kami-la1
22.04.05, 12:42
Wybrałyśmy się z 12 letnią córką na wycieczkę rowerową do centrum. Było
wspaniale do momentu, kiedy musiałyśmy wracać na Widzew. Trzeba było się
wspinać przez 8 kilometrów. Córka błagała, żebyśmy wsiadły do tramwaju. Nie
mogła zrozumieć, dlaczego jest to niemożliwe. Tym bardziej, że w Warszawie
nie było z tym żadnego problemu.
Obawiam się, że zraziła się trochę do wycieczek rowerowych po Łodzi.
Szkoda, bo rowerem można wspaniale zwiedzać wiele miejsc, ale dobrze by było
jakoś tam dotrzeć. Sam dojazd i powrót, na przykład z Widzewa do Łagiewnik to
już ok 30 km. Dla dzicka to dużo.