zygmunt1959
10.08.04, 15:25
K.Wasowicz powiedzial niedawno w TVP3 ze w polowie przyszlego roku MPK bedzie
na prostej i beda mozliwe pierwsze inwestycje taborowe.
Ciekawi mnie jedno: Czy do tego czasu wytrzymamy? Ostatnio jechalem kilkoma
wysluzonymi Ikarusami. Zwlaszcza te z Nowych Sadow sa zywymi trupami.
Wiekszosc z nich (numery tab. 27XX, 28XX, 29XX - czy z Limanki 38XX, 39XX)
powinny dawno pojsc na zlom, albo powinno sie je darmo oddac firmom Edmar-
Tour i Kris-Tour. Takimi wozami mozna wozic darmo, ale za pieniadze oczekuje
sie czego wiecej.
Z tramwajami nie ma chyba dramatu, wylaczajac linie obslugiwane przez TP i
MKT. Tam tabor nie nadaje sie wprost do uzytku, ale to oczywiscie nie jest w
gestii MPK
Kiedy cos sie zmieni? Jak to bedzie wygladac? Czy lepiej wymieniac autobusy
na nowoczesne i niskopodlogowe, czy moze warto kupic jakies miejskie Autosany
czy Jelcze z wysoka podloga, ale za to szybciej pozbyc sie rupieci?
Mowiac szczerze, bylbym juz chyba za kupnem tanszych wozow, byle szybciej
wyminic te autobusy ktore stanowia zagrozenie dla podroznych, kopca, smierdza
i lepia sie od brudu. Nie trzeba kupowac od razu Volvo czy Mercedesow (a
jesli juz to moze model CONECTO, ktory jest tanszy od Citaro i radzi sobie
dobrze na liniach Geant). Na pewno sa producenci tansi. 2 albo 3 lata temu na
wystawie bylo bardzo duzo wystawcow, prezentujacych wozy. Byl tam nawet
poczciwy PKS-owski Autosan w wersji miejskiej. Chyba wolalbym to niz te trupy
ktorymi wozi nas teraz K.Wasowicz.