Gość: tulka
IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl
11.03.02, 11:28
Obudziłam sie dziś w świetnym nastroju, ale teraz zaczyna on powoli osiągać
wartości z dolnej części skali.... Nie sięga wprawdzie dna, ale plasuje się
zdecydowanie poniżej średniej. Powód- zbliza się chwila, w której będę musiała
na długo opuścić domowe pielesze i poświęcic się obowiązkom.
A może ktos lubi poniedziałek? Albo przynajmniej zna jakies powody, dla których
DA SIĘ LUBIĆ ten dzień! Błagam, pomóżcie mnie i innym poniedziałkofobom!
Zasypcie mnie argumentami na korzyść tego dnia! Dziś już ich nie przeczytam,
ale może dzieki Wam za tydzień wyjdę z domu z pieśnią na ustach...?
Pozdrawiam
Tulka