Dodaj do ulubionych

Co dalej z taborem MPK?

10.08.04, 15:25
K.Wasowicz powiedzial niedawno w TVP3 ze w polowie przyszlego roku MPK bedzie
na prostej i beda mozliwe pierwsze inwestycje taborowe.

Ciekawi mnie jedno: Czy do tego czasu wytrzymamy? Ostatnio jechalem kilkoma
wysluzonymi Ikarusami. Zwlaszcza te z Nowych Sadow sa zywymi trupami.
Wiekszosc z nich (numery tab. 27XX, 28XX, 29XX - czy z Limanki 38XX, 39XX)
powinny dawno pojsc na zlom, albo powinno sie je darmo oddac firmom Edmar-
Tour i Kris-Tour. Takimi wozami mozna wozic darmo, ale za pieniadze oczekuje
sie czego wiecej.

Z tramwajami nie ma chyba dramatu, wylaczajac linie obslugiwane przez TP i
MKT. Tam tabor nie nadaje sie wprost do uzytku, ale to oczywiscie nie jest w
gestii MPK

Kiedy cos sie zmieni? Jak to bedzie wygladac? Czy lepiej wymieniac autobusy
na nowoczesne i niskopodlogowe, czy moze warto kupic jakies miejskie Autosany
czy Jelcze z wysoka podloga, ale za to szybciej pozbyc sie rupieci?

Mowiac szczerze, bylbym juz chyba za kupnem tanszych wozow, byle szybciej
wyminic te autobusy ktore stanowia zagrozenie dla podroznych, kopca, smierdza
i lepia sie od brudu. Nie trzeba kupowac od razu Volvo czy Mercedesow (a
jesli juz to moze model CONECTO, ktory jest tanszy od Citaro i radzi sobie
dobrze na liniach Geant). Na pewno sa producenci tansi. 2 albo 3 lata temu na
wystawie bylo bardzo duzo wystawcow, prezentujacych wozy. Byl tam nawet
poczciwy PKS-owski Autosan w wersji miejskiej. Chyba wolalbym to niz te trupy
ktorymi wozi nas teraz K.Wasowicz.
Obserwuj wątek
    • teufel Re: Co dalej z taborem MPK? 10.08.04, 15:36
      (numery tab. 27XX, 28XX, 29XX - czy z Limanki 38XX, 39XX)

      Ikary są tylko na "2" Na "3" są sam niskie podłogi:]
      • Gość: tadek Mylisz się IP: *.astral.lodz.pl 10.08.04, 15:43
        Racja jest po stronie Zygmunta. 1,2,3 jako pierwsza cyfra to oznaczenie
        zajezdni. A na Limanowskiego są jeszcze Ikarusy, jest ich wcale niemało.
        Jedynie to najnowsze, z numerami serii 31xx, 32xx, 34xx, 35xx przesunięto do
        Nowych Sadów. Zrobiły one miejsce Volvo.

        Pozdrawiam

        Tadeusz
      • Gość: magik Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pl 10.08.04, 15:45
        I tu kolego sie troche mylisz Ikarki z 1988/89r stacionujące na Limance mają
        38xx i 39xx. Ja wiem że trudno w to uwieżyć ale ZEA-3 jeszcze nie ma 100%
        obsady w Volvo
        • teufel Re: Co dalej z taborem MPK? 10.08.04, 16:03
          To chyba musieli znów przesunąc na Limanke, bo jak dobrze pamietam, wszystkie
          wyrzycono z "3"
          • Gość: luki Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.toya.net.pl 10.08.04, 16:53
            > To chyba musieli znów przesunąc na Limanke, bo jak dobrze pamietam, wszystkie
            > wyrzycono z "3".

            Bzdury piszesz. Na Limanowskiego wciąż jest kilkadziesiąt Ikarusów 280 i nic z
            powrotem do tej zajezdni nie przesuwali.
    • Gość: tadek Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.astral.lodz.pl 10.08.04, 15:48
      Moim zdaniem należy wymienić ok. 10 najgorszych egzemplarzy. Nic by się nie
      stało gdyby na to miejsce zakupić pojazdy mniej renomowane. Ja jednak
      przestrzegam przed Jelczami. To głośne i mało komfortowe autobusy, nie
      przepadam za nimi.

      A jeśli nie polska marka to co? Nie wiem, ale radziłbym poszperać w internecie.
      Może w jakimś kraju produkuje się autobusy o czym my nie wiemy?

      Może Ikarus? Słyszałem że istnieje i produkuje nadal.
      • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 10.08.04, 19:12
        > Może Ikarus? Słyszałem że istnieje i produkuje nadal.

        Oooo, to dawno musiales slyszec :)
        • geograf Re: Co dalej z taborem MPK? 10.08.04, 19:25
          Hmmm...
          nie produkuje w ogóle,czy nie produkuje na eksport?
          bo np. po Warszawie np. takie "cudo" jeździ...
          www.przegubowiec.com/bus/katalog/opis417.htm
          opis świadczy sam o sobie,jednakże pytaniem jest,czy naprawdę marka Ikarus (w sensie busów miejskich) już nie istnieje?
          • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 10.08.04, 20:13
            Rok produkcji 1995. A teraz mamy 2004
            • teufel Re: Co dalej z taborem MPK? 11.08.04, 09:06
              Na tym linku jest takie coś:

              1995 - nadal:]
              • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 11:39
                > 1995 - nadal

                Chodzi o lata eksploatacji

                • barracuda7110 Re: Co dalej z taborem MPK? 15.08.04, 22:57
                  Hmm znalazłem coś takiego: www.ikarus.hu/ tylko ciężko się z tej strony
                  czegokolwiek dowiedzieć...
      • michal.ch Re: Co dalej z taborem MPK? 16.08.04, 15:56
        Gość portalu: tadek napisał(a):

        > Moim zdaniem należy wymienić ok. 10 najgorszych egzemplarzy. Nic by się nie
        > stało gdyby na to miejsce zakupić pojazdy mniej renomowane. Ja jednak
        > przestrzegam przed Jelczami. To głośne i mało komfortowe autobusy, nie
        > przepadam za nimi.
        >
        > A jeśli nie polska marka to co?


        To konkurencyjną markę rodzimą - Solarisa. Marka o krótkiej historii, ale już z renomą (jedyną wpadką były prototypowe U15 dla stolicy).

        Znając Kropę, to mamy do wyboru tylko nasze marki. Wystarczy popatrzeć na na aferę jaką zrobił z Cityrunnerami (nie zważając na to, że były to najlepsze oferowane nam tramwaje).
    • Gość: Aleksej Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 10.08.04, 16:51
      Jesli kupowac to juz cos narmalnego a nie oszczedzac. Niskopodlogowe Jelcze z
      Kilinskiego juz sie powoli sypia i wiadac ze oszczedzanie nie poplaca. Zrobic
      to raz a porzadnie. Po pierwsze dokupic Volvo 7000 (glownie 18 metrowce) i
      wywalic wszystkie Ikary z Limanki. Mozna sie dogadac z producentem aby szyby
      wymienial na jednoczesciowe i jakas porzadna dlugookresowa umowe na czesci
      (wtedy jest taniej). Na Killinskiego stare wozy wymieniac na Mercedesy (jakie
      to juz malo wazne, ale Citary czy Conecto moga byc) i wywalac powoli rowniez
      najstarsze Jelcze. A na koniec w Nowych Sadach zakupic albo Many albo (chyba
      lepiej i taniej) Solarisy (oczywiscie od 12, 15 i 18 metrowce w zaleznosci od
      potrzeb). Wtedy ujednolicamy tabor w zajezdniach i oszczedzamy na serwisie
      (Many z NS mozna opylic)

      Pozdrawiam,
      Aleksej

      P.S.
      Szkoda tylko ze miasta nie chce dac zadnej kasy na nowy tabor.
    • geograf Re: Co dalej z taborem MPK? 10.08.04, 17:39
      ja mam tylko jedną prośbę:
      niech MPK kupuje długie autobusy,nie tylko krókie!
      oczywiście potrzebne są też przesuwane,a nie uchylne okna...

      cóż.poczekamy,zobaczymy.
      Miejmy nadzieję,że wymiana taboru niedługo nastąpi..
    • Gość: STUDI Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 09:44
      Coi do tramajow - niestety MPK-kowski taobr tez przedstawiai wiele do zyczenia.
      Jezdze codziennie tramwajem i niestety w pelni sprawny technicznie wagon to rzadkosc. Pomijam juz stan wnetrza na ktory mozna uzyc jedno tlyko oktreslenie - syf.

      Luzne pogiete bilacy. Halasujace podczas jazdy. Zamykajace sie z ogromnym hukiem drzwi. Podczas jazdy mocwoanie wozka skrzypi i trzeszczy tak jakby sie to pudlo za chwile mialo rzopasc. Nieprzetaczane kola generujace potwoprne wibracvje podczas jazdy.

      Zima w wagonach po prostu jest jak w chlodni. Brak ogrzeawania.
      Dodajmy jeszcze cieknace z mechanizmow drzwi smry i inne brudzace ciecze. Porecze lpeice sie od brudu. Krzeselka brudne, popekane.

      A autobusy tak - Ikarusy to juz po prostu zapewniaja niezapomnane wrazenia. Okna generujacew halas o natezeniu ponad 90 dB. Blachy nadwozia wpadajace w rezonanse. Ryczacy silnik.

      A te w miare nowe autobusy. Jechalem ostanio Mercedesem - tym neico starszym. Odglosy jakei wydawal raczej przypominaly zdezelowany traktor. Zawieszenie wydawalo rozne niesamowite dzwieki.

      Dzis przy okazji awarii na R.L.L. tlum ludzi zlorzeczyl i na MKT i na MPK. Jedno zdznie i jedni ui drudzy jezdza rozpadajacymi sie niebezpiecznymi zlomami. nire ma dnia aby nie bylo awarii.

      Jeszcze troche i nam tylko pozostanie jedynie Kris-Tour.
      • geograf przecież wiesz czemu tak jest !!! 11.08.04, 10:42
        Zapomniałeś oskarżyć w swym poście winowajców,a przecież my wszyscy wiemy, kto nim jest!

        To wszystko przez InterBus!!!

        Prawda?
        • Gość: STUDI Re: przecież wiesz czemu tak jest !!! IP: *.prokom.pl 11.08.04, 11:54
          Geograf czy Tboei sie nie p******o?
          Jestes zalosny.
          • geograf Re: przecież wiesz czemu tak jest !!! 11.08.04, 12:41
            kto jest, ten jest:-)
            oj...to nie było przez Interbus?
            po prostu jestem w szoku...
      • Gość: Aleksej Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.08.04, 11:07
        > Coi do tramajow - niestety MPK-kowski taobr tez przedstawiai wiele do
        zyczenia.
        > Jezdze codziennie tramwajem i niestety w pelni sprawny technicznie wagon to
        rza
        > dkosc. Pomijam juz stan wnetrza na ktory mozna uzyc jedno tlyko oktreslenie -
        s
        > yf.

        Nie przesadzaj, jest duzo wagonow po RK i nimi sie jezdzi calkiem komfortowo,
        najgorsze sa jednak te z chromowanymi poreczami, czasto sa od b. dawna nie
        remontowane. Wagony z proszkowo malowanymi poreczami sa OK, jezdzi sie calkiem
        przyjemniej (nie mowiac o Elinach).

        > A autobusy tak - Ikarusy to juz po prostu zapewniaja niezapomnane wrazenia.
        Okn
        > a generujacew halas o natezeniu ponad 90 dB. Blachy nadwozia wpadajace w
        rezona
        > nse. Ryczacy silnik.

        Ikary MPK nie sa jeszcze najgorsze, popatrz na Ikary PKSu to jest dopiero
        tragedia.

        > A te w miare nowe autobusy. Jechalem ostanio Mercedesem - tym neico starszym.
        O
        > dglosy jakei wydawal raczej przypominaly zdezelowany traktor. Zawieszenie
        wydaw
        > alo rozne niesamowite dzwieki.

        Tutaj najgorsze sa Jelcze (ten Merc tez pewnie zostal w Jelczu wyprodukowany).
        I niestety caly czas czesc Volvo B10L wymaga nowych zaworow (ale juz w czesci
        je wymienili).

        Nie jest idealnie ale tez nie robmy jakies tragedji. Tak czy inaczej w Krakowie
        tez 105N, szczegolnie 6**tki i 8**tki (ida do kasacji do konca roku) oraz GT-6
        a szczegolnie B-4 sa w nienajlepszym stanie, skrzypi, wali i ogolnie w
        niektorych B-4 jest glosniej niz w GT-6 (a przeciez B-4 nie ma nawet silnikow)

        Pozdrawiam,
        Aleksej
        • Gość: STUDI Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 12:13
          Wagony po RK?
          Hmm pamietam sklad 3639 i 3640. Tak ten pierwszy jaki zawiatal 01.01.2004 roku w Pabianicach. Jezdzil super. Po remoncie napewno remoncie objemujacym znacznie wiecej prac niz obecne remonty w MPK-Lodz (inne wozki, ciche drzwi, nowe krzeselka, nowe oswietlenie ...).

          Ale miesiac temu jazda tym wagonem to byla udreka. Potworne wibracje od nieprzetoczonych poscieranych kol. Tak bylo przez miesiac. Pozniej jakosc nie trafialem na ten sklad.

          I co z tego ze po remoncie, jesli niektore nieremontowwne chyba od czasu dostawy z Chorzowa jezdzily lepiej?

          Co jezszcze - coz zrobia z wozkiem i podczas jego wstawieniu pod wagon zapomna okilku drobiazgach. Efekt - szkrzpienie zgrzyganie w calym wagonie. I nie ma znaczeni czy pudlo bedzie po remoncie. Pasazer slyszy niepokojace zgrzyty, jak myslisz jak to odbiera?

          Kiedys wsiadlem do wagonu ktry byl remontowany kilka lat temu. Fajny stan byl krzeselek - poplekane kszeselka - wystajace ostre krawedzie, sbury, jakies popekane rurki. I to w wagfonie ktory calkiem niezle sie prezentowal na zewnatrz.

          Jeszcz inny przyklad - przez dwa miesiace pabianicazn katowal niemolosienrym halasem podksakujacego wozka jeden sklad na dodatek w srodku wygladajacy jakby byl zabrany ze skladnicy zlomu.

          Skorzystam z okazji i wposmne o czyms co obecnie jest na czasie z racji upalow. Co - klapy w dachu. Za wyjatkiem ostatio remontowanych w pozostalych sa praktycznie w 90% niesprawne. Sprobuj otworzyc - to pol sukcesu, zablokuj je tak aby za minute z hukiem nie opadly.

          A jak upaly - to jeszcze warto opisac ze wiele waognow ma z racji przezarcia rdza dziury i gorace powietrze oplywajace opory redukcyjne pod podloga ogrzewa wnetrze wagonu zamienajac go w saune.

          Na koniec wozki lodkzich tramajow. Prosze stanac na Pl. Niepodleglosci (piekna fuszerka nowo polozonych rozjazdow tkana marginesie). Tylko Eliny nie generuja potwornych wibracji podczas przejazdu przez zrortnice i krzyzaki. Inne nawet te po ostatnich remontach (bardzo czesiowych patrzac jak sie oszczedza) po prostu wytwarzaja spora fale przemieszczajaca sie po powierzchni.

          Majac na wzgledzie te codzinen fakty to dziwie sie ktos probuje uprawiac gierkowska progrande sukcesu ze mamy super tabor. Jest zle i niestety polityka obecnych wladz MPK-Lodz nie stwarza szans na jakolwiek poprawe.

          A plaga czestych awarii. Poczatek 2004 roku to byl paraliz. Awaria na awarii. Obecnie jest tylko nieco lepiej ale i tak ludzie klna ze nei ma dnia by niy bylo awarii uniemozliwiajacej dojazd do pracy. Dodajmy brak rekacji ze storny MPK na utruidnieni w ruchu. Brak konmukacji zastpeczej itd. Nawet jesli sie pojawia autobusy to dopiero w tedy jak przywrocony zostaje ruch tramwajowy.
          to tez swiadczy otym jak wspaniele funkcjonuje komunikacja miejska.


          A co do wypowiedzi J.S. - przeciez wiemy doskonale ze tramwaje w Gdansku to totalna agonia. Ktos powie ze za to jest u nas lepiej. Ale nie przynosi chluby porownywanie sie z kims gorszym.

          Usprawiedliwieniem zlbizonej do gdanskiej naszel lodzkiej agonii miejskiej komunikacji ma by fakt ze jest miasto gdzie jest gorzej?

          Gierkowska propagande sukcesu znam z autopsji. Dziwi minie to ze tej okropnej hydrze leb odrosl.



          • Gość: Aleksej Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.08.04, 13:59
            Nie wiem STUDI, ale masz chyba niezlego pecha. Ja jakos jezdze tramwajami
            bardzo czesto i zawsze jak trafilem na wagon z bialymi poreczami to jechalo sie
            bardzo przyjemnie, nic nie trzaskalo, nie walilo, raz faktycznie mnie sie
            zdarzyl wagon w ktorym wozek na zakretach strasznie skrzypial, ale kilka dni
            pozniej juz ten sam wagon byl cichy.

            Co do tych krzeselek i wystajacych rzeczy to podaj nr. taborowy, bo jakos na
            niego widocznie nie trafilem.

            > Skorzystam z okazji i wposmne o czyms co obecnie jest na czasie z racji
            upalow.
            > Co - klapy w dachu. Za wyjatkiem ostatio remontowanych w pozostalych sa prakt
            > ycznie w 90% niesprawne. Sprobuj otworzyc - to pol sukcesu, zablokuj je tak
            aby
            > za minute z hukiem nie opadly.

            A to dobre, jakos NIGDY nie mialem problemu z otworzeniem klap na dachu i zeby
            jeszcze mnie sie same zamykaly? W skladach po RK wystarczy je podniesc i sie
            ladnie otwieraja, w wagonach bez RK, najpierw trzeba podniesc klape (ewentulnie
            jak sie nie chce podniesci to odkrecic pokretlo) a po otwarciu przykrecic
            pokretlo i nic nie zamknie klapy. Ale widocznie nie wszyscy o tym wiedza (p.s.
            to pokretlo jest z boku uchwytow, takie plastikowe cus co sie kreci)

            Co do Pl. Niepodleglosci to zauwaz ze tam nie przebudowano starego torowiska
            tylko wymieniono kilka zwrotnic, ktore zreszta pewnie lerzaly w ZTiS od ladnych
            kilku lat.

            A jesli chodzi o awarie, to zawsze byly i beda, nie jest ich specjalnie wiecej
            niz wczesniej. Problemem nie sa awarie, ale problemy z komunikacja zastepcza.
            Do tego sie przyczepie i tutaj jest tragicznie, jeszcze dwa lata temu bylo z
            tym znacznie lepiej.

            A tak apropo to nie chrzan ze pasazer sie przestraszy jakis zgrzytow czy cos,
            bo wiekszosc z tych pasazerow ma akurat to gleboko w powarzaniu. Jedyne co jest
            naprawde denerwujace to walenie otwartych klap nad drzwiami, ale i na to jest
            sposob, wystarczy podejsc i je samemu zamknac, nie jest to skaplikowane
            (niestety w przypadku klapy przy szafie, juz jest problem, trzeba prosic
            motorniczego).

            Pozdrawiam,
            Aleksej
            • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 14:02
              Z tymi klapami to STUDI akurat ma racje. Przyjrzyj sie - czesto tych pokretel
              po prostu nie ma, albo nie dzialaja.
              • geograf Re: Co dalej z taborem MPK? 11.08.04, 14:10
                jeszcze gorzej,gdy klapy są z serii tych,które trzeba mocno wypchnąć do góry,żeby się otworzyły.jakiś czas temu zaczęto je instalować.nie tylko trudno otworzyć,ale i szparka malutka z tego wychodzi...katorga.wolę pokrętła
                • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 14:12
                  A ja wlasnie wole te nowe. Moze i trzeba wiecej sily przylozyc, ale trudniej to
                  zulerni zepsuc.
                  • geograf Re: Co dalej z taborem MPK? 11.08.04, 14:15
                    no i co z tego,że trudniej zepsuć,skoro te nowe klapy dają tak naprawdę lekki rpzewiew? przerost formy nad treścią.
                    jak zwykle w Polsce.
                  • Gość: luki Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.toya.net.pl 11.08.04, 16:12
                    > A ja wlasnie wole te nowe. Moze i trzeba wiecej sily przylozyc, ale trudniej
                    to
                    >
                    > zulerni zepsuc.

                    Hmmm, a czym różnią się "nowe" od "starych"? Przecież są identyczne... Tele, że
                    te produkcji Lemma s.c. z tworzywa sztucznego, a nie z blachy. Chyba, że masz
                    na myśli te małe klapy w pudłach konstalowskich od 805Nb, ale te nie są już
                    wcale takie nowe, bo z drugiej połowy lat 90.

                    pzdr,
                    luki
                    • Gość: J.S. Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 17:10
                      Stare maja pokretla, nowe nie
                      • Gość: luki Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.toya.net.pl 11.08.04, 17:20
                        Masz rację, zapomniałem.
            • Gość: STUDI Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 14:38
              Nie wiem STUDI, ale masz chyba niezlego pecha. Ja jakos jezdze tramwajami
              bardzo czesto i zawsze jak trafilem na wagon z bialymi poreczami to jechalo sie
              bardzo przyjemnie, nic nie trzaskalo, nie walilo, raz faktycznie mnie sie
              zdarzyl wagon w ktorym wozek na zakretach strasznie skrzypial, ale kilka dni
              pozniej juz ten sam wagon byl cichy.


              -----
              Taaak prawie dwa miesiace niedawno wyremontowanym 3639 + 3640 rzucalo z powodu kwadratowych kol. Jakos nikt sie w MPK przejmowal. A jaki fajny halas na zewnatrz generowal. Nie wiem jak dzis - jakos nie mialem okazji nim jechac ani go widzic w Pabianicach.


              Co do tych krzeselek i wystajacych rzeczy to podaj nr. taborowy, bo jakos na
              niego widocznie nie trafilem.

              -----
              Nie zanotowalem. Ale na pewno nadal z takim krzeselkiem jezdzi. Jesli na niego trafialem na przestrzeni kilku miesiecy to na pewno nie wymieniono krzeselka wszak to taki powazny koszt ze nie stac na niego MPK-Lodz jak widac.

              > Skorzystam z okazji i wposmne o czyms co obecnie jest na czasie z racji
              upalow.
              > Co - klapy w dachu. Za wyjatkiem ostatio remontowanych w pozostalych sa prakt
              > ycznie w 90% niesprawne. Sprobuj otworzyc - to pol sukcesu, zablokuj je tak
              aby
              > za minute z hukiem nie opadly.

              A to dobre, jakos NIGDY nie mialem problemu z otworzeniem klap na dachu i zeby
              jeszcze mnie sie same zamykaly? W skladach po RK wystarczy je podniesc i sie
              ladnie otwieraja, w wagonach bez RK, najpierw trzeba podniesc klape (ewentulnie
              jak sie nie chce podniesci to odkrecic pokretlo) a po otwarciu przykrecic
              pokretlo i nic nie zamknie klapy. Ale widocznie nie wszyscy o tym wiedza (p.s.
              to pokretlo jest z boku uchwytow, takie plastikowe cus co sie kreci)

              -----
              Tak to bylo jak to bylo nowe i sprawne. A teraz - pogiete mozowania tych klap. Brakujace poktretla, pozrywane gwinty. Kilak razy w ciagu ostaniego miesiaca widzialem jak kilka ludzi probowalo otworzyc takie klapy - raczej zablokowac zakrecajac te wlasnie pokretlo. Bezskutecznie. Konczylo sie to zawsze zaknieciem sie z hukiem klapy. - Powod uneiruchomione pokretlo blokujace polozenie klapy. Ponadto pogiete dzwignie uniemozliwajace otercie klapy albo dokrecenie pokretla aby klape zablokowac.


              Co do Pl. Niepodleglosci to zauwaz ze tam nie przebudowano starego torowiska
              tylko wymieniono kilka zwrotnic, ktore zreszta pewnie lerzaly w ZTiS od ladnych
              kilku lat.

              -----------------
              Taaak bardzo dobrym pomyslem jest zakladanie wadliwych zwrotnic. Bardzo to umila pasazerow jazde. Proponuje pochwale dla MPK-Lodz ze montujac bubla zrobili cos wspanialego.

              A jesli chodzi o awarie, to zawsze byly i beda, nie jest ich specjalnie wiecej
              niz wczesniej. Problemem nie sa awarie, ale problemy z komunikacja zastepcza.
              Do tego sie przyczepie i tutaj jest tragicznie, jeszcze dwa lata temu bylo z
              tym znacznie lepiej.

              A tak apropo to nie chrzan ze pasazer sie przestraszy jakis zgrzytow czy cos,
              bo wiekszosc z tych pasazerow ma akurat to gleboko w powarzaniu. Jedyne co jest
              naprawde denerwujace to walenie otwartych klap nad drzwiami, ale i na to jest
              sposob, wystarczy podejsc i je samemu zamknac, nie jest to skaplikowane
              (niestety w przypadku klapy przy szafie, juz jest problem, trzeba prosic
              motorniczego).

              ---------------

              Taaak tylo potem sie slyszy od ludzi ze tramwaje MPK to sie rozlatuja rozpadaja. Bo wnich cos zgrzyta tak jakby blache rozrywalo na kawalki.
              Ponadto nie wysiada bo nie maja nic w zamian.

              Przez 3 miesiace Pabianice bylyl katowane jednym skladem z Chocianowic ktorego wozki wydawalay tak potworny halas ze slychac bylo tramaj z odleglosci ponad kilometra. Wnocy to miodzio nawet zamkniete okno w moim bloku oddaleonym jakies 250 metrow od tramaju nie pozwalalo wytlumic tego halasu.

              I tak sobie jezdzil przez te 12 tygodni. Jak myslisz jakie opinie dzieki takim cudom techniki bedzie mialo MPK-Lodz.


              Awaryjnosc taboru jest bardzo wtsoka. Nie ma tygodnia by tylko na jednej linii nie bylo wykolejenia, zjadu awaryjnego, polamanie odbieraka. Wiekszosc to wina zlego stanu technicznego taboru (nie tyko torow).

              Niedawo jeden sklad na linii 11 w Zgierzu praktycznie sie przewrocil. Mial w bardzo dobrym stanie wozek, ktory sie rozlecial. A takie tramwaje jezdza codzienie wedlug zasady martwmy sie o uszkodzone podzespoly tylko wtedy jak sie cos stanie.

              Ciekaw jestem kiedy taka slepa polityka p. Wasowicza spowoduje smierc bogu ducha winnych pasazerow.
              • Gość: Aleksej Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.08.04, 15:13
                Dobra, koncze dyskusje bo wedlug ciebie wszystko sie rozlatuje, a moze tak
                wogole to szkoda inwestowac w te tramwaje bo sie ciagle rozlatuja, halasuja i
                psuja, lepsze sa busy :)))

                A tak apropo nie pomyslales moze o tym ze gdyby bylo wiecej kasy to byloby
                wiecej remontow, i tabor bylby w lepszym stanie? Nie widzisz tego ze miasto ma
                w dupie MPK, a Wasowicz jest tylko glupim pacholkiem? Moze warto byloby nie
                powielac glupich informacji nt. MPK, tylko powiedziec tym pasazerom ktorzy tak
                czesto narzekaja i ktorych Ty zawsze slyszysz, ze to m.in. Kropiwnicki i jego
                swita doprowadzily MPK do takiego stanu. Nie ale lepiej jest narzekac i nie
                wnosic nic konstruktywnego do sykusji. Lepiej powiedziec ze MPK jest do dupy i
                wymieniac problemy, ale to nic nie da. Lepiej zastanowic sie co zrobic aby tak
                nie bylo i jak wywalic Kropke i jego kretynow ze stolka, aby mogl juz w
                calkowitym spokoju ogladac swoje zdjecia w galeri.

                Pozdrawiam,
                Aleksej
                • Gość: STUDI Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 15:21
                  Co do kasy.
                  sorry Aleksej ale czyzby od chwili wyboru Kropy nagle zniknely typowe wlpywy do kasy miejskiej?
                  Dlaczego wybiera sie kogos nieprzydantego na pewien stolek a potem pomimo jego odwolania nadal musie wyplaca dosc wysokei wynagrodzenie?

                  Przepraszam czyzby nagle mniej ludzi jezdzilo MPK-Lodz? A moze nie zauwazylem i bilety o polowe stanialy. No bo jesli wplywy sa podobnym poziomie to skad taka nagla zapasc w MPK-Lodz? I to juz nie chodzi na wet lyko o MPK-Lodz ale chociazby o zwykle dziury w jezdniach.

                  Dlaczego popiera sie klamliwa porpgande sukcesu w postaci wpsmnailych hasel przy okazji pokazania bulwy gdzie tak naprawde niczego nie zmodernizowano?
                  dlaczego z wielka pompa przecina sie wstegi mowic o czyms nowym a tak anparwde z okazji wjechania taboru MPK Lodz na juz istniejace torowiska?

                  Dlaczego uprawia sie ersatze - typu remont tlyo przejazdwo przez ulice Dabrowskiego? Jaki to ma sens?
                  Dlaczego najpierw sie cos likwiduje by potem to przywracac? za duzo kasy mamy?

                  • Gość: Aleksej Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.08.04, 16:22
                    STUDI miasto obcielo MPK o 1/3 oplaty za wozokilometry.

                    pozdrawiam,
                    Aleksej
        • Gość: STUDI Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 12:34
          Ten Merc to nie byl wyprodukowany w Jelczu.
          Te w Jelczu maialy rzucajace sie w oczy tandenten wykonczenie wnetrza.
          Rownac sie do gorszego, sorry.

      • Gość: J.S. blablabla IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 11:42
        STUDI, czasem jak czytam te twoje posty to mam wrazenie ze to onet.pl albo
        Marzanna Zielinska. Zobaczylbys 105Na ktore przyszly z Gdanska, to bys dopiero
        wiedzial co to znaczy zly stan techniczny. Inaczej bys spiewal.
        • Gość: karvia co masz do onetu ? Co masz do TVN ? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.08.04, 12:15
          A co macie do red. Marzanny Zielinskiej? Ze co? TVN? A co wy jestescie wyzsza
          pier..lencja ze ogladacie tylko Pegaz i sluchacie PR 2 Polskiego Radia?

          Od onetu tez sie odczepcie. Jak sie nie podoba to nie czytajecie. Zwracam wam
          tylko uwage ze w onecie 90 % to informacje agencyjne, wiec raczej powinienes
          oskarzyc PAP.
          • Gość: J.S. Re: co masz do onetu ? Co masz do TVN ? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 11.08.04, 12:22
            Poszukaj sobie na forum Lodz, o co chodzi z onet.pl i tvn. Informacje
            agencyjne? Nie tu jest problem. Problem jest w selekcji informacji. A pani
            Marzanna Zielinska trudni sie ukazywaniem Lodzi w odpowiednim swietle. Podobnie
            przedstawia sie selekcja na naszemiasto.pl. Slynne "Znowu ta Lodz" pod kazdym
            artykulem (nie zwiazanym z Lodzia nawet) na onet.pl nic ci nie mowi? Zreszta
            nie bede tego rozwijal, przejrzyj sobie rzeczone forum.

            EOT
          • Gość: STUDI Re: co masz do onetu ? Co masz do TVN ? IP: *.prokom.pl 11.08.04, 12:38
            Do TVN to ja raczje bede mial pretensje. O ich chamstwo zwlaszcza w wykonaniu np. takiej p. drzyzgi.
          • Gość: STUDI Kazda informacje mozna wykrzywic IP: *.prokom.pl 11.08.04, 12:44
            Byl sobie taki dowcip....

            Zorganizowano sztafete Regan - Brezniew. Tylko dwoch uczestnikow biegu. Wiadomo Brezniew wtedy non stop pod apratura podtrzymujaca zycie dla tych co nie mieli szans zyc w tych czasach.

            Wynik znany, Regan wygral, Brezniew ledwo co sie dowlokl.


            Prasa amerykanska doniosla - Wspaniale zwyciestwo Regna. PRzybiegl pierwszy na mete. Sromotna porazka Brezniewa przybiegl ostatni.

            Prasa moskiewska napisala tak: Wspanialy sukces Brezniewa przybyl na mete drugi. Regan rozczarowal przybiegl przedostatni.

            W obydwu przypadkach nie sklamali.
            Jak bardzo dziwnie to pasuje do wpsolczesnych czasow.

            I jeszcze jedno przytocze .... Stalin kiedys powiedzial ze nie wazne jak ludzie glosowali. Wazne kto glosy liczyl.
            • Gość: karvia moze by panowie podyskutowali o taborze?!! <bt> IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.08.04, 13:06
    • Gość: karvia Re: Co dalej z taborem MPK? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.08.04, 12:25
      Zacznijmy od tego, że Ikarus istnieje :))
      www.ikarus.hu
      A skoro istnieje, to mozna sie do nich odezwac, zorientowac w tym co maja do
      zaoferowania. Pewnie maja w papierach ile MPK Lodz kupilo od nich wozow w
      latach 80-94 i mieliby jakas sensowna oferte. Nawet jesli te autobusy nie sa
      tak ladne jak Volvo czy MAN to moglyby byc dobrym kompromisem (cena a
      jakosc) :))

      Nie jest glupi pomysl, zeby sprobowac odsprzedac stare Ikarusy. Linie prywatne
      czy inne hiper-linie moglyby sie skusic. Dla ich potrzeb mozna zrobic z nich
      krotkie (obciac przed przegubem i wbic ściankę). Jelcze M11 (2901-2915) tez
      mozna odsprzedac. Kris czy Edmar-Tourowi.

      Bardzo fajny jest Merc Conecto. Typowy miejski bus. Bardziej go lubie od
      Citaro. Dobry pomysl, by je kupic :)))

      Dori:P
    • Gość: plastik Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: 212.191.201.* 15.08.04, 12:50
      Pewnie nikt ich nie kupi, bo i po co liniom typu Edmar wozy przegubowe? Jedyne
      co można sprzedać, to Jelcze, ale po cenie niewiele wyższej niż złom. I tak
      warto!

      Ikary bym poddał liftingowi. Jeśli zostaną zakupione nowe wozy, to
      robiłbym "dwa z jednego". Można też pomyśleć o nowych siedzeniach (np. takie
      jak w Jelczach), odmalować poręcze i kabiny, obić ściany nowymi listwami - to
      naprawdę nie będzie aż takie drogie. Te autobusy wcale nie są aż w tak złym
      stanie na jakie wyglądają. Skoro remontuje się w MPK tramwaje, to dlaczego nie
      autobusy? Naprawdę przynajmniej niektóre egz. z Limanowskiego mogą jeszcze
      trochę powozić...
      • Gość: Ja Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 13:34
        Swego czasu ten i ów Ikar (a przynajmniej ten(2093?), czy było ich więcej - nie
        wiem, trzeba poczekać na głos eksperta) przeszedł generalny remont w zakładach
        napraw taboru autobusowego w Solcu Kujawskim. Kierownictwo stwierdziło, że to
        wychodzi za drogo. Te autobusy w najbliższym czasie czeka złomowanie i raczej
        nie warto w nie inwestować.
        • Gość: J.S. Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 15.08.04, 19:00
          Jakies dwa lata temu remont w naszym ZR przeszedl bodajze 2197
          • Gość: luki Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.08.04, 19:20
            Wyremontowali wtedy wszystkie Ikarusy 280.58, czyli: 2197, 2198 i 2199.

            pzdr,
            luki
            • krzyskup Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? 15.08.04, 22:19
              Wydaje mi się, że są to najbardziej estetyczne Ikarusy. Przynejmniej z Nowych
              Sadów. Bardzo podoba mi się w nich pomysł usunięcia bocznych listew z
              aluminium, ze względu na estetykę.
              W którym roku one przeszły ten remont?

              pzdr,
              krzyskup
        • Gość: luki Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 15.08.04, 19:19
          Gość portalu: Ja napisał(a):

          > Swego czasu ten i ów Ikar (a przynajmniej ten(2093?), czy było ich więcej -
          nie
          >
          > wiem, trzeba poczekać na głos eksperta) przeszedł generalny remont w
          zakładach
          > napraw taboru autobusowego w Solcu Kujawskim.

          W Solcu K. były wyremontowane ponadto: 2087 i 2094.

          pzdr,
          luki
          • Gość: Ja Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.04, 21:35
            Hi,hi!Jak w totka. I pomyliłem się tylko o jeden numer;-)
      • Gość: STUDI Re: Pyanie: A czy nie można wyremontować Ikarów? IP: *.prokom.pl 16.08.04, 09:49
        Zacytuje powiedzeni znajomego radiomechanika jak mowil koledze probujacymi zrobic ideala z 15 letniego telewizora kolorowego - daj spokoj, sonejki i tak z niego nie zrobisz (sonejka - telewizory Sony na poczatku la 190-tych jeszcze bedacy w czolowce jakosci telwizorow....).

        Utopisz pieniadze w trupa. Ktory i tak bedzie trupem. Aby byl dobrym, w pelni sprawnym autobusem nalezaloby praktycznie go od zera zbudowac. Jaki sens?
        Fsbryki zrobia to taniej i na dodatek sa gwarancje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka