chupacabra 25.07.02, 20:35 OK, OK... tak się składa, że za kilka dni nastąpi dla mnie ta przełamowa chwila (a może wcale nie przełomowa). I pytanie: jak spędziliście waszą osiemnastkę? Wszystkie szaleństwa tej nocy! ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pardwa Dziecinko, to bylo 55 lat temu ! 25.07.02, 20:38 Kto by to jeszcze pamietal??? Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:40 Na wstępie gratuluję i życzę udanego "przełomu" Masz na myśli osiemnastkę jako dzień, czy jako imprezę? Jako dzień to wspominam tak sobie, tzn najpierw rodzice (to miłe) potem szkoła (dostałem 18pasów-taki to oto "zwyczaj") a potem ech... ;-) Natomiast impreza odbyła się dziesięć dni później, było duuużo osób, dużo wszystkiego, no i niestety duuużo sprzatania. Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:47 hubar napisał: > Masz na myśli osiemnastkę jako dzień, czy jako imprezę? A ja nie robiłam imprezy. Tak się składało, że towarzystwo któe bym chciała zaprosić liczyło na imprezę zakrapianą- a nie miałam ochoty byc jedyną trzeźwą osobą w takim dniu, więc nie zrobiłam 18nastki. Rodzinę zaś zaprosiłam na mega-grilla :) Ixtlilto Odpowiedz Link Zgłoś
chupacabra Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:49 z tym grillem dla rodziny to jest naprawdę niezły pomysł, dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:53 hihi... i to jest super alternatywa: mało sprzątania, smaczne jedzenie, nie trzeba aż tyle gotować... no i zawsze można czmy(c)hnąć :P Odpowiedz Link Zgłoś
aard Rodzinny grill bezalkoholowy? 26.07.02, 08:37 Może na reklamę przed 23 się nada... aA Rd Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:55 Jaka ta dzisiejsza młodzież jest dziwna, już druga z tegorocznych maturzystek która osiemnastki nie robiła. No i gdzie tu sie bawić jak nie w pubach?? Odpowiedz Link Zgłoś
p8 Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:59 hubar napisał: > Jaka ta dzisiejsza młodzież jest dziwna, już druga z tegorocznych maturzystek > która osiemnastki nie robiła. No i gdzie tu sie bawić jak nie w pubach?? HuBar, amigo - kiedyś Ty się zdążył tak postarzeć:)??? Buahahahahahahhaahhaha Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: krok w dorosłość 25.07.02, 21:05 na prawdę: wolę iść gdzieś potańczyć i się pobawic niż patrzeć na zapite mordki znajomych... Odpowiedz Link Zgłoś
zoonk Re: krok w dorosłość 26.07.02, 13:49 Ja zabalowalem ze znajomymi w Potr West(wtedy west side) :> Ubawilem sie ,wytanczylem i nie pamietam chyba jak do domu wrocilem ;) pozdrow. ! Odpowiedz Link Zgłoś
chupacabra Re: krok w dorosłość 25.07.02, 21:07 wszyscy moi znajomi bawili się w Futuryście. Trzecia klasa wyglądała tak: co tydzień Futurysta! Mam dość. A i tak najbardziej lubię imprezy domowe: mięciutka kanapka w pokoiku na górze (jak się zrobię spiąca, oczywiście...), kibelek do pełnej dyspozycji w przypadku kryzysu alkoholowego... A imprezę dla znajomych oczywiście robię (oprócz tej dla rodziny) po wakacjach, ale na razie zero planów. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:43 chupacabra napisała: > OK, OK... tak się składa, że za kilka dni nastąpi dla mnie ta przełamowa > chwila (a może wcale nie przełomowa). I pytanie: jak spędziliście waszą > osiemnastkę? Wszystkie szaleństwa tej nocy! ;) Ja miałem na głowie rodzinę, poważne zatrucie pokarmowe, a noc osiemnastkową spędziłem naćpany antybiotykami. Noc tę odbijałem sobie przez następne dwa tygodnie - tyle trwała moja 18-ka:) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: krok w dorosłość 25.07.02, 20:44 Hahah... to było prawie dokładnie rok temu :) Był plan: wyjechać z Łodzi, zostawić wszystko wejść na Rysy i ta zdmuchnąć świeczki A było tak: wyjechałam z kraju, poznjałam 2 wspaniałe osóbki; była ogromna burza a ja tańczyłam pół nocy w deszczu; a wogóle to dzień zaczęłam od przeczytania kartek z Polski; potem poszłam na plac zabaw; potem było inauguracyjne wrzucenie mnie do basenu (na szczeście tylko raz a nie 18); tort lodowy;... Hihi... pamiętam caaaaaały dzień! nawet pamiętam jakie piosenki były i jak ludzie się patrzyli jak na boso tańczyłyśmy w kałuzach :) pozdroofka, Ixtlilto, zawsze niepełnoletnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
grover Re: krok w dorosłość 25.07.02, 21:32 Ja miłąem imprezkę na ponad 100 osób w Riff-Raffie :) Było dosyć fajnie, bawiłem się wspaniale, jest co wspominać Pozdrawiam Grover Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepe Re: krok w dorosłość IP: *.lodz.msk.pl / 10.120.48.* 25.07.02, 21:55 Impresska na ok 400 osób (w tym połowa nielegalnie-z podrobionymi zaproszeniami) w futuryście, który pękał w szwach. Było naprawdę super, dostałem mnóstwo prezentów, wypiłem hektolitry alkoholu, zabawa była rewelacyjna do samego rana. Rozstałem się z dziewczyną i zszedłem z ex (bardzo inteligentnie zaprosiłem obydwie), z którą rozstałem się następnego dnia i zszedłem z tą pierwszą. W ogóle był to totalnie pod każdym względem zakręcony czas, który bardzo mile wspominam :)))) Echh... Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: krok w dorosłość 25.07.02, 22:26 Osiemnastkę przesunąłem sobie o jeden dzień i w ten sposób wypadła w Sylwestra. Spędziliśmy ją we dwóch z kolegą (który takie święto obchodził 10 dni później) w kawalerskim gronie - siedzieliśmy sobie, sączyliśmy wino, zażeraliśmy krakersami i obgadywaliśmy kogo się tylko dało ze szkoły. O północy wybraliśmy się zobaczyć Piotrkowską - podówczas jeszcze w Nowy Rok pustawą. Potem on wsiadł w taksówkę i pojechał do siebie, ja wróciłem do domu, pozmywałem i poszedłem spać. Ot i cała osiemnastka :) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Niezbyt dokładnie pamiętam ten dzień 26.07.02, 08:39 Wiem, że chciałem zrobić coś szalonego, ale że w końcu było "zwyczajnie". Natomiast impreza (zakrapiana, a ja BYŁEM jedynym trzeźwym) bardzo udana. aA Rd PS. Zresztą kto by to pamiętam, to już prawie 7 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Niezbyt dokładnie pamiętam ten dzień 26.07.02, 08:52 No moja była 11 lat temu z hakiem i pamietam jak dziś. Kupiłem Royala i wujo mi rozrobił z sokiem gruszkowym, bajka, polecam spróbować. Właśnie wtedy kupiłem sobie odtwarzacz cd i dostałe Black Sabbath "Paranoid", ale była jazda. Krew się lała, straszenie muszli było, ale wszystko z umiarem. Impreza trwała do 8 rano, jak przyszli moi starzy. Ostatnią piosenką, która leciała był "Free Bird" Lynyrd Skynyrd. A płyty 18-tkowe to Metallica "Kill'em All", ACDC "Highway To Hell", Deep Purple "Machine Head" i "In Rock", Led Zeppelin II i IV, i wiele innych tanecznych zespołów. Odpowiedz Link Zgłoś
p8 AARDZIe:( 26.07.02, 10:30 aard napisał: > PS. Zresztą kto by to pamiętam, to już prawie 7 lat... Jak ten czas zapierdala nie??? U mnie też prawie 7:) ps.tp jest cytat - tak powiedział pijak w barze wpatrując się w wiatrak pod sufitem... Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: AARDZIe:( 26.07.02, 10:36 p8 napisał: > Jak ten czas zapierdala nie??? U mnie też prawie 7:) > > > ps.tp jest cytat - tak powiedział pijak w barze wpatrując się w wiatrak pod > sufitem... Ta kwestia to bardzo dobry obraz naszego życia. Przepiekne. > Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: krok w dorosłość 26.07.02, 09:24 Osiemnaste urodziny obchodziłam podczas ferii zimowych u rodzinki w Gdyni i było bardzo sympatycznie. Natomiast imprezę urządzałam wspólnie z kolegą w jego domu i pod kierunkiem jego despotycznej matki, która kazała mi tak obkładać kanapki, zeby w jednym rządku na kazdej kanapce każdy składnik był dokładnie w tym samym miejscu :-/ Narobiłam się tych kanapek furę, a potem... - dwaj koledzy wypadli przez szybę w drzwiach kuchennych - ktoś wyciągnął z kredensu i potłukł kieliszki - ktoś, za przeproszeniem, zarzygał gospodarzowi pół pokoju - po imprezie musieliśmy układać klepki na podłodze (była mozaika z rombów, fakt, ze podłoga miała byc wkrótce do remontu, ale mimo wszystko...) Generalnie było kiepsko, zazdroszczę wszystkim, którzy z tej tradycji zrezygnowali i żałuję, ze sama nie byłam taka mądra... Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: krok w dorosłość 26.07.02, 12:17 Osiemnastka robilem z 2 kumplami na Sienkiewicza. Bylo jakies 40 osob, z przewaga plci pieknej. Dostalem kilka plytek, smoczki w ksztalcie prezerwatyw, alkohol, itp. Bylo calkiem milo. M.in spontaniczny, mocno erotyczny taniec kolezanki (pozdrawiam Cie, Kate), spiewy na Pietrynie, stworzylismy maly zespol taneczno-wokalny (gralem na perkusji)... Obudzilem sie w pewnym przytulnym mieszkaniu na Retkinii w milym towarzystwie. Mile towarzystwo zrobilo mi pyszne sniadanie i z zalem pozegnalo sie ze mna. mnie tez bylo zal milego towarzystwa... POZDRAWIAM ALLLL KAFELKOSSS!!!! Odpowiedz Link Zgłoś