Dodaj do ulubionych

Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap...

IP: *.home.net.pl 04.04.11, 19:11
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: leonidas Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 19:15
      policjanci cos zrobia, hehehehehe. grubasy siedza za biurkiem i czekaja na emeryture.
      • Gość: Mojżesz Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.dsl.bell.ca 04.04.11, 21:52
        Po co lemingi kupują wuzki jak nie ma gdzie parkować?

        • Gość: yt co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.zone3.bethere.co.uk 04.04.11, 22:30
          razem z brakiem parkingow
          niech sie mieszkancy zbiora i popchną do dzielnicy o rozbudowanie parkingu.miasto sie powinno rozwijac z duchem czasu
          • Gość: a Re: co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 22:32
            "Budowa" parkingów to jest "rozwój"? Dobre
            • Gość: SWIAT Re: co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.pool.mediaWays.net 04.04.11, 22:35
              Budowa kosciolow i gwozdz w lapie to jest rozwoj?
              • Gość: p Komentujacy zapomnieli o jednej sprawie... IP: *.warszawa.mm.pl 05.04.11, 07:43
                Tutaj nie chodzi o ilość parkingów i kościołów!
                Tutaj chodzi o polską mentalność - a uszkodzę mu auto, co mi tam!
                Stać go na to co ma, to jeszcze tysiaka albo dwa też będzie miał, a ja nie zbiednieję!

                ---Wcale nie musiała być to wojna o miejsca, mogło być z nudów.

                A Policja? Policja stwierdzi, że "ma ważniejsze sprawy". Przymuszona zmobilizuje się i zrobi wszystko, żeby zgłaszającemu pokazać, że źle zrobił zgłaszając sprawę na policję. Albo jeśli trafimy na takich co się nie chcą mobilizować - spotkamy się z serią kłamstw: "zrobiliśmy to", "zrobiliśmy tamto".

                Ja zgłosiłem kiedyś coś takiego - znalazłem 10 poszkodowanych w identyczny sposób, pod kamerami monitoringu miejskiego i banków - i po 3 tygodniach policjanci zadzwonili i zdali raport, że żadna kamera nie ujęła sprawców ani zdarzenia. No i zadałem im podstępne pytanie: A gdzie było zaparkowane auto? W Ferworze poszukiwań zapomnieli mnie o to zapytać. --To nie jest nieudolność, to nieróbstwo z premedytacją. Szkoda, że na jednego policjanta któremu się chce przypada 10 którym wygodniej nic nie robić - i dopilnują, żeby ten jeden się nie wychylał.

                p
                • Gość: gość Re: Komentujacy zapomnieli o jednej sprawie... IP: *.swietochlowice.vectranet.pl 05.04.11, 07:51
                  przecież to katolik był!!!! a katolik zawsze się może wyspowiadać!!!
                • Gość: p A swoją drogą! Gratuluje mieszkańcom IP: *.warszawa.mm.pl 05.04.11, 07:51
                  którzy tego nie zgłosili na policje. Mieli 50 metrów do komisariatu - mogliby tam nawet chodzić codziennie i dopytywać się jakie postępy zrobił funkcjonariusz.
                  --potem dostali by informacje, że nic się nie da zrobić, ale przynajmniej czarno na białym w statystykach byłoby, że funkcjonariusze z tego komisariatu to nieroby.

                  Jeśli do nich ktoś taką szkodę zgłasza raz na ruski rok, to ją ignorują. Gdyby każdy poszkodowany zgłaszał swoje takie rzeczy - może by do nich dotarło, że jest to część ich obowiązków - a spisywanie podchmielonych obywateli bez wyraźnego powodu - może służyć późniejszym ich odnalezieniu. A tak to jest: panie, kamera nic nie nagrała, a gdyby nagrała to i tak nie widać byłoby twarzy, bo ta kamera jest zbyt niskiej jakości, a nawet gdyby było widać twarz wyraźnie - to i tak sprawcy nie znajdziemy.
                  Mogłoby być: kamera zarejestrowała osobę w czerwonej bluzie, osoba udała się do pobliskiego stacji benzynowej po alkohol, gdzie zapłaciła kartą - będziemy mieli jej dane w ciągu tygodnia.

                  Jednak to, że przestępstw nie zgłasza się na policje, nie poszukuje się tam zgubionych przedmiotów - świadczy źle o policji, ale także o ludziach którzy nie wiedzą do czego ona służy.
                • Gość: S Re: Komentujacy zapomnieli o jednej sprawie... IP: *.play-internet.pl 14.09.11, 21:41
                  Prawda że wykrywalność takich wykroczeń jest zerowa, prawda,ze ludzie nie zgłaszają spraw, bo jak do diabła maja spędzić pół dnia w komisariacie, a i tak nic to nie da to po co? Niestety zawiść i brak kary ( bo jak by taki paluszki miał przetrącone przez tą swoja zawiść i uczynek) a do tego nieudolność policji, dają przyzwolenie na takie zachowanie. Bardzo przykre tym bardziej,że niestety sama w ciągu roku już 2 raz mam porysowane auto i to nie tylko na parkingu osiedlowym de facto komisariat mam niedaleko
            • Gość: yu Re: co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.zone3.bethere.co.uk 04.04.11, 22:40
              a co myslisz ze jak nie bedzie parkingow i miejsc to ludzie nie bedą kupowac samochodów?
              jest XXIw i miasto sie powinno do tego dostosowywac, wygoda ludzi w nim zyjacych to podstawa jego bytu,miasto powinno byc przyjazne mieszkancom. dla ciebie rozwoj miasta objawia sie jak? parkowaniem samochodów na trawinkach i krzewach?
              jestes skostnialym pomiotem PRL bez wyobrazni
              • Gość: ... Re: co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 23:15
                nie, przesiadka na rowery
                • Gość: w co za wieśniak zadłuzyl sie zeby kupic saba IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 23:36
                  ku... co za matol

                  24 lata i wzial kredyt na saba

                  przyglup
                • Gość: zaca Re: co za wieś,typowa chamówa spadek po PRL IP: *.146.10.215.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.04.11, 23:42
                  przesadź swoją matke i babke na rower, żone z dzieciakami też zapakuj, a od reszty sie odpitol.
        • Gość: SWIAT Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.pool.mediaWays.net 04.04.11, 22:31
          Ech po co kupuja! Sasiad ma, to leming tez musi.
          • Gość: ... Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 23:15
            niech sobie kupia po rowerku, nikt nie porysuje
            • Gość: SWIAT Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.pool.mediaWays.net 05.04.11, 01:55
              Noszenie roweru codziennie na balkon jest upierdliwe. Widziales w Polsce rower na ulicy ?
      • Gość: x-boy Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.147.152.153.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.04.11, 22:08
        mi wczoraj jakis bydlak w krakowie urwał oba lusterka ! łapy bym poucinał!!!
        • Gość: y-boy Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:11
          Gość portalu: x-boy napisał(a):

          > mi wczoraj jakis bydlak w krakowie urwał oba lusterka ! łapy bym poucinał!!!

          A na cholerę Ci lusterka?, przecież i tak w nie nie patrzysz a tylko zawadzają przechodzącym chodnikiem.
    • Gość: barbarus Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.devs.futuro.pl 04.04.11, 19:26
      W zeszłym tygodniu ja też dostałem rysę. Samochód jeździ po terenie, więc początkowo myślałem, że to od jakiejś gałęzi, ale ta rysa jest inna - głębsza, wyraźnie zrobiona gwoździem. Parkuję w innej części miasta. Zresztą w tym miejscu staje tylko jeszcze jeden samochód. Najwyraźniej ktoś się nudził...
      • olewca Polska to piekny kraj.... 04.04.11, 22:26
        tylko mieszkancy jacys poje....i.
        Zawisc rodacy was w koncu zezre.
        A po zatym, po co drapac jak mozna spalic i problem miejsc sie rozwiarze.
      • nikodemikdyzma Mi nie rysują 05.04.11, 01:16
        ale sa debile co nie potrafią drzwi otworzyć w swoich furmankach i walą nimi po blacharce innych samochodów
        • tbernard Re: Mi nie rysują 05.04.11, 08:54
          nikodemikdyzma napisał:

          > ale sa debile co nie potrafią drzwi otworzyć w swoich furmankach i walą nimi po
          > blacharce innych samochodów

          Ja czasem lekko walnę jak mi ktoś tak stanie, że żeby wejść to muszę się mocno przeciskać. Auto mam już nie nowe więc mi to pikuś ale sam staram się nie stawać aż tak blisko innego pojazdu aby komuś utrudniać wejście do niego. Skoro ktoś takiej samej zasady nie chce zastosować, to mu lekko (bo nie robię tego złośliwie, po prostu nie mam zamiaru na uszach stawać) puknę drzwiami. Dodam jeszcze, że nie uważam za dyshonor przy parkowaniu zrobić małą poprawkę aby w miarę centralnie ustawić się w wyznaczonym liniami polu parkingowym. Dla cioty to jakaś ujma na honorze, no bo ciota uważa, że wszystko robi wspaniale i może wszystkich innych mieć gdzieś.
    • Gość: borubar Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: 87.117.198.* 04.04.11, 19:55
      Na Konstytucyjnej w jednym z blokow mieszka taki jeden bezczelny palant (taki po 40 tce), ktory uważa, że miejsce parkingowe przed blokiem (ogólnodostępne) jest jego i ma czelność robić mieszkańcom awantury. Jest agresywny i wyjątkowo chamski. Na odpwoiedź, że parking nie jest jego wlasnościa odgraża się, ze poprzebija opony. Jednak cierpliwośc sasiadów dobiega powoli konca i poniewaz straz miejska jest bezradna mieszkancy bloku coraz bardziej dojrzewają do myśli, że z palantem trzeba tak jak on z innymi. A zatem palancie z Konstytucyjnej uważaj bo jesli myślisz, że pozastraszasz sąsiadów to jesteś w grubym błedzie i twoje nędzne i szmatławe zycie może zostać również zatrute w taki sam sposob jak to ty robisz innym. Niestety prawo nie stoi po stronie obywateli i taki palant jest w świetle prawa niestety bezkarny. A potem wielkie zdziwienie i oburzenie pojawia się jak inni sami robią z takimi porządek.
      • Gość: zaq Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.finemedia.pl 05.04.11, 07:37
        zgłosić na policję - groźba karalna, gdyż umyślne zniszczenie mienia powyżej 250 zł jest przestępstwem

        "Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,

        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

        § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego."
    • Gość: jan Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 20:16
      "Gazeta Wyborcza":W podlubelskiej Kamionce policjanci wlepiali mandaty za wszystko:za palenie papierosów na przystanku,za spacer prawą stroną ulicy,za otwarte piwo. Aż się doczekali: w czwartek miejscowy posterunek obrzucono koktajlami Mołotowa-informuje gazeta.
    • Gość: ameno1313 Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 20:42
      Ja tam już się nie złoszczę szkoda zdrowia 4 razy ukradzione ułamane całe lusterka,3 rysy + kopnięcie i wgniecenie drzwi od pasażera i co zrobić ? Parking strzeżony albo garaż.
      Raz widziałem koło 1 w nocy poszedłem wyrzucić śmieci, podjeżdża auto i wysiada kark i dookoła rysuje pięknego czystego Saaba.I co miałem niby zrobić?Zadzwonić po policję?Interweniować?

      • Gość: borubar Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: 87.117.198.* 04.04.11, 21:25
        Spuisać numery i zgłosić na Policję. Jesli byl samochodem to identyfikacja nie bylaby trudna.
        • Gość: ameno1313 Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 21:41
          Spisałem.Pomyślałem i sobie odpuściłem ponieważ nikt mi nie zagwarantuje, że po "donosiku" mordę mi obiją.Wolę być jednak zdrowy to tylko samochód.
          • Gość: ptq Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.4web.pl 04.04.11, 21:50
            Po pewnych zasłyszanych historiach - prawdopodobnie tak właśnie by było. To już chyba nawet nie jest znieczulica - taki "łaskawy" obywatel ma później dużo więcej problemów niż sprawca wykroczenia.
    • Gość: hann Ta ulica jest na tyłach budynku Policji IP: *.4web.pl 04.04.11, 20:54
      Ta ulica jest na tyłach budynku Policji: spójrzcie posterunek to budynek z podwojnymi schodami miedzy którymi stoją 3 ciemne auta, karykatura ;/
      http://maps.google.pl/maps?hl=pl&client=opera&channel=suggest&q=mianowskiego+%C5%82%C3%B3d%C5%BA&ie=UTF8&hq=&hnear=J%C3%B3zefa+Mianowskiego,+%C5%81%C3%B3d%C5%BA,+%C5%81%C3%B3dzkie&ll=51.788808,19.466454&spn=0.001228,0.002401&t=h&z=19
    • Gość: ShpxLbh Kretyni.. zamiast rysowania to Parkingowe Karniaki IP: *.alpat.net 04.04.11, 21:14
      co za ludzie...

      www.jak-parkowac.pl polecam kulturalnie zwracać uwagę tak...
      • Gość: bibi Parkingowe karniaki mogą być za łagodne IP: *.180.203.252.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.04.11, 21:40
        Takiemu debilowi trzeba nakopać w dupę - inaczej nie dotrze do zakutego łba!
        • Gość: ? A może po prostu .... IP: 77.236.16.* 04.04.11, 22:00
          A może po prostu samochód stał zajmując chodnik

          i przepychany obok samochodu wózek z dzieckiem porysował
          lakier "wspaniałej limuzyny" ???
          • Gość: kk Re: A może po prostu .... IP: *.124.6.195.szara.net.pl 05.04.11, 08:23
            Gdyby tak było, to rysa byłaby na stałej wysokości. Na zdjęciu widać, że jest pofalowana. Poza tym ja akurat parkuje w Krakowie (raczej zgodnie z przepisami - jak nie ma w pobliżu miejsca, to kilkadziesiąt metrów dalej) i zaliczyłem już 3 razy urwane lusterko i 2 razy "szlaczek" gwoździem po całym boku i 1 raz wgniecenie karoserii, które wymagało wizyty u blacharza i lakiernika. Więc raczej nie są to przypadkowe uszkodzenia, tylko świadome działania jakiś idiotów.
    • Gość: . to wina polskiego prawa, zbudują np. 100 mieszkań IP: *.multi-play.net.pl 04.04.11, 22:02
      i 8 miejsc parkingowych, a czasami sa po 2 auta na mieszkanie, to nie czasy komuny.
      • Gość: ... Re: to wina polskiego prawa, zbudują np. 100 mies IP: *.toya.net.pl 04.04.11, 23:18
        > i 8 miejsc parkingowych, a czasami sa po 2 auta na mieszkanie, to nie czasy kom
        > uny.

        w dupach sie poprzewracało, a podobno mamy biede i kryzys
    • Gość: kkk Francuzi to mają gdzieś IP: *.net.stream.pl 04.04.11, 22:02
      Jak to polak z byle czego aferę robi, we Francji to normalne i nikt się tym nie przejmuje.
      • Gość: Lopez A my ich IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.04.11, 22:09
        A my mamy centralnie gdzieś, co się podoba Francuzom we Francji. Jakbyśmy chcieli mieszkać wedle tamtejszych obyczajów, to byśmy się tam przeprowadzili.
      • Gość: Kolega ze WSI Re: Francuzi to mają gdzieś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:11
        We Francji nie przejmowali się też niekontrolowanym napływem imigrantów.
      • Gość: głupek Re: Francuzi to mają gdzieś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 08:00
        żaby też mamy żreć i ślimaki?
    • Gość: mazda man fajna historia z happy endem IP: *.astral.lodz.pl 04.04.11, 22:07
      www.mazdaspeed.pl/forum/viewtopic.php?f=139&t=41249
      Dziękuję Państwu :)
      • Gość: lolo Czyta się jak mały kryminał IP: *.astral.lodz.pl 04.04.11, 22:20
        Mocne, jeszcze nie dobrnąłem do końca, ale nieźle się zapowiada.
        THX
      • Gość: Emerald Re: fajna historia z happy endem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 13:38
        Ależ historia. Ciekawe czy powództwo z KC się powiodło, bo o tym już nic nie napisali :(
    • Gość: katolik Łańcuszek szczęścia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:09
      Rysa na lakierze w Polsce to jak Łańcuszek Szczęścia, dostajesz i masz przekazać innemu. Zobaczysz, jak to idzie daleko a Tobie będzie odrazu lepiej, poczujesz się taki jakiś spełniony, zupełnie jakbyś brał udział w jakiejś głębszej misji, dobra i piękna.
    • Gość: Mario Mieszkanie w bloczysku - horror! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:10
      Drapanie sobie sobie samochodów jest odzwierciedleniem stanu umysłu mieszkańców. W bloczyskach mieszkają same ofiary losu, co inteligentniejsi mają domy i własne garaże. Margines ciągle mieszkający w bloczyskach parkuje na trawnikach, chodnikach, a najchętniej to by na schody wjechali tymi swoimi kopcącymi rdzewiakami. Moim zdaniem powinni sobie nawzajem podpalać samochody, to by się luźniej na ulicach zrobiło. Korzyści byłyby z tego wielkie. Mniej samochodów i mniej głupków za kierownicą.
      • Gość: yu Re: Mieszkanie w bloczysku - horror! IP: *.zone3.bethere.co.uk 04.04.11, 23:02
        jestes jescze wiekszym debiliskiem niz półglowek biegajacy z gwozdziem po osiedlu pewnie sam tak robiles zanim sobie wybudowales garaz pod warszawa na kredyt we frankach
    • Gość: gosc nie tylko w Łodzi takie numeru IP: *.unitymediagroup.de 04.04.11, 22:13
      we Wroclawiu i poznaniu tak samo . Sasiedzi gdyby tylko mogli to by sie pozabijali
    • Gość: malkontent nie parkuję jak Twoja stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:18
      Typowe polactwo, kupiłem nową furę, miesiąc nie minął już rysa. Zazdrość czy co?
      • Gość: szał Re: nie parkuję jak Twoja stara IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 22:22
        Typowe polactwo to kupienie auta za wszystkie oszczędności plus kredyt.
        • Gość: malkontent Re: nie parkuję jak Twoja stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:28
          Już mnie zanalizowałeś, jesteś lepszy niż skarbówka. LOL
          • Gość: ciekawski Re: nie parkuję jak Twoja stara IP: *.izacom.pl 04.04.11, 22:32
            Z czystej ciekawości spytam: nie lepiej było najpierw zainwestować w garaż?
            • Gość: malkontent Re: nie parkuję jak Twoja stara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.11, 22:40
              Jakby była taka możliwość to bym to zrobił, w pobliżu nie ma niczego na sprzedaż/wynajem, żadnego strzeżonego parkingu itp.
              Taka spokojna okolica, gdzie możesz zostawić rower pod sklepem i nic Ci nie zabierze, ale jakaś zazdrosna menda ma problem i gra mrocznego rycerza.
    • Gość: spam@sspam.dyndns. Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 22:22
      spam@sspam.dyndns.org
    • Gość: Zeną Déjà vu IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 22:28
      Mam identycznego Saaba, mam również na imię Aleksander i ostatnio znalazłem na aucie podobne rysy, tyle że jeszcze ktoś mi logo z klapy urwał... Normalnie Déjà vu.
    • Gość: ciekawski Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.izacom.pl 04.04.11, 22:29
      A mnie ciekawi jedno: czym kieruje się ktoś, kto wydaje całe oszczędności na auto, a potem beztrosko parkuje je pod blokiem, wiedząc doskonale, że w danym miejscu nie ma wystarczającej ilości miejsc parkingowych? Nie lepiej zacząć od kupna garażu? To trochę tak, jakby kupić sobie plazmowy telewizor i trzymać go póki co na korytarzu w bloku z powodu braku miejsca w starym mieszkaniu... kolejność zakupów trochę nie taka.
    • Gość: 93 Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.abaks.pl 04.04.11, 22:29
      tylko saaba szkoda..
    • Gość: SWIAT Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... IP: *.pool.mediaWays.net 04.04.11, 22:30
      Powoli w "bulach" rodzi kultura, cywilizacja, normalnosc, spoleczenstwo obywatelskie.Postep techniki, wzrost liczby aut zaskoczyl Polakow. Nie przygotowani, genetycznie zaprogramowani do predkosci furmanki, duzego pola/dworu przed chalupa dostaja malpiego rozumu, gdy ktos ich wyprzedza na dukcie lub parkuje pojazd na JEGO kawalku ziemi.
      • Gość: ciekawski Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.izacom.pl 04.04.11, 22:34
        Polacy przede wszystkim nie dorośli do tego, że przed kupnem auta wypadałoby pomyśleć o wykupieniu miejsca parkingowego, zamiast po chamsku zastawiać wejście do klatki, trawnik przed blokiem czy chodnik.
        • zewszad_i_znikad Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z 04.04.11, 23:20
          Zasadniczo się zgadzam, ale jednocześnie wiem dobrze, że to też nie rozwiąże problemów. Po pierwsze wyznaczonych, strzeżonyc, "legalnych" miejsc postojowych zapewne też jest w każdym mieście mniej niż samochodów. Po drugie motoryzacja niestety tak działa, że rozbudowa infrakstuktury dla samochodów (drogi, parkingi...) nie powoduje "nasycenia rynku", tylko dalszy wzrost osób chętnych do poruszania się samochodem. To stwierdzano wielokrotnie: choćby poszerzanie dróg rozładowuje korki tylko ma krótką metę, bo kierowcy z tego korzystają i wkrótce jeździ ich więcej niż przed przebudową.
          Przypominaniem o miejscach parkingowych też można rozwiązać problem co najwyżej na pewien czas - tych miejsc też w końcu zabraknie. Dlatego warto czasami postawić pytanie: czy każdy musi mieć samochód? Nie, nie chodzi mi o mówienie ludziom "Osobiste odczucia są g... warte, ja wiem lepiej, co ty czujesz i mówię ci, że wcale nie potrzebujesz samochodu" ani "Ty hołoto, ciebie i tak nie stać na samochód" - jedna i druga postawa jest mi ogromnie odległa. Ale warto przypominać, że to naprawdę nie wstyd nie mieć samochodu i poruszać się zbiorkomem. Choć trochę powstrzymywać tę modę na przedłużanie sobie różnych aspektów swojej osoby za pomocą samochodu, na popisywanie się przed całym miastem swoją furą.
          • Gość: sazz Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.11, 00:28
            Trochę błędnie założyłeś motywy posiadania auta. Ja też suma sumarum jestem zwolennikiem krajobrazu skandynawskiego, ale w polskich warunkach to nie zdaje egzaminu. Nie wyobrazam sobie jazdy zbiorkomem: brud, smród i ...o wiele wolniej. Tak, tak, nawet w zakorkowanej Wawie.
            • Gość: bezsens Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.11, 01:08
              a ja co mam zrobić? Potrzebuję autka, dosłownie potrzebuję do pracy. Za moim budynkiem stoi wydzielony dla budynku parking na 16 samochodów (dokładnie tyle samo mieszkań jest w budynku) - i co? Parkuje zazwyczaj właściciel mieszkania i wynajmujący mieszkanie student. Późno wracam z pracy, zaparkować nie mam gdzie (w pobliżu nie ma żadnego miejsca parkingowego). Co więcej, zauważyłem, że spora część samochodów parkujących to nie są samochody na miejscowych blachach, a parkują regularnie.

              A ja chciałbym mieć 'swoje' miejsce parkingowe - stać mnie na to. I nie mam takiej możliwości. Oczywiście szukałem jakiegoś garażu czy miejsca w pobliżu miejsca zamieszkania ale w promieniu 300 metrów nie ma dosłownie nic na wynajem/sprzedaż. W umowie kupna mieszkania jest tylko adnotacja, że parking ma służyć mieszkańcom i gościom wg potrzeb. nikt nie raczy sprawy załatwić jak ludzie, większość sąsiadów dostaje białej gorączki jak muszą parkować nawet kilometr od domu (trudno, centrum dużego miasta, tu nie ma parkingów) i potem z dzieckiem i zakupami maszerować do domu bo sobie przyjezdni zrobili parking i stawiają autka o godzinie 13.00.

              Jeśli ktoś zna 'cywilizowany' sposób załatwienia tej sprawy to proszę o sugestie. Od razu mówię, że problem został zgłoszony zarówno wynajmującym (bez jakiejś istotnej reakcji) jak i wspólnocie mieszkaniowej (coś z tym zrobimy...).

              Naprawdę nosi mnie, aby rzeczywiście najpierw zostawiać sugestywne karteczki dla 'przyjezdnych', że z kół schodzi powietrze jeśli posiadacz samochodu nie jest właścicielem mieszkania a jedynie wynajmującym. Potem przejść do czynów.
              A na koniec to chyba się skończy odkręcaniem kół i stawianiem samochodu na cegłach (taki sposób też widziałem w okolicy, jest mocno hardcorowy, ale przynajmniej zmusza właściciela autka do 'pofatygowania' się po koło do mieszkańca.

              Generalnie rozumiem - każdy chce mieć samochód i prawie każdy jest w stanie podać powód, dla którego potrzebuje samochodu (choćby na większe zakupy, bo przecież w rękach 50 kilo nie przyniesie z przystanku autobusowego, nie mówiąc już, że się z takimi tobołami zwyczajnie tam nie zmieści). Ale bądźmy ludźmi - albo idziemy drogą, że miejsca są płatne i kogo stać, ten parkuje przy domu, a reszta niech sobie szuka miejsca gdzie indziej, albo idziemy drogą ekspansji budowania parkingów 'dla wszystkich' napędzając kupowanie samochodów (opisane błędne koło).

              Dla mnie pierwsza opcja jest jak najbardziej realna - skoro mnie stać na zakup miejsca postojowego oraz na parkowanie na płatnych parkingach, to mam święte prawo uiścić opłatę i mieć wygodę. Natomiast kogo nie stać - ten się 2x albo i 3x zastanowi, czy warto mieć samochód. W NY ludzie nie posiadają prawa jazdy, a o 'chodzeniu' na Manhatannie napisano niejedą pracę doktorską (ludzie wolą poruszać się pieszo niż prowadzić samochód czy robić prawo jazdy) - jak potrzebują to łapią taksówkę i siedzą w korkach, a jak nie potrzebują to idą sobie piechotką. Tak więc jedno z najbardziej zaludnionych miast (regionów miast) rozwiązło ten sposób bardzo prosto - skoro nie można samochodem, to można na nogach i trudno. Dzięki temu jakoś to wszystko funkcjonuje.

              U nas natomiast jest owczy pęd za 'cywilizacją', każdy musi mieć samochód. Nikt nie pomyśli się 'szmacić' aby chodzić pieszo. Wszyscy raczej liczą na to, że 'gdzieś się na pewno miejsce znajdzie' i mają gdzieś np. okolicznych mieszkańców.

              Szczytem 'chamstwa' i polactwa jest zajmowanie niemalze 'zaklepanych' miejsc parkingowych, które zostały odśnieżone przed blokiem przez właściciela. Wtrynić się takiemu na miejsce, bo jest odśnieżone i nawet nie zostawić jakiejkolwiek adnotacji (nr telefonu czy cokolwiek innego, dzięki czemu można sprawę wyjaśnić) to już po prostu typowa Polaczkowatość.

              Trudno, żyjemy w takim kraju, że mamy śnieg. Dużo śniegu. I musimy sobie z tym radzić. Skoro ja posiadam jeden samochód i odśnieżam jedno miejsce parkingowe na swój samochód to naprawdę nie lubię, aby na moim 'tradycyjnym' miejscu postawił się jakiś burak bez wyraźnego powodu (wizyta u rodziny, u fryzjera, w urzędzie etc.) i zajął moje odśnieżone miejsce. Za coś takiego powinien byc chyba nawet mandat. Wiem, że wielu się z takim stanowiskiem nie zgadza, bo po pierwsze to zarząd powinien odśnieżyć wszystkie parkingi, a po drugie to ja nie jestem 'realnym właścicielem' miejsca, jednak je 'przygotowałem do użytku' bez żadnej opłaty. Tak więc grzecznościowo należałoby jednak uszanować czyjąś pracę.

              Ja nie zostawiam tabliczek 'zarezerwowane' czy innych, ale na 99% moje miejsce jest zajęte, a nieodśnieżone obok stoi puste. I co, teraz mam się bawić w samarytanina i za darmochę może cały parking odśnieżyć? No ludzie, trochę oleju w głowie. Ja rzeczywiście jestem 'idiota' i zabieram się za odśnieżanie miejsca obok, ale cały śnieg solidnie ubijam wokół samochodu na moim miejscu parkingowym a przy tym robię to w ten sposób, aby sobie 'podwozie urwał'. I zostawiam wyrytą w śniegu wiadomość w widocznym miejscu. To 'uczy pokory' spryciarzy, bo wiedzą, że mogli trafić dużo gorzej i mieć np. rysę na lakierze, a tak to sobie odgarną śnieg i pamiętają.

              Trzeba mieć niestety na to czas i ochotę. Ja jestem młody i głupi, więc wg starszych czasu ani ochoty ani energii mi nie brakuje (kit z tym, że jadę na 2 etaty). Tak więc proponuję wszystkim z nadmiarem wolnego czasu stosować taki sam sposób. I najlepiej solidnie zapchać śniegiem rurę wydechową - to też uczy pokory, szczególnie 'babki', które są 'sprytne' i przeważnie to one zajmują odśnieżone miejsce parkingowe.
              • kolesnik84 Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z 05.04.11, 08:13
                Debilu, wynajmujacy ma takie sama prawa do parkingu jak ty "wlasciciel" (u mamusi). Chcesz miec gdzie parkowac, to kup se w nowym bloku mieszkanie z podziemnym parkingiem. To, ze odsniezyles i myslisz , ze to twoje swiadczy o tylko o tym, ze jestes glupi.
                • Gość: filantrop Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.11, 08:37
                  Z ch***m na łby się pozamieniałeś?
    • vik_vik Rysuje samochody gwoździem 04.04.11, 22:33
      to samo jest na Narbutta w Warszawie.

      Albo gwozdziem, albo sprayem po szybie

      Straz miejska nie reaguje niestety
      • Gość: basia nic dziwnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.11, 08:11
        w żydowskim mieście łódź mieszka pospólstwo. Rzygam na to miasto
    • radoslaw.lorenc też mam jednego poj... namalował swoj nr rej na 04.04.11, 22:35
      parkingu i jak ktos mu stanie to rysuje.
      • Gość: j Re: też mam jednego poj... namalował swoj nr rej IP: *.icpnet.pl 05.04.11, 07:59
        to też trzeba mu porysować kilka razy :-)
    • Gość: Kasia a ja znam miejsce gdzie przebijają opony IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 22:35
      Wrocław - ul. Bałuckiego - musi ktoś nieźle nawiedzony tam mieszkać bo w przeciągu miesiąca 3 razy miałam tam przebitą oponę .. gwoździem. Od jakiegoś czasu tylko z tego powodu parkuję gdzie indziej...
    • an_konta Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie zap... 04.04.11, 22:35
      A po kiego , parkuje na miejscu, przygotowanym ( np. odśnieżonym zimą) przez kogo innego???
      • maczor Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z 04.04.11, 23:09
        an_konta napisał:
        > A po kiego , parkuje na miejscu, przygotowanym ( np. odśnieżonym zimą) przez ko
        > go innego???

        Czyli jak rozumiem w sytuacji gdy pojedziesz do pracy, a w tym czasie spadnie śnieg i wszystkie miejsca zostaną odśnieżone nie przez Ciebie to nie możesz nigdzie zaparkować?
        Gratuluję przemyślenia.
      • Gość: o Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.11, 23:56
        yyy... może nie czytałem ze zrozumieniem ale tu nic o śniegu nie było
      • zbig1113 Re: Rysuje samochody gwoździem, bo nie ma gdzie z 05.04.11, 06:24
        Odśnieżenie miejsca, czy nawet wylanie asfaltu na nim, nie czyni Cię jego właścicielem.
    • Gość: Ja Usprawiedliwiam gościa IP: *.46-29-144.tkchopin.pl 04.04.11, 22:39
      Jak widzę tych debili/debilki, co parkują swoje kupione za całe oszczędności życia sprowadzone z Niemiec szroty, zostawiając po 1,5 metra po bokach albo po 3 m. z przody, czy z tyłu - żeby im nikt przypadkiem tych złomów nie porysował, marnując w ten sposób 30% miejsca na parkingu, to sam mam ochotę przejść się w nocy z gwoździem po parkingu. NAUCZCIE SIĘ LUDZIE PARKOWAĆ - MYŚLENIE PRZY PARKOWANIU NIE BOLI!!!
      • Gość: Szrot spawany W szrocie najważniejsza rysa na lakierze IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.11, 23:11
        > Jak widzę tych debili/debilki, co parkują swoje kupione za całe oszczędności ży
        > cia sprowadzone z Niemiec szroty, zostawiając po 1,5 metra po bokach albo po 3
        > m. z przody, czy z tyłu - żeby im nikt przypadkiem tych złomów nie porysował, m
        > arnując w ten sposób 30% miejsca na parkingu, to sam mam ochotę przejść się w n
        > ocy z gwoździem po parkingu. NAUCZCIE SIĘ LUDZIE PARKOWAĆ - MYŚLENIE PRZY PARKO
        > WANIU NIE BOLI!!!

        Dokładnie tak!
        W szrocie najważniejsza rysa na lakierze.
        Kto i kiedy lakieruje całe stare auto by nie miało ani jednej ryski? Nikt!
        Chyba, że auto pospawane z kawałków więc polakierować i tak było trzeba. :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka