Dodaj do ulubionych

Miasto ma parowóz

06.01.05, 21:12
Miasto przejmie na własność zabytkową lokomotywę stojącą na stacji Radegast.
Dotychczas parowóz, który można było zobaczyć już podczas Obchodów 60.
Rocznicy Likwidacji Litzmannstadt Getto, był wypożyczony od Polskich Kolei
Państwowych. Gmina odkupiła go za 57 tys. 300 zł, czyli w cenie złomu.
Właścicielem parowozu zostanie najprawdopodobniej Muzeum Historii Miasta
Łodzi.

- Lokomotywa jest w dobrym stanie. Została już odnowiona. Zdjęto z niej
wszystkie ozdobne elementy, które zostały dodane podczas modernizacji
przeprowadzonej w latach 50. i 60. Parowóz wygląda tak, jak te produkowane w
latach 30. i 40., które jeździły w czasie okupacji – powiedział prezydent
Łodzi Jerzy Kropiwnicki. (M.Ka.)

www.uml.lodz.pl/indeksik.php3?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=3424&PHPSESSID=dba499865c23752234686e538494f85
8

pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: barnaba Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.01.05, 13:36
      Ciekawe co się z nią stanie? Będzie stała na stacji Radegast, aż przerdzewieje
      na wylot?
      Gdyby istniały jeszcze tory na Księżym Młynie można by było zorganizować kolej
      turystyczną. PKP nie robiłoby łaski udostępniając lokomotywę.

      pozdrawiam
      • Gość: M.E. Re: Miasto ma parowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 14:13
        Nie wiem, czy jest kompletna. Na jakichś zdjęciach widziałem, że nie miała
        układu korbowego.
        A jaki los ją czeka? Złomiarze-zbrodniarze w kawałkach ją wywiozą do paserów
        dla niepoznaki nazywających się punktami skupu złomu.
      • michal.ch Re: Miasto ma parowóz 07.01.05, 15:22
        Gość portalu: barnaba napisał(a):

        > Ciekawe co się z nią stanie? Będzie stała na stacji Radegast, aż przerdzewieje
        > na wylot?


        Prędzej ją zabazgrzą domorośli "artysći", tak jak zwykle bywa. Chociaż
        posterunek SM (stały czy tymczasowy?) daje przynajmniej jakieś nadzieje, że
        będzie wszystko OK i cały kompleks uda się uchronić przed tzw. grafficiarzami.


        > Gdyby istniały jeszcze tory na Księżym Młynie można by było zorganizować kolej
        > turystyczną. PKP nie robiłoby łaski udostępniając lokomotywę.


        Akurat to, że Kropiwnicki powiedział, iż lokomotywa jest w dobrym stanie, wcale
        nie oznacza, że tak jest faktycznie. Facet nie musi się znać na tym, bo skąd u
        niego taka wiedza. Jeżeli kocioł jest w środku przeżarty, to aby uruchomić ten
        parowóz, należałoby zbudować ten element od nowa. Są to koszty liczone w
        dziesiątkach tysięcy złotych (cały czas mówimy tylko o kotle).

        Ponadto brakuje korbowodów i wiązarów. Nie pamiętam już, czy były one w
        Karsznicach, czy może już wtedy lokomotywa tych części nie miała.

        Co do parowozu i Księżego Młyna, to niestety PKP by robiło łaskę. Oprócz Cargo
        tylko stowarzyszenie z Pyskowic posiada czynny parowóz normalnotorowy. Szansą
        byłoby co najwyżej znalezienie sponsora dla Skierniewic, bo tam posiadają
        odpowiednie dla tej bocznicy tendrzaki (hitem mógłby być TKb). Gdybać sobie
        teraz można w sytuacji, kiedy po torach zostało tylko wspomnienie...
        • Gość: Ariel Ciechański Re: Miasto ma parowóz IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 07.01.05, 18:47
          > Co do parowozu i Księżego Młyna, to niestety PKP by robiło łaskę. Oprócz Cargo
          > tylko stowarzyszenie z Pyskowic posiada czynny parowóz normalnotorowy. Szansą
          > byłoby co najwyżej znalezienie sponsora dla Skierniewic, bo tam posiadają
          > odpowiednie dla tej bocznicy tendrzaki (hitem mógłby być TKb).
          Dla którego na kociołek brakuje nam skromnych 50 000 złotych :-(
          Pozdr. CAr.
      • Gość: michał_k Re: Miasto ma parowóz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:10
        Chyba niektorzy źle rozumieją cel sprowadzneia tego pojazdu. On ma być
        elementem całości stacji Radegast - miejsca pamieci o pomordowanych
        mieszkańcach getta, nie zaś funkcjonującą lokomotywą służącą spragnionym
        rozrywki turystom.
        Super byłoby gdyby istniały tory na Ksieżym Młynie, po ktorych jeździłby
        pociag, ale to są dwie różne sprawy i raczej niesmaczne jest proponwanie takich
        rozwiązań by przez kilka godizn parowóz był pomnikiem a potem świetnym gadżetem.
        • Gość: barnaba Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.01.05, 17:44
          > Super byłoby gdyby istniały tory na Ksieżym Młynie, po ktorych jeździłby
          > pociag, ale to są dwie różne sprawy i raczej niesmaczne jest proponwanie
          > takich rozwiązań by przez kilka godizn parowóz był pomnikiem a potem świetnym
          > gadżetem

          Michale, nie.
          Moim zdaniem parowóz jako element pomnika jest pomysłem bezsensownym. Skończy
          się tak, że za 5-6 lat będzie tam straszył odrapany, zardzewiały złom pokryty
          bohomazami. Jeśli Łódź otrzymała (a właściwie- tanio kupiła) parowóz- chyba
          warto pomyśleć o doporowadzeniu go do stanu używalności i zastosowaniu go do
          czegoś innego niż dekorowania "stacji" Radegast.

          Wypożyczanie go ze stacji na kilka godzin, by woził spragnionych rozrywki
          zawianych turystów równiez uważam za pomysł niesmaczny.

          pozdrawiam
          • Gość: Ariel Ciechański Re: Miasto ma parowóz IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 07.01.05, 18:57
            Moim zdaniem parowóz jako element pomnika jest pomysłem bezsensownym.
            JA bym polemizował...
            >Skończy
            > się tak, że za 5-6 lat będzie tam straszył odrapany, zardzewiały złom pokryty
            > bohomazami. Jeśli Łódź otrzymała (a właściwie- tanio kupiła) parowóz- chyba
            > warto pomyśleć o doporowadzeniu go do stanu używalności i zastosowaniu go do
            > czegoś innego niż dekorowania "stacji" Radegast.
            A zdajesz sobie jakiej wielkości są to koszty??? Bo odnoszę wrażenie, że nie do
            końca. Zresztą w tym kraju nawet nie specjalnie kto ma wykonać porządną naprawę
            parowozu...
            Po drugie gdzie ten parowóz ma stacjonować??? Bo chyba nie wyobrażasz sobie, że
            będzie stał na RAdogoszczy??? A gdzie przperowadzanie napraw, czy wreszcie
            zabezpieczenie przed warunkami atmosferycznymi i złodziejami???
            Po trzecie co ten parówóz ma robić??? Przewieźć raz na tydzień wycieczkę
            szkolną?? Wolne żarty na taki gest nie było nawet stać PKP, aby utrzymywać w
            Karsznicach sprawnego osiołka. Parówóz musi na siebie zarobic a przy obecnych
            przpeisach dozorowych śmiem twierdzić, że nie zarobi na swoją kolejna
            naprawę... Zresztą do dwóch wagonów z dzieciakami wystarczy Ci nawet "Ferrumka"
            a nie krowa wielkości Ty2. on jest fajny, ale dla MK. Dla zwykłych ludzi ważne
            jest aby to było coś innego niż normalny pociąg. U nas w Skierniewicach furrorę
            zrobiła zwykła 409Da z kowbojką. Niesty czas trakcji parowej się skończył i
            trzeba się z tym pogodzić.

            Pozdr.
            CAr.
            • Gość: barnaba Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 07.01.05, 19:34
              > A zdajesz sobie jakiej wielkości są to koszty??? Bo odnoszę wrażenie, że nie
              > do końca. Zresztą w tym kraju nawet nie specjalnie kto ma wykonać porządną
              > naprawę parowozu...

              Koszty zależą oczywiście od stanu parowozu. A na ten temat informacji prasowych
              brak.
              Jeśli szlag nie trafił kotła, gra może być warta świeczki.

              > Po drugie gdzie ten parowóz ma stacjonować??? Bo chyba nie wyobrażasz sobie,
              > że
              > będzie stał na RAdogoszczy??? A gdzie przperowadzanie napraw, czy wreszcie
              > zabezpieczenie przed warunkami atmosferycznymi i złodziejami???

              No właśnie. Koncepcja miasta polega właśnie na tym, że parowóz ma stać na
              Radogoszczu. Widzę, że też zauważyłeś słabośc tego pomysłu.
              Niestety- w razie remontu trzeba by korzystać z (kosztownej) uprzejmości PKP.
              Lub też wygospodarować kawałek ocalałej bocznicy, hangar i pieniądze na ciecia.

              > Po trzecie co ten parówóz ma robić??? Przewieźć raz na tydzień wycieczkę
              > szkolną?? Wolne żarty na taki gest nie było nawet stać PKP, aby utrzymywać w
              > Karsznicach sprawnego osiołka.

              Kolej turystyczna istnieje w wielu miejscach na świecie- choć w Polsce kursy
              turystyczne odbywają sie głównie po wąskim torze. Organizowane są przez różne
              towarzystwa miłośników kolei wąskotorowej, które z samego założenie do bogatych
              nie należą.

              > Zresztą do dwóch wagonów z dzieciakami wystarczy Ci nawet "Ferrumka"
              > a nie krowa wielkości Ty2. on jest fajny, ale dla MK. Dla zwykłych ludzi
              > ważne jest aby to było coś innego niż normalny pociąg.

              Spójrz na to w ten sposób- władze Łodzi topią pieniądze w utrzymywniu
              pseudozabytkowej linii "A". Dużo większą atrakcją turystyczną (choć o wiele
              kosztowniejszą) byłyby kursy zabytkowego pociągu po Księżym Młynie- powiedzmy 1-
              2 dni w tygodniu.

              Oczywiście możemy sobie teoretyzować. Tory na Księżym Młynie zostały
              rozkradzione, więc żaden pociąg tam na razie nie przejedzie. Parowóz spokojnie
              będzie rdzewiał jako element pomnika, aż zniknie jak ten stojący kiedyś na
              Widzewie.

              pozdrawiam
              • Gość: Ariel Ciechański Re: Miasto ma parowóz IP: *.twarda.pan.pl / *.twarda.pan.pl 07.01.05, 19:51
                > Kolej turystyczna istnieje w wielu miejscach na świecie- choć w Polsce kursy
                > turystyczne odbywają sie głównie po wąskim torze. Organizowane są przez różne
                > towarzystwa miłośników kolei wąskotorowej, które z samego założenie do
                bogatych
                >
                > nie należą.
                Doskonale to wiem. I zauważ, że nikt z tych towarzystw nie prowadzi ruchu
                parowozami!!! Znana Ci może FPKW stara się przecież w Rogowie jeździć
                najtańszymi Lyd1. Nawet koleje samorządowe oferują przejazdy z parowozem za
                dodatkową opłatą... A nawet taki Px48 to zauważ, że maszyna o wiele mniejsza od
                Ty2....
                N> Spójrz na to w ten sposób- władze Łodzi topią pieniądze w utrzymywniu
                > pseudozabytkowej linii "A". Dużo większą atrakcją turystyczną (choć o wiele
                > kosztowniejszą) byłyby kursy zabytkowego pociągu po Księżym Młynie- powiedzmy
                1
                > -
                > 2 dni w tygodniu.
                Tiaaa, a powiedzmy sobie wprost to by była atrakcja na skalę eurpejską, ale my
                Polacy mamy talent do przepuszczania takich okazji. Szoda, bo nasz
                skierniewicki tabor mialby gdzie od czasu do czasu zajrzeć na ciekawą linię. A
                tak hulała tam tylko nasza DL2
                > Oczywiście możemy sobie teoretyzować. Tory na Księżym Młynie zostały
                > rozkradzione, więc żaden pociąg tam na razie nie przejedzie. Parowóz
                spokojnie
                > będzie rdzewiał jako element pomnika, aż zniknie jak ten stojący kiedyś na
                > Widzewie.
                >
                On ponoć istnieje - tylko niejaki Michał L. oidp w dziwny sposób go
                sprywatyzował i trzyma schowany w niedostępnym miejscu.
          • topjes Re: Miasto ma parowóz 08.01.05, 00:01
            > Michale, nie.
            > Moim zdaniem parowóz jako element pomnika jest pomysłem bezsensownym. Skończy
            > się tak, że za 5-6 lat będzie tam straszył odrapany, zardzewiały złom pokryty
            > bohomazami. Jeśli Łódź otrzymała (a właściwie- tanio kupiła) parowóz- chyba
            > warto pomyśleć o doporowadzeniu go do stanu używalności i zastosowaniu go do
            > czegoś innego niż dekorowania "stacji" Radegast.

            Całkowici się nie zgodzę. Patrzysz na parowóz jako na element systemu
            komunikacyjnego - i widzisz (poprzez swoje zainteresowania komunikacyjne) pewne
            zastosowanie dla niego.
            Ale dla mnie parowóz na Radegast NICZYM nie różni się od komina, wagonów, muru,
            tablic pamiątkowych, torów. Czy tory też powinny być rozkręcane i używane do
            czegoś innego? Czy komin powinno się przenieść do jakiejś piekarni?
            To jest MUZEUM i ktoś miał wizję tego muzeum - m.in. z parowozem. I niech to
            muzeum zostanie stworzone tak jak to było zaplanowane. Bo jest to jedno z kilku
            najbardziej unikalnych i ciekawych miejsc w Łodzi kiedy organizuję przyjezdnym
            jakieś atrakcje w tym mieście. Mamy muzeum na Stacji Radegast a zupełnie go nie
            doceniamy, marginalizujemy je sami - to jak ludzie z Polski mają tu przyjeżdżać
            by je zobaczyć?

            pzdr
            topjes
            • Gość: barnaba Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.169.* 08.01.05, 18:51
              > To jest MUZEUM i ktoś miał wizję tego muzeum - m.in. z parowozem. I niech to
              > muzeum zostanie stworzone tak jak to było zaplanowane. Bo jest to jedno z
              > kilku
              > najbardziej unikalnych i ciekawych miejsc w Łodzi kiedy organizuję przyjezdnym
              > jakieś atrakcje w tym mieście.

              Obawiam się, ze ten parowóz długo tam nie postoi. Znajdzie się w kawałkach w
              punkcie skupu złomu- albo rozkradziony, albo w wyniku złej konserwacji. Tory na
              zaniedbania są bardziej odporne. I trudniej napisać na nich Legia=Jude.

              Czy naprawdę zabytkowy prowóz jest elementem koniecznym dla funkcjonowania
              muzeum?

              > Mamy muzeum na Stacji Radegast a zupełnie go
              > nie doceniamy, marginalizujemy je sami - to jak ludzie z Polski mają tu
              > przyjeżdżać by je zobaczyć?

              Odwróćmy problem. Mamy (a raczej mieliśmy) unikalną trasę kolejową prowadzącą
              poprzez dawne zakłady Schieblera...
              Mamy zabytkowe składy tramwajowe...
              Mamy Rudzką Górę...
              Mamy (jeszcze) Norbelanę...
              Mamy kompleks Poznańskiego- tu na szczęście mimo oporu władz miasta jest szansa.

              pozdrawiam
              • topjes Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 11:34
                > Obawiam się, ze ten parowóz długo tam nie postoi. Znajdzie się w kawałkach w
                > punkcie skupu złomu- albo rozkradziony, albo w wyniku złej konserwacji. Tory na
                > zaniedbania są bardziej odporne. I trudniej napisać na nich Legia=Jude.

                Hmm, nie wiem jak teraz ale w zeszłe wakacje pamietam, że tam przesiadywała
                jakaś ochrona.
                No cóż - w sumie jak pozwolą rozkraść i zniszczyć jeden z ciekawszych
                turystycznych punktów miasta to czemu miało by mnie to zdziwić w tym mieście?... :/

                > Czy naprawdę zabytkowy prowóz jest elementem koniecznym dla funkcjonowania
                > muzeum?

                Jeśli projekt przewiduje tor z wagonami i parowozem to chyba... jest konieczny?
                Cały zamysł się właśnie na tym głównie opiera - na replice pociągu.

                > Odwróćmy problem. Mamy (a raczej mieliśmy) unikalną trasę kolejową prowadzącą
                > poprzez dawne zakłady Schieblera...

                No to trzeba walczyć aby to reaktywować. Ale to są 2 zupełnie inne miejsca.
                Jeśli miała być lokomotywa na Radogoszczu to niech będzie. Jeśli zaś coś miało
                być gdzieś indziej to niech też będzie. Natomiast przerzucanie lokomotywy z
                jednego projektu (którego jest integralną częścią) gdzie indziej tylko dlatego,
                że tam (być może - to dla mnie nie jest pewne) lepiej by się przydała jest dosyć
                niepoważne.

                pzdr
                topjes

                • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.05, 13:04
                  Jeszcze pytanie terminowlogiczne. Stacja Radegast to muzeum, czy może jednak
                  pomnik?
                • Gość: barnaba Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 09.01.05, 16:08
                  Wiesz, na stacji Radegast tak naprawdę równie dobrze mogłaby stanąć makieta
                  parowozu. Rolę elementu koncepcji wypełniałaby równie dobrze.

                  pozdrawiam
                  • topjes Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 16:53
                    > Wiesz, na stacji Radegast tak naprawdę równie dobrze mogłaby stanąć makieta
                    > parowozu. Rolę elementu koncepcji wypełniałaby równie dobrze.

                    Zgadzam się - byle z zewnątrz dla średnio-inteligentnego oka wyglądało to jak
                    lokomotywa. Jeśli ta lokomotowya dla Radogoszcza jest na tyle dobra, że można
                    nią po remoncie jeździć i była by jakaś replika w zamian to ma taki pomysł jak
                    najbardziej ręce i nogi.

                    pzdr
                    topjes

                    PS. Nie wiem czy to Pomnik czy Muzeum :)
    • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 15:29
      Nieco przypadkiem poruszyliście tu rozległy i bardzo poważny problem. A
      mianowicie brak szacunku, czy nawet odpowiedniego rozumienia przez Polaków
      pojęcia "zabytek techniki".

      W powszechnym rozumieniu zabytkiem techniki jest resztka komina, przyrdzewiały
      do szyn wagon czy lokomotywa, młyn wodny, w którym już od pół wieku pracuje na
      prąd i to na współczesnym wyposażeniu. Dla Polaków zabytkiem techniki jest jego
      zewnętrzna powłoka, która przecież nie jest zabytkiem techniki, tylko sztuki! W
      przypadku komina, czy młyna - architektury, w przypadku lokomotywy - sztuki
      użytkowej. Pojęcie techniki zaś odnosi się do sposobu działania, zastosowanych
      rozwiązań, funkcjonowania. Wynika stąd prosty wniosek - zabytkiem techniki
      można nazwać tylko to, co działa w zabytkowy (nie współczesny) sposób. Obiekt,
      aby móc uznać go za zabytek techniki MUSI BYĆ SPRAWNY!!! W przeciwnym wypadku
      można go co najwyżej nazwać pomnikiem techniki.

      Na zachodzie szacunek dla zabytków techniki jest ogromny. Istniejąc
      stowarzyszenia, które w najdrobniejszych szczegółach odnawiają i dopieszczają
      zabytkowe maszyny (ot, choćby lokomotywy). W Polsce - jeśli nawet takie
      stowarzyszenie powstanie to rzuca mu się pod nogi wszelkie kłody natura
      administracyjno - biurokratycznej, jakie sobie można wyobrazić.
      Ale wszystko ma swoje przyczyny - tak długo, jak masy nie zaczną się tego
      dopominać - tak długo się to nie zmieni. A masy na razie są ciemne i
      wystarczająco podnieca ich widok wydmuszki parowozu przy kominie, który
      wybudował jasnie Kropiwnicki na stacji kolejowej.
      Stąd różnego rodzaju erzace takie jak excuse le mot "skansen" kolei
      wąskotorowej w Wenecji, gdzie eksponaty stoją na odciętych torach, mimo, iż
      placówka mieści się tuż przy funkcjonującej stacji kolejowej.

      Może jeszcze warto dodać, że to właśnie w takich miastach jak Łódź, które
      rozwojowi technicznemu zwawdzięczają w ogóle swoje istnienie, presja na
      ratowanie i dbałość o zabytki techniki powinna być największa. A jest chyba
      dokładnie na odwrót.
      • Gość: michał_k Re: Miasto ma parowóz IP: *.toya.net.pl 08.01.05, 16:26
        Jestem obużony Twoim stylem - to co piszesz jest obrzydliwie żałosne. Jesteś
        zapewne autorytetem od spraw holokaustu i krytykiem sztuki. Śmiesz wyśmiewać
        ludzi dla których parowóz w tym miejscu jest czymś więcej niż wydmuszką. Gdybyś
        widział wzruszenie, poruszenie ucxzestników obchodów rocznicy likwidacji getta
        może przyszłoby Ci do głowy że dla tych ludzi Radegast zrobił niesamowite
        wrażenie. Znam wielu przewodników łodkzich, któryz prowadzą swoje wycieczki
        właśnie tam i podobno ludzie (głownie Żydzi) wychodzą z tego miejsca z płączem
        wzruszenia - moze to uszanuj.
        • michal.ch Re: Miasto ma parowóz 08.01.05, 17:36
          Ale co ty sie tak bulwersujesz? Po co te nerwy od razu. Tu nie chodzi o
          konkretnie ten parowóz, tylko o coś szerszego - o podejście ludzi w Polsce do
          takich maszyn. A w tej kwestii zgadzam się z twoim przedmówcą.

          Wracając do parowozu z Radogoszcza - aby uciąć ostatecznie wszelkie spory
          powiem, że i tak ta maszyna na Księży Młyn by nie wjechała. Tam były za ciasne
          łuki. Scheibler eksploatował u siebie małe dwuosiowe tendrzaki, natomiast seria
          52 (Ty2) jest typową lokomotywą liniową.

          Zachowanie jej jako zimnej w obecnej formie wcale nie jest bez sensu. Wraz z
          wagonami z epoki tworzą eksponat pokazujący typowy pociąg wywożący ludzi do
          obozów. Należy to rozpatrywac nie jako odzielny i wyrwany z kontekstu pomnik
          techniki, ale jako element większego kompleksu.
        • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 18:09
          > Jestem obużony Twoim stylem - to co piszesz jest obrzydliwie żałosne.

          Zaś Twój styl jest zaiste godny naśladowania. Nie bulwersuj się człowieku i nie
          podniecaj niezdrowo, tylko najpierw przeczytaj, co napisałem.

          Jeśli wyśmiewałem się tutaj z czegokolwiek, to nie z pomysłu uczczenia pamięci
          ofiar łódzkiego getta, tylko ze sposobu, w jaki to zrobiono a do tego mam pełne
          prawo i wypowiadając się tak a nie inaczej nie naruszam niczyjej godności.
          Co więcej, pozwoliłem sobie złośliwie skrytykować przede wszystkim pomysł
          wznoszenia tam komina, który moim zdaniem jest zwyczajnie niesmaczny a w
          dodatku nijak się ma do prawdy historycznej; tymniemniej była to również uwaga
          na marginesie.
          Jeśli chodzi o parowóz - to swojego zdania nie zmienię. Stacja obyłaby się i
          bez parowozu, zaś zostawienie go na pastwę warunków atmosferycznych to
          zwyczajne niszczenie zabytku. Parowóz pozostawiony na stacji straci swoją
          największą wartość, którą przecież nie jest to, że takie jeździły w czasie
          wojny!
          Główny nacisk w swoim poście kładłem na sprawę, w tym wątku, poboczną - czyli
          na pogardę dla zabytków techniki, jaka się szerzy w Polsce. Więc zanim
          zaczniesz komuś publicznie wrzucać - z łaski swojej - pomyśl przez chwilę, ok?
          Bo pisząc takie bzdety jak:"Śmiesz wyśmiewać ludzi dla których parowóz w tym
          miejscu jest czymś więcej niż wydmuską" zwyczajnie kłamiesz - niczego o takiej
          wymowie nie napisałem.
        • topjes Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 11:36
          > Znam wielu przewodników łodkzich, któryz prowadzą swoje wycieczki
          > właśnie tam i podobno ludzie (głownie Żydzi) wychodzą z tego miejsca z płączem
          > wzruszenia - moze to uszanuj.

          Ja znam troche Polaków - z Poznania, Warszawy czy Katowic, którzy wyszli stamtąd
          mocno poruszeni i nie spodziewali się czegoś takiego poza nieśmiertelnym
          Auschwitz. Ale tak to jest niestety kiedy pasja (tutaj kolej) przesłania
          wszystko inne.

          pzdr
          topjes
          • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.05, 13:03
            > Ja znam troche Polaków - z Poznania, Warszawy czy Katowic, którzy wyszli
            stamtą
            > d
            > mocno poruszeni i nie spodziewali się czegoś takiego poza nieśmiertelnym
            > Auschwitz. Ale tak to jest niestety kiedy pasja (tutaj kolej) przesłania
            > wszystko inne.

            No i fajnie. Ale co to ma do rzeczy? Jeśli ten parowóz jest sprawny, nawet
            jeśli nie ma próby ważnej próby kotła, to jego zostawienie na pastwę warunków
            atmosferycznych jest takim samym niszczeniem zabytku, jak zostawienie
            zabytkowego budynku bez dachu i ogrzewania. I nie ma tu znaczenia, czy
            jeździłby na Księżym Młynie czy na Karaibach.
            Jeśli parowóz obecnie i tak nie nadaje się do przywrócenia go do ruchu - to
            niechże sobie tam stoi w najlepsze (jeśli nie jest jedynym egzemplarzem tego
            typu).
            Nie piszę dlatego, żeby nawrzucać sobie na stację Radegast, bo bardzo dobrze,
            że wreszcie zrobiono coś z tym miejscem, ale napisałem, aby zwrócić uwagę
            forumowiczów na jedną rzecz - parowóz jest zabytkiem na równi np. ze starymi
            budynkami, jednakże kwintesencją jego "zabytkowości" jest to co w środku, a nie
            zewnętrzna powłoka. Postawienie parowozu jako pomnika - niszczy jego zabytkowy
            charakter.

            Tak to jest, kiedy klapki na oczach ograniczają horyzont tylko do tego, co
            widać i się świeci.
            • Gość: Ariel Ciechański Re: Miasto ma parowóz IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 09.01.05, 14:07
              > Jeśli parowóz obecnie i tak nie nadaje się do przywrócenia go do ruchu - to
              > niechże sobie tam stoi w najlepsze (jeśli nie jest jedynym egzemplarzem tego
              > typu
              Nie jest jedynym, a jednym z kilkudziesięciu... Poza tym nie widzę sensu
              przywracania go do ruchu. Ponadto, to że coś stoi i gnije pod chmurą nie
              oznacza, że za 20 lat tego nie przywrócisz do ruchu vide Tr12-25, Ol12-7,
              OKz32, Pm36-2 i Tr5-65, które długie lata przestały pod chmurą w charakterze
              eksponatów Muzeum Kolejnictwa lunb też zwykłych trupow stojących na bocznicy. W
              chwili obecnej potencjalnma sprawnośc techniczna jest tylko wynikiem posiadanej
              gótówki przeznaczonej na remont. Pamiętam doskonale jak wygladał
              nasz "Wittfeld" czy cysterna nim trafiły do ZNTK-ów. Wittfeld był pustą
              skorupa, a cysterna kupa zardzeiwąłych elementów. I jakoś się dąło. Idąc TWoim
              tokiem rozumowania wyszłoby nato, ze wszystkie zabytki kolejowe powinny być pod
              dachem (Zwasze jest szansa na ich uruchomienie przecież...). Zapewniem Cię, że
              mając ograniczoną przestrzeń pod dachemstajesz przed dylematem, albo bierzesz
              je chronisz je u siebie przed palnikiem, albo skoro nie masz już miejsca pod
              dachem to narażasz je na zezłomowanie... Nie przesadzaj więc. Ciesz, się, ze
              parowóz jest jakoś zabezpieczony dla potomnych, a nie wybrzydzaj nad sposobem.
              Pozdr.
              CAr.
              • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.05, 14:43
                To ja jeszcze raz powiem - przy okazji także dla Jasama, który wpisał się
                poniżej. Mój post był napisany na marginesie całej organizacji stacji Radegast
                i takoż na marginesie tego konkretnego parowozu. Podstawowa teza jest taka, że
                Polacy nie mają pojęcia o czymś takim, jak zabytek techniki i z reguły
                podniecają się na widok zewnętrznej powłoki takiegoż, mimo, iż jego sedno leży
                w środku. Natomiast co do stwierdzenia, że nawet z najgorszego złomu można
                zrobić coś fajnego. Cóż. Z walącej się rudery też można zrobić piękną
                kamienicę. Ba! Można było odbudować Zamek Królewski w Warszawie i pewnie nawet
                1/10 turystów, którzy przyjeżdżają zza granicy nie ma pojęcia, że toto jest
                młodsze niż niejedne bloki mieszkaniowe. Jak widać - wszystko można, tylko jaki
                jest w tym sens?Jak się potem do tego będzie miało pojęcie "zabytek"? Czy może
                jednak będzie to "replika zabytku"?
                I nie chodzi mi o to, że w tej chwili należy zachować każdą kupkę rdzy, jaka ma
                jeszce związek z dawnym pociągiem, młynem, hutą, tkalnią i bóg wie czym
                jeszcze. Chodzi o to, by o czymś nie zapomnieć i czegoś nie zgubić. I by zacząć
                dostrzegać sedno sprawy, a nie podniecać się świecącą się powłoką. I w końcu,
                by w Polsce zaczęły działać mechanizmy, które takie rzeczy będą chronić.
                • jasam Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 15:00
                  Masz człkowitą rację - co to jest zabytek techniki.
                  pozdr.
            • topjes Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 16:56
              > Tak to jest, kiedy klapki na oczach ograniczają horyzont tylko do tego, co
              > widać i się świeci.

              Drogi kolego - w informacji na stronie UMŁ jest wyraźnie napisane, że zapłacono
              za ten parowóz jak za złom. Jeśli masz więc informacje o tym, ze jest on sprawny
              lub, że stosunkowo niewielkim kosztem mógłby stać się sprawny - to proszę
              podziel się. Wtedy ma sens rozważanie "podmiany" parowozu na atrapę.

              Ale póki co chyba zgodzisz się, że opierając się na tych informacjach traktuję
              ten parowóz jako niezdolny do jazdy.

              pzdr
              topjes
              • Gość: Ja Re: Miasto ma parowóz IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.01.05, 20:17
                Gorąco polecam jeszcze raz przeczytać to, co napisałem. Najwyraźniej trochę nie
                możemy się dogadać.
    • jasam Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 14:11
      Zakupiony parowóz od początku chyba miał służyć jako element "wystroju
      miejsca". Chyba nie planowano jazdy nim gdziekolwiek - wiec nalezy tylko dobrze
      zabezpieczyć go przed kradzieżami i systematycznie konserwować.

      Emocje - tematyka bardzo subiektywna. Projekt od samego początku wywoływał
      wiele przeciwstawnych opinii.

      Temat jazdy koleją na Księży Młyn - to zuuuuupełnie inny temat.
      pozdr.
    • jasam Re: Miasto ma parowóz 09.01.05, 15:36
      >> Miasto przejmie na własność zabytkową lokomotywę stojącą na stacji Radegast

      I chyba niefortunnie użyto słowa "zabytkową" ?
      Ten obiekt chyba nie jest wpisany do rejestru zabytków ruchomych.

      A ponieważ nie funkcjonuje u nas rozróżnienie pojęć słowa "zabytek" w
      zależności od faktycznej jego wartości historycznej - więc wszystko co stare a
      komuś potrzebne lub podobające się - nazywane jest zabytkiem.
      Czyli Miasto nabyło starą lokomotywę, z której zrobi atrapę aby uzupełniała
      widok na stacji Radegast.

      Szkoda więc dyskusji - czy to nadal będzie zabytek techniki.
      Natomiast jest wielki problem, ze tak na dobrą sprawę zabytków techniki w Łodzi
      to nie ma.
      Patrząc na zapisy Rejestrowe, mamy:
      W Łodzi jedynym obiektem ruchomym wpisanym do Rejestru - jest nadwozie wagonu
      tramwajowego doczepnego typu SANOK (dec. B/178/657 z 18/12/1998)
      W województwie obiektów ruchomych wpisanych do Rejestru jest 41.

      Natomiast zabytki techniki nieruchome wpisane do Rejestru - jest ich w
      województwie ok 80, ale zazwyczaj są to decyzje o wpisie do rejestru jakiegoś
      zespołu.
      np. w Łodzi jako zabytek techniki figuruje : tkalnia parowa w zespole fabryki
      K. Scheiblera plac Zwycięstwa 2. nr rej A/323/1-5 z 6 09.1991
      Czy jest to zabytek techniki ?

      pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka