Dodaj do ulubionych

Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 08:42
Miałem podobny przypadek, z tym że dysponowałem filmem z kamery, gdzie dokładnie widać było całe zajście. Prawda, że policjant prowadzący sprawę miał podobnych kilkadziesiąt. Skąd się to bierze? Było tak - ustalono tożsamość łobuza, wykonano wszystkie przewidziane prawem czynności i skierowano sprawę do prokuratury. I co? Pan prokurator umorzył sprawę bo... film był niewyraźny! Czyli łobuz pozostał bezkarny, za dzień dwa znów kogoś obrobi - życzę tego gorąco panu prokuratorowi - sprawa trafi do policji i będzie kolejną z kilkudziesięciu. To mamy się dziwić, że policjantowi się nie chce?Chory kraj i tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: ag To jest obelga - policjanci nie siedzą za biurkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 09:07
      To jest obelga - policjanci nie siedzą za biurkami lecz intensywnie szukają. Psa w lesie, sami o tym pisaliście. Już go znaleźli, teraz szukają właściciela. Jak znajdą właściciela to przeprowadzą wnikliwie przesłuchania, wywiad środowiskowy i badania psychologiczne, czy można mu psa oddać. Jak już oddadzą, będą regularnie przychodzić i sprawdzać, czy pies ma należytą opiekę i wychowanie. Przecież się nie rozdwoją.
      A oprócz lusterek to ile osób, w tym dzieci, co roku w Polsce ginie i policja ich nie szuka?
      I proszę nie mieć pretensji do policji, lecz do społeczeństwa, w którym hierarchia ważności spraw jest postawiona na głowie. Wyobraźmy sobie, że policja tak samo potraktowałaby zgłoszenie o tym psie jak o Pańskich lusterkach. Przecież podniosłaby się taka wrzawa psiarzy (ponad połowa społeczeństwa - to też nas wyróżnia na tle Europy), że słupki w dół. A słupki sondażowe są najważniejsze.
      • Gość: Łodzianin Re: To jest obelga - policjanci nie siedzą za biu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 09:26
        To prawda w Polsce najważniejsze są procedury i statystyka (sprawozdania) bo to świadczy o jakości służb państwowych i wynikach ich pracy.
        • Gość: kynolog nie siedzą, a leżą , bo wygodniej się śpi leżąc IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.11, 06:47
          @
          • Gość: p najlepsze, ze tez klamia IP: *.pljtelecom.pl 29.04.11, 08:56
            ktos uszkodzil mi auto - pomyslalem trudno, ale jak znalazlem jeszcze 10 uszkodzonych identycznie - to pomyslalem, ze jest sprawa dla policji.
            - pierwsza rozmowa na policji wygladala tak:
            Ja: -uszkodzili mi auto
            Policjant: -chce pan to zglaszac? po co ?
            J: -panowie, no zebyscie mogli pracowac.
            P: -ale my go i tak nie znajdziemy. Na pewno chce pan to zglaszac?
            J: tak
            P: -pewnie sasiad panu uszkodzil, bo pan na jego miejscu stanal.

            ---ale ze sie uparlem, a obok jest tabliczka: "kazda sprawa musi byc przyjeta", to panowie policjanci przez 1.5h zbierali dane. Kiedy kupilem, ile zaplacilem, ile pali i jak sie nim jezdzi. Pytam Dlaczego?!? A bo kuzynka chce kupic ten sam model.

            P: -Co pan chce zebysmy zrobili ?
            Ja: -Tam jest 5 kamer monitoringu (Centrum stolicy) no i prosze chociaz sprawdzic kto byl sprawca, miejscowy, spacerujacy.
            P: Sprawdzimy...

            -----no i co tydzien dzwonilem zapytac jak tam idzie... sprawa w toku...
            Po trzech tygodniach zadzwonilem i dowiedzialem sie, ze sprawa zostanie umorzona z powodu niewykrycia sprawcy, tasmy przejrzeli zadna kamera nie uchwycila mojego auta, ani zadnego z wymienionych 10 ciu, ani zadnych sprawcow....

            I tutaj kluczowe pytanie padlo z mojej strony:
            Ja: --moze mi pan powiedziec, gdzie bylo to auto zaparkowane?
            Policjant: --no na takiej i takiej ulicy.
            Ja: --no tak, ale gdzie, bo nikt mnie o to nie pytal, a ta ulica dosc dluga jest.
            Policjant: --on nie wie dokladnie ale to gdzies jest w aktach.
            Ja: -no dobrze, to ja to sprawdze pozniej.

            Koniec rozmowy.
            Moja godzina- dzwoni oficer i pyta:
            -Przepraszam Pana, moglby nam pan >>jeszcze raz<< powiedziec, gdzie to auto konkretnie bylo zaparkowane.

            =============
            Szacunek do policji mialem - ale juz wyparowuje.
            Generalnie mlody czlowiek sobie mysli, a zostane policjantem wstapie do policji.
            Wpada tam w srodowisko ludzi ktorzy szybko mu mowia: siedz i sie opie...j, bo inaczej my bedziemy muslieli robic. No i po kilku miesiacach szkolenia, juz wie - ze trzeba jak najszybciej splawic ofiare i przekonac ja do nie skladania zawiadomienia o przestepstwie.

            ===================
            A szacunek mi wroci jak wiekszosc kierowcow bedzie honorowac ograniczenie predkosci w Polsce. Na razie ponad 90% kierowcow ignoruje ograniczenia predkosci - bo policja nigdy nikogo nie sciga. Czasem kogos zlapia- ale to raczej pech niz kontrola. W miastach lapia jednego, a 100 przejedzie w tym czasie - wiec szansa ze padnie na ciebie jest mala.

            A w popularnym "uwaga pirat" widac, czasem widac jak kierowcy leja na przepisy, a potem leja na policjantow, groza im, a taki policjant jak ta gapa slucha i kiwa glowa.
            --prawo jazdy ?
            --nie mam.
            --a to nie bedzie pani mogla jechac dalej.
            --a to mam.

            i.... 300 zl.
            A gdzie sprawa za probe oszustwa? Swiadkowie sa, nawet w TV jest. Przeciez nawet nie padlo: "a panie wladzo wlasnie znalazlam" tylko "jak wyjdzie drozej, to mam - bo tak to bym powiedziala ze nie mam - rozumie Pan?" (w domysle: robilam z pana frajera wiekszego niz pan jest).

            Szkoda: bo to sa bardzo czesto porzadne chlopaki - tylko te szkolenia.

            p

      • Gość: ggg Re: To jest obelga - policjanci nie siedzą za biu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 10:45
        Fail. Ten podany przykład z psem jest jednak mocno odosobniony - zwykle kwestie zwierząt są dużo częściej lekceważone niż kradzieże mienia. Wiem coś o tym, uwierz mi.
    • Gość: aconti Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod IP: *.smrw.lodz.pl 23.04.11, 09:43
      Ja w niedziele zglosilem wlamanie do auta, z komisariatu wyszedlem okolo 15tej. A juz nastepnego dnia tj w poniedzialek o godz 8:00 moja sprawa zostala umorzona. Nawet nikt nie pofatygowal sie do sklepu w ktorym byl monitoringby przejrzec zapisy - przeciez byla szansa ze zarejestrowano sprawce.
      • Gość: Gdynianin Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 20:44
        Takie traktowanie obywateli przez Państwowa Policję jest chlebem powszednim. A oto mój przypadek: Uszkodzenie auta na parkingu przez innego parkującego. Po kilku dniach ustalilem prawdopodobnego sprawcę, wezwalem policję, przyjechali szybko, wykonali oględziny obydwu samochodów, wykonali zdjęcia , przesluchali mnie, podpisalem protokól oględzin, kazali czekać na wezwanie na przesluchanie na komendzie. Razem ze mną w tym samym terminie wezwanie otrzymal prawdopodobny sprawca ale się nie zglosil. Po miesiącu zacząlem dociekać co z moją sprawą? Okazalo się że przesluchano sprawcę,on zaś wskazal osobę , która wykroczenie spowodowala. Po zaplaceniu 17 PLN otrzymalem nr.polisy sprawcy i mialem czekać na jego ukaranie przez policję. Miesiące mijaly, zglaszalem skargi na opieszalość policji. Po kilkakrotnych naleganiach otrzymalem odpowiedź, że z powodu tego że nie mam świadka zdarzenia, policja umarza postępowanie i mam prawo dochodzić szkodę na drodze postępowania sądowego.
        Albo ja nie rozumiem prawa, albo spychotechnikę uprawia policja?
    • Gość: czajnik Coś na poprawę humoru IP: *.toya.net.pl 23.04.11, 09:44
      Kabaret - Koń Polski (Policjant)

      myfilms.pl/video/8837/Kabaret-Ko%C5%84-Polski--Policja
    • Gość: jowi1953 Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 11:00
      Szanowny panie redaktorze Dzierdzikowski!
      Gdybyś Pan pomyślał, to zamiast nabijać się z policjantów napisałbyś Pan tekst o głupich posłach i senatorach. Przecież to oni wymyślają prawa, przez które policjanci, zamiast łapać przestępców siedzą za biurkiem i piszą, piszą, piszą i piszą. To przecież dzięki naszym mądrych inaczej (p)osłom sprawę o wartości 251 zł prowadzi się tak samo jak o sto milionów.
      Zrozum żeż Pan, że policjant wykonuje tylko wolę polityków (uczą tego na I roku prawa) przekutą w ustawy, rozporządzenia i zarządzenia. Jak będzie pracował jak na filmach, to emerytury nie doczeka.
      • Gość: Łodzianin Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.11, 11:24
        Masz racje, to politycy tworzą takie "głupie" prawo, które ma bronić ich interesów.
    • Gość: Ave Idzie policjant i " myśli ", zdarza się ? IP: *.toya.net.pl 23.04.11, 11:25
      Jowil ma dużo racji . Policjanci to biurwy.
    • Gość: Pomanita Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.11, 13:52
      Tak niestety się zdarza. Może policja nie siedzi cały czas z założonymi rękami, ale większość pracujących tam osób to ludzie z przypadku. Moja (naprawdę wiarygodna) znajoma również ma nieprzyjemne wspomnienia związane z tą instytucją. Pewnego dnia zobaczyła przez okno, że ktoś odjeżdża z parkingu jej samochodem, więc natychmiast zadzwoniła na policję, żeby to zgłosić. Była szansa złapać ich dość szybko, bo (jak podkreśliła przez telefon znajoma) w baku było bardzo mało paliwa, więc złodziej musiał zatankować. Jaka była reakcja jej rozmówcy? Podał godziny, w których czynny jest komisariat i polecił złożyć zawiadomienie następnego dnia.

      Jak podkreśliłam na początku nie twierdzę, ze policja nic nie robi, ale prawie każdy ma do powiedzenia na jej temat jakaś anegdotę, co chyba o czymś świadczy.
    • Gość: Gościu Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod IP: *.dynamic.chello.pl 23.04.11, 14:53
      To już klasyk w tym komisariacie. Miałem tam dwie podobne sprawy (radio i uszkodzenie auta) oczywiście wszystko umorzone. Za drugim razem jak policjant spisywał moje zeznania przerwałem im mecz i spytał czy może przy mnie włączyć tv. Żenada.
    • Gość: niepies Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.11, 18:17
      sorry drodzy Państwo, ale ja jakoś nie widzę sensu na angażowanie kilku policjantów w szukanie lusterek za kilka złotych, albo człowieka co porysował kluczem, rowerem czy drugim samochodem szacownego błotnika cudzego pojazdu. Rozumiem ból, wiadomo, nikt nie lubi jak się takie coś dzieje, ale po pierwsze, (mniej ważne) szanse na złapanie takiego gimnazjalisty, lumpa albo zwykłego wandala co wkłady do luterek zajumał, bo mu się podobały albo sprzeda je za parę złotych są naprawdę znikome, a po drugie to naprawdę dzieją się rzeczy poważne - ludzie się zabijają, gwałcą ze szczególnym okrucieństwem, albo dokonuja poważnych rozboi czy wymuszeń i sorry, ale kradzież wkładów do lusterek to z automatu praktycznie umorzenie, niestety.
      wiem, mało popularny pogląd, trudno,
      • asr1 Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod 28.04.11, 15:21
        Bredzisz : takie lusterko to i 1500 PLN kosztuje. Rysa na karoserii - a tak z 2 do 5 tys za pomalowanie całego boku. To jest nic ?? A ile to masz tych gwałtów, napadów itp ???. Te drobne przestępstwa to jest plaga , przez to czujemy się zagrożeni a nie przez wielkie napady , akty terroru - za dużo oglądasz filmów. W Nowym Jorku od czego zaczęto - zero tolerancji dla wykroczeń !!! bo od tego się zaczyna od nic nie robienia w sprawach niby błahych a one wcale nie są błahe.
      • ko_menta_tors Re: Jak policja w trybie ekspresowym szukała złod 29.04.11, 00:01
        Gość portalu: niepies napisał(a):

        > sorry drodzy Państwo, ale ja jakoś nie widzę sensu na angażowanie kilku policja
        > ntów w szukanie lusterek za kilka złotych, albo człowieka co porysował kluczem,
        > rowerem czy drugim samochodem szacownego błotnika cudzego pojazdu. Rozumiem bó
        > l, wiadomo, nikt nie lubi jak się takie coś dzieje, ale po pierwsze, (mniej wa
        > żne) szanse na złapanie takiego gimnazjalisty, lumpa albo zwykłego wandala co
        > wkłady do luterek zajumał, bo mu się podobały albo sprzeda je za parę złotych s
        > ą naprawdę znikome, a po drugie to naprawdę dzieją się rzeczy poważne - ludzie
        > się zabijają, gwałcą ze szczególnym okrucieństwem, albo dokonuja poważnych rozb
        > oi czy wymuszeń i sorry, ale kradzież wkładów do lusterek to z automatu praktyc
        > znie umorzenie, niestety.
        > wiem, mało popularny pogląd, trudno,


        Piszę w innym miejscu, ze się z Toba zgadzam... ale gwoli precyzji: "normalne" lusterko (sterowane elektrycznie (standard)) do mojego samochodu Volwo kosztuje ponad 500zł/szt. Trudno więc mówić "parę groszy", nie?
    • Gość: masa Jako dziennikarz po raz kolejny się Pan wygłupił. IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.04.11, 00:30
      Czy dla dziennikarza za trudne jest przeczytanie treści pisma jakie dostaje?
      Art.325f Przesłanki postępowania rejestrowego
      Art. 325f. § 1. Jeżeli dane uzyskane w toku czynności, o których mowa w art. 308 § 1, lub prowadzonego przez okres co najmniej 5 dni dochodzenia nie stwarzają dostatecznych podstaw do wykrycia sprawcy w drodze dalszych czynności procesowych, można wydać postanowienie o umorzeniu dochodzenia i wpisaniu sprawy do rejestru przestępstw.
      § 2. Po wydaniu postanowienia, o którym mowa w § 1, Policja, na podstawie odrębnych przepisów, prowadzi czynności w celu wykrycia sprawcy i uzyskania dowodów.
      § 3. Jeżeli zostaną ujawnione dane pozwalające na wykrycie sprawcy, Policja wydaje postanowienie o podjęciu na nowo dochodzenia. Przepis art. 305 § 4 stosuje się odpowiednio; przepisów art. 305 § 3 zdanie pierwsze oraz art. 327 § 1 nie stosuje się.
      § 4. Na postanowienie, o którym mowa w § 1, przysługuje zażalenie na zasadach ogólnych.

      Ma Pan pretensje? Do kogo? Ma Pan problem - proszę się zażalić. (drogą procesową podpowiem Panu, nie w gazecie)
      Coraz częściej się Pan wypłakuje (nie dali mi akredytacji, udziałowiec klubu źle o mnie mówi, ukradli mi lusterka)
      Panie Derdzikowski, do pracy, proszę zachować odrobinę godności, a nie ośmieszać się tak jak tym artykułem.
      Moim zdaniem powinno się piętnować tak kiepskich dziennikarzy. Ale... ich jest 99%.
      • Gość: m Re: Jako dziennikarz po raz kolejny się Pan wygłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.11, 08:28
        Popieram Masa!
        Gdyby zas redator nie dostał owego świstka, podniósłby larum, że biedny nie moze do ubezpieczyciela zgłosić szkody, bo się policji nawet nie chce wydać postanowienia. Tak źle i tak fatalanie. Ot - czwarta władza! Ale jakie aspiracje!
      • Gość: Max Re: Jako dziennikarz po raz kolejny się Pan wygłu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 19:00
        Sytuacja policji jest taka, że by skoncentrować się na sprawcy rozboju, musi odpuścić lusterka. We Francji - kraju liczącym około 60 mln. ludności porządku pilnuje łącznie 250 tys. żandarmów i policjantów, w Polsce - kraju około 40 mln. 100 tys. policjantów.
    • asr1 wcale ich nie szukali :))) 28.04.11, 15:15
      Te patentowane lenie niczego nigdzie nie szukają. Wpisują w zeszyty i taśmowo umarzają. Całą ich działalność to jest sprawa do prokuratury za zaniechanie wykonywania obowiązków służbowych ale kto ich oskarży jak robią to ramię w ramię z prokuraturą. To jest jak Kolumbii - mój zaprzyjaźniony znajomy Kolumbijczyk mówił mi bez ogródek: u nas Policja rusza dupę do zabójstw , napadów itp. jak cię okradną, dadzą w mordę ale nie zabiją to nawet nie idź, nikt nic nie zrobi. Ukradziono mi rower : drobne 2 tys. Strzeżone osiedla, 1-piętro, zapięty linką, dozorca. Przyjęto zgłoszenie a za 3 tygodnie umorzenie. Pytam się dozorcy czy go przesłuchiwano na okoliczność kradzieży a skądże. I te nieroby chcą protestować o przywileje i ten ryży leser z nimi negocjuje ??? A przecież to jest plaga: kradzieże, włamania, rozboje a nie morderstwa z premedytacją gdzie najczęściej występuje to w kręgu rodzinnym. Trzeba wprowadzić system wyborów "szeryfa i prokuratorów" , trzeba tych leni odciąć od polityków. To ja powinienem decydować i oceniać czy "szeryf" daje im w dupę - gania do roboty czy pozwala leżeć. Bo to ja im płacę a nie ten ryży leń. Ostatnio urwano mi tablice rejestracyjne i wgnieciono bok auta - nawet nie próbowałem zgłaszać.
      • Gość: synecek Re: wcale ich nie szukali :))) IP: *.dynamic.chello.pl 28.04.11, 15:41
        Taki system tylko w autonomicznych województwach !

        autonomia.pl/index.php
    • three-gun-max Po raz pierwszy bronię milicji 28.04.11, 15:31
      Nie bądź pan taki mądry bo to nie wina gliniarzy, że mają tyle papierkowej roboty. Ich wina, że muszą spisywać zeznania długopisem? A może spiszą się same? Co zatrzymają jakieś ścierwo to muszą spisywać wszystko co wyda ze swojego śmierdzącego otworu gębowego, więc nigdy wszyscy nie będą na ulicach.
    • Gość: Bleh Zawracanie gitary IP: *.acn.waw.pl 28.04.11, 15:37
      A czego się spodziewałeś? Że będą latać po mieście i szukać twoich lusterek? Wiadomo, że choćby się skichali, to nie znajdą ani złodzieja ani lusterek, a robotę papierkową aspirant wykonać musi, bo takie są przepisy. Znając sytuację policji w tym kraju nawet bym im dupy nie zawracał.
      • Gość: Jo Re: Zawracanie gitary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 17:38
        Trzeba pamietać, że złodziej musi to lusterko sprzedą na mamrota. Jak jest policja operatywna, i ma swoich ucholi, to wie kto skupuje trefny towar. Jak policja to umarza, to znaczy, ze nie ma wogole rozpoznania wsród paserów. Jakby złodziej nie mialby gdzie sprzedać kradzione, to by niekradł. Inna sprawą może być.... Zrszta sobie to sami dospiewajcie.
        Każdy ma samochód i trzeba gdziesik dostać jakies części np. za darmo.....
        • Gość: kierowca Re: Zawracanie gitary IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.11, 18:01
          > Jakby złodziej nie mialby gdzie sprzedać kradzione, to by niekradł.

          Jakby złodziej nie miał gdzie sprzedać lakieru zdrapanego z samochodu to przecież by nie rysował po nim, prawda?
        • Gość: Bleh Re: Zawracanie gitary IP: *.acn.waw.pl 28.04.11, 22:57
          I co? Będą szukać lusterka w dziupli? Naloty na dziuple zapewne robią i mają rozpoznanie, ale nie będą robić całej akcji z powodu lusterek, których sam właściciel by nie rozpoznał. Ja tam wolę, żeby policja zajmowała się poważniejszymi sprawami.
          A swoją drogą: gdzie odkupi sobie lusterka okradziony właściciel? Pewnie przez internet bo tam tanio...
    • Gość: kayah Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.spray.net.pl 28.04.11, 18:35
      Panie Bartłomieju, policjant pomylił tylko nazwisko;) Czepia się Pan. Gdy okradziono mojego syna, to w postanowieniu było inne imię i ... płeć:). Ale i tak umorzyli, hehe
      BTW to w tym komisariacie www.tvn24.pl/12690,1697139,0,1,komendant-z-bialoleki-aresztowany,wiadomosc.html
    • Gość: ba Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.11, 18:46
      Poszkodowany sobie wyobraża, że policja ma zapewniony bezpośredni kontakt z Duchem Świętym? A złodziej po to kradnie wyłącznie, żeby dać się złapać? Wykrywalność takich drobnych kradzieży jest z natury rzeczy znikoma; jak kolega złodzieja nie zakapuje go, to niby jak policja o tym się dowie. Zakładam, ze sprawca nie nagrał się na monitoring, jeżeli takie coś w ogóle tam było. Trochę oleju w głowie tzw. zwykłemu obywatelowi też by nie zaszkodziło. Po co się ośmieszać.
    • pokon Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja 28.04.11, 19:39
      Jets to rutynowe działanie policji.Wypisują w dniu zgłoszenia wniosek do prokuratury o umorzenie sprawy z powodu nie wykrycia sprawcy,wkładają do szuflady po czym po upływie dwu tygodni przedkładają prokuratorowi do podpisu.Tak miałem w przypadku włamania do mieszkania.Decyzja o umorzeniu sprawy wypisana była i datowana przez policję w dniu zgłoszenia sprawy a podpis prokuratora pod decyzją datowany był w 3 miesiące później.
    • Gość: waldek Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 28.04.11, 21:23
      a ciekawe skądCi wszyscy "pracusie krytkanci" sie urwali?? z Marsa przylecieli??tam genialnie i natychmiast wszystko załatwiają!!!!
      Idz baranie jeden z drugim i załatw cokolwiek wtym kraju to zobaczysz jak jest!!!
      Pewnie Ci co najwięcej krytykuja to sobie pracują jako jakieś urzędasy. Do 9:00pija kawkę potemprzeglą prasy, telefon do żony, dziei, kochanki, dłubanie w nosie. Od 12:00 praca, bo o 14:30 to już się pakują do domciu. Naogląda sie taki matoł filmów w TV i mysli, że tak jest w realu.
    • ko_menta_tors Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja 28.04.11, 23:53
      ewnie, że masz rację. I zgłosić należało. Ale odpowiedz tak szczerze: jak ten policjant miał się zabrać za szukanie sprawcy? Rozpytywać? Śledzić zza krzaków? Poprosić przez ogłoszeniena drzewie, że szuka się złodziei? Postąpił jak najbardziej sensownie.

      Żeby nie szczekać na policję... Byłem wstrząśnięty, gdy zadzwonił do mnie (ok. 5 lat temu) olicjant i powiedział: Patrol złapał złodziei (dwóch) jak kradli koło od Pańskiego samochodu (Duży Fiat, nie jeżdżący od roku). Zarobiłem na tym "na czysto" klucz do odkręcania kół (myslałem,że to mój, z bagażnika, a to złodzieje przyszli przygotowani z własnym kluczem). Taaak... Bywa i tak.
      Wprawdzie jak za jakieś pół roku podpieprzyli mi całaego tego fiata to policja juz go nie znalazła, no ale trudno. Tylko przy składaniu zawiadomienia prowadząy sprawę patrzył na mnie spode łba, podejrzliwie, bo nie mógłwymyśleć, co ja knuję; ubezpieczenia nie - bo nie by ubezpieczony, nie jeździł od roku (samochód), potrzebna była laweta... Ale mu się nie dziwię. Ja też do dziś nie mogę wymyśleć, po co on był złodziejowi.

      PS.Tablice rejestracyjne też mu kiedyś podpieprzyli -a tu sie wystraszyem,bo sądziłem, że nakradną na nie paliwa, ale nic takiego sie nie stało. Ufff.
    • Gość: kierowca Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 09:30
      Sukcesy policji to złapanie rowerzysty po piwie.Podmiejskie komisariaty w tym się wyspecjalizowały.To jest przestępstwo i policjant ma wynik.A lusterka to żaden wynik .
    • Gość: urzendnik niestety tez poznałem prace policji :| IP: *.pkn.pl 29.04.11, 10:15
      cóż, dwu krotnie ukradziono mi rower i raz samochód został porysowany (cały do malowania). W sprawie roweru oczywiście umorzono sprawę, choć za pierwszym razem, ponieważ widziałem moment kradzieży, patrol zjawił się szybko i wspólnie szukaliśmy złodzieje po okolicy. Z autem to wyszła niezła jazda. Bo widziałem przez okno, który sąsiad rysuje, ale mimo szybkiego przyjazdu patrolu, gość zdążył się w klatce schować. Potem prokuratura oczywiście odmówiła wszczęcia sprawy, ale dowiedziałem się od znajomego policjanta z innego miasta, że w takiej sytuacji, wręcz książkowym rozwiązaniem sprawy była by obserwacja z monitoringiem. Ale to trzeba się ruszyć zza biurka, a takie rozwiązania sa jedynie dla "swojaków". Jak to powiedział były minister sportu - DZIKI KRAJ
      • Gość: Podatnik Re: niestety tez poznałem prace policji :| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 19:05
        Obserwacja z monitoringiem? A może obserwacja z satelitów? Twój gó...any rower czy porysowany szrot jest wielokrotnie mniej warty aniżeli koszty przeprowadzenia obserwacji. Wbij to sobie wreszcie do swego łba.
    • needmoney W trybie ekspresowym to przechodzą na emeryturę 29.04.11, 10:22
      W trybie ekspresowym to przechodzą na emeryturę 15 lat puszczania bąków i utrzymanie na koszt podatnika do końca życia to czego będą się wychylać jeszcze im jakiś bandzior krzywdę zrobi ...
    • Gość: Rocky Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.intelink.pl 29.04.11, 14:42
      A może było coś o umorzeniu i wpisaniu do rejestru przestępstw? W przypadku trafienia złodzieja np. akcesoriów samochodowych analizuje się co jeszcze baran mógł ukraść oprócz tego na czym go złapali. Nie wiedziałeś?
    • Gość: pp Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.11, 18:50
      te dudzikowski dzierdzikowski co ty za głupoty wypisujesz
    • Gość: nika Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.11, 20:57
      Szanowny panie redaktorze aż ciśnie się na usta - niepopularne w tym kraju - ubezpieczac się trzeba. Wiem - wkurzające jak ukradną lusterka, rower czy też zarysują samochód. Każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że znalezienie złodzieja lusterek, kołpaków czy innych pierdół w dużym mieście graniczy z cudem. Bajki o paserach itp to wymysły tych którzy za dużo "amerykanckich" filmów się naooglądali lub wierzą, że Policja = W11. Wciąż nasuwa mi się pytanie czytając takie " mądrości" czy zdaje sobie Pan ile kosztowało tzw. podatnika dochodzenie w Pańskiej sprawie? I następne jak długo w tym dzikim kraju policjanci będą siedziec za biurkami klepiąc dochodzenia w sprawach z góry skazanych na umorzenie wobec niewykrycia sprawcy? Bo jak znaleźc słoiki z dżemem skradzione z piwnicy? Myślę, że w tym kraju jest wielu Policjantów, którzy porzucili by biurka po to by popracowac w terenie a nie realizowac chorą zasadę legalizmu połączoną z toną biurokracji procesowej.
    • Gość: Nikt Jak policja w trybie ekspresowym szukała złodzieja IP: *.dolsatbelchatow.pl 30.04.11, 08:15
      Po pierwsze Wasza gazeta już chyba nie ma o czym pisać, a ten artykuł napisany został pewnie przez jeszcze "jeszcze większego lenia niż policja". Tak tandetnego tekstu dawno, dawno nie czytałem. TRAGEDIA i AMATIORIA. Co do meritum: postanowienie o umorzeniu, jest jedynie decyzją merytoryczną, na daną chwilę i obecną wiedzę o zdarzeniu, która nie zamyka sprawy na zawsze (można ją zawsze podjąć - gdyby np. uzyskano informację na temat skradzionego mienia lub świadków zdarzenia). Policjant Z. zrobił wszytko jak książka pisze (KK) w Naszym kraju - przeczytaj art. 308 kpk. W temacie prawa pokrzywdzonego - gdyby zechciało mu się przeczytać dokładnie co napisano w postanowieniu, wówczas odnajdzie tam magiczną "formułę" - JEŚLI SIĘ NIE ZGADZASZ - MASZ PRAWO ZAŻALENIA !!! Sąd Właściwy rozpatrzy, czy policjant Z. zrobił wszystko co na dany moment, z obecną wiedzą, mógł zrobić. Ps. omyłkowe nazwisko (oczywista omyłka pisarska) i tu jest prawdą przysłowie - "nie myli się, kto nic nie robi" - ja dałbym Z. premię, ponieważ pewnie zawalony jest robotą, przez co robi proste pomyłki, a obiboki mają jedną sprawę i nigdy błędu nie zrobią. :) Pozdorwienia dla Z. jestem z Tobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka