malpazielona
28.05.05, 10:28
Pomimo tego, że nie cierpię tego miasta, mam jednak swoje ukochane miejsca.
Jednym z nich jest Stacja Zgierz-Północ, może nie tyle sama stacja (która do
urokliwych teraz nie należy, za moich czasów było mniej śmieci) co jej
okolice.
I nie pytajcie dlaczego, wiem, że wydarzyły tam się tragiczne rzeczy.
Czuję tam...
jakąś metafizykę, nie potrafię opisać.