Dodaj do ulubionych

odmawiający goście

11.06.08, 11:43
Doradźcie, jestem już załamana sad Mamy umowę z salą na 100 osób więc za tyle
muszę zapłacić (za nieobecne 120, za obecne 180), zaprosiłam 112 osób a
potwierdziło obecność 73 (reszta odmówiła, z każdym rozmawiałam) nie mam kogo
doprosić tzn. w zasadzie by się znalazło ale nie tyle tylko są to np.
koleżanki z którymi nigdy nie byłam w super relacjach i widujemy się raz na
2-3lata, albo koledzy N którzy już dostali zaproszenia na sam ślub, albo
znajomych teściowej których widziałam może 2 razy w życiu. Nie wiem co robić
crying jednak to prawda że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. we
wrześniu każdego prosiłam o wstępną deklarację czy będzie bo nie wiem jaką
salę wziąć i deklarowali że będą a teraz mówią że nie... Ślub za miesiąc POMOCY!!!
Obserwuj wątek
    • kataniera Re: odmawiający goście 11.06.08, 11:51
      Trudno tutaj coś doradzić, bo do wesela zostało mało czasu sad
      rozumiem cię, mam podobną sytuację, chociaż nie na taką skalę... też
      będziemy musieli ponieść dodatkowe koszty, bo będzie mniej osób niż
      wymagana ilość na sali, którą wybraliśmy. Niestety, rodziny się nie
      wybiera, a nie ma sensu dopraszać kogoś na siłę.

      Trzymaj się, może jakoś się rozwiąże ten problem.

      mój suwaczek
    • tasti111 Re: odmawiający goście 11.06.08, 13:51
      Mialam to samo. W sumie udalo mi sie doprosic jedynie 2 osoby.
      Musialam zaplacic za nieobecnych i nie bylo wyjscia. Malo tego kilka
      osob nie przyszlo na wesele nie powiadamiajac o tym. Za nich
      musialam zaplacic pelna kwote. Jedynie za nieobecnych zgloszonych
      kilka dni wczesniej moglam zaplacic te nizsza kwote.

      Wiem, ze nic Tobie pomoc nie moge.
      Wiem, ze za te pieniadze bylaby piekna wycieczka.
      Wiem, ze ma sie zal do ludzi, ktorzy w ostatniej chwili zmieniaja
      decyzje.

      Jedyne pocieszenie jakie dla Ciebie mam, to fakt, ze w trakcie
      wesele wcale nie bedziesz o tym myslec, tylko bawic sie z obecnymi,
      a 70 osob to akurat w sam raz, zeby zamienic z kazdym kilka zdan.

      Pozdrawiam
    • patr77 Re: odmawiający goście 11.06.08, 13:57
      Zadziwia mnie to płcaenie za nieobecnych, przecież zakupy na
      przyjęcie są robione kilka dni wcześnie i nie pojmuję czemu nie
      można zmniejszyć liczby gości. Ja mam ślub 27 czerwca a ostateczną
      liczbę gości mam podać 24, teraz jedynie podałam w przybliżeniu, ale
      widzę, że będzie o jakieś 10 osób mniejsza.
      • myszka_84 Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:02
        chodzi o to że jak ma do wyboru dać salę 100osobową tobie jak będzie tylko 70
        osób to woli dać komuś innemu kto będzie np w składzie 95 osób i zabezpiecza się
        od razu żeby mieć kasę nawet jak goście odmówią

        ale narazie o tym myślę i przyprawia mnie to o ból głowy i załamanie nerwowe crying
        • kamelia04.08.2007 Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:20
          myszka_84 napisała:

          > chodzi o to że jak ma do wyboru dać salę 100osobową tobie jak
          będzie tylko 70
          > osób to woli dać komuś innemu kto będzie np w składzie 95 osób


          nie panikuj, ciekawe jak znajdzie w ciagu miesiąca klientów z 95
          gośćmi.
        • agagrusz Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:24
          Jak to czytam, to az mi sie wlos jezy. Na szczescie nie mieliśmy żadnych tego
          typu klimatów, włascicielka lokalu zadzwoniła do nas w środę, czyli tak naprawdę
          trzy dni przed imprezą, żebyśmy podali ostateczną liczbę gosci. No cóż, rózne są
          zwyczaje w lokalach niestety, z jednej strony trudno się dziwic, ze chcą
          zarobic, w koncu faktycznie bardziej im się opłaca wynjąc salę na 100 niz na 60
          o sób, ale z drugiej strony pozostaje jakiś taki niesmak - w koncu to tez nie do
          konca wina młodej pary, że sie liczba gosci zminiejszyła. Kazdy ma w sumie swoje
          racje
      • jantarowo Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:09
        widac,ze trafilas na kogos uczciwego,bo faktycznie 3,4 dni to tak w
        sam raz.Sa jednak lokale-kolezanka miala wesele 10 maja a 10
        kwietnia musiala podac ostateczna liczbe osob-dla mnie to czyste
        wyludzanie kasy...
        • patr77 Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:21
          Szczerze mówiąc sama nie spodziewałam się, że będę mogła podać
          ostateczną liczbę gości na ostatnią chwilę, przyjemnie mnie to
          zaskoczyło. Sala jest na 120 osób, a my robimy wesele na 70 w
          ostateczności i nikt nic nie mówi, a na pewno nie o płaceniu za
          tych, ktoreych nie ma (oczywiście, oprócz tych którzy nic nie
          powiedzą, że ich nie będzie).
    • kamelia04.08.2007 Re: odmawiający goście 11.06.08, 14:19
      doradzic tutaj nic sie nie da, przeciez nie przeslę ci listy z
      nazwiskami moich gosci, zeby uzupełnic do 120. Dopraszanie na siłe
      nie ma sensu, bo i tak nie przyjdą.

      Nie bardzo rozmumiem dlaczego masz płacic za nieobecne osoby, o
      których wiadomo, że nie przyjdą. Jesli tak masz w umowie, to trudno,
      musisz zaplacic.
      Nasza sala mieściła 90 osób przy okragłych stolikach (120 przy
      prostokatnych), zaplacilismy za mniej niż 70 (były okragłe stoły) i
      nikt z obsługi nie strzelał fochów ani nie kazał dopłacać do 90 czy
      120 osób.
      • milchschnitte Re: odmawiający goście 11.06.08, 15:18
        Mi też udało się trafić na porządną restaurację i płaciliśmy za faktyczną liczbę
        gości, mimo większej zapisanej w umowie.
        Może warto zagadać jeszcze raz właściciela? Jeśli będzie sie upierał przy swoim,
        możesz zaopatrzyć się w plastikowe pojemniki i poproś o zapakowanie wykupionych
        porcji.
        Zdecydowanie nie ma sensu dopraszać na siłę.
        • kavainca Re: odmawiający goście 11.06.08, 15:23
          Ponegocjuj z włascicielem, niech powie ile wynosi ich zarobek na
          jednej osobie i postaraj sie dogadac,że dopłacisz tylko tyle, ile
          knajpa faktycznie straci na mniejszej liczbie gosić. Jesli sa
          uczciwi, to nie powinni robić problemów.
        • travka1 Re: odmawiający goście 11.06.08, 16:47
          w kazdej szanujacej sie restauracji sami jeszcze zapakuja,nie
          trzeba miec swoich pojemnikow-bez przesady i łaski nie robia,ze
          wydaja porcje nieobecnych gosci...
          • myszka_84 Re: odmawiający goście 11.06.08, 19:45
            jeśli ostatecznie podam że będzie 100 osób to płacę za nieobecne 180zł i wtedy
            dostaję ich porcje ale jeśli już dziś powiem że będzie 75 osób to muszę za te
            brakujące do umowy 25szt zapłacić po 120zł i nic mi nie przysługuje za nich, to
            jest ździerca, nazywa się biznesmenem i twierdzi że jest w tym najlepszy
            • kavainca Re: odmawiający goście 12.06.08, 07:50
              No niestety jestem w stanie uwierzyć, że produkty na wesele za 180
              zeta od talerza mogą kosztować jedynie 60. Reszta to koszty pracy i
              marża. Obsłudze i tak trzeba zapłacić, a restaurator chce zarobić
              swoje. Wiem ze to okrutne, ale to taki biznes. Jak podpisywalismy
              umowe z góry uprzedzano nas, że minimum to 80 osób i ja to w sumie
              rozumiem. Na Twoim miejscu załaciłabym po te 120, a jedzenie i tak
              Ci zostanie po 75 osobach.
    • dominika30 Re: odmawiający goście 12.06.08, 08:29
      Mam podobną sytuację, niestety. Też będę musiała dopłacać za
      nieobecnych gości, choć za tę kasę mogłabym zrobić dużo innych
      rzeczy.
      Może jakąś alternatywą będzie zaproszenie przyjaciół rodziców?
      • myszka_84 Re: odmawiający goście 12.06.08, 23:14
        dopraszamy, co się uda to się uda, będę koledzy z pracy N choć ich nie chciałam
        (wytargowałam połowę wink ), znajomi rodziców i szefowie których w pierwszej
        wersji nie planowałam a jak nie to trudno, stracą super imprezę. już się
        przestałam przejmować, zjadłam tabliczkę czekolady, wyżaliłam na forum i olałam
        sprawę, będzie jak wyjdzie i będzie super bo to mój dzień tzn. nasz big_grin
        • onlymaj Re: odmawiający goście 14.06.08, 22:17
          wg mnie lepiej nie zamwiać takich sal, gdzie jest wymagana liczba
          gości.
          ja w środę czy w czwartek przed ślubem powiedziałam ile będzie gości
          dokładnie.
    • 18_lipcowa1 az,,,,,,,,,,,, 15.06.08, 10:51
      az sie cisnie na suta. po co bylo tyle zapraszac?
      wiem wiem, zeby dzielic sie chwila ,ale widocznie oni nie uwazaja ze
      chca dzielic z wami ta chwile, znaczy sie zwisa im
      gdyby mi zalezalo - poszlabym na czyjes wesele, niewazne czy kasa,
      egzaminy, czy daleko, czy praca - poszlabym - i wiem ze jak komus
      zalezy to przyjdzie
      widac im nie zalezy i tyle.
      • mike2005 Re: az,,,,,,,,,,,, 24.06.08, 15:39
        18_lipcowa1 napisała:

        > az sie cisnie na suta. po co bylo tyle zapraszac?
        > wiem wiem, zeby dzielic sie chwila ,ale widocznie oni nie uwazaja
        > ze
        > chca dzielic z wami ta chwile, znaczy sie zwisa im
        > gdyby mi zalezalo - poszlabym na czyjes wesele, niewazne czy kasa,
        > egzaminy, czy daleko, czy praca - poszlabym - i wiem ze jak komus
        > zalezy to przyjdzie
        > widac im nie zalezy i tyle.

        Otóż to. Jak komuś będzie zależało, to przyleci na wesele z drugiego
        końca świata, a jak nie, to znajdzie wymówkę, żeby nie dojechać 10
        km.
        W sumie takie wesele to dobra okazja, żeby zweryfikować
        niejedną "przyjaźń" i grubość więzów rodzinnych.
      • asia_mat Znaczy na co Ci się ciśnie??? :-) 24.06.08, 17:57


    • eventi Re: odmawiający goście 24.06.08, 18:24
      Niestety taka praktyka (wymuszanie deklaracji co do ostatecznej
      ilości gości np. na miesiąc przed weselem i płacenie za nieobecnych)
      jest zwyczajnie nieuczciwa i zniechęcajaca.
      Jeśli cię to pocieszy, to masz szczęście o tyle, ża na twoim
      przyjęciu weselnm będą tylko ci, którzy na prawdę Chcieli Być z tobą
      w tym dniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka