Dodaj do ulubionych

Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamiast P

IP: *.smrw.lodz.pl 16.07.10, 15:28
- Wracamy do historii – ogłosił prezydent Zbigniew Dychto. Od 1 sierpnia koniec z tramwajami linii P. Wagony kursujące na tej samej trasie otrzymają oznaczenie "41" – takie, jakie wcześniej przez ponad pół wieku było charakterystyczne dla Pabianic. W tramwajach linii 41 mają obowiązywać na całej trasie łódzkie bilety czasowe.

Linię 41 także będą obsługiwać pojedyncze wagony solo. – W jednym wagonie jeszcze nie wszystkie miejsca siedzące są zajęte - przekonuje Zbigniew Dychto.

Składy dwuwagonowe to kaprys mieszkańców – taką opinię przedstawił prezydent Pabianic w "Łódzkich Wiadomościach Dnia". - Tramwaj to nie taksówka – mówił zaś Dychto na przedostatniej konferencji prasowej. - Państwo nie wiecie co to ciasnota.

Zbigniew Dychto obiecał jednak, że po wakacjach będzie baczniej monitorował ilość pasażerów w tramwajach. - Przysięgam, że jeśli ilość pasażerów po wakacjach będzie stosownie duża, to zwiększymy częstotliwosć - zapowiedział wczoraj prezydent.

Tramwajem na łódzkim bilecie, ale wciąż tylko do IKEA

Wprowadzenie w tramwaju łódzkiej taryfy na całej trasie jest przez prezydenta Pabianic zapowiadane już od zeszłego roku. Bilety czasowe najpierw miały zostać wprowadzone w styczniu, potem w lipcu. Teraz Zbigniew Dychto twierdzi, że na podstawie takich biletów będzie można jeździć od 1 sierpnia.

Za bilet jednorazowy 10-minutowy zapłacimy 1,70 zł, za półgodzinny 2,40 zł, a za godzinny 3,60 zł. Ulgowe będą kosztowały o połowę mniej.

Pasażerowie linii 41 będą mieli też do dyspozycji pełną ofertę łódzkich migawek. Trasowana normalna kosztuje 56 złotych, a ulgowa 28. Bilet miesięczny na wszystkie łódzkie linie i tramwaj do Pabianic będzie kosztował 88 złotych (ulgowy: 44).

Tramwaj 41 nie dojedzie, tak jak kiedyś do Placu Niepodległości. Podróż skończy się, jak obecnie, już na pętli Chocianowice-IKEA. Tam można się przesiąść w tramwaj linii 11 lub 46.

mzk.er.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.lodz.msk.pl 16.07.10, 17:38
      > - Wracamy do historii – ogłosił prezydent Zbigniew Dychto. Od 1 sierpnia
      > koniec z tramwajami linii P. Wagony kursujące na tej samej trasie otrzymają ozn
      > aczenie "41" – takie, jakie wcześniej przez ponad pół wieku było charakte
      > rystyczne dla Pabianic.

      Dobrze.

      > W tramwajach linii 41 mają obowiązywać na całej trasie
      > łódzkie bilety czasowe.

      Bardzo dobrze

      > Linię 41 także będą obsługiwać pojedyncze wagony solo.

      Źle

      > Zbigniew Dychto obiecał jednak, że po wakacjach będzie baczniej monitorował ilo
      > ść pasażerów w tramwajach. - Przysięgam, że jeśli ilość pasażerów po wakacjach
      > będzie stosownie duża, to zwiększymy częstotliwosć - zapowiedział wczoraj prezy
      > dent.

      Obiecanki cacanki, a głupiemu radość
    • Gość: a Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 16.07.10, 21:46
      > - Wracamy do historii – ogłosił prezydent Zbigniew Dychto. Od 1 sierpnia
      > koniec z tramwajami linii P. Wagony kursujące na tej samej trasie otrzymają ozn
      > aczenie "41"

      Tak tak, to jest wlasnie to, czego pragna pasazerowie.
    • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.07.10, 09:26
      Nie ma co, wiekopomne zmiany. Co prawda nadal ludzie będą jeździć jak sardynki,
      bo jakiś nadęty buc uważa, że przecież mogłoby być jeszcze gorzej (w domyśle -
      już ja się postaram, żebyście jeszcze zobaczyli co to znaczy prawdziwy tłok),
      ale za to puszka sardynek będzie miała inne oznaczenie. Doskonałe posuniecie,
      zwłaszcza zważywszy, że MPK nie uporało się jeszcze z wymienieniem schematów po
      zmianach wprowadzonych w 2008 roku.
    • Gość: XYZ Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 17.07.10, 11:29
      Szkoda, że nie dogadano się z MKT w sprawie obsługi linii pabianickiej. Jednak
      GT6 czy 8 to dużo lepszy tabor na tę linię niż solówka MPK.
      • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.10, 11:39
        Jak ktoś nie chce, to się go nie zmusi do jeżdżenia. Poza tym czym?
    • gothmucha Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias 17.07.10, 12:28
      > - Wracamy do historii – ogłosił prezydent Zbigniew Dychto. Od 1 sierpnia
      > koniec z tramwajami linii P. Wagony kursujące na tej samej trasie otrzymają ozn
      > aczenie "41" – takie, jakie wcześniej przez ponad pół wieku było charakte
      > rystyczne dla Pabianic.

      Słuszną linię ma nasza Partia!

      > Składy dwuwagonowe to kaprys mieszkańców – taką opinię przedstawił prezyd
      > ent Pabianic w "Łódzkich Wiadomościach Dnia". - Tramwaj to nie taksówka –
      > mówił zaś Dychto na przedostatniej konferencji prasowej. - Państwo nie wiecie
      > co to ciasnota.

      Mówisz tramwaj, myślisz tłok
      Myślisz tłok, mówisz tramwaj.

      Majakowski wielkim poetą był.
      • Gość: pasażer Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.smrw.lodz.pl 19.07.10, 22:31
        Za dwa tygodnie między Pabianicami a Łodzią przestanie kursować tramwaj linii P. Nie oznacza to jednak, że nie będzie go w ogóle. Zmieni się jedynie nazewnictwo. Tramwaj, jak przez dziesiątki lat wcześniej, ma mieć dawny numer 41.
        Powrót do przeszłości, przynajmniej w tej kwestii, jest jednym z ustaleń, jakich władze miasta dokonały z łódzką spółką MPK, której powierzono obsługę tego środka transportu. Po wielu miesiącach dyskusji na temat zasad funkcjonowania tramwaju strony doszły do porozumienia.
        - Nowa umowa wejdzie w życie od początku sierpnia. Zawieramy ją na czas nieokreślony - poinformował prezydent Zbigniew Dychto.
        Poza przywrócenie tradycyjnej numeracji linii, zmianom ulegną również zasady posługiwania się biletami. W Pabianicach zostanie wprowadzony taki sam bilet, jaki obowiązuje na terenie Łodzi. Czyli czasowy. Wcześniej obowiązywały dwa - pomiędzy pętlą przy ulicy Wiejskiej w Pabianicach a Chocianowicami należało kasować pabianicki, dalej jeździło się z łódzkim. Z ujednolicenia pasażerowie powinni być zadowoleni. Choćby dlatego, że chcąc przejechać dwa lub trzy przystanki po mieście wystarczy bilet 10-minutowy, tańszy niż jednorazowy pabianicki, który musieli kupować bez względu na fakt, czy był to jeden przystanek czy kilka.
        Ceny biletów czasowych będą takie same, jak w Łodzi. Normalny 10-minutowy będzie kosztował 1 zł 70 gr (ulgowy - 85 groszy), półgodzinny - 2 zł 40 gr (ulgowy - 1 zł 20 gr), a godzinny - 3 zł 60 gr (ulgowy - 1 zł 80 gr). Stali pasażerowie tramwaju będą mogli nabywać migawki. Miesięczna, dla osób bez prawa do ulgi, to koszt 56 zł, uczniowie, studenci, emeryci i renciści i inni, którzy są do niej uprawnieni, zapłacą 28 zł. Sprzedaż migawek w Pabianicach mają prowadzić trzy punkty - przy ul. Narutowicza, na dworcu PKP oraz na krańcówce autobusowej przy ul. Waltera-Jankego.
        Kontrowersje budzi natomiast zmiana wprowadzona przez władze Pabianic już od początku lipca - tramwaj ma jeden wagon. Wcześniej były dwa. Wielu mieszkańcom to się nie podoba.
        - Dostaję listy z pytaniami: "W jednym wagonie mamy jeździć?". A ja obserwuję, że często nie wszystkie miejsca siedzące są zajęte - stwierdza Zbigniew Dychto. - Będziemy jednak monitorować sytuację i gdy po okresie wakacyjnym okaże się, że pasażerów jest dużo, zwiększymy częstotliwość kursowania tramwaju.

        pabianice.naszemiasto.pl/artykul/498326,od-sierpnia-w-pabianicach-tramwaj-41-zamiast-p-i-rewolucja,id,t.html
        • Gość: Minia Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.smrw.lodz.pl 21.07.10, 21:53
          Od 1 sierpnia w tramwajach z Łodzi do Pabianic mają obowiązywać łódzkie bilety czasowe.
          Skończy się kasowanie osobnych biletów w Łodzi i Pabianicach. Zlikwidowana zostanie też linia P do Pabianic, a po 7 latach powróci linia nr 41. Trasa tramwaju 41 będzie taka sama jak linii P.

          pabianice.naszemiasto.pl/artykul/500262,po-siedmiu-latach-do-pabianic-wroci-tramwaj-41,id,t.html?kategoria=660
      • Gość: c Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.10, 23:29
        bardzo dobrze, że zmienili w końcu na 41, historia też jest ważna. poza tym o
        ile mi wiadomo wywalczył to członek Klubu Miłośników Starych Tramwajów mający
        legitymacje społecznego opiekuna zabytkow.
        • Gość: a Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 21.07.10, 23:44
          > bardzo dobrze, że zmienili w końcu na 41, historia też jest ważna

          Tak tak, dla Polakow w szczegolnosci. Dlatego musimy sie meczyc z Macierewiczami i innymi specami od rozdrapywania i polowania na czarownice. I ja bym wlasnie dlatego przemianowal linie 8 na 25.
        • Gość: Ciężki przypadek Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.10, 10:40
          > historia też jest ważna.

          Jak diabli. I dlatego powinniśmy zrezygnować z oznaczeń, bo przecież początkowo
          tramwaje do Pabianic w ogóle nie miały czegoś takiego jak numer linii.

          o
          > ile mi wiadomo wywalczył to członek Klubu Miłośników Starych Tramwajów mający
          > legitymacje społecznego opiekuna zabytkow.

          A czy zadeklarował też wykonanie nowych schematów i tablic oraz pokrycie kosztów
          druku i wywieszenia około 1000 egzemplarzy schematów (połowa na błyszczącym
          papierze samoprzylepnym)? Bo chyba najwyższy czas, aby dzieciarnia zaczęła brać
          odpowiedzialność za swoją "walkę". Jak się komuś nudzi, to niech wystawi głowę z
          tramwaju i przytrzaśnie drzwiami, a nie wprowadza za nieswoje pieniądze zmiany,
          które niczego nie wnoszą.
          • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.lodz.msk.pl 22.07.10, 17:38
            Myślę, że znaczenie miało raczej to:
            www.mpk.lodz.pl/showarticleslist.action?category=1092
            a konkretnie §5.

            Oznaczenia "P" regulamin nie przewiduje.
            Zrzucanie odpowiedzialności za ewentualnie na KMST jest chyba trochę na wyrost.
            • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 22.07.10, 20:16
              > a konkretnie §5.
              > Oznaczenia "P" regulamin nie przewiduje.

              Przytaczasz paragraf w którym wszystko jest napisane.

              § 5.
              pkt. 3. Linie o charakterze specjalnym oznacza się literami alfabetu.
              • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.lodz.msk.pl 22.07.10, 21:38
                Regularna linia do Pabianic z normalną taryfą linią specjalną? Nie przesadzaj.
                Czasy falandyzacji prawa już minęły.
                • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 22.07.10, 21:52
                  > Regularna linia do Pabianic z normalną taryfą linią specjalną? Nie przesadzaj.

                  Obecnie, tzn. na linii oznaczonej literką P obowiązuje "normalna taryfa" z
                  punktu widzenia Lokalnego Transportu Zbiorowego w Łodzi (ZDiT)?
                  • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 00:04
                    > Obecnie, tzn. na linii oznaczonej literką P obowiązuje "normalna taryfa" z
                    > punktu widzenia Lokalnego Transportu Zbiorowego w Łodzi (ZDiT)?

                    Tak, obowiązuje. Na odcinku Mały Skręt - Chocianowice/Ikea.
                • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 00:05
                  > Czasy falandyzacji prawa już minęły.

                  Tak, teraz mamy czas jawnego nieprzestrzegania prawa, co zabawne, prawa, które
                  uchwaliliśmy tylko i wyłącznie z własnej inicjatywy i dla własnej satysfakcji.
          • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 22.07.10, 20:24
            > A czy zadeklarował też wykonanie nowych schematów i tablic oraz pokrycie
            kosztów druku i wywieszenia około 1000 egzemplarzy schematów (połowa na
            błyszczącym papierze samoprzylepnym)? Bo chyba najwyższy czas, aby dzieciarnia
            zaczęła brać odpowiedzialność za swoją "walkę". Jak się komuś nudzi, to niech
            wystawi głowę z tramwaju i przytrzaśnie drzwiami, a nie wprowadza za nieswoje
            pieniądze zmiany, które niczego nie wnoszą.

            Problem w tym, że oznakowanie wynika z przyjętego przez Radę Miejską w Łodzi
            regulaminu. Jeżeli w RM zasiada dzieciarnia, to faktycznie ta dzieciarnia
            powinna wsiąść odpowiedzialność.

            Co do samych schematów. Ci dorośli z ZDiT oraz MPK powinni się przyjrzeć jakie
            schematy wiszą od 2 lat w niektórych składach PESA, o innych wagonach nie pisząc.
            Są to schematy datowane na 2004r. i nijak mają się do stanu choćby z połowy
            2008r. kiedy to hucznie otwierano ŁTR.
            • Gość: Życzliwy Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 21:32
              > Problem w tym, że oznakowanie wynika z przyjętego przez Radę Miejską w Łodzi
              regulaminu.

              Szkoda, że jak przychodzi do potworków w stylu A, 46bus, albo autobusowa linia
              6, której numer dubluje numer linii tramwajowej, to jakoś nagle regulamin znika.

              > Jeżeli w RM zasiada dzieciarnia,

              To akurat nie podlega wątpliwości. Kto o zdrowych zmysłach wpisuje do regulaminu
              przewozów z jakiego zakresu numeracji powinny być oznaczenia linii i jeszcze
              robi to tak nieudolnie, że nie dość, że trzeba to było dwukrotnie zmieniać, to
              jeszcze cały czas część linii ma oznaczenia niezgodne z regulaminem?

              > Co do samych schematów. Ci dorośli z ZDiT oraz MPK powinni się przyjrzeć jakie
              > schematy wiszą od 2 lat w niektórych składach PESA, o innych wagonach nie pisząc.

              No to jak raz na kilka miesięcy będziemy sobie zmieniać numery linii, to na
              pewno się to szybko poprawi. Ja w ogóle chciałem zaproponować, żeby numery linii
              przydzielać raz na kwartał w drodze losowania. W końcu i tak panuje totalny
              burdel - pod jednym numerem istnieje kilka linii (vide 54), jedna linia potrafi
              mieć kilka numerów (51A i 51C), numery linii potrafią się powtarzać na zupełnie
              różnych liniach (6, 46) - wszystkie chwyty dozwolone.
              • Gość: Życzliwy P.S. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.07.10, 21:36
                to
                > jeszcze cały czas część linii ma oznaczenia niezgodne z regulaminem?

                Dotyczy to także wszelkich linii cmentarnych, linii na Noc Muzeów i dodatku Pl.
                Wolności - Zdrowie, bo nie są oznaczane literami alfabetu, a literą i cyfrą,
                albo w ogóle. Pewnie stado szympansów zwane dla niepoznaki radą wiejską było z
                siebie bardzo dumne, jak uchwaliło regulamin...
              • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 22.07.10, 22:22
                > Szkoda, że jak przychodzi do potworków w stylu A, 46bus, albo autobusowa linia
                6, której numer dubluje numer linii tramwajowej, to jakoś nagle regulamin znika.

                Potworki w stylu A są zgodne z przepisami porządkowymi.
                Przepraszam, moja pomyłka. To nie regulamin, a przepisy porządkowe określają
                oznakowanie pojazdów. Niemniej przepisy te zostały uchwalone przez RM w Łodzi.

                46bus i 6 to już brak przestrzegania tych przepisów przez... ZDiT - organizatora
                komunikacji miejskiej, czy jak kto woli transportu publicznego w Łodzi. Kolejny
                przykład braku kompetencji urzędników, którzy jak mniemam, bo tak na ogół bywa,
                uczestniczyli w pracach nad tworzeniem/korektą przepisów porządkowych.

                > No to jak raz na kilka miesięcy będziemy sobie zmieniać numery linii, to na
                > pewno się to szybko poprawi.

                Nie przesadzaj. Numery linii nie zmieniają się co miesiąc, a co najwyżej raz na
                rok, może raz na 2-3 lata.
                Polityka informacyjna w tym mieście stoi na dość niskim poziomie, żeby pisać że
                sięga bruku.
                Skoro buduje się ŁTR wraz z OSSR za grube miliony, wart było pomyśleć o
                zaktualizowaniu schematów, a nie wywieszać w nowych wagonach PESA dezinformatory
                z 2004r. wg. których 11 jeździ z Pabianic do Zgierza.

                Chyba jest odpowiednia pora, aby pomyśleć nad rozwieszeniem w tramwajach
                aktualnych schematów uwzględniających takie linie jak: 16/A, 46/A, czy też linię
                P, 41 czy jak tam będzie ostatecznie oznaczona.
                • Gość: Minia Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.smrw.lodz.pl 22.07.10, 22:52
                  Jak widać moje kilkukrotne interwencje w sprawie aktualizacji schematów nic nie dały...
                • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 00:20
                  > Potworki w stylu A są zgodne z przepisami porządkowymi.

                  Nie potworki w stylu A, tylko autobus A.

                  > Nie przesadzaj. Numery linii nie zmieniają się co miesiąc, a co najwyżej raz na
                  > rok, może raz na 2-3 lata.

                  A co za różnica? Zmiana, której nie trzeba było wprowadzać wymusza wymianę:
                  1. Tablic na liniach 11 i P/41
                  2. Rozkładów na liniach 11 i P/41
                  3. Oznaczeń na znakach przystankowych na trasie linii P/41 (jeśli istnieją)
                  4. Wgrania nowych sterowników wyświetlaczy dla linii P/41
                  5. Wymiany schematów sieci tramwajowej (w pojazdach i na przystankach)
                  6. Wymiany pkt. 2 i 5 w wersjach elektornicznych.
                  7. Poinformowania ludzi, że P=41.

                  Nie ma żadnej różnicy, czy to się będzie działo co tydzień, czy co roku, czy w
                  każdy trzeci piątek miesiąca. Jest to bezmyślnie stracony czas i pieniądze
                  względnie różnorakie niedogodności dla pasażerów, jeśli owe czas i pieniądze nie
                  zostaną poświęcone.

                  > Chyba jest odpowiednia pora, aby pomyśleć nad rozwieszeniem w tramwajach
                  > aktualnych schematów uwzględniających takie linie jak: 16/A, 46/A, czy też linię
                  > P, 41 czy jak tam będzie ostatecznie oznaczona.

                  Aż chce się zapytać: po co? Po to, żeby za dwa miesiące ktoś zmienił numer linii
                  3 na (8*) na zielonym tle, bo mu się Łagiewniki kojarzą z zielenią i tam kiedyś
                  8 jeździła?
                  Oczywiście że schemat powinien być aktualny, ba, powinien wreszcie dawać
                  klarowną informację co jest w LTZŁ, a co nie, bo teraz to już burdel będzie
                  makabryczny, jeśli schemat nie zostanie narysowany na nowo. Ale po kiego brokuła
                  grzebać w oznaczeniach, no po kiego?
                  • Gość: o3r Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 18:53
                    1. Schematy trzeba będzie zmienić i tak, bo po wakacjach wraca 5 na zmienionej
                    trasie.
                    2. Rozkłady i tak byłyby zmienione, bo to będzie teraz linia tramwajowa
                    normalna. A nawet gdyby nie było takiej potrzeby, to wystarczyłoby zakleić na
                    rozkładach numer linii nowym.
                    3. To samo dotyczy tablic.
                    4. Informacja o zmianie nr linii może się spokojnie odbyć przy okazji informacji
                    o zmianie taryfy. Tak, na tej samej kartce.
                    5. Rozjeżdża się jasny system oznaczenia linii, który funkcjonował przez kilka
                    dziesięcioleci. Właśnie przez różne pozorne oszczędności mamy potworki jak 51 w
                    3 wariantach trasy i 4 wariantach oznaczenia (sic!).
                    6. Nie ma najmniejszego powodu, dla którego nie można by było przywrócić numeru
                    linii, który funkcjonował przez pół wieku, bo ktoś wymyślił sobie jakieś "P",
                    które i tak trzeba zmienić (zgodnie z uchwałą RM).

                    Uważam, że dobrze zrobiłem wnioskując o zmianę numeru tej linii, bo ma to swoje
                    uzasadnienie historyczne. Rozumiem, że wolisz leżeć i nic nie robić i mieć
                    pretensje do osób, które próbują coś zmienić, bo tak wygodniej. Ale ja nie
                    zamierzam bezczynnie patrzeć, jak inni zmieniają otaczającą mnie rzeczywistość.
                    • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 19:47
                      > 5. Rozjeżdża się jasny system oznaczenia linii, który funkcjonował przez kilka
                      > dziesięcioleci.

                      A na czym konkretnie polega jego jasność? Linia 46 przejeżdża przez całe miasto, podobnie 16 i 43, od dawna nie są to już linie wybitnie podmiejskie. Kiedyś to chociaż numer "4x" albo "2xx" sugerował, że jest inna taryfa, a w przypadku linii pabianickiej to jest właśnie przysłowiowa kula w płot, bo taryfa będzie miejska.

                      > 6. Nie ma najmniejszego powodu, dla którego nie można by było przywrócić numeru
                      > linii, który funkcjonował przez pół wieku, bo ktoś wymyślił sobie jakieś "P",
                      > które i tak trzeba zmienić (zgodnie z uchwałą RM).

                      Nie ma też najmniejszego powodu, dla którego zasadne jest przywracanie numeru "41". A uchwała RM jest psu o dupę potłuc, jak już pisano wiele linii ma oznaczenia z nią niezgodne.

                      > Rozumiem, że wolisz leżeć i nic nie robić i mieć
                      > pretensje do osób, które próbują coś zmienić

                      Ta, rozumiesz. To sobie misję obrałeś, hoho. Będziesz oto wprowadzał ZMIANY. No słucham, jakie ta ZMIANA przynosi praktyczne korzyści? Ja na razie widzę: niepotrzebne koszty (zawsze jakieś) i kiepski PR: wygląda to jak te nasze "bulwy" - z wierzchu niby zmiana, a pod spodem de facto ten sam szajs. Chociaż w przypadku linii pabianickiej to nawet większy szajs, bo w niedzielę częstotliwość ma być 60 minut. W świetle tego zmiana numeru linii wygląda jak przysłowiowe pudrowanie trupa.
                      • Gość: o3r Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 22:04
                        Celem zmiany było przywrócenie historycznego numeru i to się udało.
                        Częstotliwość, tabor, trasa to już broszka pabianickiego UM i naszego ZDiT. A na
                        moją propozycję musiało się zgodzić parę osób (uwaga: urzędników), które to
                        osoby najwidoczniej uznały, że zmiana ma sens, skoro ją wprowadzono.

                        Misja jak misja, lepsze to, niż poprzestanie na nabijaniu sobie postów na forach
                        i byciem na "nie" dla zasady. Tak bardzo cię to gnębi, że się udało? Klasyczne
                        polskie piekiełko.

                        Naprawdę oddzielne zakresy numeracji są dla ciebie mniej czytelne, niż zestaw
                        liter przy numerze? Ciekawe co na to wszystko przyjezdni.

                        Ogólnie rzadko wchodzę na forum GW, ponieważ nie nie chcę tracić czasu na
                        dyskusje z autorami takich poglądów, jak twoje, którzy piszą tylko po to, żeby
                        krytykować. Zrobiłem wyjątek, bo sprawa niejako dotyczy mnie osobiście. Możesz
                        dalej obrzucać pomysł błotem. Idąc spać, zabierz wiaderko i grabki.
                        • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 22:23
                          > Celem zmiany było przywrócenie historycznego numeru

                          Dobrze. Ale po co? I dlaczego akurat 41, a nie ten jeszcze bardziej historyczny, czyli konkretnie jego brak?

                          > które to osoby najwidoczniej uznały, że zmiana ma sens

                          Oczywiście, że dla nich ma sens, bo bardzo dobrze wpisuje się w "malowanie trawy na zielono" i "pudrowanie trupa".

                          > Misja jak misja, lepsze to, niż poprzestanie na nabijaniu sobie postów na forach

                          Oj. Bo zaraz pękniesz z tej swojej niepohamowanej dumy.

                          > i byciem na "nie" dla zasady.

                          Tak, oczywiście. Przecież do tej pory nie padły żadne argumenty przeciw. Cały czas jest tylko "nie bo nie".

                          > Ogólnie rzadko wchodzę na forum GW, ponieważ nie nie chcę tracić czasu na
                          > dyskusje z autorami takich poglądów, jak twoje, którzy piszą tylko po to, żeby
                          > krytykować. Zrobiłem wyjątek, bo sprawa niejako dotyczy mnie osobiście. Możesz
                          > dalej obrzucać pomysł błotem.

                          Skoro już jesteśmy przy "ogółach": Ogólnie to jesteś wielce niedowartościowany, bo się zachowujesz jakby Twoje spektakularne osiągnięcie było co najmniej na miarę odkrycia szczepionki przeciwko rakowi. Godne najwyższego podziwu jest też zakładanie, że Ty jesteś tym jednym jedynym, który coś robi SPOŁECZNIE, a reszta to tylko siedzi na forach i dogryza takim światłym Judymom.

                          > Idąc spać, zabierz wiaderko i grabki.

                          A to akurat bardziej do Ciebie pasuje, obrażalska primadonno. Ja mimo wszystko zachęcam abyś jednak uczęszczał, bo Twoja pycha jest rozkoszna.
                        • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 22:43
                          > Celem zmiany było przywrócenie historycznego numeru i to się udało.

                          Celem zmiany było wprowadzenie zmiany i udało się wprowadzić bałagan. Gratuluję.

                          A na
                          > moją propozycję musiało się zgodzić parę osób (uwaga: urzędników), które to
                          > osoby najwidoczniej uznały, że zmiana ma sens, skoro ją wprowadzono.

                          Tak, bo urzędnicy w Łodzi a tym bardziej Pabianicach to kierują się jakimkolwiek
                          sensem.

                          > Misja jak misja, lepsze to, niż poprzestanie na nabijaniu sobie postów na forach

                          Nie, nie lepsze, bo nabijanie postów nikomu nie szkodzi i nie angażuje cudzych
                          pieniędzy.

                          > i byciem na "nie" dla zasady

                          No tak - klasyczny pryszczaty, dla którego każda, nawet najlepiej uzasadniona
                          krytyka jego nawet najbardziej kretyńskich pomysłów to atak na honor i
                          niepodległość. Zachowujesz się jak niedorozwinięte emocjonalnie dziecko, albo
                          jak stara baba spod krzyża "smoleńskiego". Argumenty argumentami, a twoja racja
                          jest jedyna słuszna, więc wszystko co do niej nie pasuje to "nie" dla zasady.

                          > Tak bardzo cię to gnębi, że się udało?

                          No nie wiem jak poprzednik, ale ja ci strasznie zazdroszczę tego spektakularnego
                          sukcesu zmiany numeru wagonu linii P. Normalnie jak to sobie do CV wpiszesz, to
                          cię na każdą uczelnie przyjmą bez zdanej matury.

                          > Klasyczne polskie piekiełko.

                          I klasyczne polskie babranie się w bździnach, kiedy pracy nie brakuje.

                          > Naprawdę oddzielne zakresy numeracji są dla ciebie mniej czytelne, niż zestaw
                          > liter przy numerze? Ciekawe co na to wszystko przyjezdni.

                          1. Zestawy liter to były kiedyś. Teraz jest jedna litera.
                          2. Przykład z d­upy wzięty, bo oddzielne zakresy numeracji to były dla linii
                          podmiejskich, a nie dla wariantów tras. Taki spec od numeracji mógłby chociaż
                          tyle wiedzieć.
                          3. Owszem, jeśli tylko zachowano by konsekwencję to dodatkowe oznaczenie
                          literowe przy numerze jest lepszą wskazówką o tym, że jest to wariant trasy, niż
                          jakieś abrakadabryczne "systemy numeracji". A już zwłaszcza jest to
                          czytelniejsze dla przyjezdnych, których z reguły nie obchodzą peryferia, więc
                          wariant ich w ogóle nie dotyczy, za to jak najbardziej woleliby uniknąć czekania
                          pół godziny, albo odcyfrowywania czy oddzielny zakres numeracji oznacza w
                          wypadku tego miasta linie pospieszne, międzystrefowe, darmowe, nocne czy jeszcze
                          jakieś inne. O tak banalnym wytłumaczeniu jak to, że w większości miast stosuje
                          się oznaczenie nr+litera dla wariantów tras, to aż boję się wspominać w obliczu
                          takiego numerologicznego eksperta.

                          W ogóle, to najlepiej zatrudnij się w PKP z takimi zdolnościami. Zasady
                          przydzielania numerów pociągom wraz z systemem wyjątków od tych zasad zajmują
                          chyba ze trzy strony maszynopisu, przy czym spektakularny sukces tego systemu
                          jest taki, że istnieją zarówno różne pociągi noszące ten sam numer, jak i jeden
                          pociąg potrafi mieć tych numerów nawet kilka. I do tego pasażerowie w ogóle
                          owych numerów z niczym nie kojarzą i nic im one nie mówią. jak ulał pasuje do
                          twojej działalności racjonalizatorskiej.

                          > Ogólnie rzadko wchodzę na forum GW, ponieważ nie nie chcę tracić czasu na
                          > dyskusje z autorami takich poglądów, jak twoje

                          Pewnie. Lepiej słuchać tylko swoich poglądów (wtedy łatwiej się dogadać z
                          rozmówcą) i naprzykrzać się ludziom swoimi "pomysłami racjonalizatorskimi". To
                          może jednak lepiej częściej tu zaglądaj, chociaż nic nie popsujesz.

                          którzy piszą tylko po to, żeby
                          > krytykować. Zrobiłem wyjątek, bo sprawa niejako dotyczy mnie osobiście. Możesz
                          > dalej obrzucać pomysł błotem. Idąc spać, zabierz wiaderko i grabki.

                          Tak. Świetna taktyka. Ktoś skrytykował twój arcywspaniały pomysł - to się
                          najlepiej na niego obrazić. Nie ważne, co ma do powiedzenia, nie liczą się
                          argumenty - grunt, że twój pomysł został skrytykowany, a przecież twoje pomysły
                          są z gruntu najlepsze, więc to znaczy, że rozmówca nie ma racji. Jak już
                          ochłoniesz z szoku, po informacji że twoja wspaniała reforma oznaczeń może być
                          bez sensu, to zajmij się proszę czymś pożyteczniejszym jak np. grzebaniem w
                          rozporku.
                          • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.10, 17:26
                            Ja dopiszę tylko jedno.

                            Wprowadzenie oznaczenia "P" spotkało się ze sporą krytyką- że ahistoryczne, że
                            nie pasuje do niczego, że nie ujęte w regulaminie, że wprowadza w błąd i Bogowie
                            wiedzą co jeszcze.

                            Zatem przy pierwszej okazji zmieniono "P" na "41"- które to oznaczenie
                            funkcjonowało dla linii pabianickiej przez jakieś 50 lat, zanim ekipa
                            Kropiwnickiego zaczęła robić podchody (zresztą nieudane) pod tramwaj regionalny.
                            Oczywiście znowu okazało się, że oznaczenie ahistoryczne, że nie pasuje do
                            niczego, że nie ujęte w regulaminie, że wprowadza w błąd i Bogowie wiedzą co
                            jeszcze.

                            Nie róbmy kabaretu. Oznaczenie jest jednoznaczne? Jest. Jest kojarzone przez
                            pasażerów? Jest. To o co chodzi? O te parę złotych na wymianę (a właściwie
                            nalepienie naklejek) rozkładów jazdy i tablic informacyjnych? I tak to trzeba
                            zrobić po zmianach rozkładu jazdy i po skróceniu "2" do Szczecińskiej.

                            BTW: proponuję raczej zająć się bajzlem na liniach "51" i "54". Tam to już w
                            ogóle czytanie rozkładu jazdy przypomina obcowanie z rozkładami PKS. (Podobne
                            bzdury na "55" chyba szczęśliwie zlikwidowano?)
                            • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 24.07.10, 18:31
                              > Nie róbmy kabaretu. Oznaczenie jest jednoznaczne? Jest. Jest kojarzone przez pasażerów?

                              "P" jest kojarzone przez większą ilość pasażerów (dochodzą ci, którzy nie interesują się historią komunikacji miejskiej).

                              > (a właściwie nalepienie naklejek)

                              Niech żyje prowizorka.
                              • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.10, 18:44
                                > "P" jest kojarzone przez większą ilość pasażerów (dochodzą ci,
                                > którzy nie interesują się historią komunikacji miejskiej).

                                Nie jestem pewien.
                                Kilka razy byłem świadkiem rozmowy "jaki tramwaj jeździ do Zgierza?". Odpowiedź
                                brzmiała "45" :) Dopiero po zastanowieniu ktoś mówił 'aaa, teraz przecież "16".
                                Oczywiście w przypadku linii pabianickiej "pamięć ludzka" może działać inaczej.

                                > > (a właściwie nalepienie naklejek)
                                >
                                > Niech żyje prowizorka.

                                I tak to będzie mniejsza lub większa prowizorka. Za dwa lata będziemy mieli
                                linię na Olechów, więc i tak tablice będą do wymiany (a w międzyczasie tramwaje
                                pojadą zmienionymi trasami).
                                BTW: nie zauważyłem zmiany schematów po skróceniu "2", ani po skierowaniu jej na
                                kilkuletni objazd przez ul. Legionów.
                            • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.10, 21:36
                              > Ja dopiszę tylko jedno.

                              "I już się Pan mija z prawdą", bo dopisałeś kilka rzeczy :-)

                              > Wprowadzenie oznaczenia "P" spotkało się ze sporą krytyką

                              Czyją? Szanownego o3r i jego kolegów z gimnazjum?

                              > Oczywiście znowu okazało się, że oznaczenie ahistoryczne, że nie pasuje do
                              > niczego, że nie ujęte w regulaminie, że wprowadza w błąd i Bogowie wiedzą co
                              jeszcze.

                              A konkretnie, to akurat były podniesione zupełnie inne argumenty. Głównie taki,
                              że zmienianie numeru w momencie gdy nie zmienia się trasa to sianie zamętu wśród
                              pasażerów oraz niepotrzebne koszty i bałagan.

                              > Nie róbmy kabaretu.

                              No właśnie rzecz w tym, że kabaret to jest nadawanie nowych oznaczeń istniejącym
                              już liniom, bo nawiedzonemu miłośnikowi jeden numer wydaje się wspanialszy od
                              obecnego.

                              > Oznaczenie jest jednoznaczne? Jest.

                              Taaak? A to strasznie ciekawe. Dla kogo jest jednoznaczne? Dla choć odrobinę
                              myślącej osoby nie jest ani trochę jednoznaczne, bo stanowi jasny sygnał: inny
                              numer=inna trasa. W tym przypadku idę o zakład, że wielu pasażerów widząc 41
                              pomyśli, że tramwaj znów jeździ do Pl. Niepodległości.

                              > Jest kojarzone przez pasażerów? Jest.

                              A jest? Barnaba jakieś badania robił, czy z góry zakłada, że każdy użytkownik
                              komunikacji miejskiej w Łodzi jest starszy od dinozaurów i zna na wyrywki
                              historię numerów linii tramwajowych?

                              > To o co chodzi?

                              O to, że się wprowadza niepotrzebny bałagan - wydawało mi się, że zostało to
                              wyjątkowo jasno napisane.

                              > O te parę złotych na wymianę (a właściwie nalepienie naklejek)

                              Pomijając już urodę tak gustownie pozaklejanych tablic, to owszem - nawet o tych
                              parę złotych, bo w tej chwili każda złotówka jest cenna. Taki sposób myślenia
                              nazywamy gospodarnością.

                              > BTW: proponuję raczej zająć się bajzlem na liniach "51" i "54"

                              Ja też, co bardzo wyraźnie napisałem.

                              >(Podobne bzdury na "55" chyba szczęśliwie zlikwidowano?)

                              Jeśli chodzi o "xxx przez Dell", to nie.
                              • Gość: barnaba Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.lodz.msk.pl 25.07.10, 10:58
                                > > Wprowadzenie oznaczenia "P" spotkało się ze sporą krytyką
                                >
                                > Czyją? Szanownego o3r i jego kolegów z gimnazjum?

                                Nie pamiętam. Nie chce mi się grzebać w archiwach, żeby sprawdzić, kto "P"
                                krytykował i czy był to akurat "o3r" :)

                                > Taaak? A to strasznie ciekawe. Dla kogo jest jednoznaczne? Dla choć odrobinę
                                > myślącej osoby nie jest ani trochę jednoznaczne, bo stanowi jasny sygnał: inny
                                > numer=inna trasa. W tym przypadku idę o zakład, że wielu pasażerów widząc 41
                                > pomyśli, że tramwaj znów jeździ do Pl. Niepodległości.

                                Nie przesadzaj. Parę lat temu przemianowywano "bisy", nie zmieniając ich trasy.
                                Po wtóre: zmiana trasy prawie nigdy się w Łodzi nie łączy ze zmianą numeru.
                                Oznaczenie jest jednoznaczne w tym sensie, że jest jedno oznaczenie dla jednej
                                trasy, co w Łodzi wcale nie jest oczywiste. Ma jeszcze jedną zaletę- zwraca
                                uwagę na zmianę taryfy.

                                > A jest? Barnaba jakieś badania robił, czy z góry zakłada, że każdy użytkownik
                                > komunikacji miejskiej w Łodzi jest starszy od dinozaurów i zna na wyrywki
                                > historię numerów linii tramwajowych?

                                A Ty robiłeś badania, które możesz przytoczyć na udowodnienie swojej tezy?

                                > Pomijając już urodę tak gustownie pozaklejanych tablic, to owszem - nawet o tyc
                                > h
                                > parę złotych, bo w tej chwili każda złotówka jest cenna. Taki sposób myślenia
                                > nazywamy gospodarnością.

                                W ten sposób możemy zwolnić faceta od zamiatania zajezdni, bo każda złotówka
                                jest cenna, a syf i malaria na placu postojowym nie wpływają specjalnie na
                                częstotliwość kursów. :)
                                Zresztą marna to firma, której nie stać na wydrukowanie kilkudziesięciu naklejek
                                (przypominam, że schematy sieci tramwajowej są i tak do wymiany po skróceniu
                                "2"). Śmiem twierdzić, że miesięcznie więcej idzie na fundusz reprezentacyjny
                                prezesa czy na papier do ksero.

                                Dowcip polega na tym, że przy tak częstych zmianach tras komunikacji miejskiej i
                                przy kilkunastomiesięcznych objazdach, wymiana systemu informacji pasażerskiej
                                jest niestety nieunikniona. Warto by może wprowadzić zasadę, ze trasy zmieniane
                                są np. 2x w roku (choć to nie przejdzie, bo np. duża fabryka otworzy się miesiąc
                                po zmianie tras :))

                                Zresztą dyskusja jest bezprzedmiotowa. Zmianę oznaczenia zaakceptował ZDiT, a
                                uparły się przy niej ZTCW również Pabianice. Bez tego pomysły kogokolwiek z KMST
                                nie miałyby żadnego znaczenia (żeby było śmieszniej- postulaty przywrócenia "41"
                                były zgłaszane, zdaje się, od czasu wprowadzenia "P" na obecnej trasie- i
                                oczywiście konsekwentnie ignorowane)
                                • Gość: . Pyerdolicie Hipolicie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.07.10, 15:13
                                  > Nie pamiętam. Nie chce mi się grzebać w archiwach,

                                  No to szkoda, bo to dość istotne, czy krytyką pała się szanowna dzieciarnia z
                                  klubu, czy ktokolwiek poważny.

                                  > Parę lat temu przemianowywano "bisy", nie zmieniając ich trasy.
                                  > Po wtóre: zmiana trasy prawie nigdy się w Łodzi nie łączy ze zmianą numeru.

                                  Ale zmiana numeru zawsze się z czymś wiąże. Owszem były bisy i reforma, ale były
                                  to akcje "zmasowane" i konsekwentne. Przypadków zmienienia sobie numeru "bo tak"
                                  sobie nie przypominam.

                                  > Ma jeszcze jedną zaletę- zwraca uwagę na zmianę taryfy.

                                  A co, w 41 obowiązywała łódzka taryfa? Wystarczająco silnie na zmianę taryfy
                                  zwróci uwagę fakt niemożności nabycia pabianickich biletów.

                                  > A Ty robiłeś badania, które możesz przytoczyć na udowodnienie swojej tezy?

                                  Jakiej tezy? Takiej, ze każda zmiana numeru to zamieszanie? No niechże barnaba
                                  nie bawi się w michasia powolnego i nie rżnie durnia. To chyba oczywiste, że po
                                  to linia dostaje numer, aby jedno z drugim się na stałe łączyło.

                                  > W ten sposób możemy zwolnić faceta od zamiatania zajezdni

                                  Facet od zajezdni jest potrzebny. Nowy numer - nie.

                                  > a syf i malaria na placu postojowym nie wpływają specjalnie na
                                  > częstotliwość kursów.

                                  A jaki byłby "syf i malaria" w związku z niewprowadzeniem numeru 41, bo jakoś
                                  nie łapię paraleli?

                                  > Zresztą marna to firma, której nie stać na wydrukowanie kilkudziesięciu naklejek

                                  Konkretnie to około tysiąca. A choćby miano bezsensownie drukować jedną, to nie
                                  warto tego robić.

                                  > Dowcip polega na tym, że przy tak częstych zmianach tras komunikacji miejskiej
                                  > i
                                  > przy kilkunastomiesięcznych objazdach, wymiana systemu informacji pasażerskiej
                                  > jest niestety nieunikniona.

                                  Dlatego róbmy to jeszcze częściej, a na pewno nam się poprawi.

                                  > Zresztą dyskusja jest bezprzedmiotowa.

                                  Wręcz przeciwnie. Być może dzięki niej następnym razem ktoś się dziesięć razy
                                  zastanowi zanim wyskoczy z jakimś równie fantastycznym pomysłem
                                  racjonalizatorskim, a inna osoba sto razy zastanowi zanim głupią zmianę
                                  bezmyślnie klepnie.

                                  żeby było śmieszniej- postulaty przywrócenia "41
                                  > "
                                  > były zgłaszane, zdaje się, od czasu wprowadzenia "P" na obecnej trasie- i
                                  > oczywiście konsekwentnie ignorowane)

                                  Jakie to polskie - postulat został odrzucony to będę go zgłaszał w
                                  nieskończoność, aż ktoś dla świętego spokoju go wprowadzi, bo przecież moja
                                  racja jest najmojsza.
                                  • Gość: barnaba Marudzicie jak stare baby IP: *.lodz.msk.pl 25.07.10, 20:53
                                    > No to szkoda, bo to dość istotne, czy krytyką pała się szanowna
                                    > dzieciarnia z klubu, czy ktokolwiek poważny.

                                    To anonimowe forum. Nie zawsze można sprawdzić czy zwolennik jakiegoś durnego
                                    pomysłu to profesor czy gimnazjalista :)

                                    > A co, w 41 obowiązywała łódzka taryfa? Wystarczająco silnie na zmianę taryfy
                                    > zwróci uwagę fakt niemożności nabycia pabianickich biletów.

                                    Zwłaszcza, że wielu pasażerów nauczonych doświadczeniem kupuje bilety na zapas.

                                    > Jakiej tezy? Takiej, ze każda zmiana numeru to zamieszanie?

                                    Nie. Takiej, że ;lepiej jest kojarzone "P" niż "41" (lub na odwrót).

                                    > Konkretnie to około tysiąca. A choćby miano bezsensownie drukować jedną, to nie
                                    > warto tego robić.

                                    Czyli kłócimy się o jakieś 500-600 zł? To chyba więcej wszyscy adwersarze
                                    wydadzą za prąd wykorzystany w tym czasie przez ich komputery. :))))

                                    > Jakie to polskie - postulat został odrzucony to będę go zgłaszał w
                                    > nieskończoność, aż ktoś dla świętego spokoju go wprowadzi, bo przecież moja
                                    > racja jest najmojsza.

                                    Dla jakiego świętego spokoju? Dla głosów w wyborach samorządowych.
                                    Dychto pokazał elektoratowi, że jest dobrym gospodarzem, że przywrócił
                                    historyczny numer, którego ta wielka zła Łódź nie chciała i że będzie tak jak
                                    dawniej. Było to dużo łatwiejsze niż rzeczywiste zaangażowanie w komunikację.
                                    A ZDiT to klepnął faktycznie dla świętego spokoju, żeby awantury o linię
                                    pabianicką, którymi miał od półtora roku zatrutą dupę, wreszcie zakończyć.
                                    KMST to mogło sobie zgłaszać postulaty jeszcze przez 15 lat. Doskonale wiesz,
                                    jak są traktowane w Ł. postulaty organizacji społecznych (w odróżnieniu od
                                    awantur wszczynanych przez emerytów z rad osiedli).
                                    • Gość: bbb Re: Marudzicie jak stare baby IP: *.4web.pl 25.07.10, 20:58
                                      I dlatego SOZ rozgłasza przenumerowanie linii jako swój sukces? Skoro to dzięki
                                      niemu to niech teraz buli za wszystko co z przenumerowaniem związane.
                                      • Gość: barnaba Re: Marudzicie jak stare baby IP: *.lodz.msk.pl 25.07.10, 21:09
                                        > I dlatego SOZ rozgłasza przenumerowanie linii jako swój sukces?

                                        Wiesz, jak w Afryce szaman odtańczył taniec deszczu i deszcz rzeczywiście spadł,
                                        to szaman też ogłaszał swój sukces.
                                        • Gość: bbb Re: Marudzicie jak stare baby IP: *.4web.pl 25.07.10, 21:29
                                          No to chłopcu zawód pewnie sprawisz taką opinią o jego pracy :)
                                    • Gość: herbata z suki Re: Marudzicie jak stare baby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 19:41
                                      > Zwłaszcza, że wielu pasażerów nauczonych doświadczeniem kupuje bilety na zapas.

                                      Tak, zwlaszcza, ze bilety pabianickie mozna kupic tylko w automatach i sa od razu "skasowane". No chyba, ze kolejny z klubu, tym razem sekcja kolekcjonowania dziesiatek tysiecy identycznych biletow.
                                      • Gość: barnaba Re: Marudzicie jak stare baby IP: *.lodz.msk.pl 30.07.10, 17:49
                                        > Tak, zwlaszcza, ze bilety pabianickie mozna kupic tylko w automatach > i sa od
                                        razu "skasowane"

                                        Super. Na to nie wpadłem.
                                        Ktoś się jeszcze dziwi, że w porywach 90% pasażerów jechało na koszt MPK?
                    • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 22:15
                      > 1. Schematy trzeba będzie zmienić i tak, bo po wakacjach wraca 5 na zmienionej
                      trasie.

                      No właśnie, po wakacjach. W lipcu skróciliśmy 2, w sierpniu sobie zmienimy
                      oznaczenie jednej linii, we wrześniu przywrócimy inną (która z resztą powinna
                      normalnie kursować), w październiku pewnie przyjdzie czas na pocięcie 16, w
                      listopadzie ktoś sobie przypomni, ze Limanowskiego jest w remoncie i tą metodą
                      nigdy nie doczekamy się aktualnych schematów, bo zawsze wyskoczy jakiś pomysłowy
                      Dobromir z pomysłem racjonalizatorskim.

                      > 2. Rozkłady i tak byłyby zmienione, bo to będzie teraz linia tramwajowa
                      > normalna.

                      Jedenastki też?

                      > A nawet gdyby nie było takiej potrzeby, to wystarczyłoby zakleić na
                      > rozkładach numer linii nowym.

                      Tak, takie wyklejanki to będą doprawdy estetycznie wyglądać. Rozumiem, że
                      zgłaszasz się na ochotnika do pozaklejania "P" na wszystkich rozkładach 11?

                      > 3. To samo dotyczy tablic.

                      No właśnie - to samo. Albo obleśne wyklejanki, które ktoś będzie musiał zrobić,
                      albo wymiana tablic.

                      > 4. Informacja o zmianie nr linii może się spokojnie odbyć przy okazji informacji
                      > o zmianie taryfy. Tak, na tej samej kartce.

                      Świetnie. Z pewnością wszyscy od razu tę kartkę przeczytają i wezmą sobie do
                      serca. Proponowałbym, żebyś jednak odłożył wyjazd na kolonie na drugą połowę
                      sierpnia, bo pierwszą powinieneś spędzić w Pabianicach informując ludzi na
                      przystankach co właśnie przyjechało, panie miłośniku tramwajów.

                      > 5. Rozjeżdża się jasny system oznaczenia linii, który funkcjonował przez kilka
                      > dziesięcioleci. Właśnie przez różne pozorne oszczędności mamy potworki jak 51 w
                      > 3 wariantach trasy i 4 wariantach oznaczenia (sic!).

                      Taak? Co Ty nie powiesz? A na czym niby klarowność tego systemu miała polegać?
                      Na tym, że zamiast "A" było "bis"? A nie uczył cię żaden starszy kolega w tym
                      klubie z czego wynikał taki a nie inny podział linii i system oznaczeń? Szkoda,
                      bo jakby ci powiedział, to byś może był świadom tego, że system numeracji nie ma
                      służyć samemu sobie i wyżyciu się nawiedzonych pseudomiłośników, tylko
                      przekazaniu informacji. Informacja jaka szła za oddzielną numeracją dla linii
                      podmiejskich, czy pospiesznych brzmiała: "w tym pojeździe obowiązuje inna
                      taryfa". Niestety nijak się to ma do stanu obecnego, bo w 16 mamy dwa bilety, w
                      43 - dwa, w 46 - trzy, ale już w 46A - jeden, no i w twoim ukochanym 41 - jeden
                      bilet, miejski.
                      Nie mówiąc już o tym, że rozdzielność linii podmiejskich i miejskich, której
                      zatarcie zajęło ponad 60 lat (od czasu jak Hitlerowcy skierowali podmiejskie na
                      Pl. Wolności do wydłużenia 46 do Chocianowic) wynikała nie z przyczyn
                      praktycznych, tylko z tego, że linie podmiejskie miały oddzielnego koncesjonariusza.
                      Ale wracając do tematu - no proszę, powiedz nam jakie byłyby oznaczenia na 51
                      gdyby nie te straszne oszczędności w systemie oznaczania linii.

                      > 6. Nie ma najmniejszego powodu, dla którego nie można by było przywrócić
                      numeru linii,

                      Dowcip polega na tym, że pół tuzina powodów, dla których lepiej tego nie robić
                      masz wymienione powyżej. A że można - owszem, wszystko można. Losować numery
                      linii raz na kwartał też można.

                      > który funkcjonował przez pół wieku,

                      Zlikwidujmy toalety - s­ranie za stodołą funkcjonowało przez 800 lat zanim
                      jakiś nawiedzony wymyślił sławojki.

                      > bo ktoś wymyślił sobie jakieś "P",

                      A teraz dla odmiany ktoś sobie wymyślił jakieś 41.

                      > które i tak trzeba zmienić (zgodnie z uchwałą RM).

                      Szkoda, że jakoś dotychczas nie trzeba go było zmieniać, podobnie jak innych
                      nielegalnych oznaczeń: 6, 46bus, A, D1, D2, D3, M1-M4, 43bis_z_czerwonym_tłem.

                      > Uważam, że dobrze zrobiłem wnioskując o zmianę numeru tej linii, bo ma to swoje
                      > uzasadnienie historyczne.

                      Kanibalizm też ma swoje uzasadnienie historyczne. Numeracja linii to nie jest
                      poligon doświadczalny dla młodocianych ekspertów od historii, tylko ma służyć
                      jednoznacznemu utożsamianiu pojazdu z trasą. Więc jakakolwiek zmiana numeru
                      linii nie ma mieć uzasadnienia historycznego, tylko praktyczne. Jak cię ręce
                      świerzbią i masz ochotę się pobawić numerkami, to sobie zmień rozmiar buta o
                      trzy numery.

                      > Rozumiem, że wolisz leżeć i nic nie robić i mieć
                      > pretensje do osób, które próbują coś zmienić, bo tak wygodniej.

                      Źle rozumiesz, choć po twoim poście w ogóle wnioskuję, że "rozumienie" nie jest
                      twoją najmocniejszą stroną. To co ja wolę jest moją prywatną sprawą, natomiast
                      zmienianie służy temu, żeby było lepiej. Zmiana która nic nie poprawia, to
                      zmiana na gorsze, więc - owszem - lepiej leżeć i nic nie robić niż uprzykrzać
                      ludziom życie swoimi "dobrymi pomysłami".

                      Ale ja nie
                      > zamierzam bezczynnie patrzeć, jak inni zmieniają otaczającą mnie rzeczywistość.

                      No i? Jak zamiast P będzie 41 to ludzie przestaną zmieniać rzeczywistość wokół
                      ciebie, czy też będziesz tak dowartościowany, że odlecisz bardziej niż po
                      dopalaczach? Uważaj, bo za bohaterską walkę o powrót numeru 41 dadzą ci medal i
                      rentę kombatancką.

                      Mówiąc krótko, całe życie przed tobą, więc zostawiam cię z dobrą radą na
                      przyszłość: NAJPIERW myśl, potem działaj. A tymczasem miłego wolontariatu w
                      Pabianicach i udanych kolonii letnich.
                  • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 23.07.10, 22:29
                    > Nie potworki w stylu A, tylko autobus A.

                    Fakt. Z chwilą wprowadzenia biletów LTZ linia ta powinna otrzymać oznaczenie
                    "autobusowe - od 21 do 40 oraz od 50 do 99,"


                    > A co za różnica? Zmiana, której nie trzeba było wprowadzać wymusza wymianę:
                    > 1. Tablic na liniach 11 i P/41

                    Tablice w łódzkich tramwajach i tak wymagają gruntownej wymiany.
                    Standard typu gtlodz.eu/img6280.search.htm
                    jest nie do pomyślenia w wielu miastach. W Łodzi niestety jest normą.

                    > 2. Rozkładów na liniach 11 i P/41

                    Rozkłady jazdy i tak są od czasu do czasu korygowane.
                    Wówczas wymiana rozkładów nie sprawia problemów?

                    > 3. Oznaczeń na znakach przystankowych na trasie linii P/41 (jeśli istnieją)

                    Właśnie "jeżeli istnieją". Jest okazja nanieść takowe oznaczenie na wszystkich
                    przystankach.

                    > 4. Wgrania nowych sterowników wyświetlaczy dla linii P/41

                    Każda zmiana trasy, choćby objazdy czy ostatnio skrócenie 2 do Szczecińskiej,
                    wymaga takiej operacji.

                    > 5. Wymiany schematów sieci tramwajowej (w pojazdach i na przystankach)

                    Tu zaniedbania sięgają w wielu przypadkach roku 2004.
                    Warto by to odświeżyć.

                    > 6. Wymiany pkt. 2 i 5 w wersjach elektornicznych.

                    Szkoda, że nikt o wszystkich tych problemach nie myślał zastępując znaczenie 41
                    literką P.

                    > 7. Poinformowania ludzi, że P=41.

                    Jak by mieszkańcy Pabianic i Ksawerowa mieli do wyboru 5 linii tramwajowych
                    byłby to problem. W przypadku jednej linii i tak wsiadają w to co jedzie, bez
                    względu na oznaczenie.
                    • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 22:36
                      > Jak by mieszkańcy Pabianic i Ksawerowa mieli do wyboru 5 linii tramwajowych
                      > byłby to problem.

                      Z tej linii korzystają nie tylko mieszkańcy Pabianic i Ksawerowa (coś podobnego).
                      • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 23.07.10, 22:56
                        > Z tej linii korzystają nie tylko mieszkańcy Pabianic i Ksawerowa (coś podobnego).

                        Łodzianie i Pabianiczanie jeżdżą również tramwajami w Warszawie.
                        I co z tego wynika?
                        • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 23:02
                          > Łodzianie i Pabianiczanie jeżdżą również tramwajami w Warszawie.
                          > I co z tego wynika?

                          No właśnie, jaki to ma związek?
                    • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.07.10, 22:54
                      > Tablice w łódzkich tramwajach i tak wymagają gruntownej wymiany.
                      > Standard typu gtlodz.eu/img6280.search.htm
                      > jest nie do pomyślenia w wielu miastach.

                      Szkoda tylko, że pokazany przez Ciebie rzekomy "standard" już od dawna nie
                      występuje.

                      > Rozkłady jazdy i tak są od czasu do czasu korygowane. (...)
                      > Jest okazja nanieść takowe oznaczenie na wszystkich
                      > przystankach. (...)
                      > Każda zmiana trasy, choćby objazdy czy ostatnio skrócenie 2 do Szczecińskiej,
                      wymaga takiej operacji. (...)
                      > Warto by to odświeżyć. (...)

                      No tak. Wszystko warto by kiedyś odświeżyć, wszystko "i tak kiedyś by było
                      trzeba". No właśnie - kiedyś. A teraz nie będzie trzeba tego robić "kiedyś"
                      tylko natychmiast. To, że "kiedyś" coś trzeba będzie to jeszcze nie powód, żeby
                      zwiększać liczbę takich okazji wymienianiem jednego numeru linii na inny, przy
                      niezmiennej trasie.

                      > Szkoda, że nikt o wszystkich tych problemach nie myślał zastępując znaczenie
                      41 literką P.

                      Szkoda, że P nie zastępowało linii 41. I szkoda, że nadanie numeru P wiązało się
                      z powstaniem nowej linii.

                      > Jak by mieszkańcy Pabianic i Ksawerowa mieli do wyboru 5 linii tramwajowych
                      > byłby to problem. W przypadku jednej linii i tak wsiadają w to co jedzie, bez
                      > względu na oznaczenie.

                      No to zlikwidujmy w ogóle oznaczenie linii do Pabianic, bo przecież "ludzie
                      wiedzą". A na pętli "Ikea" też "ludzie będą wiedzieć", czy np. jedna z drugą
                      osoba kilka 41 przepuści myśląc, że to tramwaj do Ozorkowa? A co z przyjezdnymi,
                      którzy będą cierpliwie czekać na wskazane na schematach i w rozkładzie 11tki "P"?
                      • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 23.07.10, 23:30
                        > Szkoda tylko, że pokazany przez Ciebie rzekomy "standard" już od dawna nie
                        > występuje.

                        Standard nie występuje, ale jakość pozostała.
                        gtlodz.eu/img5779.search.htm
                        gtlodz.eu/img7403.search.htm
                        gtlodz.eu/img13494.search.htm
                        Teraz OK?

                        Jak się nie chce zrozumieć, to się nie zrozumie.


                        > Szkoda, że P nie zastępowało linii 41. I szkoda, że nadanie numeru P wiązało
                        się z powstaniem nowej linii.

                        Ha, ha, ha. Bawią mnie wasza dbałość o szczegóły.
                        Dla mnie linia do Pabianic, to jest linia do Pabianic bez względu na oznaczenie.
                        Fakt. W 2004 linię 41 zastąpiła wydłużona 11, tak jak w 2008 skróconą linię 11
                        zastąpiła linia P.
                        Przypisywanie linii P faktu, że jest to wydłużona linia P jeżdżąca wcześniej po
                        Pabianicach (dawne 41bis) też nie jest do końca zasadne, zważywszy że przez
                        pewien czas linia P nie funkcjonowała. To już wam umknęło. Co?
                        mkmlodz.webd.pl/linietram/liniaptram.htm
                        Jak już się czepiamy szczegółów, to warto te szczegóły poznać.
                        • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 23:48
                          > Standard nie występuje, ale jakość pozostała.

                          No rzeczywiście. Dwa pierwsze zdjęcia sprzed trzech lat - wielce miarodajne w kwestii tego, co "pozostało". Trzecie zdjęcie to w ogóle już tak pasuje do zagadnienia, że hoho.

                          > Jak się nie chce zrozumieć, to się nie zrozumie.

                          W Twoim szanownym przypadku to nie tyle jest niechęć, co niemożność.

                          > Przypisywanie linii P faktu, że jest to wydłużona linia P

                          Genialne.

                          > Dla mnie linia do Pabianic, to jest linia do Pabianic bez względu na oznaczenie

                          A to wybitne. Zasługujesz na medal. Pomyśleć, że chodzą po świecie ludzie dla których linia do Pabianic nie jest linią do Pabianic, tylko na przykład do Paryża.

                          jeżdżąca wcześniej po
                          > Pabianicach (dawne 41bis) też nie jest do końca zasadne, zważywszy że przez
                          > pewien czas linia P nie funkcjonowała. To już wam umknęło. Co?

                          Do obalenia twojego "41 zastąpiono literką" wystarczy tylko to co napisano o 11. To, że nie funkcjonowała to owszem, dodatkowy argument przeciwko Twoim wynurzeniom, ale jeden z powodzeniem wystarcza.
                        • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.10, 00:13
                          > Przypisywanie linii P faktu, że jest to wydłużona linia P jeżdżąca wcześniej po
                          > Pabianicach (dawne 41bis) też nie jest do końca zasadne,

                          Zabawne, że tego argumentu akurat nikt nie podnosił. Bardzo to radosne, że
                          wyciągasz sobie z nosa jakieś "argumenty" po czym się z nimi kategorycznie,
                          publicznie nie zgadzasz.

                          > To już wam umknęło. Co?

                          Wam, czyli komu? Mi nie umknęło, bo to nie ma znaczenia. Bardzo dobitnie nie
                          obchodzi mnie Twoja wzruszająca opowieść o tym, co się zmieniało w co i co się
                          gdzie przez co czym przedłużało do czego. Obchodzi mnie to, że trasa tramwaju
                          się nie zmienia, ale za to wbrew elementarnej logice zmienia się jego numer
                          tylko dlatego, że jakiś niewyżyty miłośnik tramwajów chciał mieć nowe tablice do
                          kolekcji, bo stare przestały go rajcować. I obchodzi mnie to, że kaprys
                          młodocianego będzie oznaczał wydatki i bałagan a jednocześnie nie wniesie
                          absolutnie żadnej nowej wartości do funkcjonowania linii.
                    • Gość: geniusz Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.opera-mini.net 23.07.10, 23:01
                      > Szkoda, że nikt o wszystkich tych problemach nie myślał zastępując znaczenie 41 literką P.

                      Chlopie, jak ty bredzisz. Linie 41 zastapiono wydluzona linia 11 - w styczniu 2004 roku. "P" w pierwotnej wersji to byla nowa wersja 41bis. W wersji do Chocianowic "P" pojawilo sie dopiero w okolicach prac przy ŁTR. Gdzie tu zastapiono "znaczenie 41 literką P"?

                      Jak nie wiesz to po co sie odzywasz?
                      • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 23.07.10, 23:39
                        mkmlodz.webd.pl/linietram/liniaptram.htm
                        Linia P w drugim wariancie powstała z chwilą uruchomienia ŁTR, po 2 latach od
                        momentu likwidacji linii P jeżdżącej tylko po Pabianicach (dawne 41bis).

                        Jeżeli czepiamy się szczegółów to należy przyjąć że była/jest to całkiem nowa
                        linia, której można przypisać korzenie zarówno linii P jeżdżącej 2lata wcześniej
                        TYLKO po Pabianicach (z racji nadanego oznaczenia), jak również dawnej linii 41
                        z racji zachowania relacji Łódź-Pabianice.

                        cytat:
                        > Jak nie wiesz to po co sie odzywasz?
                        • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 23.07.10, 23:50
                          No właśnie, więc skoro przyjmujemy, że jest to nowa linia, to tym bardziej Twoje bajdurzenie jakoby "41 zastąpiono literką" jest bezpodstawne.
                        • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.10, 00:04
                          Człowieku jak dla Ciebie:
                          - linia Pl. Niepodległości - Pabianice
                          - linia Zgierz/Helenówek - Chocianowice/Pabianice (wariantowo) oraz
                          - linia Chocianowice/Ikea - Pabianice
                          to jedno i to samo, to doprawdy chyba nie mamy o czym rozmawiać, bo przecież
                          tort to dla ciebie pewnie taka odmiana chleba, bo można im obu przypisać korzenie.
                          • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 26.07.10, 17:29
                            Nie wiem co cię człowieku ugryzło? Ale na pewno coś musiało.

                            Domyślam się że fakt zmiany oznaczenia linii z P na 41 jest dla ciebie dość
                            traumatycznym przeżyciem i próbujesz jakoś odreagować.
                            No cóż, każdy ma swoje problemy.
                            • Gość: . Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.10, 17:36
                              Tak, jak brakuje argumentów (dwa dni myślałeś nad "ciętą ripostą, brawo!), to
                              najlepiej wjechać na traumatyczne przeżycia. I nawiasem mówiąc to owszem, wolę
                              mieć problem ze zmianą P na 41 niż problemy ze zrozumieniem, że Pl.
                              Niepodległości to nie Ikea.
                              • Gość: magik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.retsat1.com.pl 29.07.10, 22:56
                                > wolę mieć problem ze zmianą P na 41 niż problemy ze zrozumieniem, że Pl.
                                Niepodległości to nie Ikea.

                                Sam to wymyśliłeś, czy ktoś ci to napisał?
                                • Gość: Prałat na wrotkach Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.toya.net.pl 29.07.10, 23:13
                                  Gość portalu: magik napisał(a):

                                  > > wolę mieć problem ze zmianą P na 41 niż problemy ze zrozumieniem, że Pl.
                                  > Niepodległości to nie Ikea.
                                  >
                                  > Sam to wymyśliłeś, czy ktoś ci to napisał?

                                  No to mu teraz przygadałeś. Myślę, że już z tego nie wybrnie. Zapędziłeś go w umowny kozi róg.
                            • Gość: niema gik Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: 217.153.108.* 26.07.10, 17:47
                              Gość portalu: magik napisał(a):

                              > Domyślam się że fakt zmiany oznaczenia linii z P na 41 jest dla ciebie dość
                              > traumatycznym przeżyciem i próbujesz jakoś odreagować.

                              proponuję, żebyś zaprzestał myślenia, bo Ci kompletnie nie wychodzi.

                              > No cóż, każdy ma swoje problemy.

                              no, ty na przykład jesteś brzydki.
                    • Gość: xyz Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: 77.252.223.* 30.07.10, 13:13
                      [quote]> > 4. Wgrania nowych sterowników wyświetlaczy dla linii P/41
                      >
                      > Każda zmiana trasy, choćby objazdy czy ostatnio skrócenie 2 do Szczecińskiej,
                      > wymaga takiej operacji.[/quote]
                      Więcej - to robi się samo, wystarczy załadować plik z rozkładem do programu
                      zarządzającego systemem i do serwera zajezdniowego i wszystkie wyjeżdżające
                      tramwaje automagicznie dostaną nowy rozkład.
        • Gość: MKM_97 Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 11:52
          > bardzo dobrze, że zmienili w końcu na 41, historia też jest ważna.

          Historyczne - nie oceniam.
    • Gość: bbb o3r IP: *.4web.pl 25.07.10, 15:38
      Ja bym chciał, żeby 96 to znowu było B tak jak kiedyś. I dodatkowo, żeby to B
      było czerwone na bocznej tablicy. A jak zamiast tablicy jest wyświetlacz to
      załatw proszę, żeby MPK kupiło wyświetlacze w kolorze czerwonym. Będzie tak
      historycznie i sentymentalnie. Skoro z 41 się udało to i z B na pewno też się
      uda! Jesteś przecież SOZ więc chyba dużo możesz, prawda? :)
      • Gość: o3rr Re: o3r IP: *.toya.net.pl 25.07.10, 15:59
        ja bym chciał by aborcja była legalna i Twoja matka zgłosiła się na skrobankę
        do gabinetu , dzięki czemu nie pisałbyś takich bzdur na forum...
        • Gość: bbb Re: o3r IP: *.4web.pl 25.07.10, 16:12
          poziom studenta anglistyki UŁ?
          • Gość: o3r Re: o3r IP: *.toya.net.pl 25.07.10, 21:08
            Słuchajcie, tu jakaś menda się pode mnie podszywa!
            • Gość: Prałat na wrotkach Re: o3r IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 01:03
              Sam się podszywasz pod siebie smarkaczu!!! Powinieneś się wstydzić.
              • Gość: Prałat na wrotkach Re: o3r IP: *.toya.net.pl 26.07.10, 07:29
                A tego to mi pan nie udowodni. Nie udowodni mi pan!
    • Gość: barnaba Dychto znalazł jelenia? IP: *.lodz.msk.pl 30.07.10, 17:45
      www.uml.lodz.pl/?str=1200&id=19344
      <<<<<<<<<
      Historyczna linia tramwajowa”41” wraca na trasę. Władze Łodzi i Pabianic na
      krańcówce w Chocianowicach podpisały porozumienie w sprawie ujednolicenia taryf
      przejazdowych linii Łódź - Pabianice.

      Te same bilety czasowe i okresowe będą obowiązywać w obu miastach. W Pabianicach
      będą otwarte 3 punkty sprzedaży.

      - Umowę sfinalizowaliśmy po długich i żmudnych negocjacjach ku zadowoleniu
      wszystkich stron. Trasę od Chocianowic do ul. Wiejskiej w Pabianicach będzie
      obsługiwał tramwaj o historycznym numerze „41” – powiedział wiceprezydent Łukasz
      Magin.

      Połowę kosztów funkcjonowania linii ponosić będzie miasto Łódź. Nieco ponad
      41% wyłożą Pabianice a 8,2% gmina Ksawerów.


      Prezydent Pabianic Zbigniew Dychto ma nadzieję, że Urząd Marszałkowski wesprze
      finansowo remont zużytych torowisk i tym samym poprawi się komfort podroży.
      Planowane jest również zwiększenie częstotliwości przejazdów. Władze Łodzi
      prowadzą jeszcze rozmowy o ujednoliceniu taryf z Konstantynowem i Lutomierskiem.

      />>>>>>>
      /podkreślenia moje/

      Niestety, miałem sporo racji. Efekt porozumienia jest taki, że Łódź finansuje
      Pabianicom tramwaj, mając niewiele w zamian. Nie wiem, czy zmniejszenie korków
      na Pabianickiej jest warte aż takiego zaangażowania Łodzi, zwłaszcza, ze
      częstotliwość kursów "41" mocno sugeruje celowe wygaszanie popytu na
      tramwaj
      - metoda znana i sprawdzona w PKP.

      Przy takim podziale kosztów utrzymania wypadałoby chociaż zabrać Pabianicom
      infrastrukturę (choć, zdaje się, ze nie jest to możliwe ze względów prawnych-
      gmina nie może inwestować poza swoimi granicami?). Jeśli potwierdzi się plotka i
      po zakupie dodatkowych autobusów przez pabianickie MZK tramwaj pójdzie do
      kasacji, Łódź obudzi się z ręką w nocniku, a ewentualne przywrócenie tramwaju po
      zmianie władz Pabianic na mniej buraczane, nie będzie możliwe. (Scenariusz
      przećwiczony w Gliwicach i GOP. w przypadku likwidacji kursów tramwajowych tory
      znikają błyskawicznie).

      Wsparcie przez władze województwa remontu torów zaliczam do pobożnych życzeń. A
      o wspólnej taryfie dla Łodzi i podmiejskiego odcinka linii "43/43bis" mówi się
      od 20 lat.
      • kuba_bed Re: Dychto znalazł jelenia? 30.07.10, 20:53
        W tekście podano jak linia będzie finansowana - "Połowę kosztów funkcjonowania
        linii ponosić będzie miasto Łódź. Nieco ponad
        > 41% wyłożą Pabianice a 8,2% gmina Ksawerów.".
        Ciekawi mnie jak to jest w przypadku innych linii wychodzących poza granice
        miasta? Chodzi o autobusowe (głownie interesują mnie linie 50, 51, 78) jak i
        tramwajowe (16, 43 i 46).
      • Gość: xyz Re: Dychto znalazł jelenia? IP: 77.252.223.* 30.07.10, 20:54
        Jest rok wyborczy - a nuż władze gmin Konstantynów i Lutomiersk szarpną się żeby
        zdobyć przychylność mieszkańców, a wiadomo że jak raz załatwią to zostanie.
      • slavekk Re: Dychto znalazł jelenia? 31.07.10, 10:30
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > Połowę kosztów funkcjonowania linii ponosić będzie miasto Łódź.
        > Nieco ponad 41% wyłożą Pabianice a 8,2% gmina Ksawerów.

        > Niestety, miałem sporo racji. Efekt porozumienia jest taki, że
        > Łódź finansuje Pabianicom tramwaj, mając niewiele w zamian.

        Nie przesadzasz?
        Łódź opłaci 50% kosztów a uzyska 100% wpływów z biletów.
        Poza tym kawałek trasy jest w granicach Łodzi więc płacić trzeba ;-)
        • Gość: magik Re: Dychto znalazł jelenia? IP: *.retsat1.com.pl 01.08.10, 14:56
          > Łódź opłaci 50% kosztów a uzyska 100% wpływów z biletów.
          > Poza tym kawałek trasy jest w granicach Łodzi więc płacić trzeba ;-)

          Dokładnie jak piszesz.

          Zakładając że 40% kosztów obsługi linii stanowią wpływy z biletów, a 60% to
          "dotacja" gmin, a tak mniej więcej wynika z zapisów w budżecie Łodzi. Oraz
          zakładając że ww. proporcje zostaną zachowane na linii 41 otrzymujemy
          następujący podział środków:
          40% - pasażer (wpływy z biletów)
          10,4% - Łódź (łącznie z wpływami z biletów daje to 50,4%)
          8,2% - Ksawerów
          41,4% - Pabianice

          Jeżeli parytet wydatków na utrzymanie linii będzie 50/50 (50% wpływy z biletów i
          50% "dotacja" z gmin) otrzymujemy:
          50% - pasażer (wpływy z biletów)
          0,4% - Łódź (łącznie z wpływami z biletów daje to 50,4%)
          8,2% - Ksawerów
          41,4% - Pabianice

          Jeżeli zaś parytet wydatków na utrzymanie linii będzie 60/40 (60% wpływy z
          biletów i 40% "dotacja" z gmin) okaże się, że Łódź nie dosyć że nic nie dołoży
          ale jeszcze na tym biznesie zarobi.
          Zatem to teraz władzom Łodzi powinno zależeć, aby wpływy z biletów na tej linii
          były jak największe.
          • Gość: barnaba Re: Dychto znalazł jelenia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.10, 16:43
            Obyś miał rację. Mnie się jednak w takie duże wpływy z biletów nie chce wierzyć-
            choćby dlatego, że środek transportu kursujący co pół godziny nie jest w żaden
            sposób atrakcyjny dla osób pracujących (czyli płacących pełną stawkę).
            BTW: kto będzie kontrolował bilety na linii pabianickiej? Kontroler "łódzki"
            będzie musiał utknąć na godzinę w Pabianicach, więc będzie tego unikał jak
            morowej zarazy i linia zyska opinię "darmowozu".

            I jeszcze jedno- ciekawy jestem dostępności łódzkich biletów w Pabianicach. Ktoś
            (EI?) podał, że pojawią się 'aż' w trzech miejscach.
            • Gość: magik Re: Dychto znalazł jelenia? IP: *.retsat1.com.pl 01.08.10, 20:34
              > Obyś miał rację. Mnie się jednak w takie duże wpływy z biletów nie chce
              wierzyć - choćby dlatego, że środek transportu kursujący co pół godziny nie jest
              w żaden sposób atrakcyjny dla osób pracujących (czyli płacących pełną stawkę).

              Znam kilka osób które do pracy jeżdżą na 6 i fakt że tramwaje/autobusy o tej
              porze jeżdżą bardzo rzadko im nie przeszkadza. Ważne aby przyjechał i to w miarę
              punktualnie. W przypadku istotnym elementem będzie również możliwość sprawnej
              przesiadki przy Ikei na 11 lub 46.
              Część osób może skusić również cena biletu miesięcznego. Mając do wyboru
              jeżdżący z podobną częstotliwością PKS (ok. 80zł miesięczny) + MPK w Łodzi (56zł
              miesięczny trasowany) albo tramwaj w ramach LTZ za 56zł mogą wybrać II wariant
              nawet kosztem dłuższego czasu podróży.

              > BTW: kto będzie kontrolował bilety na linii pabianickiej? Kontroler "łódzki"
              będzie musiał utknąć na godzinę w Pabianicach, więc będzie tego unikał jak
              morowej zarazy i linia zyska opinię "darmowozu".

              Z tego co wiem, na linii P bilety sprawdzali ci sami kontrolerzy (MPK) co w
              Łodzi. MPK jako miejska spółka nie powinno mieć z tym problemu.

              Chyba że stosowna umowa ma jakiś inny zapis w tym temacie...

              > I jeszcze jedno- ciekawy jestem dostępności łódzkich biletów w Pabianicach.
              Ktoś (EI?) podał, że pojawią się 'aż' w trzech miejscach.

              Przypuszczam że te 3 miejsca, to punkty w których będzie można kupić migawki, a
              do obsługi 41 skierowane będą, tak jak obecnie, wagony z automatami biletowymi.
              Z czasem pewnie bilety czasowe pojawią się w kioskach, przynajmniej tych w
              pobliżu trasy przejazdu tramwaju.
          • Gość: ... Re: Dychto znalazł jelenia? IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.08.10, 22:16
            > Zatem to teraz władzom Łodzi powinno zależeć, aby wpływy z biletów na tej linii
            > były jak największe.

            To akurat powinno dotyczyć wszystkich linii, a nie tylko pabianickiej. A
            praktyka pokazuje, że ostatnią rzeczą jaką zajmuje się ZDiT jest zwiększenie
            "opłacalności", a więc wzrost liczby pasażerów i uszczelnienie systemu biletowego.
    • Gość: STUDI? Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.chello.pl 01.08.10, 19:59
      Jedna wielka kpina.
      Tylko pokazówka by pokazać że MZK Pabianice jedynie może zapewnić komunikacje z
      Łodzią - autobusową oczywiście.
      Po 21 do Pabianic już sie nie dojedzie.
      Ciekawi mnie ta droga zabawka MPK - tramwaje stojące na pętlach po 30 minut.
      Czes przejazdu tez sprytnie wydłuzono a jak - trzeba się kasy nachapać (wkrote
      będa woiż powietrze te solówki).

      Powrót 41 to jest to na co czekali busiarze. MP?K pomoże im zarobić kasę.

      Częstotliwość kursowania co 60 minut. Rewelacja. Szybko powróci linia autobusowa
      11. Potem ją wydłuża do IKEI. Za rok nie będzie śladu po tramwaju do Pabianic.
      Za rok, nie padnie jeszcze w tym roku. Będzie argument że trzeba szybko kupić 4
      autobusy dla MZK Pabianice na linię Dw.PKP - IKEA

      Podsumowanie ten co wymyślił tę szopkę z zamianą P na 41 ma większy mózg w
      pewnym męskim organie niż w głowie.
    • Gość: do o3r Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.pl 18.09.10, 15:52
      no i co, panie spoleczny opiekunie zabytkow, gdzie te schematy linii i tablice w tramwajach z linia 41 zamiast P? Nie ma? No jak to, przeciez to "zaden problem wymienic", prawda? Mam nadzieje, ze dalej rozpiera Cie duma, dzieciaku
    • Gość: do o3r Re: Do Pabianic pojedziemy tramwajem nr 41 zamias IP: *.pl 18.09.10, 15:56
      no i jak tam, panie spoleczny opiekunie, gdzie te schematy linii i tablice w tramwajach z numerem 41 zamiast P? Nie ma? No jak to, przeciez "mozna wymienic" bez problemu? Mam nadzieje, ze dalej Cie rozpiera duma, dzieciaku
      • Gość: pasażer Tramwaj rano i wieczorem IP: *.smrw.lodz.pl 24.09.10, 23:06
        Od 1 października zostanie dołożony wczesnoranny i późnowieczorny kurs tramwaju linii 41. Pierwszy kurs z Łodzi zamiast o 4:24, będzie realizowany o 4:00. Z Pabianic zaś zamiast o 4:54, pierwszy tramwaj odjedzie o 4:30. Ostatni kurs z Łodzi będzie o 22:31 zamiast o 21:51, a z Pabianic o 23:02 zamiast o 22:35.

        Obecnie nie sposób dojechać tramwajem do pracy na godzinę 5:00, ani wrócić po 22:00. Pasażerowie musieli tłumaczyć to prezydentowi Dychcie przez dwa miesiące. Kłopot zostanie rozwiązany jednak tylko dla niektórych. Na 5:00 do Łodzi nadal nie będzie można dojechać, bo o tej godzinie tramwaj 41 dopiero wjedzie na pętlę Chocianowice-IKEA.

        mzk.er.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka