Dodaj do ulubionych

sztaluga przed kościołem

10.06.09, 17:56
Co myślicie o sztaludze przed kościołem z informacją o ślubie?
Większość moich gości będzie spoza Warszawy i boję sie, że mogą mieć
problem żeby trafić do tego kościoła co trzeba. Poza tym tuż obok
jest drugi kosciół, a na samej Starówce w Warszawie znajdzie się
jeszcze kilka innych.
Widział ktoś coś takiego na żywo? Sprawdza się? Może dodać zdjęcie
żeby nie było wątpliwości, że my to my? wink
Obserwuj wątek
    • agatita82 Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 18:38
      fajny pomysł. Możesz zamiast zdjęcia napisać ślub ani i pawła smile
      Można też wysłać gościom linka do google maps lub coś podobnego z
      dokładnie zaznacoznym miejscem pojazdu.
      Sztalugi na żywo nie widziałam lecz tylko oczyma wyobraźni mojej i
      prezentuje się dobrze!
    • inka323f Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 20:22
      Fajny pomysł. Faktycznie zrezygnowałabym ze zdjęcia.
      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 21:58
        Inka,
        Twoja wypowiedź jest niejednoznaczna <cytat> tongue_out
        Nie wiem czy to dobry pomysł czy nie?
        smile
        • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 23:00
          emily!!! ty nie przestaniesz mnie zaskakiwac!!!
          totalne szalenstwo, przyznasz, licze na twoje poczucie humoru, nie brak ci go na
          szczescie, moim zdaniem to komedia jest lekka
          aki zwyczaj/tradycja jest w UK, dlatego w Krakowie w kosciele, gdzie czesto
          biora slub pary mieszane tj. pewnie tez z UK widzialam cos w rodzaju sztalugi,
          gdzie po angielsku byla faktycznie info z imionami, i godzina mszy slubnej
          par jest conajmniej 3,4 wiec byl tam poprostu porzadek mszy

          dla nas-PL wyglada to lekko dziwnie, nie sadze, ze twoi znajomi beda szukac info
          na sztalugach
          ale i tak ty decydujesz
          smile
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 23:16
            Monika,
            Mam taką cichą nadzieję, że jeszcze uda mi się coś wymyślić. Zostały
            mi równo 4 miesiące.
            Naprawdę z tą sztalugą to wielka przesada? Ja myślałam, że to teraz
            taki zwyczaj wink Mnie się to podoba.
            Chyba cierpię na skłonnośc do przesadyzmu. Muszę się poważnie nad
            sobą zastanowić w ten weekend. Już drugi raz dzisiaj to stwierdzam.
            smile
            • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 23:22
              To może chociaż coś takiego:

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c5edb2432596c3a6.html

              Dużo skromniejsze niż sztaluga. I bez zdjęcia. Oczywiście napis
              byłby po polsku.
              Hę?
              • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 23:26
                Albo takie coś:

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b5cbab17f2223845.html

                Same inicjały naszych imion. Nikt obcy nie powinien się domyślić o
                co chodzi wink
                • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 10.06.09, 23:55
                  nie nie nie, emily, opamietaj sie! tylko nie takie cos /foto nr 2/!

                  ta pierwsza opcja jest urocza i skromna ale mysle, ze pasuje bardziej do
                  kameralnego kosciolka lub kapliczki gdzies w gorach, przynaj sama

                  na starowke warszawska juz nie, ale zmodyfikuj pomysl, uproscij i bedzie ladnie
                  mysle, ze taki zielony prosty wianuszek na wejsciu ale musialoby to byc wejscie
                  okazale, moglby byc ladny plus karteczka z papieru czerpanego z imionami i data
                  ale to naprawde nie jest PL tradycja wiec nie wiem nie wiem
                  zalezy naprawde jakie to wejscie?
                  a co to za kosciol?
                  • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:08
                    www.katedra.mkw.pl/index.html

                    Ta sztaluga leży mi najbardziej tj. stoi przed kościołem wink, ale
                    niedaleko obok jest taka stojąca reklama ziół ojca Klimuszki i nie
                    chciałabym, żeby robiła mi konkurencję (wiem, kiepski żarcik).
                    Z tą deseczką to zgadzam się, że w oryginale pasuje raczej do małego
                    wiejskiego kościółka. Oczywiście nie chciałabym jej skopiować tak
                    dosłownie, tylko jakoś ją umiastowić, że tak powiem.
                    Ale jakaś personalizacja kościoła musi być na pewno smile
                    • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:17
                      sliczne miejsce ale bardzo wymagajace wizualnie, nie widze niestety samego
                      wejscia, bo ono wlasnie moze zadecydowac o stylu informacji
                      oczywiscie moze ona korespondowac generalnie ze stylem uroczystosci/ przyjecia,
                      a zatem z kolorystyka, rodzajem kwiatow, nawet iloscia gosci itd
                      napisz cos o tym!
                      w poscie o czekoladkach zamiast kwiatow zachecam dziewczyny do pojscia wlasna
                      droga, to u Ciebie mi sie podoba, mimo, ze uwazam, ze w wielu kwestiach
                      przesadzasz wink
                      zdaje sobie jednakz sprawe, ze calosc musi ZAGRAC i tu rzeczywiscie wymagane
                      bedzie dgranie wszystkich szczegolikow bez wyjatku bo takie wlasnie uroczystosci
                      wzbudzaja zachwyt i takie wlasnie ja zapamietuje

                      • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:21
                        acha, przypomnialo mi sie
                        w kwestii detalu
                        np dla mnie czekoladki 'kreatywni' /Ani/ to dla mnie niestety dyskwalifikacja i
                        zepsucie calosci planu
                        mimo, ze mialo byc milo
                        Twoja koncepcja z ferrero to tez cos malo oryginalnego, beda napewno skojarzenia
                        i komentarze, ze sciagnelas z reklamy wink
                        • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:35
                          Ferrero to pomysł konsultantki (sztaluga zresztą też), można nad tym
                          jeszcze popracować. Najgorzej, że nie mam kogo postawić z tacą z
                          tymi nieszczęsnymi czekoladkami (wredna świadkowa). I nawet
                          rozważałam zatrudnienie konsultantki ślubnej do koordynacji dnia
                          ślubu, ale wydanie kupy forsy, tylko po to żeby stała z tacą po
                          ślubie nie ma większego sensu. Nawet ja to wiem. A szkoda, bo fajnie
                          by było uhonorować wszystkich gości, szczególnie tych co nie będą na
                          weselu.
                          • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:40
                            alez emily, wiesz ile kosztuje hostessa? 100 zl!
                            i ubierze sie tak, jak chcesz
                            i bedzie dzielnie dzierzyc tace i usmiechac sie
                            smile
                            po co meczyc swiadkowa, nawet, jak jest wredna...
                            • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:41
                              w kazdej agencji Ci ja 'wypozycza'
                              albo sama znajdz atrakcyjna studenteczke smile
                            • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:52
                              Monika!
                              Jesteś genialna! Co ja bym zrobiła bez tego forum? Że też ja nie
                              pomyślałam o hostessie?! Albo dwóch? Druga do kwiatów by była!
                              A w co je ubrać?
                      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:49
                        Zewnętrze widać na stronie głównej po prawej stronie. Takie nocne
                        zdjęcie podświetlone. Może pstryknę jakieś foty w weekend.
                        Generalnie jest to budowla gotycka, o surowym charakterze. Bardzo mi
                        to odpowiada, bo np. nie lubię baroku tj. u św. Anny w Warszawie.
                        Jeśli chodzi o dekoracje do kościoła to widzę tylko 4 bukiety -
                        przed głównym ołtarzem, po bokach i pod obrazem Maryi. Tak jest
                        zawsze. No może jeszcze dekoracja ławek kościelnych, ale bardzo
                        skromna - jeden kwiat i może jakaś wstążka. Żadnego tiulu, bram,
                        sztucznych kwiatów, gołębi, motyli, balonów, baniek mydlanych i
                        innych pierdół. Kolorystycznie widzę to w bieli, bo to najbardziej
                        pasuje do kościoła i do ślubu. Kwiaty - chciałbym peonie, ale
                        wczoraj doszłam do wniosku, że są zbyt hmm.. ogrodowe, polne,
                        pospolite (chociaż bardzo piękne), no i nie rosną w październiku.
                        Wybiorę albo róże albo mix białych kwiatów. A przynajmniej dzisiaj
                        mam taką wizję.
                        • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:54
                          ja mialam minimal, krzesla w atlasie lekko rzuconym nie dziwacznie pospinane
                          z tylu krzesel pieknie wpiete cudnej urody wianuszki /bravo dla florystki/
                          to bylo tak urocze...
                          kwiaty r=tzw koscielne udaly mi sie pieknie bo to bylo po wilkanocy i wszedzie
                          byly piekne biale hortensje
                          co do lawek, wlasnie hortensje wygladaja switenie, elegancko, oryginalnie ale i
                          koscielnie wink
                          nie idz w zadne nawet male kokardeczki, one psuja urok swiezych kwiatow
                          a wiesz ostatnio widzialam tu gdzies chyba ktos wkleil przeuroczy bukiet z
                          filoteowych chlodnych satlowych roz, mocno fioletowych orchidei z zielonymi
                          elementami chyba mieczykow
                          CUDO
                          to tak by the way
                          a jakie masz buty? wlosy? makijaz?
                          a pan mlody????
                          • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:57
                            acha, co do hostess, no wazne bedzie jak beda ubrane, kurcze nie mam pomyslu na
                            teraz, ale wiem, ze to kluczowa sprawa
                            wrocimy do tego
                            • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 00:59
                              gdybym wiedziala jak wkleilabym Ci kilka ladnych dekoracji
                              • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:04
                                co do wejscia, juz wiem, ktory to kosciol, kojarze mniej wiecej, pamietam slub
                                znajomych, lalo jak z cebra, a obok byla ta reklama Klimuszki i mnostwo innych
                                plakatow, i z tymi wlasnie plus czarne parasole, maja foto na wyjscie sad

                                wracajac do sprawy, wysypalabym delikatnie biale platki i tam umiejscowila ta
                                Twoja informacje, mam jednak opory co do sztalugi, w sprzedazy sa paskudne,
                                brzydkie i tandetne
                                masz cos na oku/na mysli?
                                • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:18
                                  Mam na myśli, ale na oku jeszcze nie.
                                  Chodzi o taką dużą drewnianą sztalugę jak do obrazów. Na tym info w
                                  formie "plakatu" w formacie ok. 50 x 70 cm. Już znalazłam miejsce,
                                  gdzie bym mogła coś takiego wydrukować w ilości sztuk 1 za no w
                                  miarę przyzwoite pieniądze.
                                  Aha, tę sztalugę mogłabym później wykorzystać w restauracji żeby na
                                  niej umieścić plan stołów. Więc pieniądze nie były by tak całkiem
                                  wywalone jednorazowo. A potem w domu bym coś sobie na tym postawiła.
                                  Może zdjęcie ze ślubu powiększone w formie obrazu? No coś by się
                                  wymyśliło. Chociaż do domu to mi średnio pasuje taki gadżet.
                                  Ten Klimuszko stoi trochę dalej. Aż tak blisko to to nie jest, ale i
                                  daleko też nie. No muszę pstryknąć jakieś foty w terenie.
                              • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:07
                                No toż w moim wątku są takie rzeczy. Ale znając mnie to decyzję
                                zmienię jeszcze 1000 razy i wybiorę i tak coś innego niż
                                pokazywałam. Tak więc wszystkie propozycje przyjmuję smile

                                Z tą kokardą to chodzi o to, że w sukience jest już jedna i jakbym
                                tak rzuciła jeszcze w kilku miejscach te kokardki, to by się z tego
                                mógł zrobić całkiem ładny motyw przewodni. Ale z drugiej strony co
                                za dużo to nie zdrowo. Wiem wiem.
                                • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:10
                                  no wlasnie
                                  od tego zacznijmy, masz motyw przewodni????
                                  a ja mialam
                                  byl i w zaproszeniach i w kosciele, i na przyjeciu, i w podziekowaniach a nawet
                                  byl na torcie smile
                                  to jest cos, co byc musi i co moze narysowac Ci caly event
                                  ok ide do Twojego watku poczytac te fryzury...
                                  wiesz, ze my tez mielismy cywila, tez bardzo hippie fun, tez znalismy sie
                                  dlugo... duzo zbieznosci

                                  • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:21
                                    Nie mam motywu przewodniego (łe).
                                    Pasuje mi albo jakiś kolor (różowy?), albo jakaś dekoracja (kokardka
                                    z sukienki), albo może wesele tematyczne. Tutaj przychodzi mi do
                                    głowy tylko przyjęcie w stylu francuskim, ale przyznam szczerze że
                                    nie mam pojęcia co by to mogło znaczyć w moim wypadku.
                                    • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:24
                                      Idę spać.
                                      Dobranoc smile
                                    • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 01:29
                                      przejrzalam, ponawiam uwage, duzo pracy przed Toba/Wami
                                      budzet nie uwzglednia calego mnstwa spraw, wiec nastaw sie na spore koszty
                                      nie piszesz nic o butach?
                                      co do bizuterii, widze Cie w w perlach
                                      co ze stylizacja miejsca? beleveder bedzie ladne tylkoz jakims wlasnie motywem
                                      przewodnim, kolor nie moze nim byc, ma to byc symbol, jaka rzecz, moze slowo,
                                      moze ten PARYZ?????
                                      i wszystko po francusku? ale to wymagaloby perfekcji i fury pracy ale brzmi fajnie
                                      kamerzysta-NIGDY
                                      menu, musi byc zaplanowane perfect i znow musi korespondowac ze stylem /po
                                      francusku?/
                                      co z tortem???
                                      • ga_lapagos Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 10:13
                                        Emily, widzialam te "sztalugi" w akcji w UK, wyglada jak sztaluga co mozna wiecej powiedziec. Jednak mi sie pomysl nie podoba, gdyz nie lubie gdy robi sie ze mnie niekumata wink, para dajac zaproszenie tlumaczy gdzie jest slub, potem wysylaja mapke zeby trafic a na koniec tlumacza jak krowie na rowie , ze tu jestesmy jakas sztaluga.

                                        -
                                        ja?
                                        wrednygalapagos.blox.pl/html
                                        • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 13:30
                                          oprocz tlumaczenia, jak "krowie na rowie" sztaluga ma miec kontekst czysto
                                          dekoracyjny i wcale sztaluga byc nie musi, chodzi o cos w rodzaju eleganckiej
                                          informacji
                                      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 11:43
                                        monikapers napisał:

                                        > przejrzalam, ponawiam uwage, duzo pracy przed Toba/Wami

                                        Co masz na myśli, pisząc że dużo pracy przed nami? To że mamy
                                        jeszcze dużo decyzji do podjęcia czy też to, że to co zaproponowałam
                                        nie nadaje się i trzeba szukać wszystkiego od nowa? Jeśli to drugie,
                                        to ja się absolutnie nie upieram przy moich propozycjach. A wręcz
                                        przeciwnie. Znając mnie, to i tak wszystko bedzie inaczej wink

                                        > budzet nie uwzglednia calego mnstwa spraw, wiec nastaw sie na
                                        spore koszty

                                        W dotychczasowym zestawieniu budżetowym są tylko pozycje, które są
                                        już "zaklepane". Mamy umowy, są wpłacone zaliczki.
                                        Reszta to tylko luźne pomysły i decyzje do podjęcia. Do wydania
                                        oprócz tej kwoty co już jest będzie jeszcze ok. 10-20 tys. Dużo
                                        zależy od tego, czy uda nam się niespodzianka dla gości. Dość
                                        kosztowna, ale bardzo nam na niej zależy. Tylko jest jeden malutki
                                        problem "organizacyjny", niezależny od nas. Reszta to takie "drobne"
                                        pierdoły, na które schodzi się mnóstwo czasu i niestety trochę kaski.

                                        > nie piszesz nic o butach?

                                        O butach było m.in. w "różowym" wątku wink
                                        Ale u mnie nie będą pasować. Muszę pomysleć jeszcze nad tym. Na
                                        razie najbardziej mi tkwią w głowie takie buty, jakie miała M.
                                        Kożuchowska na swoim ślubie.

                                        > co do bizuterii, widze Cie w w perlach

                                        Też się widzę w perłach. Ale w innych rzeczach także wink


                                        > co ze stylizacja miejsca? beleveder bedzie ladne tylko z jakims
                                        wlasnie motywem
                                        > przewodnim, kolor nie moze nim byc, ma to byc symbol, jaka rzecz,
                                        moze slowo,
                                        > moze ten PARYZ?????

                                        Tutaj mam pustkę w głowie. No może mam jakieś tam pomysły, ale nic
                                        konkretnego. Potrzebuję pomocy!

                                        > i wszystko po francusku? ale to wymagaloby perfekcji i fury pracy
                                        ale brzmi faj
                                        > nie

                                        Mogłabym dać do tłumaczenia menu i takie tam. Managerka z
                                        restauracji mówi perfect po francusku więc nie było by problemu. DJ
                                        też mówi po francusku więc i tu można by coś wymyślić. Co prawda nie
                                        zamierzam mieć gości z Francji, więc nikt by tego nie docenił oprócz
                                        nas, ale moglibyśmy to zrobić dla siebie samych. Taki kaprys wink
                                        Tylko co zresztą? No i czy to jest jednak dobry pomysł z tym
                                        francuskim klimatem?


                                        > kamerzysta-NIGDY

                                        Niestety będzie. Na poczatku nie chciałam, bo uważam że nikt tego
                                        później nie ogląda, a nam wystarczą ładne zdjęcia. Ale teściowa
                                        stwierdziła, że ona będzie oglądać. Po ślubie jej pierwszego syna
                                        (młodszy brat męża) oglądała film codziennie przez pierwszy rok.
                                        Teraz ogląda juz rzadziej - co kilka dni, a minęło 4 lata wink
                                        Na takie dictum, mąż zaczął sie łamać. Potem przekonał mnie i teraz
                                        film jednak będzie. Trudno.


                                        > menu, musi byc zaplanowane perfect i znow musi korespondowac ze
                                        stylem /po
                                        > francusku?/

                                        Menu możemy wydrukować po francusku. Ale żarcie musi być polskie.
                                        Francuskie żarcie jest wstrętne (moje największe rozczarowanie) i
                                        nie chcę go mieć na weselu. Francuskiej kuchi mówię stanowcze NIE!


                                        > co z tortem??

                                        W sensie smaku czy dekoracji? Jutro idziemy na degustację do
                                        restauracji i może coś wybierzemy. A deko w przyszłym tygodniu
                                        managerka ma omówić z cukiernikiem, co jest możliwe do zrobienia.
                                        Dopiero po tym będziemy coś ustalać. Zależy też czy wybierzemy motyw
                                        przewodni.
        • inka323f Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 15:39
          Pomysł sztalugi mi sie podoba, ale zrezygnowalabym ze zdjecia.
          Czy teraz jest jednoznaczna?
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 11:11
            inka323f napisała:

            > Pomysł sztalugi mi sie podoba, ale zrezygnowalabym ze zdjecia.
            > Czy teraz jest jednoznaczna?
            >

            Tak, dziękuję smile

            A dlaczego zdjęcie jest be?
            • inka323f Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:34
              emily_valentine napisała:

              > inka323f napisała:
              >
              > > Pomysł sztalugi mi sie podoba, ale zrezygnowalabym ze zdjecia.
              > > Czy teraz jest jednoznaczna?
              > >
              >
              > Tak, dziękuję smile
              >
              > A dlaczego zdjęcie jest be?

              Nie mowie, ze zdjecie jest be, ale przeciez Twoi goscie wiedza jak wygladacie, a
              czy koniecznie chcesz zeby kazdy przechodzacy tez sie przygladal?
              Dla mnie osobiscie, to tak jak z menu restauracji, gdzie sa zdjecia potraw -
              profesjonalne restauracje tego nie robia.
              • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:43
                inka323f napisała:

                > Nie mowie, ze zdjecie jest be, ale przeciez Twoi goscie wiedza jak
                wygladacie,
                > a
                > czy koniecznie chcesz zeby kazdy przechodzacy tez sie przygladal?
                > Dla mnie osobiscie, to tak jak z menu restauracji, gdzie sa
                zdjecia potraw -
                > profesjonalne restauracje tego nie robia.
                >


                Aha. No teraz rozumiem smile

                Ale sztaluga nie będzie tam stała przecież przez miesiąc, tylko
                maksymalnie 2 godziny. Miejsce jest ruchliwe i dużo osób się
                przewinie obok kościoła. Równie dobrze mogłabym się stresować tym,
                że przecież jak wyjdziemy z kościoła i będą życzenia, to ci sami
                ludzie będą się gapić smile

                • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 16:11
                  Sztalugi "zabytkowe" wink

                  www.allegro.pl/item644944939_zdobiona_mahoniowa_sztaluga_od_royal_decor.html


                  www.allegro.pl/item650889994_sztaluga_h_200.html
                • inka323f Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 17:32
                  emily_valentine napisała:

                  > Aha. No teraz rozumiem smile
                  >
                  > Ale sztaluga nie będzie tam stała przecież przez miesiąc, tylko
                  > maksymalnie 2 godziny. Miejsce jest ruchliwe i dużo osób się
                  > przewinie obok kościoła. Równie dobrze mogłabym się stresować tym,
                  > że przecież jak wyjdziemy z kościoła i będą życzenia, to ci sami
                  > ludzie będą się gapić smile
                  >

                  Emily, chcesz miec zdjecia to miej i nie sugeruj sie tym, co na forum pisza smile
    • rajunoja Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 14:40
      Szczerze Emily? smile sztaluga dla mnie to już na serio przesada, nie wiem jak to
      rozumiesz że goście nie trafia, a czy coś się zmieniło od dziesiątek lat? Czy
      kościół zmienił miejsce posadowienia? Kiedyś ludzie dostawali samo zaproszenie i
      było ok, teraz mapy się wysyła, traktując zaproszonych jakby swojego rozumu i
      języka nie mieli, albo jakby co najmniej do Australii jechać mieli na to
      wesele.... Nie wspomnę już, że to do tradycji naszych zupełnie nijak się ma...
      Ja mam gości z zagranicy którzy jada na takie zadupie że wrony tu zawracają, nie
      znają słowa po polsku, a po angielsku nikt z nimi natomiast nie pogada big_grin
      zapraszając ich zapytałam kulturalnie czy w jakiś sposób mogę im pomóc dotrzeć
      na miejsce, poprosili tylko o sprawdzenie, godz odjazdu autobusu i pociągu i nic
      więcej, powiedzieli, że na serio sobie poradzą...
      Jak to się mówi "koniec języka za przewodnika" "kto pyta nie błądzi"

      A sama sztaluga kojarzy mi się tylko i wyłącznie z konferencja lub szkoleniem i
      w życiu, na serio w życiu nie szukałabym jej przy żadnym kościele, no chyba ze
      uprzedziłaś gości o takowym "punkcie kontrolnym"

      Pozdrawiam
      • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 11.06.09, 18:32
        a wiec wlasnie emily, jesli nie masz na oku, to ono moze Cie rozczarowac, te
        dostepne np w leroy merlin sa brzydkie, z bukowego nijakiego drewna, bleee,
        widzialam bo lubie sztlugi i korzystam z nich w pracy, to co jest na rynku nie
        jest ladne, takie w starym stylu z desy to juz tak ale tu czeka Cie szukanie spore
        drukowanie textu w formacie 50x70 tez nie jest OK bo to duzy fiomrat i to cos
        musi byc pieknie graficznie zaprojektowane i czcionka i uklad i kolor
        pozatym, calosc jest duza i bedzie 'klula' w oczy
        nadal tego nie widze ale szukaj w sieci moze cos podpatrzysz w serwisach
        zagranicznych, wtedy zobaczymy/ocenimy i pomyslimy wink
        • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 10:56
          No to może powiem po co ma być ta sztaluga. Mąż rozmawiał ze
          znajomym z pracy na temat tego, w którym kościele będzie nasz ślub.
          Znajomy mieszka od kilku lat w Warszawie, ale zupełnie nie wiedział,
          o który kościół chodzi. A to nie jest jakiś kóściół w pipidowie
          tylko bazylika archikatedralna w Warszawie! No ja nie wiem jak
          jakikolwiek warszawiak może nie wiedzieć takiej rzeczy, ale
          najwidoczniej mało wiem w tym temacie. Też nie znam każdego kościoła
          w mieście, ale są takie obiekty o których powinien wiedzieć każdy
          mieszkaniec. Np. gdzie jest najstarszy kościół w Warszawie, gdzie
          jest kościół św. Anny, kościół w Wilanowie, Wizytki itd. Na dodatek
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 10:57
            kurde ucięło mi posta muszę napisać wszystko do nowa uncertain
            • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 10:58
              CD

              No to może powiem po co ma być ta sztaluga. Mąż rozmawiał ze
              znajomym z pracy na temat tego, w którym kościele będzie nasz ślub.
              Znajomy mieszka od kilku lat w Warszawie, ale zupełnie nie wiedział,
              o który kościół chodzi. A to nie jest jakiś kóściół w pipidowie
              tylko bazylika archikatedralna w Warszawie! No ja nie wiem jak
              jakikolwiek warszawiak może nie wiedzieć takiej rzeczy, ale
              najwidoczniej mało wiem w tym temacie. Też nie znam każdego kościoła
              w mieście, ale są takie obiekty o których powinien wiedzieć każdy
              mieszkaniec. Np. gdzie jest najstarszy kościół w Warszawie, gdzie
              jest kościół św. Anny, kościół w Wilanowie, Wizytki itd. Na dodatek
              katedra znajduje się na Starówce więc każdy powinien ją znać. Ale
              okazało się właśnie, że tacy znajomi lub rodzina spoza Warszawy
              niekoniecznie muszą być w temacie. Ja jak jadę na ślub gdzieś na
              wieś, gdzie jest jeden kościół w okolicy, to raczej nie mam problemu
              żeby trafić. Ale jak już wyżej pisałam obok katedry jest inny
              kościół (nie 100 metrów dalej tylko dosłownie obok, graniczą ze
              sobą) a dookoła jest jeszcze kilka innych kościołów. Wierzę w
              inteligencją naszych gości, ale taka wskazówka na sztaludze może
              pomóc trafić. Nawet jeśli w zaproszeniu podam adres i dołączę do
              tego mapki (chcemy tak zrobić), to może być problem z trafieniem bo
              na kościele nie ma tabliczki adresoewj. Kierując się pod właściwy
              adres trafi się trochę gdzie indziej. Dlatego żeby dobrze trafić
              trzeba po prostu wiedzieć co to za kościół. Adres niewiele pomoże.

              Poza tym sztaluga ma mieć nie tylko aspekt informacyjny, ale przede
              wszystkim dekoracyjny.

              Zupełnie nie rozumiem zarzutów, że to nie jest polska tradycja i
              takie coś to nie u nas tylko np. w UK. No ludzie! A ile to tradycji
              już zapożyczonych zostało od innych i się całkiem dobrze przyjęły?
              No chociażby te głupie fontanny czekoladowe, winietki, plany stołów,
              podziękowania dla rodziców, prezenty dla gości itd., itp. O takich
              rzeczach jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał u nas, a teraz to
              norma. Tak samo może być z tą nieszczęsną sztalugą czy inną formą
              informacji o ślubie w okolicy kościoła. Mam w planach zrobić jeszcze
              program mszy dla gości z informacją jakie będą czytania, kto będzie
              czytał, jakie utwory muzyczne będę grane, przez kogo, kto będzię
              celebrował mszę itd. Do tej pory nie spotkałam się z takim programem
              na ślubie (oprócz zwykłych mszy, gdzie czasem są takie "programy" -
              nie wiem jak to nazwać inaczej - porządek mszy czy coś takiego). I
              co? To, że jeszcze nic takiego nie widziałam, tzn. że mam tego nie
              robić? Wyobraźni i pomysłów mi nie brakuje, więc dlaczego mam się
              zadowalać "standardem"? Koszt tych wszystkich pierdół nie będzie
              wysoki więc dlaczego nie spróbować i z góry z tego rezygnować? Bo
              nikt jeszcze tego u nas nie widział? No to zobaczy!
    • klipson31 Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 11:54
      Przeczytałam ten wątek od pierwszego do ostatniego postu i autorka już sama nie
      wie o co pyta smile

      > Co myślicie o sztaludze przed kościołem z informacją o ślubie?

      i ostatni wątek

      >Bo nikt jeszcze tego u nas nie widział? No to zobaczy!

      Zatem nie kumam po co pytasz o to ludzi na forum... skoro stwierdziłaś, że
      będzie to ok, nie rozumiem po co wątek zakładać, ja bym to raczej widziała w
      Twoim wątku osobisty, który posiadasz....
      ale czepiam się tongue_out

      >Zupełnie nie rozumiem zarzutów, że to nie jest polska tradycja i
      takie coś to nie u nas tylko np. w UK. No ludzie! A ile to tradycji
      już zapożyczonych zostało od innych i się całkiem dobrze przyjęły?
      No chociażby te głupie fontanny czekoladowe, winietki, plany stołów,
      podziękowania dla rodziców, prezenty dla gości itd.,

      Dla mnie wszystkie te elementy wcale się nie przyjęły a są tylko wyścigiem kto
      zrobi więcej, kto zabłyszczy itd., nawet nie chce mi się tego tłumaczyć.... Poza
      tym nie wszędzie się przyjęły i niekoniecznie dobrze... Ja jestem za pięknymi
      polskimi tradycjami i pięknym polskim ślubem, no ale to moje zdanie....

      >Do tej pory nie spotkałam się z takim programem
      na ślubie (oprócz zwykłych mszy, gdzie czasem są takie "programy" -
      nie wiem jak to nazwać inaczej - porządek mszy czy coś takiego).

      A ja się spotkałam już 8 lat temu smile co nie oznacza że muszę to robić, bo może
      nikt tego nie robił smile

      i na koniec po prostu gicior big_grin obśmiałam się jak norka nie ubliżając nikomu,
      ale jak trzeba być mało inteligentnym i mało rozgarniętym by mieszkać w
      warszawie i nie znać topologii ważniejszych miejsc a tym bardziej będą dorosłym
      i w pewnym stopniu wykształconym zakładam że ten Pan ma "jakieś" wykształcenie i
      nie trafić do kościoła

      >Mąż rozmawiał ze
      znajomym z pracy na temat tego, w którym kościele będzie nasz ślub.
      Znajomy mieszka od kilku lat w Warszawie, ale zupełnie nie wiedział,
      o który kościół chodzi.

      Jeżeli się gdzieś wybieram to sprawdzam mapkę wcześniej, dojazd itp. A nawet
      jeśli nie mogę trafić to na miejscu pytam panią z kiosku "Proszę mi wskazać
      kościół pw. św. Anny".
      No i to tyle smile
      Pozdrawiam i życzę miłych przygotowań smile
      Klipson 31 bez urazy wink
      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 13:09
        Klipson,
        Dziękuję za opinię i inne spojrzenie na sprawę.

        Dobrze wiem o co pytam. Pomysł ze sztalugą wziął się od
        konsultanktki ślubnej. Dla wyjaśnienia, sami organizujemy imprezę, a
        z konsultantką mieliśmy tylko 2-godzinne spotkanie, żeby nam
        podpowiedziała co i jak. Myślałam, że skoro konsultantka mówi o
        sztaludze jako o czymś zupełnie zwyczajnym, to znaczy że teraz tak
        się robi. Na forum zapytałam o to, czy ktoś się z tym spotkał, bo ja
        sama tylko o tym słyszałam, ale nie widziałam na żywo. Niestety nie
        mam możliwości zapytać wprost u źródła, czyli rzeczonej konsultantki.

        Osobisty wątek posiadam i tam się staram omawiać większość rzeczy.
        Ale są też tematy, które uważam że warto poruszyć na szerszym forum.
        Inaczej np. Ty byś tam nie zajrzała smile Poza tym nie mam wpływu na
        to co inni piszą. Czasem wąteki ewoluują i skręcają na inne tematy,
        co osobiście mi nie przeszkadza. Poza tym ja się pytałam tylko o
        sztalugę, a tu taka dyskusja się wytworzyła!

        Nikt nikomu nie każe zrzynać od innych i robić tak jak np. za
        granicą albo tak jak miała koleżanka. Do wszystkiego można podejść
        wybiórczo. Coś zapożyczyć, coś odrzucić. Wedle gustu i upodobań.
        Mnie się pomysł ze sztalugą akurat podoba. Ale rozumiem i szanuję
        opinie negatywne w tym temacie, tak jak w każdym innym.

        Co to jest piękny polski ślub i piękne polskie tradycje? Pytanie
        trochę przekorne, ale może rozwiniesz ten temat? Co to znaczy wg.
        Ciebie, bo przeciez inni mogą mieć inne zdanie na ten temat?

        Programów ślubnych nie widziałam, ale ja mało chodzę na śluby. Raz
        na kilka lat. I dlatego pytam "bywalców" i innych osób biegłych w
        temacie.

        Co do znajomego, który nie wiedział, gdzie jest "nasz" kościół. Tak
        to jest z "Warszawiakami", którzy przyjeżdzają tutaj na studia albo
        do pracy. Tutaj mieszkają, zarabiają, ale Warszawkę krytykują
        niemiłosiernie. Meldunek mają "u siebie", bo ubezpieczenie za
        samochód tańsze i podatków też nie płacą przez to w Warszawie. Ale
        wymagania są! A jakże! Reszta ich mało obchodzi, bo na weekend czy
        święta jadą do rodziny i tam chodzą do kościoła. To skąd mają poznać
        Warszawę? No, ale to jest temat na inny wątek i inne forum.
        Można by o tym długo dyskutować, ale po co psuć sobie nerwy.
        pozdrawiam i nie chowam urazy smile

    • klipson31 Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 13:37
      Myślałam, ze każdy wie co oznacza tradycyjny polski ślub i wesele, no jeśli nie
      to proszę bardzo smile moim zdaniem to bardzo dużo różności i w zupełności
      wystarczy, ja nie potrzebuje niczego więcej....
      www.wesele.amr.pl/artykuly.php?artykul=174
      Poza tym chyba każdy zagląda do Twojego wątku, a skoro zdecydowałaś się mieć
      sztalugę, wiec czy to przeczytać tu, czy w Twoim wątku,
      wherever tongue_out

      Poza tym pisząc o Twoim znajomym nie myślałam o Warszawiakach, tylko ogólnie, o
      mieszkańcach swojego miasta którzy nie wiedzą co mają tongue_out
      Wcale nie czepiam się do Warszawiaków i nie podchodzę do tego tak jak Ty tongue_out aha
      i dodam że nie mieszkam w Warszawie...

      I chyba tyle...
      Aha, uważam że te różne "obce" obyczaje i tradycje fajnie wyglądają gdy przyszli
      małżonkowie pochodzą z różnych krajów są innej narodowości, wówczas to można
      ładnie połączyć i ma to swój urok i cel, a tu u nas kiedy oboje młodzi są
      Polakami nie widzę najmniejszego sensu w tym by zżynać to z innych krajów, bo to
      ani przypiął ani przyłatał... No ale wiadomo, teraz istniej już coś takiego jak
      wyścig ślubny big_grin każdy musi błysnąć czymś smile zastanawiam się po co, przecież
      najważniejsze jest to że oboje ślubujecie sobie to że będziecie ze sobą całe
      życie, miłość, wierność itp... i to Wy powinniście być najważniejsi, a nie jakaś
      tam sztaluga czy gość który nie umie zapytać o drogę...
      no ale to tylko moje zdanie
      Pozdrawiam wink
      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:12
        Klipson,

        Z tych zwyczajów, które wkleiłaś, będę mieć kilka, a kilka w ogóle
        są niewykonalne (np. 3 pierwsze). Generalnie wszystko pięknie-
        ładnie, ale polski zwyczaj zbierania pieniędzy to dla mnie żenada do
        potęgi 3! Za takie polskie zwyczaje to ja dziękuję bardzo. Za
        żenujące zabawy weselne również. To już wolę moją sztalugę wink

        Bardzo mi miło, że uważasz że każdy zagląda do mojego wątku. Szkoda,
        że z tych "wszystkich" mało kto się tam dopisuje. Inaczej bym nie
        musiała dyskutować gdzie indziej wink A poza tym skoro wherever to
        wherever tongue_out

        Warszawka, Krakówek, czy inne miasto - co za różnica. Pewnie
        wszędzie jest to samo. Napisałam o Warszawie, bo akurat mnie
        dotyczy. Nie mam urazy o to co napisałas wcześniej, bo to mnie nie
        dotyczy. Ja nie z "tych" warszawiaków co to powinni się za to
        obrazić wink

        Na temat obcych obyczajów mogłabym długo dyskutować. Co zrobić np. z
        tradycją białej sukni ślubnej? Przecież to nie u nas w Polsce to
        wymyślono! Zwyczaj pochodzi sprzed prawie 200 lat, kiedy to
        brytyjska królowa Wiktoria założyła na swój ślub białą sukienkę. I
        co teraz? A co z choinką na Boże Narodzenie? Toż to wymyślili
        pogańscy Germanie? A Święty Mikołaj z Laponii? A może z Turcji on
        był?

        Proszę Cię! Nic więcej nie pisz o polskich zwyczajach bo się moim
        zdaniem pogrążasz. Te zwyczaje weselne cytowane przez Ciebie też nie
        są polskie na wyłączność. Kilka z nich jest też pewnie i w innych
        krajach i trzeby by było przeprowadzić wywód skąd się pierwotnie
        wywodzą. Natomiast to, że są na "rynku" od lat jeszcze z nich nie
        robi polskich obyczajów. Ktoś kiedyś je na ten rynek wprowadził,
        ktoś coś wymyślił zupełnie nowego. Kiedyś była nowość z "wielkiego
        świata", dzisiaj "polska" tradycja smile

        A w ogóle to nie wiem jak taka niepozorna sztaluga mogła stać się
        kością niezgody. Dyskusja jakby chodziło co najmniej o wierszyk w
        zaproszeniu z prośbą o pieniądze smile smile smile
        • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:25
          Przykładowe sztalugi:

          www.sztalugi.pl/s/katalog-sztalug-c-37.html
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:29
            Ta mi się podoba:

            www.sztalugi.pl/s/sztaluga-trojnozna-p-57.html

            Tania, prosta konstrukcja, bezpretensjonalna.
            • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 14:35
              Nowa świecka tradycja - sztaluga:

              "Sztaluga – ustawia się na niej tablicę z informacją, kto i o której
              godzinie wstępuje w związek małżeński. Sztaluga przydaje się, jeśli
              pobieracie się, np. na Starym Mieście, gdzie jest wiele kościołów, a
              w sezonie śluby są niemal co godzinę. Na tablicy dopisane są często
              podziękowania za przybycie na uroczystość. Sztaluga informacyjna 60
              zł."

              www.bajecznewesele.pl/artykuly_i_porady/146/romantycznie_i_nietypowo/listItem.html


              slub.onet.pl/1359284,organizacja_artykul.html
        • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 16:20
          emily, tylko nie Krakowek wink
          • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 16:23
            mi ten wybor sztalugowy sie podoba, prosta, skromna tylko co na niej???
            bo to jest klucz do tejze dekoracyjnosci
            i mam rade, nie tlumacz sie az tak bardzo
            PO co Ci to? to Twoj slub
            • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 16:42
              monikapers napisał:

              > mi ten wybor sztalugowy sie podoba, prosta, skromna tylko co na
              niej???
              > bo to jest klucz do tejze dekoracyjnosci
              > i mam rade, nie tlumacz sie az tak bardzo
              > PO co Ci to? to Twoj slub

              No niby mój, ale jak się powiedziało A czyli się upublicznia
              przygotowania, to trzeba powiedzieć B czy wszystko teraz tłumaczyć.
              Sama sobie zgotowałam ten los wink

              Czyli sztaluga może być? No to fajnie. Tylko właśnie co dalej?
              Myślałam o naszym zdjęciu zrobionym na sesji portretowej u fotografa
              (dostałam taką propozycję od T.). I coś trzeba napisać.
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 16:35
            monikapers napisał:

            > emily, tylko nie Krakowek wink

            To jest zemsta za Warszawkę tongue_out
            smile
    • zia86 Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 17:17
      Oj oj oj... Ale się znowu porobiło. Moim zdaniem sztaluga to super
      pomysł i również sobie zapożyczę ją od ciebie Emily, zwłaszcza, że
      będziemy mieć gości z różnych stron. wink Jeśli chodzi o to co do niej to
      ja myślę, że musi korespondować z całym ślubem, może ja wiem ustawić
      jakąś dekorację ślubną wokół/na niej. Na pewno powinny być wasze imiona
      i godzina ślubu. smile
    • klipson31 Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 17:33
      >Proszę Cię! Nic więcej nie pisz o polskich zwyczajach bo się moim
      zdaniem pogrążasz. Te zwyczaje weselne cytowane przez Ciebie też nie
      są polskie na wyłączność. Kilka z nich jest też pewnie i w innych
      krajach i trzeby by było przeprowadzić wywód skąd się pierwotnie
      wywodzą.

      ależ proszę bardzo smile Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem smile

      poza tym nie pogrążam się...

      pkt. 1. Emily ma zawsze racje
      pkt. 2. jeśli Emily nie ma racji to patrz pkt. 1.
      ja o chlebie, Ty o niebie...
      Życzę bardzo miłej, rodzinnej i przepięknej uroczystości zaślubin Emily wink
      • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 12.06.09, 21:47
        klipson31 napisała:

        >
        > pkt. 1. Emily ma zawsze racje
        > pkt. 2. jeśli Emily nie ma racji to patrz pkt. 1.
        > ja o chlebie, Ty o niebie...
        > Życzę bardzo miłej, rodzinnej i przepięknej uroczystości zaślubin
        Emily wink

        hehe, aleś mi dokopała. Kajam się wink
        Rzeczą ludzką jest błądzić. Ja to wiem, Ty to wiesz, ja wiem że Ty
        wiesz, że ja wiem...
        Nie rób ze mnie omnibusa czy wyroczni, bo pierwsza się strącę z tego
        piedestału.
        za życzenia oczywiście dziękuję
        pozdrawiam serdecznie smile
        • monikapers Re: sztaluga przed kościołem 13.06.09, 00:46
          emily, juz nic nie mow bo zia zaraz to podchwyci-zarcik smile
          zia, idz zobacz do piotra i pwala, tam maja wedding sztaluge od lat, zebys nie
          mowila, jaka to nowosc bedzie u Ciebie...

          emily-sztaluga jest OK ale naprawde foty nie dawajcie!
          mowie Ci, ladnie oprawiony kawalek np czerpanego papieru z np. wykaligrafowanymi
          imionami, data i czym tam chcecie
          wszystko oczywiscie tuszem
          plus np iwanuszek analogiczny jak na krzeselkach
          hmm?
          • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 13.06.09, 19:47
            No ale jak to będzie wyglądało - dwumetrowa sztaluga i na niej mała
            karteczka? To już lepiej zrobić małą "tabliczkę", powiesić na
            sznurku czy wstążce na drzwiach wejściowych do kościoła, a
            sznurek "zakryć" wiankiem z kwiatów. Coś w stylu tej deseczki z
            linka powyżej, tylko w formie bardziej "miejskiej".
            Przewagą tego rozwiązania jest to, że jak by ktoś mi rąbnął sztalugę
            sprzed kościoła, to by mi było trochę żal, a tabliczkę z drzwi to
            pal licho. A może z kościoła się nie kradnie? wink
            • sunflower111 Re: sztaluga przed kościołem 14.06.09, 21:24
              Ja planuję na moim weselu sztalugę. Prosta klasyczna, w ładnej stylizowanej
              ramie (dużej) plakat z napisem "Ślub K... i R...), Sztaluga będzie przybrana
              kwiatami.
              Mam gdzieś zdjęcie podobnej, jak uda mi sie znaleźć to wkleję.
              Moja sztaluga będzie stała w holu restauracji.
              • sunflower111 Re: sztaluga przed kościołem 14.06.09, 21:26
                sorki, napis będzie "Przyjęcie weselne K..i R... data"
              • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 14.06.09, 21:32
                Sunflower,
                to ja poproszę o to zdjęcie smile
                • emily_valentine Re: sztaluga przed kościołem 04.07.09, 23:51
                  Drogowskaz dla gości, tym razem w postaci znaku drogowego: wink

                  blogs1.marthastewart.com/.a/6a00d83451e44269e20115709d4cd6970c-pi
                  • zia86 Re: sztaluga przed kościołem 07.07.09, 12:51
                    Oj chyba trochę popłynęli, ale to USA więc u nich więcej się wybacza.
                    tongue_out Uważam, że już to trochę za dużo, choć swoją drogą, ciekawe jak
                    zrobili taki znak. tongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka