Dodaj do ulubionych

co robia pary w Walentynki?

13.02.09, 20:17
te zareczone , te po slubie, te zyjace w konkubinacie ( wink ), te bedace ze soba na odleglosc?

co robicie w Swieto Zakochanych?

-
ja?
wrednygalapagos.blox.pl/html
Obserwuj wątek
    • vespa_83 Re: co robia pary w Walentynki? 13.02.09, 20:20
      My nietypowo spędzimy ten wieczór...bo na naukach przedmałżeńskichsmile
      • ga_lapagos Re: co robia pary w Walentynki? 13.02.09, 20:23
        uuuuuu!
        romantycznie i niekomercyjnie wink

        -
        ja?
        wrednygalapagos.blox.pl/html
        • vespa_83 Re: co robia pary w Walentynki? 13.02.09, 20:30
          zapomniałam dodać: dziś pracuje na nocnej zmianie,jutro rano mam pierwszą przymiarkę sukni u krawcowej i nawet nie wiem co zastanę(o ile dojadę,bo strasznie śnieg sypie), wieczór spędzimy razem z innymi parami w kościele...intensywny i bezsenny dzień sie zapowiada.
          • ga_lapagos Re: co robia pary w Walentynki? 13.02.09, 20:50
            Vespa u mnie rownie szalenie!
            w soboty rano opiekujemy sie zawsze babcia N, starsza pania chora na Alzheimera,potem basen, potem praca.
            U nas soboty sa malo romantyczne, raczej niedzielne poranki mamy spokojniejsze.

            -
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
    • stworzenje a co robią pary w Noc Świętojańską? 13.02.09, 20:30
      Nic. Nie promujemy tej komercji z zachodu, która z butami w nasz polski
      kalendarz weszła i o zgrozo Halloween zaczyna tak samo się pchać. Kocha się cały
      rok. O! Nie idziemy nigdzie bo wszędzie będą tłumy, masa, dziki spęd kupujący
      dwa razy droższe róże tego dnia niż w inne dni. Walentyn to nie tylko patron
      tych zakochanych ale i tych biednych-chorych na padaczkę.

      Współczuję tego dnia 14.02 osobom samotnym, bo przesadzone nagłośnienie tych
      Walę tynków raczej tym osobom radości nie dodaje...
      A polskie święto zakochanych? Co wtedy robią pary?? Czemu tego nikt nie
      nagłaśnia nikt nie pyta...No i w pięknej ciepłej porze roku jest,a nie w lutym.
      • wilowka Re: a co robią pary w Noc Świętojańską? 13.02.09, 20:36
        To bardziej święto płodności chyba - to nasze polskie wink
        • stworzenje Re: a co robią pary w Noc Świętojańską? 13.02.09, 20:43
          wilowka napisała:

          > To bardziej święto płodności chyba - to nasze polskie wink

          Walentynki w sumie też tylko w czasie dłuższym-pary sie zakochuja i potem są
          dzieci wink.
    • kreatywni Re: co robia pary w Walentynki? 13.02.09, 21:08
      Nic nie planowaliśmy więc albo spędzimy dzień jak codzień, albo zrobimy coś spontanicznie.
      • alajna85 Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 12:08
        My jedziemy do castoramy oddać za długie prowadnice, potem do Ikei kupić lampę,
        potem do kina na "Ciekawy przypadek.." a potem coś zjeść. Ale to w sumie zbieg
        okoliczności, że dziś 14.02, te pierwsze sprawy po prostu musimy załatwić a kino
        i jedzenie z okazji mojej z powodzeniem zdanej sesjiwink
    • nerri Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 12:14
      Musielibyśmy na głowę upaść,żeby pchać się dziś do kina albo
      knajpkiwink

      My siedzimy w domu i będziemy sobie ciasteczka piecbig_grinbig_grin

      Mąż już ciasto zrobił na nie:big_grin
      I śniadanie do łóżka dostałamtongue_out
      • sagaaga Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 12:24
        my idziemy dziś po odbiór obrączek. W tygodniu nie było czasu wink
        • miska_malcova Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 13:59
          Siedzą z kocurem pod ciepłym kocykiem, słuchają "Placebo", piją herbatę
          malinową, a za oknem pięknie sypie śnieg wink
          • ga_lapagos Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 15:05
            snieg?

            u mnie bardzo slonecznie i 13 stopni, na plusie oczywiscie smile

            jeszcze z romantycznych akcentow, to musze dzis wykapac psa.

            -
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
            • marina111 Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 15:33
              Ja jeszcze nie wiem co będziemy robili. Na razie układam swój grafik dyżurów na
              przyszły miesiąc i czytam forum.
              U nas tez śnieg sypie i jutro idziemy większą ekipa na kulig. smile już się
              doczekać nie mogę (bardziej niż tych walentynek.
              Taka refleksja mnie dziś naszła że gdy byłam młodsza to tak strasznie
              przeżywałam kiedy nie dostałam żadnej walentynki a teraz jakoś mnie to nie
              specjalnie interesuje. Zastanawiam się tez nad przeniesieniem tego "święta" na
              13 lutego bo "13" to taka "nasza" liczba (pierwsza randka 13ego, pierwszy
              pocałunek 13ego) i tłok mniejszy we wszystkich miejscach smile
              A do kina to faktycznie dziś nie polecam, bo 90% polski pójdzie dziś do kina.
              • ga_lapagos Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 15:37
                Marina,

                ja jak nie mialam faceta, dawniej w walentynki bardziej swietowalam niz teraz, zawsze sobie z kumpelami zrobilysmy jakas bibke,teraz nie swietujemy juz razem!
                my wlasnie wczoraj bylismy w kinie na " milionerze z ulicy", swietny film smile

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
              • stworzenje marina111 brawo :-) 14.02.09, 16:04
                marina111 napisała:

                > U nas tez śnieg sypie i jutro idziemy większą ekipa na kulig. smile już się

                A gdzie ten kulig? Właśnie wypali Wam? Bo ten śnieg choroba taki bardzo mokry
                jest sad, jakby mrozek chwycił to by się nie topił.

                > Taka refleksja mnie dziś naszła że gdy byłam młodsza to tak strasznie
                > przeżywałam kiedy nie dostałam żadnej walentynki a teraz jakoś mnie to nie

                właśnie to takie święto niestety na siłę i komercję...Też pamiętam jak panienki,
                które dostały te kartki w szkole się tak obnosiły ważnie ile to one mają
                Walentynek.

                > 13 lutego bo "13" to taka "nasza" liczba (pierwsza randka 13ego, pierwszy
                > pocałunek 13ego) i tłok mniejszy we wszystkich miejscach smile
                > A do kina to faktycznie dziś nie polecam, bo 90% polski pójdzie dziś do kina.

                dokładnie o wiele piękniejsze są takie osobiste chwile,a nie jednakowo jak te
                przysłowiowe 90% bo tak "nakazuje" 14 luty.Niech sobie idą w tym wyścigu kto da
                lepszy prezent, ile więcej luda będzie w kinie na jakimś gniocie big_grin.
                My z kolei mamy lepsze święto jutro - urodziny męża smile.Poza tym u nas z liczbą
                "15" są związane rożne wydarzenia smile.
                • marina111 Re: marina111 brawo :-) 15.02.09, 23:50
                  Kulig był super. Troche mniej nas było niz planowalismy ale było super. Powrót
                  do młodości. smile
                  • stworzenje super rozrywka 16.02.09, 00:13
                    marina111 napisała:

                    > Kulig był super. Troche mniej nas było niz planowalismy ale było super. Powrót
                    > do młodości. smile

                    naprawdę coś fajniejszego niż wyprawa co weekendowa do sklepów jak to się dziś
                    propaguje jako spędzanie wolnego czasu-rozrywka? uncertain.
                    Jakiej młodości - przecież Ty młoda jesteś smile. A to ktoś organizował kulig,czy
                    wy wspólnie wszyscy sami? Bardzo fajna rozrywka naprawdę.
                    • marina111 Re: super rozrywka 16.02.09, 00:45
                      Kombinowaliśmy sanki od znajomych,linki, chłopak koleżanki przyczepił nas do
                      samochodu i jeździliśmy po rożnych polnych drogach bo tam nie było ruchu smile E
                      tam młoda... dobre geny po rodzicach i tak wyglądam wink w czerwcu 25 mi stuknie sad
    • serduszko104 Re: co robia pary w Walentynki? 14.02.09, 18:58
      My dopiero będziemy świętować gdzieś ok 21, bo dopiero moje kochanie wróci z
      pracy...Ale robie niespodzianke : kolacje przy świecach i torcik w kształcie
      serduszka smile
    • kavainca dopadła nas szara rzeczywistość:( 14.02.09, 21:43
      Byliśmy w klinice leczenia niepłocności. Przygotowujemy się do in
      vitro.
      Mało romantyczne, ale cóż taki lajfiksad
      • marina111 Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 15.02.09, 23:49
        Trzymam kciuki smile Oby się udało! Wiecie na 100% że inaczej się nie da?
        • kavainca Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 07:56
          ja sie wogóle modlę, żeby inv było mozliwe:o - czekamy na
          szczegółowe wyniki badań!
          • kaamilka Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 09:24
            Kava, co ja czytam...? Potrafię choć w niewielkiej części poczuć co
            Ty możesz czuć... Trzymam kciuki i czekam na taki link jak mój!
            • kavainca Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 09:37
              dzięki za wsparcie!

              ps.tak to jest jak się za dłuuugo czekasad(
              • kaamilka Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 09:49
                my nie czekaliśmy za długo, ale i tak nie szło coś...
                kurde, jednak wiele rzeczy jest niesprawiedliwych na tym świecie!
                • kavainca Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 09:55
                  niestety życie to nie je bajkasad
          • ga_lapagos @Kava 16.02.09, 09:36
            Kava,

            jedna para przyjaciol miala taka sytuacje ze lekarz powiedzial ze nawet z in vitro male szanse. Postanowili wiec zaadoptowac, po roku kiedy papiery adopcyjne byly juz w toku lekarz zadzwonil do nich i powiedzial, ze testuje nowa metode, moze im ona dac szanse i jesli chca on zaprasza na probe z in vitro. I prosze Ciebie! Udalo sie, piekna ciaza, bez komplikacji! we wrzesniu urodzil sie -Jan zdrowy jak ryba, silny jak skala, dorodny i kedzierzawy!
            Teraz beda mieli dwojke dzieciaczkow, bo niebawem jada do Kolumbii po to adopcyjne.

            badzcie dzielni!

            -
            ja?
            wrednygalapagos.blox.pl/html
            • kavainca Re: @Kava 16.02.09, 10:00
              No to suuuuper!
              Ja jestem dobrej myśli
              Muuusi sie udać!
              Z tą adopcją, nie jest tak łatwo, przynajmniej w Polsce.
              Jeśli chcesz odoptpować, musisz być 5 lat małżeństwem i do tego po
              40stce (za pięć lat mój mąż będzie miał 42) nie dostaniesz newbornasad
              Generalnie uważam, ze adopcja jest super. Moja siostra ma dwujkę
              biologicznych i dwujke odoptowanych dzieciakówsmile. Tylko ja nie chcę
              czekać 5 lat.
              • marina111 Re: @Kava 16.02.09, 11:00
                Pierwsze słyszę ze trzeba mieć 5letni staż małżeński. Czytałam o adopcji bo
                bardzo bym chciała adoptować dziecko ale nigdzie się nie spotkałam z takimi
                wymaganiami. wiek to jeszcze rozumiem ale te 5 lat to od czapy w ogóle, Czemu to
                ma służyć?
                Ja mam nadzieje ze będzie dobrze i będziecie mieli dziecko.
                • kavainca Re: @Kava 16.02.09, 11:09
                  Młode małżenstwa nie mogą adoptować, poniewaz musza sie najpierw
                  dotrzeć - dla mnie to logiczne. Może różne osrodki mają różne
                  zasady, ale dla mnie ta zasada nie jest pozbawiona sensu.
                  • marina111 Re: @Kava 16.02.09, 11:17
                    Zważywszy ze większość par mieszka ze sobą po kilka lat przed ślubem to 5 lat
                    jest trochę bez sensu, po za tym psychologia rodziny mówi ze proces docierania
                    się pary to około 2 lat. Mniej dotarte pary maja dzieci i nikt im ich nie
                    odbiera bo się nie dotarli wystarczająco. Moim zdaniem powinno się bardziej brać
                    pod uwagę wiek pary i dojrzałość do rodzicielstwa.
                    Jakoś warunek tego stażu małżeńskiego do mnie nie trafia. smile
                    • kavainca Re: @Kava 16.02.09, 11:25
                      Tylko musisz wziąć pod uwagę jedno - w adopcji chodzi przede
                      wszystkim o dobro dziecka. Ośrodek muuusi mieć pewność, że dziecko,
                      które bardzo często przeszło piekło nie bedzie narażone na rodzinne
                      przepychanki.
                      Tak jak juz pisałam, nie mam pewnosci czy parytet 5 lat dotyczy
                      wszystkich ośrodków, ale generalnie musi to być stabilny związek

                      www.adoptuj.pl/10183.xml?group=przed_adopcja
              • ga_lapagos Re: @Kava 16.02.09, 12:34
                Tak, oni sa nawet 7 lat po slubie, przez wszystkie te lata starali sie o dziecko i dopiero teraz im sie poszczescilo smile
                maja prawo adoptowac dziecko w wieku od 3 do 6 lat, wybrali Kolumbie, bo matka dziecka jest wlasnie Kolumbijka.Ona urodzila dziecko w wieku 36 lat.

                Ale Kava cos ci powiem, nikt nie wierzyl ze uda im sie miec dziecko, nawet lekarze. A teraz jak patrze na Janka, tego slodkiego urwisa, wydaje mi sie , ze wszystko jest mozliwe!

                Pamietaj, wszystko jest mozliwe smile

                -
                ja?
                wrednygalapagos.blox.pl/html
                • kavainca Re: @Kava 16.02.09, 12:59
                  Baaardzo w to wierzę!
                  smile
      • serduszko104 Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 10:38
        Ja też trzymam kciuki... Będzie dobrze smile
        • kavainca Re: dopadła nas szara rzeczywistość:( 16.02.09, 11:10
          smile
    • gosiarkar Re: co robia pary w Walentynki? 16.02.09, 21:39
      wieczór jak co dzień wink sex do upadłego
    • costabryka a my... 16.02.09, 21:54
      najpierw byliśmy na zakupach i nic nie kupili, za to zjedliśmy pyszne lody smile
      wróciliśmy do do domu po psa i wyszyliśmy na dłuuugi spacer, ciemno, padał śnieg
      a my brnęliśmy w śniegu po kolana przemierzając chodniki...dotarliśmy do parku,
      gdzie dzieci zjeżdżały z górek, trafiły się też po drodze reklamówki z zakupów i
      długo się nie zastanawiając zrobiliśmy z nich pożytek i zaczęło się godzinne
      zjeżdżanko na reklamówkach big_grin zabawa była przednia, jak za młodych lat. jeszcze
      nigdy tak fantastycznie i ze dziecięcą radością nie spędziliśmy walentynek. polecam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka