sierpniowa_julka 12.01.08, 13:32 jakie są Wasze opinie i odczucia odnośnie tego artykułu: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,4830814.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotrabina Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 14:23 "Ceremonia w kościele wymaga też od młodych znacznie więcej zachodu. Trzeba mieć drogą suknię ślubną, przejść kurs przedmałżeński, znaleźć dwóch świadków, którzy pójdą do spowiedzi i przystąpią do komunii świętej, co nie zawsze jest takie łatwe." Co za bzdura??? 1. suknia i jej cena to wybór Panny Młodej, nie spotkałąm się z wymogiem dot. stroju w kościele i nie wszystkie osoby z mojego otoczenia brały ślub kościelny w sukni! 2. kurs przedmałżeński-to akurat prawda-trzeba-ale czy naprawdę był taki straszny? ja wspominam miło 3. to dla mnie HIT!!! Miałam świadków, którzy ani do spowiedzi ani do komunii nie poszli więc jeśli o ten aspekt chodzi nie widzę różnicy pomiędzy kościelnym a cywilnym ślubem refleksja autorki artykułu powinny zadać sobie troszkę trudu i sprawdzić rzetelność podawanych informacji Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 15:55 > "Ceremonia w kościele wymaga też od młodych znacznie więcej zachodu. Trzeba mie > ć > drogą suknię ślubną, przejść kurs przedmałżeński, znaleźć dwóch świadków, którz > y > pójdą do spowiedzi i przystąpią do komunii świętej, co nie zawsze jest takie ła > twe." > > Co za bzdura??? Dlaczego bzdura? Ceremonia kościelna zawsze wymaga więcej zachodu niż cywilna (akurat ten fragment o świadkach jest nieprawdziwy, z tym sie zgodzę), nawet fizycznie musisz sie więcej nabiegać. ślub cywilny może dostać każdy, a przecież istota kościelnego ślubu polega na tym, żeby brali go ci, którym "chce sie załatwiać" kursy, poradnie, itp., czyli osoby którym na tym wszystkim zależy. Czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kotrabina Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 16:07 > Ceremonia kościelna zawsze wymaga więcej zachodu niż cywilna nie twierdzę, że nie, tylko że autor tekstu jako dowód tej skomplikowanej procedury wymienia tylko 3 "rzeczy",z czego dwie są wierutną bzurą - ta o świadkach i sukience > istota kościelnego ślubu polega na tym, żeby brali go ci, którym "chce sie > załatwiać" kursy, poradnie, itp., czyli osoby którym na tym wszystkim zależy. > Czyż nie? oczywiście, że tak i dlatego wciąż uważam powody podane w artykule jako te "decydujące" o większości kościelnych ślubów jako bzdurne mój suwaczek Odpowiedz Link Zgłoś
maiwlys Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 16:11 Tak Ale z ta suknia to przesada, mysle ze ksiadz by mnie ni wygonil gdybym nie miala slubnej sukni tylko skromna sukienke To juz wybor panny mlodej Co do art. to jakies mieszane odczucia mam, ani nie odbieram go pozytywnie ani negatywnie Odpowiedz Link Zgłoś
kotrabina Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 16:14 A z weselem nie przesada? Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 ale sie popisali w tym artykule... 12.01.08, 16:31 madrośc ludowa, zamiast porzadnego artykułu. kto powiedział, że ślub kosdcielny wymaga wyspowaidanego i skomuniowanego świadka, jakie wesele na 150 osób i jaka biała suknia? Głupoty i tyle. nareszcie zaczyna sie robic normalnie, moze wreszcie doczekamy czasów kiedy ludzie nie majacy ochoty naślub koscielny beda brali slub w USC, a nie w kościółku,po to, zeby rodzina sie odczepiła. Ślub jest warościa dla mnie, bo chciałam wspólnie zyc z człowiekiem któreho kocham, a nie dlatego, ze władza państwowa (albo koscielna) kazała mi jakies wymogi formalne spełniać. Podchodze do mojego slubu powarznie, bo i tego człowieka, któremu obiecałam, że zrobie wszystko by moje małżeństwo było zgodne, szcześliwe i trwałe, traktuje poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pokojnr3 Re: ale sie popisali w tym artykule... 12.01.08, 20:07 autorowi raczej nie chodziło o to, ze na koscielnym trzeba miec piekną białą suknie, ale o to, ze zazwyczaj kościelny z tym sie wiąże- taka tradycja. Na cywilny mozesz isc w garsonce, garniturze, czymkolwiek, a na koscielnym nie wyglądałoby to tak naturalnie jak na cywilu. Co do swiadków- oczywsicie, nie musza byc u spowiedzi, nie musza przyjmowac komunii. Ja natomiast znalazłam sie w innej sytuacji- "moja" panna młoda (byłam siwadkowa) powiedziała mi, ze powinnam wziac komunie, bo rodzina i goscie patrza i takie tam. Powiedziała to, gdy wychodziłysmy z domu do kosciola. Gdyby nie to, ze to ona była najwazniejsza w tym dniu powiedziałabym jej- wal się. Ale nie chciałam robic szopek, wiez wziełam komunie bez spowiedzi. nawet jako osoba niepraktykujaca i własciwie niekatoliczka czułam sie głupio. Zreszta moje przezycia odstawmy na bok- we wszystkich znanych mi przypadkach siwadkowie przyjmowali komunie, nawet jesli nie do konca mieli ochote. ja biore cywilny. Z róznych powodów, kwestia poglądów jest najważniejsza, ale to nie miejsce na taka dyskusję. Powiem tylko, ze na nauki przedmałżeńskie nie zaciągnięto by mnie zadna siłą. Jednym z ogromnych plusów cywila jest jego koszt - kilkakrotnie mniejszy niz w kosciele. Troche to absurdalne... Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: ale sie popisali w tym artykule... 12.01.08, 21:16 pokojnr3 napisała: Na cywilny mozesz isc w garsonce, garniturze, > czymkolwiek, a na koscielnym nie wyglądałoby to tak naturalnie jak > na cywilu. > No, nie wiem, czy pójscie w "byle czym" do ślubu jest naturalne. na głópia rozmowe w sprawie pracy nikt poważny nie pójdzie w byle czym, tym bardzie do slubu (własnego) > > "moja" panna młoda (byłam siwadkowa) powiedziała mi, ze powinnam > wziac komunie, bo rodzina i goscie patrza i takie tam. Powiedziała > to, gdy wychodziłysmy z domu do kosciola. Gdyby nie to, ze to ona > była najwazniejsza w tym dniu powiedziałabym jej- wal się. a szkoda, że tak nie powiedziałas, tudziez nie odpowiedzialas jej, że owszem pod warunkiem, że noc poslubna na odbyc po bożemu (czyli bez tej antykoncepcji), bo "wszyscy" bedą patrzeć we wszystkich > znanych mi przypadkach siwadkowie przyjmowali komunie, nawet jesli > nie do konca mieli ochote. mój mąż nie brak komunii, bo nie miał ochoty i poza tym niewierzący. Więc jak sie nie chce to sie nie robi szopki > ja biore cywilny. Z róznych powodów, kwestia poglądów jest najważniejsza, ale to nie miejsce na taka dyskusję. Powiem tylko, ze na nauki przedmałżeńskie nie zaciągnięto by mnie zadna siłą. Jednym z ogromnych plusów cywila jest jego koszt - kilkakrotnie mniejszy niz w kosciele. z powodów przekonań mój slub był tez w obrządku swieckim (czyli w ratuszu), bo nikt by mnie nie przymusil do pojscia do koscioła, bo tak ładnie, tradycyjnie, a co rodzina powie itd Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: ale sie popisali w tym artykule... 12.01.08, 22:17 Mialas slub jednostronny? Nupturienci musza przyjac komunie podczas sakramentu (chyba ze jest to slub jednostronny), poza tym osoba niewierzaca nie jest czlonkiem KK - jest ekskomunikowana i chyba glupio, by czlowiek niewierzacy, ale szanujacy siebie i innych klamal przy skladaniu protokolu i wierze, ktorej po prostu nie ma?? A slub z ekskomunikowanym jest niewazny. Natomiast wielu ksiezy odmowi wyboru swiadkow, jesli nie sa onipraktykujacy (zreszta taki jest chyba sens wyboru swiadkow w kosciele - ale nacisk psychiczny na osobe niepraktykujaca, ktora ma swiadkowac, aby poszla do spowiedzi i przyjela komunie uwazam za lekki skandal i niedojrzalosc religijna). Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia04.08.2007 Re: ale sie popisali w tym artykule... 12.01.08, 23:08 pozwolisz, że sie powtórze, by udzielic odpowiedzi na twoje pytanie: "z powodów przekonań mój slub był tez w obrządku świeckim (czyli w ratuszu)" czy masz jeszcze jakies watpliwości? czy to nie jest dostatecznie jasno, więc skad wzięłas ten slub jednostronny?! Reszta wywodów też jest błedna: 1. Nupturienci wcale NIE MUSZĄ przyjąć komunii, mimo, że kan. 1065 § 2 do tego usilnie zaleca. 2. bzdurą jest też stewierdzenie: "osoba niewierzaca nie jest czlonkiem KK - jest ekskomunikowana". Członkiem kk owszem nie jest, nie jest tez ekskomunikowana. 3. kolejne błedne stwierdzenie: "A slub z ekskomunikowanym jest niewazny". Ślub jest WAŻNY, bowiem domniemywa sie wazność zawartego związku małżenskiego, żeby obalic to domnieanie musisz przeprowadzic dowód na istnienie przeslanek czyniacych małżenstwo nieważnym. Musi ci sie to jeszcze udać przed dwiema intancjami sądu koscielengo. Przepisy nt niewazności są tu: www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r2.html www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r3.html www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r4.html 4. co do "dodatkowych" wymogów stawianych swiadkom, to polecam literature kan. 1108 § 1. "Tylko te małżeństwa są ważne, które zostają zawarte wobec asystującego miejscowego ordynariusza albo proboszcza, albo wobec kapłana lub diakona delegowanego przez jednego z nich; a także wobec dwóch świadków." Ksiądz nie ma prawa ingerowac w wybór świadków, moga byc muzulmanami, zielonoswiatkowcami, czy niewierzącymi. Ma byc ich 2 i maja byc pelnoletni. Oni maja ŚWIADCZYĆ o fakcie zawarcia małzenstwa, a do tego nie potrzebne jest praktykowanie. Ps. czytaj ze ZROZUMIENIEM zanim dasz popis grafomanii i durnego moralizatorstwa Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: ale sie popisali w tym artykule... 13.01.08, 13:47 Ateizm osoby ochrzczonej w KK prowadzi do jej ekskomuniki (inne przeslanki tej kary: aborcja, atak na papieza, wyswiecanie duchownych bez zgody biskupa etc). Faktycznie blednie zinterpretowalam uwage o mezu. Swiadomy slub z osoba niewierzaca dwustronny, czyli swietokradczy , to klasyczny przypadek sakramentu niewaznego (tez odsylam do teologow katolickich). Stwierdzenie niewaznosci przed sadem biskupim gwarantowane - poza tym istotniejsza dla osob wierzacych jest bezdyskusyjna niewaznosc przed Bogiem (w swietle nauki KK). Nie moralizowalam, podalam tylko wykladnie nauki KK, ktora nie kazdemu jest znana. Co do swiadkow - poinformowalam, ze ksieza czesto na to nie ida, by byly to osoby niepraktykujace w KK (czytanie ze zrozumieniem sie klania - nie badz agresywna wzgledem mnie, lepiej patrz na swoje bledy). Co do komunii - czasem slub ma forme nabozenstwa (np. jednostronny) i wtedy mozna z niej zrezygnowac. Dodam, ze informacje moje czerpie z lektury pism teologow katolickich + bezposrednio od osoby duchownej blisko kurii biskupiej. To tez grafomanii? Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna-szamana Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 12.01.08, 23:12 aale bzdury a czyli po slubie cywilnym trzeba miec skromne przyjęcie a po kościelnym huczne weselisko ??? czyli nie mozna po slubie kościelnym zrobic skromnego obiadu a po cywilnym (w ogóle wg autorki nie pasuje iśc w białej sukni) zrobić weselicha na 100 ludzi ? śmieszne bo teraz każdy chyba robi po swojemu. a ja jestem niewierząca. czy tylko dlatego że nie chodże do kościoła mam zrezygnowac z sukni, zabawy do bialego rana, fotografa itp ??? i z tego co tu czytam , ludzie robią przyjącie na 30 osób także po slubie kościelnym, rodzaj ślubu nie ma chyba znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 00:02 Czepiacie się tak, jakbyście dopiero z tego artykułu dowiedziały się, że zgodnie z tradycją to do kościoła idzie się w białej sukni z welonem i to po ślubie kościelnym robi się weselicho na całą wieś, a cywilny jest mniej pompatyczny. Teraz to się zmienia i jest większa swoboda, na szczęście, ale do niedawna inny model był naprawdę rzadkością. Poza tym - mało znacie dziewczyn bardzo umiarkowanie wierzących, które jednak chcą mieć ślub kościelny, żeby iść w bezie przez kościół i żeby organy grały? No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_powolny12 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 01:34 A przez urząd się nie da> Hahaha. Prawo pozwala aby przysięgę ślubną urzędnik stanu cywilnego przyjął także po za urzędem. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 13:49 Ja natomiast z wielka przykroscia obserwuje "mode", ze "nie bierzemy slubu koscielnego, choc jestemy wierzacy, ale nas an niego nie stac"...Ludzie myla oprawe z sakramentem (wstretne jest tez, ze wielu ksiezy wyciaga lape po pieniadze zamiast sie skupic na swiadomosci religijnej i dojrzalosci przyszlych malzonkow:/). Odpowiedz Link Zgłoś
motylek4444 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 14:58 annajustyna napisała: > Ja natomiast z wielka przykroscia obserwuje "mode", ze "nie bierzemy slubu > koscielnego, choc jestemy wierzacy, ale nas an niego nie stac"...Ludzie myla > oprawe z sakramentem (wstretne jest tez, ze wielu ksiezy wyciaga lape po > pieniadze zamiast sie skupic na swiadomosci religijnej i dojrzalosci przyszlych > malzonkow:/). Popieram w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 15:20 Może artykuł nie jest zbyt dobrze umotywowany, ale wystarczy poczytać posty na tym forum, żeby się przekonać ile formalności trzeba załatwić przez ślubem kościelnym: nauki przedmałżeńskie 10 tygodni(?), poradnia przedmałżeńska, konieczność wykazania się wykresami płodności,ewntualne kłopoty ze strony księdza jeśli się okaże ze para mieszka razem, wypełnianie sążnistych protokołów, nie mówię o takich dodatkowych sprawach jak licencja na zawarcie ślubu poza parafią itp. Ile katoliczek omija to wszystko jak może, naginając przepisy kościelne do własnego widzimisię. Nie wiem czy biorąc pod uwagę wybiórcze podejście do przepisów kościelnych ślub cywilny nie wypada poważniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 17:18 jesli ktos rezygnuje z koscielnego bo trzeba duzo zalatwiac to ladny z niego chrzescijanin autorkom artykulu pragne powiedziec, ze wzielam cywilny bo nie chodze do kosciola a nie z powodu jakis sobie ulatwien. z misternymi przygotowaniami, w pieknej slubnej sukni i ze wspanialym przyjeciem - tak jak kojarzyl mi sie slub, tak go wzielam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagps Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 17:20 a prof sam badan chyba nie robil. ciekawe czy pytal mlodych wychodzacych z urzedow dlaczeho cywilny? Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_brown_69 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 22:49 Artykul jest ponizej poziomu srednio dbajacego o swa reputacje dziennikarza. Ciekawa jestem z iloma parami bioracych slub cywilny p. Lewinska i p. Lubecka rozmawialy, skoro tak definitywnie stwierdzily, ze priorytetem (wymienionym w ich artykule na pierwszym miejscu) dla tych par jest latwiejszy ewentualny rozwod. To jest wrecz obrazliwe... Moja siostra miala slub koscielny, biala suknie i uroczysty obiad do godz. 22. Ja bede miala slub cywilny, biala suknie i zabawe do bialego rana. Czy ktoras z nas wybrala normalna lub nienormalna wersje slubu? Czy ktoras z nas mniej dbala o oprawe i detale? Nie! Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 13.01.08, 23:59 Faktem jest jednak, że załatwienie formalności związanych ze ślubem cywilnym jest o wiele prostsze niż tychże związanych ze ślubem koscielnym. Nie chodzi o organizację przyjęcia, suknię, oprawę, bo to są sprawy regulowane indywidualnie. Odpowiedz Link Zgłoś
sierpniowa_julka Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 14.01.08, 00:13 Załatwienie ślubu cywilnego jest pod względem formalności prostsze, ale nie sądzę, by ktoś z powodu formalności rezygnował z ceremonii wyznaniowej, jeżeli taka dla niego znaczy więcej niż cywilna (co nie jest równoznaczne ze stwierdzeniem przeze mnie, iż ślub kościelny jest ważniejszy od cywilnego!)... Autorki artykułu stereotypowo podeszły do kwestii ślubów bez zbytniego zagłębiania się w tematykę zmian socjologicznych, które zaszły w społeczeństwie w przeciągu ostatnich kilku/kilkunastu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Miłość wierność i uczciwość przysięgamy w urz 14.01.08, 19:35 A ilu przepraszam jest katolików, którzy w 100% poważnie traktują wszystkie nakazy wiary i kościoła dotyczące ślubu i związku małżeńskiego? Jedni olewają kursy, drudzy NMPR, jeszcze inni mają gdzieś powstrzymanie się od współżycia przed ślubem itd. W tej sytuacji znaczenie ślubu kościelnego też się dewaluuje. Ile na tym forum jest osób, które się deklarują jako takie, dla których ślub kościelny jest jedynym możliwym z uwagi na przywiązanie do wiary katolickiej, ale zaraz zaznaczają, że mieszkają ze sobą od paru lat, stosują środki anty i nie stosują się do różnych wskazań kk. Polak katolik to często człowiek bardzo mało praktykujący, który wobec piętrzących się formalności ślubnych często rezygnuje ze ślubu kościelnego. Odpowiedz Link Zgłoś