Dodaj do ulubionych

Swojskie żarcie ....

IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 10:44
Nieraz przy drogach widzę szyldy olbrzymie zachęcające do wstąpienia na
jedzonko , i jest tam napisane swojskie zarcie albo chlopska chata jaby w tym
miejscu mozna bylo zjesc typowo polską kuchnie , po wejsciu okazuje sie ze ta
swojska kuchnia konczysie na zupie pomidorowej z torebki lub cieniutkiej
jajeszcznicy z połowy jajka ;-))
Nie ma jak samemmu sie zrobi takie "swojskie zarcie " , Musze sie pochwalic ze
wczoraj zrobilem pyszny smalec z cebulką z takimi wielkimi skwarami , a ze
pere dni wczesniej zakisilem ogórki to bede teraz mial wspaniała ucztę , i
wiecie taki wlasnie chleb ( zeby jeszcze ten chleb nyl taki wiejski , mniam )
ze smalcem i z kiszonym ogórkiem jest duzo duzo lepszy niz najlepsze wędliny .
A czy wy macie jakies takie swojskie dania którymi sie zachwycacie , czy moze
wszyscy roslinożercy ;-)))))

pzdr
mian obżartuch
Obserwuj wątek
    • mian Re: Swojskie żarcie .... 29.06.02, 12:58
      Jedną z niewielu takich " swojskich knajp " jakie zapamietałem dobrze była
      Leśniczówka w Tarnowskich Górach . Jest położona przy wjeździe do Sanatorium w
      Tarnowskich Górach . Jest tam kilka kominków zarówno na zewnątrz jka i
      wewnątrz . Można dostac kiełbaskę i upiec sobie przy ognisku wewnątrz
      Lesniczówki . A co do potraw , oczywiscie oprocz kuchni śląskiej wiele potraw z
      grilla , pieczone ziemniaczki , mozna to wszytko popic granem winem lub piwem z
      korzeniami . Polecam ............. ;-))))))
      • Gość: mysza Re: Swojskie żarcie .... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.02, 16:31
        mniam narobiles mi smaku tym smalcem i ogorkiem az mi slinka pociekla.lubie
        sobie podjadac tym bardziej ze jestem ztych co to jedza wszystko a i tak do
        konca zycia beda chudzielcami.uwielbiam golonke taka z kapusta robi to moja
        mama na zamowienie i wtedy objadam sie do nieprzytomnosci.moja ukochana zupa
        poza niesmiertelna pomidorowa koniecznie z taka duza ryzowa kula jest barszcz
        ukrainski im wiecej w nim roznosci tym lepiej pycha.restauracji raczej unikam
        takze ze wzgledu na ceny nieusprawiedliwione w Warszawie niczym,natomiast kiedy
        jestem w Krakowie ide na calosc i pozwalam sobie na wiele co prawda tam na sile
        dokarmia mnie rodzina (jedz dziecko taka mizerna jestes znacie ?)ale zawsze mam
        zarezerwowany dzień na "Chlopskie jadlo" polecam zwlaszcza prawdziwa kwasnice
        taka jak nigdzie ,swietne pierogi w zasadzie dobre jest kazde danie,a na szybko
        jest taka siec "Rozowych sloni"tanio i smacznie.mmmmmm zrobilam sie glodna czas
        na male co nieco :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka