Dziewczyny,
zaplanowaliśmy ślub 22 listopada

)
Najprawdopodobniej będzie już zimno, a ja jestem raczej zmarźluchem (na
szczęście kościół mały, będzie ogrzany).
Wiem, że jeszcze sporo czasu, zastanawiam się jednak nad jakimś okryciem
sukienki. Płaszczykiem-może nie stricte zimowym, lecz nie cieńkim bolerkiem.
Nie chciałabym w nim jednak wyglądać jak miś polarny i by psuł cały urok
sukni,lecz raczej by podkreślał urodę

Sukni oczywiście narazie nie mam, tak tylko pytam, bo jako, że jest styczeń to
może zaglądają tu jeszcze jakieś zimowe panny młode i podsuną pomysły lub
jakieś linki.
Trochę już szukałam, nie udało mi się jednak znaleźć nic ładnego.
z góry dziękuję za propozycje.
pozdrawiam