ABORCJI - NIE!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 12:44
ABORCJI - NIE!

Tylko chory człowiek chce zabijać innego człowieka, czy też decydować o jego
życiu.
    • gray Re: ABORCJI - NIE! 21.06.05, 15:47

      dokładnie - tylko chory człowiek chce decydować o czyimś życiu i zabraniać temu
      komuś decydowania o sobie.
      • Gość: Utopia Re: ABORCJI - NIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 23:59
        Tak ale tylko chory człowiek może chcieć decydowac nawet o swoim życiu.

        Paranoja...
        • Gość: Michał M. Re: ABORCJI - NIE! IP: 80.51.227.* 22.06.05, 00:29
          Nie oceniajcie oceniających bo i sami możecie zostać przez ocenianych ocenieni.
          Nie decydujcie o losie tych, których decyzje mogą zdecydować o tym co decydenci
          zdecydują.

          Robotnicy do fabryk! Rolnicy do roli! Pasta do zębów!
          • Gość: Utopia Re: ABORCJI - NIE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 01:25
            Co daje Tobie błędne koło?
          • yavorius Re: ABORCJI - NIE! 22.06.05, 08:17
            Gość portalu: Michał M. napisał:

            > Robotnicy do fabryk! Rolnicy do roli! Pasta do zębów!

            Ziemia dla ziemniaków, Turek dla Turków, Konin dla koni, aborcja dla Aborygenów!
            • Gość: Klara Re: ABORCJI - NIE! IP: *.4web.pl 22.06.05, 09:52
              Kalisz dla Kalisza, jajecznica dla jajek, torby dla kangurów
      • Gość: Antykot Re: ABORCJI - NIE! IP: *.toya.net.pl 23.06.05, 00:49
        Albo kot.
    • al_ aborcji mówimy nie... 22.06.05, 09:09
      lepiej aby nieplanowane dzieciaki kończyly w śmietnikach albo beczkach... były
      bite i wykorzystywane...

      Szkoda, że przeciwnicy aborcji nie robią nic aby poprawić sytuację
      dziaciaków... Bo "wpadka" może zdarzyć się każdemu. Przez pare tygodni to nawet
      nie jest istota żywa... Tylko dzielące się komórki... Lepiej usunąc ów twór
      póki jest na to czas...

      Tylko chory człowiek każe innemu wychowywać innego człowieka w biedzie,
      okrucieństwie... Prosto jest grzmieć z góry, trudniej pomóc...

      Nie chcecie aborcji? No to dzieciaki dalej będą znajdowane w śmietnikach lub
      beczkach... Wrzucane do rzek, ściaków... Czyż nie? Pewnie tak...
      • Gość: pola.negri aborcja zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:39
        lepiej, zeby nieplanowane dzieciaki mialy szanse zyc i trafic do ludzi, ktorzy
        je pokochaja. nie mamy prawa decydowac o czyims zyciu ani o czyjejs smierci.
        pozdrawiam, nieplanowany dzieciak
        • Gość: Klara Re: aborcja zabija IP: *.4web.pl 22.06.05, 09:53
          Zakładasz, że każda kobieta ma opcję inkubator?
          • Gość: Tomek Re: aborcja zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 22:35
            Odpowiem za niego- TAK! To przecież oczywiste...
            • Gość: Klara Re: aborcja zabija IP: *.4web.pl 23.06.05, 09:22
              ok:) Nie watpię, ze tak myslisz, skoro nie jesteś kobietą...Tylko pamiętaj też
              o tym, że twoja zona to inkubator, jeśli zerznie ją gdzies trzech menli, zdrowo
              pobije i okaze sie, że będziesz miał nowego synka niewiadomego pochodzenia...
              • Gość: Tomek Re: aborcja zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 15:34
                Tzn, trzeba zabić tego synka? Niby za co? Za to, że on też jest ofiarą? Jeśli
                kobieta nie chce, nie musi go wychowywać, znalezienie rodziny zastępczej to nie
                problem...

                Zabić to ewentualnie powinno się gwałcicieli. Względnie pozbawić narzędzia
                zbrodni.
                • zdanka1 Re: aborcja zabija 23.06.05, 15:49
                  Od razu widać, że nie jesteś kobieta, drogi Tomku...Ciaza to dla ciebie coś na
                  filmie, gwałt zreszta też...I niech tak pozostanie- dla Twojego dobra.
                  • Gość: Tomek Re: aborcja zabija IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 16:17
                    Ja tylko jestem za elementarną sprawiedliwością. Może Cię to zdziwi, ale
                    rozumiem tragedię kobiety, która musi nosić w sobie pamiątkę gwałtu.
                    Ale to także jej dziecko, to raz. Dwa- najczęściej nie ma w takim przypadku
                    zagrożenia życia kobiety- a dziecko się zabija...

                    Oczywiście, to sprawa do dyskusji.

                    Pomijając to, że aborcje po gwałcie to znikomy odsetek ich ogólnej liczby...

                    I wytłumacz mi z łaski swojej, dlaczego dla mojego dobra? Skąd wiesz, czy
                    jestem oderwany od życia- jak sugerujesz? No, i dlaczego insynuujesz mi
                    posiadanie telewizora?
                    • zdanka1 ... 23.06.05, 16:51
                      Ja ci kompletnie niczego nie insynuuję...Nie jesteś w stanie zrozumieć tragedii
                      takiej kobiety, bo sam tego nie doznałeś i nie doznasz; nawet jeśli trafisz n a
                      przypadek ekstremalnego "zboczeńca" gwłacącego męzczyzn, nie zrobi ci on
                      dziecka, nie wyzwie od ku.rwy i nie zapytaczy było ci dobrze, bo teraz bedziesz
                      miał jego syna...Możesz co najwyzej wspłczuć.

                      najczęściej nie ma w takim przypadku
                      > zagrożenia życia kobiety- a dziecko się zabija..

                      Ta kobieta niejednokrotnie pzrez 3 miesiące w ogóle nie odzywa się do nikogo i
                      nie chce nikogo widzieć, ani z nikim rozmawiać, a pzrez nastepne 10 czy ileś
                      lat zycia ma spore problemy z jakimkolwiek zyciem osobistym - po prostu nie
                      chce , żeby zblizal sie do niej mężczyzna...Oczywiśce, że nie ma tu żadnego
                      zagrozenia zycia kobiety - kogo w ogóle obchodzi jej psychika i zdrowie
                      psychiczne- dawno juz udowodniono,że kobieta po gwałcie jest szczęsliwa, tym
                      bardziej, jesli może utodzić dziecko podobne do gwałciciela...Kazdego dnia
                      przypomina jej to jak pięknie doszło do jego poczęcia, a na pytanie synka kim
                      był tatus, kiedyś mu to opowie:) No, ponieważ ta hipotetyczna teza Klary
                      zakładala, że to Twoją zonę/dziewczynę ktos zgwalci i bedzie to jej pierwsza
                      ciąza - ty też mu o tym opowiesz, bo bedziesz jego tatusiem , w zastepstwie
                      tamtego...Problem jest tylko z tymi kobietami, które po gwalcie popelniają
                      samobójstwo, ale miejmy nadzieje, ze to nie jest typ psychiczny twojej
                      hipotetycznej żony....Czyli przyznaję Ci pełną rację, kobieta po gwałcie
                      powinno urodzić dziecko i opowiedzieć mu całokształt jego poczecia.

                      > Pomijając to, że aborcje po gwałcie to znikomy odsetek ich ogólnej liczby...
                      Ale my mówimy własnie o tym przypadku i co do znikomosci polemizowałabym. Gwałt
                      małżeński niejednokrotnie nazywa sie obowiązkiem małżeńskim. Nie wypowiadałabym
                      się na ten temet, gdyby nie fakt, że przez ostatnie dwa miesiące siedziałam a
                      statystykach przemocy w rodzinie w łódzkiem - bardzo pouczajaca i smutna
                      lektura, muszę przyznać...

                      I wytłumacz mi z łaski swojej, dlaczego dla mojego dobra?
                      A chciałbyś, żeby któregos dnia Twoja kobieta przyczołgała się do domu we krwi
                      i siniakch i poinformowała cię, że dziś zostałeś ojcem dziecka, ktoregoś z
                      dwójki typów, którzy musieli sobie ulzyć i to dziecko, to wasze pierwsze,
                      wspólne dziecko? Krótko mówiąc dowód taego , jak bardzo sie kochacie...





      • Gość: Tomek Re: aborcji mówimy nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 22:33
        Drogi, acz lekko niedoinformowany kolego!!!
        Nie wiesz może, że matka (kobieta, która rodzi dziecko) ma prawo zostawić je w
        szpitalu, zrzec się praw rodzicielskich. Porzucanie dziecka na śmietniku jest
        nie dość, że patologią, to jeszcze jest zupełnie, z każdego punktu widzenia
        nielogiczne. Czy uważasz, że kobieta, która pozostawia swoje dziecko na
        śmietniku, mając możliwośc pozostawienia go w szpitalu, będzie przejmować się
        możliwością zabicia go wcześniej? Po co ma wykonywać dość ryzykowny zabieg,
        kiedy może bez praktycznie żadnego ryzyka urodzić i dopiero zabić? A poza tym,
        czym tak naprawdę aborcja różni się od wrzucenia dziecka do szamba? Tym tylko
        (odpowiem na swoje pytanie), że aborcja bardziej jest podobna do powolnego
        mielenia przez maszynkę do mięsa, takiego, że dziecko dośc długo czuje, że
        umiera. A wrzucenie do szamba w porównaniu z takim cierpieniem to, uwierz mi,
        łaska. Taka śmierć może trwać najwyżej 10 minut, a na pewno nie pół godziny.
        "Przez parę tygodni to nie jest nawet istota żywa... tylko dzielące się
        komórki.."- Od kiedy to dzielące się komórki nie są istotą żywą? Moim marzeniem
        jest, aby ludzie- także ci, którzy są w tych sprawach autorytetami- szczególnie
        zaś filozofowie- wreszcie przestali podchodzić z pogardą do nauk
        przyrodniczych. Ja nie mówię o takich postach, na które odpowiadam, jak Twój.
        Chodzi mi o tych wszystkich, którzy aspirują do bycia intelektualistami i
        autorytetami w dziedzinach, o których mają pojęcie czysto filozoficzne.
        Intelektualista nie może być ignorantem w żadnej dziedzinie, szczególnie jeśli
        zabiera w tej dziedzinie głos.
        Istotą żywą jest nawet pojedyncza komórka, nawet taka bakteria. Człowiek,
        dziecko, które jest na etapie zbioru dzielących się komórek, także, tym
        bardziej.
        "Tylko chory człowiek każe innemu wychowywać innego człowieka w biedzie,
        okrucieństwie..."- W biedzie- a niby dlaczego nie ma wychowywać się w biedzie?
        Ja wychowałem się w biedzie i nie uważam, że moi rodzice są chorzy. Dzięki
        wychowaniu w biedzie teraz, (kiedy doszedłem do etapu pewnej stabilności,
        prawie że przeciętności) zwracam większą uwagę na innych ludzi i staram się ich
        nie krzywdzić. Wiem, że nie można dążyć do celu za wszelką cenę...
        W okrucieństwie- tu masz trochę racji. Niestety, to nie zakaz aborcji jest
        przyczyną okrucieństwa- zło nie może zwalczyć zła, to raz- okrutni są ludzie, a
        to, że dopuszczają się okrucieństw względem swoich dzieci i mogą robić to
        chronicznie- to choroba społeczeństwa, znieczulica, brak reakcji ludzi na zło.
        I nie ma nic wspólnego z niechcianymi dziećmi, które są ofiarami także w niby
        zdrowych, zamożnych domach, gdzie są dziećmi dokładnie zaplanowanymi itd.
        Największym okrucieństwem wobec dziecka jest wynajęcie przez rodziców opiekunki
        i zarabianie pieniędzy- zapewniam, że ich brak jest znacznie od takiego
        scenariusza lepszy.
        • al_ Re: aborcji mówimy nie... 23.06.05, 08:11
          No tylko, że aborcji nie jest poddawane dziecko lecz dość dziwny Twór, który w
          tym czasie nie ma wykształconego układu nerwowego...

          Czemu u nas w kraju nie ma wyboru? Ty nie chcesz aborcji więc jej nie pozwolisz
          przeprowadzić swojej żonie, ja popieram takie praktyki i nie mam nic
          przeciwko... Popieram też eutanazję i w razie czego ( tfu tfu ) nie mam zamiaru
          kilkadziesiąt lat leżeć w łóżku bo się społeczeństwo sprzecza i uważa zabicie
          nieuleczalnie chorego "czlowieka" ( choć to często już nie człowiek ), za
          nietyczną zbrodnię...

          Ale istota żywa musi mieć zdolność do życia samemu, na własny koszt. Ów komórki
          odłączone od matki giną...


          A swoją drogą: uważam, że medycyna zaszła niestety za daleko... I w złym
          kierunku... Co nieco wypacza pogląd na życie. Dziś np. odłączenie kogoś, kto
          nie czuje nie myśli i nie ma żadnych szans na coś więcej, od respiratora jest
          zabiciem go. Kiedyś taki twór by umarł naturalnie...

          Pozdrawiam i i tak będę gorącym zwolennikiem aborcji, eutanazji itp. Aborcja
          faktycznie nie miałaby sensu gdyby pozostawione w szpitalach dzieciaki miały
          zapewnione przez państwo dobre warunki na rozwój... Narazie Domy Dziecka w
          większości wyglądają jak slams...
          • Gość: Tomek Re: aborcji mówimy nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 15:47
            Tylko to, że domy dziecka wyglądają jak slumsy- to inny problem. Nie powinny
            tak wyglądać, ale nie może to być argument za aborcją.
            Oczywiście w większości sytuacji odłączenie od aparatury nie jest żadnym
            zabójstwem, tylko podejściem zgodnym z naturą. Ale upieram się, że człowiek bez
            układu nerwowego to człowiek, bo nikt nie wykazał czegoś przeciwnego.
            Eutanazja nie istnieje. Definicja eutanazji, o ile wiem, to "chory świadomie
            decyduje się na śmierć". Nie sądzę, by ludzie poddawani eutanazji byli
            wystarczająco świadomi- patrzą przez pryzmat choroby, poczucia krzywdy i
            odurzenia różnymi medykamentami. Jak już jestem przy lekach- teraz ludzie nie
            muszą już cierpieć w chorobie- mamy takie preparaty, takie techniki, że ból
            można całkowicie wyeliminować. Przynajmniej ból medycyna leczy dobrze...

            Płód to owszem, jest człowiek, a układ nerwowy powstaje jako jeden z pierwszych
            układów... To raz. Dwa, niemowlę po urodzeniu też nie jest zdolne do
            samodzielnego życia... I nie jest świadome przez kilka tygodni. Więc jeśli
            zgadzamy się na aborcję, musimy zgadzać się na eutanazję niechcianych dzieci,
            którym udało się przyjść a świat.

            Ale, powtarzam, znalezienie teraz rodziny zastępczej to nie problem!!!

            Wracając do sytuacji domów dziecka- gdyby tam były tylko dzieci porzucone i
            sieroty, to w ogóle nie byłoby problemu- takie dzieci stanowią w domach dziecka
            mniejszość i nie ma problemów z ich adopcją. Gorzej jest z dziećmi z rodzin
            patologicznych, które mają rodziców, ale rodzice są niezdolni do wychowywania-
            w tym przypadku nie można dziecka adoptować, procedury na to nie pozwalają.
    • koleszlodzi Re: ABORCJI - NIE! 22.06.05, 21:59
      Chociaż jest to sprawa dotycząca kobiet, to płód w łonie matki jest małym
      człowiekiem, który jak pokazują badania ma wolę życia. Czy zatem można zabić
      człowieka? Jeśli kobieta nie chce dziecka, to w 100% znajdą się rodziny zastępcze.

      Nie jesteśmy przecież barbarzyńcami...prawda?
    • mag.gie Re: ABORCJI - NIE! 23.06.05, 00:14
      ale zakazane lepiej smakuje.
      (i kusi)
    • jan.himilsbach Re: ABORCJI - NIE! 23.06.05, 01:15
      Jezdem chory i chce decydowac o losie tego watku!
    • venus99 Re: ABORCJI - TAK 23.06.05, 19:16
      jeszcze nie mieszkamy w Iranie.jeszcze.
      ale poczatek państwa wyznaniowego juz mamy.
      i dlatego:
      -oświata seksualna - NIE,
      -antykoncepcja - NIE,
      -zdrowy rozsądek - NIE,
      -kobieta - przyrząd do rodzenia.
      obłuda,hipokryzja i ciemnogród szaleją.
      • Gość: Utopia Re: ABORCJI - TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 20:34
        Gdyby było zagrożenie życia matki to tak. Od państwa wyznaniowego dzieli nas
        duża granica. Czy mamy zabijać gdyż ktoś chce wolności? Czy pozwolenie na
        zabijanie małego człowieka będziesz uważać za krok w jej kierunku? Czy wiesz
        czym jest życie ludzkie? Można dziecko oddać nie ponosząc konsekwencji, tylko
        jest mały problem - SUMIENIE. Lepiej zabić "coś" i próbować zapomnieć, niż
        myśleć że gdzieś tam owe dziecko żyje i cieszy się wolnością, wolnością , którą
        chciała odebrać mu jego matka...
    • templar.of.steel Re: ABORCJI - NIE! 23.06.05, 20:14
      Jest takie powiedzenie po angielsku jak pasażerowie wchodzą na statek: " ALL
      ABORT " hehehehe

      Teraz do rzeczy. Kolejny beznadziejny wątek o aborcji, bo jakie to okropne i
      złe. DOSYĆ!!! WSZYSCY TO WIEDZĄ!! SZPINAK TEŻ JEST OCHYDNY I ZŁY ALE JAKOŚ NIKT
      O NIM WĄTKÓW NIE ZAKŁADA! BLEH :s LUDZIE, POGADAJCIE O CZYMŚ MNIEJ BUUUU


      ----------------------
      HAMMERFALL \,,/ \,,/
Pełna wersja