Dodaj do ulubionych

Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE?

IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 12:35
Czy na FŁ pisują osoby, które odczuły poprawę swojej sytuacji po wejściu do
UE? Jak odbieracie te "korzyści" z integracji z UE? Czy np zapowiedzi tych
"światlejszych" polityków o minimalnych podwyżkach cen, a w niektórych
przypadkach nawet obniżkach, były trafne (nie chcę powiedzieć, iż były
kłamliwe)? Jakich jeszcze "niespodzianek" należy się spodziewać? Czy te
wywoływane przez sceptyków integracji "strachy", nieznajdują aby
potwierdzenia? Jak sądzicie, czy społeczeństwo dałoby się jeszcze raz omamić?
Obserwuj wątek
    • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 12:49

      nikt chyba nie powiedział że poprawi się po niespełna trzech miesiącach za to
      mówiono o tym, że na początku będzie ciężko - inne kraje też to kiedyś przeżyły
      - przy czym nie mówili o tym za często politycy ale niezależni fachowcy i raczej
      tych trzeba słuchać. sęk w tym, że ci 'za' mówili o poprawie w terminie
      późniejszym a ci 'przeciw' mówili o pogorszeniu w terminie wcześniejszym czyli
      jakby o jednej rzeczy, na którą patrzyli z przeciwnych stron.

      ps. "nie chcę powiedzieć, iż były kłamliwe" przy "jeszcze raz omamić" brzmi
      jakoś słabo... ;-)
      • Gość: byłylogowany Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 13:06
        Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, mogę rozumieć, że nie jesteś w grupie tych,
        którym się poprawiło? Co do tego, że jacyś "niezależni fachowcy" (hehehe)
        uprzedzali, iż na początku będzie ciężko, to najwyraźniej nie miałem szczęścia,
        bo takich to się w mediach nie widziało, nie słyszało i nie czytało. Jeżeli już,
        to że się tak wyrażę, w mediach niszowych. Jak pamiętam, to raczej ci
        jednobrzmiący fachowcy (ci proeuropejscy) twierdzili co prawda, że kokosów to u
        nas na początku nie będzie, ale ZAPEWNIALI, że tzw ruchy cenowe to tylko
        minimalne będą. I jeszcze pytanie: kiedy Twoim zdaniem nastąpią te "późniejsze",
        czyli lepsze czasy? Za 3, 5, 9, 20 a może 50 lat?
        • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 13:15
          Gość portalu: byłylogowany napisał(a):

          > Po przeczytaniu Twojej wypowiedzi, mogę rozumieć, że nie jesteś w grupie tych,
          > którym się poprawiło?

          ani mi sie nie poprawiło ani nie pogorszyło (podwyżek cen nie liczę bo dotyczą
          prawie wszystkich), bo za bardzo nie miało jak.

          > Co do tego, że jacyś "niezależni fachowcy" (hehehe)
          > uprzedzali, iż na początku będzie ciężko, to najwyraźniej nie miałem
          > szczęścia, bo takich to się w mediach nie widziało, nie słyszało i nie
          > czytało. Jeżeli już, to że się tak wyrażę, w mediach niszowych.

          tam również piszą po polsku i nie ma problemu z ich odnalezieniem szczególnie,
          ze większość przesiadła się do internetu.

          > Jak pamiętam, to raczej ci jednobrzmiący fachowcy (ci proeuropejscy)
          > twierdzili co prawda, że kokosów to u nas na początku nie będzie, ale
          > ZAPEWNIALI, że tzw ruchy cenowe to tylko minimalne będą.

          widocznie nie przewidzieli, że rolnicy wszystko sprzedadzą na zachód - nawet
          paromiesięczne cielaki - ciekawe czy nie wykombinowali, że w ten sposób niszczą
          sobie stado podstawowe ale przecież oni nie są od kombinowania. podobnie ma się
          sprawa z niemcami wchodzącymi w spółki z polskimi rolnikami i w ten sposób
          przejmującymi kontrolę nad ziemią - nie rzucim ziemi skąd nasz ród! śpiewali.
          dopóki im ktoś pieniędzmi przed oczami nie pomachał. zabawne jest to, że na
          razie najlepiej wyszli na tym ci, którzy najbardziej do unii nie chcieli.

          > I jeszcze pytanie: kiedy Twoim zdaniem nastąpią te "późniejsze",
          > czyli lepsze czasy? Za 3, 5, 9, 20 a może 50 lat?

          a po ilu nastały w portugalii czy irlandii? tylko, że trzeba będzie kilka lat
          doliczyć ze względu na nasze narodowe cwaniactwo i nieprzewidywalność.
          • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w80-11.abo.wanadoo.fr 13.07.04, 19:20
            gray napisał:

            > Gość portalu: byłylogowany napisał(a):
            > > I jeszcze pytanie: kiedy Twoim zdaniem nastąpią te "późniejsze",
            > > czyli lepsze czasy? Za 3, 5, 9, 20 a może 50 lat?
            >
            > a po ilu nastały w portugalii......

            W Portugalii do tej pory jest ciagle jeszcze "bida"-sardyny smaza z lbami i
            bebechami(nie mowie tu o wielkich miastach)
            • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 14.07.04, 08:13

              no tak, jeszcze tylko te sardyny i już będą bogaci.
              • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.07.04, 11:50
                gray napisał:

                >
                > no tak, jeszcze tylko te sardyny i już będą bogaci.

                wydaje Ci sie,ze juz potrafisz odroznic sardynke od sardyny atlantyckiej?
                • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 14.07.04, 12:04

                  wydaje mi się, ze taka wiedza ichtiologiczna jest mi zupełnie zbędna.
            • Gość: MarcinK Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: 212.160.172.* 14.07.04, 10:47
              Daj na Boże taką "bidę" jak w Portugalii. I wiem o czym mówię, bo mieszkałem
              tam pół roku...

              MK
              • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.07.04, 11:48
                Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                > Daj na Boże taką "bidę" jak w Portugalii. I wiem o czym mówię, bo mieszkałem
                > tam pół roku...

                Totez zaznaczylem,ze dotychczas poprawe chyba widac w Porto,Coimbrze czy
                Lizbonie ale zajrzyj bardziej na poludnie do Odemira lub San Teofinio(na
                poludniu mam wiecej przyjaciol)i mozemy podyskutowac o "polepszeniu sie"
              • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 14.07.04, 12:03

                i nie brzydziły cię te okropne sardyny? ;-)
                • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.07.04, 16:38
                  gray napisał:

                  >
                  > i nie brzydziły cię te okropne sardyny? ;-)
                  a ty jak w twojej sygnaturce albo jestes w sztucznej inteligencji albo bytujesz
                  w naturalnej glupocie, inny poziom cie nie interesuje?
                  • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 14.07.04, 16:39

                    chodzi ci o coś konkretnego czy tylko przyszedłeś się powygłupiać?
                    • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.07.04, 16:50
                      gray napisał:

                      >
                      > chodzi ci o coś konkretnego czy tylko przyszedłeś się powygłupiać?

                      Nie,po prostu jakie zaczepki takie odpory,ja czytajac o teoretycznym "boomie"
                      portugalskim i znajac realia " dobrobytu" tamze podalem przyklad ale nie po to
                      aby polemizowac na temat wyzszosci sledzia(wychodowanego w Baltyku na padlinie
                      niemieckiej)od sardynki srodziemnomorskiej czy sardyny atlantyckiej a tak
                      ogolnie to nie wiem za bardzo jaki sens ma dywagacja na temat komu co sie
                      poprawilo i na ile i porownywanie do czegos/kogos o czym wie sie tylko z
                      przekazow osob trzecich
                      • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 14.07.04, 16:55
                        Gość portalu: konkret napisał(a):

                        > Nie,po prostu jakie zaczepki takie odpory,

                        ja ci mogę przypomnieć kto kogo zaczepił jeżeli sam nie potrafisz odnaleźć tego
                        momentu.

                        > ja czytajac o teoretycznym "boomie"
                        > portugalskim i znajac realia " dobrobytu" tamze podalem przyklad ale nie po to
                        > aby polemizowac na temat wyzszosci sledzia(wychodowanego w Baltyku na padlinie
                        > niemieckiej)od sardynki srodziemnomorskiej czy sardyny atlantyckiej

                        jeżeli nie chcesz o czymś polemizować to najlepszym sposobem na zminimalizowanie
                        szans wystąpienia niechcianej polemiki jest nie wspominanie o tym.

                        > a tak
                        > ogolnie to nie wiem za bardzo jaki sens ma dywagacja na temat komu co sie
                        > poprawilo i na ile i porownywanie do czegos/kogos o czym wie sie tylko z
                        > przekazow osob trzecich

                        zatem twoje uwagi o sardynach nie powinny mieć najmniejszego znaczenia ponieważ
                        właśnie osobą trzecią jesteś.

                        EOT.
                        • Gość: konkret Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.w217-128.abo.wanadoo.fr 14.07.04, 17:04
                          <zatem twoje uwagi o sardynach nie powinny mieć najmniejszego znaczenia ponieważ
                          właśnie osobą trzecią jesteś.>
                          i tylko dlatego odnioslem sie do Portugalii podajac przyklad wzbogacenia sie
                          portugalczykow pod laskawie nam panujacym Parlamentem Europejskim i to
                          wszystko,przeciez mogles wzniesc sie ponad jeden z poziomow ktory masz
                          wyznaczony do pomieszkiwania i nie odzywac sie do osob trzecich
          • Gość: MAciek Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.toya.net.pl 19.12.04, 22:10
            eeetam, chyba cie nie rozumiem
      • Gość: eurojaśniejoświet- Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.lublin.mm.pl 20.12.04, 00:13
        -lony
        Wypowiedzi dotyczące pzyszłości (np.prognozy pogody) nie mogą być ani
        prawdziwe, ani fałszywe (kłamliwe).
        Mogą być trafne lub nie.
    • Gość: micin Mnie;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.04, 12:55
      Zdecydowanie mi się poprawiło, zarówno finansowo, jak i w najbliższej
      przyszłości, mam nadzieję, zdrowotnie;-))) Otóż rzuciłam palenie. Próba
      generalna podjęta dwa tygodnie temu, a na dobre nie palę już od tygodnia. Co ma
      piernik do wiatraka? No cóż, świadomość stuprocentowego, o ile nie większego
      wzrostu cen fajek miała niemałe znaczenie. Kaszel swoją drogą, ale jednak
      finanse wzięły górę. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać, a nasze wejście do
      Unii spowoduje taki wzrost cen na papierosy, że nigdy nie zechce mi się wracać
      do tego obrzydliwego nałogu...

      PS. Polecam Tabex- nawet, jeśli to reklama w moim wykonaniu- to niech sobie
      będzie. Z forum gazety (uzależnienia) dowiedziałam się o tym środku, i myślę...
      nie, jestem pewna- bez niego nie udało mi się. Praktycznie całkowicie likwiduje
      głód nikotyny. Pozostaje tylko mieć silną wolę, aby nie sięgnąć po papierosa w
      chwilach stresu itp...
      Tabex jest na receptę, ale osobom pełnoletnim nie powinno srawić problemu
      uzyskania jej. Moja lekarka wypisywała mi receptę, nawet nie wiedząc- co to
      takiego (pomijam już wymownym milczeniem jej kwalifikacje, bo musiałam jej
      mówić nawet, jak się pisze nazwę;-)
    • gray o, mojemu koledze się poprawiło 13.07.04, 12:58

      wyjechał na wakacje do irlandii i po czterech dniach dostał pracę (legalną i w
      zawodzie!) na całe wakacje - mało tego - szef żałuje, że kolega nie może zostać
      dłużej bo roboty do wykonania jest od groma i ciut ciut - mógłby spokojnie zostać.
    • aard Mnie 13.07.04, 13:07
      Nie muszę zabierać paszportu za granicę, chociażby.

      Jak będę chciał kupić samochód lub CHOPPERA, to mogę to zrobić zdecydowanie
      taniej :-)
    • Gość: Michał M. Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 13.07.04, 13:18
      Mnie się ani nie poprawiło ani nie pogorszyło, tak jak się zresztą
      spodziewałem. Dostrzegam wzrost cen, które rządowe szczekaczki starają się
      ignorować i on mnie najbardziej niepokoi. Jeśli się on nie zatrzyma, to będzie
      dokładnie tak, jak w najgorszych przypuszczeniach eurosceptyków. A w nie nawet
      ja, uważający Unię za najgorsze g..., nie wierzyłem ;-)
      • Gość: byłylogowany Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 13:26
        Jak narazie, dwóm osobom się "poprawiło". Jedna ma lepiej, bo rzuciła palenie,
        druga, bo nie musi zabierać paszportu (wspomina coś jeszcze o jakiś zakupach,
        ale tu proponowałbym się mocno pośpieszyć). Poczekajmy, może będzie więcej
        zadowolonych (w tym wątku i w tym czasie). Euroentuzjaści! Wpisywać się:)
        • Gość: Michał M. Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 13.07.04, 13:35
          Nie czekaj teraz na entuzjastów, politycy są w większości na wakacjach!

          Co do paszportów to ponoć można bez nich przekroczyć granicę ale trudno się
          zameldować w zachodnim hotelu. Ot wielkie osiągnięcie :)
      • gaz.musztardowy Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 20.12.04, 23:20
        A mnie wręcz przeciwnie też się nie poprawiło.
    • Gość: krawiec Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 13:33
      mnie się poprawiło - mam hurtownię lokomotyw, które (jak można było się
      spodziewać) potaniały ;)
    • krzykowal Mi się poprawiło coś :) 13.07.04, 14:04
      A jak. Rok temu w maju leciałem do Londynu LOTem za 1400 zł. W czerwcu 2004
      dzięki wejściu do UE i konwencji o otwartym niebie leciałem do Londynu WizzAir
      za 400 zł. 1000 zł w kieszeni.
      Dalej - na granicy angielskiej bez kontroli imigracyjnej - dla mnie bardzo duża
      zaleta.

      A co rosnących cen - śmiać mi się chce jak to czytam. Czy Ty sobie zdajesz
      sprawę gdzie płyną te pieniądze? To nie jest wzrost cen spowodowany tym, że np
      ktoś podniósł cła (a do tego byś pewnie nie miał żadnych ale). Przecież ta kasa
      idzie do kieszeni polskich rolników - którzy najbardziej narzekali. Dla
      rozsądnych ludzi to było oczywiste - że Polska w UE będzie szybciej traciła
      dystans w wartościach nominalnych do średniej UE. Koszty będą rosły, ale też
      przychody będą rosły. Ale mimo to lepiej tak.

      A sensowne analizy to można za rok, dwa robić - szukasz taniej sensacji i tyle.

      pzdr
      Krzysiek
      • Gość: byłylogowany Re: Mi się poprawiło coś :) IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 14:31
        Już, pośmiałeś się? Nie za nerwowy ten śmiech odrobinkę? Jak dotychczas
        "trafiłeś" 1000 pln. Fajnie. A ile dołożyłeś na stacji paliw? A ile więcej
        zostawiłeś w sklepie? O ile w związku z tymi zwyżkami cen podniosła się Tobie
        lub rodzicom płaca? Już? Zbladł uśmieszek? Co do rolników: uważasz, że jak długo
        będą mieli to cudne eldorado? Rok? Dłużej się raczej nie da. Bo i świń braknie,
        krów nie starczy, dzierżawiona ziemia wreszcie przejdzie w inne ręce. I taki
        pewien jesteś, że te wszystkie zyski, to na naszą wieś płyną? Zdumiewające! A
        może jeszcze powiesz słówko o naszych eksporterach, niekoniecznie rolniczych? I
        o "umacniającej się" złotówce, a tym samym mniejszych wpływach tychże? A co
        sądzisz o wyraźnych naciskach na Polskę w kwestii podniesienia podatków? Dalej
        jesteś taki roześmiany? P o z d ra w i a m.
        • krzykowal Re: Mi się poprawiło coś :) 13.07.04, 16:44
          Dalej
          > jesteś taki roześmiany? P o z d ra w i a m.

          Oczywiście, że tak :))) A ty trzepnij kapucyna, to pomaga na agresję :)))
          O tym, że wzrosną ceny rolne MĄDRZY ludzie pisali od dawna - co więc Cię
          dziwi??? Bo Giertycha słuchałeś, który pieprzył, że pół ziemii polskiej wykupią?

          W Łodzi pojawiły się inwestycje na miliardy złotych - bez UE by tego nie było.
          Zreszta stary - nie chce mi się nawet z Tobą gadać, szkoda czasu.
          Mi jest lepiej :)

          pzdr
          Krzysiek
          • Gość: byłylogowany Re: Mi się poprawiło coś :) IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 16:56
            No tak, "argumenty" o kapucynie i Giertychu ostatecznie utwierdziły mnie w
            przekonaniu, iż w tym wypadku mam do czynienia z niezwyczajnym erudytą. Z osobą
            o dużej klasie, posiadającej rozległą wiedzę, przyjażnie nastawiona do
            otaczającej Ją (tę osobę) świata. Miło mi było, takiemu prostaczkowi, przeczytać
            tych kilka celnych i cennych zdań. Serdecznie dziękuję za poświecenie mi Twojego
            cennego czasu.
            PS
            Ile Ty masz lat, chłopaczku?
            • krzykowal Re: Mi się poprawiło coś :) 13.07.04, 17:12
              > Miło mi było

              Cieszę się :)))) Jak ktoś słucha Leppera, Balcerowicza, Rokity, Giertycha,
              cokolwiek - zamiast myśleć - to sam jest sobie winien :) Ceny MUSIAŁY pójść w
              górę. Bo na KAŻDYM wspólnym rynku zarobki i ceny się ZBLIŻAJĄ. Co w tym dziwnego?

              pzdr
              Krzysiek
              • Gość: byłylogowany Re: Mi się poprawiło coś :) IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 17:22
                To co z tymi zarobkami? Hę?
    • michal.ch Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 15:04
      Wątek jest o tyle głupi, że dopiero weszliśmy do unii, a on już chce mieć
      lepiej. Jakoś nikt nigdy nie mówił, że na drugi dzień po akcesji wszystkim się
      poprawi.
      • Gość: byłylogowany Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 15:15
        Wątek może i głupi (choć widziałem głupsze, hehe), a może poprostu przewrotny.
        Jeżeli nawet nie było tych, którzy twierdzili, że natychmiast będzie lepiej, to
        niebrakowało takich, którzy zapewniali, iż nikomu się nie pogorszy. A tu kicha:(
        • michal.ch Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 15:50
          Gość portalu: byłylogowany napisał(a):

          > Wątek może i głupi (choć widziałem głupsze, hehe), a może poprostu przewrotny.
          > Jeżeli nawet nie było tych, którzy twierdzili, że natychmiast będzie lepiej,
          to
          > niebrakowało takich, którzy zapewniali, iż nikomu się nie pogorszy. A tu
          kicha:
          > (


          No mi akurat się nie pogorszyło, a te parogroszowe wzrosty cen żywności nie
          wpłynęły negatywnie na moją kieszeń. Może lepiej zmień sklep, w którym robisz
          zakupy. Skąd wiesz, czy cię tam w konia nie robią.
          • Gość: byłylogowany Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.radogoszcz.arise.pl 13.07.04, 15:56
            Hehehe, dobre, świetne! Parogroszowe wzrosty cen! Nie no! Rewelacja! A tak na
            poważnie: jesteś może doradcą min. Raczko? Albo pracujesz w NBP? Czy sklep w
            którym Ty się zaopatrujesz, to może ma w oknach żółte firanki? Hehehe, dawno się
            tak nie uśmiałem:)
            • krzykowal Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 16:46
              Bosz... to podaj mi koszyk Twoich zakupów i podaj REALNE wzrosty. Nie pisz
              banałów tylko konkrety.
              Ja nie odczułem zupełnie wzrostu cen - tylko, że nie bardzo potrafisz to
              uszanować. Wręcz przeciwnie - staniał internet i połaczenia telefoniczne.

              pzdr
              Krzysiek
      • Gość: kozioł Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 15:27
        wątek nie jest głupi jeśli zechcesz porównać to, co wmawiano ludziom przed
        referendum akcesyjnym oraz przed 1 maja (mowie tylko o tym, co nas mialo spotkac
        TUŻ po akcesji) z terazniejszoscia.
        • gray Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 15:44

          oo jaki lament! a powiedz mi, który prezydent nie zrobił cię w konia? które
          ugrupowanie po wejściu do sejmu nie olało cię, nie weszło w koalicję zmieniając
          tym samym program, nie okradało cię przez kilka lat a na koniec zagrało ci na
          nosie i odeszło ustępując miejsca następnemu - takiemu samemu?

          słuchaj co mówią politycy w dzienniku to daleko zajdziesz.
        • michal.ch Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 13.07.04, 15:47
          Gość portalu: kozioł napisał(a):

          > wątek nie jest głupi jeśli zechcesz porównać to, co wmawiano ludziom przed
          > referendum akcesyjnym oraz przed 1 maja (mowie tylko o tym, co nas mialo
          spotka
          > c
          > TUŻ po akcesji) z terazniejszoscia.


          Czy wmawiano ludziom, że już zaraz szybko wszystkim będzie się żyło lepiej i
          cudniej? Jakoś sobie nie przypominam.
    • Gość: Ziutek Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: 213.199.242.* 14.07.04, 09:04
      Jestes jak rolnik, który posadził ziemniaki - sadzeniaki i nie czeka aż
      dojrzeją, tylko następnego dnia wyrywa je z ziemi. Bo ma byc już. Ale jest
      głupim rolnikiem. Na unijną Polskę patrz w perspektywie kilkunastu lat. Jestem
      pewien, że w Polsce będzie się żyło lepiej, choćby dlatego, że będziemy równać
      do krajów o wyższej kulturze politycznej i społecznej. Zauważ, ile w gminach
      robi się za pieniądze unijne. W tych małych społecznościach biorą się za nie
      poprawianą od lat kanalizację, modernizują drogi itd. Bez impulsu w postaci
      unijnych pieniędzy tego by nie było. Boję się jednego: postaw prawicowych
      polityków, którzy reanimuja endeckie mrzonki sprzed stulecia...
      PS. Chciałbyś zobaczyc Polskę 2020 roku, która nie weszła do Unii? Jedź na Białoruś.
      Ziutek
    • s_zoo Mnie pogarszało się i przed wejściem, i po wejściu 15.07.04, 07:49
      ...w związku z UE, oczywiście.

      Pogorszenie "przed" to był przymus dodatkowej pracy za ten sam pieniądz.
      Pogorszenie "po" to przymus dodatkowej pracy na ten sam poziom życia.
      Tyle minusów.

      Korzyści natychmiastowe: paszporty, studia zagraniczne, dopłaty rolnicze: nie
      dotyczą.
      Spodziewane korzyści przyszłych długookresów: nie istnieją, bo o długookresowej
      przyszłości orzekać się nie da. Temu, kto uzna, że się da, zacytuję z wywiadu
      Żakowskiego ze Stiglitzem:

      "Można przyjąć, że w długim czasie rynek wszystko wyreguluje. Ale czas to
      najważniejsze, czym ludzie dysponują. Keynes miał na taki argument doskonałą
      odpowiedź: "W długim okresie wszyscy będziemy martwi"."

      Pzdr
      • krzykowal Re: Mnie pogarszało się i przed wejściem, i po we 15.07.04, 11:08
        > "Można przyjąć, że w długim czasie rynek wszystko wyreguluje. Ale czas to
        > najważniejsze, czym ludzie dysponują. Keynes miał na taki argument doskonałą
        > odpowiedź: "W długim okresie wszyscy będziemy martwi"."

        Panu Keynesowi to ja dziękuję. Dzięki jego cudownym radom zmarnowano na całym
        świecie bardzo wiele potencjału. Niestety - jego teoria ekonomiczna nie
        sprawdziła się.

        A co do korzyści - wszyscy odczują różnicę kiedy w Łodzi będzie pracowało np 2,
        3, 5 tysięcy osób więcej niż obecnie - to będzie miało ogromny wpływ na to miasto.

        pzdr
        Krzysiek
        • s_zoo O/T 15.07.04, 13:20
          > Panu Keynesowi to ja dziękuję. Dzięki jego cudownym radom zmarnowano na całym
          > świecie bardzo wiele potencjału. Niestety - jego teoria ekonomiczna nie
          > sprawdziła się.

          No to ja sparafrazuję powyższe o Portugalii: żebyśmy w Polsce tylko takie
          niesprawdzone teorie mieli jak Keynesa.

          > A co do korzyści - wszyscy odczują różnicę kiedy w Łodzi będzie pracowało np
          2, 3, 5 tysięcy osób więcej niż obecnie - to będzie miało ogromny wpływ na to
          miasto.

          Za dużo u Ciebie generałów. Generalizujesz Keynesa, choć myśl byłaby słuszna,
          gdyby się pod nią podpisał nie Keynes, ale kto bądź. Poza tym generalizujesz
          korzyści ("wszyscy") wychodząc od liczby szczegółowej dużo niższego rzędu (2-3-
          5 tys.). Zauważę wreszcie, że ja stwierdziłem (na pewno) swoje (na pewno)
          straty odczuwane (na pewno) teraz, a Ty piszesz o (być może) zyskach (nie
          bardzo wiadomo) kogo (na pewno) nie teraz. Pzdr
          • krzykowal Re: O/T 15.07.04, 17:28
            > Za dużo u Ciebie generałów. Generalizujesz Keynesa, choć myśl byłaby słuszna,
            > gdyby się pod nią podpisał nie Keynes, ale kto bądź. Poza tym generalizujesz
            > korzyści ("wszyscy") wychodząc od liczby szczegółowej dużo niższego rzędu (2-3-
            > 5 tys.). Zauważę wreszcie, że ja stwierdziłem (na pewno) swoje (na pewno)
            > straty odczuwane (na pewno) teraz, a Ty piszesz o (być może) zyskach (nie
            > bardzo wiadomo) kogo (na pewno) nie teraz. Pzdr

            No i? Bo nie rozumiem za bardzo... Kiedy pisałem o sobie to pisałem o sobie.
            Teraz piszę o ogóle - ale pardon, że jestem ekonomistą z wykształcenia. A
            ekonomia posługuję się statystyką i masami - nie jednostkami. Kilka tysięcy
            miejsc pracy - to się musi przełożyć na wzrost zapotrzebowania na towary,
            usługi. A ktoś to musi dostarczyć.

            A co mam Keynesa generalizować? Znasz jego teorie? Jak znasz to wiesz co mi się
            nie podoba :)

            pzdr
            Krzysiek
            • s_zoo Re: O/T 16.07.04, 07:27
              krzykowal napisał:

              > No i? Bo nie rozumiem za bardzo... Kiedy pisałem o sobie to pisałem o sobie.
              > Teraz piszę o ogóle

              Nie chodzi czy o ogóle, czy o szczególe - chodzi o czas. Pytanie brzmiało: komu
              się poprawiło [czas przeszły]. A nie: komu się poprawi [cz. przyszły].

              > A co mam Keynesa generalizować? Znasz jego teorie? Jak znasz to wiesz co mi
              się nie podoba :)

              Podałem 'aforyzm' Keynesa, na co Ty, że nie lubisz Keynesa. Rozumiem, że nie
              lubisz go, kiedy rzuca dowolny inny aforyzm, np. "2+2=4"?
              To właśnie jest generalizowanie: "coś powiedział ktoś, ale że go nie lubimy,
              to nie musimy zastanawiać się, czy z sensem powiedział."

              Aż do absurdu w ten deseń: Keynesa przywołał Stiglitz, z którym rozmawiał
              Żakowski, z którym tok szokał był Najsztub, który gościł ostanio u Richardson,
              która wyszła za Malcolma, który jest Szkotem, a Szkoci to zakała świata, bo
              gwałcą owce, noszą metroseksualne kitle czy jak się to tam zwie, i chcą wciskać
              nam whisky. Wniosek zgeneralizowany? Zoogej Keynes rozpija Naród.

              Pzdr
              • krzykowal Re: O/T 16.07.04, 10:22
                > Nie chodzi czy o ogóle, czy o szczególe - chodzi o czas. Pytanie brzmiało: komu
                >
                > się poprawiło [czas przeszły]. A nie: komu się poprawi [cz. przyszły].

                Tiaaa, no to przepraszam, że rozszerzyłem wątek - zachowałem się jak gówniarz! ;)

                > Podałem 'aforyzm' Keynesa, na co Ty, że nie lubisz Keynesa. Rozumiem, że nie
                > lubisz go, kiedy rzuca dowolny inny aforyzm, np. "2+2=4"?
                > To właśnie jest generalizowanie: "coś powiedział ktoś, ale że go nie lubimy,
                > to nie musimy zastanawiać się, czy z sensem powiedział."
                >
                > Aż do absurdu w ten deseń: Keynesa przywołał Stiglitz, z którym rozmawiał
                > Żakowski, z którym tok szokał był Najsztub, który gościł ostanio u Richardson,
                > która wyszła za Malcolma, który jest Szkotem, a Szkoci to zakała świata, bo
                > gwałcą owce, noszą metroseksualne kitle czy jak się to tam zwie, i chcą wciskać
                >
                > nam whisky. Wniosek zgeneralizowany? Zoogej Keynes rozpija Naród.

                Pojęcia nie mam o co Ci chodzi - chyba epistolografem po prostu jesteś. Masz
                jakąś wiedzę, wysuwasz wnioski - tylko PO CO? Bo ja nie wiem. Keynesa po prostu
                nie lubię. I tyle. Jego teorie na zbyt wiele lat wywarły negatywny wpływ na
                gospodarki światowe - vide rozdmuchiwanie długu publicznego. I zwyczajnie za tym
                gościem nie przepadam - nie wiem czy jesteś w stanie to zaakceptować ale
                będziesz musiał jakoś z tym żyć ;P

                pzdr
                Krzysiek
                • aard S_zoo, Krzykowal ma rację! 16.07.04, 11:05
                  On jest prostolinijnym, mechanicznie liberalnym ekonomistą, a Ty od niego
                  logicznego myślenia wymagasz. Wstydź się, S_zoo!
                  • s_zoo No wiem, wiem 16.07.04, 11:14
                    aard napisał:
                    > On jest prostolinijnym, mechanicznie liberalnym ekonomistą, a Ty od niego
                    > logicznego myślenia wymagasz. Wstydź się, S_zoo!

                    Prostolinijny jak krzywa Laffera? Nie może być liberalny (mechanicznie czy
                    nie), skoro popiera UE. Wstydzę się. Piszę to tylko po to, żeby się pan Aard
                    mógł ze mną kłócić. ;)
                    • aard Re: No wiem, wiem 16.07.04, 12:21
                      s_zoo napisał:

                      > Prostolinijny jak krzywa Laffera?

                      Raczej jak krzywa Philipsa i to w DŁUGIM okresie, czyli holding an upright
                      position (chyba z cyklu aarda nastepny będzie kijpołknizm)

                      > Nie może być liberalny (mechanicznie czy
                      > nie), skoro popiera UE.

                      Tu byś mnie przyłapał. Gdyby nie fakt, ze UE można popierać nie tylko w
                      przekonaniu, że jest to gospodarczy raj na ziemi. Ja na przykład jestem
                      liberalny (mechanicznie czy nie, ciężko ocenić), a jednak UE popieram jako
                      mniejsze (nie tylko zresztą ekonomiczne) zło. Nawet potencjalnie całkiem małe
                      zło, vide: Eire.

                      > Piszę to tylko po to, żeby się pan Aard
                      > mógł ze mną kłócić. ;)

                      Bardzo dziękuję, chwytam przeto niemal uprzednio umkłą okazję skórą moich
                      zębów ;-)
                      • s_zoo Liberał weto 16.07.04, 12:43
                        Hu. A w dzwonowych kiedyś chodziły krzywonogie hipiski :)
                        Podwyzki cen w UE są chytrze pomyślane na wzrost podazy: bogaci będą kupowac
                        więcej skołowani przez Veblena, a biedni - przez Giffena.
                        Prawdziwy rewolucjonista (czytaj liberał) nie zna pojęcia "mniejsze zło".
                        • aard na mój pysk i racice! 16.07.04, 13:48
                          s_zoo napisał:

                          > Hu. A w dzwonowych kiedyś chodziły krzywonogie hipiski :)
                          LOL :-)

                          > Podwyzki cen w UE są chytrze pomyślane na wzrost podazy: bogaci będą kupowac
                          > więcej skołowani przez Veblena, a biedni - przez Giffena.
                          A co z pryszczycą? ;-)

                          > Prawdziwy rewolucjonista (czytaj liberał) nie zna pojęcia "mniejsze zło".
                          To nie wiedziałeś, że ja jestem plastikowy? A swoją droga, jeśli przyjąć za
                          dobrą monetę Twoje powyższe twierdzenie (a wydaje się uzasadnione), to można
                          spokojnie je wyrazić i tak: prawdziwy liberał to martwy liberał.

                          Co było do wysiouxania :-)
                          • s_zoo Re: na mój pysk i racice! 16.07.04, 13:51
                            aard napisał: >
                            > > Podwyzki cen w UE są chytrze pomyślane na wzrost podazy: bogaci będą kupo
                            > wac
                            > > więcej skołowani przez Veblena, a biedni - przez Giffena.
                            > A co z pryszczycą? ;-)

                            Pryszcyce wychodzą spod pryszczhaltera ;)

                            > prawdziwy liberał to martwy liberał.

                            LOL :) Ale zważ, że martwy liberał to _większe zło_ niż żywy. (Nad dowodem
                            pomyśle, jak ochłonę.)

                            > Co było do wysiouxania :-)
                            Hokka hej.
                  • krzykowal Re: S_zoo, Krzykowal ma rację! 16.07.04, 12:46
                    > a Ty od niego
                    > logicznego myślenia wymagasz.

                    Dokładnie! Dajże już Waszmość spokój bo mi się moja jedyna szara komórka gotuje
                    - w życiu nie musiałem tyle myśleć co w tym wątku! Aj!

                    No i gratuluję tak łatwego wyciągania wniosków bez pytań - o moim stosunku do UE
                    wiecie Panowie chyba wszystko...

                    Krzysiek
                    • s_zoo Socjalizm: Każdy jedną komórkę racji! :) 16.07.04, 13:49
                      krzykowal napisał:

                      > > a Ty od niego
                      > > logicznego myślenia wymagasz.

                      > Dokładnie! Dajże już Waszmość spokój bo mi się moja jedyna szara komórka
                      gotuje - w życiu nie musiałem tyle myśleć co w tym wątku! Aj!
                      > No i gratuluję tak łatwego wyciągania wniosków bez pytań - o moim stosunku do
                      UE wiecie Panowie chyba wszystko...
                      > Krzysiek

                      No wiem(y): pozytywny masz. Sam pisałeś (dawałeś do zrozumienia).

                      I jeszcze nawiasem. Prawie stuprocentowa (*) racja że "na KAŻDYM wspólnym
                      rynku zarobki i ceny się ZBLIŻAJĄ", ale nie zaboli pomyśleć dlaczego akurat
                      mają się zbliżać wzwyż?

                      [*] A nie stuprocentowa, bo mogą być monopole co to wiesz. Pzdr
                      • krzykowal Re: Socjalizm: Każdy jedną komórkę racji! :) 16.07.04, 16:32
                        > I jeszcze nawiasem. Prawie stuprocentowa (*) racja że "na KAŻDYM wspólnym
                        > rynku zarobki i ceny się ZBLIŻAJĄ", ale nie zaboli pomyśleć dlaczego akurat
                        > mają się zbliżać wzwyż?
                        >

                        Tylko problem w tym, że nie za bardzo Cię rozumiem do czego pijesz. Dlaczego ma
                        zaboleć pomyśleć? Są to rzeczy, o których z przyjemnością myślę - nie za bardzo
                        rozumiem co właściwie starasz się przekazać w swoich postach. Nie obraź się -
                        ale niewiele praktycznych informacji z nich płynie :)

                        > [*] A nie stuprocentowa, bo mogą być monopole co to wiesz. Pzdr

                        Nie, nie wiem co to monopol...

                        pzdr
                        Krzysiek
                        • s_zoo SO/T 22.07.04, 19:57
                          Przepraszam za skrot, sadzielem ze poznasz wlasne slowa. Bo "pilem" do
                          Twojej innej wypowiedzi:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=14144323&a=14152579
                          Pytalem (nawiasem wlasnie) dlaczego zdaniem Twoim (ekonomisty) ceny
                          mialyby z definicji rownac do gory. Retorycznie pytalem. Pzdr
      • aard Re: Mnie pogarszało się i przed wejściem, i po we 15.07.04, 13:40
        s_zoo napisał:

        > "Można przyjąć, że w długim czasie rynek wszystko wyreguluje. Ale czas to
        > najważniejsze, czym ludzie dysponują. Keynes miał na taki argument doskonałą
        > odpowiedź: "W długim okresie wszyscy będziemy martwi"."

        Nic dziwnego, że od dawna piesdojeżyzmem napełniało mnie ekonomiczne
        pojęcie "długiego okresu". Podobnie zresztą jak Keynsizm :p
        Ale uwielbiam lapidaryzmy, a ten jest trafny jak mało który :-)
        aA
        Rd

        PS. A swoją drogą, S-zoo, czy to trochę nie nazbyt egotyczne podejście? A co z
        Twoimi dziecmi (o ile masz takowe)?
        • s_zoo Re: Mnie pogarszało się i przed wejściem, i po we 15.07.04, 14:03
          > PS. A swoją drogą, S-zoo, czy to trochę nie nazbyt egotyczne podejście? A co
          z Twoimi dziecmi (o ile masz takowe)?

          Różnicy między egoizmem i odezwą zindywidualizowaną ("rolniku, dostaniesz
          dopłatę", "studencie, dostaniesz szansę", "obywatelu, dostaniesz brak
          paszportu") faktycznie chyba nie ma, i każdy patrzy swego.

          Jasne, że 'swoje' może oznaczać 'moje swoje' albo 'rodzinnie swoje'. Ale
          żeby Ci odpowiedzieć na pytanie o egoizm, musiałbyś odrzec na to pytanie:
          "Czy rodzic żyje po to, żeby dziecku było dobrze?" [w modelu, w którym
          może być dobrze albo (A) rodzicowi, albo (B) dziecku, ale nigdy nie (A+B)]

          PS. A z Keynesem nie zrozumiałem. Keynes się piesdojeża na "długie okresy",
          i Ty się piesdojeżasz na "długie okresy", to czemu z tego wynika że Ty się
          piesdojeżasz na Keynesa? Pewnie coś mi kumkło?

          No masz i zaczątek odpowiedź: że ja też piesdojeżam się na "długie okresy", to
          kwestia egoizmu tniemy brzytwą Williama O., bo nie jest istotne, czy pomyślę o
          swych ewentualnych dzieciach czy nie, skoro plany urządzenia ewentualnych
          dzieci i tak wzięłyby w łeb. A właściwie nie tyle dzieci, co wnuków, bo raczej
          się o wnukach i dalej zstępnych mówiło a propos Polski doganiającej UE.
          • aard Egotyzm a sprawa wnukska 15.07.04, 14:18
            s_zoo napisał:

            > żeby Ci odpowiedzieć na pytanie o egoizm, musiałbyś odrzec na to pytanie:
            > "Czy rodzic żyje po to, żeby dziecku było dobrze?" [w modelu, w którym
            > może być dobrze albo (A) rodzicowi, albo (B) dziecku, ale nigdy nie (A+B)]

            Kwestia wyboru. Znam zarówno przypadki B, jak i A. Wiele takich - sam jestem ex
            definitione przypadkiem A, bo nie mam dzieci.


            > PS. A z Keynesem nie zrozumiałem. Keynes się piesdojeża na "długie okresy",
            > i Ty się piesdojeżasz na "długie okresy", to czemu z tego wynika że Ty się
            > piesdojeżasz na Keynesa? Pewnie coś mi kumkło?

            Tam nie ma zdania wynikowego. Oba piesdojeżyzmy wynikają z odmiennych
            przesłanek, a ten ukierunkowany odaardowo-kukeynsowo został przywołany na
            marginesie, a propos Twojej dyskusji z Krzykowalem, w której - oczywiście i
            również na marginesie - Ty masz rację.


            > No masz i zaczątek odpowiedź: że ja też piesdojeżam się na "długie okresy",
            to kwestia egoizmu tniemy brzytwą Williama O., bo nie jest istotne, czy pomyślę
            o swych ewentualnych dzieciach czy nie, skoro plany urządzenia ewentualnych
            > dzieci i tak wzięłyby w łeb. A właściwie nie tyle dzieci, co wnuków, bo
            raczej się o wnukach i dalej zstępnych mówiło a propos Polski doganiającej UE.

            A naprawdę wzięłyby? Bo ja nieodmiennie łudzę się nadzieją, że nawet ja się
            jeszcze załapię, a cóż dopiero Twoje dzieci :-)
            • s_zoo Re: Egotyzm a sprawa wnukska 15.07.04, 14:40
              aard napisał:
              > s_zoo napisał:
              > żeby Ci odpowiedzieć na pytanie o egoizm, musiałbyś odrzec na to pytanie:
              > > "Czy rodzic żyje po to, żeby dziecku było dobrze?" [w modelu, w którym
              > > może być dobrze albo (A) rodzicowi, albo (B) dziecku, ale nigdy nie (A+B)]

              > Kwestia wyboru. Znam zarówno przypadki B, jak i A. Wiele takich - sam jestem
              ex definitione przypadkiem A, bo nie mam dzieci.

              No więc jeśli wybór jest tylko (A) lub tylko (B), to ja wybieram (A). Powody:

              1. (A) na pewno zyskuje [a w drugim modelu (B) _być może_ zyskuje, bo rodzicowi
              może się nie udac.
              2. (B) będzie miało szansę uczyć się odpowiedzialności (a nie np. wydawnia
              kasy),
              3. nie będzie obłędnej sekwencji A robi na B, B robi na C, C robi na D, D robi
              na E...nie wiadomo dokąd to zmierza, ale wiadomo, że po drodze, któreś ze
              zstępnycm może mieć złe nasienie, albo złe nawyki, albo na wojnę pójdzie, i
              pokoleniowy trud na marne albo na fiksus albo na kasyno idzie.

              > > plany urządzenia ewentualnych
              > > dzieci i tak wzięłyby w łeb. A właściwie nie tyle dzieci, co wnuków, bo
              > raczej się o wnukach i dalej zstępnych mówiło a propos Polski doganiającej UE.

              > A naprawdę wzięłyby? Bo ja nieodmiennie łudzę się nadzieją, że nawet ja się
              > jeszcze załapię, a cóż dopiero Twoje dzieci :-)

              Hm, moje już wzięły lub biorą. Moich ewentualnych dzieci nie tyle wezmą w łeb,
              co nie będą mogły nie wziąc. A ewentualne wnuki i dalej to jest długookresowy
              spekulantyzm i czarne wróżbiarstwo, z naciskiem na czarne. Ty jednak, skoro
              piszesz, że nie masz dzieci, to masz szanse spore, żeby skorzystać. w sumie:
              każdy ma co wybra. Pzdr
              • aard Cholera... 16.07.04, 09:18
                Szkoda, że się tak całkowicie zgadzamy, bo trafiwszy na interesującego
                dyskutanta, chciałem Cię jeszcze pomęczyć :p
    • yavorius Mnie /i o. 15.07.04, 13:23

    • Gość: g@mdan Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.tvsat364.lodz.pl 15.07.04, 23:08
      Ja głosowałem na "tak" głównie dlatego, aby lepiej było moim dzieciom i wnukom.
      Nawet jeśli mnie się nie polepszyło to mam nadzieję, że wkrótce będzie lepiej.
      Życie z nadzieją jest milsze.
    • Gość: .pepe. Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.216-78-194.adsl-fix.skynet.be 16.07.04, 09:23
      wprawdzie od jakiegos czasu mnie nie ma na FŁ ale chcialem powiedziec, ze mnie
      sie chyba troszke poprawilo :-)

      pozdr.
      pepe
      • ixtlilto [pepe] 16.07.04, 13:49
        Kuuuuuuuuupę postów! :D
        Gdzieś Ty był i gdzie teraz jesteś?!

        Łódź pozdrawia

        ps. zajrzał, pepe, unikorn... jeszcze tylko KasiPrim brakuje :D
        • Gość: .pepe. Re: [pepe] IP: *.216-78-194.adsl-fix.skynet.be 16.07.04, 16:17
          byłem tu i tam, chwilowo osiadłem w brukseli. ale jeszcze wrócę :-)

          pozdrawiam
          .pepe.
          • yarro Re: [pepe] 17.07.04, 01:46
            Co was wszystkich tak ta Bruksela ciągnie ;]?
        • kasiaprim A kuku - jestem ! 17.07.04, 17:55
          A kuku - jestem !
          i mi poprawilo to , co Flipom - humor !
          - K'
    • Gość: flip Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.p.lodz.pl 17.07.04, 17:54
      Nam. Humor. Odrobine.
    • szprota Mnie:) 17.07.04, 18:47
      Jest cieplej :P
    • Gość: Jypli Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.07.04, 23:08
      Mnie się poleprzyło :) Dziś przyszedł pan w sprawie wymiany wodomierzy umówić sie na wizytę w dowolnie wybranym terminie i godzinie, wymiana zabierze dokłdnie 25 minut i wszystko załatwi na cacy. Dostaliśmy informacje by nic nie płacić a nalezność wliczać przez 50 miesięcy do czynszu. Stare wodomierze zabierze, umyje miejsce po sobie itd itp.
      Przed wejściem do UE zazwyczaj na klatce wisiała kartka że coś tam będzie wymieniane w tym i tym terminie, i nie ma ze wyjeżdżasz albo pracujesz... Zazwyczaj należało uiścić całą opłatę od razu na miejscu, bez żadnych kwitów itp...

      Na moim osiedlu wyremontowano klatki schodowe, wybudowano kilka kilometrów chodnika i dojazdów do bloków. Postawiono nowe strzęty dla dzieci oraz zasadzono kilka drzew. Wymalowano pasy przez co poprawiło się bezpieczeństwo. Własnie powstają plany nowego parkingu.

      Oto co mi się zmieniło po wejściu do UE.

      Jeśli chodzi o ceny top nikt nie obiecywał ze polaczek polaczka będzie na cukrze robił w balona. Tak i nikt nie krzyczał ze niemcy wykupią nasza wołowinę ale zapewniał ze będzie odwrotnie, że "zachód zaleje nas dotowaną zywnością".
      • Gość: Maruda Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? IP: *.tvsat364.lodz.pl 22.07.04, 20:55
        Hej :) mam kilka pytań...

        Gość portalu: Jypli napisał(a):
        > Mnie się poleprzyło (...)
        > Na moim osiedlu wyremontowano klatki schodowe,

        ok.

        wybudowano kilka kilometrów chod
        > nika

        Gdzie?

        > i dojazdów do bloków.

        Do których bloków?

        > Postawiono nowe strzęty dla dzieci

        Gdzie?

        > oraz zasadzono kilka drzew.

        Gdzie?

        > Wymalowano pasy przez co poprawiło się bezpieczeństwo.

        Gdzie?

        > Własnie powstają plany nowego parkingu.

        O! :) Gdzie? Przed 501 wreszcie?

        Moje pytania, może i monotonne, nie są ironiczne, jedynie z czystej ciekawości :)
        Pozdrawiam, M.
    • pawel-strzalka Re: Komu z FŁ poprawilo się po wejściu do UE? 18.07.04, 00:20
      bardzo fajne uczucie jak się przechodzi granicę machając jedynie dowodem
      osobistym, tym bardziej że na paszport mogliby mnie już nie przepuścić bo uległ
      lekkiej deformacji w drodze powrotnej z Anglii w styczniu, a tak zaoszczędziłem
      przynajmniej na wymianie dokumentu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka