Dodaj do ulubionych

KARIERA PANI R.

IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.01, 20:28
Obecnie w Kole karierę robi pani R. (nazwisko ciekawe, ale go na razie nie
napiszę). Pani R. Jest tłumaczką języka angielskiego i uczy tego języka w
naszej szkole. Opiszę moje wrażenia związane z jej lekcjami.
Lekcja pierwsza: R. nadaje po angielsku jakby ją nakręcili. Mówi, że pochodzi z
Dąbia (małego miasteczka, a właściwie wsi), skończyła UJ i nie uczyła jeszcze
w szkole. Nakazuje kupno zeszytów w linie bez marginesu (i wykonanie marginesu
3 cm) i zeszytu 16 kartkowego w linie. Prowadzi lekcję. Stwierdzamy, że czegoś
nas nauczy.
Lekcja druga: Dowiadujemy się, iż pani R. woli kiedy mówimy i piszemy: I am...,
I would like... itd., czyli bez apostrofu. Notatka: The construction „to be
going to” używamy...
Lekcja trzecia: Sprawdzanie pracy domowej – ok. 30 min. R. informuje nas, że
nie lubi krwi i ma męża lekarza. Piszemy temat: Reading a dialoque... (tak,
właśnie przez „q”- pokazujemy w słowniku: „dialogue”, ale R. stwierdza: „to
tylko tak wygląda jak g”). Nasza wiara w możliwość poszerzenia wiedzy i
umiejętności z angielskiego zostaje zachwiana.
Lekcja czwarta: Zapisujemy w dacie wtorek, czyli Thuesday. Dowiadujemy się, że
okoliczników czasu można używać na końcu lub na początku wyrazu ( R. woli to
pierwsze) .
Rozważamy możliwości zmiany nauczyciela.
Lekcja piąta: Słyszymy, że jesteśmy najlepsi w szkole z angielskiego i dlatego
dyrka będzie wizytować właśnie naszą lekcję (czemu zawsze na nas pada!?!)...
CDN.
Obserwuj wątek
    • Gość: anka9009 Re: KARIERA PANI R. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.01, 18:49
      Lekcja szósta: Pani R. nie może znaleźć sali. W końcu ładują nas z pierwszakami
      do czytelni. Oglądamy drugą część filmu o Londynie (bzdura i do tego po polsku.
      Co jakiś czas ekran gaśnie (za to głos jest przez cały czas). Właśnie w
      momencie, kiedy znika obraz słyszymy z ust pani R.: "to jest naszynal (na
      szynach?) sijeter".
      • Gość: stefan Malomasieczkowe towarzystwo wspolnej adoracji IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 08:10
        Gość portalu: anka9009 napisał(a):

        > Lekcja szósta: Pani R. nie może znaleźć sali. W końcu ładują nas z pierwszakami
        >
        > do czytelni. Oglądamy drugą część filmu o Londynie (bzdura i do tego po polsku.
        >
        > Co jakiś czas ekran gaśnie (za to głos jest przez cały czas). Właśnie w
        > momencie, kiedy znika obraz słyszymy z ust pani R.: "to jest naszynal (na
        > szynach?) sijeter".


        Aniu,

        pochodze z Konina, ale przez kilka lat pracowalem w Kole w Wood-Mizerze.
        Naprawde smutna atmosfera, ludzie nieciekawi, az plakac sie chce.

        O podwyzce ludzie z Kola wiedzieli szybciej niz ja, bo pani z baku powiedziala
        mezowi i fama poszla. Zazdrosc.

        Pewnie podobnie jest w szkole.

        Ja proponuje, zebys usiadla na czterech literach i sama sie uczyla.
        Sama bedziesz mogla zdecydowac czy wolisz okoliczniki czasu na poczatku czy koncu
        zdania.
        Najlepiej w Tuesday (bez h).

        Bedzie lepiej - ludzie sie zmieniaja. Szkoda, ze tak powoli.

        Pozdrowionka, Stefan


        • Gość: Kolanin Hej Aniu! IP: *.il.us.prserv.net 14.09.01, 16:30
          Hej Anka!
          Nareszcie cos konstruktywnego! Dzieki, to bylo interesujace!

          1. Skoro macie taka nauczycielke-patalacha, to pojdzcie do dyrektorki/a i
          poproscie (oczywiscie motywujac) o innego nauczyciela. Pamietaj, ze tu chodzi o
          Ciebie i ta nauczycielka robi Tobie oraz Twoim przjaciolom z klasy- krzywde.
          Jesli szkola nie ma innego nauczyciela- to jestescie w kropce.
          Jesli chodzi o angielski, to nie trac czasu, tylko sama sie ucz. Lekcje jez.
          angielskiego traktuj jako dodatek, a nie miejsce gdzie sie faktycznie nauczysz.
          Ja sam nie mialem lekcji ang. w Kole, lecz pomimo tego, sam sie uczylem...
          Bardzo sie to potem przydaje w zyciu...

          2. Napisz cos jeszcze...
          • Gość: anka9009 Re: Hej Aniu! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 21:58
            napiszę
            angielskiego uczę się prywatnie
            nauczyciela nie możemy zmienić (byliśmy u dyrki)
            do tej pory mieliśmy w porzo nauczycieli
            wymagali, bo nauczyli
          • Gość: anka9009 komentarz ethanola o szóstej lekcji IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 22:06
            na forum poznańskim:
            "ooo!!maj gudnes
            naszynal sjeter!!!
            lot ebaut rojal opera???
            gritnings
        • Gość: anka9009 Re: Malomasieczkowe towarzystwo wspolnej adoracji IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 21:51
          ja siedzę na literach
          i uczę się
          i piszę okoliczniki gdzie mi się podoba
          tylko mi się nie podoba, że taki jakiś nieuk udupi połowę klasy
    • Gość: anka9009 Lekcja siódma IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 18:13
      Lekcja siódma: R. nie może się nas nachwalić i dziwi się, że taka klasa nie
      odrabia prac domowych
    • Gość: anka9009 Lekcje ósma i dziewiąta IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.01, 18:17
      ósma: darowałam sobie
      dziewiąta: nic godnego uwagi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka