Dodaj do ulubionych

Reforma 2001 - bubel, porazka

IP: *.prokom.pl 19.05.04, 10:03
Zanim przedstawie swije argumenty przytocze przyklady innych systemow miejskich.

Na poczatek Krakow i centrum wokol Starego Miasta.
Popatrzcie na uklad linii.

1. W centrum monza sie wygodnie przemiszczac komunikacje miejska. Mamy system linii ktory zapewnia bezposrednie wygodne polaczenia pomiedzy dowolnymi przystankami.
2. Linie dojezdzajaze z jednoego kierunku do centrum nie dubluja sie wzajemin i rozjezdzaja sie w roznych relacjach. Dzieki temu mamy znacznie wieksza oferte przewozowa. Zacheca to do korzystania z komunikacji miejskiej a nie odstrasza.
3. Zroznicowanie rodzaju taboru - od trojwagonowych skladow na najwaznieszych ciagach komunikacyjnych az po jendowagonowe na krotkich dodatkowych liniach usprawianijacych transport w centrum miasta.
4. Dominacja tramwaju a nie autobusu. Autobus nie zagraca diosc ciasnych ulic.
5. Duzo linii = duza czestoliwosic kursow na ulicach w centrum Krakowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: STUDI ciag dalszy - sorry za utrudnienie w stylu MPK-Lod IP: *.prokom.pl 19.05.04, 10:11
      Warszawa.

      1. Kazde nawet najmijesze osiedle ma bezposrednie polaczenie z centrum.
      2. Bogata siec linii w centrum - praktycznie dowolen punkty w srodmiesiu i przylegluch ulic sa polaczone bezposrednimi wygonymi liniami - zarowno autobusowymi i tramajowymi.
      3. Kazde srednieij wilekosci osiedle jest polacozne z kazdym innym bezposrednia linia
      4. Sytstem dodatkowych linii szczytowych. W przpyaskdu autobusow wjezdzaja w ulice ktorymi nie przebiegjal normalne linie autobusowe czy tramajowe
      5. Bliskosc przystankow - zarono przy miejscu zmaiszkania jak i przy miejscu pracy.
      6. Dobry system komunikacji nocnej.
      7. Duzo linii - i wysoka czestoliwosic kursowania tramwajow i autobusow na golwych ciagach kominukacyjnych.
      8. Linie pospieszne i ekspresowe - czszto uzupelniaja analogiczna linie zwykla.
      9. Wlaczenie pociagow podmiejskich PKS w system trnasportowy miasta.
      10. Stosunkowo niski koszt przejazdu - zwazywszy na dlugosc linii i brako koniecznosci przesiadek. Dobra polityka cenowa. Warszawa pomimo dosc wysokich cen biletow oferuje znacznie tansze uslugi komunikacyjne niz Lodz, i na dodatek na znacnzie wyzszym poziomie jakosciowym.
      11. Normalne trakotwanie pasazera ni jak bydlo jak w przpyakdu MPK-Lodz.

      • geograf Re: ciag dalszy - sorry za utrudnienie w stylu MP 19.05.04, 15:26
        Ja Ciebie proszę-nie porównuj Łodzi do Warszawy (jak i unikaj generalizowania i porównywania jakichkolwiek miasta!).
        Jeżeli porównujesz Łódź do Warszawy to śmiem twierdzić,że albo w ogóle nie byłeś tam dłużej niż tydzień, albo mieszkałeś w centrum i okazyjnie wyjeżdżałeś poza jego obręb, albo znasz tamten system tylko z ksiązek,planu miasta i strony z rozkładami ZTMu.

        ...
        Warszawa ma 2 razy więcej mieszkańców (stałych), a w ciągu dnia roboczego rpzebywa tam jeszcze więcej ludzi. Oczywiste jest,że linie kursują czesciej, jest ich więcej, z powodu, poniekąd, lenistwa realizowana jest raczej polityka połączenia większości osiedli ze sobą, również bez oparcia o centrum, do tego warszawska komunikacja ma o wiele większy budżet, zupełnie inny zarząd etc. etc. etc. etc.....
      • gacus2 Re: ciag dalszy - sorry za utrudnienie w stylu MP 19.05.04, 16:04
        Gość portalu: STUDI napisał(a):

        > Warszawa.
        >
        > 1. Kazde nawet najmijesze osiedle ma bezposrednie polaczenie z centrum.

        Nie bardzo. Dabrówka Wiślana, Mańki Wojdy itp itd. Choć regułą jest system
        linia dowozowa- linia do centrum.

        > 3. Kazde srednieij wilekosci osiedle jest polacozne z kazdym innym
        bezposrednia
        > linia

        System jest jednka niewydolny- tych linii jest zbyt mało. Jeden "mediolan"
        (189) nie wystarczy....mimo 5 minutowej czestotliwości


        > 5. Bliskosc przystankow - zarono przy miejscu zmaiszkania jak i przy miejscu
        pr
        > acy.

        Przyspieszone sa stanowczo za często.

        > 6. Dobry system komunikacji nocnej.

        To chyba rzeczywisty jedyny plus.

        > 7. Duzo linii - i wysoka czestoliwosic kursowania tramwajow i autobusow na
        golw
        > ych ciagach kominukacyjnych.

        Jednka w wielu miejscach niewystarczająca.

        > 8. Linie pospieszne i ekspresowe - czszto uzupelniaja analogiczna linie
        zwykla.

        Z podobnym czasem przejazdu.....

        > 9. Wlaczenie pociagow podmiejskich PKS w system trnasportowy miasta.

        PKP- już nie. Nie ma wsp biletu.

        > 10. Stosunkowo niski koszt przejazdu - zwazywszy na dlugosc linii i brako
        konie
        > cznosci przesiadek. Dobra polityka cenowa. Warszawa pomimo dosc wysokich cen
        bi
        > letow oferuje znacznie tansze uslugi komunikacyjne niz Lodz, i na dodatek na
        zn
        > acnzie wyzszym poziomie jakosciowym.

        tramwaje na pewno na wyższym. I tu sie zgodzę. Szczególnie opłacalen miesieczne.

        > 11. Normalne trakotwanie pasazera ni jak bydlo jak w przpyakdu MPK-Lodz.
        >
        Eeee tu chyba jest tak samo. Choć Łodzi tak db nie znam.

        To tyle ze strony warszawiaka.

        Tak ja to widzę.
        Główny moderator forum ZTM (Zarządu Transportu Miesjkiego) Warszawa
        forum.ztm.waw.pl
        zapraszam!
        • gacus2 Re: ciag dalszy - sorry za utrudnienie w stylu MP 19.05.04, 16:07
          Wybaczcie że nei skomentuję układu Łodzi- po prostu zbyt mało go znam . Nooo
          oprócz krzywych torowisk....
          BTW w Warszawie Łódź w kwestii układu tramwajowego po reformie podaje sie za
          wzór
    • Gość: flip Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.p.lodz.pl 19.05.04, 10:17
      A my mamy inne zdanie :-)
      • Gość: STUDI Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.prokom.pl 19.05.04, 10:37
        Mam pytanie czy korzystasz z tramajow i autobusow i musisz sie po kilka razy prziesadiac jadac pomiedzy dosc dsuzymi osiedlami?

        NIE MA PRZYSTANKOW PRZESIADKOWYCH.
        NIE SKORELOWANIA ODJAZDOW LINII TAM GDZI eTRZEBS KORZYSTAC Z PRZESIADKI

        niestety flip - w koncu pojawi sie przewoznicy niezalezni od UML i pograza niewygodny system oferujac to co chca pasazerowie - wygodny bezposredni dojazd. A nie biegianie pomiedzy przystankimi i czekanie po kilaknascie minut na deszczu mrozie ....
        • geograf Re: Reforma 2001 - bubel, porazka 19.05.04, 15:29
          STUDI, ale Ty chyba nie rozumiesz, co piszesz...
          to nie jest PORAŻK, związana z samą ideą reformy.

          To jest porażka związana z niedociągnięciami w czasie jej wprowadzenia, na dodatek niepoprawiona przez 3 lata funkcjonowania.
          Wystarczy poprawić ułożenie przystanków (nie tylko przesiadkowych), postarać się i zająć się rozkłądami i...i może okazać się,że idea reformy również Ci się spodoba.

          P.S. Czemu porównujesz Łódź do tylko tych dwóch miast?
          czemu nie wspomnisz o Poznaniu, na którym Łódź się wzorowała (obsługa największych potoków pasażerskich), Wrocławiu, ew. Gdańsku (choć to byłoby bardzo ułomne porównanie)????
      • Gość: STUDI Placimy za stanie na przystanku i chodzenie pieszo IP: *.prokom.pl 19.05.04, 10:54
        Jak w tytule. Jadac z przesiadka placisz na stanie kilkanascie minut na przystanku. Nic dziwnego ze taki sytstem odstrasza kazdego o korzystania z tramwajow i autobusow. Palisz za przejazd a stoisz i mokniesz na przysatnaku i jeste ochlapywany woda z kaluz. Super.

        Jakos w Wawie autobusy i tramaje sa oblegane nawet przez posiadaczy samochodow. A u nas w Lodzi posiadacz samochodu woli nawet stac wkorkach niz probowac korzystac z uslug komunkacjie miejskiej ktora nigdzie go nie dowiezie.

        Efekt widoczny - pusto w tramajach nawet w godzinach szczytu i gigantyczne korki w tym samym czasie. Jak myslisz czemu?

        Jeszcze troche i prywaciarze zweryfikuja Twoje podejscie do uslugi na przejazd za ktora sie placi. Oni bynajmniej nie robia samobojczych krokow jak zmuszanie swojego kilenta do biegania pieszo i stania na ulicy by moc dalej pojechac. Trase projektuja tak zaby przebiegala tak aby klienci nie musieli sie przesiadac ani dochodzic po kilkaset metrow. Przystanki tez zawyczaj madzrzej lokuja, odjazdy ustawiaja tak aby moc sie sposkojnie przesiasc.

        To tak gwoli przypomnienia ze lepsze jest wrogiem dobrego a na pewno zlego jak linie tramwajoe w Lodzi.




        • Gość: flip Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.p.lodz.pl 19.05.04, 14:10
          Szanowny STUDI,

          prosze powstrzymac sie od ciaglych wycieczek do Warszawy i stawiania jej jako
          przykladu. Podejrzewam, ze tam jest duzo gorzej, a dowodem niech bedzie
          likwidacja skretu "czworki" i zatrzesienie piwnic dla pasazerow tramwajow.

          Twierdze, ze w Lodzi to nie reforma (czyli zmiana marszrutyzacji i taktowanie)
          byla zla, ale fakt, ze nie towarzysza jej kolejne bardzo wazne kroki, o ktorych
          byla juz niejednokrotnie mowa.

          Oczekiwanie kilkunastominutowe jest w Lodzi rzadkoscia. I na tym glownie polega
          sukces tej reformy z 2001 r.
          • Gość: STUDI Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.prokom.pl 19.05.04, 14:20
            Oczekiwanie kilunasto minutowe - - za kazdym razem jak chcemy z Chocianowic pojechac na Przybyszewskiego w soboty, w niedziele i poza szczytem.

            Podalem kiedsy wiecej takicjh przykladow.

            Wiekszosc moich przejazdow to niestety relcje z przesiadkami i jakos poza szczyttem nie udaje mi sie trafic tak aby czekac krocej niz 5 mint na kolejny tramwaj. Wczensiej mielae polaczeni bezposrednie.

            flip niestety nie jezdzisz. Anm papierze ladnie to wtglada w praktyce jest zle.
            W Warszwwie nigdy nie czekalem ani na autobus na i tramwaj zbyt dlugo. Tak samo w Krakowie. A w Lodzi ..... czesto tlyko jedna linia na danej ulicy kursujaca co 15 minut w dni powszendie np. o 18:00. to jest czesto?

            Przesiadz sie z roweru na tramwaje i autobusy.

            A op tym ze nie ma przystankow przesiadkowych to juz jakos przemilczasz, a one sa podstawa aby ubogi stystem komunikacyjny mog funkcjonowac nalezycie.


            • Gość: flip Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.p.lodz.pl 19.05.04, 14:27
              Zgadzam sie, ze w soboty przed poludniem powinno jezdzic jak w powszedni (cf.
              Poznan). Zgdazem sie, ze w niedziele nalezy pomyslec o wiekszej koordynacji
              rozkladow na wybranych przystankach. Zgadzam sie tez, ze nie powinno byc trasy
              obslugiwanej co kwadrans (min. 10 min. - to cel - dlaczego nie mogloby byc na
              przyklad 3A jezdzace od pol podlodzkich do Gornego Rynku?).

              Jednakze pamietam, te dzicze, ktora byla tutaj poprzednio. Stad wnioskuje, ze
              wystarczy tylko poprawiac, a nie potepiac w czambul.

              I prosze nie mieszac problemow przestrzennych z marszrytyzacja. Ta pierwsza
              zostala zrobiona godziwie (mimo wad), a tych drugich nie ruszono. I sie nie
              ruszy bo i po co? - ktos o to wola glosno??
              • Gość: STUDI Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.prokom.pl 19.05.04, 15:29
                Czemu musi byc uklad na zasadzie krzyzujacych sie lini pod katem prostym.
                Skad przypuszczenie ze kazdy musi tlyko sie przemieszcza wzdluz jednego ciagu ulic?

                Czemu sie zmusza do przesiadek tam gdzie nie mozna tego zrobic wygodnie?
                PRzy takim podejscio jak kratka w zeszycie nei mozna stworzyc dodogndych miejsc przeaiakowych.

                I jeszcze jedno czemu jedynie zaklasa sie ze tlyko ma byc dojazd do mniej wiecej dwoch miejsc w centum a kazda inna realacja jest ignorowana.

                Dlaczego stworzono takie bezsensy jak np. Widzew gdzie wiekszosc meiszkanco ma tlyko jedna linie tramajowa o niekorzystnym przebiegu? Dlaczego Kurak czyli okolice Paderewskiego zostali pozbaowieni tramwaju jako glownego srodka dojazdu do centrum?

                Dlaczego zeby przejechac pomiedzy dzielnicami w poudniowej czesci miasta nalezy pchac sie do centrum bo inaczej jestesmy skazani na jakas pojedyncza rzadko kursujaca linie? Toz to jak lament z woodu przeiadanaia sie wWarszaie podczas jazdy pociagiem do Krakowa. Czemu w talim przypadku jest to zle a miescie musi byc OK?


                Koniecznych korekt jest zbyt wiele.
                • geograf Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p 19.05.04, 15:40
                  Gość portalu: STUDI napisał(a):

                  > I jeszcze jedno czemu jedynie zaklasa sie ze tlyko ma byc dojazd do mniej wiece
                  > j dwoch miejsc w centum a kazda inna realacja jest ignorowana.
                  >

                  np. ?
                  Tylko proszę, nie podawaj przykładu Wiskitna, czy Łaskowic...

                  >Dlaczego Kurak czyli okolice Paderewskiego zostali pozbaowieni tramwaju jako >glownego srodka dojazdu do centrum?

                  z powodu braku krańcówki tramwajowej w okolicy Karpackiej. Wybacz, ale stara linia numer "6" była bezsensem między Tuszyńską, a Kurczakami.

                  > Dlaczego zeby przejechac pomiedzy dzielnicami w poudniowej czesci miasta >nalezy pchac sie do centrum bo inaczej jestesmy skazani na jakas pojedyncza >rzadko kursujaca linie?

                  Na przykład? Jestem tego bardzo ciekawy, jako mieszkaniec południa...

                  > Koniecznych korekt jest zbyt wiele.

                  A czy ktokolwiek napisał,że łódzki system jest IDEALNY?
                  Wszyscy podkreślają,że wymaga poprawek. Ale poprawek technicznych, a nie zmiany całego systemu...ech...(ty rozróżniasz, jak ja, te dwa pojęcia?)
                  • Gość: STUDI Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.prokom.pl 19.05.04, 15:56
                    Czyli z powodu jednego przystanku reszta ma nie miec sesnwnego dojazdu centrum ciekawy tok rozumowania. Czyli przez ten jeden krotki przystanek reszta osiedla ma niepotrzebna zabawke na szynach pod oknami na dodatek halasujaca.


                    Dwie poludnowe dzielnic - prosze bardzo - Zarzew i Ruda. Rokicie i Zarzew.
                    Dojazd do miejsca przesiadkowego to jedna linia. Do centrum kilka. Z cetrum wicej linii. Tylko po jaka cholere robic kolo?

                    To ze nie jest idelany to chce powiedzic ale wielu probowalo udowadniac ze jest super.


                    Ulica Paderewskiego - likwidacja torow na Broniewskiewgo niestety skazuja tramwaj na tej ulicy jako cos praktycznie niepotrzebnego. Chyba ze linie 5 puszczamy Paderewskiego Pabianicka i dalej swoja trasa, a 15 Rzgowska - Piotrkowska Czerwona, a z Pabianickiej przez Al Politechniki dodatkowa linie trtamajowa .....

                    Skret na Lodowej w relacji Pd-Wsch 0 8 osemak jadaca Rokicinska-Puiszkina do Lodowej.

                    To moje propzycje.

            • geograf Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p 19.05.04, 15:33
              1. po Przybyszewskiego jeżdżą jeszcze autobusy...
              2. mówisz,że w Warszawie nie czekałeś długo-i to się zgadza. Waszak przebywea tam minimum 2 razy więcej osób, więc komunikacja jeździ CZĘŚCIEJ.
              3. mówisz,że tak fajnie w Warszawie? sek w tym,że może i tam są bezpośrednie linie, ale jeżdżą, jak jeżdżą, a do tego nierzadko kursują "dookoła świata" i nawet niekiedy dojedziesz gdzieś szybciej autobusem, niż tramwajem:-)
              • Gość: STUDI Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:00
                1. Ale nie pomiedzy Smiglego Rydza a Pl. Reymonta. Tamte autobusy nie kieruja sie na poludnie... Wiec tlyko jedna linia 3.....

                2. Warszawa ma wiecej polaczen i kursow niz liczba 2

                3. Ale nie musze sie przesiadac.. Sa polaczenia pomiedzyt dowlnymi pnktami co za roznica tramwaj czy autobus jak mam taka bogata oferte przewozowa.

                To nie te czasy zemozna bylo sobie prace wybierac pod linie tramwajowa czy autobusowa.


        • thomasch Re: Placimy za stanie na przystanku i chodzenie p 20.05.04, 12:26
          Gość portalu: STUDI napisał(a):

          > Jak w tytule. Jadac z przesiadka placisz na stanie kilkanascie minut na
          przysta
          > nku. Nic dziwnego ze taki sytstem odstrasza kazdego o korzystania z tramwajow
          i
          > autobusow. Palisz za przejazd a stoisz i mokniesz na przysatnaku.

          W Warszawie też stoisz, nawet bardzo długo, o wiele dłużej niż w Łodzi.
          Warszawski system wygląda może fajnie na mapie, ale nie w praktyce. Mnóstwo
          bezpośrednich linii powoduje słabe częstotliwości oraz brak możliwości
          synchronizacji rozkładów linii, które mają długi wspólny odcinek trasy.
          Oto przykłady "super" rozkładów z Warszawy:

          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/6/605916.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/8/200813.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/19/301206.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/20/505601.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/24/507301.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/29/604506.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/32/400312.HTM
          www.ztm.waw.pl/baza/20040516/101/125307.HTM

          > Jakos w Wawie autobusy i tramaje sa oblegane nawet przez posiadaczy
          samochodow.
          > A u nas w Lodzi posiadacz samochodu woli nawet stac wkorkach niz probowac
          korz
          > ystac z uslug komunkacjie miejskiej ktora nigdzie go nie dowiezie.

          Gdyby tak było przez Al. Jerozolimskie nie jechałoby się 15 minut dwóch
          przystanków z uwagi na korki.

          > Efekt widoczny - pusto w tramajach nawet w godzinach szczytu i gigantyczne
          kork
          > i w tym samym czasie.

          Nie wiem, czy pusto. Ilekroć jadę w szczycie "dwójką" w al. Kościuszki zawsze
          jest tłok.



          • geograf STUDI !!! 21.05.04, 18:09
            Widzisz i nie grzmisz?
            Kolejny głos z Warszawy, ciekawe, czy tym razem zauważysz...

            P.S. Thomasch- miło,że wpadasz tutaj choć czasami :-)
    • Gość: STUDI Wady lodzkiej komunikacji IP: *.prokom.pl 19.05.04, 10:34
      1. Centrum nie posiada sprawnej i dogodnej komunikacji.
      Uklad linii jedynie zaklada doajzd do niektorych punktow i przejazd wedlug schamatu na wprost. Brak linii laczacych bezposrednio wazniejsze puktu w centrum Lodzi. Przyklady kompletnej niefunkcjonalnosci komunikacji miejskiej w cewntrum Lodzi:
      - dojazd ze skrzyzowania Traugutta/Kilinskiego do ulicy Roosevelta. Przeasiadka, dalko do przystankow... Pozostaje przejsc na pieszo.Niestety
      - Al. Kosiuszki/Struga - Pl. Zwycistwa - przesiadka - staraka kilkunastu miniut na przesiadke - niewygodne miejsce przesiadki

      2. Uboga ilosc linii. Uboga oferta przewozowa inaczej mowiac. Zalozeniem byly przesiadki. Tyle ze NIE MA RPZYSTANKOW PRZESIADKOWYCH. Ba takie sa Warszawie pomimo iz tam nie ma potrzeby sie przesiadac. A w Lodzi? O ile w godiznach szczytu no problem w centrum ale poza (krociutkim mimo wszystko) szczytem?
      Np. Jedziemy 5 z Radogoszczy. Na Baluckim Rynku jest podwojny przystanek i mozliwosci przesiadki na linie 3. I co? 3 odjezdza minute/dwie minuty wczesniej. Stoimy kilkanascie minut wcesniej. Czemu tam nie ma skojarzenia dwoch lini - przyjezdza 3 i czeka na tramwaj linii 4. Czas na przesiadke pomiedzyt tramajami i rozjaz w dwa rozne kierunki. Inny przyklad to relacja Pabianicka - Przybyszewskiego.

      3. Uboga siec linii i dublowanie tras i relacji. Przykladem nagannym sa linie 7 i 13. Inny chorym przykladem sa lini 1 i 6 - jeden wspolny przystanek koncowy - drugie niedaleko od siebie. Ponadto dublowanie linii tramjowych i autobusowych - np. linie 3 i 95 na ciagu Lagiewnicka - Zachodnia i Al.Kosciuszki. System kominukacji miejskiej jak widac mna za zadanie calkowiecie zniechechac kazdego kto cchalby z niej skorzystac.

      4. Linie omijajce centrum duzym lukiem - dojazd do pracy autbobusem - tramwaj jakims dziwnym niepotrzebnym dodatkiem - linia 15 i uluca Paderewskiego. To nie tramaj laczy tamto osiedle z centrum ale autobus i to nienajlepij. Trmaj omija cale centrum, jedzi okrezna trasa. Przejazd do centrum tramajem drogi ze wzlgedu na czas przejazdu i czasochlonna przesiadke.

      5. Pojedyncze linia tramwajowe na olbleganych odcinkach i zarazem po cztery czy nawet piec linii tam gdzie jzezdza puste (Widzew od Ronda Inwalidow do Augustow a takze Teofilow). Brak linii tramwajowych tam gdzie sa tory i gdzie sa potrzebne - ulica Puszkina - czemu linia 8 neijedzie ta ulica a potem Przybyszewskiego do Puszkina? Czemu wiekszosc mieszkancow tego osiedla jest zmuszona do korzystania z rzadko kursujacego autobusu? I czemu 8 dubluje linie 10 na obrzezu tegoz osiedla.

      6. Tramwaj jako drugorzedny srodke komunikacji. POdstawoy autobus (niekorzystny uklad linii na nowytch osiedlach) powoduje ze autobusy obecnie sa zatloczone a tramaje jezdza pustawe.

      7. Przestarzaly tabor. Zero komfortu jazdy. Zoma lodowki, alet upal od rozgrzanych opornow pod podlaoga tramwaju. Nieszczelne drzwi przez ktore sypie snieg, dostaje sie deszcz i wieje. Roklepkoaten autobusy marki Ikarus - niewygodne, halasliwe, zimne.

      8. Wysoka cena bileto nieadekwatna do nieskiej jakosci oferowanych uslug. Mala ilosc linii zmusza do absurdalnych przesiadek, ppokonywania dlugich dystansow pomiedzy przstankami i oczekiwania po kilkanascie minut. Efektem - dodaktowy bilet do sakosowania.

      9. Zly system oplat. Bieganie co piewien czas do kasownika (przez lcaly wagon....) by doplacic za przejazd. Powinny byc dwa ststemy - czaowy i tradycyjny. Wsiadam w tramaj kasuje bilet i nie muszie sie martwic o czas przejazdu czy zla gdzine wybita na bilecie.


      KIEDY W KONCU ZAKONCZY SIE TEN NIEUDANY EKPERYMENT? KIEDY SKONCZY SIE UDREKA SKAZANYCH NA PSEUDO USLUGI KOMUNIKACYJNE MPK-LODZ.



      • Gość: Bogvin Re: Wady lodzkiej komunikacji IP: *.toya.net.pl 19.05.04, 15:49
        Gość portalu: STUDI napisał(a):

        > 1. Centrum nie posiada sprawnej i dogodnej komunikacji.
        > Uklad linii jedynie zaklada doajzd do niektorych punktow i przejazd wedlug
        scha
        > matu na wprost. Brak linii laczacych bezposrednio wazniejsze puktu w centrum
        Lo
        > dzi. Przyklady kompletnej niefunkcjonalnosci komunikacji miejskiej w cewntrum
        L
        > odzi:
        > - dojazd ze skrzyzowania Traugutta/Kilinskiego do ulicy Roosevelta. Przeasiadk
        > a, dalko do przystankow... Pozostaje przejsc na pieszo.Niestety
        > - Al. Kosiuszki/Struga - Pl. Zwycistwa - przesiadka - staraka kilkunastu miniu
        > t na przesiadke - niewygodne miejsce przesiadki

        Nie można stworzyć lini skręcającej z Kościuszki w Mickiewicza bo jest zakaz
        skrętu.

        > 2. Uboga ilosc linii. Uboga oferta przewozowa inaczej mowiac. Zalozeniem byly
        p
        > rzesiadki. Tyle ze NIE MA RPZYSTANKOW PRZESIADKOWYCH. Ba takie sa Warszawie
        pom
        > imo iz tam nie ma potrzeby sie przesiadac. A w Lodzi? O ile w godiznach
        szczytu
        > no problem w centrum ale poza (krociutkim mimo wszystko) szczytem?
        > Np. Jedziemy 5 z Radogoszczy. Na Baluckim Rynku jest podwojny przystanek i
        mozl
        > iwosci przesiadki na linie 3. I co? 3 odjezdza minute/dwie minuty wczesniej.
        St
        > oimy kilkanascie minut wcesniej. Czemu tam nie ma skojarzenia dwoch lini -
        przy
        > jezdza 3 i czeka na tramwaj linii 4. Czas na przesiadke pomiedzyt tramajami i
        r
        > ozjaz w dwa rozne kierunki. Inny przyklad to relacja Pabianicka -
        Przybyszewski
        > ego.

        Zdaje się że 3 nie jeździ przez Bałucki Rynek...

        > 3. Uboga siec linii i dublowanie tras i relacji. Przykladem nagannym sa linie
        7
        > i 13. Inny chorym przykladem sa lini 1 i 6 - jeden wspolny przystanek koncowy
        > - drugie niedaleko od siebie. Ponadto dublowanie linii tramjowych i
        autobusowyc
        > h - np. linie 3 i 95 na ciagu Lagiewnicka - Zachodnia i Al.Kosciuszki. System
        k
        > ominukacji miejskiej jak widac mna za zadanie calkowiecie zniechechac kazdego
        k
        > to cchalby z niej skorzystac.

        Zgadzam sie, ale 1 i 6 jeźdzą zupełnie inaczej.

        > 4. Linie omijajce centrum duzym lukiem - dojazd do pracy autbobusem - tramwaj
        j
        > akims dziwnym niepotrzebnym dodatkiem - linia 15 i uluca Paderewskiego. To
        nie
        > tramaj laczy tamto osiedle z centrum ale autobus i to nienajlepij. Trmaj
        omija
        > cale centrum, jedzi okrezna trasa. Przejazd do centrum tramajem drogi ze
        wzlged
        > u na czas przejazdu i czasochlonna przesiadke.

        Przejedź se 15 o godzinie 15.30 to zobaczysz se "dodatek" na którym przydałby
        się trzeci, a nawet czwarty wagon.

        > 5. Pojedyncze linia tramwajowe na olbleganych odcinkach i zarazem po cztery
        czy
        > nawet piec linii tam gdzie jzezdza puste (Widzew od Ronda Inwalidow do Augusto
        > w a takze Teofilow). Brak linii tramwajowych tam gdzie sa tory i gdzie sa potr
        > zebne - ulica Puszkina - czemu linia 8 neijedzie ta ulica a potem
        Przybyszewski
        > ego do Puszkina? Czemu wiekszosc mieszkancow tego osiedla jest zmuszona do
        korz
        > ystania z rzadko kursujacego autobusu? I czemu 8 dubluje linie 10 na obrzezu
        te
        > goz osiedla.

        Na Puszkina jest tylko 1 przystanek (nielicząc przy Przybyszewskiego) i w
        dodatku blisko Rokicińskiej.

        > 6. Tramwaj jako drugorzedny srodke komunikacji. POdstawoy autobus
        (niekorzystny
        > uklad linii na nowytch osiedlach) powoduje ze autobusy obecnie sa zatloczone a
        > tramaje jezdza pustawe.

        Bo trzeba zbudować linię na Olechów, której jesteś przeciwny.

        > 7. Przestarzaly tabor. Zero komfortu jazdy. Zoma lodowki, alet upal od
        rozgrzan
        > ych opornow pod podlaoga tramwaju. Nieszczelne drzwi przez ktore sypie snieg,
        d
        > ostaje sie deszcz i wieje. Roklepkoaten autobusy marki Ikarus - niewygodne,
        hal
        > asliwe, zimne.

        Ikarusów jest już malutko, a te które zostały, to z reguły rezerwy. A tak na
        marginesie na 46 powinny być 805.

        > 8. Wysoka cena bileto nieadekwatna do nieskiej jakosci oferowanych uslug.
        Mala
        > ilosc linii zmusza do absurdalnych przesiadek, ppokonywania dlugich dystansow
        p
        > omiedzy przstankami i oczekiwania po kilkanascie minut. Efektem - dodaktowy
        bil
        > et do sakosowania.

        Najwyżej jednej przesiadki. Lepiej kiedy jest większa częstotliwości, a mniej
        lini tarmwajowych, bo szybciej dojerzdzasz do celu. Nigdy nie będzie tak, aby
        każda krańcówka była połączona z każdą.

        > 9. Zly system oplat. Bieganie co piewien czas do kasownika (przez lcaly
        wagon..
        > ..) by doplacic za przejazd. Powinny byc dwa ststemy - czaowy i tradycyjny.
        Wsi
        > adam w tramaj kasuje bilet i nie muszie sie martwic o czas przejazdu czy zla
        gd
        > zine wybita na bilecie.

        No tak trzeba przejść 3m i wyjąć bilet, a następnie wsadzić go do kasownika. Co
        za wysiłek! Czasowy system jest dobry w Łodzi, bo mamy mniej lini niż inne
        miasta.

        > KIEDY W KONCU ZAKONCZY SIE TEN NIEUDANY EKPERYMENT? KIEDY SKONCZY SIE UDREKA
        SK
        > AZANYCH NA PSEUDO USLUGI KOMUNIKACYJNE MPK-LODZ.

        Kiedy kupię se samochód ;)
        • Gość: STUDI Re: Wady lodzkiej komunikacji IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:23

          .....Nie można stworzyć lini skręcającej z Kościuszki w Mickiewicza bo jest zakaz
          skrętu.
          ............

          A czemu? Przesiadka tam jest szczegolnie dokuczliwa i czasochlonna nawet w godzinach szczytu. A nie ma w zamian innej zblizonej relacji. A ponadto co z poruszaniem sie wewnatrz centrum, Lodz to jedyne duze masto w Polsce ktore nie ma pomyslu na komunikacje w cetrum miasta.


          .....
          Zdaje się że 3 nie jeździ przez Bałucki Rynek...
          ....

          Tragowisko przy Dolnej - de facto tez "Balucki Rynek" .....
          Zamiat miec molziwosc dogodnej przesiadki czekamy 13 minut. A co tam i tak placimy za te 13 minut no nie?


          .....
          Zgadzam sie, ale 1 i 6 jeźdzą zupełnie inaczej.
          ....

          Co z tego ze inaczej jak te dwielinie tworza zdublowane polaczenie z ta sama dzielnica. Przejazdy to nit tlyko dojazd do Centralu. A niestety zwolennicy tego chorego ukladu uwazajea ze absolutnie nikt nie potrzebuje przejazdu na przeciwlegla dzielnice.

          ....
          Przejedź se 15 o godzinie 15.30 to zobaczysz se "dodatek" na którym przydałby
          się trzeci, a nawet czwarty wagon.
          ....

          Ale to tylko tlumek na Polibude i plus mieszknacy okolic Al. Politechniki. Dla tych z Paderwskiego co chca sie dostac do cetrum tramwaj jest bezuzyteczny.
          Nie zmienia to faktu ze oblozenie liniami Al. Politechniki powinno byc inne niz obrecnie.



          ....
          Na Puszkina jest tylko 1 przystanek (nielicząc przy Przybyszewskiego) i w
          dodatku blisko Rokicińskiej.
          .....

          Nie jeden ale dwa - i do tego w ich poblizu jest wieksza ilosic blokow nic przystankow na Rokicinskiej. Na Rokicinskiej opd Puskzina do Augustow ma sz jeden przystanke i petle na samym koncu osiedla, w polbizu maly fragmet Widzewa i cztery czesto kursujace linie. Na Puiszkina w zdluz ktorej mamy wiecej blokow mam tlyko jeden tramaj jadacy naokolo do centrum i zatloczona linie aubusowa 98 (no wlasnie czemu to 98 jest tak oblegane przeciz jedna 3 na ten jeden przystanek wystarczyc musi). Nie jest itstotna ilosc prztystankow tlyko ilosc lidzi mieszkajacychj woko niego.

          ....
          Bo trzeba zbudować linię na Olechów, której jesteś przeciwny.
          ....
          A gdzie to napisalem?
          Dalej Rokicinks a OK. TRzy linie na Olecho to itak sporo bedzie.


          .....
          Ikarusów jest już malutko, a te które zostały, to z reguły rezerwy. A tak na
          marginesie na 46 powinny być 805.
          .....
          Malutko? Co drugi widziany w centrum autobus w cetrum to okropny Ikarus.
          A co 46 to lpesze sa te zmodernizowane przeguby, mozna usiasc w tramaju a nie stac -po za szczytem to zaleta, ponadto pace wiec chyba mam porawo wymagac jakiegos komforu jazdy - a zima nie przymarzam do podlogi jak w 805N i sypie sie namnie snieg przez super drzwi.

          ....
          Najwyżej jednej przesiadki. Lepiej kiedy jest większa częstotliwości, a mniej
          lini tarmwajowych, bo szybciej dojerzdzasz do celu. Nigdy nie będzie tak, aby
          każda krańcówka była połączona z każdą.
          ....

          Tak jednej jak zakladasz tylko dojazd do cetrum i to z miejsca gdzie jezdzi tramwaj.

          No pomyslmy sobie - Przybyszewskiego / Leczycka i Obywatelska / Elektronowa.
          Liczmy - napierw linia 3 do Pl Reymonta. Potem skok na 11 tke albo 57 czy 50 na Rondo Lotnikow Lwowskich. Potem koljny ho w autobus 69.

          Mozna probowac inaczej
    • Gość: Michał M. Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 19.05.04, 13:03
      Zupełnie z Tobą STUDI się nie zgadzam. Reforma linii tramwajowych została
      zrobiona moim zdaniem dobrze. Moje argumenty:

      Jeżdżę MPK codziennie. W schizofreniczny sposób notuję sobie linie, którymi
      jadę. I cóż się okazuje? Od stycznie do kwietnia 2004 roku wsiadłem do pojazdu
      komunikacji miejskiej 742 razy. 560 razy był to tramwaj, a 182 razy autobus.
      Mieszkam na Teofilowie, przy Rydzowej. I nie jestem takim fanem tramwajów, żeby
      unikać autobusów. Mam do wyboru: 2, 5, 8, 13 oraz 78, 83, 87, 96 i zgierską 6.
      Najczęściej jadę trawmwajem, tak mi jest po prostu wygodnie. I tak jest od
      reformy, wcześniej trochę częściej jeździłem autobusem, choć chyba tramwaj i
      tak chyba wygrywał.

      Wsiadam w 8 i jestem na Widzewie w 45 minut, cały czas wydzielone torowisko.
      Trochę rzuca na boki na WZ, ale nie jestem bardzo wrażliwy więc nie narzekam ;-
      ) Może mam się przesiąść na 96?

      Oczywiście możesz powiedzieć, że jestem w mniejszości, że większości Łodzian
      taki układ linii nie odpowiada. Jednak dane które przytoczyłem pokazują, że
      podobnie mógłby powiedzieć każdy mieszkaniem wielkiego Teofilowa jeżdżący MPK.

      Nie twierdzę, że układ linii jest doskonały. Na przykład z Widzewa nie ma linii
      tramwajowej "na południe" czyli Chojny czy Chocianowice. Ale wszystkiego mieć
      nie można. W Łodzi postanowiono, że będzie mało linii tramwajowych ale będą
      jeżdziły często i regularnie. I to się w reformie udało. Wolę to niż 100
      bezpośrednich linii, każda jadąca raz na godzinę.

      Co do skorelowania przesiadek: Tego się nie da zrobić. Nie możesz skorelować ze
      sobą 15 linii tramwajowych. To jest układ równań bez rozwiązań! Jednak przy
      dużej częstotliwości przesiadki stają się krótkie. Gdyby linii było dużo -
      ewentualna przesiadka oznaczałaby dłuuugie czekanie, a nieznajomość rozkładu
      jazdy oznaczała długie czekanie nawet na pierwszy pojazd.

      Jedziemy z Widzewa-Wschodu na Plac Wolności na przykład. 16 tramwajów na
      godzinę do centrum, a potem Kościuszki 24 tramwaje na godzine. Średni czas
      oczekiwania na przesiadkę - 1,5 minuty + 1 minuta na przejście przez
      skrzyżowanie. Chyba niezły czas. Wieczorem czas oczekiwania 2 razy dłuższy. I
      akurat z Kościuszki/Mickiewicza na północ tramwaje nie jadą wieczorem stadami.
      Tu akurat jest niezła korelacja.

      Nie mów że 1 i 6 mają południowe krańcówki blisko siebie. Samotna 1 raz na 20
      minut na Kilińskiego to rzeczywiście nieporozumienie. Traktuj 6 tak, jakby 1
      nie było. Ja tak robię - wolę przejść od 5 czy 6 pod ciemnym wiaduktem w
      kierunku Malczewskiego niż czekać na 1 i korzonki zapuszczać ;-)

      pozdrawiam
      • Gość: STUDI Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.prokom.pl 19.05.04, 14:14
        .....
        Zupełnie z Tobą STUDI się nie zgadzam. Reforma linii tramwajowych została
        zrobiona moim zdaniem dobrze. Moje argumenty:
        ....

        Tez jezdze codzienne. Na dfodatek co tydzien musze jechac z Chocianowic na PRzybyszewskiego i jest horror. Przed reforma od Ronda Lotikow do Smiglego Rydza jechalem 10 minut i moglem kasowac bilet 120 minutowy. Obecnie musze tracic okolo 30 minut na ten sam odcinek.



        Jeżdżę MPK codziennie. W schizofreniczny sposób notuję sobie linie, którymi
        jadę. I cóż się okazuje? Od stycznie do kwietnia 2004 roku wsiadłem do pojazdu
        komunikacji miejskiej 742 razy. 560 razy był to tramwaj, a 182 razy autobus.
        Mieszkam na Teofilowie, przy Rydzowej. I nie jestem takim fanem tramwajów, żeby
        unikać autobusów. Mam do wyboru: 2, 5, 8, 13 oraz 78, 83, 87, 96 i zgierską 6.

        pzed reforma byly linie tramajowe: 2, 5, 14, 20, 25. Obecnie jest o jedna mniej. Ilosc kursow na godizne jest zachowana jak poprzednio. Teofilow nie stracil nic na reformiemale nietety nie wszedzie jest tak rozowo,

        Ale sprobuj po godzincc szczytu jezdzic np. w relacji rondo Lotnikow Lwowskich - Przybyszewskiego - Smiglego Rydza.

        .....
        Najczęściej jadę trawmwajem, tak mi jest po prostu wygodnie. I tak jest od
        reformy, wcześniej trochę częściej jeździłem autobusem, choć chyba tramwaj i
        tak chyba wygrywał.

        Wsiadam w 8 i jestem na Widzewie w 45 minut, cały czas wydzielone torowisko.
        Trochę rzuca na boki na WZ, ale nie jestem bardzo wrażliwy więc nie narzekam ;-
        ) Może mam się przesiąść na 96?
        ......

        Ale linia 8 to dawna linia 25 co do milimetra. Wiec to nie zaleta reformy....
        Jeli akturat ta linia Tobie pasuje i nie nmusisz przesiac albo dralowac kilometra do przystanku.

        ....
        Oczywiście możesz powiedzieć, że jestem w mniejszości, że większości Łodzian
        taki układ linii nie odpowiada. Jednak dane które przytoczyłem pokazują, że
        podobnie mógłby powiedzieć każdy mieszkaniem wielkiego Teofilowa jeżdżący MPK.

        Nie twierdzę, że układ linii jest doskonały. Na przykład z Widzewa nie ma linii
        tramwajowej "na południe" czyli Chojny czy Chocianowice. Ale wszystkiego mieć
        nie można. W Łodzi postanowiono, że będzie mało linii tramwajowych ale będą
        jeżdziły często i regularnie. I to się w reformie udało. Wolę to niż 100
        bezpośrednich linii, każda jadąca raz na godzinę.
        .....

        Nirestety inne miasta zapewniala polaczenia z kazda dzielnica czy osidlem. Czesto tramaje w Lodiz nie jezdza - pominmy godziny szczytu. Ale nie tak poza pore jak godzine 19:00. Przesiadka to czesto minimum ponad 10 dodatkowego stania na przystanku - pol biedy jak cieplo, nie leje, nie ma zamieci....
        A za te 10 minut placisz. Co z tego ze wtedy nieco rzadziej kursowaly tramawje, ale nie traciles czasu na przesiadke co dawalo tanszy przejazd. Wiec co zyskalismy. Nic tylko gorszej jakosci usluge.

        ..............
        Co do skorelowania przesiadek: Tego się nie da zrobić. Nie możesz skorelować ze
        sobą 15 linii tramwajowych. To jest układ równań bez rozwiązań! Jednak przy
        dużej częstotliwości przesiadki stają się krótkie. Gdyby linii było dużo -
        ewentualna przesiadka oznaczałaby dłuuugie czekanie, a nieznajomość rozkładu
        jazdy oznaczała długie czekanie nawet na pierwszy pojazd.
        ......

        Nie tak dlugie i tak obecnie czeka sie nie mniej niz kilkanascie minut poza szczytem tam gdzie zlikwidowano beposrednie relacje. A ilosc kursujacych po miescie tramwajow nie ulegla zwiekszeniu (ba zmniejszeniu) wiec przecietnie czas przesiadki sie nie zmniejszyl. Mailes rzadziej kursujace linie ale np. na Przybyszewksiego trzy linie co 25 minut zamiast jednej co 15 minut czyli w sumie wiecej tramajow przejezdzalo tamta ulica w ciagu godizny niz obecnie.

        Teeaz aby nie cekzac to musiz miec wglowie rozklady wsztstkich linii z wszystkich przystankow. Tym bardziej ze mozesz sie przesiac na tramwaj i isc 100 metrow w jedna strone, na atoobus jednejk linii i isc 250 metrow w innym keirunku itd. Chcac sprawdzic godziny odjazdow na przystankach to stracisz kilkanascie minut zwlaszcza jak jest sygnalizacja swietlna.

        Zeby system przesiadkowy byl OK to musza byc skorelowane dojazdy. Brak polaczenie Chocianowice-Widzew - mozliwe polaczeni z przesiadka zmusza do czekania 14 minut!!!!. Dlaczego? bo nie dosc ze jest ponad 150 metro poemidzy przystankami to 3 odjazdza w chwili jak 11 podjezdza - jesli by bylyl wedlug rozkladu trzeba dobrym biegiem biec pomeidzy przystankami.

        System przesiadkowy aby byl wygodny MUSI MIEC PRZYSTANKI PRZESIADKOWE!!!! Na nich pojazdy innych linii czekaja az wszyscy pasazerowie sie przesiadaja.
        Taki przykladem jest przystanek wspolny autobusow nocnaych w Warszawie.
        Ppatrz na Balucki Rynek - linia 4 i linia 3. Przecinaja sie na tym przystanku. W normalnym cywilizowanym miescie pierwrzy przyjezdzajacy tramwja czeka na drugi aby pasazerowie mieli mozliwosc sie przesiasc. Wtedy jest OK.
        Oczywiscie w godzinach szczytu jak kursuja czeszto nie musi to miec miejsca, ale nie wtedy jak kursuja co 15 20 minut. I to nie bardzo poznym wieczorem.

        Miasta majace bardzo bogata siec linii maja przystanki przesiadkowe. Lodz z bardzo ugogo malo funkcjonalna siecia tramwajowa takich nie posiada. A o dogondych przeiadka tramajw autobus nie wspominal bo takich miejs w zasadzie nie ma tam gdzie sa potrzebne.

        ......
        Jedziemy z Widzewa-Wschodu na Plac Wolności na przykład. 16 tramwajów na
        godzinę do centrum, a potem Kościuszki 24 tramwaje na godzine. Średni czas
        oczekiwania na przesiadkę - 1,5 minuty + 1 minuta na przejście przez
        skrzyżowanie. Chyba niezły czas. Wieczorem czas oczekiwania 2 razy dłuższy. I
        akurat z Kościuszki/Mickiewicza na północ tramwaje nie jadą wieczorem stadami.
        Tu akurat jest niezła korelacja.
        ....

        Jezzda stadami. To kolejny mit ze nei ma jazdy stadem. Linie 13 i 7 jezdza razem jak papuzki nierozlaczki. Na Zachodniej przy Limanowskiego dwie linie nawazjem palaja do siebie milosci potem jest dluga przerwa.
        Na Mickiewciza dwie linie kursuja co 15 minut ale nie z odstepem 7,5 minutowym. Trzecia linia ma inny cykl wiec sa momenty gdy raze wszystkie te trzy tramaje Tobie odjezdzaja i stoisz sobie ponad 10 minut. A powinienes max 5 minut czekac. albo ulica Rzgowska - Linie 6 i 5 jako najblizej dojezdzajce do centrum dosc czesto jezdza stadem. W sumie jest tam gorzej niz przed reforma komunikacyjna.
        Juz to pisalem na forum jak jadza stadnie tramwaje w Lodzi.
        ....

        Nie mów że 1 i 6 mają południowe krańcówki blisko siebie. Samotna 1 raz na 20
        minut na Kilińskiego to rzeczywiście nieporozumienie. Traktuj 6 tak, jakby 1
        nie było. Ja tak robię - wolę przejść od 5 czy 6 pod ciemnym wiaduktem w
        kierunku Malczewskiego niż czekać na 1 i korzonki zapuszczać ;-)

        ...
        A 6 nie jezdzi o wiele czesciej. 15 minut kontra 20 minut czekania. Piszesz jakby ta 6 kursowala co 5 mint poza szcztem - a tak nie jest. Ponadto linia 1 w niedziele jedzie szybciej na Wojska Polskeigo od 6. Na jedna i na druga linie musisz dlugo czekac ... tm bardziej ze nie masz zbyt wielu alternatyw.

        Jesli mamy uboga siec to czemu dwie lnie wyjezdzajace z Wojska Polskiego jada na ta sama dzielnice - Chojny? W Krakowie uniknieto takich absurdow. U nas niestety nadal sa.

        Wracajac do Teotilowa i Widzewa. Tramaje tam omijaja srodki tych duztch osiedli. I niestety tam wpakkowano najwieciej lini tramwajowych. Efekt - jezdza tam pustawe, a gdzie indziej pojedyncza linia nie jest w stanie zabrac wszystki chpaszerow z przystanku jak np. liie 3 na Lagiewnickiej czy Przybyszewskiego.

        - Zycie zeryfikuje - ilosc pasazerow znacznie zmalala. W koncu pojawia sie prywatni przewoznicy. Oni dostosuja sie do potrzeb pasazerow. Beda chcieli zarabiac peniadze a nie tracic klientow na rzecz konkurencji ktora zaoferuje wygodniejsze polaczenie. Wiec nie beda postepowac wedlug zadsadym pasazer dla przewoznika jak to ma miejsce w Lodzi i MPK-Lodz.

        Na koniec za czas przesiadki placisz. Czy nie zauwazasz ze to jest OK?
        Przeciez nie chodzilo w ogole o uspranwinei tylko o zw
        • pawel-strzalka Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. 19.05.04, 14:28
          >Wracajac do Teotilowa i Widzewa. Tramaje tam omijaja srodki tych duztch
          osiedli. I niestety tam wpakkowano najwieciej lini
          tramwajowych. Efekt - jezdza tam pustawe, a gdzie indziej pojedyncza linia nie
          jest w stanie zabrac wszystki chpaszerow z
          przystanku jak np. liie 3 na Lagiewnickiej czy Przybyszewskiego.


          kompletnie się nie zgadzam, mieszkam na widzewie i codziennie rano 8, 9 i 10
          jeżdża pełne ludzi, tak samo jest z autobusami
          • Gość: STUDI Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.prokom.pl 19.05.04, 15:02
            A ostatni odcinek od Puszkina do Augustow?
            Czemu na Puszkina jest tylko jedna linia na dodatek o niekorzystnym przebiegu trasy, a na Rokicinskij od Puszkina az 5 linii.
            30% osiedla istotniejsze od reszty osiedla ?

            A Teofilów - więskość bloków masz nie tam gdzie jezdzi tramwaj. Chodzi o centralną uliće teog osiedla czuli ulice Rojna.

            • geograf Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. 19.05.04, 16:07
              STUDI-idąc Twoim tokiem rozumowania (roszczeniowym) MPK powinno albo rpzebudować Widzew i Teofilów,albo wybudować nowe odgałęzienia starych tras...

              tak mi się narzuciło: jeździsz z Ronda do Śmigłego-Rydza- a próbowałes dojechac do Śmiegłego autobusem? nie będzie uciążliwej przesiadki....
              • Gość: STUDI Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:29
                Bedzie - na Dabrowie. Ponadto czasowo jeszcze gorzej to wychodzi. Wysiadajac z 11 musze pokonas 450 metrow do przystanku 69. Niewazne czy do Zaolzianskiej czy tez przystanku na AL. Politechniki.

                Dogodniejsza przesiadka to autobus 52 ale wtedy juz sa dwie przesiadki.
                W niedziele to moze sie tego zrobic ladna okragla godzinka na dojazd.

                Jedny alternatywa to jazda do Mickiecza 11 i przesidka na rzadko kursujaca 14.
                55 i 77 odpadaja bo mam zamiast 60 metrow ponad kilometr potem do dralowania peichota. Pomijam fakt ze powinienem jeszcze jeden przystanek jechac tramajem na Smiglego Rydza. Dokladniej dojezdzam do przejscia dla pieszych na Smoglego Rydza pomiedzy Przybyszewskiego a Dabrowskiego.
                Fajne co a Lod zto pdodobo duze miasto, wojewodzkie.... a z komunikacja jest gorzej niz np. w malym Elblagu.

              • Gość: STUDI Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:35
                T3ofilow to trudne do zrealizownai - kosztowne.
                Ale na Widziewie wystarczylby tlyko jeden luk w Lodowa.
                Mamy wtedy linie 8 na Puszkina.

                Jak dodamy loinie 7 na Lodoowa to 96 nie musi robic takiego kola wic mniej autobusuow potrzeba. Ponadto 8 i wydluzenie tramwju na Olechow to likwidacja praktyczna linie 98 na Widzewie w obecnej formie..

                Ten skret byl planowany. I szkoda ze go nie zrobiono by usrpawnilo by dojazd mieszkancowm wiekszej czesci wwidzewa do Centrum. Dw aluki to nie zbyt wysoki koszt. Zaleta jest zwolnienie autobusow ktore mozna gdzie indziej wykorzystac.


                A Teofilow - niestety porazka. Tramwaj powienien isc wzdluz ulicy Rojnej. Mogloby byc tak dodatkowy skret z Alksndworskiej w Kaczencowa do Rojnej i petom lekko na zachod i petla przed blokami w okilcy ulicy Rydzowej. Na Kaczencowej jest szeroko.

                Ale nadal pozostaje dziura komunikacyjna pomiedzy Traktorowa a torami kolejowymi.


                • Gość: Michał M. Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 19.05.04, 18:00
                  Teofilów jaki jest każdy widzi (właśnie przyjechałem tu tramem i piję piwko ;-)

                  Trawmaj jedzie Aleksandrowską wydzielonym torowiskiem, jedzie szybko. Masz
                  faktycznie rację, że jedzie północnymi obrzeżami. Ale wolałbyś puścić go Rojną?

                  Po pierwsze Rojna jest wąska, więc tramwaj jechał by wolno. Żeby Rojna zrobiła
                  się szeroka, musiałbyś... przesunąć miasto? ;-)

                  Po drugie Rojna to wcale nie jest środek Teofilowa, to dla odmiany jego
                  południowy kraniec. Wprawdzie po południowej stronie jest parę bloków i domki,
                  ale większość ludzi mieszka jednak w kierunku północnym.

                  Tramwaj musiałby jechać Lnianą :)

                  Jeśli ktoś jeździ komunikacją publiczną to musi się liczyć z przesiadkami i
                  dochodzeniem do przystanku. Czasem zmoknie, czasem go samochód ochlapie.

                  Ja jednak wybieram tramwaje a nie samosrody. Moje subiektywne odczucie na temat
                  reformy jest pozytywne.
        • Gość: Miochał M. Krzyczę na STUDIEGO :-) IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 19.05.04, 17:51
          STUDI! Proszę, przestań w każdym poście powoływać sie na częstość kursowania w
          weekendy i wieczorem. Piszesz że 10 i 8 są co 15 minut, kiedy przez większość
          dnia jeżdżą co 7,5! To, że Ty jedziesz w weekendy i przesiadasz się przy
          Reymoncie nie znaczy że możesz pisać, że tramwaj jest co kwadrans!

          Poza tym jeśli zwiększysz ilość linii to spadnie częstotliwość, także w
          weekendy. Jak ktoś będzie miał pecha to poczeka nie 14 minut i 59 sekund tylko
          minut 30.
          • Gość: STUDI Re: Krzyczę na STUDIEGO :-) IP: *.prokom.pl 20.05.04, 11:26
            Nie 30 tylko np. 18 kursowala co 22 minuty.
            A teraz co ztego ze napierwszy tramaj czekam mniej jesli na przesiakde trace 13 minut.
            W sumie wychodzi na to ze jest gorzej niz wczesniej wtedy max 22 minuty teraz 28 minut (max 15 na 3 i obowiazkowe czekanie 13 minut na 11-tke).


      • Gość: STUDI Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:53
        Wolisz isc dodatkowe kilkaset metro napiszo i na dodatek niebezpicznym ciemnym przejsciem pod widuktem. Hmmm super.
        Wiesz to ze ci ukradna telefon, kase to nic. Nawet jak Tobie zeby wybija mozna nowe wstawic. Ale jak dostaiesz taki wp***l ze do konca zycia bedziesz sie poruszal na wozku inwalidzkim....

        Ja wole nie miec przed soba pespektywy wegetacji na wozku inwalidzkim.
        A te dodatkowe kilkaset metrow to wiecej niz bys poczekal na 1 na dodatek z Wojska Polskiego jadaca szybciej na Chojny niz 6 .
        • Gość: Michał M. Re: Nie zgadzam się! Głos w dyskusji. IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 19.05.04, 18:03
          Tu poruszasz faktycznie poważny problem. Ale schodzimy z tematu. To nie MPK
          jest winne temu, że w naszym ukochanym Mieście jest bandytyzm. Żadna
          modyfikacja linii tego nie zmieni, trzeba zmienić prawo.
    • Gość: Aleksej Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.lodz.dialog.net.pl 19.05.04, 14:30
      STUDI po raz kolejny piszesz ze reforma z 2001 roku jest wedlug Ciebie zla.
      Prosze Cie nie powtarzaj watkow.

      Co do meritum twojej wypowiedzi to pragne kilka rzeczy sprostowac. Po pierwsze
      porownywanie bezkrytyczne systemow komunikacji tramwajowej w innych miastach do
      Lodzi jest bez brania pod uwage specyfiki systemow tramwajowych oraz biletowych
      bez sensu. Podajesz Krakow jako przyklad, ale zapominasz o tym ze tam
      przesiadki sa utrudnione a podstawowy system biletowy jest oparty na biletach
      trasowych a nie czasowych (chociaz takie tez sa). Wiec u nich bez zmiany
      systemu biletowego zmniejszenie linii tramwajowych i stawianie na przesiadki
      jest bezsensowne.

      Po drugie piszesz ze z osiedla A do osiedla B jedzie sie dluzej niz przed
      reforma. I OK tutaj nikt tego nie neguje, tylko to sie ma nijak do zalozenia
      reformy, ktora wyraznie mowi o liniach ktore maja przedewszystkim dowiezdz
      pasazerow do centrum miasta, a nie od osiedla do osiedla.

      Na glownych ciagach komuniakacyjnych (Kosciuszki, Pilsudskiego) oraz na duzych
      skrzyzowaniach czekanie na przesiadke oscyluje w godzinach szczytu max. 5 min a
      poza godzinami szczytu max. 10 min. Wiec jest to w normie. Znaczna wiekszosc
      osob ktora znam (z roznych osiedli w Lodzi) jest bardzo zadowolona z reformy,
      gdyz nawet jak sie spozna na jeden tramwaj zaraz jest drugi, nie musza wychodzi
      ze sterta rozkladow jazdy w dloni i przed wyjsciem liczyc czas na przesiadki
      itp. Znam tylko dwie osoby ktore sa niezadowolone z reformy, ale to sa osoby
      ktore musza dojezdzac z punktu A do punktu B, przed reforma mieli to bez
      przesiadki, teraz musza sie przesiasc (a co ciekawe przewaznie jada tak samo
      dlugo jak przed reforma, mimo przesiadki).

      Obsluge miedzy osiedlami powinien zapewniac system autobusowy, ale tak niestety
      nie jest, poniewaz jak dobrze wiemy do dlugo zapowiadanej reformy nie doszlo
      (dlaczego to rowniez wiemy). Mozna sie pokusic o linie szczytowe (np. od numeru
      31 w zwyrz) laczace duze osiedla czy np. Teofilow z Politechniki, ale nie ma
      taboru ani kasy z UML na takie linie.

      Nie krytykuj reformy tylko dlatego ze TOBIE nie pasuje. Bo sorry ale nie wiem
      jak bys sie dwoil i troil to nigdy nie da sie zrobic systemu komunikacji
      miejskiej ktory by odpowiadal kazdemu.

      Zreszta popatrz na frekwencje w tramwajach. Napewno nie zmalala od reformy a
      smiem twierdzic ze wzrosla. Wiec to jest wielki suskces reformy.

      Pozdrawiam,
      Aleksej
      • Gość: STUDI Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.prokom.pl 19.05.04, 15:19
        Nie jest lepiej, jest drozej, i jeszcze trzeba plaaci za stanie na przystanku.
        Nawet jak trace tyle samo czasu uiwzgledniajac czekanie na pierwszy pojazd to niestety wiecej sie placi za bilety - i niestety placi sie za cos co nie powinno - cstanie na przystnaku i czekanie na kolejny pojazd plus pokonywnai esporych dystansow na pieszo.

        W raz pomyslem - ktory mogl byc dobry nie sty nic ni poslzo dalej.
        Mialy byc linie laczace z centrum - z 15 tak nie wyszlo - maja tramwaj omijajy centrum i autobus wjezdzajacy do centrum. Nie ma juz nich.

        Jesli pozbawiono wieli relacji to powinno sie zapewnic sprawna przesiadke. Tak nie jest. Nie ma ani skorelowania rozkladow ani przystankow przesiadkowych.
        Nikt w projeckie tej reformy nie zastanowil sie na przeasiadkami.

        Komunikacja miejska to nie tylo dojazd z kilku dzielnic do max dwoh punktow w centrum. Wlasnie cetrum niema funkcjonalnej komunikacji. Owszme jak sie poruszmy wzdluz linii prostych krzyzujacych sie pod katem prostym i nie musimy sie dostacgdzis po przekaztnej to jest OK. Ale jesli system komunikayjny w cetrum wymaga czasem 3 przeisadek to juz to jest chore.

        Podalem Krakow jako przyklad niemalze wzrocowy. Popatrz na uklad linii. Nie ma dublowania tras i masz w centrum polaczenie bezposrednie dowolnych przystankow.
        Centrum miasta to nie poreryferyjna dzielnica wiec nie przyjme do wiadmosci ze nie musze miec polaczen w centrum miasta.

        W godzinach szczytu nie problem. Bo wiem nie czekamy dlugo. Ale poza szczytem niestety odjazd tramaju czy autobusu minute przed przyjazdem tego ktorym dojezdzales na przesiakde chyba nie swiadczy o zabieganiu op pasazera.

        Ilosc pasazerow - sorry odcinek Pl. Reymonta - Central. Dzien powszedni, godizny od 13:00 do 15:00 mozna przebierac w miejscach siedzacych. A jeszcze nie tak dawno to trzeba bylo sie meczyc w tloku. Niestety pasazerow ubywa, a patrzac na zastaione calkowicie chodniki widac jak samochod wygrywa.
        Czemu - wlasnie z powodu utrudnien w przejazdach.

        Dodam jeszcze jedno czego wiekszosc nie chce przyjac do waidomosci przesiadka to nie tlyok czas pomeidzy przyjazem a odjazxem. Jeszcze trzeba pokonac odleglosc pomeidzy przesiadkami a jak jeszcze jest sygnalizacja jak na Mickieicza/A.. Kosiuszki to mozna staracic cale 6 minut na przedostanie sie na drugi przystanek.

        Jedno jest pewne ze wkrotce prywatni przewoznicy zweryfikuja ten system. Ktory sie okaze przegrana w walce o pasazera.

        Uklad linii i ulic w Ldiz niestety nie daje szans na zbudowanie sprawnego i wygodnego systemu opartego naprzesiadkach. To co mamy obecnie to tylko pomysl na wyciagniecie wiekszej kasy z biletow - tyle ze niestety samobojczy.

        Powoli zaczynam sie pzrekonywac ze powinni byc wiecej takich linii ja ta za zlotowke. Trudno nawet kosztem celej sieci tramajowej. Jesli tylko bede mial wygodniejszy i tanszy dojazd.

    • Gość: michał_k Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 15:24
      Z ja myslałem, że wszystkiemu winny jest Kropiwnicki i jego krakowski prezes.
      A tu piszesz, że to poprzednicy Kropy byli źli, a dobry był prezez MPK w
      Krakowie.
      • Gość: STUDI Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.prokom.pl 19.05.04, 16:03
        Ale uklad linii w Krakowie to nie zasluga p. Wasowicza.
    • Gość: Bart Krótko IP: *.tpnets.com 19.05.04, 17:25
      Studi, naprawdę szukasz dziury w całym. Wyluzuj.
      • Gość: STUDI Re: Krótko IP: *.prokom.pl 19.05.04, 17:34
        O nie, jezdze czesto i mnie te przesiadki dobijaja.
        Meisiecznie to zplata za stanie naprzystnaku a nie jazde osiaga calkiem spore
        kwoty.

        W innych miastach tak nie ma. Sprawnie be klopotu sie jezdzi a w Lodzi tylko ciagle przelazenie pomiedzy przystankami. nie dosc ze czas sie traci to kase tez.

        • Gość: Michał M. Kup migawkę IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 19.05.04, 18:06
          Ja mam migawkę. Raz na miesiąc płacę 88 złotych i nie denerwuję się, że mi się
          bilet kończy. Naprawdę wygodne. Jeśli dużo jeździsz, to chyba masz świadomość,
          że to się opłaca.
          • Gość: STUDI Re: Kup migawkę IP: *.prokom.pl 20.05.04, 11:28
            Dodaj jeszcze 70 zlotych.

            Tyle ze ta wysoka cena 88 zlotych nie pokrywa sie z wydatkami na bilety jednorazowe. Ponadto czas jaki sie traci na bezsensowne przesiadki tez kosztuje. Wystarczy wyjazd do Krakowa czy Warszawy i powrot do Lodzi by przekonac sie jak fatlanie zorganizowana jest lodzka komunikacja.


            • Gość: Aleksej Re: Kup migawkę IP: 81.168.185.* 20.05.04, 13:02
              STUDI masz bardzo wiele mozliwoscie. Mozesz kupic bilet calodobowy (24-
              godzinny) ktory Cie uprawnia do podrozowania komunikacja dzienna i nocna (w
              Krakowie calodobowki nie uprawniaja do podrozowania liniami nocnymi, o czym sie
              bolesnie przekonalem).

              W dodatku czesto piszesz o przesiadkach z autobusami, i poraz kolejny pisze ze
              reformy autobusowej nie bylo i nie ma. I to jest porazka a nie reforma linii
              tramwajowych. Piszesz tez ze jak jedziesz jednym tramwajem to inny ucieka Ci
              sprzed nosa. Ale pamietaj ze z tego drugiego tramwaju ktos moze sie przesiasc w
              twoj :). Jedynym sensownym rozwiazaniem jest budowa przystankow podwojnych
              gdzie przynajmniej w jednym miejscu kazdy moze sie przesiasc (i nie tylko
              tramwajowych ale rowniez autobusowych i autobusowo/tramwajowych - to jest
              zaleta Krakowa).

              Tak czy inaczej mozemy pisac nie wiem co, ale i tak sie nie dogadamy, tak czy
              inaczej zaden system nie jest idealny i nie zadowoli nikogo. Jedyne sensowne
              porownanie tramwajow sprzed reformy i z po to badanie ilosci pasazerow w
              tramwajach, niestety nie ma konkretnych liczb i jesli ktos by je podal to by
              ladnie pokazalo czy reforma byla sluszna czy nie.

              Pozdrawiam,
              Aleksej

              P.S.
              Na Teofilowie problemem nie jest odleglosc torowiska od centrum osiedla
              (pamietaj zreszta o dwoch faktach, po pierwsze ta linia byla budowana kiedy po
              drugiej stronie Aleksandrowskiej tetnil zyciem Teofilow Przemyslowy, a po
              drugie linia zostala wybudowana po trasie tramwaju do Aleksandrowa Lodzkiego)
              tylko dogodne przesiadki z 96 i 78 w tramwaje. Dlatego proponuje dwa
              rozwiazania, pierwszy drogi, ale najlepszy, czyli wspolne torowisko i trasa dla
              autobusow na plycie wegierskiej, drugi to skrocenie "5" to Zabienca by latwiej
              mozna bylo sie przesiasc z autobusu do tramwaju na Zabiencu (oczywiscie
              przystanek wysiadkowy musialbybyc na samej petli a nie przy Woronicza)
              • Gość: STUDI Re: Kup migawkę IP: *.prokom.pl 21.05.04, 10:21
                >W dodatku czesto piszesz o przesiadkach z autobusami, i poraz kolejny pisze ze
                > reformy autobusowej nie bylo i nie ma. I to jest porazka a nie reforma linii
                > tramwajowych. Piszesz tez ze jak jedziesz jednym tramwajem to inny ucieka Ci
                > sprzed nosa. Ale pamietaj ze z tego drugiego tramwaju ktos moze sie przesiasc w
                >
                > twoj :).

                A w druga strone? Nie pisze o godzinach szczyty, wytedy jest OK, i jakos niekt tego z opoentow nie potrafi zauwazyc. Mi chodzi o pory nie takie pozne kiedy to przesiadku staja sie ucuazliwe.
                W normalnych krajach linie organixzuje sie ta aby tworzyc wspolne przystanki przesiadkowe nie zmuszajace do pokonywania sporych odleglosci pomiedzy nimi. Pojazdy lini jadacych w roznych relacjach wzajemnie na siebie czekaja.

                To jest moj zarzut na lodzki system przesiakdowy. Zignorowano potrzebe sprawnego dojazdu po za godzinami szczytu. Ullad linii jest niekrozystny - owszem wygodny jak tramwaje nie skrecaja - ale niestety jesli nie mozna gdzis zrobic wspolnego przystanku przesiakdowego to nie nalezy zmuszac pasazerwo do pokonywania sporych odleglosci. To sie zemsci - sa przyklady gdzie takie podejscie ponioslo porazke.

                Co do Krakowa - w scislym centum nie ma linii autobusowych. Sa tylko tramwaje. Uklad linii jest tak przemyslany aby w centrum nie trzeba bylo sie przesiadac.
                Wykorzystano kazdy skret w centrum. A u nas?

                Liczba pasazerow - niestety maleje - widac wzrokowo po tramajach. 57 obok zatloczone a tramwaje na Piotkrowskiej o 14:00 jezdza na tyle pustawe ze mozna przebierac w wyborze miejsc siedzacych. Oficjalne dane, sorry, oficjalnie nie kupiono luksusowego samochodu sluzbowego dla przezesa czyz nie?

                Niestety u nas wprowadzono system oparty na przesiadkach. Tylko ze zapomniano o przystankach przesiakdowych. Takich nie ma.

                Co do Teofilowa - a moze wykorzystac fakt ze Kaczencowa jest szeroka....
                Linie 8 skierowac na Kaczencowa. Zabieniec bylby lepszy dla linii 7.



                Jedynym sensownym rozwiazaniem jest budowa przystankow podwojnych
                > gdzie przynajmniej w jednym miejscu kazdy moze sie przesiasc (i nie tylko
                > tramwajowych ale rowniez autobusowych i autobusowo/tramwajowych - to jest
                > zaleta Krakowa).
        • geograf Re: Krótko 19.05.04, 21:30
          tak, generalnie W INNYCH miastach to mają szklane domy, diamentowe szyny i złote obręcze na kołach tramwajów, a poza tym w Łodzi biją.
          i już.
          • Gość: Bart Re: Krótko IP: *.tpnets.com 19.05.04, 23:38
            Świetnie to ująłeś
            • geograf Re: Krótko 19.05.04, 23:40
              wiesz, ja nawet mogę starać się to zrozumieć:-)
              swego czasu -też:-)-idealizowałem warszawski system komunikacji...
              Oczywiście do czasu,jak spędziłem tam tydzień...
          • Gość: STUDI Re: Krótko IP: *.prokom.pl 20.05.04, 11:30
            geograf o czym ty pier*****
            Ty nie masz jakiejs choroby lub manii przesladowczej?
            • geograf Re: Krótko 20.05.04, 22:18
              buahaha...
              i kto to mówi?
              Bożesz Ty mój:-)

              P.S. Czemu Twoim oczom umknęły posty Gacusia2, z Warszawy? nie dostrzegasz krytyki Warszawy,z ust warszawiaka?
              zabawne...
    • Gość: łażej Reforma 2001 - krok w dobrym kierunku IP: *.retsat1.com.pl 19.05.04, 18:38
      Po raz kolejny próbujesz udowodnić, że po reformie jest gorzej, chociaż
      zdecydowana większość forumowiczów i zapewne pasażerów MPK jest z reformy
      zadowolona. STUDI - napisz, że dla Ciebie reforma była zła, bo utraciłeś
      dogodne dla siebie połączenie - i nikt nie będzie polemizował. Ale kiedy swoje
      odczucia chcesz wszystkim to jest to działanie całkowicie bezsensowne.
    • yarro Studi znów ma ZNP, więc dajcie mu spokój ;]]] <nt> 19.05.04, 19:02
    • Gość: STUDI Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.prokom.pl 20.05.04, 11:36
      Ktos podal argument ze jezdza tak czesto (tak co 20 minut polowa linii) ze nie potrzeba studiowac rozkladow jazdy.

      Ciekawe..... Przykladzik wczorajszy. dojazd z cetrum do CZMP.
      Najpierw podjezdza 11 i rozterka - co si eoplaci dechac do Dubois i czekac na 62 czy na palcu sie przesiasc w 5 lub 6 potem jeszcze raz sie przesiasc w 62.
      Wybralem zle to drugie.

      Na Rzgowskiej musialme czekac 30 minut na 62. OPwszem peic minut wczeazniej byla 70 ale nieststety dodatkowy dystans do pokonania na pieszo zniwelowal ta roznice. Niestety na Ragowskeij wszystki autobusy jezdza stadem.

      I coz, jelsi gdzies chcesz dojechac gdzis i tak nie wiesz czy wybierajac jakis wariant nie wybierzesz zle i nie stracis pol godziny.

      Ten system tylko jest OK w godzinach szczytu, ktore konczas sie bardzo wczesnie. Niestety pozniej przejazdy sa niestety horrorem stania na przystankach i dylematu czy moze ten autobus z rzystanku ododalonego o 300 metrow odjedzie wczesniej.

      Rewelacja...


      • Gość: ST Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.lodz.mm.pl 20.05.04, 14:56
        Ja podam inny moim zdaniem bezsensownie skorygowany rozklad:
        chodzi mi glownie o linie 65/65A 73 i 79. Zdarza sie ze na odcinku miedzy
        Kasprzaka a Plc-em Barlickiego wszystkie trzy jada w jednominutowym odstepie
        czasu... Chociaz z drugiej strony nie powinienem sie czepiac... Najbardziej
        zapchany jest zawsze ten autobus ktory w tym sznurze jedzie pierwszy :D
      • geograf Re: Reforma 2001 - bubel, porazka 20.05.04, 16:40
        1. Mogłeś wysiąść przy cmentarzu (przepraszam: Łazowskiego). Miałbyś o wiele bliżej do przystanku.
        2.62 nie jest jedynym środkiem dojazdu do CZMP, aczkolwiek jest najwygodniejszym z powodu podjeżdzania "pod same drzwi".
        3. Nie zawsze autobusy jeżzą stadem,aczkolwiek zdarza się -z powodu różnej częstotliwości. Co innego,że zrobiono błąd podczas remontu tamtego odcinka-można byłoz robić dłuższy przystanek, zrobić go "podwójnym", a do tego miłe byłby gest oczekiwania na pasażerów idących z tramwaju przez takie linie jak 71,czy 93, szczególnie wieczorem (to da się zrobić teraz.)
        4. Czekałeś 30 minut na 62. Czemu nie wsiadłeś w 70? (jeździ w weekendy co 20 minut).
        • geograf P.S. 20.05.04, 22:14
          Nawiasem mówiąc ani rozkłąd linii 70, ani 62 nie uległ zmianie w roku 2001, nie wiem skąd ten temat na tym wątku, więc stwierdzam,że STUDI szukasz dziury w całym.
          jak zwykle.

          (co innego,że linię 62 do Szpitala powinno się wzmocnić, bo rano bywa tłoczno...może 62A do Trybunalskiej?;-)
        • Gość: STUDI Re: Reforma 2001 - bubel, porazka IP: *.prokom.pl 21.05.04, 10:07
          1. Tam wysiadlem. Bylbym glupi ab potem .dralowac jeszcze dalej
          2. Dokaldniej chodzi o osiedle przy ulicy Szczenieckiej nie samo CZMP. Ale to gdzie jest CZMP to wie chyba kazdy a gdzie ulica Szczanieckiej mala garstk ludzi.
          3. Tam niestety pechowo linie jadace w jednej relacji jada stadnie.
          4. Dlaczego bo, 70 byla szybciej o 2 minuty a dodatkowy odcinek do pokonania peichpota to wiecej niz te 2 minuty.

          To nie wyle weekend - tlyko popoludnie (i top nie takie pozne - okolo 18:30).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka