babka1234
30.06.09, 15:31
kamerzysta zaproponował nam aby z oklepanych już zdjęc z dzieciństwa itd.,
które są na początku nagrania zrezygnować. zamiast tego w ramach wstępu
wrzucić coś takiego wesołego, zartobliwego. Tym czyms miałby być 3-4 minutowy
filmik nakrecony teraz w stylu 'tak to sie zaczęło...' i tutaj jakaś bardzo
krótka historyjka ukazana w żartobliwy sposób z nami w roli głównej, np. jak
czytam ksiązkę a moj N. jedzie rowerem i zapatruje sie na mnie i uderza w
drzewo, po czym przysiada sie, gadka, bla bla i odchodzimy spacerkiem za reke
i takie tam, lub np. cos takiego; N. jedzie do mnie, psuje mu sie auto, nie
moze naprawic, wiec pozycza rower od przejezdzajacego dziecka i z roza w
zebach pedzi do mnie, ja czekam tymczasem na mostku/ławeczce i buziak, bla bla
i odchodzimy i wyciemnienie... cos w ten desen. jak uważacie czy to dobry
pomysł? czy uważacie takie filmiki za badziewne i tandetne czy może cos z
humorem i taki inny wstep przed nagraniem z wesela?