Dodaj do ulubionych

ALE ŻAL-watek narzekajacy

01.07.09, 22:58
inspiracja niestety z zycia wzieta, stary juz mnie chyba nie kocha, siedzi za
granica i mnie olewa a mi jest przykro, jak sie wkurze, zadnego slubu nie
bedzie, i to nie jest primaaprilis
no, to tak w skrocie, bardziej rozpisalam sie tu:
tomelanka tez
czlowiek


Niniejszym OGLASZAM, ze TU wylewamy swoje zale okoloslubne, mam nadzieje ze
watek sie za bardzo nie rozrosnie uncertain (nie dot. przytulania mnie wink)
Obserwuj wątek
    • lapwing123 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:04
      smutne...ale głowa do góry. może naprawdę jest zmęczony. a trzęsienie ziemi-
      przerabiałam- pomaga wink
    • ga_lapagos Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:05
      To chodz sie przytul do cioci Galapagos!

      No chlopy to malo wylewne stworzenia i czesto slepawe, nie widza o co nam chodzi.Czesto potrafia ino zyc robota, moze maja troche wezszy swiat?
      • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:12
        galapagos, tylko prosze bez podtekstow wink

        a wiesz ze sie juz przyzwyczailam do tego zaznaczania? i na innych forach szukam
        okienka-zauwazylyscie postep?smile

        ale mi cukrujecie, masakra, ale chyba potrzebuje zeby sie ktos nade mna chwile
        potrzasł
        mam nadzieje ze reklamodawco-uslugodawcy beda na tyle taktowni i inteligentni,
        zeby sie tu nie oglaszac wink

        kaamilka, az sie zarumienilam...
        • kaamilka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:13
          > kaamilka, az sie zarumienilam...

          heh, bo jesteś wyjątkiem smile
    • kaamilka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:06
      Moja ulubiona adminko - ja jestem w 8 miesiącu ciąży a mój mąż pojechał sobie z
      moim ojcem w trasę za granicę i też jestem sama uncertain więc przytulam na pocieszenie smile
      • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:13
        oczywiscie tomelanka-admin-sluzbistka nawet swoje zale musiala uporzadkowac, i
        kazala sie wpisywac tu innym, nie ma juz dla mnie ratunku...
      • emily_valentine Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:19
        W takim razie nie-przytulam tongue_out, bo ciągle mam małego focha na T. i
        miałam się nie odzywać wink

        Ale też se muszę poużywać.
        Dzisiaj mija 15 dnień jak mój jest w szpitalu. Wkurzył mnie dzisiaj,
        bo dzwoniłam do niego a on nie mógł gadać. Jakby miał tam co do
        roboty. Ale zaraz oddzwonił, że mu właśnie nowy wenflon zakładali
        więc wybaczyłam. Obiecał, że jak wyjdzie to on się będzie mną
        zajmował. Już ja czuję, że będzie go to drogo kosztowało. W sensie
        materialnym wink

        Poza tym nie będę mieć diademu, pokazu sztucznych ogni i wielu
        innych rzeczy, które sobie kiedyś tam wymyśliłam. Mam wrażenie, że
        całe to wesele to coraz większy kompromis uncertain
        • kaamilka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:21
          Emily, daję głowę, że po weselu powiesz, że jeszcze z miliona rzeczy było można
          zrezygnować! Sama się przekonasz smile
          • emily_valentine Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:25
            No to Kamila nie pocieszyłaś mnie.
            A może jest jakaś lista rzeczy obowiązkowych? A wszystko ponad to
            fanaberia? W takim razie co ciąć?
            • kaamilka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:38
              Nie, nie... Nie chciałam być złośliwa, ale powiem Ci, że z perspektywy czasu
              całe to wesele jest fanaberią smile Wspomnisz moje słowa wink
              A już na pewno nigdy nie powiem, że ślub i wesele to najszczęśliwszy dzień w
              moim życiu - co najwyżej to początek tych najszczęśliwszych.
              • emily_valentine Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:58
                Kamila,
                Gdyby ślub miał być najszczęśliwszym dniem w życiu, to co powiedzieć
                o dniu zasądzenia rozwodu wink
                Też uważam że życie jest dużo bogatsze niż ten jeden dzień - ślub.
                Zarówno przed ślubem jak i po, jest wiele innych okazji żeby
                świętować. Jak niedługo zostaniesz mamą, to będzie dla Ciebie
                najszczęśliwszy dzień w życiu. Potem jak się dziecko do Ciebie
                uśmiechnie po raz pierwszy to też będzie najszczęśliwszy dzień
                życia. Genaralnie codziennie można znaleźć sobie jakiś powód do
                radości smile
                Tylko nie myślcie, że ze mnie taki optymista, bo się pomylicie tongue_out
        • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:24
          emily, mordo ty moja tongue_out no, juz sie nie gniewam <przytula do biustu 85 D> tongue_out

          gniewac to sie tu mozemy jedynie na tych, co reklamy daja (tu juz sie czuje na
          wyrost pochwalona przez monikepers tongue_out)
          emily, wybierz sobie to, na czym Ci tak naj naj najbardziej zalezy, i sie nie
          daj (miałam napisać i nie popusc, ale glupio brzmialo tongue_out)
          • emily_valentine Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:30
            T.!? Ty się nie gniewasz? To chyba ja tak powinnam napisać?!?
            Pomyliło Ci się coś? Ty zawsze zrobisz z siebie ofiarę wink

            Ja nie wiem jaki mam rozmiar biustu? Ale jeszcze tylko 2 tygodnie i
            wybieram się na zakupy stanikowe smile
            • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:39
              tak mi stary mowi jak sie na niego obraze, no chodz, juz sie nie gniewam, ale
              nie wiem czy powinnam jego widmo teraz wywolywac tongue_out
    • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:21
      Możemy się chyba dzis razem przez tych chłopów upic. Moj zapomniał ze idziemy
      zaprosic moego chrzestnego i poszedł sobie na siłownie a o 21 mi napisał "ojej
      zapomniałem, przepraszam. Moze przyjechac teraz" (nie wiadomo po co). No to mu
      napisałam ze teraz to sie moze "w ... pocałowac", nie odpisał. Ale ja mu
      jeszczce ze to dam do wiwatu.

      Moj ma ta sama takatyke. Jak nie chce rozmawiac to nie powie tylko jest cisza i
      ja musze to powiedziec.
      • kasiasjs Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:23
        Cholera a ja mam zapalenie ucha i żale wylewam w wątku o sukience, zamiast się
        cieszyć z planowania.
        Precz z teściami!
        • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:35
          <rozglada sie czujnie>


          https://lh6.ggpht.com/_jSpyELWE2no/R9YzL29MKTI/AAAAAAAAByY/h1h1094O8Ms/IMG_0219.jpg


          no, laski, chlusniem bo usniem wink
          • ga_lapagos Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:46
            no juz glowa do gory!
            jak bez chlopa zostaniesz to chociaz masz baby na forum, to nieraz lepsze od meza wink

            my z chlopem za tydzien roztaniemy sie na miesiac kazde z nas wyjedzie do innego kraju, najpierw ja na troche, potem on, ale w obydwu jest wojna domowa i robimy zaklady, ktore z nas wroci cale ;P i tez bedzie nici ze slubu!
            • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:48
              Ale przynajmniej Cie nie wkurzył smile A gdzie jedziesz? I po co? (jesli moge byc
              taka wscipska)
          • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:47
            cos mi się obrazek nie chce pokazac. Ja mysle ze moze oni weszli w jakąs
            specjalna faze ksiezyca ze się tak wszyscy beznadziejnie zachowuja wink
            • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:52
              pokazywal sie na poczatku, ale ja to tak specjalnie zrobilam, bo tam wodka byla
              pod stolem tongue_out zeby nikt nie widzial, bo zara by sie cala administracja zleciala
              i by dla nas zabrakło tongue_out
              • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:55
                smile przynajmniej się uśmiałam. A własciwie dlaczego Ty się wyzalasz obcym ludziom
                a nie na naszym forum?
                • ga_lapagos Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:58
                  Marina, ona tam chodzi bo tam jest wiecej alkoholu!!
                  • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 07:13
                    a bo tam jakos bardziej swojsko mi sie wydawalo, tu mi sie wydawalo ze mnie
                    zlejecie sad jaki czlowiek jest glupi...
                    ale tam mi kazali pogonic starego big_grin
                    • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 12:15
                      Czyli sama widzisz ze u nas fajniej. My Ci nie kazemy poganiac starego tylko
                      zmienic metody wychowawcze co by się lepiej zachowywał. wink
                      • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 15:54
                        ze niby moje metody wychowawcze sa zle? tongue_out ja pedagog z powolania i
                        wyksztalcenia smilemoje sa dobre, to moich rodzicow byly zle wink bo to ja sobie
                        wkrecam uncertain
                        • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 16:11
                          jako pedagog powinnas wiedziec ze spychanie na zewnatrz winy jest zdrowsze smile
                          Wiec nawet jesli sobie wkrecasz to tak nie mow, tylko zostan przy wersji ze to
                          on zle postępuje wink
    • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:58
      Juz to chyba pisałam ale powtórzę, fajna masz pracę. smile
      • ga_lapagos Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 01.07.09, 23:59
        Ty przeciez tez masz fajna smile
        • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 00:14
          Fajna ale stacjonarna, a mi sie wyjazdowa praca zawsze marzyła. smile Po za tym
          jestem zakrecona na punkcie stosunków miedzy kulturowych (szczególnie jesli
          chodzi o kraje bliskiego wschodu, muzułmańskie). A ty łaczysz jedno z drugim i
          bardzo Ci zazdroszcze tej pracy. smile
    • jogny Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 00:56
      moze cie to pocieszy ale nie jestes sama w gronie dziewczyn ktorych
      faceci olewaja, ja wlasnie tez chcialam chwilke pogadac ze swoim bo
      mamy 3 miesiace rozlaki (on w USA a ja teraz siedze z Londynie) no i
      mialam ochote pogadac przez skypa chwilke a tu slysze `mam duzo
      pracy`, no szlag mnie trafil wiec rozlaczylam sie sama i
      ciszzzaaaaa.....zemsta jutro bedzie slodka!!!
      • nietoperekeb Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 02:35
        A mogę ja też tu sobie ponarzekać...?? wink
        Co prawda powinnam się przywitać i w ogóle bo jeszcze tu nigdy nie
        pisałam ale mój problem polega własnie na tym że bym chciała..
        Wiem wiem kolejna sfrustrowana co chce chłopa w sidła złapać ale
        litości w lutym minie nam 10 lat...TAAAAK 10!! jak jesteśmy razem a
        nawet ze sobą nie mieszkamy, raczej czasem podmieszkujemy. Jakoś tak
        wszystko się przedłuża i ciągnie.. Jesteśmy ze sobą naprawdę
        szczęśliwi, oboje chcemy ślubu.. i możliwe że właśnie w lutym
        będzie...jak zdążymy ;/
        Mogę w związku z tym poprosić o przywitanie mnie w gronie wkrótce
        przyszłych mężatek i przytulenie... Ślicznie proszę smile)
        • tomelanka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 07:16
          no witaj, oczywiscie, ale zaczynac tak od narzekania? trzeba bylo zaczac
          watkiem, dziewczyny, gdzie w warszawie zrobic wesele na 100 osob? tongue_out
          • nietoperekeb Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 02:04
            No sorki jakoś tak wyszło...wink
            Ale dziś juz mi lepiej, pomarudziłam mojemu i może pojedziemy
            oglądać jakies sale.. i jeśli już to w okolicach Bielska i na 70
            osób tongue_out
    • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 07:58
      O jak cudnie smile

      Niniejszym pozwole sobie pomarudzic na fakt ze ok 30 osob
      zrezygnowalo z naszego slubu/wesela z powodow
      rozwodowych/wakacyjnych/pracowych/krosty na
      doopie/lenistwa/staropanienstwa i innych

      I smutno mi jak cholera.

      Z kolei moj chłop w porzadku (poki co) jest, dlatego na waszych
      porponuje nalezyc embargo - działa błyskawicznie wink
      • biala-kawa Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 09:29
        small_cloud napisała:

        > Niniejszym pozwole sobie pomarudzic na fakt ze ok 30 osob
        > zrezygnowalo z naszego slubu/wesela

        U mnie na 105 zaproszonych pojawi się 45... ale ja już nie
        narzekam wink
        • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 09:38
          o masz Ci los!

          Przykro mi z tego powodu, naprawde. Ja jakos strasznie osobiscie to
          odbieram i do siebie te wszystkie odmowy. Dzis sie zryczalam,
          wczoraj ryczalam.

          Na ch.. mi to wesele skoro to dla wielu taka trudnosc!
          Oczywiscie nie mam na mysli tu osob schorowanych, w zalobie.

          Ale powodu typu - nie mam z kim isc, albo mam we wrzesniu egzamin to
          moga sobie wiesz gdzie wsadzic.
          • biala-kawa Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 22:06
            moja kuzynka... wybiera się na koncert w tym czasie smile umówiła się ze znajomymi,
            że pojedzie wink
            wesele za tydzień, planuję jak rozstawić stoły żeby nie wydawało się pusto i
            cieszę, że przyjdą ludzie, którym na nas zależy smile
    • katarzyna_lep Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 08:36
      Przyjaciółka strzeliła focha, bo nie ona będzie świadkową.
      • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 08:52
        Dwie "przyjaciolki: odmowily mi bycia swiadkowa poniewaz za duzo z
        tym "roboty" smile
    • fuksiowy Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 09:43
      Kurcze, zmartwiłyście mnie. U mnie póki co nikt nie odmówił, wszyscy
      potwierdzili. Mam nadzieję, że przyjdą!

      Dziewczyny, nie ma co brać tych odmów do siebie. Widać to ludzie którym nie
      zależy na uczestniczeniu z Wami w ważnym dniu. A skoro tak to hak im w smak. Tym
      lepiej że ich nie będzie. A już szczególny hak tym przyjaciólkom co odmówiły
      świadkowania.



      • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 09:49
        Pozwole sobie uaktualnic.
        Na obecna chwile z 130 zaproszonych 40 osob odmowilo.
        • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 09:52
          A jeszcze wtrace - zeby było ciekawiej odmowy przyszly .. smsem

          Wow, gdybym nie byla w pracy wychylilabym chyba kieliszek na ta
          okazje ;/
          • habibi83 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 12:36
            no to w kwestii odmów ja ostatnio usłsyzałam od bardzo bliskich mi ludzi, że nie
            przyjdą bo wyjeżdżają na urlop...chociaż może przyjdą jak nie dostaną urlopu!!
            nie mówiąc już o tym, że nie mieli czasu się z nami spotkać byśmy ich zaprosili
            i tu też mnóstwo powodów - a bo już ktoś do nas dziś przychodzi, a bo wyjeżdżamy
            w ten weekend, a bo o tej godzinie to jesteśmy zmęczeni. Aż wreszcie jak
            powiedziałam że wyślę pocztą, to usłyszałam że nie ma takiej możliwości bo u
            nich na ich zajebistym nowym osiedlu nie chodzi jeszcze listonosz!!
            I wiecie co, w dupie mam takich gości i nie zamierzam ich namawiać.
            • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 13:27
              To całkiem jak nasz świadek. Nie ma czasu odebrac od nas telefonu zebysmy mogli
              się umowic na wreczenie zaproszenia. Nie moze tez oddzwonic bo nie ma czas. A na
              widok mojej tesciowej głupio mu się zrobiło i po tygodniu zreflektował się i
              powiedzał ze musi do nas zadzwonic i się umowic )czego nadal nie zrobił). Chyba
              go zmienimy, bo skoro chłopak taki zapracowany to nie mamy serca go zmuszac. Ja
              nie rozumiem takich ludzi, mogł odmowic ale nie, zgodził się a teraz cos wymysla.
              • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 13:30
                Czy my mamy tego samego swiadka?
                Tak smao zwodzil nas pol roku!
                Nie rozumiem dlaczego odrazu nie mogl odmowic.
                Skonczylo sie na tym ze moj narzeczony zmienil swiadka.
                • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 13:56
                  My to bardzo powaznie rozwazamy tym bardziej ze mamy dobrego kandydata (który
                  bardziej cieszy się na nasz slub niz my smile
                  A jak to tamtemu powiedzieliscie? Zapraszacie go teraz na wesele mimo ze nie
                  jest swiadkiem? My nie chcemy teraz głupiej sytuacji ale tak byc nie moze.
                  • small_cloud Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 14:11
                    Dokladnie tak.
                    Jest zaproszony bo to kuzyn narzeczonego.
                    Poniewaz byly swiadek nie odbieral telefonow od narzeczonego, ten mu
                    napisal @ i smsa, ze z uwagi na brak kontaktu postanowil poprosic na
                    swiadka swojego dobrego kolege.
                    I tyle, bez owijania w bawełne.
                    • marina111 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 02.07.09, 14:25
                      zobaczymy co moj N postanowi ale od poczatku go nie chciałam i mowiłam ze bedzie
                      z nim kłopot a teraz się to tylko potwierdza.

                      Ludzie to sa jednak dziwni. Po co sie zgadzaja skoro nie chca. Czuje się teraz
                      jak by nam łaske robił i myslał ze jak on tego nie zrobi to nikt się inny nie
                      znajdzie.
    • glonik Napisałam 02.07.09, 14:31
      ale na maglu, sorry.
      Proszę, przeczytaj.
      G.

      • tomelanka Re: Napisałam 02.07.09, 15:59
        przeczytalam glonie (bede sie tak pieszczotliie zwracac, moge?)a skad Ty sie w
        ogole wzielas i po co przyszlas?big_grin bo stad Cie nie kojarze i na maglu tez sie
        dopiero co witalas ... smile
        • glonik Re: Napisałam 02.07.09, 16:02
          tomelanka napisała:

          > przeczytalam glonie (bede sie tak pieszczotliie zwracac, moge?)a skad Ty sie w
          > ogole wzielas i po co przyszlas?big_grin bo stad Cie nie kojarze i na maglu tez sie
          > dopiero co witalas ... smile

          Hyyyyyyyyyy, bo w Bałtyku żyjemy tongue_out
          A czasami se chcemy młodość przypomnieć.
          A so? Nie pasuje?
          To jeszcze dodam - padać na mordę wolno każdemu, ale jeśli tylko przy mnie? Się
          bym zastanowiła, jeśli nie jest to zmęczenie materiału i spowodowane stresem
          przedślubnym.
          PS Też Cię kocham.
        • glonik Re: Napisałam 02.07.09, 16:04
          tomelanka napisała:

          > przeczytalam glonie (bede sie tak pieszczotliie zwracac, moge?)a skad Ty sie w
          > ogole wzielas i po co przyszlas?big_grin bo stad Cie nie kojarze i na maglu tez sie
          > dopiero co witalas ... smile

          Wzięłam się z niebytu, a po co przyszłam? Żeby se młodość przypomnieć.
          Wystarczy? Glon, jak i najbardziej pasowny mi jest.
          • tomelanka Re: Napisałam 02.07.09, 18:00
            nie musisz byc zlosliwa, zaden stres przedslubny i zadne zmeczenie materialu
            nie moze na pysk przy mnie padac bo mnie tam nie ma

            myslalam, zes nastepna w kolejce do oltarza i mialam Cie wlasnie powitac z
            otwartymi ramionami w naszym gronie
            • glonik Re: Napisałam 03.07.09, 14:05
              tomelanka napisała:

              > nie musisz byc zlosliwa, zaden stres przedslubny i zadne zmeczenie materialu
              > nie moze na pysk przy mnie padac bo mnie tam nie ma
              >
              > myslalam, zes nastepna w kolejce do oltarza i mialam Cie wlasnie powitac z
              > otwartymi ramionami w naszym gronie
              A w życiu nie było moją intencją być złośliwą!
              Przed ołtarzem nie stawałam mimo dwóch małżeństw.
              Poruszył mnie Twój pierwszy post.
              A że czytam to Forum?Oj Pni Kochana - starość i przypominanie sobie swoje,
              bardzo minimalistycznego: ślubu i wesela.
              Jeszcze raz: jeśli Cię uraziłam, to bardzo przepraszam. Paszczowo jestem
              bardziej zrozumiała, a to, co we łbie mi się dzieje, coś słabo mi w pisaniu
              wychodzi.
              Jeszcze raz przepraszam.
              G.
              • tomelanka Re: Napisałam 03.07.09, 17:52
                oczywiscie, mozesz pisac
                chcialam sie tylko dowiedziec cos za jedna smile
                az taki poruszajacy ten moj pierwszy post byl? chyba go dam staremu do
                przeczytania big_grin

                a to co napisalas, jakos bardzo osobiscie odebralam uncertain
                • glonik Re: Napisałam 09.07.09, 14:48
                  tomelanka napisała:
                  > a to co napisalas, jakos bardzo osobiscie odebralam uncertain
                  Ale które? Napisz, proszę.
                  Nie wątp w moje intencje, były jak najbardziej do Ciebie, a nie przeciw. Jestem
                  dość młodą żoną (3 lata po ślubie), wystarczy? -P
                  • tomelanka Re: Napisałam 09.07.09, 20:35
                    ok ok, wystarczy
    • izolda-28 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 08:30
      Tomelanka, głowa do góry! W każdym związku bywają lepsze i gorsze dni!smile pozdrawiam
    • 3mila_m Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 11:47
      Nie mam czasu czytać wątku ale dołożę swój żal:
      ślub jutro, a ja wczoraj się nie zmieściłam w suknię ślubną!
      Brakło ok 4 cz w biuście. OMG!
      • emily_valentine Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 11:52
        3mila_m napisała:

        > Brakło ok 4 cz w biuście. OMG!

        Ciekawe. A jak to się stało?
        Na myśl przychodzi mi tylko bandaż wink
        • nocarka Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 19:25
          albo 80-B na cycki, spłaszcza jak mało co, wiem, bo nosiłąm zanim wskoczyłąm w
          65G tongue_out

          Może jakieś małe rozprucia i wszycie tam niewielkich kliników?
          • 3mila_m Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 03.07.09, 23:11
            Spoko sytuacja opanowana. Pani krawcowa z salonu robiła jakieś zakładki w środku (jak ją zwężała) więc miała z czego odłożyć z powrotem. Wogle to wszystko wina pań w salonie, bo powiedziały, że tak ma być i PM zawsze chudnie (nie schudła!) Przy przymiarce wciskały mnie na siłę, pomyślałam może tak ma być? Nie wierzcie paniom z salonu!
    • zia86 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 07.07.09, 13:05
      Nie czytałam całego wątku, ale przytulam wszystkie których chłopy coś
      zrobiły nie tak. Ogólnie to u nas przez większość czasu jest sielanka
      ale czasem mój N. potrafi coś takiego zmajstrować, że jest burza. Ja
      ogólnie jestem strasznie optymistyczną osobą i prawie nic mnie nie
      denerwuję i nie stresuję, ale jeśli już coś mnie wkurzy to jestem jak
      lód. Ostatnio mieliśmy taką dużą sprzeczkę(one się zdarzają tak
      średnio raz na 4 miesiące) więc ja wyszłam do drugiego pokoju,
      wróciłam, położyłam certyfikaty i paragon z pierścionka plus zdjęłam
      pierścionek położyłam spokojnie, chwyciłam kurtkę i wyszłam. Mówię
      wam taki zimny spokojny prysznic działa lepiej niż krzyki i
      trzaskanie drzwiami. Poza tym zanim już dojdzie do sprzeczki to
      trzeba mówić, mówić i mówić. Bo oni po prostu się nie domyślą i nie
      wiedzą, ja mam i tak lepiej, że mój ma wszczepione traktowanie
      kobiety jak księżniczki trochę, w sensie, wie, że trzeba przynieść
      kwiaty od czasu do czasu, zabrać na kolację czy do kina, pisać dużo
      smsów słodkich itd. smile Ale i tak musiałam go trochę wychować. tongue_out
      Także dziewczyny na spokojnie najpierw tłumaczyć a jak to nic nie da
      to wtedy zamienić się w skałę lodową działa lepiej niż wulkan furii
      który oni składają na karb naszego charakteru i hormonów. ;P
      • indra11 Re: ALE ŻAL-watek narzekajacy 09.07.09, 20:21
        Ja chyba na to jestem za miękka. To straszną przykrość sprawia i mimo wyjaśnienia wszystkiego potem jakaś tam mala zadra zostaje. Ale to tak w naszym przypadku, a to ja jestem ta, co musi się ugryźć w język.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka