Dodaj do ulubionych

zaproszenie nielubianej osoby

10.07.08, 13:12
mam mały problem - mamy kolegę którego uwielbiamy i chcemy go zaprosic na
nasze wesele. Niestety, jego dziewczyna nie jest absolutnie osobą która mi
dobrze życzy, co tu dużo mówić - nienawidzi mnie, a i ja za nią nie przepadam
i nie chciałabym żeby jej obecność zepsuła mi nasz dzień. Mój narzeczony też
jej nie lubi i zastanawiamy się wspólnie czy jest w ogóle jakaś sensowna
możliwość wyjścia z tej sytuacji z twarzą...
Obserwuj wątek
    • kavainca Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:15
      Wg mnie możecie tylko robić dobrą mine do złej gry i liczyć na to,
      że jakby co to Wasz przyjaciel zamknie jej buzięsmile))
    • sierpniowa_julka Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:30
      albo zaprosić kolegę razem z jego dziewczyną, albo ich nie zapraszać w ogóle.
      • mell24 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:36
        oj, ja się dołączam do pytaniasmile Tyle, że w naszym przypadku chłopak
        jest przyjacielem mojego N, a jego dziewczyna jest strasznie prostą
        kobitą, której mój N nie znosi ( i jego rodzina także), więc chyba
        nie zaprosimy ich w ogóle - no, może innego dnia na kawę.
        • angazetka Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 21:31
          Jeśli tak zrobicie, Twój N. straci przyjaciela.
    • kamelia04.08.2007 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:38
      kurcze, cięzka sprawa, nie mozecie jego zaprosic, a jej nie, bo sa
      razem.

      Skoro juz pojawia sie na waszym weselu, to ma zachowywac. Jesli sie
      nie bedzie zachowywac, zawsze możecie jej "cos" powiedzieć.
      • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:53
        niby tak, ale juz sobie wyobrazam moje zdenerwowanie w dniu wlasnego slubu i
        wesela na widok jej miny i zachowania;/
        nie ma też co liczyć na to, że domyśli się iż ew. zaproszenie jest jedynie
        grzecznością a bylibyśmy zachwyceni gdyby puściła swojego chłopaka samego;P
        • mell24 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:56
          Hmm... myślę, że jeśli bardzo Wam zależy na obecności przyjaciela /
          kolegi to trzeba by jak najszybciej się z nią polubić, albo chociaż
          ją zaakceptować, bo być może Wasz znajomy będzie chciał się z nią
          związać na stałe...A wtedy będziecie musieli ją zaakceptować.
          • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 13:58
            obawiam się że to nierealne...
            • mell24 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:00
              no to już nie wiemsmile my chyba też jakoś nie jesteśmy w stanie
              polubić wybranki naszego znajomego, nie zapraszamy ich na wesele,
              ale może trzeba będzie ją polubić, choć ona nie chce się z nami
              kontaktować (ogranicza też kontakt znajomego z nami)sad
          • sierpniowa_julka Podpisuję się pod tym 10.07.08, 13:59
            i przestać myśleć o tym, jakie miny zrobi na Waszym weselu. Uwierz, w dniu ślubu
            nawet chwili nie znajdziesz, by zwrócić na to uwagę. Jak dla mnie mocno wydumany
            jest ten problem!
            • maiwlys Re: Podpisuję się pod tym 10.07.08, 14:02
              sierpniowa_julka napisała:

              > i przestać myśleć o tym, jakie miny zrobi na Waszym weselu.
              Uwierz, w dniu ślub
              > u
              > nawet chwili nie znajdziesz, by zwrócić na to uwagę. Jak dla mnie
              mocno wyduman
              > y
              > jest ten problem

              O właśnie smile A ja sie pod tym podpiszęsmile Co innego dziewczyna
              znajomego, a co innego eks męża smile
            • krysia1980 Re: Podpisuję się pod tym 10.07.08, 14:02
              widzisz, a dla mnie nie, bo w dniu slubu czy na weselu chciałabym miec wokół
              siebie życzliwych ludzi a nie takich, którzy przy każdej okazji wbili by mi nóż
              w plecywink
              oczywiście pozostaje mi liczyć złoślwie na to, że do czasu naszego slubu się
              rozstaną albo po prostu zaprosić i ignorować;]
              • archaniou Re: Podpisuję się pod tym 10.07.08, 14:22
                krysia1980 napisała:

                > widzisz, a dla mnie nie, bo w dniu slubu czy na weselu chciałabym
                miec wokół
                > siebie życzliwych ludzi a nie takich, którzy przy każdej okazji
                wbili by mi nóż
                > w plecywink

                Pomyśl, że to tylko znajoma. Ja będę mieć obok siebie nieżyczliwego
                ojca. Musiałam się z tym pogodzić i nie rozstrząsam. Szkoda zdrowia.
                Oprócz tej dziewczyny będzie jeszcze kilkudziesięciu innych gości.
                Jak dobrze pójdzie to zobaczysz ją tylko przy składaniu życzeń a
                później będzie Ci "migać" gdzieś z boku.
                Moja rada:
                Olać i ignorować
                Na pewno znajdziesz inne osoby do rozmowy. A jeśli zacznie coś
                niewybrednie komentować, to bardzo prawdopodobne, że Twoi życzliwi
                goście ją sprostują.

                Głowa do góry!
                • krysia1980 Re: Podpisuję się pod tym 10.07.08, 14:26
                  w sumie racja, wole przemeczyc sie z nia niz nie zaprosic dobrego kolegiwink

                  dzięki!
        • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:01
          Naprawdę ąz tak bardzo popsuje ci nastrój? Sama ślubu jeszcze nie
          miałam, ale coś mi się wydaje że chyba nie zwracasię uwagi na takie
          rzcezy. Raczej musicie zaprosić ich razem, albo napiszcie z osoba
          towarzyszącą - może się obrazi i nie przyjdzie? big_grin Taki żart!
          My mieliśmy podobnie z jedna osobą, które z kolei ja nie lubię z
          racji tego, że to eks mojego Przyszłego, i tez pewnie czułabym się
          dziwnie, tym bardziej jakby z nią tańcował na naszym weselu smile ale
          zgodziłam sie na jej zaproszenie, ale przyszło teściowa (kochana
          moja smile ) powiedziała mojemu Przyszłemu, że to przesada, nie wypada
          i żeby jej nie zapraszał tongue_out i wyszło na moje, bo od początku nie
          chciałam jej oglądać. Ja to jednak perfidna jestem.
          • mell24 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:13
            no, maiwlystongue_out perfidna jak sto diabłówsmile))Ale ja też bym była - trza
            pilnować tego, co twojesmilebig_grinsmile
            • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:16
              wlasnie ta laska przed naszym zwiazkiem dość bezpardonowo podrywała mojgo N i to
              przez baaardzo długi czas;/
              • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:24
                Więc tu pies pogrzebany smile się nie dziw że cię nie lubi i robi
                miny smile Skoro i tak sie pojawi, pozostaje ci ignorowanie ci jej na
                tyle na ile się da smile
              • archaniou Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:24
                Więc już wiesz, czemu Cię nienawidzi ;/
                • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:27
                  Szkoda jednak, że nie możecie jej jakoś wymanewrować z waszej
                  uroczystości. Takie byłe podrywaczki to zupełnie inna kwestia niz
                  zwykłe nnielubiane znajome.
                  • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:30
                    no najgorzej! do tego za kazdym razem jak jestesmy na wspolnej impreze to ona
                    sie w niego wgapia;|
                    jakos dam rade i dam na msze w intencji rozpadu ich zwiazku;p
                    • archaniou Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:33
                      Nie ma to jak chrześcijańskie miłosierdzie ;P
                      Jestem taka sama big_grin
                      • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:36
                        Kochana pomodlimy się z Tobą! Jak solidarnośc to solidarność.
                        Ale prawdę mówiąc jakaś dziwna z niej istota, ma swojego faceta,
                        wie,że jej obiekt ma ją gdzies i wybrał Ciebie i nie daje na
                        wstrzymanie.
                        Ale powiedz tak szczerze na ile to jest rzeczywiście jej zachowanie,
                        a na ile twoja nadinterpretacja? Bo ja to często gęsto
                        nadinterpertuję spojrzenia, gesty, słowa...i doszukuję się w tym
                        ataku na moją osobę, takla ze mnie mała paranoiczka, ale na
                        szczęście jak zdystansuje sie po chwilce to wiem, że problem we mnie
                        a nie w osobie, która to niby spojrzała jakby chciala mnie zabić smile
                        • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:39
                          gdyby to była tylko moja opinia, to bym się wstrzymała, ale zwróciło mi na to
                          uwagę klika niepowiązanych ze sobą osób;]

                          no cóż, trzymajcie kciuki;P
                          • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 14:46
                            No to trzymamy! W każdym razie głowa do góry a na nią z góry! big_grin
        • memphis90 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:30
          > niby tak, ale juz sobie wyobrazam moje zdenerwowanie w dniu wlasnego slubu i
          > wesela na widok jej miny i zachowania;/

          A czy Ty musisz w dniu swojego ślubu oglądać się co robi, mówi, jaką ma minę
          dziewczyna kolegi? Zajmij się swoim mężem, patrz na niego i problem zniknie...
          • nati.82 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:39
            memphis popieram! Naprawdę są ważniejsze sprawy przed i w trakcie ślubu czy
            wesela, żeby się jedną dziewczyną i jej minami przejmować.
      • ulalaaaaaa Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 19:24
        myślę,ze czego nie robi się dla przyjaciół,raczej musicie zaprosić kolege z osobą towarzyszącą i nie liczyć ze przyjdzie z sąsiadkąwink,w życiu tak bywa ze trzeba być niestety tolerancyjnym i czasem zaciskać zęby
    • angazetka Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 21:34
      Nie ma rady - zaciśnij zęby, zaproście ich oboje, a potem módl się
      intensywnie, żeby ich związek się rozpadł i kolega przyszedł sam
      (albo: nie z nią, po prostu). wink
    • kaszmirkaa Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 21:56
      Mam taki sam problem a wlasciwie mialam. Zaprosiłam kolege ale bez osoby
      towarzyszącej mówiąc ze to małe przyjecie a nie wesele. I tyle. nie podoba się -
      nie przychodz. To moj dzien a nie moich gości
    • 18_lipcowa1 hah 10.07.08, 22:57
      no coz bywaja i takie przypadki
      ja tez jestem nielubiana przez bylych przyjaciol mego meza, (
      chociaz ja ich za przyjaciol nie uwazalam nigdy skoro juz sa byli )
      nie, bo nie, bo jestem jego zona a nie ich kochana i uwielbiana
      znajoma ktora jego zona byc nie zdazyla bo zjawilam sie ja.
      Przestali zapraszac i jego i mnie. Bo on powiedzial - macie problem
      i to jest wasz problem a nie moj, ja bez M sie nigdzie nie rusze (
      mowimy o slubach,urodzinach i takich imprezach - bo tak poza tym to
      gdzies tam czasem ich spotyka )
      Smieszne to dla mnie swoja droga, takie nielubienie kij wie za co,no
      ale coz, niektorzy zawsze beda jak dzieci.
      Ja bym nie poszla jakbu ktos nie trawil mojego meza.
      • angazetka Re: hah 10.07.08, 23:26
        > Smieszne to dla mnie swoja droga, takie nielubienie kij wie za co

        Czasem też się kogoś nie lubi dokładnie-wiadomo-za-co. Mam
        przyjaciółkę, od lat związaną z Najgorszym Facetem Świata. Ja i NFŚ
        działamy na siebie alergicznie, on mi narobił kiedyś tyle
        przykrości, że nie chcę go na oczy oglądać. Ale przecież na ślub ich
        oboje zaproszę, bo jak inaczej. Przyjaciółce przykrości robić nie
        chcę. Na co dzień spotykam się z nią bez jego jakże uroczego
        towarzystwa, na ślubach tak się nie da.
    • alebla Re: zaproszenie nielubianej osoby 10.07.08, 23:25
      Mam podobny problem i dlatego zrobiłam czerwone zaproszenia - na zły
      urok wink
    • mike2005 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 12:47
      kamelia04.08.2007 napisała:

      > kurcze, cięzka sprawa, nie mozecie jego zaprosic, a jej nie, bo sa
      > razem.

      Co to znaczy, że "są razem"? Może jeszcze "chodzą ze sobą", jak to
      się zwykło mawiać w podstawówce czy szkole średniej?
      A jak się za jakiś czas rozstaną i przyjaciel nupturienta
      założycielki topicu będzie się prowadzał z inną panną, to dopiero
      będzie Wam głupio, że go nie zaprosiliście. O ile do tego czasu nie
      zerwiecie kontaktu...

      > Skoro juz pojawia sie na waszym weselu, to ma zachowywac. Jesli
      > sie
      > nie bedzie zachowywac, zawsze możecie jej "cos" powiedzieć.

      I popsuć sobie humor nie tylko do końca imprezy, ale na najbliższych
      parę dni/tygodni/miesięcy.
    • koral-ik Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 13:18
      "nie lubi Cię" bo się założę, że w dalszym ciągu poluje na Twojego faceta, a z
      jego kolegą jest tylko dlatego żeby być bliżej.. takie jest moje doświadczone wink
      zdanie..
      dlatego w dniu ślubu i później "pilnuj" swojego faceta (choć wiadomo że
      prawidłowo to facet powinien "pilnować" się sam wink...
      na pewnym ślubie w którym uczestniczyłam jednej xyzwrrr wystarczyło 10 min na
      "odbicie" mi faceta.. teraz wiem że to było szczęśliwe dla mnie zdarzenie haha !!!
      • nati.82 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 13:32
        Widocznie, jeśli facet dał sie odbić, to tego chciał. Zabawne, że zawsze to ktoś
        kogoś komuś odbija i winna jest tylko jedna ze stron. Co znaczy: pilnuj swojego
        faceta? Ma sie do niego przywiązać na stałe?
        • koral-ik Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:15
          > Widocznie, jeśli facet dał sie odbić, to tego chciał.

          no właśnie o tym pisałam !!

          > Co znaczy: pilnuj swojego
          > faceta? Ma sie do niego przywiązać na stałe?

          napisałam "pilnuj" w sensie żartu bo to głupota !! jak można "pilnować" dorosłej
          osoby smile ?!
          • nati.82 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:27
            Dlatego tez poniższa wypowiedź mojboze jest najbardziej adekwatny do sytuacji!
        • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:56
          nati.82 napisała:

          Co znaczy: pilnuj swojego
          > faceta? Ma sie do niego przywiązać na stałe?


          Pod prąd podłączyć, jak inna dotknie to prąd porazi smile
          • nati.82 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 15:01
            albo do kaloryfera przykuć!
      • memphis90 Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:34
        > "nie lubi Cię" bo się założę, że w dalszym ciągu poluje na Twojego faceta, a z
        > jego kolegą jest tylko dlatego żeby być bliżej.. takie jest moje doświadczone ;
        > )
        > zdanie..

        Na podstawie telenoweli brazylijskich...?

        > na pewnym ślubie w którym uczestniczyłam jednej xyzwrrr wystarczyło 10 min na
        > "odbicie" mi faceta..
        No to była d... a nie facet, że tak się daje przestawiać z kąta w kąt...
        • koral-ik Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:49
          > Na podstawie telenoweli brazylijskich...?

          niestety nie smile niektórzy mają nasrane w głowach , nie tylko ci z Brazylii wink
    • mojboze Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 14:23
      To żaden dylemat, wyjście jest tylko jedno - zapraszasz przyjaciela z osobą
      towarzyszącą.
      Na nią też jest sposób-jeśli rzeczywiście poluje na Twojego N., to postaraj się
      wyglądać pięknie, czuć się wspaniale i żeby to udzieliło się też Twojemu
      przyszłemu. I nie chodzi o to, żeby zrobić jej przykrość (w końcu ona też ma
      uczucia), ale żeby zrozumiała, że on już dokonał wyboru, i jest szczęśliwy.
      • maiwlys Re: zaproszenie nielubianej osoby 11.07.08, 15:00
        mojboze napisała:

        > To żaden dylemat, wyjście jest tylko jedno - zapraszasz
        przyjaciela z osobą
        > towarzyszącą.
        > Na nią też jest sposób-jeśli rzeczywiście poluje na Twojego N., to
        postaraj się
        > wyglądać pięknie, czuć się wspaniale i żeby to udzieliło się też
        Twojemu
        > przyszłemu. I nie chodzi o to, żeby zrobić jej przykrość (w końcu
        ona też ma
        > uczucia), ale żeby zrozumiała, że on już dokonał wyboru, i jest
        szczęśliwy.


        Ale to trochę tak idyllą pachnie! Jak z laską coś nie-hallo to ni
        jak nie pokapuje, że "dokonał wyboru i jest szczęśliwy".
        Ale może rzcezywiście tylko teraz autorce się wydaje że to taka
        tragedia, na ślubie może tamta przystopuje. Ale ja tez wolę się tak
        nastawić negatywnie (chociaż to i dość niezdrowe podejście) i
        pozytywnie się zaskoczyć! smile
        • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 14.07.08, 13:26
          ej, o niego to sie nie boje, gdyby był nią zainteresowany to dałby się poderwać
          lata temu.
          Oczywiscie mam zamiar nie zapraszac jej, tylko kolege "z osoba towarzyszaca";P
          bo to zła kobieta jest, czyli jawink)
          • bakali Re: zaproszenie nielubianej osoby 16.07.08, 09:20
            Zaproście oboje, innej opcji sobie nie wyobrażam, i nie przejmujcie się tą
            dziewczyną. Jak zobaczy, że nie udaje jej sie wyprowadzic Was z rownowagi, da
            spokoj.
    • kaamilka Re: zaproszenie nielubianej osoby 16.07.08, 09:31
      a nie zdarzyło Wam się nigdy, że kogoś nie znosicie, mimo, że ta
      osoba Wam nic nie zrobiła i jest dla Was miła? ja coś takiego
      musiałam przejść na własnym weselu, ale dałam radę smile
      • krysia1980 Re: zaproszenie nielubianej osoby 16.07.08, 15:17
        to pół biedy, gorzej gdy nie dość że nie lubiana to jeszcze dość perfidnie
        podrywa mi facetawink
        • kaamilka Re: zaproszenie nielubianej osoby 16.07.08, 15:18
          ta dziewczyna jest jakaś nie halo, więc chyba nie masz się co nią
          przejmować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka