Dodaj do ulubionych

Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia

05.06.08, 08:57
Dziewczyny mam pytanie czy po garnitur do ślubu chcą z wami jeździć
również Wasze przyszłe tesciowe?? Ja już nie mam siły na moja ona
chce nawet jechać bo garnitur który mój narzeczony kupuje sobie jako
gośc na wesele i oczywiście po ślubny też, Dodam ze nawet nie
bedzsie ich przymierzał bo będzie miał szyty na maire czyli nasze
zakupy polegaja na zdjęciu miary i wyborze materiału. Ale ona uważa
że powinna jechać bo czuje sie nie potzrebna. No poprostu mam dość
ona nie może zrozumieć ze jej syn jest już dorosłym facetem który za
dwa miesiące zaklada rodzine. Dla mnie to cos nie tak żeby dorosły
facet jechał z mamusia po spodenki.Dodam ze jak siostra mojego
faceta brała 3 lata temu ślub cywilny to nie pojechała z nia po
sukineknę tylko ja z nią byłam. O co w tym wszystkim chodzi? Czy
moze ja jestem jakaś przewrażliwiona??
Obserwuj wątek
    • listekklonu Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:01
      To ja może zapytam, kto płaci za garnitur? Ty i narzeczony, czy przyszła teściowa?
    • iizabelaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:02
      smile))) Ja też uważam że to jakaś paranoja żeby dorosły facet jeździł z mamusią na
      zakupy smile Ja z moją teściową miałam problemy ale na zakupy z nami całe szczęście
      nie chciała jeździć. Zresztą nie pozwoliłabym na to, żeby się wtrącała w nasze
      życie. Jak teraz chciałaby decydować o garniturze to co będzie potem. smile
    • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:07
      W sumie zgadzam się, że zakupy ubraniowe można robić samemu, ale z drugiej
      strony, dlaczego żadnej nie dziwi, kiedy sukienkę panna młoda wybieram z:mamą,
      babcią, przyjaciółką, siostrą, przyszłą szwagierką, albo kilkoma naraz z
      powyższego? Też w końcu dorosła jest.

      • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:10
        Za garnitury akurat palci narzeczony. Za reszte wydatków młodego
        płacą rodzice bo tak się zadecydowali dwa lata temu.
        Odnośnie wyboru sukni panny młodej to racja wybierałam ja z mamą ale
        uwierzcie mi ze jeżeli Pan mlody mógłby ja widzieć przed ślubem to
        wybierałabym ją włąśnie z nim. Taka jest różnica moim zdaniem.
        • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:16
          ze jeżeli Pan mlody mógłby ja widzieć przed ślubem to
          > wybierałabym ją włąśnie z nim.
          >Taka jest różnica moim zdaniem.
          OK, masz prawo do postrzegania takiej różnicy. W sumie młody jest poszkodowany,
          zero niespodzianki i zaskoczenia w oczach przyszłej żony. Ale dalej obstawiam,
          że sytuacja zakupów syna z matką niewiele się różni od zakupów córki z matką. I
          tu matka, i tu matka. Nie dyskryminujmy matek ze względu na płeć dziecka.
          • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:54
            Moja teściowa nadal kupuje ciuchy swojemu młodszemu synowi, który ma... 23 lata,
            a on sobie na to pozwala, bo nie bardzo go interesują spodnie i koszulki itd. Ku
            niezadowoleniu swojej mamusi mój mąż jest inny. Wszystko zależy więc od osobysmile
            • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:59
              Ależ oczywiście, że wszystko zależy od osób. Skoro młodszy nie protestuje...
              Poza tym koszulki, spodnie itd. a kupowany z okazji ślubu {zakładam, że jeden w
              życiu] garnitur to jednak mała różnica.
            • kamisiunia Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:51
              nati.82 napisała:

              > Moja teściowa nadal kupuje ciuchy swojemu młodszemu synowi, który ma... 23 lata
              > ,
              > a on sobie na to pozwala, bo nie bardzo go interesują spodnie i koszulki itd

              Hehe, mojemu facetowi tez mama kupuje czasem spodenki [ale tylko krotkie, nie ma
              krawca w oczach, zeby dobrac dlugie wink)))] i koszulki wink))) Ale dlatego, ze ona
              uwielbia lazic po sklepach i jak cos wypatrzy to kupi, a on tego nienawidzi wink
              Ja tez mu kupuje wink Nie sadze, zeby bylo w tym cos nienormalnego. Jak moj facet
              na to reaguje? Zaglada do szafy, mysli "o, nowe spodenki/koszulka/majtki" i cos
              ubiera big_grin
          • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:06
            aska90 napisała:

            Ale dalej obstawiam,
            > że sytuacja zakupów syna z matką niewiele się różni od zakupów córki z matką. I
            > tu matka, i tu matka. Nie dyskryminujmy matek ze względu na płeć dziecka.

            Oj, tu się nie zgodzęsmile Gdyby facet/ narzeczony jechał na zakupy garniturowe z
            ojcem...no, to byłoby jeszcze do zaakceptowaniasmile Ale z mamą, to chyba tylko
            maminsynek albo facet, który nie ma swojego zdania i pozwala, żeby mamusia we
            wszystko ingerowałasmile
            • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:14
              Inna sjest sytuacja, jeśli prosi się mamę czy teściową o poradę, tak było u nas
              w sprawie menu, a inna, gdy chcą wszystko za nas ustalać. Naprawdę można nie
              mieć ochoty organizowania wesele pod okiem matek!
              • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:26
                Zgadzam się ze moze się odechcieć. co innego poprosić o pomoc. Ja
                dow wódki się nie wtrącam.Przeciez to nasz ślub i normalne jest ze
                nawet w przypadku wyboru garnituru to dla mojego narzeczonego liczy
                sie tylko moje zdanie. Ale ja pisałam o garniturze zwykłym jeszcze
                nie ślubnym.
            • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:25
              OK, idźmy dalej: lepiej, żeby ingerowała narzeczona. W końcu dla przyszłej żony
              lepszy mąż pantoflarz niż maminsynek. Tyle że ani jeden osobnik, ani drugi z
              samodzielnie myślącym i podejmującym decyzje mężczyzną ma niewiele wspólnego.
              Po prostu, jeśli pannie młodej przeszkadza przyszła teściowa, to cokolwiek zrobi
              matka młodego będzie złe. Ot życie, bywa. Ale sytuacji nie zazdraszczam.
              • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:29
                Mogłaś nie dostrzec delikatnej różnicy, że mąż będzie żył z żoną, a nie mamusią
                i różne decyzje będą podejmować wspólnie - trudne słowo, bo jak na razie z
                twojego toku myślenia(?) wynika, że najlepiej będzie, jak wszystko ten biedy
                facet zrobi sam.
                • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:32
                  Nati,znów zestawiasz kurczaka z orłem. Zakup ubrania a zakup mieszkania ma inną
                  rangę ważności. Chyba że rzeczywiście w twoim stadle absolutnie każdą decyzję
                  podejmuje się wspólnie. Wasz wybór, dla mnie marnotrawienie czasu, żeby
                  dyskutować o zakupie bluzki, majtek, skarpetek i dżinsów. Są ciekawsze tematy do
                  rozmowy.
                  • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:34
                    Jakim tematem do rozmowy może być zakup majtek??? Ale czy to oznacza od razu, że
                    facet musi iść sam do salonu, żeby kupić garnitur?
                    • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:37
                      Ale czy to oznacza od razu, ż
                      > e
                      > facet musi iść sam do salonu, żeby kupić garnitur?
                      A musi kupować z narzeczoną? Nic nie musi.
                    • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:39
                      > Jakim tematem do rozmowy może być zakup majtek???
                      Przecież sama pisałaś o podejmowaniu decyzji z zoną. Podejmowanie decyzji
                      zakłada rozmowę, czasami dyskusję. Można i o majtkach dyskutować, skoro decyzja
                      ma być wspólna;p

                      Ale czy to oznacza od razu, ż
                      > e
                      > facet musi iść sam do salonu, żeby kupić garnitur?
                      Facet niepełnosprawny? W życiu w garniturze nie chodził ani żadnego sobie nie
                      kupił?
              • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:34
                aska90 napisała:

                > OK, idźmy dalej: lepiej, żeby ingerowała narzeczona. W końcu dla przyszłej żony
                > lepszy mąż pantoflarz niż maminsynek.

                Wiesz, nie o to chodzi...Młodzi się zawsze dogadają,nie chodzi przecież o to,
                żeby narzeczona wywierała presję na swoim facecie - chodzi o zwykłe doradzenie -
                owszem, może to zrobić i mama, ale mam wrażenie, że żaden trójkąt nie jest dobry
                - nawet jeśli ma to być para młoda i teściowasmile

                A może wysłać tego faceta samego?smilewink Niech mu ekspedientki doradzająsmile będzie
                neutralniesmile Tylko z czym wróci z tych zakupów, to już nikt nie wiewink
                • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:36
                  że żaden trójkąt nie jest dobr
                  > y
                  > - nawet jeśli ma to być para młoda i teściowasmile
                  Pewnie że nie. Tyle że stawiać faceta między młotem i kowadłem, można się
                  wplątać w wieloletnie niesnaski. A nie daj Boże, jeszcze źle wybierze;D

                  > A może wysłać tego faceta samego?smilewink Niech mu ekspedientki doradzająsmile będzie
                  > neutralniesmile Tylko z czym wróci z tych zakupów, to już nikt nie wiewink
                  Jest to jakieś wyjście i przynajmniej panna młoda będzie miałą niespodziankę w
                  dniu ślubuwink
                  • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:43
                    aska90 napisała:

                    >
                    > > A może wysłać tego faceta samego?smilewink Niech mu ekspedientki doradzająsmile b
                    > ędzie
                    > > neutralniesmile Tylko z czym wróci z tych zakupów, to już nikt nie wiewink
                    > Jest to jakieś wyjście i przynajmniej panna młoda będzie miałą niespodziankę w
                    > dniu ślubuwink

                    Oj, coby tylko ta niespodzianka nie stała się przyczyną załamki Panny Młodejsmile
                    Bo np. ekspedientce zawsze się podobali Panowie Młodzi ubrali w
                    niekonwencjonalne kolorysmile)) A facet nie widzi tych kolorów za bardzowink
              • premeda Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:55
                Tutaj jest problem czyje zdanie ma być najważniejsze czy mamy czy
                narzeczonej, pozostaje tylko współczuć narzeczonemu, bo własnego
                zdania mieć nie będzie.
                • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:59
                  Szkoda słów na to co piszesz. Narczeczony ma sowje zdanie i jemu
                  nawet do dlowy nie przyszło żeby jechać z mamaą po zakupy. I otwrcie
                  jej powiedział ze nie jedzie. To jest własnie jego zdanie. O całej
                  sytuacji dowiedziałąm sie po fakcie.
                  • premeda Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:03
                    Skoro po fakcie i sprawa załatwiona to po co wątek na forum? Chyba
                    że cię jeszcze serducho odnośnie teściowej boli a na to my nic już
                    nie poradzimy.
                  • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:04
                    Ni wiesz, że niektóre panienki się tu dowartościowują głosząc szumne hasła o
                    niezależności?
                    • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 10:39
                      No właśnie mam takie wrażenie...O co chodzi?

                      Mój N. będzie jechał po garnitur ze mną, ale wczesnej robił rekonesans ze swoją
                      mamą. Tak samo było z moją suknią - szukałam z moją mamą, siostrą i
                      przyjaciółkami, a nawet z teściową i szwagierką. Ale ostateczną decyzję podjęłam
                      z N. (tak widział mnie przed ślubem w sukni).Moja przyszła teściowa czasem
                      kupuje ubrania mojemu N., a moja mama mi. Nie mamy nic przeciwko, nasze mamy
                      mają bardzo dobry gust, więcej czasu na buszowanie po sklepach, i więcej kasy
                      niż my. Nie czuję się z tego powodu zależna, a mój N. nie zostaje odarty z
                      męskości, bo mama kupiła mu sweter, a moja mi szal... Bez przesady.
                      • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 10:50
                        Niektóre gwiazdy na forum popadają w paranoję. Jeśli ktoś chce kupować garnitur,
                        suknię, ciuchy z mamą czy teściową, to dlaczego nie, jego wybór. Ale jeśli ktoś
                        nie chce, to też należy to zrozumieć. A już w ogóle nie rozumiem tych kobiet,
                        które w ramach równouprawnienia nie kiwną palcem, jeśli sprawa ich nie dotyczy,
                        bo w końcu mąż to nie święta krowa, sam sobie może garnitur kupić. Szkoda, że
                        nie pamiętają o tym, jak oczekują prezentów, kwiatów, wycieczek... Przecież same
                        sobie mogą kupić.
                        • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 11:38
                          No to mniej więcej się zgadzamy smile

                          Chociaż ja uwielbiam prezenty, kwiaty i wycieczki smile Ale fakt, że wymiana dóbr w
                          naszym stadle jest obustronna...
                        • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:34
                          >A już w ogóle nie rozumiem tych kobiet
                          Coś tam mamrotałaś o prawie do własnego zdania innych osób.

                          > które w ramach równouprawnienia nie kiwną palcem, jeśli sprawa ich nie dotyczy,
                          > bo w końcu mąż to nie święta krowa, sam sobie może garnitur kupić.
                          A gdzieś ty coś takiego przeczytała w tym wątku?

                          Szkoda, że
                          > nie pamiętają o tym, jak oczekują prezentów, kwiatów, wycieczek...
                          I znów piszesz o czymś, czego w tym wątku nie było. Chyba że znów uroiło ci się
                          w głowie. Może nie siedź tyle na słońcu, wyraźnie ci szkodzi.
                          • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:38
                            Widzę, że hrabianka się obudziła i ma ochotę wtrącić swoje trzy grosze. Niestety
                            jak zawsze bez treści merytorycznej.
                            • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:40
                              Zabrakło argumentów. Do przewidzenia było. Kłócisz się, lalcia, w tym wątku dla
                              samej idei kłótni. Miłej rozrywki;p
                              • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:42
                                dla idei to miasta zdobywanosmile
          • kamisiunia Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:53
            Ale dalej obstawiam,
            > że sytuacja zakupów syna z matką niewiele się różni od zakupów córki z matką. I
            > tu matka, i tu matka. Nie dyskryminujmy matek ze względu na płeć dziecka.

            Moim zdaniem, jak matka z corka, to ojciec z synem... W koncu to meskie zakupy, mamusia powinna isc na raczej babskie wink))
        • aniaoam Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:57
          Ja wybierałąm suknię ślubną z mężem. A jego garnitur wybieraliśmy we
          troje z teściową. Chciała z nami pojechac to pojechała, mówiła co
          myśli a mąż i tak wybrał garnitur kóry ja mu doradziłam i to było
          SUPER!!! To samo Ci radzę - pogadaj wcześniej z nażeczonym - niech
          bardzo grzecznie oleje zdanie mamy i wybierzcie we dwoje. Po ślubie
          ona na pewno zechce wtrącać się w inne, ważniejsze jeszcze sprawy w
          Waszym życiu - trzeba wypracować jakieś metody radzenia sobie.
          Grzeczna olewka nie jest zła!!!
          • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 14:00
            I Ciebie własnie posłucham aniaoam bo Ty poprostu masz racje i nie
            próbujesz mi wkręcac jakiejś nienawiści itp. Rozmawiałam z
            narzeczonym i powiadziaąłm mu jak chce to neich jedzie (chcoiaż to
            tylko o wzięcia wymairów chodzi) on się zgaodził ale uprzedził mnie
            ze delikatnie jej powie że dla niego liczy się moje zdanie a nie jej
            i musi się z tym pogodzic.
            • skara Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 17:59
              A może po prostu teściowa chce jechać bo jej to frajdę sprawia?
              Przecież to nic złego. Chce zobaczyć syna, doradzić i się poczuć
              doceniona i chwała jej za to. Syn przecież ma własne zdanie i gust i
              sam zdecyduje. Teściowa to też człowiek, w dodatku pewnie fajna
              kobieta skoro porządnego syna wychowała, i też chciałaby czuć się
              potrzebna.

              U mnie to w ogóle jest tak, że ja wybierałam sukienkę z mamą i
              siostrą (i wybrałam tę która mamie w ogóle się nie podoba) a mój
              połówek wybiera ze swoją mamą. Tak będziemy mieć oboje niespodzianki
              i fajnie nam z tym.
    • iksa_nl Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:09
      Mi to akurat pasuje. Ona pracuje w firmie, ktora szyje garnitury
      wiec zna się na tym. My ją na pewno na zakupy zabierzemy. Zreszta
      oceniać będzie krój i material [jakość] a nie kolor wink
      pozdrawiam
    • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:18
      naprawdę tak nie znosisz swojej teściowej? imho niepotrzebnie się
      nakręcasz. jeżeli jej faktycznie nie lubisz, to powiedz jej otwarcie
      co o tym myślisz i masz problem z głowy (na nabliższe 20 lat). a
      jeżeli ją lubisz to nie widzę powodu dla którego nie mogłaby z Wami
      wybierać garniaka.
      ja moją teściową bardzo lubię i fajnie się dogadujemy, ale chyba
      nawet jej przez myśl nie przeszło w jakikolwiek wtrącać się w
      organizację wesela (czy chodziło o wybór garnitury, menu, czy
      kwiatów w kościele smile
    • kasiaaaa24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:25
      A tak strasznie będzie Wam przeszkadzać Jej towarzystwo przez
      godzinę? Może chce czuć się potrzebna i nie zdaje sobie sprawy, że
      sobie nie życzysz Jej towarzystwa. Muszę poprzeć moją poprzedniczkę,
      że jakaś nienawiść od Ciebie bije w Jej kierunku. Może Ona wcale się
      nie będzie wtrącać, tylko jest ciekawa. Jak się będzie wtrącać, to
      zawsze można powiedzieć, że to Twój Narzeczony ma się w nim dobrze
      czuć. Nie buduj złych relacji z teściową jeszcze przed ślubem. Poza
      tym, trochę szacunku, bo to Ona wychowywała Twojego przyszłego męża
      i pewnie nie raz mu się poświęcała. Jak mamusia jeździ z panną
      młodą, to jest super. Ale jak teściowa, to już fuj i obciach.
      • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:30
        no i w dodatku jak taka wstrętna baba mogła wychować tak
        fantastycznego mężczyznę jak Twój narzeczony tongue_out
      • olimpia_b81 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:35
        tesciowa i synowa to nie rodzina-nie wiecie jeszcze tego????tongue_out
        • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:38
          ba, ja bym nawet więcej powiedziała (moja mama mnie tego nauczyławink:
          mąż to obcy, a co dopiero teściowa... smile
          • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:42
            A mnie nauczyła tego teściowa big_grin Ale ona nienormalna, podobnie jak jej synowa;].
          • kasiaaaa24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:43
            Ha ha, dziewczyny jesteście niemożliwe smile
            • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 09:56
              e tam, kasia. jeszcze sama to zrozumiesz i będziesz przekazywała tą
              wiedzę swojej córce smile
      • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:28
        Na razie pisłam o garniturze nie slubnym. Wiec dla mnie to nie jest
        normalne.
        • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:40
          no cóż. dla mnie garnitur dla pana młodego = garnitur ślubny
    • anka7961 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:05
      Moja Teściowa wymyśliła dla mojego N. surdut, przy czym N. ma 175 i
      waży 95 kg. Moim zdaniem w surducie wygląda beznadziejnie, ale On
      szczerze wierzy mamusi ;p Dzisiaj jedzie wybrać - mam nadzieję że
      Pan w sklepie przemówi Mu do rozumu smile
      • olimpia_b81 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:09
        to jest dla mnie problem!!
        ze slucha mamy a nie Ciebie!
        zastanow sie:chcesz zeby tak bylo przez cale zycie!!!???
        nie czaje
        zdanie mamusi ponad zdanie zony?nie wroze za dobrze,sorry.
      • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:11
        o jo joj... kiepska perspektywa... mama jest najważniejsza...?
        • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:24
          Nie jst tak jak piszesz. Mój narzeczony od razu powiedział jej że
          nie chce żeby jechała. Ze on chce te zakupy zrobić ze mną. Na każde
          zakupy jeździmy razem. I pisałam tu o garniturze nie ślubnym ale
          zwykłym jako gość na wesele. Pozatym skoro mama ma prawo robić z
          synkiem zakupy to dlaczego nie chciała pojechać z córką wybrać
          suknię na jej cywilny (koćielnego nie brała)?? A czy normalne jest
          to że chciała isć nawet za nas wziąść zaświadczenie z Urzedu stanu
          cywilnego?? Pomijam fakt ze i tak by jej nie wydali.
          Jakby się nei wtrącała to nc bym do niej nie miała. Przeciewnie
          zawsze słuzyłam jej pomocą.Ale laczego nie cche zroumieć że to maja
          być nasze chwile związane z organizacja ślubu i wesela?
          • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:28
            Ale laczego nie cche zroumieć że to maja
            > być nasze chwile związane z organizacja ślubu i wesela?
            Rozmawialiście z mamą na ten temat? Jeśli nie, najwyższa pora. Jeśli tak, i nie
            pomogło, pozostaje metoda zdartej płyty: "Dziękujemy za chęć pomocy, ale mamy
            już swoje plany".
            • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:34
              Próbowaliśmy. Ale ona nie moze zrozumieć że niestety syn to nie
              córka. Ze tak naparwde większość zamieszania i przygotowań wo slubu
              i wesla odczuwa się w domu młodej. Nawet chciałą na początku żeby
              jej synka tez zespół wyprowadził z domu jak bedzie sam wychodził i
              jechał do mnie. Chyba tylko zeby sąsiedzi widzieli a ja się z czymś
              takim jeszcze nie spotkałam. Nie rozumiem co ona rozumie ze chce
              czuś sie potrzebna przy organizacji?? To ze mamy sie jej o wszystko
              pytać?? Jej wesela nikt nie organizaował za nią. Miała już już dwa
              wesela córek. Mogła się wtedy wykazywać. Takie podejście tylko psuja
              relacje. Moi się nie wtrącaja w nic mimo ze ich koszty sa dwa razy
              większe. Uważaja ze tonasz dzień.i że jestesmy dorosli. Gdyby nie ta
              sytuacja to moje reację z teściową wygladalyby naparwde bardzo
              dobrze ale pewnych rzeczy nie potrafię zrozumieć. przyszedł czas
              kiedy syn stał się dorosły i odchodzi z domu załozyc własna
              rodzine.Cięzko jej to zrozumieć.
              • aska90 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:39
                W tej sytuacji już tylko zdarta płyta pozostaje. Grzecznie, ale konsekwentnie.
              • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:41
                dodi2121 napisała:

                Moi się nie wtrącaja w nic mimo ze ich koszty sa dwa razy
                > większe. Uważaja ze tonasz dzień.i że jestesmy dorosli. Gdyby nie ta
                > sytuacja to moje reację z teściową wygladalyby naparwde bardzo
                > dobrze ale pewnych rzeczy nie potrafię zrozumieć. przyszedł czas
                > kiedy syn stał się dorosły i odchodzi z domu załozyc własna
                > rodzine.Cięzko jej to zrozumieć.

                Myślę, że teściowym trzeba po prostu wyraźnie postawić granice - gdzie można się
                wtrącać, a gdzie już nie. Ja nie zrobiłam tego od początku i doszło do tego, że
                teściowa chciała nam narzucić kolor sypialni, taki, jaki jej się podoba ( "bo
                błękit to taki zimny kolor...i taki nieprzyjemny...To nie jest dobry kolor do
                sypialni. Zastanówcie się nad pomarańczowym < nienawidzę tego koloru!!!> bo to
                taki przyjemny i ciepły kolor!") - wtedy powiedziałam, że to nasze mieszkanie i
                remontujemy je za nasze pieniądze i chcemy żeby było tak, jak nam się
                podoba..ale niestety już zasiała N. wątpliwości ( "no bo może ma rację, że to
                taki zimny kolor i może nie będzie ładnie wyglądać":/)
          • premeda Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:42
            Powiedziałaś jej, że organizacja ślubu i wesela to mają być wasze
            chwile, czy tylko żalisz się na forum? Z twoich wypowiedzi wynika,
            że obojętnie coby teściowa nie robiła i tak będzie źle, najlepiej
            jakby po ślubie zapomniała, że miała kiedyś syna. w stosunku do
            swojej mamy też jesteś taka wymagająca, czy same ochy i achy i moja
            mama to jest najlepsza?
            • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:52
              A co aj takiego znowóż złego napisałam na teściową poza tym ze się
              wtrąca?? Nie próbuj mi niczego wmawiać! Jeśłi chodzi o moich rodzców
              to ja im otwrcie mówię co mi sie nie podoba w ich zachowaniu i
              zawsze tak bylo. Nigdy za mnie nie wybierali a jęsli nawet próbowali
              to mam sowje zdanie. I mojej mamie by nie przyszło do głowy iść na
              po zaświdczenie do USC. Potrfię również dostrzec wady moich rodziców
              i otwrcie o tym mówić. Tyle ze teściowej nie wypada powiedzieć co
              suę myśli o ich zdnaiu bo to podobno niegrzeczne.I jak pisąłm wyzej
              mój narzeczny sam nei chce jechać z nią.I on to olewa to raczej ja
              sdie zastanwiam jak jej to wszytsko wytłumaczyć.
              • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:58
                jak już koniecznie chcesz wylewać swoje żale na forum, to zachowaj
                przynajniej minimum poprawnej gramatyki i nie rób tyle literówek, bo
                się bardzo ciężko czyta Twoje posty...
                • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:00
                  Masz rację. Błąd że wogóle napisaąłm do Was. Miałam trochę inne
                  zdanie na temat forum. zadnej z Was nie obraziłam.Kończe.
                  • kaamilka Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:02
                    o ho ho... panna się obraziła, zawinęła kitę i poszła.
                  • kasiaaaa24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 11:10
                    Forum spełnia swoje zadanie, jeśli poprosisz o pomoc w doborze
                    bukietu, sukni, kwiatów, menu, i wielu innych spraw związanych z
                    weselem i ze ślubem, ale nie rozwiązujemy konfliktów rodzinnych i
                    komunikacyjnych między partnerami. Trzeba rozmawiać ze sobą, a nie z
                    obcymi.
      • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 10:15
        Hmm..moja teściowa też chciała wybierać garnitur z N....ale chyba beze mnie, jak
        mniemam... Wcześniej rozmawiałam z nim i ustaliliśmy wstępnie, że jedziemy razem
        na te zakupy, bo już od dłuższego czasu "zakupujemy" razem ciuchy ( po tym, jak
        teściowa kupiła N. na Boże Narodzenie kurtę w kolorze białym, w której wygląda
        obrzydliwie - ale jej się podoba!!!ehh... z resztą nieważnetongue_out)i całkiem nieźle
        to wychodzi. Natomiast ona po tygodniu/ dwóch zaproponowała, że ONA z nim
        pojedzie...N. pogadał ze mną i zapytał, czy możemy jechać we trójkę. Już raz
        byliśmy razem z nią na zakupach ( przed wyjazdem na wakacje) - i wyglądało to
        mniej więcej tak: ona biegała jak szalona po markecie, wybierała, to co jej
        pasowało( albo to, co będzie smakować synowi?!)a my, jak służba biegaliśmy za
        nią z wózkiem...Zero pytań, co by nam było potrzebne...Później zapłaciła za całe
        zakupy...a my musieliśmy jechać raz jeszcze po to, co było nam
        potrzebne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ona po prostu nie znosi sprzeciwu i jest b.
        apodyktyczna - musi być, tak jak ona chce! Ponadto różnimy się dość mocno
        gustem...Ostatecznie powiedziałam N, że może jechać z Mamą, ja nie będę
        zachwycona, bo nie tak się umawialiśmy, ale w trójkę nie pojadę, bo szkoda mi
        nerwów, a już widzę oczyma duchy te zakupy. No i jedziemy we dwoje...
      • aniaoam Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 12:14
        Umiesz liczyć ? - licz na siebie!!! Sama mu przemów do rozumu !
    • travka1 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 05.06.08, 22:51
      Poczekaj i Ty bedziesz matka, a moze nawet bedziesz miala
      synasmile ...a jezeli Twojemu narzeczonemu to nie przeszkadza to Tobie
      tez nie powinno.
    • my.day dodi, ty się ciesz 06.06.08, 09:58
      moja teściowa przychodzi na wesele jako głowny gość, nie spytała się
      nawet w jakiej restauracji, jakie menu, jaką mam suknię, a mój N
      garnitur.
      generalnie rzecz ujmując, guzik ją to wszystko obchodzi - i żeby nie
      było mój N jest jedynakiem
      • mojboze Re: dodi, ty się ciesz 06.06.08, 10:57
        Prawda!
        Dodi, naprawdę przesadzasz!

        Ja bym chciała, aby nasze mamy załatwiły za nas te straszne urzędowe sprawy!
        Oboje jesteśmy zapracowani, a "nasze wspólne chwile" wolimy spędzać inaczej niż
        w urzędzie, zakrystii, w poradni itp... Niestety nie wszystko chcą i mogą
        załatwić nasze mamy...

        A poza tym wczuj się teraz w jej sytuację, prawdopodobnie jest jej trudno, że
        syn wylatuje z gniazda. Rozmawiałam kiedyś o tych sprawach z moją przyszłą
        teściową, wiele zrozumiałam i dlatego m. in. żyjemy w zgodzie. Twój N. nie jest
        rzeczą, "nie należy" do Ciebie. Wiąąą go też inne relacje, i moim zdaniem robisz
        błąd próbując zastąpić relacje matka-syn relacją żona-mąż. Te relacje powinny
        koegzystować, a nie wypierać się wzajemnie. Unieszczęśliwiasz męża- póki jest
        zakochany, będzie Ci przytakiwał, ale później może mieć pretensje do Ciebie...
        Mam nadzieję, że nic takiego się nie stanie i dojdziecie do ładu smile
        • dodi2121 Re: dodi, ty się ciesz 06.06.08, 11:06
          Czy pzrczytałaś wszystkie posty? Pisałam że mój n nie chce jechać z
          nią i co ja mam go zmusić?? On bardzo nie lubi jak się jego mama
          wtrąca i ja g rozumiem i nigdy nie zabroniłam mu niczego odnośnie
          matki. erwcz przeciwnie jezeli jej powiedział ze nie chce zeby znim
          jechała to popsosiłam go zeby jej grzecznie wytłumacył dlaczego. Ja
          poprostu chciałam wiedziec jak jest u innych. Mamy troche inne
          poglady na pewne sparwy i nei nikt nie musi sie ze mna zgadzac a ni
          ja z nimi. Tylko nie piszecie o tym o co mi chodziło.To ajkie sa
          relację miedzy nim a jego mamą a nim a mną to jego wybór.
          • dodi2121 Przepraszam z aliterówki ale pisze podczas pracy 06.06.08, 11:10

          • mojboze Re: dodi, ty się ciesz 06.06.08, 11:45
            Przeczytałam wszystko. Na podstawie postów nie da się zrozumieć sytuacji, więc
            napisałam wedle wniosków z Twoich wypowiedzi. Nie mam zamiaru się wtrącać, nie
            wiem jak jest u Ciebie. Może Twoja teściowa to żmija, a Twój N. unika jej jak
            ognia, tyle że zazwyczaj (nie wiem, czy w twoim przypadku) prawda leży gdzieś
            pośrodku. Dziewczyny świadomie lub nie szarpią się z teściowymi o "władzę" i
            "wpływy", a to tylko psuje relacje i unieszczęśliwia mężczyzn. Nie wiem, czy tak
            jest u Ciebie, ale jeśli tak, to może skorzystasz z rady. A jak nie to też twoja
            sprawa...
    • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 11:21
      Zrozumiałam tylko jedno nie warto nic pisać. Wiele z Was dodaje za
      dużo od siebie co całkowicie mija się z prawdą i próbujecie wmówić
      coś co wógóle nie ma miejsca. Rozumiem że w taki sposób jakim jest
      pisanie na forum nie da się w pełni oddać tego co się naprawdę
      dzieje. Pokazałam całą dyskusje narzeczonemu i zaczał się śmiać jak
      nie które z Was próbują filozofować zupelnie nie na temat i są
      wpatrzone tylko w siebie i uważaja swoje zachowanie jako najlepsze
      na świecie. Dla mnie i tak janważniejsze jest zdanie moje i mojego
      przyszłego męża i nei zrozumiem jak obce osoby mogą napisać komuś że
      on napewno będzie miał kiedyś o coś do mnie pretensje.
      • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:01
        Nie rozumiesz, co nie oznacza, ze nie jest to prawdą. Twój N. może mieć kiedyś
        do Ciebie pretensje, i nasi N. też mogą do nas. Niestety ludzie się rozwodzą,
        statystycznie 1/4 z nas to przyszłe rozwódki.
        A poza tym chyba nie napisałam, że "na pewno"...

        Jeśli tyle osób krytykuje twoje zachowanie, to możliwości są dwie: albo
        napisałaś za mało danych o sytuacji i sobie coś tam dodałyśmy, albo forumki mają
        rację, a to ty jesteś zadufana w sobie. Tak czy inaczej wina leży po Twojej
        stronie smile
        Czy w ogóle wzięłaś to pod uwagę? Co wynika z Twojej pierwszej wypowiedzi? Że
        uroiłaś sobie problem z teściową! Nie napisałaś o konkretnej sytuacji jak
        Olimpia81, napisałaś, że według Ciebie to dziwne, że mama Twojego N. pomóc kupić
        mu garnitur. Wiec to nie jest takie dziwne. Może ma za dużo kasy i chce ją wydać
        na syna, może czuje się odsunięta i samotna, a może jest apodyktyczna, a może ma
        lepszy gust od Ciebie, i boi się, że syn narobi sobie wstydu w źle skrojonym
        garniaku - NIE WIEM.

        A skoro najważniejsze jest dla Ciebie zdanie Twoje i Twojego N., to po co pytasz???
        • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:16
          Pierwszy i ostatni raz. I niech Ci się nie wydaję że akurat Ty masz
          rację. Tak samo jak ja mogę byc dla Ciebie zadufana w sobie tak samo
          Ty możesz być dla mnie. I kazdy uważa sobie jak chce i to jego
          sprawa. Poza tym nie jestem pierwszą osobą którą zjecjhali za
          niewiadomo co. Ja jak miałam kogoś obrażać to poprostu się nie
          oddzywałam. Zreszta temat dla mnie zamkniety. I uważam ze mam
          normalna teściową. Ani zołżę ani przyjaciólkę. I sa zdrowe między
          nami relacje bo kazdy ma swoje zdnaie i nie musimy się zawsze z nim
          zgadzać.
          • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:41
            Zapytałaś w pierwszym poście czy jesteś przewrażliwiona, większość dziewczyn
            napisała, że tak, a Ty uznałaś, że zostałaś obrażona. I nikt Ci nie pojechał
            jakoś specjalnie, a uwierz mi, że forumki czasem są bardzo ostre. Pojechały to
            Kaamilce za sukienkę. Ja też nie odzywam się po to, żeby kogoś obrażać, chciałam
            Ci pokazać, jaki jest błąd często popełniany przez młode mężatki, a ty się
            obraziłaś. Nie mam monopolu na prawdę, dlatego najczęściej
            proponuję/pytam/rzucam uwagę/poddaję w wątpliwość. Może i jestem zadufana w
            sobie. W tematach relacji międzyludzkich jestem naprawdę dobra, choć nie
            nieomylna, a w innych nieco słabsza. A relacje wasze nie są chyba tak zdrowe,
            skoro napisałaś swojego posta. Przyjmijmy wiec, że ja jestem zadufana w sobie, a
            ty przewrażliwiona i zakończmy ten wątek.
            • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:45
              To, że ty masz mojboze teściową, która kupuje ci ciuchy, bo ma więcej pieniędzy,
              nie oznacza, ze każda taką ma, a starasz się wmówić dziewczynie, jak to sielsko
              i anielsko jest żyć z rodzinką: czy to swoją, czy męża. Bo każdy ustala jakieś
              granice i dodi nie podoba się ingerowanie teściowej w zakupy. Może ty byś była
              zadowolona, bo twoja teściowa pewnie za ten garnitur by zapłaciła, ale wyobraź
              sobie, że nie każdemu zależy, żeby żerować na teściach, a nawet, żeby razem z
              nimi podejmować decyzje.
              • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:53
                Nati.82 dziękuję.
              • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:12
                Nati82
                Przeczytaj mojego posta o ciuchach jeszcze raz. Jego mama czasem kupuje jemu, a
                MOJA mama czasem mi.
                Dwie uwagi : co post dziewczyno to zmieniasz zdanie, jak chorągiewka, to raz. A
                dwa to naucz się czytać, dziewczyna dopiero co napisała, że jej teściowa to nie
                zołza, więc zabieranie teraz głosu w sprawie jest poniewczasie.

                A co do ustalania granic- w porządku, każdy ma swoje, ale skoro już pyta na
                forum czy dobrze je ustala, to ja mam prawo je skrytykować bądź nie.

                Racja, moi teściowe udzielają nam pomocy, moja mama także i jestem im za to
                wdzięczna. Możesz to nazwać żerowaniem, ja to nazywam pomocą. I tak, pytamy o
                rady naszych rodziców, jeśli tego potrzebujemy, skoro już jesteś tak
                zainteresowana moją sytuacją rodzinną. A ponieważ masz delikatne problemy z
                czytaniem, masz zapewne tez problemy ze zrozumieniem małej różnicy między poradą
                a decyzją. Ale to w sumie nie mój problem. Pozdrawiam smile
                • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:21
                  Czy ty nie możesz zrozumieć, że ona nie potrzebuje tej porady? A ty jej piszesz,
                  że mąż będzie miał kiedyś do niej pretensje o to. Bo co? Bo nie chciała z
                  teściową garnituru kupować? Jeszcze wielu rzeczy pewnie nie będzie chciała z nią
                  robić. I wcale teściowa nie musi być zołzą, żeby nie mieć ochoty niektóre
                  wspólne rzeczy. To jest kwestia samodzielności, charakteru i odciętej pępowiny.
                  I tego, co komu pasuje. A ty wszystko oceniasz tylko ze swojej perspektywy. W
                  którym momencie zmieniłam zdanie? Zgodziłam się z tobą, że każdy żyje z teściami
                  tak, jak mu pasuje, ale różnie się te relacje układają i nie można każdego
                  oceniać po sobie.
              • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:31
                ale wyobraź
                > sobie, że nie każdemu zależy, żeby żerować na teściach,
                Lalcia, dobrowolny zakup przez teściową to nie jest żerowanie na niej, więc nie
                wmawiaj mojboze czegoś, co nie istnieje nigdzie poza twoją chorą główka. Nie
                rozumiesz, co czytasz, czytaj do skutku, aż zrozumiesz, a potem się wypowiadaj.

                żeby razem z
                > nimi podejmować decyzje.
                Toteż dziewczę pisało o sobie, nie o każdym.
                • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:34
                  ...zwłaszcza, że wygodnie, jak mamusia kupi, oby więcej takich zakupów!
                  • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:36
                    No i? Ktoś ci każe robić tak samo? Jeśli i dziecko, i mamusia zadowolona, to z
                    czym masz problem? Nie twoja mamusia;p
                    • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:41
                      Nie wyspałaś się jednak, bo nie nadążasz z czytaniem. Watek dotyczy dodi, której
                      mamusia nie kupuje, odpowiada mojboze, której mamusia kupuje. I jednej, i
                      drugiej pasuje, jak jest. To po cholerę porady, skoro jedna drugiej nie rozumie?wink
                      • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:43
                        Po cholerę, lalcia, wmawiasz mojboze, że żeruje na teściowej, skoro nic takiego
                        nie ma miejsca? Pomijając już fakt, że teściowa robi zakupy dla męża mojboze,
                        nie dla niej.

                        To po cholerę porady, skoro jedna drugiej nie rozumie
                        > ?wink
                        Każda z nich opisuje swoją sytuację.
                        • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:48
                          Wzajemnie sobie wszyscy robią "prezenty". To nie jest wątek do opisywania swoich
                          sytuacji, tylko porady dla dodi. Mojboze radziła ze swojej perspektywy
                          sielankowej rodzinki, gdzie wszyscy wszystkich się radzą. Może dodi jest
                          bardziej samodzielna i nie potrzebuje teściowej na zakupach i nie ma tez ochoty
                          robić jej przyjemności i łaskawie, bez pytania kupić to, co jej i mężowi się podoba.
                          • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:57
                            > Wzajemnie sobie wszyscy robią "prezenty". To nie jest wątek do opisywania swoic
                            > h
                            > sytuacji, tylko porady dla dodi.
                            Taaa, tak jakby wszyscy - łącznie z tobą - nie pisali o własnych
                            doświadczeniach. A nie, sorry, ty lubisz uogólnienia: każdy, nie każdy, wszyscy,
                            nie wszyscy. Powiedzmy, że to obiektywna rada;p


                            Może dodi jest
                            > bardziej samodzielna i nie potrzebuje teściowej na zakupach
                            I znów piszesz o czymś, co wykluło ci się w głowie. Wskaż, proszę, o ile
                            potrafisz, w którym miejscu mojboze napisała, że potrzebuje teściowej na
                            zakupach. Pisała jedynie, że pyta o radę, jeśli jej - rady, nie teściowej -
                            potrzebuje.
                            Wmawiasz ludziom coś, o czym nie pisali.

                            nie ma tez ochoty
                            > robić jej przyjemności i łaskawie, bez pytania kupić to, co jej i mężowi się po
                            > doba.
                            Nie ma też ochoty bez pytania kupić to, co jej i mężowi się podoba? Myśl, o czym
                            piszesz, bo ci bełkot wychodzi.
                            • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:00
                              a skąd ty wiesz, co ja lubię? dodi nie prosiła teściowej o poradę, a o tym
                              pisała mójboże
                              • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:03
                                > a skąd ty wiesz, co ja lubię?
                                Z twoich wypowiedzi, w tym wątku uparłaś się uogólniać. Widać to lubisz. Chyba
                                że w ten sposób nienawiść do uogólnień manifestujesz;p



                                dodi nie prosiła teściowej o poradę, a o tym
                                > pisała mójboże
                                Ja o zupie, ty o d... Przeczytaj jeszcze raz, może zrozumiesz.
                                • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:06
                                  Ty po drodze czytasz inny wątek, czy piszesz, byle sobie pisać?
                                  • kasiulkkaa Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:09
                                    A miałaś przeczytać jeszcze raz i zrozumieć; szkoda że ci nie wyszło...

                                    Dobra, Nati, miło się kopało z koniem, ale kończę na dziś pracę i wyłączam
                                    komputer. Możemy jutro wrócić do tej fascynującej dyskusji.
                                    Żeby uprzedzić twoją wywiedź: tak, w obliczu twojej wspaniałej retoryki zabrakło
                                    mi argumentów i stchórzyłam. Nikt poza tobą, o wielka Nati, nie ma racji. Jeśli
                                    tego nie wie, nie dostrzega twojego geniuszu;p
                                    • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:16
                                      Za geniusza na tym forum to raczej ty uchodzisz. I brak argumentów każdemu po
                                      kolei też ty zarzucasz. Trudno też to nazwać dyskusją, bo w ogóle trudno uznać
                                      twoje wypowiedzi za jakikolwiek wkład w dyskusję, a szkoda. Rozmowa z tobą to
                                      ciągłe odpieranie ataku.
                                • nati.82 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 14:09
                                  mojboze pyta o radę, kiedy potrzebuje, a dodi nie pyta, więc widocznie nie
                                  potrzebuje rad teściowej, a teściowa radzić chce! Zrozumiałe? przecież to takie
                                  proste
                                  • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 10.06.08, 12:28
                                    I podsumowując te rady i te teściowe, BYĆ MOŻE fakt, że dodi nie chce rady
                                    teściowej (która chce być potrzebna) spowoduje niesnaski między młodymi kiedyś.
                                    Nikt nie lubi być miedzy młotem a kowadłem, przyszły mąż dodi też, chyba, że ma
                                    problemy osobowościowe. Życzę im naprawdę jak najlepiej, po prostu nauczyłam
                                    się, że takie drobnostki mogą zatruć życie. Mam nadzieję, że nie będzie to
                                    dotyczyło dodi.

                                    Nati nie pisz, że mam sielankową rodzinę i nie drwij z niej. Nic o niej nie
                                    wiesz i po prostu nie masz prawa rzucać w kimś arumentami ad personam. To nie w
                                    porządku.
                                    • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 10.06.08, 12:47
                                      Piszesz że ja nie cche rady. Tylko ze to nie chodzi tylko o mnie ale
                                      mój narzeczony który jest synem teściowej nie chce tego bardziej niż
                                      ja. To jedna sparwa. A druga to taka że służyć radą a wtrącąc się na
                                      siłe to jest różnica. więc nie rozumiem dlaczego między nami ma być
                                      konflikt skoro nikt z nas dwojga nie musi wybierac a nawet nie czuje
                                      potzreby wyboru.
                                    • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 10.06.08, 12:48
                                      Rozumiem tez że nie masz nic zlego na mysli a nasze odmienne zdania
                                      wynikają jedynie ze złego się zrozumienia na tym forum.
                                      • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 10.06.08, 14:36
                                        Jasne, że nie mam nic złego na myśli. A zdania chyba mamy różne, ale to nic nie
                                        szkodzi, żebyśmy obie zgodnie użytkowały to forum smile

                                        Życzę Ci wszystkiego najlepszego!
            • dodi2121 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 12:51
              Ja się nie obrażam i nie mam zamiaru nikogo oceniać. Poprostu
              zroumiłam że forum to nie jest miejsce na takie rzeczy bo nigdy nie
              przedstawi sie tego tak jakby się chciało. Każdy rozumie inaczej i
              dodaje rzeczy które nie maja miejsca. Nie rozumiem jak można oceniac
              kogoś w ten sposób i pisać że się nienawidze z tesciową itp. Każdy
              pisze co sobie chce a jak ktoś coś zrozumie po swojemu to i tak się
              tego nie przetłumaczy.Post napisałam z czystej ciekawości. I co się
              dowiedziałam ze wszystkie macie idealne teściowe i tylko ja jestem
              nienormalna. I ok niech tak sobie bedzie a Wam życzę zebyście sie
              nie zawiodły na swoich teściowych. koniec watku.
              • mojboze Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 06.06.08, 13:18
                Przecież już oceniłaś smile

                Ale to normalne. Każdy ocenia i sobie dopowiada pewne rzeczy. Po prostu nie ma
                co pisać takich postów. Ale nie zrażaj sie do forum, bo czasem można wiele się
                tu dowiedzieć, o procedurach ślubnych, o zespołach weselnych, gdzie co kupić (z
                teściową lub bez wink) itd.
                Pozdrawiam mimo odmienności zdań!
              • mell24 Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 10.06.08, 12:51
                dodi2121 napisała:

                I co się
                > dowiedziałam ze wszystkie macie idealne teściowe i tylko ja jestem
                > nienormalna. I ok niech tak sobie bedzie

                To jesteśmy dwie nienormalnesmile W kupie raźniejbig_grintongue_out
    • i_ga Re: Garnitur dla Pana młodego a jego mamusia 19.06.08, 09:23
      Moja teściowa tez nie wyobrazała sobie że ma jej nie byc przy tej
      doniosłej chwili... a nawet chciała robić wszystko żeby mnie przy
      tym nie było. Co więcej wtrącała się też do mojej sukienki , nie
      podobało sie jej że nie kupuje tam gdzie ona chce... Nie muszę juz
      wspominać, że mialismy o to z N systematyczne awantury!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka