Dodaj do ulubionych

Z rowerem do tramwaju

22.04.05, 12:42
Wybrałyśmy się z 12 letnią córką na wycieczkę rowerową do centrum. Było
wspaniale do momentu, kiedy musiałyśmy wracać na Widzew. Trzeba było się
wspinać przez 8 kilometrów. Córka błagała, żebyśmy wsiadły do tramwaju. Nie
mogła zrozumieć, dlaczego jest to niemożliwe. Tym bardziej, że w Warszawie
nie było z tym żadnego problemu.
Obawiam się, że zraziła się trochę do wycieczek rowerowych po Łodzi.
Szkoda, bo rowerem można wspaniale zwiedzać wiele miejsc, ale dobrze by było
jakoś tam dotrzeć. Sam dojazd i powrót, na przykład z Widzewa do Łagiewnik to
już ok 30 km. Dla dzicka to dużo.
Obserwuj wątek
    • ventlan Re: Z rowerem do tramwaju 22.04.05, 14:08
      Alez rower dzieciecy mozna wozic tramwajem. Tylko rodzic na swoim rowerze musi
      jechac za tramwajem....
      • berger.m Re: Z rowerem do tramwaju 22.04.05, 14:45
        Marzy mi sie, by w LTR zrobili miejsce na rowery...
        • michal.ch Re: Z rowerem do tramwaju 27.04.05, 14:38
          Jaja sobie robisz? Miejsce w nowym taborze jest w "rzeźniach" - tam gdzie wózki.
          Przewozu zabraniają przepisy.
    • Gość: lol Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 03:56
      Skoro niektorzy chca wchodzic do autobusu z rowerem to ja proponuje rowniez
      wchodzic do autobusu z grabiami, widlami, uruchomiona pila lanuchowa, tudziez
      innymi ostrymi narzedzaimi.

      Szczegolnie polecam wchodzenie z rowerem np do 96 czy 57 w szczycie -
      szczegolnie kiedy jezdzi jakis krotki oz z rezerwy :D

      Nie pomyslales ze np chociaz jest wolne miejsce to kilka przystankow dalej moze
      wejsc duzo ludzi i ten rower poprostu bedzie pasazerom przeszkadzal ?
      • Gość: Michał M. Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.04.05, 10:19
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > Szczegolnie polecam wchodzenie z rowerem np do 96 czy 57 w szczycie -
        > szczegolnie kiedy jezdzi jakis krotki oz z rezerwy :D

        To, że jest krótki autobus na linii 96 to akurat wina MPK i nie powód, żeby
        ktoś przewożący rower miał z tego powodu cierpieć :)


        > Nie pomyslales ze np chociaz jest wolne miejsce to kilka przystankow dalej
        > moze wejsc duzo ludzi i ten rower poprostu bedzie pasazerom przeszkadzal ?

        Ja też przeszkadzam w autobusie następnym pasażerom, też zajmuję miejsce :) Ale
        mam bilet, który uprawnia mnie do tego przeszkadzania. Rower też powinien mieć
        bilet. Zajmuje dużo miejsca, więc niech jego przewóz będzie na przykład 2 razy
        droższy niż przejazd człowieka.

        Będzie mało miejsca dla ludzi? Tak! Ale wpływy MPK będą większe. Większe wpływy
        (po odejściu Wąsowicza oczywiście) przełożyć się będą mogły na zakup większej
        liczby pojazdów do obsługi tej zatłoczonej linii.
      • ventlan Re: Z rowerem do tramwaju 27.04.05, 14:44
        Gość portalu: lol napisał(a):

        > Skoro niektorzy chca wchodzic do autobusu z rowerem to ja proponuje rowniez
        > wchodzic do autobusu z grabiami, widlami, uruchomiona pila lanuchowa, tudziez
        > innymi ostrymi narzedzaimi.
        >
        Pokaz mi krawedz tnaca w rowerze.

        (...)
        > Nie pomyslales ze np chociaz jest wolne miejsce to kilka przystankow dalej
        moze
        > wejsc duzo ludzi i ten rower poprostu bedzie pasazerom przeszkadzal ?

        Na przyklad taki wozek dzieciecy miejsca zalmuje nawet wiecej niz rower, a
        jakos nikt nie zabrania wozenia wozkow.
        • Gość: Lukasz Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.toya.net.pl 27.04.05, 15:09
          Ale wiesz. Taki rower ma bardzo ostre opony. A na dodatek zajmuje mniej
          miejsca od wózka dziecięcego i dlatego nie można go wozić bo za dużo ludzi by
          się jeszcze zmieściło. No ale cóż Łódzkie realia MPK sa okropne :(
        • geograf Re: Z rowerem do tramwaju 27.04.05, 19:52
          ventlan napisał:

          > Pokaz mi krawedz tnaca w rowerze.

          Uważaj, jest na tym forum przynajmniej jedna osoba,która jasno mówi,że rowery są zagrożeniem.
          Zatem kto wie,kto wie...może i ujrzysz krawędź tnącą w rowerze?
          • Gość: Bart Re: Z rowerem do tramwaju IP: 217.153.156.* 27.04.05, 20:03
            Geo, zrób sobie mały crashtest i wywal się na rower. Największym problemem moze
            być przednia zębatka, która jest ostra - ale - zwykle owinięty jest o nią
            łańcuch, chyba, że to wielobiegowy rower i trzecia, największa jest wolna.
            Tylną się można tez pociąć i to pod w/w warunkiem. Największy problem z rowerem
            jest taki, że można się upierdzielić smarem.
            • geograf Re: Z rowerem do tramwaju 27.04.05, 20:20
              Jak już mówiłem, zawsze można znaleźć kija. Dajcie tylko trochę czasu szukającym.

              Dziwne, że chociażby Ci cholerni warszawiacy nie oprotestowują decyzji ZTMu.
              Dziwne...
              A może tam jest to na tyle normalne, że zarówno rowerzyści nauczyli się bezpieczeńśtwa, a i inni pasażerowie nauczyli się omijać rower?
      • geograf Re: Z rowerem do tramwaju 27.04.05, 15:52
        Ja sobie wypraszam. Zdarzyło mi się raz przewozić widły...
        W autobusie linii 57. W godzinach szczytu. Nikogo nie skrzywdziłem:)
    • Gość: lol Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 20:12
      Rower zajmuje mniej miejsca od wózka ? Pod wzgledem powierzchni w m3 tak, ale
      rower jest duzo dluzszy od wozka i wsiadajac wysiadajac jest nim trudniej
      manewrowac i poprostu latwiej "uszkodzic" jakiegos pasazera. Wozek stoi na 4
      kolkach a rower na dwoch, dlatego moze miec tendencje do spadania na lewa lub
      prawa strone :D a pasazer to raczej powinien trzymac sie uchwytow a nie roweru.
      No chyba ze wprowadza przepisy ze mozna wprowadzac rowery tylko z 2 dodatkowymi
      koleczkami :D wtedy nie beda spadac na pasazerow podczas ostrych zakretow,
      ewentualnie pozwolic na wprowadzanie rowerow skladakow.
      Nie widze przeciwskazan do wprowadzania rowerow do autobusow na niektorych
      mniej obciazonych liniach (w okreslonych porach czy kursach, bo na tej samej
      brygadzie zdarzaja sie kursy w ktorych wozi sie powietrze i w ktorych jest
      full). Chociaz pewnie wyszedlby jakis burel z oznaczaniem takich "rowerowych"
      kursow np 51AR - 51A z rowerami do Lagiewnik czy 60R - do Dobieszkowa z
      rowerem :D
      No i oczywiscie jesli juz przewozenie roweru to na srodku autobusu bo sam
      bylem swiadkiem jak kiedys na 64 wsiadlo 2 rowerzystow przez 3 drzwi skutecznie
      je blokujac, kierowca nie reagowal bo poczatkowo wizol powietrze ale pozniej
      jak zaczelo wsiadac wiecej ludzi to kazdy biegl do 2 drzwi.

      A co do wprowadzania rowerow w godzinach szczytu na 96 czy 57 to pewnie znajac
      zycie nawet nie potrzebaby zadnych przepisow bo sami pasazerowie zadbali by o
      to "gdzi ch..u z tym rowerem, w...dalaj z autobusu :D"
    • geograf A z wózkiem inwalidzkim? 27.04.05, 20:29
      Czy brak oprotestowania przewożenia ludzi na wózkach inwalidzkich wynika z poprawności politycznej, czy znikomej ilości takich ludzi podróżujących MPK?

      Cała ta dyskusja o przewożeniu tramwajów, zniszczeniach i ostrych elementach wydaje się nader rozdmuchana.
      Przecież nikt nie zakłada,że nagle połowa łózkich rowerzystów zacznie korzystać z autobusów, bądź tramwajów. Nikt też chyba nie podejrzewa,że częstym przypadkiem byłoby na siłę wpychanie tramwaju do zatłoczonego pojazdu.

      Chodzi o umożliwienie ludziom, którym np. zepsuł się rower na peryferiach, przewiezienie bezużytecznego pojazdu do domu. Raz jechałem 51. Łagiewniki, zaczyna padać deszcz. Do autobusu wsiada pan z zepsutym rowerem.
      Czy kierowca ulżył jego cieprieniom? Skądże..
      Czy w autobusie był tłok? Skądże...

      Chodzi o umożliwienie czegoś. Nie chodzi o nakazanie. Nie przesadzajmy z roztrząsaniem problemu. Przecież rower można tak ustawić, by zębatka,czy na czym tam jest oparty łańcuch, był od strony ściany...czyż nie?
      • Gość: STUDI Re: A z wózkiem inwalidzkim? IP: *.prokom.pl 28.04.05, 10:51
        W praktyce okaże się że niestety właściciel roweru będzie miał gdzieś że komuś
        niszczy ubranie, lub kogoś pokaleczy. Tu problem.

        Większośc rowerów nie ma błotników, a więc zabłocone koła to nie jest to o co
        chciałbym wycierać ubranie. dodajmy upaćkane mieszaniną smaru i błóta ąłćuchy,
        przekładnie itd. Bardzo cięzko jest to umyć. ciekaw jestem czy wtedy właściciel
        roweru pokryje koszty kupna nowych spodni kurtki itd - bo często te pobrudzone
        nadają się już tylko na śmietnik.

        Nie ma urżadzęn do mocowanie roweróe w autobusie i tramaju. Wystarczy
        gwatłowniejsze zahmowanie i wielu pasażerów ma całkowici ezniszczone ubrania,
        przewożone ze soba przedmioty. Starsi ludzie moa mieć poważne problemy z
        klolizją z rowerkiem .. Im się kości bardzo słabo zrastają

        Jak masz rower to nim jedźdisz. Proste i logiczne Równie dobrze możan by
        pozwolić wsiadania do tramwaju z motorowerem czy motocyklem. No bo przeciż to to
        samo.

        A problem że dziecko z rowerkiem się zmęczy. Trudno, nikt nie każe mieszkać w
        betonowych pustyniach.

        Zepsuty rower.... hmm co trudno ze sobą zabrać zapasowa dętke i pudełko z
        kuczami. Kiedys to było normalne. A nmoze jak siekomuś motocykl zespuje to
        powinien zażądac aby MPK go do domu pod drzwi podwiozło?

        A co jak pojedziesz tam gdzie nie dojeżdża autobus. Ządądamy od MPK Łódź aby
        podstawiono szybko autobus.
        Brednie.
        • geograf Re: A z wózkiem inwalidzkim? 28.04.05, 11:09
          Bredniami, to są akurat Twoje słowa.
          Szukanie dziury w całym i typowy dla Ciebie styl.
          Blebleble.
          • Gość: STUDI Re: A z wózkiem inwalidzkim? IP: *.prokom.pl 28.04.05, 12:52
            Zobaczymy jak zmienisz zdanie o usyfienu ubrania niespieralną miesznainą smaru i
            błota.
            Jeżdżę na rowerze u uwaząm że wsiadanie z nim do tramaju czy auotbusu miejskiego
            to lekka przesada.
            • geograf Re: A z wózkiem inwalidzkim? 28.04.05, 14:42
              Z każdym tego typu postem rośnie we mnie wręcz perwersyjna chęć bycia skrzywdzonym przez rower.
              Skrzywdzonym fizycznie, bądź estetycznie.
    • Gość: tom Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.lnet.pl 28.04.05, 12:42
      Zdecydowanie wolę jeździć rowerem niż tramwajem, a zwłaszcza tramwajem z
      rowerem u boku. Czułbym się jednak bardziej komfortowo, gdybym wiedział, że w
      jakiejś skrajnej sytuacji będę mógł skorzystać z komunikacji miejskiej.
      Jeśli chodzi o ewentualne ubrudzenia. Myślę, że właściciel roweru
      odpowiadałby za to podobnie jak inny pasażer, który na przykład niechcący przy
      wsiadaniu otarł obłoconym butem śniżnobiałe spodnie wchodzącej przed nim
      pasażerki.

      • Gość: Lukasz Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.toya.net.pl 28.04.05, 12:58
        Również o kółka od wózka inwalidzkiego czy dziecięcego można się ubrudzć. Jak
        ktoś jest uparty to i tak powie nie dla rowerów w KM :( A ja nie będe woził
        wszystkich części zapasowych do roweru tylko dlatego że ktoś ma takie
        widzimisie.
        • geograf Re: Z rowerem do tramwaju 28.04.05, 14:43
          Jak to nie będziesz?
          Powinieneś wozić ze sobą zapasowe siodełko, koło, dętkę, no i zestaw kluczy. Nic, tylko wyjechać na przedmieścia, by się odprężyć, nie?
    • Gość: Aleksej Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.04.05, 13:02
      To z pretensjami do ZDiT i rady miasta, to ta ostatnia uchwala regulamin
      przewozowy ktory zabrania wozenia rowerow w pojazdach KM.

      Moim osobistym zdaniem wystarczy ze bedzie dodatkowa oplata jak za bagaz (czyli
      normalny bilet) i wtedy mozna rower przewiezc. Oczywiscie powinno byc wytyczone
      konkretne miejsce w autobuse/tramwaju gdzie mozna wozic rower (np. w nowych
      autobusach rzeznia, w 805Na miejsce za ostatnimi siedzeniami (na przeciwko 4
      drzwi).

      W przyszlosci mozna sie pokusic o male stojaki na rowery za ostatnim siedzeniem
      w 805Na aby podtrzymac rower.

      Pozdrawiam,
      Aleksej
      • mamadoo Re: Z rowerem do tramwaju 28.04.05, 15:22
        Zdaje sie, że w którymś szwajcarskich miast (flipie wypowiedz się na ten temat!)
        w tramwaju, w częsci niskopodłogowej można przewoźić rower ale nie w godzinach
        szczytu. Możliwe, że zasada ta obowiązuje w Bazylei ale nie jestem pewien.
        Na pewno rower, za dodatkową opłatą, można przewozić w metrze amsterdamskim i na
        linii szybkiego tramwaju (51).
        • geograf Re: Z rowerem do tramwaju 28.04.05, 15:24
          Czy w tych miastach jest dużo rannych, poszkodowanych?
          Pytam serio.
    • Gość: tom Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.lnet.pl 29.04.05, 21:43
      Tak jest w Warszawie!!!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=286&w=23079637&v=2&s=0
    • Gość: barnaba Re: Z rowerem do tramwaju IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 01.05.05, 17:25
      Najprościej od roweru odkręcić kierownicę lub siodełko i udawać, że to bagaż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka