yavorius
13.07.02, 00:18
Moja siostra ma antologię polskiej poezji miłosnej pt. "Snuć miłość" [wydany
przez Świat Książki, 1999]. Są tam przeróżne wiersze. Wśród nich znajdują się
utwory Antoniego Pawlaka, poety urodzonego w 1952 roku. Pozwolę sobie
zacytować kilka fragmentów jego twórczości:
"Oto mój penis
Powierzam ci go z ufnością
Wiem że luibisz trzymać go w dłoniach
Patrzeć jak budzi się w nich
Jak powoli dźwiga się w górę
W twoich małych palcach staje się
Kwiatem rozkwitającym (gdy
Zrobisz kilka ruchów ręką
Wyrzuci z siebie
Białe ziarno życia)"
i dalej:
"Kiedy trzymasz go lekko w palcach
Bawiąc się patrzysz
Jak pęcznieje i zmienia barwę
Z uśmiechem bierzesz w szeroko rozchylone usta
Gdy czuję na nim delikatny
Dotyk języka i lekkie ssanie
Gdy wchodzi głębiej aż do gardła"
I na koniec:
"Popatrz masz na policzku
Białe krople; to mogły być nasze dzieci"
PYTAM WSZEM I WOBEC: CZY TO JEST POEZJA? CZY ÓW FACET ZASŁUŻYŁ SOBIE NA
MIEJSCE W TEJ ANTOLOGII OBOK KOCHANOWSKIEGO, SĘPA-SZARZYŃSKIEGO, MICKIEWICZA,
SŁOWACKIEGO, NORWIDA, ASNYKA, PRZERWY-TETMAJERA, LEŚMIANA, STAFFA,
PAWLIKOWSKIEJ-JASNORZEWSKIEJ, SKAMANDRYTÓW, GAŁCZYŃSKIEGO, BACZYŃSKIEGO,
BURSY, POŚWIATOWSKIEJ?
Co Wy na to?