mój chłopak świadkiem

15.06.09, 23:53
wkrótce idę na ślub, mój chłopak będzie świadkiem, nie wiem w ogóle jak mam się zachowywać, bo jestem nieobyta jeśli chodzi o weselną etykietę uncertain już kiepsko to widzę, bo nikogo nie będę znała, kiepsko nawiązuję nowe znajmości, a on jako świadek pewnie rzadko będzie przy mnie uncertain czy ktoś kto był w podobnej do mnie sytuacji może mi jakoś dopomóc radami ;D np. co mam robić podczas wręczania prezentów...będę stała gdzieś z boku jak sierota, a on z państwem młodym będzie te prezenty odbierał? ech. nieskładnie do napisałam, ale późna pora a ja piszę pod wpływem impulsu- czyli strachy, bo dzikus ze mnie jeśli chodzi imprezy towarzyskieuncertain proszę o wszelkie rady dla koleżanki rzadko bywającej na weselach big_grin dziękuję.
    • k.l2 Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 00:16
      Zastanawia mnie czemu tak czesto pojawiaja sie takie watki? Czy to
      naprawde brzmi tak strasznie byc partnerka swiadka????

      Z mojego doswiadcznia
      Kiedy moj maz (wtedy narzeczony) byl swiadkiem, po prostu do kosciola
      pojechalam oddzielnie, bo wczesniej on byl na sesji z Mlodymi. W
      czasie kiedy on pomagal odbierac kwiaty etc;, ja stalam w kolejce z
      zyczeniami do Mlodych.Zeby nie stac samotnie na uboczu, wybralam
      miejsce na koncu kolejki wink I na koniec razem juz zlozylismy
      zyczenia.
      A na weselu juz normalnie razem sie bawilismy jak zawsze, tyle tylko
      ,ze mialam przyjemnosc siedziec przy stole Mlodych smile

      Milej zabawy!
      • polokokt Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 10:43
        bycie partnerem/partnerka swiadka/swiadkowej to same zalety. Siedzi sie przy
        najlepszym stoliku (jedzenie jest zawsze podawane na poczatku), wszystko widac,
        wszyscy przychodza sie napic.... smile W czym problem? smile
        Jedyny minus to tak jak wyzej ze zazwyczaj w czasie ceremonni slubnej (oraz tuz
        przed i tuz po) jest sie raczej oddzielnie z racji malych obowiazkow
        spoczywajacych na swiadku/swiadkowej. Poza tym to jak normalne wesele z zaletami
        z pierwszego akapitu.
        Pozdrawiam
        • itusiek5 Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 10:55
          Dziękuję ślicznie za odpowiedzi smile Lepiej mi big_grin
    • foczkaka Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 11:26
      Wiem że czasem młodzi wymyślają jakieś dziwne rzeczy i np rozdzielaja świadków z
      ich osobami towarzyszącymi, ale wydaje mi się że to jednak rzadkie przypadki. Te
      momenty kiedy świadkowie "coś tam" robią za naprawdę krótkie - jedynie w
      kościele siedzisz osobno. Podczas skłądania zyczen mozesz pomoc np przy kwiatach
      jesli chcesz, albo po prostu ustawic sie w kolejce do zyczen. Nasz swiadek cały
      czas na przyjeciu bawił sie ze swoją dziewczyna, natomiast swiadkowa
      obtancowywała wszystkich po kolei (ale ona juz tak ma wink wtedy jej chłopak
      zwykle siedział kolo mnie i sobie gadalismy.
      • itusiek5 Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 12:16
        A jak myślicie, gdzie powinnam usiąść w kościele?
        • foczkaka Re: mój chłopak świadkiem 16.06.09, 21:21
          gdzie chcesz. Jeśli przed slubem bedziesz miała okazje poznac juz jakichs innych
          gosci, możesz usiąść z nimi, możesz też siedzieć sama.
        • kaamilka Re: mój chłopak świadkiem 17.06.09, 14:54
          Byle nie koło swojego chłopaka wink taki żart smile
          gdziekolwiek usiądź, ale nie w pierwszych ławkach - tam zazwyczaj
          siadają rodzice i dziadkowie
          • lapwing123 Re: mój chłopak świadkiem 17.06.09, 16:53
            hmmm. wychodzi na to, że jestem wredna małpą. bo partnerzy świadków moich NIE
            BĘDĄ siedzieli z nami przy stole. dlaczego?
            świadkiem jest mój brat, świadkowa- siostra mojego N, mieli iść we dwoje (nie
            mają stałych partnerów). i tu się zaczyna historia: pewnego dnia świadkowa mi
            mówi,że ona jednak zaprosiła sobie kolegę. ja na to, że ok. ale mój N i jego
            rodzice, że wcale nie ok. porozmawiali z nią. ale ona wraz swoje. po paru dniach
            jednak pokłóciła się z tym kolegą. zadzwoniła do mojego brata i ustalili na 100
            % idą sami.
            mój brat wczoraj (do ślubu 5 tyg) oznajmił, że on jednak idzie z dziewczyną. no
            cyrk. rozmawiałam ze świadkową, ona już nie będzie szukać nikogo na siłę.idzie sama.

            1) nie znam nowej dziewczyny brata dlatego nie chcę siedzieć z kimś obcym
            2) 5 osób przy stole Młodych- bez sens

            moje zdanie. zapewne się nie będzie podobało. ale może jestem wredną małpą.

            • itusiek5 Re: mój chłopak świadkiem 17.06.09, 21:45
              Nie jesteś wredną małpą- w końcu Twoje wesele smile

              Jeszcze raz dziękuję za rady smile
            • agawa48 Re: mój chłopak świadkiem 18.06.09, 15:49
              Rozumiem, że brat postawił Cię w niezręcznej sytuacji. Ale uważaj, żeby nie
              okazało się, że po obiedzie Twój brat przesiądzie się do dziewczyny, a Wy
              zostaniecie we trójkę smile. Szczerze, ja bym tak zrobiła, gdyby mój N miał
              siedzieć gdzie indziej.
              • mlena99 Re: mój chłopak świadkiem 18.06.09, 16:06
                U mnie też cyrk świstkowa nie może się zdecydować czy przyjdzie sama
                czy z kimś, świadek numer 1 (brat mojego N) oznajmił nam dwa
                miesiące przed ślubem, że nie przyleci na ślub. Więc rad nie rad
                światkiem będzie mój brat, który miesiąc później bierze ślub. Super
Inne wątki na temat:
Pełna wersja