Dodaj do ulubionych

Adopcja psa - koszty

16.03.22, 19:59
Jeszcze w nawiązaniu do Bronka, który do nas trafił przedwczoraj. Bronka poleciła mi pani wolontariuszka z innego województwa, kontakt miałam tylko telefoniczny, psa odebrałam z DT w Warszawie, gdzie został dowieziony przez kogoś przypadkowego. Pani z Warszawy też zna tamta panią tylko telefonicznie.
I teraz - pani poniosła koszty weterynarza (ogólne badanie, szczepienie, odrobaczenie) oraz zaczipowania. Pies miał też szelki i smycz, nowe.
No i od kiedy zaczęłam domagać się od pani nr konta, to kontakt się urwał. Tzn. na moją pierwszą prośbę powiedziała, że ona nie chce nic, że fajnie że pies ma dom. Ale ja nalegałam, wysłałam kilka SMS - bez odpowiedzi. Znam tylko nr telefonu i imię tej pani, nawet nie wiem z jakiego jest miasta.
Bardzo mi zależy, ale co mam zrobić ? Dalej ja bombardować telefonami ? Czy odpuścić ?
Obserwuj wątek
      • default Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 20:06
        No nie, przy adopcji Ireny była umowa adopcyjna, w niej od razu wskazana opłata itd. Tu wszystko na telefon, na gębę i bez żadnej umowy. Tyle że książeczkę zdrowia psa dostałam. I druga tabletkę na odrobaczenie.
            • igge Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 23:35
              Myślę, że niektórzy wolo przywiązują się do podopiecznego, któremu szukają najlepszego domu i po prostu od siebie chcą dać coś na start. Taką jakby wyprawkę. Nasze schronowych bidy dostały zabawki i obróżki piękne. I też svhron i dom tymczasowy( świetny) nie chciał kasy. Bronek widać nie tylko dla Ciebie default jest ważny. Poszczęściło się wreszcie chłopakowi psiemu w życiu.
              Ja bym na siłę nie wciskała kasy.
              Kup coś extra Bronkowi albo wpłać na jakieś, niekoniecznie Bronka skoro się nie da, schronisko. Albo fundację. Koty z Grochowa polecam na przykład. Albo ustaw fanimani to nic nie kosztuje.
              Pozdrowienia dla Ciebie i Bronka i Irenki i całej gromadki.
      • default Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 20:11
        No ale mnie też stać żeby zwrócić - za jednego psa, a ta pani nieustannie pomaga psom, jeśli robi to na własny koszt, to ja bym ja chętnie wsparła. Tzn nie ją osobiście, dla niej, ale na rzecz tych piesków....
        Jakoś mnie to uwiera 😑
        • cruella_demon Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 20:32
          Widocznie pani nie potrzebuje wsparcia. Pewnie ją stać i pomaga dalej.
          Jak cię uwiera, podaj dalej.
          Ale nie impulsywnie, tylko faktycznie na pomoc zwierzętom. Konkretnemu schronisku albo sprawdzonej fundacji ratującej znajdy. Myśmy jeszcze na Ukrainę żarcie wysłali.
        • igge Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 23:44
          Mnie nie uwierało. Uznałam to za niespodziankowy gest dobroci i przywiązania do naszych psów. Byliśmy gotowi zapłacić każdą sumę ale nikt od nas niczego nie chciał.
          Zawsze będziemy wdzięczni ludziom z domu tymczasowego za troskliwą opiekę nad naszymi teraz zwierzakami.
          Ty default też masz sporo zwierząt może ktoś uznał, że ponosisz i będziesz zawsze ponosić spore koszty ich utrzymania i leczenia i że ktoś tam inny może kasą wspomóc ratowanie kolejnych. Ty im i tak pomogłaś bo dałaś Bronkowi dom na zawsze.
    • berdebul Re: Adopcja psa - koszty 16.03.22, 20:50
      Po tych kilku SMS pewnie Cię zablokowała i cieszy się, że nie wiesz gdzie mieszka tongue_out
      Skąd miała Bronka? Jak przez jakąś fundację to wpłać na nią, a jak nie, to na dowolną inną.
        • nelamela Re: Adopcja psa - koszty 17.03.22, 07:28
          Kilka lat temu postapilam podobnie. Ogarnęłam bezpanskiego bide, odrobaczylam, zaszczepilam i znalazłam nowy dom.Nowi właściciele koniecznie chcieli partycypowac w kosztach. Nie zgodzilam się. To byl mój prezent dla tego malucha. Im poradzilam żeby jeśli chcą oczywiście,to niech wpłaca coś na jakieś schronisko. Zrób podobnie. Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka