Dodaj do ulubionych

Odpustowo-jarmarczny deptak.

13.06.06, 18:54
Niechcący znów byłem dziś w tym miejscu. Jak to w Lublinie: wysypujące się
śmiecie z połamanych zresztą śmietników, w ogródkach od samego rana już
żłopiący rozwodnione piwsko bezrobotni, gołe pępki wciskające swoje ulotki. No
i do tego, jak na metropolię przystało, przechadzający się po tym "City"
panowie w garniturach z wielce napuszonymi minami. Tak udający za wszelką cenę
Warsiawkę. W bocznicach "deptaka" - Świętoduska, Staszica, Wróblewskiego -
jeden wielki chaotyczny parking, wszędzie potrzaskane płyty chodnikowe,
pobrudzone plamami z paliwa. A z kamienic sypie się tynk - i jeszcze to
obleśne oświetlenie punktowe.
A najbardziej szokujące są week-endy - Narutowicza i Świętoduska niemal pusta,
po Kowalskiej biegają jakieś hordy dzieci demolujące wszystko - za to kiedy
wejdziesz na "deptak" - młyn jak na jakimś suku (bliskowschodnim bazarze).
Uważam że są przyjemniejsze miejsca w Lublinie, np. ul.Leszczyńskiego albo
os.Piastowskie.
Trzeba naprawdę nie mieć dobrego smaku żeby bywać na odpuście-deptaku.
Obserwuj wątek
    • Gość: aron Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.pl / *.enterpol.pl 13.06.06, 19:55
      nikt ci nie każe chodzić na deptak.
      • bruner4 Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 14.06.06, 02:43
        Ale przepisy UE tego nie zabraniają.
    • Gość: efad4d Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.it-net.pl 13.06.06, 20:10
      duzo prawdy w slowach bucaniebuca, wyludnienie na bocznych uliczkach jest
      porazajace, zulerka sepi bezczelnie i czasem jest gorecej niz po zmroku :)
    • Gość: LLL04 a fe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:02
      trzeba nie miec dobrego smaku żeby zachwycac sie osiedlem, Piastowskim , w
      Lubinie piekne jest tylko stare miasto
    • bu2m Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 13.06.06, 21:31
      Przejedź się chłopie zagranicę, to takich dziur jak Londyn, Manchester, Paryż, Amstersam, nawet Warszawę. Tam dopiero zobaczysz ile śmieci jest w stanie naprodukować człowiek w samym centrum.
      A co do panów w garniturach. Do pracy na wyższych stanowiskach ludzie chodzą dobrze ubrani i nie musi to być City. Może na głębokiej prowincji wystarczy sweter a w lecie podkoszulek i sztruksy.
      • Gość: maciej Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 21:32
        kocham swoje miasto. Nie cierpię tylko buców
        • Gość: dorota Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: 62.233.130.* 13.06.06, 21:49
          Za co nie lubisz go? Za to,ze napisał prawde? Ja tez nie zamieniłabym Lublina
          na zadne inne miasto,ale taka jest prawda o Lublinie.Pocieszam sie tylko tym,ze
          sa jeszcze gorsze widoki niz ten opisany.
          • gabriel Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 14.06.06, 00:15
            Fakt, walające się śmieci szpecą deptak niemiłosiernie.
            Cała reszta w opisie jest tylko przerysowana. deptak mamy w Lublinie krótki, to
            i zawalony wszystkim co się da. Zapewne nie różni się tak bardzo od innych
            takich miejsc w kraju.
        • Gość: Bucniebuc Ja też kocham moje miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 00:23
          Ja też kocham moje miasto - jest jednym z najciekawszych w Polsce. Stwierdziłem
          tylko fakt jak wygląda. A ważniactwo na gębach bardzo wielu mieszkańców Lublina
          jest niestety śmieszne i bardzo prowincjonalne - taki "bosy ale z ostrogami".
          • Gość: maxi Re: dreptak donikąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:55
            masz rację - niestety - władze miasta zrobiły nam wiejską promenadę, czyli
            miejsce, gdzie wieczorami odbywają się targi "panien i kawalerów", czyli
            zupełnie nieprzydatne dla zwykłych mieszkańców miejsce w samym centrum miasta; w
            epoce przeddreptakowej może nie było aż ta "ślicznie", ale to miejsce żyło, a w
            przykawiarnianych ogródkach można było spożywać nie tylko piwsko; z jednym się
            nie zgadzam, że to przejaw "bosy ale z ostrogami" (prawidłowo: boso, ale w
            ostrogach) - moim zdaniem to przejaw żałosnego snobizmu i dulszczyzny naszych
            władz; ci z ważniactwem na gębach to mentalni nuworysze - nie zwracaj na nich
            uwagi; a zakątków pięknych w Lublinie moc - to prawda, że nie należy do nich
            nieszczęsny dreptak...
            • hubertkm Re: dreptak donikąd 14.06.06, 09:24
              Myślisz, że Bryłowski z Cieplińskim zrobili deptak po to, by się panienki z
              kolczykami w pępkach przechadzały? :D Fajni jestetście... Odróżnijcie koncepcję
              architektoniczną od tego, czym sami ludzie ja wypełnili. Zamiast narzekania,
              proponuję wskazać inne deptaki w Polsce, które waszym zdaniem są lepsze od
              lubelskiego. Zaznaczam, że mam na mysli kwestie architektonicnzo-urbanistyczne.
              • Gość: maxi Re: dreptak donikąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:36
                kwestie architektoniczno-urbanistyczne nie są - jak wiesz być może - kwestiami
                oderwanymi od życia miasta (czytaj - mieszkańców); wygłaszanie sądów w rodzaju
                "nie tak miało być" (Odróżnijcie koncepcję architektoniczną od tego, czym sami
                ludzie ja wypełnili) dowodzi, że albo koncepcja była kiepska - wraz z realizacją
                tej koncepcji, albo trzeba drogą administracyjno-nakazową zrobić porządek z
                ludźmi i wpuścić tam tylko tych, którzy będą do koncepcji pasować; moim zdaniem
                koncepcja wyłączenia z życia miasta głównej ulicy po to, by wygolone łby żłopały
                piwsko i "by się panienki z kolczykami w pępkach przechadzały", a straż miejska
                zabraniała przez dreptak przeprowadzić psa na smyczy (koncepcja nie
                przewidziała, że ludzie mają psy?) jest chora i dlatego to miejsce w ścisłym
                centrum Lublina jest też chore...
                a sztuka dla sztuki to też jakaś koncepcja, ale podobno się nie sprawdziła...
                • Gość: H Re: dreptak donikąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:36
                  Ciekawe, dlaczgeo widzisz tylko takie aspekty deptaka. Co ma twórca do
                  postępowania straży miejskiej? Może projektujac napisano, że trzeba będzie
                  zabronić przemieszczania siepsów po deptaku? Nie sądzę.
            • Gość: ? Anybody home? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 16:31
              Gość portalu: maxi napisał(a):w epoce przeddreptakowej może nie było aż
              ta "ślicznie", ale to miejsce żyło, a w przykawiarnianych ogródkach można było
              spożywać nie tylko piwsko;

              Wymień jeden przykawiarniany ogródek z epoki przeddeptakowej?
              I może jakiś objaw owego "życia tego miejsca" z tamtej epoki?
              • Gość: maxi Re: Anybody home? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:41
                Regionalna, Ratuszowa...
              • Gość: maxi Re: Anybody home? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 09:03
                empik
    • Gość: g Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 00:25
      Ciekawe po czym poznałeś,że to bezrobotni. Pewnie stać ich na to....
      • warszawiak13 Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 15.06.06, 20:29
        A kto inny może w południe siedzieć w ogródku? Naprawdę to jest szok dla
        przyjeżdżającego, że o tej porze tyle osób pije piwo. raz, że wcześnie, dwa, że
        powinni być w pracy.
        • Gość: pijusXII Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.pronet.lublin.pl 16.06.06, 22:55
          jebnij się młotkiem w łeb
    • Gość: H Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:42
      Niewiele w tym prawdy, poza jednym: śmieci! TO dobrze pokazuje, jak miasto nas
      traktuje! Lublin jest generalnie bardzo czystym miastem, ale akurat na deptaku
      musi być zawsze śmietnik! Kosze nie wypróznione, obok nich stosy wyrzuconych
      papierów, które sie już nie zmieściły, jakieś latające na wietrze reklamówki, a
      to wszystko jako "godne" wypełnienie jednej z najciekawszych i najpiękniejszych
      polskich ulic, ze wspaniałaymi widokami na wieże starego miasta...
      Czy naprawdę nie da sie dwa razy częściej wypróżniać koszy na śmieci? TO takie
      trudne?
      • Gość: bleee Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 08:58
        kosze to się opróżnia; wypróżnić to ty sam się możesz... bleee
        • Gość: H Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:06
          A mogę. Nie mam z tym problemów. Współczuję, jeśli ty masz i swoje bóle wyżywasz
          takimi postami jak powyżej.
          • Gość: bleee Re: wypróżniony dreptak? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:24
            precyzyjne i logiczne myślenie w dużym stopniu zależy od fizjologii - dobrze, że
            zacząłeś odnosić sukcesy w tej dziedzinie...
            a tak wogóle, to jest w Polsce parę pięknych (piękniejszych) ulic z widokiem na
            wieże, znajdą się takie nawet w Lublinie - czyżbyś współtworzył dreptak?
            reagujesz bardzo emocjonalnie... bleee...
            • hubertkm Re: wypróżniony dreptak? 14.06.06, 09:27
              Nie współtworzyłem deptaka, gdy powstawał, miałem 16 lat :D. Uważam po prostu,
              ze to bardzo dobra realizacja, a ogladane przeze mnie innne dptaki w Polsce i
              nie tylko, przekonują mnie o tym coraz bardziej.
              I chyba tylko lubelskiej manii kompleksu na punkcie swojego miasta mozna
              przypisać pojawiąjące się od pewnego czasu ataki na deptak i szukanie
              przysłowiowej dziury w całym. Chyba ż echodiz tu o dyskredytowanie deptaka przed
              wyborami - bo to przecież nie p. Pruszkowskiego dzieło...
              • Gość: bleee Re: dreptak - miejsce umarłe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 09:57
                dyskredytuje się sam dreptak - swoim wyglądem i funkcją w mieście - wybory,
                Żydzi i masoni, a nawet pedofile, nie są argumentem przemawiającym w rozmowie o
                przydatności dreptaka do życia w mieście Lublinie (metropolii podobno); miasto
                to nie jest dla mieszkańców obiekt do wielbienia, miasto to jest dla mieszkańców
                miejsce do życia...
                dreptak to miejsce umarłe i kiczowate, nawet jeśli dostawi się kolejne ławeczki
                i zasadzi kolejne komputerowe drzewka...
                dreptak w obecnej formie jest do niczego nieprzydatny i nudny!!!
                bleee...
                • Gość: folkatka Re: dreptak - miejsce umarłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 10:58

                  Co do śmieci - pojedźcie do Londynu na Camden Town - to zobaczycie co to
                  naprawdę są śmieci - jak ktos nie wie: to jest taka dzielnica handlowa, z
                  mnóstwem sklepów.Te sklepy produkują mase ulotek, które sa rozdawane - podobnie
                  jak u nas. TYlko że tam ulotke po przeczytaniu rzuca sie wprost na ziemię, u nas
                  na szczęście tego nie widziałam. W Londynie tez widziałam jak ludzie wychodza od
                  McDonaldsa z papierowymi opakowaniami w ręku, zjadaja zawartość, a opakowanie -
                  np. kubek po coli czy pudełko po bigmaku - zostawiają byle gdzie.
                  • Gość: dorota Re: dreptak - miejsce umarłe IP: 62.233.130.* 14.06.06, 11:45
                    Masz racje,gdyby nie wypowiedzi na tego typu forach ,umarłabym w
                    przeswiadczeniu,ze najwiekszymi malkontentami sa kobiety........... :-)
                • Gość: H Re: dreptak - miejsce umarłe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:38
                  To twoje wrażenia, a nie konkrety. Inni ludzie mogą myśleć inaczej.
        • Gość: bucniebuc Zaczepiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:11
          Mogę też dorobić, odrobić, podrobić, nadrobić, wyrobić, porobić kosz na śmiecie.
          Czepiasz się drobnostek, jedno i drugie oznacza zrobienie czegoś pustym, to
          tylko kwestia użycia w danym kontekście - wypróżnić czy opróżnić. Takie polskie
          pseudobogactwo języka polegające na doczepianiu i przyczepianiu przedrostków.
          A na "dreptaku" to w ogóle za-czepiają a straż miejska się przyczepia.
    • Gość: fakir Odpustowo-jarmarczny Układ interesów . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 13:08
      To ciekawe że ten wątek pojawił się nagle tuż za watkiem o pani dyrektor Mącik
      i działalności jej biur projektowych. Czyżby to był kolejny kontratak na
      Cieplińskich za to że odważyli się zaprotestować przeciwko skandalicznemu
      przetargowi na projekt Centrum Kultury! Deptak się komuś nagle nie spodobał po
      tylu latach, czy jego autorzy których znowu trzeba zgnoić bo obnażyli prawdę o
      układach urzędniczo-projektanckich????!!!!! Na koniec z uwagi na słuszną
      krytykę społeczną deptak się przebuduje według nowego projektu zleconego już
      przez obecną ekipę żeby się nie kojarzył z Bryłowskim i Cieplińskimi! To takie
      żałośnie lubelskie i szyte baaardzo grubymi nićmi. Już była cała seria
      artykułów o tym jak drzewka na deptaku uschły z winy projektantów,a płyty przy
      ratuszu wokół szopki pękają bo zostały wybrane "za delikatne" :))))
      Teraz ciąg dalszy?! Kiedy tu będzie normalnie jak w innych miastach które nam
      deptaka i Starówki zazdroszczą????
      • Gość: bleee Re: Żydzi i masoni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 13:37
        a jednak Żydzi i masoni...
        dreptak jest obrzydliwy cały czas - od momentu powstania do chwili obecnej, nie
        jest ważne, kto go wydumał i wykonał; na tym forum wypowiadają się nie tylko
        "fachowcy" i "knowacze", ale także szaraczkowie miejscy, którzy są na tyle
        bezczelni, że przyznają sobie prawo do tego, by im się coś podobało lub nie i
        których nie obchodzą personalia...
        faktem jest, że córkę z psem na smyczy, za to bez puszki z piwem i kolczykiem w
        dołku straż miejska bardzo obcesowo z dreptaka wyprosiła (kilkakrotnie), chociaż
        dziewczyna nie chciała po nim spacerować, a tylko nim przejść w drodze do domu...
        to miejsce nie spełnia żadnych funkcji, jakie być może w założeniu projektantów
        miało pełnić: jest brzydkie, martwe i nieprzyjazne dla mieszkańców, a już z
        pewnością nie jest kulturotwórcze;
        co do szopki - to odrębny temat; a normalnie nie jest wtedy kiedy wszyscy pieją
        z zachwytu bo tak należy, ale kiedy mogą się wypowiedzieć, zwłaszcza jeśli
        nikogo nie obrażają; jeśli chodzi natomiast o obecnego prezydenta, to zdaje się
        on być beneficjentem raczej nieszczęsnego dreptaka, niż jego przeciwnikiem...
        bleee...
        • halevi jeszcze się taki nie urodził, co by... 14.06.06, 14:06
          bucniebuc uważa, że deptak jest zbyt żywy:

          "kiedy
          wejdziesz na "deptak" - młyn jak na jakimś suku (bliskowschodnim bazarze)"

          a Ty z kolei wręcz przeciwnie: "jest brzydkie, >martwe< i nieprzyjazne"

          I tak źle, i tak niedobrze. Podobno jak sie chce przywalić to zawsze się jakiś
          kij znajdzie , ne c'est pas?



          • Gość: Bucniebuc Czyż nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:12
            Językiem obowiązującym tu na forum jest język polski a nie francuski.
            • halevi Re: Czyż nie? 15.06.06, 18:56
              podaj mi stosowny paragraf w regulaminie forum, to przeproszę za używanie obcego
              języka. jak nie, to goń się
          • Gość: bleee Re: dreptak jest passe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.06, 14:35
            w Lublinie jest martwy dreptak, brzydki i nieprzydatny, bo mogę tam kupić ciuch
            (w budach na targu są takie same, tylko tańsze), telefon (ile mi ich potrzeba
            rocznie?), zeszyt (płacę za miejsce sprzedaży, a nie za towar), za to nie kupię
            książki, chleba, guzika, płyty, nie mówiąc o bilecie autobusowym czy prasie;
            jeśli chcę przejść dreptakiem na skróty, muszę uprawiać slalom między zapitymi
            młodzieńcami i lalami, dla których jestem obiektem niepożądanym i profanem;
            centrum miasta to nie jest plaża z budkami piwnymi - to jest miejsce do życia i
            poruszania się po nim, a obchodzenie tegoż miejsca zatłoczonymi ulicami, które
            musiały przejąć jego funkcje handlowe i komunikacyjne, jest uciążliwością
            dodatkową - w tym sensie jest to miejsce martwe, brzydkie i nieprzyjazne,
            chociaż bez wątpienia snobów cieszy taka żałosna promenada... a city to też
            nigdy nie będzie, nawet jak wyrzucą ostatniego mieszkańca... bleee...
            • Gość: dr Doctor Re: dreptak jest passe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 16:24
              Gość portalu: bleee napisał(a):
              > w Lublinie jest martwy dreptak, brzydki i nieprzydatny....

              Obsesję nawet tak uporczywą już dzisiaj da się wyleczyć a przynajmniej
              zniwelować jej najbardziej uciążliwe dla otoczenia objawy!
            • Gość: H Re: dreptak jest passe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:57
              No to sięrobi jużzupełnie zabawnie :)))
              Gość portalu: bleee napisał(a):

              > w Lublinie jest martwy dreptak, brzydki i nieprzydatny, bo mogę tam kupić ciuch
              > (w budach na targu są takie same, tylko tańsze), telefon (ile mi ich potrzeba
              > rocznie?), zeszyt (płacę za miejsce sprzedaży, a nie za towar), za to nie kupię
              > książki, chleba, guzika, płyty, nie mówiąc o bilecie autobusowym czy prasie;
              Ok. 40 m od końca deptaka jest wejscie do Galerii centrum, gdzi ejets Empik. W
              odległosci do 300 m w każdą stronę od deptaka masz ok. 10 różnych księgarni.
              Kupisz i książki i płyty. Przy samym depotaku jest księgarnia muzyczna. Kioski z
              biletami masz w odlegosci najwyżej 40-100 m od deptaka, a przy samym deptaku nie
              ma przystanków. Na cholerę na deptaku Ci bilet?

              > jeśli chcę przejść dreptakiem na skróty, muszę uprawiać slalom między zapitymi
              > młodzieńcami i lalami, dla których jestem obiektem niepożądanym i profanem;
              > centrum miasta to nie jest plaża z budkami piwnymi - to jest miejsce do życia i
              > poruszania się po nim, a obchodzenie tegoż miejsca zatłoczonymi ulicami, które
              > musiały przejąć jego funkcje handlowe i komunikacyjne, jest uciążliwością
              > dodatkową - w tym sensie jest to miejsce martwe, brzydkie i nieprzyjazne,
              > chociaż bez wątpienia snobów cieszy taka żałosna promenada... a city to też
              > nigdy nie będzie, nawet jak wyrzucą ostatniego mieszkańca... bleee...
              Zabawne, ze ja jakos chodzę prosto i nie muszę nikogo omijać (chyba ze ty mnie
              omijasz :D )
              Jakos nie widać, zeby ościenne uliczki "przejęły funkcje handlowe i
              komunikacyjne" Krakowskiego. Nie przesadzajmy. Widać za to wyraźnie, ze chodiz
              Ci z jakiegos powodu o stworznei jak najgorszego niemanai o deptaku, choćby
              zupelnie bezsensownymi stwierdzeniami, jak te o książkach.
          • Gość: bleee Re: jeszcze się taki nie urodził, co by... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 09:36
            ce pas
      • Gość: mały Miał być Salon a jest Saloon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 14:07
        Gość portalu: fakir napisał(a): Już była cała seria
        > artykułów o tym jak drzewka na deptaku uschły z winy projektantów,a płyty
        >przy ratuszu wokół szopki pękają bo zostały wybrane "za delikatne" :))))

        Płyty przy ratuszu są popękane nie wokół szopki ale z powodu szopki!!!
        Ciężarówki z drewnem, budowa, ustawianie drewnianych słupów i bali a zwłaszcza
        wyciąganie płyt zeby wetknąć las choin dookoła, tego nie wytrzyma żaden
        chodnik!!! To co Pruszkowski zrobił z deptakiem Bryłowskiego woła o pomastę do
        nieba! To miał być Salon maista a jest co najwyżej "Saloon".
        Żeby miasto rozwijało sie harmonijnie potrzebna jest polityka władz zachecająca
        do takiego a nie innego zagospodarowywania i użytkowania ulic, placów, parków
        skwerów. Nie wystrczy wymienić połamane płyty na nową kostkę, to dopiero
        początek zmian. Trzeba takie miejsca TROSKLIWIE PIELĘGNOWAĆ!!!!!
        Nie tylko sprzatać śmieci, dbać o porządek i bezpieczeństwo,o zieleń,
        dekorować kwiatami, rzeźbami itp. ale także zachęcać właścicieli kamienic do
        inwestowania w sposób zgodny z założonym i oczekiwanym poziomem. Po co budować
        nową galerię handlową kiedy tą Galerią powinien stać się cały Deptak wraz z
        pieknymi,zabytkowymi kamieniczkami! Zachęca się inwestorów do budowy
        supermarketu za Ratuszem a kamienice na Deptaku obstawia ogródkami z piwem jak
        w ośrodkach nad jeziorami, które skutecznie blokują dostęp do sklepów i
        powodują ich stopniowe wymieranie! To jest przecież polityka Urzędu Miasta.
        Po remoncie Narutowicza okazało się że sklepiki ktore tam są od lat zamiast
        rozwinąć się muszą się zwijać bo nie ma możliwości postoju na czas dostaw a
        chodniki oddzielono na stałe od jezdni słupkami. I ulica wyremontowana dużym
        kosztem zamiast napędzać rozwój, spotęgować rozkwit handlu i usług w
        Śródmieściu stała się martwą arteria tranzytowa! A kamieniczki pozbawione
        perspektywy rozbudowy dochodowych parterów czekają na cud, ktory się już nie
        zdarzy! To konkretny efekt polityki przestrzennej Urzędu Miasta! Przykłady
        można mnożyć bo takie miasto jaka władza, ale mi się już nie chce.
        • Gość: o to to ! Re: Miał być Salon a jest Saloon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 17:29
          Święte słowa, chaos i beznadzieja zamiast ładu przestrzennego!Brudne chodniki,
          bezładnie parkujące auta, zniszczone drzewa, tony papierów i petów, plamy oleju
          i gum do żucia! Ale przecież tak jest w całym Lublinie nie tylko
          na "Reprezentacyjnym Deptaku" przez Ratuszem ,siedzibą Prezydenta Miasta na
          którego balkonie powiewają flagi i pysznią się wypieszczone pelargonie!
          Lublin wyglada jak stolica bananowej republiki rządzonej przez watażkę samoluba
          który widzi tylko to co chce widzieć, robi tylko to co musi ale uwielbia żeby
          lud go chwalił, wielbił i podziwiał!
          • Gość: H Re: Miał być Salon a jest Saloon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 21:00
            I własnie na tym polega problem! A atakujacy w tym wątku atakują nie tyle deptak
            zaprojektowany przez Cieplińskich, ale to, co z niego zrobiono potem! Jak w tym
            stwierdzeniu o psie: Czy naprawde "bleeee" uważa ze w projekt deptaka był
            wpisany wymóg nie wpuszczania tam ludzi z pasami? To niepoważne.
    • Gość: ??? Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 16:38
      > A najbardziej szokujące są week-endy - Narutowicza i Świętoduska niemal pusta,
      > po Kowalskiej biegają jakieś hordy dzieci demolujące wszystko - za to kiedy
      > wejdziesz na "deptak" - młyn jak na jakimś suku (bliskowschodnim bazarze).


      To która ulica lepsza: ta z hordami dzieciaków demolujących wszystko czy ta
      niemal pusta czy ta na której młyn, bo nie czaję?????
      A tak w ogóle to o co ci chodzi? Nie lubisz ludzi czy miasta???
      • Gość: ??? Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 17:20
        >faktem jest, że córkę z psem na smyczy, za to bez puszki z piwem i kolczykiem w
        >dołku straż miejska bardzo obcesowo z dreptaka wyprosiła (kilkakrotnie),
        >chociaż dziewczyna nie chciała po nim spacerować, a tylko nim przejść w drodze
        >do domu...
        >to miejsce nie spełnia żadnych funkcji, jakie być może w założeniu projektantów
        >miało pełnić


        To miejsce miało pełnić funkcję miejsca spacerów dla ludzi a nie wybiegu dla
        czworonogów. A swoje zażalenia na zachowanie funkcjonariuszy Straży Miejskiej
        zgłoś do Ratusza! BTW: pieseczek był na smyczy i miał kaganiec?
        • Gość: bleee Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:38
          a czy ty - chodząc po dreptaku, zaopatrzyłeś się w kaganiec i założyłeś go?
          szukasz winy we mnie? jeszcze trochę, a będzie w miejscach "świętych" miasta jak
          za Niemca: takim jak ty będzie trzeba schodzić z drogi...
          nie ma takiego prawa w Polsce ani Lublinie, nie ma takich prawem uzasadnionych
          zakazów i nakazów, kto jaką ulicą może chodzić; idącego ulicą mieszkańca czy
          turystę nikt nie ma prawa bez powodu zaczepiać - a tylko tak można potraktować
          kolejne osiągnięcie władz miasta - straż miejską, która wraz ze swymi
          praworządnymi zwolennikami zachowuje się jak okupant w podbitym kraju... po kija
          mi taki dreptak, kiedy zamiast nim przejść, zastanawiam się, komu będę
          przeszkadzać i do czyjej koncepcji nie będe pasować; dreptak to rzeczywiście
          wielkie zamierzenie, ale jak zwykle - skończyło się na różnych kupkach gnoju w
          centrum miasta; mnie guzik obchodzi stan ogólnego zachwytu przesiadujących tam
          snobów - ja nie po to płacę podatki, by za moje pieniądze budować klepisko dla
          bezmózgich idiotów; przyjrzyj się głąbie - czy widujesz tam ludzi źle ubranych,
          drepczące babcie z kosturkiem, a na ławeczkach staruszka z gazetą? nie - bo dla
          nich tam miejsca nie ma - tylko dla nowomiejskich, rozwydrzonych głąbów płci
          obojga i znudzonych, wypomadowanych bab bez błysku myśli w oku... obrzydliwość;
          do ratusza to ty się zgłoś - może będą takich jak ja ścigać - będziesz miał
          największy sukces życia jako donosiciel...
          dreptak to rzeczywiście wybieg - w każdej wiosce jest taki wybieg dla bydełka -
          miłego pasienia... bleee...
          • Gość: dr. Doctor Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 20:48
            Obsesję nawet tak uporczywą już dzisiaj da się wyleczyć a przynajmniej
            zniwelować jej najbardziej uciążliwe dla otoczenia objawy! Nie zwlekaj juz
            jutro poszukaj specjalisty! Po co siebie i innych dręczyć? Polecam gorąco!
            • Gość: bleee Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:58
              lekarzu - lecz się sam...
          • Gość: H Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 21:03
            Po raz kolejny widać, ze masz problemy z odróżnieniem pewnych rzeczy. Pytam po
            raz kolejny - w czym twórcy deptakla zawinili Ci, ze straż miejska podległa
            innemu już od dawna prezydentowi niż inicjator deptaka, nie pozwala ci chodzić z
            psem? Zastanów się, o co Ci tak naprawdę chodzi.
            • Gość: bleee Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 21:38
              ludziska kochani - nie chodzi o twórców deptaka - ja mam wielki szacunek dla
              państwa Cieplińskich; poprostu deptak w obecnej postaci i o obecnych funkcjach
              jest straconym miejscem w Lublinie; obecnie deptak jest kiczowatym dreptakiem
              zapełnionym znudzonymi bezmózgowcami - ja nie sądzę, żeby twórcy mieli taki
              zamiar, by ten nieszczęsny dreptak był warunkiem sine qua non dla zaistnienia
              Lublina jako metropolii, bo twórcy tego deptaka: państwo Cieplińscy i pan
              prezydent Bryłowski nie są idiotami; to zapewne miał być jeden z elementów do
              owej metropolitalności pasujący, ale niestety wyszło inaczej; to jest poprostu
              miejsce, które omijam bo wrażenia są negatywne i nie chodzi tylko o psa (i chyba
              nie tylko mojego - tam nie widać ludzi z psami) - zabrano mi centralną ulicę
              miasta, zamieniając ją w żałosną namiastkę nowoczesności: wyrzucono sklep
              muzyczny (ten w bramie to nawet nie namiastka), pasmanterię, mięsny, spożywczy,
              elektryczny, kioski ruchu, a w to miejsce dano budki z piwem i sklepy z
              kiczowatym towarem - to jest miejsce dla zombi, a nie dla ludzi... bleee...
              • Gość: mały Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:11
                Nie chce mi sie juz powtarzać więc się zacytuję:

                Nie wystrczy wymienić połamane płyty na nową kostkę, to dopiero
                początek zmian. Trzeba takie miejsca TROSKLIWIE PIELĘGNOWAĆ!!!!!
                Nie tylko sprzatać śmieci, dbać o porządek i bezpieczeństwo,o zieleń,
                dekorować kwiatami, rzeźbami itp. ale także zachęcać właścicieli kamienic do
                inwestowania w sposób zgodny z założonym i oczekiwanym poziomem. Po co budować
                nową galerię handlową kiedy tą Galerią powinien stać się cały Deptak wraz z
                pieknymi,zabytkowymi kamieniczkami! Zachęca się inwestorów do budowy
                supermarketu za Ratuszem a kamienice na Deptaku obstawia ogródkami z piwem jak
                w ośrodkach nad jeziorami, które skutecznie blokują dostęp do sklepów i
                powodują ich stopniowe wymieranie! To jest przecież polityka Urzędu Miasta.

                Nie da się zaprojektować mieszkańców miasta ale można, ba trzeba! tak kierować
                projektowaniem miasta żeby pasowało do mieszkańców, realizując ich potrzeby,
                oczekiwania i ambicje. Żeby te potrzeby, oczekiwania i ambicje uświadamiało,
                kształtowało i rozwijało. Żeby promowało to co w mieście najlepsze a
                niwelowało to co uciążliwe, męczące i utrudniające życie.
                Rozwój miasta to stały proces wymagający wysoko wykwalifikowanej kadry
                pracującej z zaangażowaniem..... i z miłością!!!!! Pozdrawiam.
                • Gość: H Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:16
                  Nie mam nic do dodania. Chyba tylko to, zebyś, "bleee" raczył rozróżnić
                  krytykowanie zachowań mieszkańców od krytyki ulicy jako takiej. Mieszasz to
                  wszystko straszliwie.
                  • Gość: bleee Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 23:40
                    mylisz pojęcia... ja raczę odróżniać mieszkańców od ulicy - ja z tym od dziecka
                    nie mam trudności - tylko czym według ciebie różni się żłopacz pyfka spod PKS-u
                    od tego z dreptaka - dla mnie to tylko inna forma, a treść taka sama i nie ma to
                    nic wspólnego z potępieniem browarnej produkcji i tych którzy z niej korzystają;
                    jeśli dreptak miał pełnić rolę galerii i podnosić mój poziom intelektualny,
                    mentalny itp. itd. w zamian za stracone żarówki, płyty czy guziki, to co mi
                    zaoferowano? ano zaoferowano mi to, czego w swoim życiu staram się unikać -
                    miałkość i bylejakość;
                    a gdyby tak na przykład do naszego dreptaka upodobnić centrum Przemyśla albo
                    jakiegokolwiek porównywalnie pięknego miasta i gdyby tak nakazać we wszystkich
                    miastach - dużych i małych - administracyjnie nakazać robić takie dreptaki, to
                    ja myślę, że Polska stałaby się tak nowoczesnym krajem, że z całego świata
                    przyjeżdżaliby nas oglądać, a nasze wszelkie bolączki jako kraju zacofanego
                    gospodarczo znikłyby natychmiast, a my pozbylibyśmy się wszelkich kompleksów;
                    piękno i klimat oraz odczucia estetyczne to zaiste ulotne i subiektywne
                    dziedziny - ale myślenie życzeniowe - obiektywnie rzecz biorąc - jest zawsze
                    podobnym procesem - i jeśli ktoś z moich interlokutorów myśli, że cekin
                    przyczepiony obok dziury w portkach czyni te portki prawie nowe, to niestety -
                    ale zostaje mu tylko prawie... bleee
                    • Gość: H Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:33
                      Bredzisz bez sensu. Piszesz, że odrózniasz mieszkańców od ulicy, a atakujesz
                      ulice poprzez atakowanie jej bywalców. Nadal mieszasz to, co zrobiono, ztym,
                      jak to, co zrobiono wypełniono i zdegradowano później - nie wiem, czy to robisz
                      celowo, czy nieświadomie, mam wrażenie, że celowo.
                      a ostatnie zdania Twojej wypowiedzi to już tylko gadanie, co sie da, byle
                      naskoczyć na deptak.
                      • Gość: bleee Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:54
                        sam nie rozumiesz tego, co piszesz - a piszesz ni mniej ni więcej, tak: "Nadal
                        mieszasz to, co zrobiono, ztym, jak to, co zrobiono wypełniono i zdegradowano
                        później" - kto niby to zdegradował, co zrobiono wcześniej? tłumaczę ci jak
                        krowie na miedzy, że nie obchodzą mnie - jako mieszkańca miasta - cudze
                        szlachetne idee; obchodzą mnie efekty działań, a te są takie, jakie są - a są
                        żałosne; jeśli jesteś takim obrońcą szlachetnych idei, to stań na dwóch krańcach
                        dreptaka i pałatką naganiaj tam szlachetne fluidy, to może się ten nieszczęsny
                        dreptak oddegraduje; jak na razie jest miejscem spędu idiotów z wygolonymi łbami
                        i moim zdaniem można je było zrobić - to miejsce - w mniej newralgicznym punkcie
                        miasta, bo wygolone łby przyjmują się wszędzie... bleee
                        • Gość: H Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 21:01
                          A jednak nie rozumiesz. Problem bowiem tkwi przede wsyztskim w tym, ze inni
                          ludize deptak zbudowali, a inni go doprowadzili do takiego stanu, jaki jest
                          teraz i jaki Ci nie odpowiada. Ty, krytykując deptak jako całosc, wrzucasz
                          wszystko do jednego wora, a podtekst jest prosty -= skoro deptak jest zły, to
                          znaczy, ze został źle zrobiony - a to nieprawda. Patrzysz (i usiłujesz
                          ugruntowac takie przekonanie) na czyjąś pracę poprzez pryzmat tego, co
                          spieprz..yli inni. Mozna Ci to wytłumaczyć tak: czy gdybyś np. posadził sobie na
                          dizałce drzewko, powiedzmy jabłonkę, by mieć smakowite owoce, a po kilku latach
                          jakis kretyn by Ci tę jabłonkę złamał, czy uznasz, że jabłonki są złe, do du..py
                          itd., bo nie masz skutku w postaci owoców?
                          Koniec dyskusji, bo i tak będziesz powtarzał swoje.
                      • Gość: bleee Re: bleee IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:55
                        a bywalcem to się bywa w knajpie, a nie na ulicy, co wzmacnia moje argumenty,
                        gdyż nawet podświadomie określasz obecne funkcje dreptaka... bleee...
    • warszawiak13 Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 15.06.06, 21:00
      Masz rację, deptak robi się odpustowy. Starówka też coraz więcej traci.
      • warszawiak13 miało byś: Stare Miasto 15.06.06, 21:01
        Przepraszam, taka warszawska naleciałość... Miało być: Stare Miasto.
      • Gość: H Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 21:04
        A to ciekawe. Mógłbyś rozwinąć? Jeśli tradci, to przez niedbałosc władz i
        neodnawianie wielu zwłaszcza miejskich budynków. W czym sie wyraża "tyracenie"
        Starego Miasta wg Ciebi?
        • warszawiak13 Re: Odpustowo-jarmarczny deptak. 15.06.06, 22:30
          Jakoś kiedyś miało bardziej swój klimat, teraz za dużo tandetnych ogródków,
          powinny być bardziej "stylowo" dopasowane do otoczenia. I przede wzystkim: za
          dużo samochodów!
          (dla zakompleksionych: w Warszawie jest jeszcze więcej tandety i jeszcze więcej
          samochodów, ale to nie argument za tym, żeby w Lublinie nie miało być mniej)
          • Gość: mały Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 22:37
            Warszawiak jak zwykle trafia w sedno! Ma dystans i zero kompleksu Stolicy.
            Lublin jest piekny, ma klimat, ale jak długo jeszcze?
            Piekno i klimat to dzidziny bardzo ulotne a ich ocena
            i odbiór to kwestie bardzo subiektywne.
            Piekno i klimat Lublina są dziś bardzo zagrożone!
            Pozdrawiam
            • Gość: H Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:27
              W tym sensie Warszawiak ma rację: brka odpowiedniej kontroli, a przede wszystkim
              brka w Lublinie świadomosci i chęci zachowqnia tego, co niepowtarzalne - a
              wynika to właśnie z kompleksów - bo większość żałosnyhc mieszkańców Lublina by
              chciała "metropolii" zamiast Lublina. A to nie do pogodzenia. Lublin to Lublin,
              a w momencie, gdy jego mieszkańcy go docenia i zrozumieją, sam stanie sie
              metropolią, bez idiotycznych działań.
              • Gość: bleee Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 20:14
                to pozorna sprzeczność, ale "żałośni" nie są mieszkańcy Lublina, żałosne są
                władze Lublina, które nadużywają mandatu, którego im udzielono, tyle że to
                szerszy temat, związany i z ordynacją wyborczą i ze świadomością wyborców i z
                obyczajem politycznym w Polsce, a właściwie z jego brakiem... jak Polska długa i
                szeroka mamy takich "nowoczesnych" prezydentów i burmistrzów, mamy taką
                świadomość polityczną wyborców i mamy myślenie życzeniowe, bo mamy niestety jako
                społeczeństwo chorą mentalność i co najgorsze, wydaje się być ona chorobą nie do
                wyleczenia; w efekcie mamy kolejne afery ratuszowe w różnych miastach Polski,
                tyle tylko, że po wykryciu takich afer nigdy nie dochodzi do naprawienia szkód -
                niektóre są już poprostu nie do naprawienia... przez centra miast polskich
                przechodzą wandale, dla których kwestia świadomości to pojęcie z lamusa, bo
                liczy się kasa, kasa, kasa... nie liczy się interes mieszkańców, tradycja,
                klimat każdego miejsca i wbrew pozorom nie liczy się to, czym tak obficie się
                nas raczy - interes inwestorów... w Lublinie buduje się kolejne - nikomu nie
                potrzebne centra, w których odbywają się dwie lub trzy imprezy rocznie, a
                utrzymać je trzeba, władze przecinają wstęgi i stawiają sobie pomniki za życia
                wydając pieniądze podatników, którzy łamią nogi na już połamanych płytkach
                chodnikowych i obrywają zawieszenie w dołach wypełniających jezdnie, bo zdaniem
                władz całe płytki mogą być tylko wokół ratusza i sadyb zamieszkałych przez
                władze - jak w epoce Gierka - propaganda sukcesu, a rzeczywistość skrzeczy...
                bleee...
                • Gość: H Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 21:04
                  A widzisz, tu mówisz z sensem. Tylko niestety nie da sieograniczyć problemu do
                  włądz. Zw\ykli mieszkańcy sa uposledzeni przede wszystkim. dlatego, ze nie cenią
                  swojego miasta, nie rozumieją go, nie próbują go poznać, nie jest ono dla nch
                  ni\c warte. I własnie dlatego wybierają kogo popadnie, bo gdyby cenili swoje
                  otocenie, gdyby naprawdę znaczyło ono dla nich wiele - nie wybieraliby byle kogo.
                  Główny problem tkwi w mieeszkańcach, nie w ich faworytach - oni są tylko
                  produktem kompleksów mieszkańców Lublina.
                  • Gość: bleee Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 08:56
                    mieszkańcy nie są upośledzeni - oni nie mają żadnego wyboru - no bo kogo mieli
                    do wyboru ostatnim razem? i na nic tu argument że winą mieszkańców jest miałkość
                    kandydatów; ostatnim razem wydawało się wielu, że wybierają mniejsze zło - tyle
                    że zło to zło... bleee
                    • Gość: H Re: warszawiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:37
                      Mieliby kogo wybrać, mieliby.
                      Kadydaci rekrutują sie z mieszkańców - są wypadkową ich pogladów. Oni myslą
                      dokładnie tak samo, jak większosc mieszkańców Lublina. Problem tkwi w
                      mieszkańcach, nie mających o swoim mieście pojecia, nie znająch go, nie
                      ceniących, dla których wszystko, co dla innych mogłoby być atutem jest
                      przeszkodą. I ci, których oni wybierają, są dokładnie tacy sami.
                      Łatwo się rozgrzeszyć stwierdzajac, ze nie było kogo wybrać, i to oni, ci w
                      samorządzie, to są źli, a mieszkańcy cacy. Gó..no prawda! Wszyscy jesteście tak
                      samo żałośni i dopóki tego nie zorzumiecie, tak będzie, a Lublin zdechnie do końca!
    • Gość: Buc nie buc Już kiedyś pisałem, że w Kielcach jest ładniejszy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 02:23
      A ławki są częścią ogrodzeń drzew, takie dookoła drzewka.
      Bo ten pomysł z ławkami wzdłuż deptaka to coś strasznego...
      Zanim jeszcze nie było tylu ogródków - stały rzędem i strach było przejść, tak
      się gapili jak na modela na wybiegu.
      • Gość: H Re: Już kiedyś pisałem, że w Kielcach jest ładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 08:29
        Jeśli masz lęk przed ludźmi, to siedź w domu. Wszyscy ludize na Ciebie patrzą na
        ulicach! :D
        • Gość: mały Re: Już kiedyś pisałem, że w Kielcach jest ładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:42
          W Barcelonie jest jeszcze ładniej niż w Kielcach!
          • Gość: Rolnik sam w dolin Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 23:44
            Pisza filozofowie, architekci, madrale i pisze (duzo) bleee. Wiecie co,
            zabierzcie sie za pisanie ksiazek, teraz to latwe: kilkanascie glupot
            dostatecznie rozwinietych (by dawalo to nalezyta objetosc)i nowoczesna powiesc
            gotowa. Ciesze sie z deptaka bo prawie nie slychac na nim samochodow i nie ....
            smierdza spaliny. Na Stare Miasto piekny widok i duzo kawiarni. A kto pamieta
            czasy gdy ich bylo kilka i ... nie mozna bylo znalezc wolnego miejsca, tak
            ludzie byli zlaknieni posiedzenia przy kawie, pogadania. No to nie gadajcie
            glupot, ze NIE FUNKCJONALNY (brednie!). A najlepiej: "A TAM ,CICHO BYC"-to
            Smolen.
            • Gość: bleee Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 09:07
              książek wychodzi tak wiele, że nawet ty możesz sobie coś wybrać, np. Trędowatą,
              albo coś o złym wpływie alkoholu na komórki mózgowe... możesz nawet zdobyć
              elementarz Falskiego i przypomnieć sobie, jak wyglądają litery w polskim
              alfabecie; co do "głupot dostatecznie rozwiniętych" - twoje głupoty są na tyle
              dostatecznie nierozwinięte, byś nie musiał się więcej fatygować; ale najbardziej
              polecane są dla ciebie dzieła filozofów (chłopskich?) - możesz dzięki nim zostać
              mądralą i pisać głupoty rozwinięte - powodzenia... bleee...
              • Gość: mały Piekne zdjęcie deptaka z Bramy Krakowskiej(?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:40
                Deptak jeszcze niedawno tak wyglądał z pięknymi akacjami,dobrze że ktoś zrobił
                to zdjęcie!
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=734&w=31295741&a=35576177
                Uczmy się szanować i pielęgnować piękno naszego miasta, tak szybko odchodzi w
                niepamięć!
              • Gość: H Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:40
                Toście sobie powiedzieli, "ynteligenci" :D
                Ciekawi mnie, bleee, jak ty byś widział deptak? Jaki twoim zdaniem powinien być,
                komu służyć, jakie funkcje pelnić?
                • Gość: bleee Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 11:54
                  zdjęcie małego pokazuje drzewa - i dobrze, że się nimi zachwyca - ja zresztą
                  też; ale oprócz drzew widać wąski rynsztoczek, po którym - pomiędzy budami z
                  piwem - poruszają się karnie przechodnie; chcąc nawet wejść do któregoś ze
                  sklepów, mających podobno pełnić kulturotwórczą rolę, zawsze wpada się na kogoś
                  z tacą albo piwskiem w garści - ja nie chcę takiego wyglądu, na który składają
                  się "kulturotwórcze" budy z piwem; ja chcę sobie tam kupić album o Lublinie,
                  gazetę i cukierka, wypić w przyjaznej scenerii kawę ze znajomymi albo spokojnie
                  (nie jak w procesji na Boże Ciało) przejść w drodze do domu - ale to chyba zbyt
                  wiele... bo tak naprawdę to dreptak jest zatłoczoną smażalnią z kulturotwórczym
                  piwskiem w tle... żałosne... być może zaplanowano zbyt wiele, jak na tak
                  niewielką powierzchnię, być może pomylono cele i funkcje tego miejsca, być
                  może... ale mamy to co widać... wieczny jarmark w małej wiosce... bleee...
                  • hubertkm Re: Nie czepiaj sie deptaka. 17.06.06, 12:55
                    Ciekawi mnie ile z tego, co Ci przeszkadza, było zaplanowane na deptaku, a ile
                    siępojawiło później. Mam ciągle wrażenie, ze mówisz o elementach całkowice
                    wtórnych. Ogródków i moim zdnaiem jest po prostu za duzo, podobnie jak na starym
                    mieście, gdzie Rynek jest po prostu zablokowany parasolami, a zwłaszcza oś
                    widoku z bramy Krakowskiej w Grodzką...
                    Ale co do funkcji sklepów? Nie nakażesz nikomu umieszczenia sklepu w takim czy
                    innym charakterze własnie w tym, a nie innym miejscu. Zresztą prawdę mówiąc nie
                    widzę powodu, dla którego miałoby być lepsze umiejscowienie sklepu-księgarni z
                    albumami o Lublinie akurat na deptaku od lokalizacji podobnego "pryzbytku" na
                    starym mieście, czy w innym miejscu gdzieś blisko. A księgrni w pobnliżu deptaka
                    jest kilka.
                    • Gość: Rolnik sam w dolin Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 13:50
                      Bleee, jak zwykle bardzo madrze (czytaj: glupio) pisze. Nie chcesz to tam nie
                      chodz. Nikt Ci nie kaze. Zabieraja tez glos ludzie, ktorzy pisza jezykiem
                      biurokratow: o funkcji, o roli, o realizacji; takie tam glupoty. Chyba sa (moze
                      z biur Macik). A Kartagina i tak musi byc zburzona! (mowi Ci to cos). A my
                      poczekamy na: efekty pracy dobrego rzadu, na lustracje (szczegolnie czekamy na
                      lustracje ksiezy, profesorow, rektorow). Jak ja mam sluchac w kosciele kazania,
                      gdy pomysle sobie, ze kazanie glosi byly albo jeszcze obecnie TW?????? DO X.
                      Zycinskiego- Arcybiskupie-kiedxy prosto w oczy napiszesz lub powiesz nam, kiedy
                      u Ciebie LUSTRACJA. Nie zwlekaj! Rolnik sam w dolinie.
                      • Gość: bleee Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 16:15
                        jesteś chory, skoro wydaje ci się, że jesteś Kato i że tandetność dreptaka
                        wyszlachetnieje od lustracji księży, profesorów i rektorów - szkoda na ciebie
                        czasu - u mnie lustracja jest ok - wiem, kto na mnie donosił bez zaglądania do
                        akt z IPN - nikogo za to nie będę zabijać ani żądać jego śmierci; teraz zresztą
                        też są donosiciele - najwięcej wśród zwolenników lustracji; bo donoszenie to
                        wbrew pozorom nie sprawa polityczna, a sprawa ludzkiej małości - jeśli od tego
                        będziesz mniej głodny, albo nakarmisz tym jakieś głodne dziecko, to
                        powodzenia... bleee
                      • Gość: bleee Re: rolnik - Kato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 22:08
                        "mówi ci to coś?" - tak - to jedna z głównych kwestii serialu "Dom" - kojarzysz
                        zbieżność, Kato? bleee... i dlatego nie lubię dreptaka... bleee....
                    • Gość: bleee Re: Nie czepiaj sie deptaka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 16:22
                      wtórne elementy stanowią niestety o całości i jakości, a gorączkowe (swego
                      czasu) zmienianie branży sklepów na bardziej godne odbywało się w atmosferze
                      ochów i achów, przy czym ja do tej pory nie wiem, w czym sklep z guzikami jest
                      gorszy od sklepu z tandetnymi butami, a sklep muzyczny gorszy np. od wranglera -
                      i to by było na tyle... bleee...
                      • Gość: KK Mogło być inaczej ale nie przy tej ekipie !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 16:42
                        Mogły rozwijać się tu prywatne ekskluzywne sklepy z ciuchami (pamiętacie
                        sklep "Maria"), mogły być też dobre ksiegarnie drogerie itp.- butiki jakich
                        dzisiaj trzeba szukać poza centrum głównie w blaszanych bezosobowych
                        supermarketach. Ale decyzją władz postanowiono przerobić główną historyczną
                        ulicę miasta w ciąg bud piwnych jak w polskim pseudokurorcie. I rzeczywiście
                        mamy teraz piwny saloon zamiast salonu!
                        Sklepy bankrutują i zastępowane są knajp[ami bo żeby dorobić się szybko na
                        piwie trzeba mieć ogródek , a żeby mieć ogródek trzeba mieć lokal w kamienicy
                        na deptaku bo tak głosi uchwała Rady Miejskiej. Projektanci deptaka zapowiadali
                        powstanie salonu miasta z kameralnymi rzeźbami, fontanną z koziołkami,pomnikiem
                        szarego człowieka-spacerowicza, pomnikiem króla Łokietka, ławeczkami w cieniu
                        kulistych drzewek i nie mieli pojęcia co zmajstrują z ich projektu bezmózgie
                        urzędasy pozbawione wyobraźni.Przecież szwagier musi mieć ogródek na deptaku.
                        Deptak mały a szwagrów wielu!!!!
                        • Gość: efad4d Re: Mogło być inaczej ale nie przy tej ekipie !! IP: *.it-net.pl 17.06.06, 22:46
                          deptak jest tandetny, bo jest na tyle mały, ze cala ta ludzka tandeta w nowych
                          ciuszkach "kawalery i panny" jak ktos napisał z powodu jego małosci nie jest w
                          stanie wystarczajaco sie rozproszyc i nie razic wyczulonego oka.
                          pocieszeniem jest fakt , ze powstaja nowe miejsca gdzie powoli ta lanserka
                          bedzie miala szanse sie wynosic np . klub design -coraz wiecej tam owej
                          subkultury widuje - bo i miejsce jest sprzyjajace - da sie tam podjechac beema
                          pod same schody a na deptaku nie :(((((((((((((((((
                          moze feli stanie sie glamour , moze plaza - oby
                        • Gość: bleee Re: Mogło być inaczej ale nie przy tej ekipie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 08:43
                          i to jest ten problem - już w zamierzeniu - "ekskluzywne sklepy" i "pomnik
                          szarego człowieka"; osobiście wolę na dreptaku szarego człowieka i pomnik
                          ekskluzywnych sklepów - nic na to nie poradzę, bo ja z tych szarych... bleee...
                          • Gość: KK Re: Mogło być inaczej ale nie przy tej ekipie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:40
                            Gość portalu: bleee napisał(a):
                            > i to jest ten problem - już w zamierzeniu - "ekskluzywne sklepy" i "pomnik
                            > szarego człowieka"; osobiście wolę na dreptaku szarego człowieka i pomnik
                            > ekskluzywnych sklepów - nic na to nie poradzę, bo ja z tych szarych...
                            bleee...


                            To w takim razie ty masz problem.
                            • Gość: bleee Re: Mogło być inaczej ale nie przy tej ekipie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 10:44
                              a mam, bo ta "szarość" to nie jest kwestia kasy, ale dobrego smaku...
          • Gość: Bucniebuc Pełno na nim "artystów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 22:58
            Ten deptak w Barcelonie ma dwa pasy ruchu dla samochodów, a sam jest między
            nimi. Prowadzi z Plaza de Catalunya do portu. Pełno na nim "artystów".
            • Gość: Anna Re: Pełno na nim "artystów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 23:27
              bleeeeeeeee
              do czytania twoich ksiazek to sa biblioteki
              malo ci?
              a ja chce wypic sobie kawke , poplotkowac pod parasolami
              2 kroki w Galeri Centrum mozesz kupic ksiazki
              zreszta , co to za ksiazki
              to co bylo dobre to juz kupilismy dawno
              a teraz to jakies ksiazki z nalesnikami wydaja i kazda po stowie
              nie ma co w tych ksiegarniach kupowac
              a lato jest od tego zeby tam posiedziec
              a co, na dworcu PKSu mam pic kawe
              oszalales
              a te sklepy
              poczekaj na Felin , bedziesz latal tam ile chcesz
              na deptaku zas brakuje mi artystow , o tak
              • Gość: bleee Re: może magiel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 00:16
                och, anno - naleśniki - dobra rzecz - nie wiesz o tym, że może to być eleganckie
                jedzonko? w księgarniach jest bardzo dużo dobrych tytułów dla tych, co nie
                preferują pisma obrazkowego i samodzielnie myślą - a to co było dobre dla was to
                może już kupiliście, ale to co jest dobre dla nas, to jeszcze mamy do kupienia;
                plotkować z natury rzeczy nie lubię, ale lubię rozmawiać; artystów na dreptaku
                rzeczywiście brakuje, bo podobno za bardzo hałasują i niektórzy nie słyszą
                własnego głosu przy plotkowaniu - ot i cała prawda o wyższości świąt wielkiej
                nocy nad świętami bożego narodzenia; tradycja głosi zresztą, że jeśli plotkować
                - to tylko w maglu - podobno najnowszy model mają zainstalować właśnie na
                dreptaku - będzie miał formę rotundki, dzwoneczki zamiast krenelaża, a korba -
                to główna jego atrakcja... bleee...
                • Gość: Anna Re: może magiel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 23:07
                  za maglem tesknie, ale podobno w Polsce juz nie funkcjonuja, nie wiem ,nie bylo
                  mnie dlugo
                  na deptaku zniesc nie moge tych krzykaczy z telefoni komorkowej- bol glowy od
                  tych debilnych decybeli
                  szukalam ochrone zeby wylaczyli szalony glosnik bo moja inerwencja w tym
                  narozniaku nic nie dala
                  ale nie popuszce
                  a ten dreptak niech bedzie bo nam tylko Kozia zostanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka