Dodaj do ulubionych

dzieci na weselu

26.11.08, 14:26
Dziewczyny
jak planujecie zorganizować (albo zorganizowałyście) zabawę na
weselu dla Waszych najmłodszych gości? myślicie że zatrudnienie Pani
lub Pana do opieki - zorganizowania zabawy dla dzieciaków to dobry
pomysł? dajcie znac jakie macie plany lub doświadczenia.
pozdrawiam :o)
Obserwuj wątek
    • kasiulkkaa Re: dzieci na weselu 26.11.08, 16:27
      Robisz wesele czy kinderbal?

      Skorzystaj z wyszukiwarki. Pyskówek było już tyle, że na pewno znajdziesz coś
      dla siebie.
    • studentk Re: dzieci na weselu 26.11.08, 16:32
      Normalnie, tak jak dla wszystkich, pół litra na parę smile

      Ciekawe czy na panieńskie też ich zapraszałaś?
      • orkam31 Re: dzieci na weselu 26.11.08, 16:41
        do panieńskiego jeszce daleko, ale przemyslę Twój pomysl smile
        • stworzenje Re: dzieci na weselu 26.11.08, 16:58
          no i koniecznie do kółeczka do łapania welonu/krawata. Nie zapomnij o tym! wink.
        • k.l2 Re: dzieci na weselu 26.11.08, 16:58
          Mysle, ze jesli mozesz sobie na to pozwolic to bardzo dobry pomysl. Oczywiscie
          mowie o wynajeciu opieki, nie o niepotrzebnych zlosliwych pomyslach forumek..
          Tylko pomysl czy masz warunki lokalowe, zeby organizowac dzieciom zabawe.
          • tel-ma Re: dzieci na weselu 26.11.08, 17:51
            przyznam szczerze że ja podczas organizacji swojego wesela ( 4
            mies.temu) nie wzięła czegos takiego w ogóle pod uwagę.Było u nas
            kilkoro maluchów ale wyszłam z założenia że jeśli rodzice biorą ze
            sobą swoje dzieci to opieka nad nimi jest na ich głowie.Jedyne o
            czym pomyślałm to o wynajęciu pokoi tak żeby można było dzieci
            ewentualnie przebrać i położyć spać.
    • misscraft Re: dzieci na weselu 26.11.08, 20:05
      Jeśli ktoś zaprasza dużo dzieci (no nie wiem ile, tak powyżej 4) to
      myśle, że to dobry pomysł, żeby ktoś je zajął żeby troche odciążyć
      dorosłych i żeby same dzieci się nie nudziły. A może klauna;]?
    • travka1 Re: dzieci na weselu 26.11.08, 21:30
      czasami tez zespol organizuje zabawy dla dzieci i tak bylo u nas,
      pani do opieki nie bylo bo maluchow tez raczej nie bylo a te starsze
      to juz same sie ganily i wsciekalysmile
    • kavainca Re: dzieci na weselu 27.11.08, 08:17
      moje doświadczenia sa nastepujące: z załozenia miało nie być dzieci,
      przyszło dwoje maluchów, którymi zajmowali sie rodzice.
      Nie jestem przekonana co do słusznosci zaprasznia dzieci, ale jesli
      maja byc to pewnie lepiej żeby ktoś sie nimi zajął
      i "spacyfikował"smile, wiec pomysł z opiekujną jest ok.
      • kavainca Re: dzieci na weselu 27.11.08, 08:18
        kavainca napisała:

        > moje doświadczenia sa nastepujące: z załozenia miało nie być
        dzieci,
        > przyszło dwoje maluchów, którymi zajmowali sie rodzice.
        > Nie jestem przekonana co do słusznosci zaprasznia dzieci, ale
        jesli
        > maja byc to pewnie lepiej żeby ktoś sie nimi zajął
        > i "spacyfikował"smile, wiec pomysł z opiekujną jest ok.

        miało być "opiekunką"
        • orkam31 Re: dzieci na weselu 27.11.08, 09:14
          dzięki za wszystkie odpowiedzi, miłego dnia smile
          • gringo68 Re: dzieci na weselu 27.11.08, 10:56
            z moich doświadczeń i obserwacji wynika, że dzieci znakomicie dają
            sobie radę same, oczywiście takie w wieku np. od 4 lat wzwyż,
            zwłaszcza jeśli w miejscu gdzie robicie imprezę jest miejsce do
            wybiegania się ...zorganizujcie im osobny stolik z napojami,
            słodyczami i drobnymi przekąskami i dzieciaki będziecie mieli z
            głowy...
            • ga_lapagos Re: dzieci na weselu 01.12.08, 13:28
              ja jak najbardziej przewiduje dzieci na swoim weselu, ale nie
              przewiduje kogos do opieki nad nimi, rodzice sobie swietnie poradza.
              zreszta u mnie w rodzinie, bardzo sie lubi dzieci i zawsze ktoras z
              kuzynek chetnie sie nimi opiekuje gdy rodzice sie bawia na takich
              imprezach.

              chyba jestem dziwna na wieczor panienski tez przewiduje mamy z
              coreczkami big_grin, bo organizujemy sobie wieczorek orientalny i nauka
              tanca brzucha.Moja swiadkowa to organizuje i pytala sie mnie czy
              maja byc same mamy, powiedzialam ze jak beda maluchy to bedzie
              weselej.

              -
              ja?
              wrednygalapagos.blox.pl/html
    • mojboze Re: dzieci na weselu 01.12.08, 13:36
      Na moim weselu było prawie 10 dzieci. Bawiły się super, sześciolatka nawet
      złapała welon smile
      Miały osobny stół z jedzeniem, dostały woreczki ze słodyczami i małym
      upominkiem, ale opiekunki nie musiałam załatwiać. Opiekę sprawowała moja
      10-letnia chrześnica, która znakomicie dawała sobie radę w tej roli.
      • ga_lapagos Re: dzieci na weselu 01.12.08, 13:43
        no wlasnie ja nie uwazam, zeby opiekowanie sie dziecmi bylo czyms co
        zakloci zabawe, na takich imprezkach dzieci tzrymaja sie razem,
        jakos tak naturalnie ktos przy nich sie zmienia. Wydaje mi sie ze
        nie jest to problemem.

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
    • pariatka Re: dzieci na weselu 05.12.08, 18:49
      Dzieci na weselu to KOSZMAR (wiem, co mówię). Zawsze jest tak, że
      dzieci biegają samopas, a rodzice mają je głęboko... gdzieś.Nie
      tylko przeszkadzają kelnerkom, innym gościom, ale również zespołowi.
      Sama widziałam, jak podczas przerwy dzieciaki zaczęły kręcić przy
      sprzęcie, bo mamusia nie miała czasu się dzieckiem zająć. Uważam, że
      każda dorosła osoba, wybierająca się na tego rodzaju imprezę,
      powinna zorganizować opiekę dla dzieci, chyba, że są to
      nastolatkowie i są w stanie sami sobą się zająć. A przetrzymywanie
      kilkuletnich dzieci na imprezie do rannych godzin na weselu (do
      3.00 - 4.00) to w ogóle skandal.
      • stworzenje Re: dzieci na weselu 06.12.08, 13:42
        pariatka napisała:

        > Dzieci na weselu to KOSZMAR (wiem, co mówię). Zawsze jest tak, że
        > dzieci biegają samopas, a rodzice mają je głęboko... gdzieś.Nie
        > tylko przeszkadzają kelnerkom, innym gościom, ale również zespołowi.
        > Sama widziałam, jak podczas przerwy dzieciaki zaczęły kręcić przy
        > sprzęcie, bo mamusia nie miała czasu się dzieckiem zająć.
        > nastolatkowie i są w stanie sami sobą się zająć. A przetrzymywanie

        zgodzę się, albo wypaprają się czekoladą z czekoladowych fontann i idą wszędzie
        i brudzą nią - też z doświadczenia na jednym weselu,o mało sobie kiecki i ja i
        znajoma o obrus nie ubrudziłyśmy,bo ufajdany był czekoladą równo.A mamusie miny
        uchachane bo ojejej dzieciunia się tak ślicznie umorusała uncertain. A powinny
        wytłumaczyć, że to nie plac zabaw tyko dużo ludzi i nie każdy lubi takie umorusanie.
        Także tak naprawdę to rodzice owych dzieci są denerwujący, bo w sumie te dzieci
        niczemu nie są winne,skąd mają to tamto wiedzieć,to rodzic powinien je uczulać i
        tłumaczyć grzecznie np. nie podchodź tam bo pan/pani filmuję i możesz się
        uderzyć wpadając na niego/nią, nie grzeb w kablach bo coś się stanie i muzyki
        nie będzie itp. Dzieci na pewno bo zrozumiały,ale widzę, że ciężko to niektórym
        dorosłym wychowującym je przychodzi. Wyobraźni trochę ze strony rodziców i po
        kłopocie.
      • michal_powolny12 Re: dzieci na weselu 06.12.08, 15:13
        Masz rację, Myślący rodzice swoich dzieci nie dręczą udziałem w
        weselach.
        • des4 Re: dzieci na weselu 06.12.08, 20:59
          dlaczego "dręczą"??? dla dzieci to wielka frajda, a ich obecność
          jest czym naturalnym bo wesele to impreza dla rodziny i
          przyjaciół....
          • mojboze Re: dzieci na weselu 08.12.08, 11:40
            Dręczyć?

            Bez przesady. Dzieciaki na moje wesele szykowały się dłużej niż dwa tygodnie!
            Nie mogły się doczekać i wyglądały na bardzo szczęśliwe. Trochę psociły, tzn
            biegały, tańczyły, ale też bez przesady, rodzice albo ktoś dorosły na czas
            reagowali. Dzieci kilkuletnie poszły spać po torcie, starsze doczekały do rana
            na własne życzenie. Wszystkie dzieci miały łóżeczko w hotelu zapewnione, bo były
            wynajęte "pokoje dziecinne".
            Są różne podejścia co do obecności dzieci na weselu. Organizatorzy mogą
            twierdzić, że ich nie chcą i ja ich zdanie szanuję (choć nie podzielam).
            Szczerze powiem, że łobuziaków na własnym weselu też bym nie chciała. Ale w
            naszej rodzinie dzieci są grzeczne, a rodzice odpowiedzialni, więc problemu nie
            było smile
            Natomiast pisanie , ze to skandal, kinderbal i tego typu złośliwości są chyba
            niepotrzebne...
    • denea Re: dzieci na weselu 07.12.08, 08:54
      Wiesz co, wydaje mi się, że jeśli u Ciebie mają być maluchy,
      kilkulatki, to taka osoba się przyda do spacyfikowania ich wink
      Chyba najwięcej zależy od ilości i wieku dzieci, bo jeśli np. byłby
      jeden trzylatek i kilkoro starszych to raczej nie ma sensu.
      U nas była trójka (małe przyjęcie) ale na tyle starszych (od 10 l.),
      że zajmowały się same sobą.

      Ale pomysł jak najbardziej godzien rozważenia smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka