Dodaj do ulubionych

inaczej o juwenaliach...

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 12:07
nie byłam na juwenaliach
o tym co się stało dowiedziałam się wczoraj i... zaniemówiłam ze zgrozy
też jestem studentką
nie byłam dziś na zajęciach
nie jestem na marszu, który własnie się rozpoczyna
nie potrzebna mi żałoba ogłoszona przez Kropiwnickiego...
sama mam w sercu żałobę
i to nie 3-dniową
jeszcze bardziej boję się dresiarzy
jeszcze bardziej nienawidzę mojego rodzinnego miasta
Obserwuj wątek
    • Gość: Bart Brawo, udało im się ciebie pokonać. IP: *.tpnets.com 10.05.04, 14:09
      • boczek2001 Srutu tutu.... 10.05.04, 14:27
        Ja również nie wierzę, że idąc w tłumie coś zmienię....
        Do tego potrzeba innych działań...
    • prawy byłem w Krakowie 10.05.04, 16:23
      Wyjechałem na cały weekend do Krakowa.
      W niedzielę z radia dowiedziałem się co się stało
      W FAKTACH dowiedziałem się, że ogłoszono trzydniową żałobę, że będzie marsz
      Piotrkowską...

      Pewnie mnie zaraz wszyscy zlinczują za to co powiem ale co mi tam...
      Ja rozumiem że śmierć człowieka jest rzeczą straszliwą, ale nie wiedzieć czemu
      mam wrażenie, że na tej śmierci ktoś próbuje zbić polityczny kapitał.

      I niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego żałoba jest trzydniowa ?
      Za Madryt była jednodniowa, za powódź we Wrocławiu też jednodniowa.
      Czy są jakieś standardy ustalania żałoby ?
      • snow.white co do tej zaloby... 10.05.04, 16:27
        Sa wywieszone zalobne flagi w miescie-a na wydziale filologicznym przy
        Kosciuszki nic!!!!Dlaczego???Niedawno zmarl tam Profesor-wtedy wisiala-teraz
        nie warto????dlaczego???W koncu to byly uniwersytetu juwenalia,a nawet tego nie
        mogli zrobic??
      • Gość: Ja Re: byłem w Krakowie IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.05.04, 16:38
        Nie wiem, być może. Ja natomiast bardzo przeżyłem te zamieszki, bo pokazały
        bardzo wiele. Ot, chociażby to, że nagle może wpaść kilkudziesięciu zbirów i
        zacząć napie***ć bogu ducha winnych ludzi. Tak po prostu. Z nie wiadomo skąd
        płynącej żądzy zabijania. I cierpią z tego powodu niewinni ludzie. Policja daje
        d**y, znamienita większość z tych bandziorów po prostu zwiała (było ich koło
        setki - policja złapała dwudziestu) i pluje policji prosto w twarz, a
        mieszkańcy ich jeszcze popierają. Jeśli chodzi o Madryt i Wrocław - to są one
        nieco dalej, a i problem był zupełnie innego wymiaru.
        No i w końcu - Juwenalia miały być w założeniu świętem studentów, młodości i
        zabawy. A przerodziły się w rzeź. I chocby dlatego żałoba jest chyba
        uzasadniona.

        A co do politycznego charakteru, to zwróciłem uwagę na jedną rzecz w
        przemówieniu prezydenta. Nie było tam ani słowa o zapobieganiu takim zajściom,
        czy o zapobieganiu pladze bezkarności grup odmóżdżonych wyrostków, którym się
        wydaje, że rządzą miastem, którzy chcą się nawalać, bo uważają to za rodzaj
        dochodowego sportu i którzy, w końcu po prostu idą gdzieś, by KOGOŚ ZABIĆ
        ZUPEŁNIE BEZ POWODU. A to przecież tu leży główny problem.
        • snow.white Re: byłem w Krakowie 10.05.04, 17:03
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Nie wiem, być może. Ja natomiast bardzo przeżyłem te zamieszki, bo pokazały
          > bardzo wiele. Ot, chociażby to, że nagle może wpaść kilkudziesięciu zbirów i
          > zacząć napie***ć bogu ducha winnych ludzi. Tak po prostu. Z nie wiadomo skąd
          > płynącej żądzy zabijania. I cierpią z tego powodu niewinni ludzie. Policja
          daje
          >
          > d**y, znamienita większość z tych bandziorów po prostu zwiała (było ich koło
          > setki - policja złapała dwudziestu) i pluje policji prosto w twarz, a
          > mieszkańcy ich jeszcze popierają. Jeśli chodzi o Madryt i Wrocław - to są one
          > nieco dalej, a i problem był zupełnie innego wymiaru.
          > No i w końcu - Juwenalia miały być w założeniu świętem studentów, młodości i
          > zabawy. A przerodziły się w rzeź. I chocby dlatego żałoba jest chyba
          > uzasadniona.
          podpisuje sie pod tym... ja nie moge sie otrzasnac,po tym,co sie stalo,czuje
          sie taka bezsilna,nic nie mozemy... na sama mysl,ze rownie dobrze mogl zginac
          ktos z mojego otoczenia najblizszego robi mi sie zimno...
          Mialo to byc nasze swieto,a do czego doszlo...
    • Gość: Dominika Re: inaczej o juwenaliach... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.04, 23:20
      mam takie same odczucia jak autorka tego wątku. Jestem tym wszystkim
      zdruzgotana i po prostu zaczęłam się bać. Mają rację ci, którzy sądzą, ze
      dresiarze wygrali. Mamy do czynienia w Łodzi z ***dyktaturą dresów***
      ale także z dyktaturą bezmyślności i krótkowzroczności władzy i policji.
      Nie macie wrazenia, że to miasto zostało spisane na straty?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka