Dodaj do ulubionych

Julek łapie muchy pod sufitem :))

06.05.02, 19:26
Dla przypomnienia - Julek to kot. Julek uwielbia spać na szafie.
Pod lampą fruwa mucha. Kot otwiera jedno oko i...szybko je zamyka. Nie ma go.
Po chwili otwiera oba oczy i nieruchomo obserwuje. Lekko porusza ogonem.
Podnosi głowę i stara się nadążyć wzrokiem za okrężnym lotem muchy. Kocia głowa
zatacza coraz większe kręgi. Gdy wydaje się, że skończy oczopląsem, nagle zrywa
się i rzuca na muchę w powietrzu. Naturalnie spada na podłogę. Nie bardzo
rozumie, co się stało i gdzie ta mucha. Zadziera łeb do góry - jest!!! Lata pod
lampą, jak latała. Proces się powtarza, tylko z perspektywy podłogi. Zadarty do
góry łeb porusza się ruchem okrężnym. Nagle odbicie - skok do góry... i nic.
Mucha lata jak latała. Kocie oczy ciemnieją niebezpicznie. Ja ją zaraz...!!!
Mniej więcej po pięćdziesiątym skoku kot pada na pysk i ostatkiem sił włazi na
szafę. Zrezygnowany zasypia. Mucha lata nadal.
Koty regenerują siły dość szybko. Mniej więcej po pół godzinie Julek otwiera
jedno oko i... szybko je zamyka. Nie ma go...
Mogę tak pisać do zimy, bo mucha wpadła do pokoju tydzień temu i stała się
głównym celem życia Julka. Narazie nic nie wskazuje, zeby kiedyś została
złapana, a Julek jest albo niewyuczalnie głupi, albo chorobliwie ambitny. Tego
jeszcze nie rozstrzygnęłam, ale zważywszy na fakt, że to dopiero początek lata
i much będzie przybywać - mam szansę sprawdzić, co nim kieruje.
Jedno jest pewne. Jesli zdarzy się tak nieszczęśliwie, że mucha wyleci z
pokoju, natychmiast poszukam następnej, bo widok kota kombinującego jak-by-ją-
tu, jest lepszy od Chaplina, telewizora, od forum nawet.
Czy zdarzyło wam się wstrzymać oddech, zeby tylko nie przerwać zabawnego
zachowania waszych zwierząt?
pozdrowionka od Julka :)
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiaprim Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) IP: *.pai.net.pl 06.05.02, 20:08
      kropka. napisał(a):

      > Dla przypomnienia - Julek to kot.<
      Śmiem wątpić!
      Sądząc z opisu- to jest albo TOPERZ albo NIE.

      >Narazie nic nie wskazuje, zeby kiedyś została złapana, a Julek jest albo
      niewyuczalnie głupi, albo chorobliwie ambitny.<

      Te cechy są czesto nierozdzielne. Popatrz na niektorych politykow...Taki na
      przyklad MarianK, MarianŁ.i jeszcze kilku nie-Marianów...

      > Czy zdarzyło wam się wstrzymać oddech, zeby tylko nie przerwać zabawnego
      zachowania waszych zwierząt?<

      No pewnie. Moja Psica wygrzewa sie w sloncu i w tym slonecznym promieniu wiruje
      pylek kurzu... WRÓG ! unicestwic, zlapac, zniszczyć!
      Albo - pedzi na strzezonym parkingu pod pewne drzewo, bo tam sie -przed nią
      uciekając -skrył kot. Tylko, ze to bylo piec lat temu , a ona ma nadzieje za
      kazdym wejsciem na parking, ze on tam nadal siedzi i na nią czeka !
      Ale te naiwnosc akurat ma po mnie: ja tez -jak ją wypozyczalam na tydzien moim
      Rodzicom ("niech sie piesek nie meczy- tyle siedzi sam, oddamy ci ją w piatek
      wieczorem"), to ciągle mysle, ze ten tydzien jeszcze trwa. A to bylo 2,5 roku
      temu. A od tamtego czasu Ojciec stracil dla Niej glowe i w dodatku z
      wzajemnoscią. Są nierozlaczni-teraz przez tydzien lapią razem ryby. On łapie, zas
      Ona w Niego wpatrzona -kazdym spojrzeniem, kazdym ogona merdnięciem, kazdym
      nieprzerwanym liznieciem- taką Mu milosc wyznaje, ze nie umialabym Mu odebrac
      prawa do bycia z "kobietą Jego życia"...
    • geograf Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 06.05.02, 21:20
      Kropko.!!!
      Cos jest lepsze od forum???
      nie wierzę....
      :)
    • kirka1 Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 06.05.02, 21:37
      Julek to prawdziwe dzikie zwierze, widac, że budzą sie w nim instynkty
      zdobywcy;-)

      Moja papuga jak była jeszcze młodsza z uporem maniaka wlatywała mi na głowę,
      jak tylko chciała się bawić, albo zaczepiała mnie dziobiąc ubranie, tak długo
      aż udało się jej zwrócić na siebie uwagę:-))))))))))))
      • simisola Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 06.05.02, 22:53
        Bo ja wogóle do niedawna nie lubiłam zwierząt, a psów w szczególności; ale się
        narażam...:)
        A teraz nasz pies Bartez, z pyszczka, umaszczenia i ruchów owczarek szkocki, a
        z budowy-niemiecki,10 miesięczny po prostu mnie rozbraja.Jest najsłodszym
        stworzeniem na świecie; po za tym na mój widok ze szczęścia zupełnie
        niekontrolowanie, mówiąc ładnie, oddaje mocz:)))

        Ale: komiczny jest widok kiedy puszczamy mu "zajączki". Biedny nie wie o co
        chodzi, usiłuje złapać, a przede wszystkim zjeść, połknąć, dorwać, nakryć łapą.
        Przeskakuje własny ogon w tę i z powrotem, miota się,szczeka (czego normalnie
        NIGDY nie robi, bo jest bardzo kulturalnym pieskiem:) ), wyciąga pyszczek do
        góry; widok jest przekomiczny, jak już mu się wydaje, że złapał i nakrył łapą.
        O rrrany, aż trudno ten szał opisać...Nieco podobny stan przechodzi widząc
        również właśnie muchę.
        Cel jest jasny: zjeść.Przegrywa notorycznie, ale jest w tym przecudny.
        I wogóle ma zero agresji-nie wiem czy to dobrze?
        I kocha dzieci.Na przeciwko naszego bloku jest przedszkole; potrafi usiąść przy
        ogrodzeniu i wpatrywać się w maluchy bez końca, co jet nienormalne, bo ma w
        sobie tyle energii, że czasem ciężko to znosimy; ale jak chyba każdy owczarek?
        (szkocko-niemiecki:))) )

        Generalnie jest przecudny i nie wiem jak mogłam nie lubić piesów:)
        Teraz nawet nie wyobrażam sobie jak mogłam żyć bez niego...
        Ale jego kudełki są WSZĘDZIE. Jak ktoś ma na to radę-baaaarrrdzo proszę.Wyłazi
        z niego sierść garściami, a długa jest...

        Ale się rozpisałam, pzdr,s.
        • kropka. Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 06.05.02, 23:00
          Na psie kudły jest jedna skuteczna metoda - przyzwyczaić się.
          Innej nie znaleziono, jak dotąd :)
          • simisola Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 07.05.02, 08:36
            Ale do tego nie da się przyzwyczaić!!!
            Obawiam się czy w pewnym momencie wściekłość na wszechobecne
            kudły nie przewyższy miłości do naszego piesa.Ewentualnie go ogolę...
    • bartuch Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 07.05.02, 09:25
      Miałem okazję poznac słynnego Julka i od razu go polubiłem:-)))))))Szkoda, że
      nie widziałem owej akcji....
      • geograf Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 07.05.02, 14:53
        bartuch napisał(a):

        > Miałem okazję poznac słynnego Julka i od razu go polubiłem:-)))))))Szkoda, że
        > nie widziałem owej akcji....

        a nie właził na Ciebie, drapał gryzł itd.??:)
        a może on już był po.....

        pozdrawiam:)
    • ixtlilto Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 07.05.02, 11:34
      Hihih... co też rude paskudztwo nie wyrabiało jak się obudziło :)
      Do tej pory nie wiem jak taka ruda kulka przeskoczyła z kanapy na biurko lub
      którędy weszło na monitor...
      ALe jeszcze zabawnij było w dłgi weeken- gdy takie pręgowane coś stwierdziło,
      że czas popatrzeć na wszystkich z góry- i wdrapało się na drzewo, łaziło
      wszędzie- nieważne czy gałąź była gruba czy cienka; jak się znudziło to sobie
      rude poszło spać w słoneczku (kot jak kot musi się wygrzać), ale po jakiejś pół
      godziny to małe zaczęło zaczepiać 4 razy większego przedstawiciela rasy
      przeciwnej (patrz: psa) i tak spędziły godzinę na wzajemnym baraszkowaniu...
      powiem tlko tyle, że rude było górą!

      A! zapomniałam najważniejszej żeczy napisać :)))
      Moje małe, rude, pręgowane zwierzątko ma już imię: FLORIAN

      pozdroofka, Ixtlilto
      • ixtlilto korekta: RZeczy 07.05.02, 11:36
        przepraszam za błąd- to z pośpiechu!

        rzeczy, rzeczy, rzeczy rzeczy, rzeczy... eRZet
      • geograf Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 07.05.02, 14:55
        ixtlilto napisał(a):

        > A! zapomniałam najważniejszej żeczy napisać :)))
        > Moje małe, rude, pręgowane zwierzątko ma już imię: FLORIAN
        >


        Jakie ładne imie:)
        Kto wybrał?:)
        • Gość: Ixtlilto Florian IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.05.02, 15:04
          a wiesz, że nie wiem... :) Któegoś dnia po prostu okazało się, że na kota
          mówimy Florian... moja Mama jeszcze się myli i mówi o nim "kotka" ale już
          powoli się wszyscy przyzywczaili mówić o nim Florian... hmmm a może powinnam go
          nazwać HuBar? :)

          pozdroofka, Ixtlilto

          ps. HuBarq- nie denerwuj sie , PROSZĘ! :*
          • tulka Re: Florian 07.05.02, 15:40
            Kurczę, ale ja jestem straszliwie nie w temacie! Kiedy ostatni raz miałam
            wieści o Twoim kocie, to jeszcze była Ruda ;-) Co to się porobiło...
          • bartuch Re: Florian DO IXTLILTO 08.05.02, 15:16
            Gość portalu: Ixtlilto napisał(a):

            > a wiesz, że nie wiem... :) Któegoś dnia po prostu okazało się, że na kota
            > mówimy Florian... moja Mama jeszcze się myli i mówi o nim "kotka" ale już
            > powoli się wszyscy przyzywczaili mówić o nim Florian... hmmm a może powinnam go
            >
            > nazwać HuBar? :)
            >
            > pozdroofka, Ixtlilto
            >
            > ps. HuBarq- nie denerwuj sie , PROSZĘ! :*
            NAZWIJ GO HUBAR!!!!!!!!!!!!!!!PROSZE!!!!!!!!!!!!!!!:-)))))))))))))))))))))))))))

            • ixtlilto Re: Florian DO BARTUCHA 08.05.02, 17:29
              taaaa...
              do kota mówić HuBar, a do HuBara- kotku?

              (hihihi) pozdroofka, Ixtlilto
              • hubar Re: Florian DO Ixika 08.05.02, 17:35
                hmmmmm nie widzę przeciwskazań :-) kocico

                pozdrowy :-*
    • Gość: ELVIZ Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 07.05.02, 11:38
      Moja kotka lubi takie zabawy. Ale jeszcze większą przyjemność sprawia jej
      wchodzenie pod prysznic i zabawa z wodą. Pierwszy raz miałem taką zabawę,
      patrząc jak kot bawi się w... wodzie. na działce jak jest gorąco to w misce
      nalewamy wodę, a ona sobie wchodzi i siedzi w tej wodzie.
      Lubi jeszcze zabawę z latarką, albo z lusterkiem i odbiciem słońca.
      • Gość: kasiaprim Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) IP: *.pai.net.pl 07.05.02, 18:41
        dewiacja jaka z tą wodą, czy co?
        • da.killa Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 08.05.02, 17:49
          kot mojego znajomego tez mial wodna szajbe. do tego stopnia, ze nauczyl sie
          odkrecac krany... (sam widzialem!!!) odkrecal kran i siedzial na brzegu wanny
          patrzac jak leci woda... irytowalo go, ze woda wycieka, wiec pewnego dnia
          wrzucial do wanny jakiesz szmaty czy reczniki i zatykal odplyw. sprytne, ale
          nie spodobalo sie zalanemu sasiadowi z dolu :))))

          jeszcze w temacie kotow. slyszalem kiedys, ze konwalie sa trujace. nie wiem czy
          to prawda, ale wolalbym sie upewnic, bo moja kotka ciagle wlazi na stol i je
          ogryza... (bo bez juz sie skonczyl :))

          pozdrawiam

          da.moja-kotka-tez-spi-na-szafie.killa
    • hubar Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 09.05.02, 13:55
      No i Julek doczekał się wspominki w GW :-))))

      pozdrowy
      • kropka. Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 09.05.02, 14:18
        gdzie????????????????????
        • hubar Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 09.05.02, 14:21
          Szukajcie a znajdziecie... Oj nie czyta się reklam, nie czyta... a Gazeta z
          tego zyje!

          pozdrowy
    • kropka. Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 09.05.02, 14:28
      HuBarku, bądź łaskaw zerknąć, skarbie:
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=LODZ&wid=1821970&aid=1822134
    • bartuch Re: Julek łapie muchy pod sufitem :)) 21.05.02, 18:07
      Właśnie. Byłbym zapomniał. Co słychać u pewnego kocurka, Kropeczko????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka