Oprócz ucieczki pana młodego oczywiście

Awaria wodna Kamisiuni spowodowała czarne myśli. Był już brak wody,
niedopasowna sukienka/brak sukienki, okres w dniu ślubu (co i mnie się zapewne
przydarzy), burza i oberwanie chmury tuż przed ślubem... Co Wam się zdarzyło?
Na co się psychicznie przygotować?