villemo86
30.03.08, 13:48
Nie wyobrażacie sobie nawet jak się cieszę, że wybór sukni mam
już za sobą. Strasznie mnie męczyło to rozbieranie się i "obmacywanie" przez jakieś babska. Chociaz muszę przyznać, że
większość salonów jakie odwiedziłam miały rewelacyjną obsługę.
Na początku miałam ochotę na coś z kolekcji Madonny, bo muszę
przyznać, że jest piękna, ale szybko mi się odwidziało jak weszłam
do ich salonu. Salon jest czynny do 18, a mnie ze względu na pracę
udało się tam dotrzeć parę minut przed 17. Gdybyście widziały
jakie oburzone były panie, że wchodzę o tej godzinie! Jedna nawet
wprost mi powiedziała, że przychodze za późno (miały godzinę żeby
chociaż mi coś pokazać i jestem pewna, że 3,4 suknie mogły by
ze mną mierzyć). Powiedziałam, że chciał bym zobaczyć taki i taki
model. Pani nawet nie spoglądajac w moją stronę powiedziała, że
mam do nich zadzwonić i umówić się w innych godzinach. Byłam okropnie zniesmaczona i skutecznie babsztyle wyleczyły mnie
z tej przepięknej kolekcji. Czy też miałyście takie przejścia
w tych "renomowanych" salonach z "renomowaną" obsługą?