Hey, witam wszystkie internautki
My co prawda nie mamy jeszcze ustaloej daty śłubu,ale pewnie
niedługo tzeba będzie zacząć planować...
Mój 'problem' polega na tym, ze będziemy musieli zorganizować śłub
polskoirlandzki, gdyż mój narzeczony jest Wyspiarzem. Z racji tego
że mieszkam w brzydkim miescie G, chę żeby wesele było gdzieś
indziej niż w rodzinnym małym mieście, ale wciąz w tym samym
województwie, żeby niektórzy goście mogli spokojnie dojechać.
Po pierwsze, nie moge znalezc żadnego ładnego miejsca (woj łodzkie,
niestety), a jesli juz coś znajdę to ceny sawyzsze niż w samym
Dublinie.
Po drugie, nie mam pojęcie czy musimy mieć księdza dwujęzycznego
Po trzecie, zespół? nie che żadnego disco polo , ale chyba nie uda
mi sie znależć pol-irl zespołu, to co? mam mieć dwa ,czy może dj
tylko?
Czy jest Ktoś w podobnej sytuacji?