Gość: rafgeo
IP: 172.16.92.*
31.03.02, 20:39
Pytanie pierwsze: Czy dycha zawsze była taborowo uprzywilejowana?? Czy pierwsze
805N jakie dotarły do Łodzi obsługiwały właśnie tą linię?? (I czy ewentualnie
taka sama sytuacja miała miejsce z 803).
Pytanie drugie: (tylko proszę nie krzyczeć jeśli pytanie okaże się mało mądre).
Podczas jazdy Citkiem w piątek miałem przyjemność jechać ostatnim kursem tego
tramwaju w owym dniu. Przy Rokicińskiej czekała na niego zmniennik 805Na, któr
podążył za Citkiem. Tuż po przejechaniu pod wiaduktem Citek zatrzymał się z
powodu remontu sieci sieci trakcyjnej. Nie widziałem co działo się na dachu
Citka, ale widziałem co działo się z 805. Otóż ekipa remontująca sieć dała znak
by 805 opuściła pantograf. I rzeczywiście opuściła, po czym po przejechaniu
kilku metrów podniosła go. I jestem na 95% pewien, że ruszyła z opuszczonym
pantografem z miejsca, a nie jechała siłą rozpędu. (Na drugim wagonie panograf
był opuszczony przez cały czas. Czy tramwaj może przez pewien, bardzo krótki
moment jechać bez kontaktu z przewodami zasilającymi?? Czy ma jakiś układ,
nazwijmy to "akumulatorowy", który pozwoliłby na taki wyczyn??
Pozdrawiam