaba przyczyna odmowy". Bo często jest
      tak, że goście z zagranicy staną na uszach i przyjadą a goście z
      miasta obok powiedzą, że nie przyjadą, bo to kłopot dla nich. Często
      jest tak, że Ty mówisz że nie możesz, a ktoś myśli, że nie chcesz. I
      później rodzina myśli sobie "ten się postarał, a tamtemu nie chciało
      sie tyłka ruszyć, bo nami gardzi". Jak ktos powie takie zdanie, to
      nikt inny go nie sprostuje, bo nieobecni nie mają racji. I mimo
      tego, że przesłaliście im duży prezent, to i tak byliście tymi
      złymi. Masz rację, że nie powinni napisać wprost, że nie chciałaś
      uczestniczyć. I nie poradzisz właściwie na to nic. Myślę, że cała
      ta sytuacja wynika niestety z nieobycia i braku kultury młodych.
      Możesz albo im powiedzieć wprost, że zrobili Ci przykrośc i nie masz
      ochoty na kontynuwanie znajomości z nimi (co może ich skłonić do
      szukania metody złagodzenia sytuacji), takie zdecydowane stanowisko
      jest lepsze od patrzenia się na rodzinę, która ma dziwne pretensje.
      • alexls Re: podziekowanie za prezent 19.10.07, 16:23
        ladnie ze odeslali podziekowanie za prezent - ale czy naprawde uzyli
        sformulowania "NIE CHCIELISCIE??" uczestniczyc w uroczystosci??
    • ela_anna Re: podziekowanie za prezent 19.10.07, 22:29
      dziekuje za odp.Pod wplywem chwili potrzebowalam obiektywnej oceny.Slowa -nie
      chcieliscie ... choc jestescie najblizsza rodzina ze strony taty -sprawily mi
      poprostu przykrosc.Tymbardziej,ze o tym fakcie powiadomilismy..Maz nie byl w
      stanie pokonac 1500 km w te i z powrotem w czasie jednego weekendu,a o wolnym w
      pracy nie moglo byc mowy.Podobna sytuacja ze mna,urlop wykorzystany.Slub byl
      owiany tajemnica,na mc przed zaproszenie,a to przeciez nie imieniny ,na ktore
      mozna sie wybrac zahaczajac po drodze do kwiaciarni.Poza tym przez cale zycie
      swieta i uroczystosci obchodzili we wlasnym gronie,ostatnio usilnie zalezy im na
      blizszych wiezach.Nasze dzieci sa sobie obcy.A przeciez rodzina sie jest ,a nie
      bywa.Chyba jednak podziekuje za te wymowna karte,na ktorej nie ma adresu
      zwrotnego...
      • paula2306 Re: podziekowanie za prezent 20.10.07, 19:04
        Niestety tak to czasem w rodzinie bywa...Ja miałam to samo z
        kuzynką, która zaprosiła nas na wesele organizowane na drugim końcu
        Polski. Nie mogliśmy pojechać, więć kupilismy prezent i chcieliśy go
        wręczyć Młodym, a oni się obrazili, że nie przyjedziemy na wesele i
        odmówili przyjęcia prezentu...Zrobili aferę na całą rodzinę, że
        olaliśmy ich. Nie przejmuj się, z niektórymi nie można dojść czaem
        do porozumienia. Teraz ja wchodzę za mąż i wiem, że ona też do mnie
        nie przyjedzie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja