przemek.leniak
07.08.10, 11:52
hmm
no niezły bigos - prawda autorze?
podam tu linka do innego felietonu który dziś przeczytałem
Tajemnice wiary mej
...
hmm
kościół - wydaje mi się - jako organizacja ludzka na wskroś, sprawę
dość dawno myślę spieprzył...
tak po ludzku spartolił - tak jak w piosence
Hydropiekłowstąpienie śpiewa Lao Che...
potop owszem był ale z powodu deszczu raczej niż interwencji sił
wyższych od Benedykta XVI...
tej interwencji nie potrzeba kościół sam sie bowiem zje a resztki po
sobie sam zakopie pod jakimś płotem...
i wszystko to nie tracąc ani na chwile mniemania o własnej
świetości...
dywany ani watykańskie ani polskie z siedzib biskupich nie mieszczą
już wszak problemów które usiłują pod nie wepchać tradycyjnie
przyzwyczajeni do swego sutannowego - sukienkowego autorytetu mali i
bojaźliwi ludzie...
pedofilia wyłazi miedzy frędzlami, kult pieniadza dziurą wydeptaną
przez koscielnych rozwodników, zza tu i ówdzie porozwieszanych
ikon "wypożyczonych" w róznych okresach z chramów siostrzanej cekrwi
wyziera reklama Radyja Maybach...
pozawieszane na piersiach pektorały okazują się być wystylizowanymi
telefonami komórkowymi jedyniesłusznej sieci...
i tak dalej i tak dalej
to wszystko jednak od dawna było
Babilon był i przed Lutrem i po nim pozostał
pozostał również piedestał na szczyt którego nie siega nawet drabina
jakubowa...
a na jego szczycie nawet nie człowiek lecz tylko kupka ciuchów...
...
no nijak świętości nie widać...
ta prędzej do odnalezienia jest w krzakach (szczególnie gorejących)
lub na hańbiących narzędziach zadawania śmierci...
...
propos zas tych narzedzi - rózne doprawdy problemy próbowano nimi
rozwiązywać
nader czesto nic wspołnego nie mające z tym czego owe narzędzia
stały się symbolem
jedni stawiają krzyże od Renu do Nilu inni je zrywają ze ścian i
szyi (nawet gdy są ukryte pod ubraniem)
a tymczasem ten który spowodował owo zamieszanie przez to że zawisnął
na tym kaźni narzędziu, za zezwoleniem władz i na prośbę przyjaciół
został z symbolu owego zdjęty i pochowany
i zdaje się że zmartwychwstał
co nieliczni zauważyli...
ale wówczas powiedział im "Nie dotykaj mnie"...
choć poźniej podobno jadł z nimi
nierozpoznany jednak...
...
no zbrakło chyba sensu i treści w tym wszystkim wokół nas
bo przecie krzyż nie jest sensem i treścią
a co jest?
...
Pozdrawiam Serdecznie
ps. dzięki za tę zbiórkę krwi
w tym jest chyba sens
samarytański taki...
:-)