Dodaj do ulubionych

Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ

22.11.11, 11:56
To nie było kasyno tylko burdel.
Jak w byłym budynku PŻMu w Szczecinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkoi Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 94.228.191.* 22.11.11, 12:43
      Teraz zbierane sa pamiatki na muzeum drugiej wojny.
      Czy te inskrypcje z kasyna oficerskiego nie maja wartosci historycznej


      • Gość: Lublinianin z Wroc Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 13:55
        Tak. Zwłaszcza napis Breslau świadczący o analfabetyzmie Niemców którzy opanowali Śląsk ale nie znając łaciny czytali V(ratislavia) jak P(reslau) jak B(reslau). To ma jakiś związek z ruskimi bukwami typu b=w. Kto zna historię rosyjskiego języka może to lepiej objaśni.
        • Gość: synek ze Śląska Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.11, 14:07
          łot mondrego po szkolie posluchac
        • wilhelm4 Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! 22.11.11, 14:18
          Ale fanzolisz, hopie.

          Niemcy nie znali laciny ?
          Opanowali Slask ?
          Ruski ?


          Ty to naprawde jestes gupi Rusek, ojejej.



          • babcia.klozetova Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! 23.11.11, 11:12
            wilhelm4 napisał:

            > Opanowali Slask ?

            Zapytaj wujka Google o historię Wrocławia, a zrozumiesz, że Niemcy na Dolnym i Górnym Śląsku, to tylko epizod. Cywilizację tam zakładali Czesi i Polacy (Piastowie śląscy).

            Po Niemcach zostały na tablicach na opolszczyznie dwujęzyczne nazwy, na przykład: "Kocury - Kotzuren", "Mała Panew - Mala Panew" etc :-P Baaardzo niemieckie nazwy :-D
            • Gość: Pudelek Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! IP: *.play-internet.pl 23.11.11, 14:20
              dobry kawał

              jak na razie to epizodem na Śląsku są Polacy - i jest szansa, że takim pozostaną
              • Gość: Lublinianin z Wroc Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 21:28
                Pudelek, gdyby ktoś nie wiedział, to jeden z typowych przedstawicieli z RAŚ. Jak widać uwielbia hitlerowców a robi to w imię autonomi Śląska więc jego poglądy są zrozumiałe (jak wiadomo za Hitlera Ślązacy nie mogli nawet marzyć o autonomii).
            • zigzaur Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! 28.11.11, 09:53
              Dokładniej mówiąc, miasto Ozimek miało niemiecką nazwę Malapane.

              Jesienią 1938 rozpoczęła się akcja masowego zmieniania nazw miejscowości we wschodniej części Niemiec, np. zmieniono Oletzko na Treuburg. Akcja ta została jednak zatrzymana z powodu protestu ze strony...
              Wehrmachtu,
              ponieważ wprowadzała bardak na mapach sztabowych.
          • Gość: wilhelm4 Re: Nigdy nie zpaomnimy!!!! IP: *.hsi6.kabel-badenwuerttemberg.de 24.11.11, 12:11
            do tej pory mamy duzo ukraincow . ruskow grekow , amerykancopw jako nikemcow i tez jako polakow z bardzo dobra znajonoscia jezyka polskiego az po 4-5 pokolenie w celu szpiegowskim - teraz do diabla powtarzajacego mysli w ten sposob chca sprowokowac europe do wojny przeciwko polsce -to co nie udalo sie podczas II wojny swiatowej chca teraz zrobic , a polacy jeszcze chca ameryki gdzie po polsku mamy grakow - onasisow , nie mow , ze polak madry po szkodzie
      • merlinthemagician Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 16:35
        Wielka szkoda, że planują zamalować takie herby. Można by zrobić ciekawą atrakcję... Oczywiście wraz z odpowiednim komentarzem historycznym na temat okoliczności powstania malowideł.

        --
        www.jaskiniamerlina.pl/
        • zigzaur Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 28.11.11, 09:59
          Prawdopodobnie jakiś "rzutki" założy knajpę w stylu III Rzeszy:
          - kelnerzy w odpowiednich mundurach, podawać będą zupę, drugie danie i deser trójkami
          - dancing będzie z zaciemnieniem
          - niektóre potrawy: półmisek wegetariański Adolf, lody a la Eva Braun, nasi goreng a la Nazi Göring, bockwursty a la von Bock, rumsztyk a la Rundstedt,
          • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 28.11.11, 10:46
            Dobry pomysł na byznes... Tylko swastyki nie wieszać - zamiast niej może być celtycki krzyż...:)))
    • arek5001 Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 13:57
      Mojego BRESLAU nie zamalowywać!! Historyczny acz nieistniejący Herb miasta, ostał się tylko czarny orzeł na złotym tle..godło Śląska...
      • zigzaur Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 28.11.11, 09:55
        Czarny orzeł na złotym tle to godło dynastii Habsburgów a nie Śląska.
    • Gość: rt Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.nplay.net.pl 22.11.11, 14:05
      > To nie było kasyno tylko burdel.
      > Jak w byłym budynku PŻMu w Szczecinie.

      Kilkaset tysięcy kobiet z krajów okupowanych w całej Europie zostało zmuszonych do pracy w hitlerowskich burdelach. Były oczywiście też "ochotniczki" ale liczby poza tym są przerażające.
      • Gość: huk złamany Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.11, 14:09
        ktoś z przodków pracował, czy korzystał ??
        • Gość: rt Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.nplay.net.pl 22.11.11, 14:19
          Raczej ktoś z twoich przodków skorzystał z wpadką, sądząc po debilnym komentarzu.
          • Gość: kwota Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 20:50
            Bresrał hehehe. Gdyby nie Niemcy to nic by tam nie było i ESK tez by nie wygrali:-P
            • Gość: Ojej Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 77.223.211.* 23.11.11, 11:03
              Hehe :-) Przegrana z czerwca dalej boli? :->
            • babcia.klozetova Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 11:14
              Gość portalu: kwota napisał(a):

              > Bresrał hehehe. Gdyby nie Niemcy to nic by tam nie było (ciach!)

              Że niby czego by nie było? Wrocławia założonego przez Czechów? ROTFL
              • caesar_pl Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 23:08
                bylo by tam,bylo...cos jak Karwina albo Ostrawa by wygladal wasz szeski Wroclaw.Najpiekniejsze czeskie miasta powstaly w czasach przynaleznosci Czech do Niemiec.Praga jest piekna gdyz byla dlugo stolica Niemiec i siedziba niemieckiego cesarza.A.W przeciwnym wypadku tzn.wplywow slowianskich wygladala by jak Lublin lub inne miasta bulgarskie czy ukrainskie,Lwow czy Bratyslawa czyli dno..Tylko dzieki Niemcom Wroclaw czy Gdansk ,Karlove Vary,Pilzno itd tak wyglada jak wyglada,

                babcia.klozetova napisała:

                > Gość portalu: kwota napisał(a):
                >
                > > Bresrał hehehe. Gdyby nie Niemcy to nic by tam nie było (ciach!)
                >
                > Że niby czego by nie było? Wrocławia założonego przez Czechów? ROTFL
                >
                >
    • konigin Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:05
      Piekna. Mam nadzieje, ze nikt tego nie smie zniszczyc.
    • wilhelm4 Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:16
      Bardzo mu na tym zalezy, by zachowac......
      Oczywiscie zostanie zamalowane........
      AHA
    • wilhelm4 Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:20
      Patrzcie: Niemcy nawet w Reichstagu (parlamencie) gryzmoly radzieckich zolnierzy zostawili, pod plexiszybami. Mysle, ze powinien sie wlaczyc kopnserwator zabytków. Nie takie rzeczy sa pod ochrona. Historia to historia, nie jest decydujace czy sie podoba czy nie.
      • Gość: bleee... Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 62.244.130.* 22.11.11, 15:37
        ...czy budynek jest na liście cennych budowli z XX wieku?... jeśli tak - zburzyć... bleee...
      • Gość: Lublinianin z Wroc Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.dynamic.chello.pl 22.11.11, 19:11
        Tę troskę o pohitlerowskie bazgroły wykazują wspólczesni mieszkańcy Śląska, tak zwani szlezjerzy czyli w mowie Kaczora ukryta opcja niemicka. Rosjanie oszczędzili a komuniści nie wysiedlili i masz, z takim bydłem trzeba mieszkać w polskiej ziemi!
      • babcia.klozetova Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 11:16
        wilhelm4 napisał:

        > Patrzcie: Niemcy nawet w Reichstagu (parlamencie) gryzmoly radzieckich zolnier
        > zy zostawili, pod plexiszybami. Mysle, ze powinien sie wlaczyc kopnserwator za
        > bytków. Nie takie rzeczy sa pod ochrona. Historia to historia, nie jest decyduj
        > ace czy sie podoba czy nie.

        Czy jesteś też za pozostawieniem rosyjskich pomników wdzięczności Armii Czerwonej? Jak historia, to historia, jak równo, to dla wszystkich!
    • staq to boazerię można SKUĆ ? 22.11.11, 14:38
      oj, redaktorzy...

      A najładniejsza jest ta tabliczka z numerem domu przy ul. Chopina 22, która się cudem zachowała. To przykład pięknego projektu
      • testigo Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 22.11.11, 15:57
        Coś trudno uwierzyć, aby Niemcy okupujący Lublin zgodzili się na zachowanie nazwy ulicy Chopina... Burzyli pomniki kompozytora, zakazywali wykonywania utworów - a akceptowali nazwę ulicy w sercu miasta, gdzie ulokowali wiele swoich placówek administracyjnych?
        Może tabliczka "Chopin Str.22" została zamontowana przed wojną, gdy powstawała kamienica Spółdzielni Mieszkaniowej "Jedność", w 1938, projektu arch. Jerzego Siennickiego?

        I czytać to można jako "street"?
        • marcin.olszowy Re: Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 22.11.11, 16:00
          Ja wiem czy tak trudno? Prawdopodobnie w Niemczech kojarzy się Chopina raczej z Francją niż z Polską.
          • tymon99 Re: Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 25.11.11, 22:25
            wpisz w google "friedrich schopping", a czegoś się dowiesz.
            • marcin.olszowy Re: Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 27.11.11, 18:07
              Do tego nie potrzeba google'a (którego w tamtych czasach ne było :-). Skoro w takiej Francji Chopin funkcjonuje jako Francuz, to dlaczego w Niemczech miałoby być inaczej.
        • tymon99 Re: Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 23.11.11, 10:57
          testigo napisał:

          > Coś trudno uwierzyć, aby Niemcy okupujący Lublin zgodzili się na zachowanie naz
          > wy ulicy Chopina... Burzyli pomniki kompozytora, zakazywali wykonywania utworów

          łatwiej niż faktom wierzyć w to, co się słyszało w szkole?
          • zigzaur Re: Ul. Chopina - Niemcy się zgodzili na nazwę? 28.11.11, 10:05
            Za Adolfa nie wolno było wykonywać utworów między innymi Felixa Mendelssohna-Bartholdy.
            Być może dlatego na pewnym berlińskim weselu 29 kwietnia 1945 nie grano marsza weselnego.
      • Gość: z Gdańska Re: to boazerię można SKUĆ ? IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 21:22
        właśnie miałam to napisać...skuć to można kafelki w kuchni! A nie boazerię...jak mnie irytują takie błędy!
    • titucona Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:44
      ZACHOWAĆ
      • swinton Tylko żeby tam pisało że to był burdel 22.11.11, 14:51
        a nie jakieś politycznie poprawne kasyno.
        • Gość: Informator Re: Tylko żeby tam pisało że to był burdel IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 17:32
          Grzmocą gdzie?
          Spis burdeli w Lublinie
          ul.Bukowa 19 numer 14,17,21,22,23,24,25
          25+syn proboszcza.
          Nawet za darmo usługi możecie wjechać i wyjechać do woli.
      • Gość: wawiak Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.182.116.117.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.11.11, 20:22
        wyj.ebać w kosmos!
    • sebolargo Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:45
      Czekam kiedy GW znajdzie stalinowski burdel gdzie kobiety były po prostu masowo gwałcone Chyba nigdy bo cytujac klasyka ARMIA CZERWONA NIE GWAŁCI !!!
      • Gość: sowjet Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.nplay.net.pl 22.11.11, 15:31
        Gwałci ale nie w burdelach tylko w walonkach.
      • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 12:12
        Idąc tokiem myślenia wypowiadających się w tym wątku tak zwanych "polskich patriotów" - nie Armia Czerwona, tylko armia rosyjska! Trzeba mówić prawdę - żadni tam sowieci, tylko po prostu Rosjanie...:P
        • Gość: bleee... Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 62.244.130.* 23.11.11, 12:30
          > nie Armia Czerwona, tylko armia rosyjska! Trzeba mówić prawdę - żadni
          > tam sowieci, tylko po prostu Rosjanie

          ...tak by było, gdyby w Armii Czerwonej służyli "tylko Rosjanie"... a służyli przedstawiciele wszystkich republik, a nawet Polacy... jeśli mnie pamięć nie myli... bleee...
          • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 12:37
            A w Wehrmachcie, to myśli że sami etniczni Niemcy byli? To podobno generał Anders kiedyś powiedział coś w stylu, że uzupełnienia przybywają do niego z drugiej strony frontu, w postaci Ślązaków, Wielkopolan, Kaszubów... O armiach zaborców z 1 Wojny Światowej nie wspomnę.:P
          • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 23.11.11, 12:46
            Gość portalu: bleee... napisał(a):

            > ...tak by było, gdyby w Armii Czerwonej służyli "tylko Rosjanie"... a służyli p
            > rzedstawiciele wszystkich republik, a nawet Polacy...

            A w ogóle, to ciekawa sprawa... Znaczy, że Polacy także gwałcili??? No, co za bandycki naród...:)))
    • estr Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 14:58
      No to właściciel mieszkania może się z nim pożegnać. Teraz tam muzeum będzie. Otwierać ma Eryka Sztajnbach.
      • Gość: bleee... Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 62.244.130.* 22.11.11, 15:40
        ...właściciel może zrobić prywatne muzeum... i zarabiać... bleee...
    • amoremio Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 22.11.11, 15:42
      Patrzcie, nawet "dziela" sex pistolsów w hotelu zostaly uznane za cenny sztuke :
      (sorki, po niemiecku, ale to przypadkowo akurat bardzo pasuje do kontekstu)
      (pewnie znajdziecie latwo ten news po angielsku itp.)

      www.spiegel.de/kultur/musik/0,1518,799077,00.html


      ---------------------------------------------------
      "Czuję się Ślązakiem, to moja narodowość,
      to moja religia." Horst Eckert (Janosch)


    • konichiwabitches Czy jest juz znana data kiedy ,,to'' zamaluja? Czy 22.11.11, 16:42
      zaraz znajdzie sie jakas poprawnie polityczny - socjalistyczny ,,artysta'' blagajacy o zachowanie wyzej pokazanych bazgrolow jak dowod, iz niemcy to tacy mili malarze (np .A Hitler) a nie zlamani genetycznie mordercy ktorzy kilkakrotnie doprowadzili Europe do ruiny......
    • tajnos.agentos Zachować!!! 23.11.11, 11:51
      Czas ucieka! Warto otoczenie zmieniać, ale nie można tego robić w taki sposób, bezmyślnie niszcząc świadectwa raz świetlanej, raz ciemnej, ale zawsze naszej przeszłości. Tego wymaga elementarna uczciwość człowieka wobec społeczeństwa. Myślę, że powinniśmy zorganizować społeczną kampanię w obronie tych historycznych malunków.:)
    • elbertson a na pierwszym piętrze mieszkał nauczyciel matmy 23.11.11, 18:17
      u którego brałem korki , była to niesamowita osobowość , znana lubelska postać .Teraz wiem dlaczego tak opornie wiedza whodziła do głowy - duchy pijamych Niemców przeszkadzały ;-)
    • Gość: krytykant Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.informel.pl 24.11.11, 07:21
      Skuli boazerię ? Czy to technicznie możliwe ?
      • Gość: bleee... Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 62.244.130.* 24.11.11, 11:12
        ...w czasach PRL nazywano tak zabezpieczenie ściany farbą olejną... mało kto o tym pamięta... boazeria malowana była od podłogi do ok. 1,2-1,5 m wysokości ściany, chroniła przed jej zabrudzeniem i uszkodzeniem... bleee
        • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 24.11.11, 11:23
          Nie boazeria (z francuskiego "boiserie" - czyli mniej więcej stolarka), tylko lamperia (też z francuskiego). Zawsze tak się to nazywało, nawet przed wojną - tą japońską i wciąż się nazywa, choć dziś lamperie wyszły z mody. Jak nie wie, niech się nie wypowiada - bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: bleee... Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: 62.244.130.* 24.11.11, 11:29
            ...wypowiada się... bo tak nazywano też lamperię... nie chodzi o definicje podręcznikowe, tylko potoczną nazwę... zastosowaną też przez autora artykułu... nawet agentos powinien to kojarzyć... bleee...
            • Gość: bosman eeeeeeetam... IP: 79.162.70.* 24.11.11, 11:33
              kombinujesz jak chory koń...
              • Gość: bleee... Re: eeeeeeetam... IP: 62.244.130.* 24.11.11, 12:32
                ... byłeś już chorym koniem?...
                • Gość: bosman wystarczy że ty jesteś.... IP: *.centertel.pl 24.11.11, 14:36
                  • Gość: wawiak Re: wystarczy że ty jesteś.... IP: *.182.74.0.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.11.11, 20:25
                    nie odróżnia lamperii od boazerii- a mundry!
            • tajnos.agentos Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC 24.11.11, 11:42
              O tym, że autorzyna używa pojęć, których nie rozumie, w tym wątku padło już parę razy, nie chciałem się powtarzać... Potocznie natomiast, jak i podręcznikowo boazerią nazywa się i zawsze się nazywało specjalnie przycięte drewno do wykładania ścian; lamperią natomiast (nieużywane już w języku francuskim słowo nawiązujące do oświetlenia, jasności itp. - np. w dawnym Paryżu była ulica, która nazywała się La Lamperie) nazywa się właśnie to, co byłeś łaskaw opisać. Kiedyś, nie tylko za komuny, to się podobało, dziś mniej, może jutro znów się spodoba - tak już z modą bywa... Jasne?:P
            • Gość: burlasino Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 22:16
              Bzdurzysz, bleee... Przeżyłem całą PRL i nigdy nie słyszałem żeby ktokolwiek nazywał lamperię boazerią. Boazeria to zawsze była drewniana okładzina ściany. I określenie "skuć boazaerię" tak się ma do rzeczywistości jak np. "wycisnąć jajko". :)
        • Gość: bosman mylisz się ...bleee... IP: 79.162.70.* 24.11.11, 11:31
          to o czym piszesz to była LAMPERIA. Zakładam, że to pismakowi się popierd(........)o. Oni maja taaaaaaakie luki w teorii. W praktyce też.
          • tajnos.agentos Pójdźmy na kompromis... 24.11.11, 11:48
            W zasadzie, to ma rację, tylko na odwrót. Lamperia bowiem jest pojęciem szerszym i oznacza dekoracyjną ochronę ściany do pewnej wysokości. Lamperie mogą być malowane różnymi farbami, marmurowe, gresowe, drewniane (z francuska zwane boazeriami), z różnego rodzaju tapet lub wykładzin...:DDD
            • tajnos.agentos Re: Pójdźmy na kompromis... 24.11.11, 11:49
              O!:)))
              • Gość: bleee... ...naucz się czytać... ze zrozumieniem... IP: 62.244.130.* 24.11.11, 12:02
                "Boazeria - element dekoracyjny, drewniana okładzina ścian lub sufitów.
                Bywała ozdabiana snycerką, intarsją, polichromią. Bywała malowana, lakierowana lub złocona.
                Znana w starożytności, stosowana w gotyku, renesansie, klasycyzmie i współcześnie. Terminem tym obejmuje się także montowane na ścianach listwy z innych materiałów, np. PCW - boazeria PCW, korek – boazeria korkowa." - za Wikipedią... bleee...

                "Lamperia, okładzina ścian z marmuru, kamienia lub drewna, stosowana już we wczesnym średniowieczu w reprezentacyjnych pomieszczeniach, a także (od początku XIX w.) dolna partia ściany pomalowana dla ochrony farbą olejną." - za tajnosem... bleee...
                • tajnos.agentos Otóż to! 24.11.11, 12:11
                  Lamperia, okładzina ścian z marmuru, kamienia lub drewna, stosowana już we wczesnym średniowieczu w reprezentacyjnych pomieszczeniach, a także (od początku XIX w.) dolna partia ściany pomalowana dla ochrony farbą olejną.
                  Drewnianą lamperię natomiast potocznie z francuska nazywa się boazerią - nigdy na odwrót. Boazerię można zdemontować, rozebrać, zdjąć - nie skuć, nawet potocznie, bo potocznie skuć można ewentualnie się na sztywno albo komuś ryja; dosłownie natomiast skuć można na przykład tynk albo gładź, wykorzystując do tego młotek i przecinak potocznie zwany messlem, albo też bardziej zaawansowane urządzenia, takie jak na przykład młot udarowy. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!!:PPP
                  • Gość: bleee... ...otóź nie... IP: 62.244.130.* 24.11.11, 12:27
                    > Drewnianą lamperię[/b] natomiast potocznie z francuska nazywa się boazeri
                    > ą
                    - nigdy na odwrót.

                    ...to jest mniej więcej jak z dekalogiem... dekalog mówi co należy i czego nie należy robić... co nie znaczy, że niektórzy te przykazania pojmują na swój sposób... ja się nie spieram o to, co to jest boazeria, a co to jest lamperia... ja mówię, z jakim używaniem tych terminów można się było spotkać w czasach PRL... i teraz też... zaprzeczasz, czyli twierdzisz, że ludzie nie mogą się mylić i źle używać terminologii... możesz tak twierdzić... ale jednocześnie zarzucasz mi, że źle używam terminologii (chociaż moje "używanie" było przykładem błędnego "używania" terminologii przez innych)... mówisz i rozumujesz logicznie?... to mniej więcej jak z definicją światła i ciemności... a teraz wymyśl coś dowcipnego... bleee...
                    • tajnos.agentos Otóż, tak! 24.11.11, 12:42
                      Słowo "Dekalog" oznacza w dokładnym tłumaczeniu ni mniej ni więcej, tylko "dziesięciosłów" - czyli 10 przykazań. Gdyby przykazań było tylko 7 (bardziej uzasadnione, bo to jest cyfra magiczna, głęboko zakorzeniona w podświadomości ludzkiej od zarania dziejów), musiałby się nazywać Heptalog.
                      Słowo "boazeria" natomiast pochodzi z języka francuskiego (la boiserie) i oznacza rzeczy wykonane z drewna (le bois - drewno; l'arbre - drzewo); "lamperia" (przestarzałe słowo la lamperie - stąd słowo "lampa") natomiast kojarzy się z błyskiem, dekoracją, oświetleniem. Pojęcia są o wiele starsze od PRLu i innei interpretacji nie było (chyba, że słów tych używali osobnicy z poziomem wiedzy ogólnej zbliżonym do poziomu autora tego artykułu), przynajmniej ja nigdy się z taką nie spotkałem i nigdy od nikogo o takiej interpretacji nie słyszałem - choć z wieloma różnymi majstrami miałem do czynienia.
                    • tajnos.agentos PS 24.11.11, 12:59
                      Są tacy, którzy na przykład "czipowanie" psów nazywają cipowaniem, kastrowanie świniaków kajstrowaniem albo czyszczeniem, wszystkie duże ciężarówki nazywają tirami, wszystkie samochody osobowe taksówkami, wszystkie autobusy pekaesami, wszystkie duże fermy pegeerami itepe. Nie jest to jednak prawidłowe, choć niektóre z tych określeń część ludzi rzeczywiście uznała za potoczne i posługuje się nimi na codzień, ale każdy choć trochę zorientowany w prawidłowej terminologii osobnik Ci wytłumaczy, że w zasadzie nie mają racji.
                      • Gość: folkatka Re: PS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 10:41
                        A wszystkie stacje benzynowe bywają nazywane cepeenami :)
                        • tajnos.agentos Re: PS 28.11.11, 10:54
                          Zgadza się, ale nie jest to ani potoczne, ani powszechne. Tak mawiają tylko pewne statystycznie marginalne grupy ludzi, przeważnie już wiekowych... Tylko słowo "Tiry" ostatnimi czasy robi karierę, bo zostało mocno rozpropagowane przez pismaków... Inna sprawa, że ostatnimi czasy na przykład określenie "stolarka okienna" rozszerzyło zakres swego znaczenia i dziś obejmuje także wyroby, których z drewna nie wykonano - na przykład okna z polichlorku winylu (PCW)... Cóż, język polski jest językiem żywym i ewoluującym, ale nie w temacie boazerii - lamperii.:)))
                        • Gość: bleee... Re: PS IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.11, 10:56
                          ...a kogo nazywają cepami?... bleee...
                • tajnos.agentos Jeszcze jedno 24.11.11, 12:27
                  Drzewo - żywe i rosnące lub martwe, stojące lub obalone, ale w zasadzie nienaruszone.
                  Drewno - drzewo ścięte i porżnięte, z przeznaczeniem na opał lub materiał używany do różnych celów - na przykład na boazerie, nie mylić z pokryciami wykonanymi z innych materiałów.
                  Cierpliwości, a utrwalisz sobie...:P
                  • Gość: bleee... ...jeszcze wiele... IP: 62.244.130.* 24.11.11, 12:31
                    ... ty już masz utrwalone... mówiąc potocznie - jesteś zaimpregnowany... nieodwracalnie... dlatego stwarzasz sytuacje, w których chcesz się wykazać mądrością i przenikliwością... to ci utrudnia zrozumienie, co mówią inni... bleee...
                    • tajnos.agentos Re: ...jeszcze wiele... 24.11.11, 12:45
                      A Ty, jak widzę, masz głęboko wpojony kompleks "peerelu", bo wszystko Ci się z nim kojarzy. Nie martw się, to się zdarza u młodych indoktrynowanych, ale z wiekiem może (choć wcale nie musi) przejść.:P
                      • Gość: bleee... ...no, cóż... IP: 62.244.130.* 24.11.11, 13:39
                        ...golone... strzyżone... widać, że ci się kompleksy utrwaliły... nie jest ważne, z jakiego powodu... złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma... i chwatit... bleee...
                        • tajnos.agentos Dobra dobra... 24.11.11, 13:45
                          Napisałeś wyraźnie, że:
                          "...w czasach PRL nazywano tak zabezpieczenie ściany farbą olejną... mało kto o tym pamięta..."
                          Czyli, uważasz to za pewnik oraz rzecz powszechną. Być może, trafiłeś akurat na osobę, która tak się wyraziła; być może, opowiedział Ci o tym tatuś i akurat to sobie zapamiętałeś... Otóż, śpieszę donieść, że nie było to i nie jest regułą oraz potoczną powszechnością PRLu, tylko jakiś lokalny epizod - i tyle w temacie. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.....:PPP
                          • tajnos.agentos No dobra... 24.11.11, 14:42
                            Zamiast "skuli boazerię", powiedzmy: "zdemontowali drewnianą lamperię", albo "zdjęli lamperię z boazerii" - może być?:)))
                            • Gość: burlasino Re: No dobra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 22:28
                              Zdjęli, zdemontowali, rozebrali, usunęli - takie określenia mogą być, ale skuć boazerię nie sposób. Przynajmniej w tym rozumieniu, jakie było powszechne w czasach PRL, którą przeżyłem "od deski do deski" (istniała w latach 1952-89). I choć mieszkałem w tym czasie w różnych regionach Polski nigdy nie słyszałem, aby malowane farbą olejną lamperie nazywano boazerią.
                              • Gość: bleee... ...dobra, dobra... IP: 62.244.130.* 25.11.11, 23:16
                                ...problemu nie stanowi rozróżnienie między boazerią - lamperią czy tapetą... problemem jest wszechwiedza posiadana przez niektórych autorów postów... nie dopuszczająca wiedzy (a nawet niewiedzy) innych maluczkich... chylę czoła przed waszą wiedzą i niewiedzą, jak też znajomością wszystkich realiów... od czasu wyjścia z jaskini... a nawet powrotu...

                                ...zdarza się, że małe dziecko chowa głowę pod poduszkę... i wtedy świat wokół nie istnieje... bo małe dziecko nie ma wyobraźni abstrakcyjnej... istnieje dla takiego dzieciaka tu i teraz... i wyłącznie jego własne doświadczenie...

                                "Nie ma większego sensu polemika z kimś, kto widzi tylko na jedno oko, a upiera się, że ma sokoli wzrok"....:-)))... bleee...
                                • tajnos.agentos Re: ...dobra, dobra... 26.11.11, 23:16
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > ...problemu nie stanowi rozróżnienie między boazerią - lamperią czy tapetą... p
                                  > roblemem jest wszechwiedza posiadana przez niektórych autorów postów... nie dop
                                  > uszczająca wiedzy (a nawet niewiedzy) innych maluczkich...

                                  O sobie piszesz? Chłopie, nie trza, samokrytyki przed aktywem, to się składało za Bieruta!:)

                                  chylę czoła przed w
                                  > aszą wiedzą i niewiedzą, jak też znajomością wszystkich realiów... od czasu wyj
                                  > ścia z jaskini... a nawet powrotu...

                                  Chyba jednak o sobie piszesz.:)

                                  > ...zdarza się, że małe dziecko chowa głowę pod poduszkę... i wtedy świat wokół
                                  > nie istnieje... bo małe dziecko nie ma wyobraźni abstrakcyjnej... istnieje dla
                                  > takiego dzieciaka tu i teraz... i wyłącznie jego własne doświadczenie...

                                  Na pewno o sobie piszesz.:)

                                  > "Nie ma większego sensu polemika z kimś, kto widzi tylko na jedno oko, a upiera
                                  > się, że ma sokoli wzrok"....:-)))... bleee...

                                  Podpisuję się pod tym obóma rencyma - tak się powszechnie potocznie mówiło za PRL. Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee...............:P
                                • Gość: burlasino Re: ...dobra, dobra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.11, 19:06
                                  Nie aspiruję bynajmniej do encyklopedycznej wiedzy na każdy temat. Napisałem tylko dokładnie tyle, ile chciałem napisać, tzn. że w swoim życiu nie zetknąłem się z tym aby malowaną olejno lamperię nazywano boazerią. Ale przyjmuję do wiadomości i nie sprawia mi to szczególnego bólu, że - być może - mało widziałem i słyszałem. :)
                                • tajnos.agentos Re: ...dobra, dobra... 28.11.11, 07:40
                                  Gość portalu: bleee... napisał(a):

                                  > ...problemu nie stanowi rozróżnienie między boazerią - lamperią czy tapetą...

                                  Dla Ciebie, jak widzę, problem stanowi "rozróżnienie między" samochodem marki BMW a garażem, krową rasy holsztyńsko - fryzyjskiej a oborą i zupą kalafiorową a talerzem.:)))

                                  p
                                  > roblemem jest wszechwiedza posiadana przez niektórych autorów postów... nie dop
                                  > uszczająca wiedzy (a nawet niewiedzy) innych maluczkich...

                                  Otóż to, kolego Bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, otóż to...:P

                                  chylę czoła przed w
                                  > aszą wiedzą i niewiedzą, jak też znajomością wszystkich realiów... od czasu wyj
                                  > ścia z jaskini... a nawet powrotu...

                                  Wyjdź czasem ze skorupki i rozejrzyj się po szerokim świecie, a także zarówno dowiesz się paru ciekawych rzeczy. W Wikipedii wszystkiego nie znajdziesz...:)))

                                  > ...zdarza się, że małe dziecko chowa głowę pod poduszkę... i wtedy świat wokół
                                  > nie istnieje... bo małe dziecko nie ma wyobraźni abstrakcyjnej... istnieje dla
                                  > takiego dzieciaka tu i teraz... i wyłącznie jego własne doświadczenie...

                                  Ty, co "widać, słychać i czuć", posiadasz ją w nadmiarze...

                                  > "Nie ma większego sensu polemika z kimś, kto widzi tylko na jedno oko, a upiera
                                  > się, że ma sokoli wzrok"....:-)))... bleee...

                                  Dobra dobra, już z Tobą w tym temacie nie "polemizuję". Pośmiejemy się jeszcze nieraz, okazja na pewno się przytrafi...:)))
                              • tajnos.agentos Samokrytyka. 26.11.11, 23:22
                                Przyznaję się do błędu: lamperię z boazerii można zdjąć tylko w sytuacji, jeśli lamperia została położona na boazerii. W tym konkretnym przypadku jednak, sądząc z opisu, lamperia zrobiona lub wykonana z boazerii została położona na oryginalnej pohitlerowskiej ścianie bez żadnych tejże ściany modyfikacji - i dlatego dana ściana ocalała dla potomności.:)))
              • Gość: teinosagantos Re: Pójdźmy na kompromis... IP: *.hsi6.kabel-badenwuerttemberg.de 24.11.11, 12:05
                a myslalam , ze to ukraincy jako niemcy w obozie hitlerowskim zgladzali polakow, niemcow.austyjakow a podali icj jako zydow - stad mamy teraz roznorodnosc wygladow europejczykow -silikon czy cos innego
                • tajnos.agentos Re: Pójdźmy na kompromis... 24.11.11, 12:12
                  Dopiero południe, a Ty już nawalony??? No nieźle...:D
                  • Gość: bosman faktycznie... IP: *.centertel.pl 24.11.11, 14:41
                    gostek trafiony nieźle. Może ten typ tak ma?
    • gi-s Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBACZ 25.11.11, 12:27
      zapraszam na bezpłatne szkolenia jakich jeszcze w Lublinie nie było:

      www.gis-szkolenia.pl

      zapraszam, warto skorzystać!
    • Gość: Kasyno to tez burd Re: Zapomniane ślady hitlerowców w Lublinie ZOBAC IP: *.dip.t-dialin.net 27.11.11, 19:09
      To nie było kasyno tylko burdel.
      Jak w byłym budynku PŻMu w Szczecinie.

      Czym to sie rozni przemadrzale? Jak sie wygrywa trzeba sobie zamoczyc, jak sie przegrywa tym bardziej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka