Dodaj do ulubionych

jazda na czas

IP: *.arcor-ip.net 11.07.04, 09:44
Bywam w Lodzi, obserwuje perturbacje takze innych zamiejscowych - bilety na
czas, bilety strefowe to chyba pomysl szalencow. Skad ma ktos raz w tym
miescie przejazdem bywajacy wiedziec ile czasu potrzeba na przejazd z punktu
A do B. Godzina 22 - jazda tramwajem - motorniczy biletow nie posiada do
sprzedania - aroganckie zdziwienie na pytajacego intruza, automatow
biletowych w tramwaju tez brak. Sredniowiecze. Nastepna sytuacja jazda
autobusem przez "granice" Zgierz-Lodz. Biletow u kierowcy brak - poprostu nie
ma w miscie Zgierz w kiosku tez nie. Wyskakiwanie z autobusu w Lagiewnikach
aby kupic bilet lodzki i innym juz autobusem dalej w Lodz. A czas ucieka...
Temat na wieksza komediowa historyjke, te komunikacyjne systemy. Dlugo ktos
nad tym myslal.
Obserwuj wątek
    • Gość: J.S. Re: jazda na czas IP: *.pai.net.pl 11.07.04, 10:35
      > Skad ma ktos raz w tym
      > miescie przejazdem bywajacy wiedziec ile czasu potrzeba na przejazd z punktu
      > A do B.

      Z rozkladow jazdy na przystankach?
    • Gość: Ja Re: jazda na czas IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.04, 11:41
      Dlugo ktos
      > nad tym myslal.
      Wręcz przeciwnie - bardzo krótko i w tym tkwi problem.
      • Gość: zamiejscowa Re:do J.S. IP: *.arcor-ip.net 11.07.04, 14:17
        Mimo tytulu profesorskiego tych banalow nie pojmuje. Uwielbiam hazard
        sytuacyjny, dlatego podrozuje srodkami miejskiej komunikacji a nie taxi lub
        auto.
        Jesli o ca 22 godzinie wsiadam do tramwaju, to czuje sie bezpiecznie i nie mam
        czasu na studiowanie i rozwazanie nieznanych planow komunikacyjnych - gdzie one
        sie znajduja?
        • teufel Re:do J.S. 11.07.04, 18:19
          Na każdym rozkładzie masz czas przejazdu do kolejnych przystanków!
          • Gość: Ja Re:do J.S. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.04, 20:49
            Najwyraźniej tytuł profesorski nie świadczy o niczym poza szeroką wiedzą w
            danej dziedzinie...
            Rada dla zamiejscowej (pardon: prof. zamiejscowej, względnie zamiejscowej
            profesor): polecam czytanie tego, co wisi na przystankach. Nie mówię tu o
            plakatach reklamowych "Pani domu", tylko takich, stosunkowo małych tabliczkach
            zwanych rozkładami jazdy. Bardzo pouczająca lektura. Nawet profesor może się
            dokształcić.
            • Gość: flip Re:do J.S. IP: *.p.lodz.pl 11.07.04, 22:21
              Pani profesor zauwazyla jeszcze jedna rzecz, a mianowicie cyrk z biletami na
              granicy miasta. To jest zalosne, zenujace, wredne i glupie; doskonale pokazuje
              kto rzadzi w tych miastach i kto tych rzadzacych wybiera. Jednakze taryfy
              czasowej sugerujemy Pani sie nie czepiac, bo to bardzo dobre rozwiazanie ze
              wzgledu na przesiadki. Natomiast mpk w ramach swoich certyfikatow super-hiper
              jakosci mogloby moze zrobic wreszcie przyzwoity elektroniczny rozklad jazdy, z
              pokazaniem ile sie bedzie jechalo z dowolnego pktu a do rownie dowolnego b.
              • Gość: Ja Re:do J.S. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 19:07
                A czy wszystkie sieci komunikacji zbiorowej w Pl. pozbyły się już tzw. stref
                (wszak to w Łodzi zaszłość sprzed kilku (nawet już -nastu) lat? Pytam, bo nie
                wiem.
                • Gość: Ja Re:do J.S. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.04, 19:11
                  I tak samo z automatami do biletów. W Krakowie są w skunksach, ale chyba w
                  żadnych innych tramach. Ja nie mówię, że jest dobrze, ale czy rzeczywiście Łódź
                  aż tak odstaje od reszty kraju, ażeby człowiek z tytułem profesora musiał
                  fatygowac się na plugawe forum o komunikacji?
                  • Gość: flip Re:do J.S. IP: *.p.lodz.pl 12.07.04, 19:34
                    O ile wiem w Krakowie na trasach podmiejskich poza miastem obowiazuja zupelnie
                    inne bilety, ale one - skasowane - wazne sa takze w danym pojezdzie w obrebie
                    miasta. Kupuje sie je w kioskach wazniejszych i na krancowkach. W Warszawie
                    jest chyba podobnie.

                    Automatow biletowych nie przypominam sobie z Polski.
                    • geograf Re:do J.S. 12.07.04, 21:25
                      W Warszawie są zupełnie inne bilety/migawki poza miasto,a inne w mieście.
                      Tam też-na granicy miasta-są granice strefy taryfowej.
                      JEDNAK tam jest JEDEN bilet na wszystkie trasy poza Warszawą obsługiwane przez ZTM (czyli 700-tki i 800-tki).

                      (co nie oznaczs braku pewnych konfliktów,jednakże są one zdecydowanie mniejsze niźli w Łodzi)
                      • geograf P.S. 13.07.04, 11:35
                        Moja informacja jest niepełna.
                        W Wawie są 3 rodzaje biletów w ramach autobusów ZTMu:
                        do poruszania sie po Warszawie
                        do poruszania się na terenach tylko podmiejskich
                        do poruszania sie i po Wawie i podmiejskich trasach,czyli tzw. "bilet sieciowy".
                        Czyli w Wawie-przy znacznie większym systemie komunikacji i większej ilości obsługiwanych gmin-potrafiono dogadać się. w Łodzi problem stanowi dogadania się między czterema miastami, z których dwa nie mają (właściwie-w przypadku Konstanynowa) innej komunikacji z Łodzią,poza tramwajem podmiejskim:/
                  • Gość: Aleksej Re:do J.S. IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.07.04, 13:11
                    Ale w innych tramwajach i autobusach mozna kupic bilet u motorniczego/kierowcy,
                    w Lodzi nie mozna poza kilkoma automatami w Volvo 7000 z 2003 r. i to tylko na
                    niektorych liniach nocnych. Paranoja.

                    Pozdrawiam,
                    Aleksej
                    • Gość: Ja Re:do J.S. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 18:55
                      > w Lodzi nie mozna poza kilkoma automatami w Volvo 7000 z 2003 r. i to tylko
                      na
                      > niektorych liniach nocnych.
                      Teoretycznie także w 60/60A i którejś jeszcze;-)
                      Ale tak zupełnie serio: czy we wszystkich miastach Polski (mówimy o większych)
                      można kupić bilet u motorniczego/kierowcy? Czy wiecie jak to jest w
                      poszczególnych miastach?
                      • Gość: MC Re:do J.S. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 23.07.04, 15:14
                        > Teoretycznie także w 60/60A i którejś jeszcze;-)

                        Dlaczego teoretycznie?
                        Praktycznie!
              • Gość: STUDI Re:do J.S. IP: *.prokom.pl 13.07.04, 14:02
                Ale taki elektroniczny rozklad jazdy ma jedna wade.
                Nagle ladujesz w takim grajdole jak Lodz. Chcesz sie dostac w okreslone miejsce ...
                I co, pomoze np. o 22:00 wsplanialy elektroniczny rozklad jazdy?

                To co jest najgorsze w Lodzi dla przyjezdnego to:

                1. Brak tablic kierunkowych - szczegolnie tramwaje sie tu wyrozniaja.
                2. Brak sesnsownej informacji o trasie i przesiadkach pomysl z tablica w cityrunnerach jest chybiony - co przyjezdnemu powie informacja ze przesiasc siemozem na autobus 85, albo nazwa przystanku Sienkiewicza? - nic.
                3. Malo czytelne rozklady jazdy -po co te cholerne skomplikowane i malo czytlene zestawienia czasowe? - nie prosciej podac sredni czas przejazdu w godiznach szczytu i poza nim? Co wynika z tableke przedstawiajacych roznice w czasach przejazdu o 1 minute? W praktyce w godiznach szczytu i tak si eokazuje ze ta informacja nie ma zwiazku z rzeczyweistoscia.
                4. Debilne nazwy przystankow i petli. Przyjezdzajacy do Lodzi musi znac na pamiec plan miasta.
                5. Niedostepnosc biletow. W innych miastach prowadzacy pojazd sprzedaje bilety. Ale nie w Lodzi za sprawa zwiazkow zawodowych. Polityka bieltow prowadzi do tego ze zmusza do jazdy na gape.
                6. Uboga siec linii i brak przystankow przesiadkowych.
                7. Wysoka cena biletow nieadekwatna do niskiej jakosci swiadczonych uslug.


                • Gość: STUDI i jeszcze jedno IP: *.prokom.pl 13.07.04, 14:08
                  Nawet jelsi jakims cudem ktos przyjezdzajacy ma bilety MPK-Lodz to okaze sie ze trzeba szukac kasownika. Bardzo ciekawa recz majac bagaz i trzeba sie przepychac aby moc skasowac ten pieprzony bilet. Brawo MPK-Lodz.
                  W USA sad dawno by skazal taka firme za wymuszanie kar za jazde bez biletu. Ale my tu jestesmy jeszcze w srodkowej Azji....
                • geograf Re:do J.S. 13.07.04, 14:26
                  o matko...

                  Gość portalu: STUDI napisał(a):

                  > To co jest najgorsze w Lodzi dla przyjezdnego to:
                  >
                  > 1. Brak tablic kierunkowych - szczegolnie tramwaje sie tu wyrozniaja.

                  możesz konkretniej? chodzi o coś a'la Kraków?

                  > 2. Brak sesnsownej informacji o trasie i przesiadkach pomysl z tablica w >cityrunnerach jest chybiony - co przyjezdnemu powie informacja ze przesiasc >sie mozem na autobus 85, albo nazwa przystanku Sienkiewicza? - nic.

                  czy w myślach masz jako wzór tablice warszawskie? jeśli tak,to zgadzam się z Tobą,że te łódzkie są do niczego.

                  > 3. Malo czytelne rozklady jazdy -po co te cholerne skomplikowane i malo >czytlene zestawienia czasowe? - nie prosciej podac sredni czas przejazdu w >godiznach szczytu i poza nim? Co wynika z tableke przedstawiajacych roznice w >czasach przejazdu o 1 minute? W praktyce w godiznach szczytu i tak si eokazuje >ze ta informacja nie ma zwiazku z rzeczyweistoscia.

                  POPIERAM! Na niektórych liniach tabelki z czasem rpzejazdu bywają szersze od tabelki z godzinami odjazdów w dniu powszednim (np. linia 65).

                  > 4. Debilne nazwy przystankow i petli. Przyjezdzajacy do Lodzi musi znac na >pamiec plan miasta.

                  musze się z Toba zgodzić.

                  > 5. Niedostepnosc biletow. W innych miastach prowadzacy pojazd sprzedaje bilety.

                  musze się z Tobą zgodzić.

                  > Ale nie w Lodzi za sprawa zwiazkow zawodowych. Polityka bieltow prowadzi do >tego ze zmusza do jazdy na gape.

                  co miały do tego związki zawodowe?

                  > 7. Wysoka cena biletow nieadekwatna do niskiej jakosci swiadczonych uslug.

                  hmmm
                  • Gość: Ja Tabelki z czasem przejazdu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 18:58
                    Nie są znuwu takie niepotrzebne. Przede wszystkim stanowią podstawę prawną dla
                    wykłócenia się o ważność biletu w przypadku spóźnienia pojazdu.
                    • geograf Re: Tabelki z czasem przejazdu 13.07.04, 23:01
                      w takim razie należałoby zapytać jak radzą sobie z tym w Warszawie,bo na tam,tejszych rozkładach najczęsciej nie ma nie tylko listy przystanków ale i jakichkolwiek (nawet min/max) czasów przejazdów...
                      • Gość: Ja Re: Tabelki z czasem przejazdu IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.07.04, 20:44
                        No to może sobie nie radzą. (a to w Wawce są bilety czasowe? myślałem, że
                        system biletów (pomijam ceny) mają tak stary, jak te ich Ikarusy).Może po
                        prostu, jak się skończy czas ważności, to kasują następny, względnie nie kasują
                        i mają to gdzieś. U nas zaś jest przepis, mówiący o wydłużeniu czasu ważności
                        biletu w przypadku wystąpienia opóźnienia pojazdu (niezależnie od przyczyn)
                        względem "obowiązującego rozkładu jazdy". A czy to aż taki duży problem, że
                        słupków jest dużo? jak się komuś spieszy, to zawsze może sobie założyć wariant
                        najgorszy i po sprawie.
        • Gość: xk Re:do J.S. IP: *.toya.net.pl 11.07.04, 22:20
          profesorowie dość często żyją w swoim własnym, wyimaginowanym świecie....
        • geograf Re:do J.S. 12.07.04, 11:40
          primo-masz rację co do biletów.
          secundo-jeśli ktoś lubi hazard,powinien wczesniej zaznajomić się z zasadamni gry. jesli ja na Twoim miejscu miałbym uprawiać tego typu hazard-to rpzez przyjazdem/.skorzystaniem zaznajomiłbym się z systemem komunikacji.mimo wszystko.
    • zamek solidarność tytularnych ;) 12.07.04, 00:49
      Żeście wsiedli na Panią profesor jak na nie przymierzając łysą kobyłę. Panowie,
      nieładnie... poza tym, że faktycznie w kwestii rozkładów jazdy (wiszących na
      każdym przystanku i nawet dość skutecznie bronionych przed wandalami) się Pani
      prof. nie popisała i że system czasowy, gdy się z tych rozkładów korzysta,
      naprawdę ma sens, to:
      - żonglerka biletowa na trasach podmiejskich przekroczyła rozmiary paranoi. To
      po prostu żenujące, żeby kilku dorosłych chłoptasiów nie potrafiło się umówić w
      kwestii ujednolicenia taryf i podziału wpływów. (Boards, może podbronisz szefunia?).
      - fakt, że w ponadmilionowej aglomeracji kupienie biletu komunikacji zbiorowej
      po godz. 22 jest możliwe w zaledwie kilku miejscach wobec 294 km^2 samej Łodzi,
      o suburbiach nie wspominając, to już więcej niż żenada. To przeraźliwy wstyd i
      zmuszanie obywateli do łamania prawa z prostego powodu - nie ma gdzie kupić
      biletu. ZDiT, odpowiedzialny za organizację transportu, a zarazem zapewnienie
      wpływów z opłat za takowy, sam prowokuje mechanizmy przestępcze. To
      niedopuszczalne (Boards, przyszedłeś już? A może Żeberkiewicz tu jest?)
      To tyle. Pozdrawiam
      dr *) Zamek
      *) Napisałem się od razu z tytułu, bo o tej porze na Teufla i jego skwapliwość
      (Teufelku, sprawdzisz sobie znaczenie tego słowa u Doroszewskiego) liczyć nie
      mogę, albowiem, jak się domyślam, już lula ;)
      • Gość: flip Re: solidarność tytularnych ;) IP: *.p.lodz.pl 12.07.04, 01:42
        Zamek jak zwykle niezawodny :-) pzdr
      • Gość: STUDI Re: solidarność tytularnych ;) IP: *.prokom.pl 12.07.04, 10:40
        No przeciez chodzi o zapewnienie dochodu firmom takim jak Kris-Tour ...
        • zamek Studi, a dlaczego... 12.07.04, 10:44
          ...krowy w Woli Zaradzyńskiej tracą mleko, a w Janowicach żyto wyprzało? Bo Ty
          wszystko wiesz...
    • Gość: ide Re: jazda na czas IP: 212.191.130.* 13.07.04, 11:33
      Byłem Bochum w Zagłębiu Ruhry. Tam w całym regionie komunikacja miejska tworzy
      jeden organizm. Działanie lokalnych przedsiębiorstw komunikacyjnych, w tym
      regionalnycch kolei, koordynuje spółka powołana przez gminy regionu. Obowiązują
      jednolite bilety ważne we wszystkich środkach komunikacji miejskiej i
      regionalnej oprócz pociągów InterCity i EuroCity. Taryfa rozróżnia cztery
      rodzajebiletów:bliska jazda (do trzech przystanków)za 1Eur, A do 90min za
      1,85Eur, B do 120 min za 3,50Eur, C do 240 min za. Bilet taryfy A jest ważny na
      cały obszar miasta, bilet taryfy B pozwala dojechać do pobliskich miejcowosci.
      Bilet C upowaznia do przejazdu przez kilka gmin regionu. Chcąc na przyklad
      jechać z Dortmundu do Essen przez Bochum można skorzystać po drodze z
      autobusów, tramwajów, metra a nawet regionalnych ekspresów, które są tak
      luksusowe i wygodne, że nie dorównuje im żaden polski pociąg InterCity. Taki
      przejazd kosztuje 3,50 Euro. Uwzględniając relacje płace - ceny przejazd z
      Pabianic do Zgierza powinien kosztować 3,50 PLN (4,40PLN).
      • Gość: ide Re: jazda na czas cd. IP: 212.191.130.* 13.07.04, 11:39
        Zapomniałem dodać, że bilety na dowolną strefę taryfową można kupić u kierowcy
        w autobusie lub w automacie (można płacic kartą). Jeśli kupuje się cztery
        bilety od razu, otrzymuje się rabat. Jest wiele rodzajów biletów terminowych, w
        tym na cały rok. Są specjalne bilety dla emerytów ważne od godz 9-tej itd. itp.
        Są również bilety okolicznościowe. Np. kupując bilet na mecz otrzymuje się w
        cenie biletu prawo dojazdu do stadionu i powrotu do domu.
        • Gość: flip Re: jazda na czas cd. IP: *.p.lodz.pl 13.07.04, 15:28
          Tak jak opisano jest wszedzie w porzadnych krajach - D, A, CH, CZ nawet F, E.
      • Gość: Ja Re: jazda na czas IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 19:02
        Ale jak powinno być to my wszyscy wiemy. Dziwi mnie natomiast święte oburzenie
        w stylu: "Łódź to taka wiocha, że nawet biletów nie umieją sobie zorganizować"
        Nie sądzę, aby pani prof. jeździłą przez lata po Europie i nagle ni z tego, ni
        z owego po 22.00 znalazła sie w Łodzi i nie wie co zrobić z zestawem
        tramwaj+rozkład jazdy. Bedę się jednak upierać, że od reszty kraju nie
        odstajemy za mocno.
        • Gość: flip Re: jazda na czas IP: *.p.lodz.pl 13.07.04, 19:13
          Zawsze sie mozna pocieszyc, ze we Wloszech bywa gorzej :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka