Dodaj do ulubionych

Zdjęcia (nie)ślubne.

11.08.08, 13:59
Zupełnie nie rozumiem nowego trendu, zgodnie z którym państwo
młodzi zamiast pozowć do zdjęć w dniu swego ślubu w kościele i na
weselu, wybierają się kilka dni później np. do opuszczonego budynku,
na stary dworzec kolejowy, nad morze/w góry, aby zrobić tzw. ślubne
zdjęcia. Dla mnie te zdjęcia nie mają w sobie nic ze ślubu.
1. Nie są robione w dzień ślubu.
2. Kobieta, która jest już po ślubie ubiera się w suknię ślubną po
raz drugi i udaje, ze to dzień slubu
3. Zdjęcia wychodzą bardzo sztuczne (np. zdjęcia nad morzem, na
których nowożeńcy mają na nosach okulary przeciwsłoneczne albo
takie , na których pan młody gryzie pannę młodą w ucho - oklepane
inebeznadzieja).
Mnie najbardziej podobają się zdjęcia robione w kościele i na weselu
lub przy jakimś ładnym krajobrazie, który znajduje się przy miejscu
wesela. Tylko nie piszczie, że nie macie na to czsu, bo to wasz
dzień i wszyscy mogą poczekać, jak spóźnicie się 10 min, bo
pozowaliście do zdjęć w pobliskim parku. Pozdrawiam przyszłych
nowożeńców.
Obserwuj wątek
    • freddie83 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:02
      co kto lubi. są też zdjęcia przedślubne wink)
      • nawarro Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 20.08.08, 11:51
        odpowiem jako fotograf i jako niedawny Pan Młody:

        sesja innego dnia ma bardzo wiele zalet:

        - można na nią poświęcić znacznie więcej czasu niż w dniu ślubu,
        dzięki czemu zdjęcia są bardziej zróżnicowane (różne lokalizacje) i
        po prostu lepsze
        - w dniu ślubu zagadką jest pogoda, w innym dniu umawiamy się tylko
        w pogodne dni
        - sesja w dnu ślubu odbywa się w pośpiechu (i stresie)
        - nawet sesja godzinna kiedy jest ciepło jest bardzo męcząca, a
        młodzi mają przed sobą jeszcze bardzo długi dzień (zmęczenie z sesji
        wyjdzie potem na weselu)
        - seje w dniu ślubu zazwyczaj robi się w godzinach kiedy jest
        najostrzejsze słońce co owocuje ostymi kontrastami i cieniami...
        - na sesji przes ślubem można robić jedynie baaardzo ostrożne i
        grzeczne zdjęcia - w końcu nie można ubrudzić strojów !!!


        i umówmy się: zdjęcia plenerowe to nie są zdjęcia ślubne:
        zdjćia ślubne to przygotowania, ślub i wesele
        plener ślubny to zabawa i okazja do zrobienia pięknych artystycznych
        zdjęć z młodymi

        Młodzi na plenerze w innym dniu wcale nie udają że to dzień ślubu,
        nie stają w końcu przy ołtarzu itp.
        a zdjęcia wcale nie są sztuczne (tutaj też musi się wykazać
        fotograf).
        Takie fotki wyglądają naturalniej niż z dnia ślubu, w stresie - nie
        wspominając o studiu...
    • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:09
      Ogólnie rzecz ujmując to zgadzam się z Tobą. Moim zdaniem reportaż
      ze ślubu przy dobrym fotografie jest bardzo ładną pamiątką. Też nie
      lubię pozowanych zdjęć "gdzieś" i kilka dni po ślubie.
      Nie zgodze sie z Tobą, że to 10 min - zdjęcia w plenerze.
      Przynajmniej 2-3 godz.
      Sami zrobiliśmy sobie sesję poślubną z fotografem - ale już w
      jeansach i z naszym synkiem (futrzanym czworonogiem wink) i są top
      bardzo fajne, jasne i radosne zdjęcia. Dla ładnych zdjęć, pewłnych
      miłości nie musiałam się jeszcze raz wbijać w kiecę ślubną. smile
      Ale oczywiście nie wkłada się nosa w cudze życie i każdy robi jak
      lubi i jak mu się podoba smile
      • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:21
        Kamilko, alez ja nikomu nosa w jego sprawy nie wkładam. Po prostu
        obserwując zdjęca, ktore nowożeńcy zamieszczają na tym forum,
        zaczęłam się zastanawiać skąd ten pomysł, zeby się kilka dni po
        ślubie ubierać w slubną suknię i jakieś fotoreportaże czynić. Nie
        mój styl.
        • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:32
          taka moda powstała ze dwa, może trzy lata temu i nic na to nie
          poradzimy. jeszcze raz powiem - też mi się to nie podoba, dlatego
          nie odstawiałam takich szopek, ale zaraz usłyszysz, że się nie
          znamy, jesteśmy nietolerancyjne i że zdjęcia na dworcu z walizką
          albo przy oknie w starej fabryce, że tylko sznur na szyję sobie
          założyć są jak najbardziej cudne, szałowe i są rewelacyjną pamiątką
          ze, o ironio(!), ślubu!
          • memphis90 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 21:03
            Wcale nie- już przynajmniej 25 lat temu jeździło się do fotografa na tzw.
            "pozy". Ba, pewnie nawet 50lat temu- jak przypomnę sobie fotografie ślubne moich
            dziadków... Fotograf pstrykał na chybcika 3-4 fotki, do tego dochodziły
            amatorskie zdjęcia z kościoła pstrykane przez jakiegoś wujka. Od kilku lat może
            być moda na wychodzenie z atelier w plener, ale tradycja robienia
            profesjonalnych zdjęć ślubnych jest znaaaacznie dłuższa.
          • tinga1 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 23.08.08, 15:13
            ale zaraz usłyszysz, że się nie
            > znamy, jesteśmy nietolerancyjne i że zdjęcia na dworcu z walizką
            > albo przy oknie w starej fabryce, że tylko sznur na szyję sobie
            > założyć są jak najbardziej cudne, szałowe i są rewelacyjną pamiątką
            > ze, o ironio(!), ślubu!

            O! Właśnie to! Jeśli ktoś ma taką ochotę i fantazję, to niech robi nawet na
            wielbłądzie czy na rakiecie kosmicznej - to są JEGO zdjęcia i JEGO pamiątka.
            A jeśli się komuś nie podoba - to po prostu nie robi. Proste.
        • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:37
          Tak jak napisałaś, nie twój styl i już.
          Ale mój jak najbardziej. Natomiast w moim stylu nie jest opuszczanie gości na 3
          godziny, bo tyle mniej więcej trwa sesja (i to na szybko).

          Ja będę miała sesję poślubną, może nawet na dworcu kolejowym, albo w fabryce,
          albo na starej Pradze. I takie zdjecia bardziej mi się podobają niż ze studio z
          romantyczną kolumienką w tle.
          Masz takie podejście do zdjęć, a ja mam inne. Chcę mieć mnóstwo zdjeć ze ślubu i
          w ładnej, ciekawej aranżacji. I cieszę się, że będę miała okazję jeszcze raz
          włożyć moją piękną suknię.

          A skąd ten pomysł? Bo tak jest praktyczniej i o ile fotograf ma dobre oko, to
          znacznie ładniej (brak rozmazanego makijażu, błyszczącego czoła, zmrużonych od
          słońca oczu itp - bo takie obrazki najczęściej widać na sesjach w międzyczasie).
          Ja będę miała zdjecia w dniu ślubu (reportaż) a także stylizowaną sesję, jedno
          drugiemu nie szkodzi.
    • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:40
      Masz prawo do swojego zdania, które popieram w 99% z jednym
      wyjątkiem, niekonieczne te robione przed lub po ślubie muszą być
      takie sztuczne, wszystko zalezy od modeli, ale fakt, ciężko byłoby
      mi w sukni slubnej tarzać sie w morzu czy rzece w dzień ślubu, gdzie
      jeszcze musze wrócić na wesele smile
      Zaraz znajdą się obrończynie smile
      • pelagia_pela Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:47
        Podoba mi sie pomysl zdjec po slubie w normalnych ubraniach smile

        Co do sesji poslubnych - dla mnie to juz takie 'przebierane'
        zdjecia, udawane, ale to tylko moje zdanie i dlatego takich nie mam.
        Ja tam nie zagladam ludziom w albumy i jesli im przynosi radosc
        ogladanie wlasnych zdjec nad morze albo w fabryce to super.

        My wyskoczylismy na 30 minut do parku i tyle bylo sesji - goscie sie
        chyba wtedy nie stesknili. Ja w ogole nie chcialam miliona zdjec bo
        ile mozna na siebie patrzec pozniej w tych wszystkich pozach smile
        • stworzenje Emocje 11.08.08, 14:57
          zgodzę się z autorką wątku, też uważam,ale jak kto woli,że fotki po ślubie to
          już nie to samo, na twarzy nie są te emocje które towarzyszą w tym wielkim dniu smile.
          A pomijając kwestię artystyczną opisaną wyżej, to czesać się na nowo itd. nie
          chciałoby mi się.
    • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:57
      A my mieliśmy zdjęcia plenerowe przed slubem ( godzinę przed),
      ślubne podczas slubu i plener tydzień po ślubie i powiem, ze
      najpiękniejsze są te z pleneru po ślubie. Mam świadomość, że to nie
      to samo, dlatego nazywam to plener poslubny a nie slubny.

      Często anty do pleneru poślubnego nastawione sa osoby, ktore z
      róznych przyczyn takowego nie miały. Szkoda im, zazdroszczą, czy
      co???
      • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:05
        Puknij się w czółko, dziecko...!
        • tinga1 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 23.08.08, 15:16
          O nektykiecie słyszałaś?
      • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:31
        ewelita napisała:
        > Często anty do pleneru poślubnego nastawione sa osoby, ktore z
        > róznych przyczyn takowego nie miały. Szkoda im, zazdroszczą, czy
        > co???

        Nie zadroszczę, nie żałuję, mieć nie będę.
        Wiem, że pewnie wyda sie to dziwne strasznie, że nie chcę paradowac
        ile się da w sukni slubnej nie tylko w dzien ślubu, ale po prostu
        nie chciałoby mi sie ubierac jeszcze raz, czesac, robic makijaż
        kilka dni, czy tygodniy po ślubie. Jestem leniwa z natury smile
        Będziemy mieli sesje "poślubną" ale będziemy ubrani normalnie -
        sesje mamy zapewnioną, bo miała być "narzeczeńska" ale nie mieliśmy
        czasu. takim sposobem będziemy mieli zdjęcia ślubne i nasze,
        wspólne, na luzie.
    • nina_persson Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 14:57
      A my robimy właśnie sesję po ślubie, na luzie,gdzie można wytarzać się w trawie,
      pochlapać w wodzie i być sobą. Reportaż ze ślubu też mieć będziemy, a sesję
      właśnie w starych murach, na dworcu lub opuszczonych fortach.
      O gustach się podobno nie dyskutuje - ale milion razy wolę przemyślaną
      artystyczną sesję po ślubie niż oklepane zdjęcia w parku, na szybko, z
      podwiązką, przy ławeczce, na mostku, byle szybciej wrócić do kotleta i gości.
      Co ciekawego jest w zdjęciach trzaskanych na szybko? Nie mówię tu o reportażu.
      Czy naprawdę miło to sie ogląda? chyba lepiej pojechać w kilka miejsc i mieć
      kilkadziesiąt oryginalnych różnych fotek niż 10 w tej samej lokalizacji.
      A co do zarzutu że nie jest to w dzień ślubu - czy Wy się przestajecie kochać w
      swoim mężu po dniu ślubu i boicie się, że Wam wyraz miłości zniknie z oczu?
      • pelagia_pela Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:06
        A co do zarzutu że nie jest to w dzień ślubu - czy Wy się
        przestajecie kochać w
        > swoim mężu po dniu ślubu i boicie się, że Wam wyraz miłości
        zniknie z oczu?

        Masz racje, ale w takim razie po co przebieranki w suknie i
        garnitur? Przeciaz mozna takie sesje robic nawet 2 lata po slubie -
        no bo meza sie dalaj kocha smile. Ale to tak zartobliwie, bo ja nie
        krytykuje wyborow innych. Czasem nie rozumiem tylko.

        I nie zazroszcze nikomu sesji. Ja po prostu nie lubie sie wyginac
        kilka godzin, tarzac w piachu i pozniej ogladac siebie w kilku
        albumach slubnych. Wole mniej zdjec za to z emocjami chwili smile
        • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:22
          Czasem mnie załamujecie. Dlaczeo wszystko, co Wy wybieracie uważacie za jedyne
          słuszne? Jak ślub to mały, jak sukienka, to skromna, jak sesja to w parku, jak
          muzyka to dj. A jak ktoś chce inaczej, to zaraz wiocha, moda i bez sensu.

          Szczerze? Widziałam kilka sesji między ślubem i weselem, z tego ładnych zdjęć
          może dwóch par (bo wyjątkowo ładni, albo wyjątkowo uzdolniony fotograf). Z
          oryginalnością to nie ma nic wspólnego, po prostu zajmuje mniej czasu i mniej
          kosztuje. Sorry, ale wystylizowane zdjęcia sierpniowej julki są duuużżżżo
          ciekawsze i ładniejsze od tych z parku pod kościołem sporej części forumek. A z
          tymi emocjami to też przesadzacie. Najczęściej na tych zdjeciach z parku nie
          widać jakiegoś szczególnego stanu uniesienia, tylko zbyt dużo słońca,
          przymrużone oczy, i stres pomieszany ze zmęczeniem. To oczywiście nie jest reguła.
          Chcecie zdjęcia w dniu ślubu, ok, wasz wybór, ale po co zaraz zakładać wątki,
          które wbijają szpilę w te, które mają sesję profesjonalną?
          • 2edytka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 10:38
            co do zdięć sierpniowej julki, to rzeczywiście są ładne, bo para
            piękna i fotogeniczna. I tak by było bez znaczenia czy ubrali by się
            w ślubne stroje czy codzienne ciuchy.
            Widziałam ich sesję w dniu ślubu, którą robili im znajomi, a potem
            tą profesjonalną jakiś czas po ślubie. I jak dla mnie, to własnia ta
            w dniu ślubu jest najpiękniejsza, naturalna, na ich twarzach widać
            emocje jakie towarzyszyły im w Ich Dniu. A sesja profesjonalna, no
            cóż ... brak jej naturalności, wystylizowane pozy i miny ... nie
            przemawiają do mnie takie ujęcia na dworcu z walizką czy z
            pistoletem w ręku.
            Czasem zastanawiam się, po co ludzie robią takie zdięcia, dla mnie
            one ślubne nigdy nie były i nie będą pomimo ślubnego przebrania. Ale
            nie dojdziemy w tym temacie do porozumienia, więc puenta moja jest
            taka: niech każdy ma to co lubi i co się mu podoba wink
            Pozdrawiam forumowiczki z wątku!
            • sierpniowa_julka Jako, że po raz drugi zostałam wspomniana w tym 13.08.08, 23:44
              wątku, to się również wypowiem.
              Sesje plenerowe są wspaniałą zabawą dla świeżo poślubionych małżonków. A tym
              samym świetnym wspomnieniem. smile Rewelacyjnie ogląda się je w albumie... A że
              wystylizowane - co w tym złego? Zwykłe fotki ma się z każdego wyjazdu, niejednej
              uroczystości rodzinnej... Profesjonalne sesje zdjęciowe zwykłym śmiertelnikom
              trafiają się zaś nieczęsto. I jeżeli ci śmiertelnicy mają na taką sesję ochotę,
              to jakim prawem ktoś tę ochotę obśmiewa i piętnuje? Ja swojej profesjonalnej
              sesji na tym forum nie pokazywałam, gdyż była ona zrobiona dla mojego męża i dla
              mnie, nie dla forumek. Nie pod publiczkę, nie dlatego, że taka jest teraz
              moda... tylko dlatego, że oboje na taką sesję mieliśmy ochotę!!!
              I podejrzewam, że kiedyś moje dzieci będą wpatrywać się w te stylizowane zdjęcia
              z zapartym tchem jak i ja wpatrywałam się w profesjonalne zdjęcia (nieślubne)
              mojej mamy z czasów jej młodości... Bo w tych zdjęciach zamknięta jest nasza
              młodość w niecodziennej i zachwycającej oprawie (strojów ślubnych).
              • 2edytka Re: Jako, że po raz drugi zostałam wspomniana w t 14.08.08, 12:18
                Oj Julka, chyba Cię troche poniosło wink
                To, że odniosłam się nieco krytycznie do Twojej profesjonalnej
                sesji nie ma chyba nic wspólnego z piętnowaniem i wyśmiewaniem?!
                Absolutnie masz prawo do takich zdięć tak jak i ja mam prawo do
                wyrażenia o nich swojej opinii, tym bardziej, że zamieszczasz je na
                forum. Nie rozumiem też skąd nagła zmiana frontu... gdybyś swoich
                zdięć tu nie zamieściła jak inaczej ja i inne forumowiczki mogłyśmy
                je oglądnąć?! Wybacz, ale twierdzenie teraz, że ta sesja była
                wyłącznie dla Ciebie i Twojego męża jest troche śmieszne. Gdyby
                rzeczywiście tak było napewno nie ujrzały by one światła dziennego,
                a juz szczególnie na forum ślubnym.
                • sierpniowa_julka Re: Jako, że po raz drugi zostałam wspomniana w t 14.08.08, 19:45
                  Edytko, te słowa nie były skierowane do Ciebie. Mnie jest wszystko jedno, czy
                  Tobie moje profesjonalne zdjęcia się podobają czy też nie - masz do tego prawo.
                  smile Sesję z mężem robiliśmy dla siebie, bo ona nam miała się podobać i sprawić
                  przyjemność, nie innym - nie widzę więc nic śmiesznego w moim stwierdzeniu
                  (odnośnie Twoich słów:
                  > Wybacz, ale twierdzenie teraz, że ta sesja była
                  > wyłącznie dla Ciebie i Twojego męża jest troche śmieszne). Denerwuje mnie
                  jednak piętnowanie przez niektóre forumki dziewczyn, które na sesje plenerowe
                  się zdecydowały.Ich przemyślenia nie zawierają rzeczowych, logicznych argumentów
                  - są typowym "biciem piany" i do niczego nie prowadzą. Więc po co zaczynać takie
                  dyskusje???
      • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:09
        > Co ciekawego jest w zdjęciach trzaskanych na szybko?
        a co jest ciekawego w 200 zdjęciach z różnych miejsc - raz można
        obejrzeć, ale więcej...?

        > Czy naprawdę miło to sie ogląda? chyba lepiej pojechać w kilka
        miejsc i mieć
        > kilkadziesiąt oryginalnych różnych fotek niż 10 w tej samej
        lokalizacji.
        A po co Ci tyle zdjęć? Dojdą jeszcze zdjęcia z kościoła/USC, z
        wesela i 200 sztuk masz jak nic. Moje 120 zdjęć się ogląda i ogląda,
        a z niby pleneru mam ok 15-20... Co to za różnica, zdjęcia ślubne
        czy zdjęcia z wakacji... Jeden pies - i to, i to przemija.
        • stworzenje film 11.08.08, 15:20

          > > Co ciekawego jest w zdjęciach trzaskanych na szybko?
          > a co jest ciekawego w 200 zdjęciach z różnych miejsc - raz można
          > obejrzeć, ale więcej...?

          alternatywa na dłużyznę zdjęciową mega długi film,koleżanki siorka ma chyba jak
          dotad rekord 6,5 godziny niby po montażu,ale jak obejrzałam troche to dla mnie
          to jest super materiał do montażu,ale standart 3 godziny takie filmy mają ludzie
          to dopiero drastik siedzieć i gapić się big_grin.
          Heh nasz zmontowałam na 80minut jak typowy film fabularny.
          • kaamilka Re: film 11.08.08, 15:23
            Matko, to faktycznie rekord! Kuzynka miała 5 godzin! Ale nie
            skusiłam się nawet na początek oglądania... Aczkolwiek wszystkie
            ciotki i babcie były zachwycone, że wszystko widać... Ble...
            Ja też mam 70 min z wesela i jestem baaardzo zadowolona z montażu smile
            • stworzenje montaż 11.08.08, 15:43
              kaamilka napisała:

              > Matko, to faktycznie rekord! Kuzynka miała 5 godzin! Ale nie
              > skusiłam się nawet na początek oglądania... Aczkolwiek wszystkie
              > ciotki i babcie były zachwycone, że wszystko widać... Ble...
              > Ja też mam 70 min z wesela i jestem baaardzo zadowolona z montażu smile

              nom bo tak tak biorą sfilmuja i ładuja wszystko,sciemniajac ze montaz byl,ale
              serio niestety, ludzie sa przyzwyczajeni ze film z wesela to musi byc mega dlugi
              to ze niby dobry,ale jak zobaczyli jak ja montuje,to zmieniaja zdanie, bo to
              takie wiesz jakby przyzwyczajenie,nowego nic nie widza to tak mysla,tak samo jak
              to,ze np. wmontowuja kicze w postaci latajacych serc czy golabkow big_grin.Pozdrawiam.
            • agaa-hcm Re: film 11.08.08, 19:36
              5 godzin? i kto tyle wysiedzi?wink
          • maiwlys Re: film 11.08.08, 15:27
            stworzenje napisała:

            > alternatywa na dłużyznę zdjęciową mega długi film,koleżanki siorka
            ma chyba jak
            > dotad rekord 6,5 godziny niby po montażu,ale jak obejrzałam troche
            to

            Gorzej niż Bollywood, a myślałam,że niczego dłuższego to już nawet W
            Bombaju nie nakręcą a jednak. polak potrafi!
      • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:10
        A te niby oryginalne fotki, to te w starych fabrykach i na dworcach
        albo nad morzem? Takie ma dziś chyba co druga para... Orginalność
        jak w mordę strzeliłsmile))) Żal mi pupy nie ściska, ze nie miałam
        zdjęć w na dworcu, bo nie miałam jeszcze ślubu.
        • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:12
          *oryginalność
        • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:14
          Nie miałam zdjeć ani na dworcu, ani w starym budynku, ani nad
          morzem, nie tarzałam sie w piachu... bez tego też można mieć ciekawe
          zdjecia.

          smile))) Żal mi pupy nie ściska, ze nie miałam
          > zdjęć w na dworcu, bo nie miałam jeszcze ślubu.

          no to poczekamy na twój slub i twoje zdjęcia
      • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:12
        Kurcze...wiecie co...ma na kompie zdjęcia znajomych własnie z
        takiej "szybkiej" sejsi co to urwali się z przjęcia własnie do
        parku, są REWELACYJNE, własnie dlatego wzięlismy tego samego
        fotografa. Pokazałabym "co ciekawego jest na zdjęciach trzaskanych
        na szybko". ale nie czuję sie upowazniona do publikowania ich zdjęć,
        nawet nie śmiem o to pytać/
        Widziała, tez wiele beznadziejnych sesji w dniu slubu, w studiu,
        nawewt plenerze.
        Wielka rolę odgrywa tu fotograf, aparat i młodzi. Koniec kropka.
        • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:14
          A poza tym proponuje utworzyć wątek tematów, w których nigdy zgody
          nie będzie... Hmm... tylko wtedy musieli by chyba forum
          zlikwidować smile
        • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:15
          Sylwia, i znowu to zrobiłaś! Znowu! Znowu tak mówisz, że muszę się z
          Tobą zgodzić!
          Ale sama powiedz, czego brakuje moim zdjęciom poślubnym z
          synkiem? wink Chyba tylko sukni ślubnej! big_grin
          • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:17
            > Ale sama powiedz, czego brakuje moim zdjęciom poślubnym z
            > synkiem? wink Chyba tylko sukni ślubnej! big_grin

            no właśnie... sesja ślubna z synkiem - czego to ludzie nie wymyślą!
            • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:21
              Nie masz się czego przyczepić, złośnico!? Jakbyś czytała wszystko,
              to byś doczytała że owy synek to pies! tongue_out
              • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:24
                O matko święta, nie pogrążaj sie ! Z psem??
                Swoją drogą nazywać psa synkiem - tutaj trzeba coś mieć nie rowno...
                • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:27
                  Po pierwsze: nierówno - to jest poprawna pisownia
                  Po drugie: dobrze, że Ty masz równo.
                • stworzenje i coz tego ze z pzem :-) 11.08.08, 15:48
                  ewelita napisała:

                  > O matko święta, nie pogrążaj sie ! Z psem??
                  > Swoją drogą nazywać psa synkiem - tutaj trzeba coś mieć nie rowno...

                  swoją drogą pies nieraz jeden zdecydowanie lepszy niż niejeden bahór :-],
                  a tu odpowiedz na to,że z psem też można, filmy ktore mnie ujęły: nic dodać nic
                  ując,jak dotąd oglądałam dlugi czas rozne z wesel i gdzie sie czepialam wiecznie
                  czegos smile-heh wybredna jestem w tej kwestii filmowej,a tak tutaj wreszcie po
                  dlugich miesiacach ogladania cudzych produkcji ktoś wreszcie mnie miło zaskoczyl:

                  www.mpstudios.pl/ zakładka produkcje sa trzy teledyski i jeden z piesiem wlaśnie smile
                  • stworzenje PSEM :-) 11.08.08, 15:51
            • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:22
              ewelita napisała:

              > no właśnie... sesja ślubna z synkiem - czego to ludzie nie wymyślą!


              Ha Ha Ha big_grin big_grin big_grin tak to jest jak sie nie wiem o czym mowa tongue_out
          • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 11.08.08, 15:21
            Niczego kamila, śliczne są, te ślubne również. Powtarzam sie tongue_out
            Odebrałas maila? big_grin
        • stworzenje młodzi 11.08.08, 15:17

          > Wielka rolę odgrywa tu fotograf, aparat i młodzi. Koniec kropka.

          racja po części racja jak są sztywniaki to choćby się dwoił i troił to i tak
          sztywno na fotach wyjdą znaczy się młodzi,to samo z filmem.
        • liliana-84 Oryginalne to te foty były kiedyś... 11.08.08, 15:19
          Prawdą jest, iż zdjęcia z kościoła i z wesela są naturalne, widac na
          nich wzruszenie i radość, a te poślubne sesyjki są sztuczne. Tkie
          jest moje zdanie na ten temat. Nie chcę nikogo obrażać, krytykować.
          Co do oryginalności zdjęć w zamkach, czy opuszczonych fabrykach, to
          moze faktycznie kiedyś było to coś wyjątkowego. Ostatnimi czasy
          jednak wiele par (a raczej tysiące, jak nie miliony) zaczęło
          powielać pomysły np. z tego forum lub ze zdjęć znajomych i zrobiło
          się z tego coś bardzo oklepanego. To tak, jakby zamiast robić
          zdjęcia w wigilię Bożego Narodzenia, ubierać choinkę w połowie marca
          i cykać fotki albo w tydzień po urodzinach kupować tort i po raz
          drugi zdmuchnąć świeczki do zdjęcia.
          • stworzenje reportaż 11.08.08, 15:22
            liliana-84 napisała:

            > Prawdą jest, iż zdjęcia z kościoła i z wesela są naturalne, widac na
            > nich wzruszenie i radość, a te poślubne sesyjki są sztuczne. Tkie
            > jest moje zdanie na ten temat. Nie chcę nikogo obrażać, krytykować.
            > Co do oryginalności zdjęć w zamkach, czy opuszczonych fabrykach, to
            > moze faktycznie kiedyś było to coś wyjątkowego. Ostatnimi czasy
            > jednak wiele par (a raczej tysiące, jak nie miliony) zaczęło
            > powielać pomysły np. z tego forum lub ze zdjęć znajomych i zrobiło
            > się z tego coś bardzo oklepanego. To tak, jakby zamiast robić
            > zdjęcia w wigilię Bożego Narodzenia, ubierać choinkę w połowie marca
            > i cykać fotki albo w tydzień po urodzinach kupować tort i po raz
            > drugi zdmuchnąć świeczki do zdjęcia.

            i to jest racja,wyzej napisalam,ze w dniu slubu sa wlansie zupelnie inne emocje
            niz po slubie, bo co bo latwiej juz robic takie fotki po,ha wlasnie wykazac sie
            super znajomoscia reportazu w dniu slubu to jest sztuka smile.
          • memphis90 Re: Oryginalne to te foty były kiedyś... 13.08.08, 21:12
            > Prawdą jest, iż zdjęcia z kościoła i z wesela są naturalne, widac na
            > nich wzruszenie i radość, a te poślubne sesyjki są sztuczne.

            Skoro Tobie uczuć starcza do dnia ślubu, to rzeczywiście może wyjść sztucznie...
            My jesteśmy 10 lat razem, rok po ślubie- i na zdjęciach do dzisiaj patrzymy na
            siebie tak samo.
    • kamelia04.08.2007 bez fanatyzmu 11.08.08, 15:19
      to co, że nie sa robione w dniu slubu, tylko tydzien po i w dodatku
      w bardziej egzotycznym miejscu? Są to zdjęcia bardzo slubne.
      To, ze tobie sie podobaja zdjecia w kosciele czy na weselu, to nie
      znaczy, ze tylko te sa prawdziwe i slubne. Piszesz tez o zdjęciach
      przy ładnym krajobrazie, te też zaliczasz do slubnych - przeciez
      kochana moja to już są zdjecia pozowane.

      nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu, poza tym nie każdy przeżywa
      slub jak mrówka okres i u nie każdego widac owe emocje. Jesli ktos
      jednak przezywa, to nie każdy ma ochote miec taka pamiatke.
      Poza tym nie widze nic złego w ładnych zdjeciach w pieknej scenerii,
      o np. w moim obecnie ulubionym jardin botanico-historico la
      concepcion pod malagą
      img.trivago.com/uploadimages/60/73/60730_l.jpeg
      jak juz mamy byc takimi purystami, to pozowane w studiu zdjecia
      ślubne moich rodziców sprzed trzydziestu kilku lat, to tez zadne
      zdjecia slubne, bo zrobione godzine przed czy godzine po
      uroczystosci.

      Idąc tym tropem, to noc poslubna to pic na wode fotomontaz, bo
      pierwszy raz państwa młodych już dawno sie odbył... wiec
      przykładnaie szczególnej wagi do owej nocy poslubnej to zwykłe jaja.
      • liliana-84 Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:24
        kamelia04.08.2007 napisała:
        > nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu, poza tym nie każdy przeżywa
        > slub jak mrówka okres i u nie każdego widac owe emocje.

        Twoje powiedzenia mnie rozwalają.
        • kamelia04.08.2007 Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:31
          liliana-84 napisała:

          > Twoje powiedzenia mnie rozwalają.


          wiadomosc o dezintegracji twojej osoby nie cieszy mnie
          • maiwlys Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:34
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > liliana-84 napisała:
            >
            > > Twoje powiedzenia mnie rozwalają.
            >
            >
            > wiadomosc o dezintegracji twojej osoby nie cieszy mnie


            Ha Ha Ha smile wiem, że to nic nie wnosi do dyskusji ale się uśmiałam smile
          • liliana-84 Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:44
            kamelia04.08.2007 napisała:

            > liliana-84 napisała:
            >
            > > Twoje powiedzenia mnie rozwalają.
            >
            >
            > wiadomosc o dezintegracji twojej osoby nie cieszy mnie

            Nie interesuje mnie brak twojej radości.
            • kamelia04.08.2007 Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:52
              a mnie czy ciebie rozwala od moich powiedzen czy nie, czy ci sie
              podoba sposób formułowania przeze mnie mysli czy też nie.

              Nastepnym razem odnies sie ad rem, wole dyskutowac merytorycznie, a
              na słowne przepychanki nie mam ochoty.
      • ewelita Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:27
        Kamelia podpisuję się!
      • liliana-84 Zdjecia (nie) ślubne 11.08.08, 15:28
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > Idąc tym tropem, to noc poslubna to pic na wode fotomontaz

        O kolejne powiedzonko. Ty chyba nie mozesz żyć bez wplatania tych
        głupich powiedzonek. Jeśli chodzi o noc poślubną , to nie dotyczy on
        atego tematu, bo nie mam zamiaru cykać sobie zdjęć w łóżku. Nie wiem
        jak tysmile)))
        • kaamilka Re: Zdjecia (nie) ślubne 11.08.08, 15:32
          Liliana - Ty nie znasz jeszcze Kamelii! smile
          I ona na pewno nie będzie sobie "cykała" zdjęć z nocy poślubnej - za
          późno, conajwyżej będą zdjęcia z porodu jej potmka tongue_out
          • kamelia04.08.2007 Re: Zdjecia (nie) ślubne 11.08.08, 15:48
            kaamilka napisała:

            > conajwyżej będą zdjęcia z porodu jej potmka tongue_out

            a tak zbaczając z nurtu głównego (mam nadzieje, za pozwoleniem
            zalozycielki watku), to
            potomkini. byliśmy dzisiaj na usg i okazało sie, ze stefan zamienił
            sie w irenę.
            lekarz twierdzi, że na 100% pewne, ja twierdze, ze na 100% pewne to
            bedzie jak już sie urodzi.

            Co do szczegółów dot fotografowania narodzin, to najczesniej zdjecie
            bedzie zrobione po całkowitym wyłonieniu sie dziecka (czyli po
            urodzeniu). na pewno nie pozwolę fotografowac siebie wymeczonej ani
            dziecka w połowie na swiecie w połowe w srodku.
            • kaamilka Re: Zdjecia (nie) ślubne 11.08.08, 16:01
              Kamelia, oglądałam te filmy przyszpilone na cip... O matko, nie
              wiem, co w tym rozczulającego. Rozczulające to będzie jak zobaczę
              swoje dziecię... smile
              Będzie córcia? Super! Tylko uważaj, żeby nie wdała się w mamę, bo z
              nią do ładu nie dojdziesz! ;D
              • kamelia04.08.2007 Re: Zdjecia (nie) ślubne 11.08.08, 16:25
                kaamilka napisała:

                > Kamelia, oglądałam te filmy przyszpilone na cip... O matko, nie
                > wiem, co w tym rozczulającego. Rozczulające to będzie jak zobaczę
                > swoje dziecię... smile


                takie filmy trzymam z dala od siebie, jestem jeszcze przed porodem,
                wiec nie chce sie dodatkowo stresować. Potem ewentualnie jak mnie
                durnota najdzie, ale mam nadzieje, że do tego nie dojdzie.

                Co do rozczulania, to jestem ciekawa zobaczyc mojego meza (w
                potocznym jezyku, to kawał chłopa) z własna progeniturą na rękach.

              • memphis90 Re: Zdjecia (nie) ślubne 13.08.08, 21:17
                Ten film z porodem w wodzie jest tragiczny... Wycięto wszelkie niepokojące
                odgłosy, dołączono relaksującą muzyczkę, kamera na wszelki wypadek nie pokazuje
                twarzy rodzącej, tylko samo krocze i to w finałowej fazie- i to się nazywa
                "pozytywnym" filmem z porodu. Brrr...
            • memphis90 Re: Zdjecia (nie) ślubne 13.08.08, 21:15
              Jak to? A EMOCJE??? Pięć minut po porodzie to już będzie sztuczne i pozowane...
              Radość i duma z powodu narodzin udawane i na siłę!
              • kamelia04.08.2007 Re: Zdjecia (nie) ślubne 20.08.08, 13:39
                jakos tak nie bardzo wiem do czego tu sie odniesc. Dobra, jeszcze
                raz: nie pozwolę sie fotografowac (ani nagrywać) jak sie meczę
                rodząc, nie pozwole tez fotografowac procesu wyłaniania dziecka z
                mojego krocza.

                Wolałabym ze zdjeciami poczekac az sie otrząsnę z wrażeń, zmeczenia
                i bólu pooprodowego. Przez ten czas na pewno radosc czy duma nie
                zniknie, a moze dopiero później nadejdzie jak oprzytomnieję.
                • kaamilka Re: Zdjecia (nie) ślubne 20.08.08, 13:57
                  Kamelia, ona sobie jaja robi! smile
                  • memphis90 Re: Zdjecia (nie) ślubne 24.08.08, 18:47
                    Pewnie, że jaja big_grin
      • mojboze Re: bez fanatyzmu 11.08.08, 15:31
        Zgadza się, a cóż to za emocje, jak panna mloda już nie jest dziewicą?
        To przecież jak zjeść nadjedzone jabłko!

        Jak jest różnica między pozowanymi zdjęciami w parku czy w fabryce? Żadna, obie
        sesje są pozowane...
        • liliana-84 Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakurzonej 11.08.08, 15:41
          fabryce. Ależ to dziwne, nie?smile
          • ewelita Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:48
            ale dlaczego masz robić w opuszczonej fabryce?? Jest tyle pięknych
            miejsc, choćby pobliski park, w którym zabawicie 10 minut smile
            • ewelita Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:49
              lub przy jakimś ładnym krajobrazie, który znajduje się przy miejscu
              wesela.
              • maiwlys Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:53
                Heh u nas będa góry smile
                • mojboze Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:55
                  No to uważaj, bo zaraz się okaże, że to takie
                  oklepane/nowobogackie/wiocha/modne/niemodne/za drogie/za tanie/itp wink)
          • mojboze Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:53
            Odpowiadasz na:
            liliana-84 napisała:

            > fabryce. Ależ to dziwne, nie?smile

            Nie, to nie jest dziwne. Dziwne, że się na tym rozwodzisz, skoro wiadomo, że o
            gustach się nie dyskutuje. W ten sposób wbijasz szpile, a to już jest wkurzające.

          • kamelia04.08.2007 Re: Po prostu nie chcę zdjęć w opuszconej i zakur 11.08.08, 15:56
            a czy nie ma alternatywy dla starej opuszczonej i zakurzonej
            fabryki?
            Jak ci sie nie podoba to nie rób tam zdjec, znajdź ładne otoczenie i
            każ sobie pstrykac fotki. Jest tyle ładnych ogrodów, parków,
            pałaców, zamków itd. Nikt tez nie każe ci robic zdjec w głupich
            pozach, wygłupiac sie na piasku lepiąc babki w sukni slubnej albo
            udawac, że strzelasz z procy.
            • stworzenje uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 15:58
              kicz pt.:zadarta noga panny młodej,chamska niebieska JEDNA ba zamiast dwie jesli
              juz, podwiącha i jedziemy zarzucamy ja na noge Młodego itd. big_grin i druty od koła
              ostentacyjnie pokazane to jest mój prywatny obrazek kiczu big_grin sorki,ale nie
              mogłam smile.W moim mieście co witryna u fotografa to non stop taka fote ma kazda
              para mloda smile.
              • liliana-84 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 16:01
                No, z fabryki raczej zdjęć nie wystawią, bo to mają ludzie w
                prywatnych albumach. P.S. Podwiązka powinna być tylko jedna, a dwie
                to pończochy.
                • kaamilka Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 16:04
                  liliana - jeżeli dwie pończochy to i dwie podwiązki, no chyba że
                  masz na myśli taki kawałek koronkowej, niebieskiej gumki - to i
                  owszem, zwyczajowo jest jedna.
                  • stworzenje Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 16:12
                    bo właśnie podwiązki zdobią pończochy smile,a co do tej gumki tandetnej,
                    przepraszam, jak dla mnie to taka profanacja prawdziwej istoty starodawnej
                    podwiązki-dekoracji i podtrzymania pończoch wink.
                    • liliana-84 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 16:49
                      Jeśli chodzi o tę niebieską podwiązkę na gumce to musi być jedna.
                      Wskazuje na to fakt, iż sprzedają je pojedynczo. Zapewnia wiernośc
                      męża, ale widzę, ze niektórym z was na tym nie zalezy, bo brzydko to
                      wyglądasmile
                      • stworzenje nie brzydko 11.08.08, 16:56
                        tylko oklepano,a coś niebieskiego można mieć innego,ja miałam wyhaftowane
                        błękitne kwiatki na pasie do pończoch smile.Pozdrawiam.
                      • kamelia04.08.2007 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 16:58
                        liliana-84 napisała:

                        > Zapewnia wiernośc
                        > męża, ale widzę, ze niektórym z was na tym nie zalezy, bo brzydko
                        to
                        > wyglądasmile


                        nie tylko ta wiernosc męża brzydko wyglada, ale sie jeszcze zsuwa i
                        jest generalnie niewygodna. Dlatego wyrzuciłam ja po 22.00
                        • stworzenje Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 17:00
                          ehehe dobre kamelia dobre smile,ha ja bylam ostantio na wesleu gdzie mloda miala
                          rajtuzy i na sile ta podwiacha byc musiala,rezultac co rusz grzebala gdzies w
                          faldach sukni a obszerna miala i poprawiala ja znaczy podwiązkę big_grin,w sumie to
                          powiedziane jest:coś niebieskiego,więc właśnie nie musi to być podwiązka.
                          • maiwlys Re: uwaga,to nie było poruszone!! 11.08.08, 18:22
                            Ja ostatnio słyszałam, że albo welon albo podwiązka, mam welon wiec
                            podwiazke sobie daruje tongue_out - A tak na serio to nawet nie zamierzalam
                            zakladac podwiazki.
                      • memphis90 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 13.08.08, 21:20
                        Podwiązka ma trzymać pończochę. Dwie pończochy= dwie podwiązki. Czepiasz się
                        zdjęć, a brniesz w kicz i banał...
                      • shellerka Re: uwaga,to nie było poruszone!! 03.09.08, 12:58
                        OPLUłAM EKREAN ZE śMIECHU smile kurde dobrze ze miałam tą podwiązkę
                        błehehehehhehehe - przynajmniej wierność mam jak w banku
                        • liliana-84 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 04.09.08, 09:52
                          shellerka napisała:

                          > OPLUłAM EKREAN ZE śMIECHU

                          To się wytrzyj!
              • marina111 Re: uwaga,to nie było poruszone!! 12.08.08, 19:14
                Zgadzam się z Tobą. ja się dziwie ze luzie się decyduja na takie
                zdjęcia slubne przy jakichs makietach zamku i z podwiazka w roli
                głownej smile Dlatego nam tak długo zajeło znalezienie fotografa który
                w przystepnej cenie zaproponuje ciekawsze ujęcia smile i mam
                wreszcie! smile
    • anka7961 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 06:59
      A ja miałam zdjęcia w opuszczonym budynku i dodatkowo tarzałam się w piachu !!!!!
      i powiem Wam jedno, że nie zamieniłabym ich na żadne inne i są dla mnie
      najpiękniejsze i właśnie takie jak chciałam żeby były. Ja nie mam problemu z
      tym, że są robione dwa dni po ślubie i że jeszcze raz musiałam zakładać moją
      suknię ślubną, bo czułam się w niej tak cudownie, że chętnie założyłabym ją
      jeszcze raz.
      Tak samo nie przeszkadza mi to, że ktoś robi sobie zdjęcia z psem, kotem albo
      chomikiem. Nie przeszkadza mi to że ktoś na sesje "poślubną" ubierze się w
      codzienne ciuchy, ani to że ktoś lubi szybkie zdjęcia ślubne w studiu z
      "kominkiem" w tle i różą w ręku.
      Nie rozumiem, czemu wzajemnie się atakujecie??? Z powodu zdjęć??? Bo każda ma
      takie jakie lubi, a nie takie jakie Wy lubicie?? LOL
      • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 08:08
        anka7961 napisała:
        > LOL

        Taki tytuł miala chyba płyta Blog 27smile))))))

        Anka, ja nikogo nie atakuję. Zastanawiam siw tylko skąd wziął się
        fenomen poślubnych zdjęć w ślubnych ubraniach. tOBIE wydaje sie, że
        jak już mialaś fotki w opuszczonym budynku i tarzałaś się w piachu,
        to wyglądało to bardzo naturalnie i spontanicznie. Dla mnie to jest
        tak samo sztuczne, jak zdjęcia w studio u fotografa. Sorry, ale dla
        mnie zero w tym spontaniczności, zwłaszcza, że jedni od drugich
        zgapiają te opuszczone budynki, fabryki, dworce kolejowe i tarzanie
        się w sukni w piachu lub falach.
        • bamisia Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 08:38
          ale Ty to mocno przezywasz... wink
          niestety masz tylko jedno wyjscie: pogodzic sie z tym ze ludzie maja piekne sesje np nad morzem.
          • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 19:00
            bamisia napisała:

            > ale Ty to mocno przezywasz... wink

            Mylisz się.
        • seniorita_24 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 11:44
          Sesje ślubne są coraz ciekawsze. Odchodzą w niepamięć sztywne zdjęcia w studiu
          przy namalowanym pałacyku, z kieliszkiem szampana (oranżady) w dłoni. I bardzo
          dobrze.
        • memphis90 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 21:23
          tOBIE wydaje sie, że
          jak już mialaś fotki w opuszczonym budynku i tarzałaś się w piachu,
          to wyglądało to bardzo naturalnie i spontanicznie. Dla mnie to jest
          tak samo sztuczne, jak zdjęcia w studio u fotografa

          Oczywiście, widziałaś zdjecia Anki czy już z góry zakładasz, że są sztuczne? Jak
          to powiedziała N. Kukulska w jednym z wywiadów (opisywała komentarze o jej nowej
          płycie) "nie widziałem, ale i tak do d...". To się nazywa siła argumentu...
    • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 13:39
      wczoraj miałam ochotę sobie złośliwie poużywać, sorry.

      Dyskusja ta przypomina dyskusję o wyższosci Świat Bozego
      Narodzenia... sa różne gusta. Dla jednych tylko dzień ślubu,
      ceremonia i wesele sa najważniejsze, inni chcą mieć jeszzce
      dodatkowo piękne zdjęcia. Co w tym złego???
      Moda, jak moda dzisiaj jest taka, juto inna. Jak patrzę na zdjecia
      mojej siostry sprzed 12 lat - w atelier fotograficznym, na tle
      kolumienek - to są dopiero sztuczne zdjecia!!!
      Dajmy prawo każdemu do oprawy fotograficznej na swój sposób.
      • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 13:51
        No dokładnie, niektórych tematów nie powinno sie poruszać bo i tak
        nigdy nie będziew zgody smile Tak jak napisałaś, dyskusja nad
        wyższościa Świąt bożego Narodzenia nad Wielkanocą smile))
        • kaamilka ot 12.08.08, 14:05
          ale przecież akurat TO każdy wie! Boże Narodzenie jest najlepsze! smile
          • ewelita Re: ot 12.08.08, 14:08
            smile
            • kaamilka Re: ot 12.08.08, 14:12
              No, z taką miną zdecydowanie Ci bardziej do twarzy smile
              • pokojnr3 Re: ot 12.08.08, 15:25
                a moim zdaniem (bo w końcu wyrażamy własne opinie) wszystkie
                pozowane zdjęcia ślubne są wyjątkowo sztuczne, bezgustowne,
                kiczowate i niepotrzebne. Wszystko jedno czy robione przed czy po
                slubie. Zatapianie się w biuście panny młodej, kładzenie móżki w
                pończoszce na panu młodym, buziaczki przed fotografem, uśmieszki w
                promieniach słoneczka....

                bleeeee
                ochyda
                • mojboze Re: ot 12.08.08, 15:41
                  Co to jest "móżka"? Chodzi o nóżkę? Czy muszkę?

                  Nieprawda, pozowane zdjęcie pozowanemu zdjęciu nierówne. Biorąc pod uwagę
                  kryteria pokojnr3 wszystkie zdjęcia, które nie są z zaskoczenia są pozowane.

    • marina111 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 19:08
      Ojejku jak ja nie lubie takiego marudzenia. Nie podobaja ci isę
      takie to nie robisz i po co ten temat zaczynac. Moja teoria jest
      taka ze tak marudza te co ich na to nie stac (bo wiadomo ze sesja w
      innym dniu jest drozsza niz ta wykonana w dniu slubu).
      Dobijajace jest pytanie dlaczego ktor robi sesje po slubie a nie d
      dniu slubu, dlaczego ktos bierze cywilny a nie kościelny (albo na
      odwrot) itp. Po co zaczynac takie tematy? Co one wnoszą za wyjatkiem
      docinania sobie? Wydaje mi się ze to forum powinno byc po to aby
      sobie wzajemnie radzić lub dzielić się cennymi informacjami i
      doświadczeniami a nie filozoficznymi rokminami dlaczego jedni robia
      tak a inni inaczej. LUDZIE SA ROZNI I ROZNE RZECZY PREFERUJA.
      • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 19:39
        marina111 napisała:

        > Moja teoria jest
        > taka ze tak marudza te co ich na to nie stac (bo wiadomo ze sesja
        w
        > innym dniu jest drozsza niz ta wykonana w dniu slubu).
        Ale bzdury pleciesz! To chyba jedno z głupszych zdań w tym wątku!
        • stworzenje Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 20:10

          > > innym dniu jest drozsza niz ta wykonana w dniu slubu).
          > Ale bzdury pleciesz! To chyba jedno z głupszych zdań w tym wątku!

          eee trochę ma dziewczyna racji, sama się gdzieś tutaj na forum spotkałam z
          tym,że jakaś przyszla panna młoda motała się kiedy zrobić zdjęcia,bo jak sama
          powiedziała,dodatkowe przetrzymanie sukni z wypożyczalni by ją kosztowało itd.
          • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 20:17
            bzudurą nie jest fakt, że sesja jest droższa, ale że każda dziwczyna
            by chciała taką sesję, a te co jej nie robią to je na to nie stać -
            takie pokrętne wnioskowanie wysunęła autorka w\w postu
            • nati.82 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 20:32
              I znowu wszystko sprowadza się do pieniędzy. A może komuś bardziej zależy na
              samym ślubie i udanym weselu, a nie rozdmuchanej sesji nad morzem? A swoją drogą
              ciekawe, ile trzeba zapłacić, żeby mieć ładną pogodę podczas zdjęć.
              • stworzenje :-D 12.08.08, 20:47
                rewelacja,wlasnie ile kosztuje pogoda? smile
                • nati.82 Re: :-D 12.08.08, 20:58
                  Trzeba zapytać te, co uważają, że dwa lata wcześniej można sobie wszystko
                  perfekcyjnie zapewnić i zarezerwować. A potem się pojawiają pytania o pogodę
                  długoterminową i sikaniewink
              • kamelia04.08.2007 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 14:41
                nati.82 napisała:

                > ile trzeba zapłacić, żeby mieć ładną pogodę podczas zdjęć.


                takie "cuda" możliwe są tylko w Rosji
                • maiwlys Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:47
                  a nie w erze?
            • marina111 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 21:36
              Czytaj uwaznie. Mowiłam ze te co tak marudzą (a ne te co nie robią)
              to pewnie ich nie stać. Bo jak się to komus nie podoba to nie robi a
              nie marudzi na forum.
              • pelagia_pela Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 12.08.08, 23:51
                Ja bym porownala caly spor do dyskusji o wyzszosci rybek nad
                bezami smile. Nie zgodzimy sie nigdy smile
                • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 14:36
                  Tu chyba nie chodzi o zgodę, ale o to, o czym pisała marina111 i ja. Po co takie
                  wątki uskuteczniać, co do których zgody nie ma i nie będzie? I marina ma rację,
                  że jeśli ktoś nagle rozpoczyna taki temat, w dodatku z wyczytaną miedzy
                  wierszami pogardą, to być może faktycznie jest to sprawa zazdrości. Bo czego tu
                  nie rozumieć?

                  Że powspominać sobie na stare lata jakie byłyśmy piękne i młode? A może
                  spełniamy jakieś swoje marzenie? Albo przekraczamy granice tradycji, co trudno
                  jest zrobić w dniu ślubu? A moze mamy taki kaprys?

                  Zresztą tu nie ma żadnego ostrego podziału, w dniu ślubu też będziemy miały
                  zdjęcia, więc te emocje, które ponoć tylko w dniu ślubu są widoczne na pewno
                  uwiecznione zostaną. Więc skąd to pytanie: po co nam sesja?



                  • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 15:21
                    ale po co w sukni ślubnej? i pytam bez zbędnej złośliwości.
                    • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 15:40
                      kaamilka napisała:

                      > ale po co w sukni ślubnej? i pytam bez zbędnej złośliwości.

                      Nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja mam zbyt piękną suknię, aby tylko raz ją
                      założyć wink

                      A tak na poważnie, dla mnie ten moment (ślubu) ma znaczenie symboliczne, chcę
                      uchwycić moment przejścia. Chcę mieć dużo zdjęć i w czasie ślubu i po ślubie.
                      Dlatego szukałam fotografa, który uchwyci różne inne emocje, oprócz tych z dnia
                      ślubu (w moim przypadku to szczęście będzie mocno pomieszane ze stresem smile)A że
                      mam artystyczną duszę, chcę także artystycznych zdjęć. Suknia, garnitur,
                      sceneria, sposób ujęcia-wszystko się dla mnie liczy.

                      Po prostu, każdy ma inną wizję, i chyba nie ma po co reagować negatywnie na
                      pomysły innych. Ty masz zdjęcia w codziennym ubraniu z psem, i bardzo dobrze, to
                      Twoja wizja. Ale wyobraź sobie, że ktoś zakłada nagle wątek o takiej treści:

                      "Nie rozumiem skąd ta głupia moda na zdjęcia ślubne czy sesje ze swoimi
                      zwierzakami. Przecież to tylko zwierzęta. W dodatku niektórzy nazywają je jak
                      dzieci, mówią: synku, córciu. To takie pretensjonalne. Przecież tak powinno się
                      zwracać tylko do własnych dzieci. Nie ma nić fajnego w wilczurze nazywanym
                      synkiem. A poza tym to już wcale nieoryginalne, wszysy już robią takie zdjecia i
                      tak nazywają swoje zwierzęta..."

                      Jak byś się poczuła? Nie pomyślałabyś sobie, że ta osoba ma jakieś problemy ze
                      sobą? Może jest mało empatyczna, może złośliwa, może nie lubi ludzi i zwierzat,
                      a może zazdrości?

                      Żeby nie było, ten tekst w cudzysłowiu to tylko zilustracja, ja tak nie myślę.
                      Sama się zastanawiam jak tu w sesję wpleść może kocięta smile


                      • kaamilka Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 15:47
                        Kładę głowę na pieniek, że po ślubie powiesz: "wiele hałasu o
                        nic"... I nie będziesz się tak pasjonowała zdjęciami w sukni
                        ślubnej. Dla mnie takie zdjęcia to gloryfikowania samego ślubu. Ja
                        już patrzę z innej perspektywy. Gdyby ktoś mi powiedział w marcu to
                        co ja teraz mówię Tobie, to bym tylko się uśmiechnęła z
                        politowaniem. Sama się przekonasz. Jasne, będziesz wspominała ślub,
                        ale już bez takiej egzaltacji...
                        • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 15:59
                          Możliwe, ale każdy inaczej przeżywa ważne chwile w życiu.

                          Uwielbiam oglądać piękne ślubne zdjecia, i jesli to gloryfikacja, to ok. Ktoś
                          mógłby powiedzieć, że ja gloryfikuję ślub, a ty psa smile Chyba możemy z tym żyć?

                          Gdyby ktoś mi powiedział w marcu to
                          > co ja teraz mówię Tobie, to bym tylko się uśmiechnęła z
                          > politowaniem. Sama się przekonasz. Jasne, będziesz wspominała ślub,
                          > ale już bez takiej egzaltacji...

                          No nie, tylko nie Ty Kaamilka! Ile razy już to słyszałam, najpierw: "zobaczysz
                          jak pójdziesz do szkoły", potem: "zobaczysz jak dorośniesz", "zobaczysz jak
                          zaczniesz zarabiać", a ostatnio "zobaczysz jak będziesz miała dziecko"...
                          Pewnie, ze zobaczę, ale na razie widzę co innego smile)

                          Ze swojego zdania odnośnie zdjęć nie zrezygnuję. Wspomnienia bledną, a ja tę
                          chwilę chcę zatrzymać. Im więcej pięknych zdjeć, tym lepiej smile

                          • marina111 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 23:58
                            ZGADZAM SIĘ!
                            po z tym ja uwazam ze fajne są artystyczne zdjęcia z sesji które
                            moze czasem małoslubnie wyglądają. Bardziej widze takie powieszone
                            gdzies na ścianie (troche jako fajny plaka na którym jestem ja) na
                            pamiate niz oprawione w ramke zdjęcia ksiadz- ja - mąż. Widziałam
                            takie zdjecia u znajomych i uwazam ze wyglądaja pretensjonalnie.
                            Tylko własciwie co z tego ze ja tak uwazam... dalej nie rozumiem
                            jakie moze miec to znaczenie dla autorki tematu. Moim zdaniem musi
                            miec jakiś problem na tym tle skoro zyje tym ze inni robia inaczej
                            niz ona.
                        • memphis90 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 21:28
                          Ja jestem już po- i cieszę się z dodatkowych zdjęć. Cała sesja była naprawdę
                          fantastyczną zabawą i chętnie powtórzę taką po urodzeniu mojej córeczki.
                    • ewelita Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 15:42
                      - bo moja suknia była tak piekna, a ja tak krótko ją mialam na sobie
                      że chciałam jeszzce raz ja ubrać....

                      - bo w zwykłych ciuchach mam dużo zdjeć
                  • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 19:10
                    mojboze napisała:

                    > Tu chyba nie chodzi o zgodę, ale o to, o czym pisała marina111 i
                    ja. Po co taki
                    > e
                    > wątki uskuteczniać, co do których zgody nie ma i nie będzie?

                    Po to , aby zaistniała dyskusja. Wiesz co to? Watki w stylu: "Ładną
                    mam sukienkę?" i 100 odpowiedzi : "Piękną!", "Śliczną", "Wspaniałą"
                    nic nie wnoszą do tego forum i nie skłaniają do zbytniego wysiłku
                    intelektualnego, czyli myślenia.
                  • kavainca Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:33
                    to tak jakbym ja zapytała " a po jaką cholerę wynajmujecie jakąś
                    brykę na ślub, zamiast jechać swoim????"
                    Też bezsens, jak dla mnie, ale kogo to do cholery obchodzi????
                  • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:35
                    mojboze napisała:

                    > Tu chyba nie chodzi o zgodę, ale o to, o czym pisała marina111 i
                    ja. Po co taki
                    > e
                    > wątki uskuteczniać, co do których zgody nie ma i nie będzie? I
                    marina ma rację,
                    > że jeśli ktoś nagle rozpoczyna taki temat, w dodatku z wyczytaną
                    miedzy
                    > wierszami pogardą, to być może faktycznie jest to sprawa zazdrości.

                    Według niektórych osób na tym forum zawsze chodzi o zazdrość i
                    pieniądze. Dziwni jesteście. A czego mam zazdrościć? Gdybym chciała,
                    też bym sobie zrobiła zdjęcia, jak tarzam się w sukni ślubnej po
                    piachu, ale mnie to nie kręci, więc nie zrobię. Mojboze, mylisz się,
                    bo żadnej pogardy w moim poście nie ma.
                  • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:40
                    Mojboze, mylisz się. Nie ma w moim poście żadnej zazdrości, ani
                    pogardy. Gdybym chcaiła, zrobiłabym sobie zdjęcia, na których tarzam
                    się w piachu w sukni ślubnej, ale to nie mój styl, więc tego nie
                    zrobię. Nie wyśmiewam nikogo, że ma takie pomysły na ślubną sesję,
                    tylko denerwuje mnie ta moda, zgapianie jedni od drugich. Dziwne to
                    forum, o niczym nie mozna podyskutować, bo zaraz znajdą się
                    zdziwaczałe osobniczki, które stwierdzą, że zazdroszczę wszystkim,
                    np. sesji zdjęciowej na dworcu kolejowym. A czegóż tu zazdrościć?
                    • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:55
                      iliana-84 napisała:

                      > Mojboze, mylisz się.

                      Wcale się nie mylę, bo nie posłużyłam się twierdzeniem, a przypuszczeniem. Nie
                      znam Cię, nie wiem jaka jesteś, ale na podstawie treści Twoich wypowiedzi i
                      wiedzy wyniesionej ze studiów wysuwam hipotezę: BYĆ MOŻE jesteś zazdrosna, a
                      może nie, może masz inny problem.

                      Dziwne to
                      > forum, o niczym nie mozna podyskutować, bo zaraz znajdą się
                      > zdziwaczałe osobniczki,

                      >A czegóż tu zazdrościć?

                      Podyskutować można, tyle, że trzeba to robić z klasą, a nie posługiwać się
                      argumentami ad personam. Takie prowokacje (ton Twojego pierwszego postu)
                      ocierają się o trollowanie.

                      A zazdrościć można w kontekście ślubnych fotografii pomysłu, terminu, fotografa,
                      pieniedzy, urody itp. Ja zazdroszczę niektórym dziewczynom, że są już po ślubie,
                      zazdroszczę tym, które mają wesela w dworkach i pałacykach i wielu innych
                      rzeczy. Ty też jesteś/bywasz zazdrosna, inaczej byłabyś totalnym indywiduum smile


      • liliana-84 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 19:07
        marina111 napisała:

        > Ojejku

        Chyba raczej "o jejku!"smile

        Nie podobaja ci isę
        > takie to nie robisz i po co ten temat zaczynac.

        Po to, żeby był taki wielki odzew.


        Moja teoria jest
        > taka ze tak marudza te co ich na to nie stac (bo wiadomo ze sesja
        w
        > innym dniu jest drozsza niz ta wykonana w dniu slubu).

        Masz rację, to tylko twoja teoria. Do portfela mi nie zajrzysz, więc
        nie sugeruj czy mnie stać czy nie stać. Nie chodzi o pieniądze.

        > Dobijajace jest pytanie dlaczego ktor robi sesje po slubie a nie d
        > dniu slubu, dlaczego ktos bierze cywilny a nie kościelny

        O to akurat nie pytałam.

        >Po co zaczynac takie tematy?

        A po co odpisywac na tematy, ktore cię denerwują? Moze po prostu
        tkie wątki ignoruj?

        >LUDZIE SA ROZNI I ROZNE RZECZY PREFERUJA.

        Nie powiem, zeby to bylo odkrywcze stwierdzenie. P.S. Nie krzycz.




        • marina111 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 00:04
          >LUDZIE SA ROZNI I ROZNE RZECZY PREFERUJA.

          >Nie powiem, zeby to bylo odkrywcze stwierdzenie. P.S. Nie krzycz.

          To nie jest odkrywcze i niemiało byc. A liczyłas ze zadając pytanie
          usłyszysz coś odkrywczego? Kazdy bedzie miał inne zdanie i wszystko
          sprowadza się do tego ze: LUDZIE SA ROZNI I ROZNE RZECZY PREFERUJA.
          Chciałam Ci oszczedzić dalszego dociekania.
          p.s. nie chciałam krzyczec ale miałam nadzieje ze to taka forma
          będzie bardziej wymowna
        • mojboze Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 14.08.08, 12:58
          > Nie podobaja ci isę
          > > takie to nie robisz i po co ten temat zaczynac.
          >
          > Po to, żeby był taki wielki odzew.

          Czyli tylko dla odzewu, a nie merytorycznej dyskusji?
          W takim razie to zwyczajny trollizm.
    • memphis90 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 13.08.08, 20:59
      Ja miałam sesję plenerową, więc:
      1. nie musiała odbywać się w dniu ślubu (w nazwie sesja plenerowa nie ma słowa ślub)
      2. nie udawałam, że to dzień ślubu
      3. zdjęcia wyszły śliczne, wcale nie sztuczne (zasługa naszych fotografów)-
      sesja przeciągnęła się w sumie do jakichś 8h i nie musieliśmy wyszukiwać żadnego
      okolicznego parku, mogliśmy podejść do sprawy na luzie i z uśmiechem, nie
      martwiąc się stygnącym kotletem, zniszczeniem strojów (podarłam welon),
      upływającym czasem

      4. zdjęcia z wesela są IMO okropne, nie lubię takich oglądać i nie lubię siebie
      na takich fotkach; te "przepiękne" kadry z garmażerką na stole, te urocze ujęcia
      ciotek wcinających kotleta- no, miodzio...

      Tylko nie piszczie, że nie macie na to czsu, bo to wasz
      > dzień i wszyscy mogą poczekać, jak spóźnicie się 10 min, bo
      > pozowaliście do zdjęć w pobliskim parku.
      Podczas wesela jesteście GOSPODARZAMI imprezy- dla mnie to skończone buractwo
      kazać gościom czekać, bo Ty sobie fotki strzelasz "przy krajobrazie przy miejscu
      wesela". 10 minut...? Co nagle, to po diable.
    • nawarro Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 20.08.08, 11:52
      odpowiem jako fotograf i jako niedawny Pan Młody:

      sesja innego dnia ma bardzo wiele zalet:

      - można na nią poświęcić znacznie więcej czasu niż w dniu ślubu (np.
      5 godzin), dzięki czemu zdjęcia są bardziej zróżnicowane (różne
      lokalizacje) i po prostu lepsze
      - w dniu ślubu zagadką jest pogoda, w innym dniu umawiamy się tylko
      w pogodne dni
      - sesja w dnu ślubu odbywa się w pośpiechu (i stresie)
      - nawet godzinna sesja, kiedy jest ciepło jest bardzo męcząca, a
      młodzi mają przed sobą jeszcze bardzo długi dzień (zmęczenie z sesji
      wyjdzie potem na weselu)
      - seje w dniu ślubu zazwyczaj robi się w godzinach kiedy jest
      najostrzejsze słońce co owocuje ostymi kontrastami i cieniami...
      - na sesji przes ślubem można robić jedynie baaardzo ostrożne i
      grzeczne zdjęcia - w końcu nie można ubrudzić strojów !!!


      i umówmy się: zdjęcia plenerowe to nie są zdjęcia ślubne:
      zdjćia ślubne to przygotowania, ślub i wesele
      plener ślubny to zabawa i okazja do zrobienia pięknych artystycznych
      zdjęć z młodymi

      Młodzi na plenerze w innym dniu wcale nie udają że to dzień ślubu,
      nie stają w końcu przy ołtarzu itp.
      a zdjęcia wcale nie są sztuczne (tutaj też musi się wykazać
      fotograf).
      Takie fotki wyglądają naturalniej niż z dnia ślubu, w stresie - nie
      wspominając o studiu...
      • malenstwo123 Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 22.08.08, 13:07
        my od poczatku postanowilismy ze plener jest po slubie, jak bedzie
        ładna pogoda...oczywiscie wszystko na wariackich papierach.telefon
        do fotografa fryzjerki i makijażysty...
        Na nasze zdjęcia czekam z utesknieniem pewnie niedlugo je zobaczymy
        Ale wiedziałam że chce miec ładne zdjęcia. Zdecydowalismy sie na
        dobrego fotografa a darowalismy sobie kamerzyste bo obydwoje nie
        lubimy filmów z takich imprez. Fotografia ma wiecej magii. Może nasz
        plener nie był w bardzo orginalnym miejscu bo był to w sumie tez
        park, tyle ze botaniczny...ale miał ten plus ze kładac sie na ziemi
        nie było ryzyka ze jest tam psia kupa smile i nie było za dużo gapiów.
        fotograf był zdziwiony nasza otwartością i checia do róznych
        pomysłów. Nawet nas sie pytał czy to nasza pierwsza sesja smile nie
        mielismy akcesoriów. Ja nie mialam już nawet wiazanki kupilam sobie
        róze ale niestety taki upał że nie dotrwała nawet do pierwszego
        zdjecia smile
        plener jest fajny bo na luzie mozna oddać się fotografii bez strachu
        o sukienkę.Najbardziej mi sie podobalo jak wspinałam się na skalniak
        imitujący tatry...zadarlam kieckę i się tam wdrapałam super
        wspomnienie...tak po górach nie chodziłam !

        mielismy w sumie 2 sluby i miedzy jednym a drugim fotograf zrobił
        nam mnóstwo fotek i cieszył się że swiatło jest super! do tego
        plener i dwa śluby smile
        ale i tak do albumu wybierze 130 najładniejszych czyli tak naprawde
        nie bedzie az tak dużo ogladania. reszte dostaniemy na płytce. czyli
        tylko my bedziemy widzieć te fotki.

        kazdy niech wybiera to co on chce i nie narzuca swojego zdania innym
        ja sie ciesze z naszych wyborów i niech tak pozostanie

        a podwiazkę mialam jedna...(bo chyba tak się przyjęlo że jedną
        najpierw na jednej nodze a potem pan młody przeklada ją po ślubie na
        druga nogę w koncu po co dwie jak pończochy sa samonosne a do tego
        ma sie pas do pończoch, to podwiazka jest tylko ozdoba!) wyjatkową
        bo koleżanka mi ja zrobiła w prezencie. Mielismy losowanie i kazda
        osoba z naszej grupy studenckiej musiała zrobic komuś prezent. i ta
        kolezanka co mnie wylosowala zrobila mi sama sliczną niebieskobiałą
        podwiązkę obszyta koralikami...cudo!
        • bakali Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 03.09.08, 13:44
          No dobrze, to ja też moge się już w tym temacie wypowiedzieć i już nie
          teoretycznie, ale z autopsji, bo jestem już po ślubie i sesji.
          Od początku planowałam krótką sesję w dniu ślubu, bo pomysł z organizowaniem
          sesji kilka dni czy nawet tygodni po ślubie był dla mnie niedorzeczny. Plan był
          nastepujący: ślub, a po nim króciutka sesja w plenerze, w moim wypadku na plaży,
          goście poczekają te 30 minut, akurat zdążą przyjechac na przyjęcie i podzielić
          się między sobą wrażeniami na gorąco.
          Tymczasem całą noc przed dniem ślubu lał deszcz, plaża była obrzydliwie mokra i
          na mysl o ekspresowym bieganiu po niej z wizją wrócenia na własne przyjęcie
          zmarznieta i w brudnych butach jakoś przestała mnie pociągać. Poza tym
          przemyslałam kwestię gości: niegrzecznie kazac im czekać, świadomośc, że bedą
          czekać aż wrócimy też trochę stresowała i przede wszytskim nie pozwoliłaby
          skupić się na stworzeniu pamiatki z tego ważnego dnia. Zdecydowaliśmy się więc,
          już w dniu ślubu więc w ostatniej chwili, na sesję plenerową kiedy indziej, już
          na spokojnie. Fotograf nie robił problemu, ponieważ sam takie rozwiąznaie
          sugerował. I wiecie co? Uwazam, że to byl swietny pomysl.
          W dniu ślubu zrobil zdjecia z ceremonii, z przyjecia i kilka ujec ze swiadkami
          przed restauracją, na tle drzew i parku. W plenerze spotkalismy sie dwa dni
          pozniej: plaza juz wyschla, pogoda byla piekna, moglismy wybrac pore dnia, ktora
          najbardziej odpowiadala fotografowi ze wzgledu na dobre swiatlo, a my bylismy
          juz spokojni, odpadal stres z dnia ślubu i nie musielismy sie spieszyc do gosci.
          Oczywiscie, ze nie wygladalismy juz tak jak w dniu slubu, ja zamiast pieknej
          fryzury mialam rozpuszczone wlosy, a mąz nie zalozyl krawata. Było na luzie, ale
          bardzo ladnie. Widzialam na razie tylko kilka zdjęc z tej sesji, ale są duzo
          lepsze niz te z dnia ślubu, gdzie widac na twarzy napiecie.
          Tak, to sesja "poślubna", ale przeciez zdjecia z dnia slubu też mam duzo. Chodzi
          o to, żeby pokazać młodą parę, a przecież można to zrobić tez dwa dni po ślubie.
    • kavainca Re: Zdjęcia (nie)ślubne. 03.09.08, 14:28
      Z własnego doswiadczenia powiem, że w naszym przypadku sesja 3 dni
      po była super pomysłam. Tak w zasadzie to był jedyny moment, który
      pozwolił mi poczuć jakąkolwiek magię!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka