liliana-84
11.08.08, 13:59
Zupełnie nie rozumiem nowego trendu, zgodnie z którym państwo
młodzi zamiast pozowć do zdjęć w dniu swego ślubu w kościele i na
weselu, wybierają się kilka dni później np. do opuszczonego budynku,
na stary dworzec kolejowy, nad morze/w góry, aby zrobić tzw. ślubne
zdjęcia. Dla mnie te zdjęcia nie mają w sobie nic ze ślubu.
1. Nie są robione w dzień ślubu.
2. Kobieta, która jest już po ślubie ubiera się w suknię ślubną po
raz drugi i udaje, ze to dzień slubu
3. Zdjęcia wychodzą bardzo sztuczne (np. zdjęcia nad morzem, na
których nowożeńcy mają na nosach okulary przeciwsłoneczne albo
takie , na których pan młody gryzie pannę młodą w ucho - oklepane
inebeznadzieja).
Mnie najbardziej podobają się zdjęcia robione w kościele i na weselu
lub przy jakimś ładnym krajobrazie, który znajduje się przy miejscu
wesela. Tylko nie piszczie, że nie macie na to czsu, bo to wasz
dzień i wszyscy mogą poczekać, jak spóźnicie się 10 min, bo
pozowaliście do zdjęć w pobliskim parku. Pozdrawiam przyszłych
nowożeńców.