Gość: barwin
IP: *.p.lodz.pl
07.02.05, 16:14
Witam!
Byc moze ktos z Was mial juz okazje byc dluznikiem Miejskiej Bibl. Publ.
Filia Polesie <na al. Politechniki>.
Ta szacowna instytucja ma to do siebie, ze przewiduje za przetrzymanie ksiazek
najwyzsze kary w kraju <zlotowka za dzien za kazda ksiazke).
Mam ta watpliwa przyjemnosc zapisania sie w szlachetnym gronie dluznikow (3
ksiazki, 11 dni, co jak latwo policzyc daje kosmiczna kwote 36 zl :/ )
Nasuwa mi sie jedno pytanie - czy biblioteka ma prawo pobierac tak wysokie
oplaty? Czy to nie jest nie w porzadku, ze Pani kierowniczka odrzuca
propozycje zakupienia w zamian za kare nowych ksiazek, tylko zada gotowki
w blyszczacych monetach, szeleszczacych papierkach?
pozdrawiam