12.02.05, 14:10
WIERSZYK O BRONKU I JEGO OGONKU

Rozpiął Bronek W. porcięta
i wyciągnął z nich agenta.
Więc ucieszył się szalenie
że ma takie przyrodzenie
Trzepać zaczął wnet agenta
aż zsiniały mu rączęta
i agentów siła wraża
jęła szybko się rozmnażać
Zrobiła się cała lista:
stu KOR-owców i artysta
jakiś wstrętny komunista,
literaci,aktor,ksiądz...
Niesie się po Polsce swąd
Wreszcie (o czym Bronek marzył)
wytrysk paru dziennikarzy...
Polityków dwie kompanie
jakieś od Michnika panie,
sama radość, cymes sam
„Teraz im popalić dam!
woła Bronek - Niech ja skonam!
Mam agentów ćwierć miliona!
Każdy z nich jak malowany
a co drugi obrzezany!"
Bronka bardzo to zachwyca
bo pokocha go prawica
i oczyma duszy widzi
jak pokropi go Ksiądz Rydzyk.
Przymknie oczy na rozporek
i odmówi z nim paciorek
a Giertycha łyse pały
już go pewnie pokochały...
Historyczne rzecz sprawdzona
i praktyczne potwierdzona:
Dmowski mawiał,że się przyda
w każdym towarzystwie brzydal


TW Zero Zero Siedem i Pół Litra
Obserwuj wątek
    • rochelle Ha ha. Bardzo smieszne janiebezptaka 12.02.05, 14:36

      • Gość: lolo Re: bronek IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.02.05, 15:14
        "Pan(Jan)poeta,pan(Jan)poeta..."
        • joannabarska Re: bronek 13.02.05, 10:26
          Nie wiem,czy to wierszyk "janabezziemi" czy czyjs inny,ale to nie ma
          znaczenia. Jest to całkiem niezły utwór satyryczny. Jeśli pisał go mieszkaniec
          Lublina - gratulacje za cięty dowcip,aczkolwiek wiem,ze wielu tego typu satyrka
          moze nie odpowiadac,wkraczamy tu jednak na zupelnie inne pole.Fragmencik o
          Rydzyku i dalej-kapitalny!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka