Dodaj do ulubionych

Zagadki Sieradzkie

27.07.05, 16:14
Może znacie jakieś opowieści tajemnicze o sieradzu i okolicach ?
Jakieś Legendy ?
Jakieś historie nie wyjaśnione ?
Jakieś ciekawostki.

Chodzi o takie czasem opowiadane, przez babcie, dziadków ...
Oczywiście inne też opisujcie jeśli znacie ;-)
Obserwuj wątek
    • zodiak72 Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:21
      Jak jeździłem na obozy harcerskie, to ktoś w namiocie wieczorkiem, by nas nastraszyć, opowiadał historię o jakimś rozszalałym koniu bez jeźdźca, ktory w mgliste noce przebiegał ludziom drogę za Monicami, czy coś takiego ;-)))
      • sieradzak Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:22
        a to koń był pewnie wścieknięty ;-)
        • szaramysza9 Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:22
          Napruty:-)))
          • sieradzak Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:24
            abo na haju ;-)

            a pewnie wszystko na raz - bo on się wściek, że się napruł na haju ;-)
    • szaramysza9 Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:22
      Ja coś opiszę, tylko to będzie subiektywne, takie wydarzenie z mojego
      dzieciństwa, no nie wiem, czy zagadka, dla mnie jako wówczas może 7-8-latki
      bardzo zagadkowe, ale to wieczorem;)
      • sieradzak Re: Zagadki Sieradzkie 27.07.05, 16:23
        oo będą opowieści wieczorową porą, już się nie mogę doczekać. co prawda
        wieczorkiem, to pewnie nie będę przy kompie, ale późnym wieczorkiem to już będę
        i ino lecę, żeby przeczytać te opowieści niesamowita ;-)
    • sieradzak Czyżby nie było zagadek w prastarym Sieradzu ?/nt 27.07.05, 18:59

      • ebusia_fam_fatal Re: Czyżby nie było zagadek w prastarym Sieradzu 27.07.05, 19:02
        w programie ktory tv4 robila o sieradzu (wylecial mi tytul z pamieci) mowiono o
        jakims diable co to po lasach sieradzkich biegal i dlugo o nim opowiadano.. :)
        • szaramysza9 Re: Czyżby nie było zagadek w prastarym Sieradzu 27.07.05, 19:04
          Był to diabeł, który naśmiecił w lasach w okolicach Dąbrówki;)
          • sieradzak Re: Czyżby nie było zagadek w prastarym Sieradzu 27.07.05, 22:32
            No ta, takich diabłów, to jest na pęczki ;-)
            Co najgorsze, to w realu się dzieje, inna sprawa, że czasem trudno zobaczyć jak
            biega, ale efekty jeszcze dłuuuugo są widoczne.
    • ebusia_fam_fatal ja mam Bajke 27.07.05, 19:08
      "Bajka o sumie i sieradzkim Sieradku" Tadeusz Gicgier
      • ebusia_fam_fatal fragment Bajki 27.07.05, 19:12
        " ... Idxcie na Wzgorze Zamkowe,
        tam stare, wiekowe klony
        swym szumem opowiadaja
        o czasach dawno minionych.
        Jak to krol Chrobry Boleslaw
        postawil tu zamek drewaniany,
        rowami i ostrokolwem
        od wrogow zabezpieczany.
        Jak ksiaze Kazimierz Sieradzki
        wzniosl mury z kamienia i cegly,
        lecz one przed Krzyzakami
        bram zamku nie ustrzegly.
        W tym zamku przebywali
        Ojcowie Dominikanie,
        drążyli przejscie podziemne
        na czas, gdy wojna nastanie .... "
        • sieradzak Re: fragment Bajki 27.07.05, 22:34
          No to już jest jakaś mitologia ;-)
          pojawiają się też pewne zagadkowo - legendowe tematy !

          Ciekawe, ko jeszcze coś zna lub słyszał ?
    • sieradzak szaramyszka, gdzie opowieść 27.07.05, 22:47
      Ja tu lecę do kompa, żeby przeczytać zapowiadaną opowieść i .... nie ma - będę
      płakał ;-)
      • ebusia_fam_fatal Re: szaramyszka, gdzie opowieść 27.07.05, 22:49
        narazie sa reklamy
        • szaramysza9 Re: szaramyszka, gdzie opowieść 27.07.05, 23:13
          Ale to jest strasznie głupia opowieść, mnie to śmieszyło jak byłam mała, no i to osobiste preżycie. Zadna legenda;))
          • szaramysza9 Re: szaramyszka, gdzie opowieść 28.07.05, 22:55
            Kontynuując wątek-moja babcia mieszkała kiedys przy stacji PKP, i w budynku dworca, ale od strony ulicy sprzedawali lody kręcone-włoskie. Jak byłysmy z kuzynką w wieku ok. 8-10 lat (jest między nami parę lat różnicy;)
            poszłyśmy na lody, rzut beretem od domu babuni. No i widzimy, że ludzie idą, kupili lody, widzimy babę przy automacie, ale chyba skręciłyśmy jeszcze po coś do kiosku, no i idziemy zaraz w kierunku, gdzie to okno z lodami, a tam nic nie ma:)))
            Baba zniknęła, albo czymś się zasłoniła!! No po prostu z głowy nam ta historia nie mogła wyjść, no ale byłyśmy o ponad 20 lat młodsze;)) Nie wiem, czemu, ale śmieszy nas to do dzisiaj;)))
        • szaramysza9 Zwłaszcza w obliczu bajki...;) 27.07.05, 23:14
          No raczej sie nie nadaje;)
          • ebusia_fam_fatal dawaj! :] 27.07.05, 23:14

          • sieradzak nie daj się prosić ;-) Obiecałaś !! ;-) /nt 27.07.05, 23:16

          • zodiak72 Re: zamiast Sieradza - Babia Gora i Bieszczady 28.07.05, 08:23
            Posucha u nas z tajemnicami w Sieradzu, nic mi nie przychodzi do glowy;-)

            Więc dla urozmaicenia - coś niesamowitego o miejscu, gdzie czarownice robily sobie kiedyś sabaty - Babiej Gorze oraz o Bieszczadach:
            --------------------
            "Babia Góra (najwyższe pasmo w Beskidach - 1725 m.n.p.m.) ze swym szczytem o zdumiewającej nazwie Diablak prawie zawsze ukrytym we mgle, była świadkiem wielu zdarzeń, od których ciarki przechodzą po plecach. Może dlatego, że wg legendy była Babia Góra miejscem sabatów czarownic ("bab"). Na Diablaku zaś stał czarci zamek, z którego dziś pozostało jedynie ogromne rumowisko kamieni. W okolicy Babiej, miejsca rozstajne zwyczajowo nazywane są Widłami.

            Tajemnicze katastrofy samolotów

            Latem 1963 r. na Babiej Górze rozbił się przy pięknej pogodzie helikopter. Pilot i pasażerowie zginęli. Nigdy nie odkryto przyczyny katastrofy.

            W 1969 r. o zbocze Babiej uderzył samolot pasażerski. Przybyli na miejsce GOPR-owcy znaleźli wśród szczątków samolotu zwłoki 53 osób. Nikt nie przeżył. Domniemywa się, że mogły zawieść pokładowe instrumenty i pilot - lecąc we mgle - nie zauważył góry. Ale to wytłumaczenie nie jest do końca przekonywujące.

            Wycieczki do świata koszmaru

            Góry zawsze są niebezpieczne. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wybierze się w Alpy czy Pireneje bez odpowiedniego sprzętu, obuwia i ubrania, ale polskim "turystom" zdarzały się wyprawy bez zachowania podstawowych zasad bezpieczeństwa.

            Z wypraw na Babią Górę nieszczęśliwie i niesamowicie zakończyła się pewna czerwcowa wycieczka turystów ze Śląska, którzy wieczorem wybrali się na spacer z Wideł na Babią. Panie w pantofelkach i lekkich sukienkach, panowie w samych koszulach. Dotarli do połowy drogi do schroniska, gdy powietrze raptownie się ochłodziło i zaczął sypać śnieg. Przy zerowej widoczności skostniali z zimna turyści postanowili schronić się pod nawisem skalnym, ponieważ nie mogli już iść dalej. Krzyczeli wzywając pomocy. GOPR-owcy zostali zaalarmowani po kilku godzinach. W trudnych warunkach odszukali w końcu lekkomyślną grupę: niektóre osoby jednak zdążyły już zamarznąć. Wzywający pomocy mężczyzna zupełnie zesztywniały otwierał usta do krzyku, ale jego zmarznięta krtań nie wydawała żadnego dźwięku.

            Pewnej zimy 4 osobowa grupka narciarzy została zaskoczona nagłą zmianą pogody i szybkim nadejściem nocy. Gospodarz schroniska w Markowych Szczawinach zaniepokojony ich długą nieobecnością zorganizował poszukiwania. Rankiem trzeciego dnia pod granią Kościółków odnaleziono dwie pary kobiecych nart bez kijków, a potem jeszcze parę męskich nart również bez kijków. Po wielu godzinach ktoś spostrzegł wystającego z pod śniegu jednego z czwórki, który nie zdjął nart i zastygł w niedokończonym telemarku kilkanaście metrów poniżej schroniska. 130 metrów dalej śnieg zasypał 19-letnią dziewczynę. Czwartego dnia w odległości ok. 100 m od schroniska odnaleziono jeszcze ciało drugiej dziewczyny. Na zwłoki czwartej ofiary, kierownika wyprawy natknięto się dopiero w połowie maja, w gęstwinie leśnej 200 m powyżej gajówki na Przywarówce.

            Bieszczady, czyli gdzie diabeł mówi dobranoc

            Czy byliście kiedyś w Bieszczadach? Jeśli nie, to żałujcie, to jeszcze wciąż kawał dzikiej i nie skażonej przyrody. A bieszczadzkie góry - połoniny, choć wyglądają dość łagodnie, wcale łatwe nie są dla niewprawnych turystów. Podobno w latach 70-tych włóczył się po połoninie Wetlińskiej czarny koń. Ludzie - tak nieliczni w tych okolicach, cmokali na niego, chcąc częstować chlebem. Koń rżał, odbiegał kawałek i zatrzymywał się, jakby zapraszał, aby iść za nim. Podążający za nim gubili szlak, wpadali w wykroty skręcając nogi. Koń wtedy rozpływał się we mgle.

            Zastanawiałam się, jak to możliwe że w tej części Polski brak jest (poza jedną: Smolnik) nazw niesamowitych. I nagle mnie olśniło: Bieszczady pochodzą od słowa bies czyli diabeł. Nie wykluczone, że bies mógł przybierać postać czarnego konia."

            tekst pochodzi ze strony www.monolith.pl/blair/lysogory/opowiesci.htm
            • sieradzak Re: zamiast Sieradza - Babia Gora i Bieszczady 28.07.05, 10:07
              No szkoda, że nie o Sieradzu ;-)
              To co piszesz do jakiś legend czy bajek też nie należy ;-)

              Hmm - to chyba jest potwierdzenia, że teren Trójkąta Bermudzkiego się zmienia
              ;-) Może od czasu do czasu przeskakuje na Bieszczady i jest Trójkąd Bieszczadzki ;-)

              Co do nazwy to wychodzi (wg Twojej teorii) że to jest:
              BIES CZADY - pozostaje zatem wyjaśnienie, czy to jest diabeł dający czadu, czy
              prykający diabeł, czy może jeszcze inny ? ;-)
              • szaramysza9 Re: zamiast Sieradza - Babia Gora i Bieszczady 28.07.05, 10:23
                Uśmiałam sie z teorii o genezie nazwy;))
    • sieradzak Są a niby nie ma ;-) 28.07.05, 10:11
      Nikt nic nie pisze. Może dlatego, że nie kojarzy ? Legendy i opowieści, dotyczą
      spraw i rzeczy, które podobno były, ale teraz ich nie ma ?

      ebusia w bajce przytoczyła kilka wątków opowieści sieradzkich

      1. Zamek księcia
      2. Tunel
      3. Skarb jakiś też był

      Niewyjaśnione zagadki z II wojy światowej ?

      Zapewne coś gdzieś słyszeliści, czytaliści ... piszta ;-)
    • ebusia_fam_fatal a moze byc Warta? 28.07.05, 10:30
      w drugiej polowie xvii i pierwszej polowie xviii wieku w Warcie panowala
      specyficzna psychoza lęu przed silami piekielnymi. Procesy domniemanych
      wspolniczek szatana czarownic byly w tym miescie i okolicach dosc czeste. sąd
      lawniczo-wojtowski Warty cieszyl sie slawa instytucji wyjatkowo kompetentnej do
      rozpatrywania tego rodzaju spraw, w ktorych za przeciwnika mialo sie groxne
      moce piekielne. "Dzielni" sedziowie z Warty potrafili przy pomocy tortur zmusic
      wspolniczki szatana do przyznania sie do udzialo w bankietach na Lysej Gorze,
      sprowadzania suszy lub gradu, rzucania urokow, "szkodzenia na zdrowiu i
      dobytku", odbierania krowom mleka i wielu innych tym podobnych "przestepstw".
      Trudno jest obliczyc liczbe ofiar wyslanych na stos, w kazdym razie sa
      wiadomosci o kilkudziesieciu tego rodzaju procesach w Warcie czy tez jej
      okolicy, w ktorych wyrokowal sąd lawniczo-wojtowski tego miasta. Zadne tez
      chyba miasto na terenie wschodniej Wielkopolski nie moglo sie poszczycic tak
      skuteczna walka z silami piekielnymi jak wlasnie Warta

      niexle co? ;)
      • sieradzak Re: a moze byc Warta? 28.07.05, 21:56
        uuu ;-)
        Strach się normalnie bać ;-)
        teraz wiem, czemu tam powstał ten szpital - wynik pewnie tej psychozy. Nie wiem
        tylko kogo leczyli ? Tych sędziów, czy te czarownice ;-)

        No proszę miasto za progiem, a takie sensacje, toż to można niezły piknik zrobić ;-)

        Czarownica jedna jest - więc .... trza tylko stosik sprawić i worek ziemniaczków
        , no i jakiś keg piwa ;-)
        • zodiak72 Re: Warta - jeszcze jeden fakt 28.07.05, 22:20
          Odnośnie szpitala psychiatrycznego w Warcie - mało osob chyba wie, że w czasie okupacji hitlerowcy dokonywali w tym szpitalu eutanazji osob nieuleczalnie chorych psychicznie. Przeprowadzono co najmniej jedną taką akcję - w kwietniu 1940 roku, kiedy zo zamordowano (prawdopodobnie w komorze gazowej) 499 osob - pacjentow tego szpitala.
          • sieradzak Re: Warta - jeszcze jeden fakt 28.07.05, 23:01
            OOO zodiak, piknik zepsułeś ;-(
            No bo jak tu teraz załatwić komorę (głupi żart).
            Ale się tak fajnie ten piknik zanosił ;-)

            Z tego co wiadomo to Niemcy robili to wszędzie nie tylko w Warcie, Polsce, ale
            zaczęli to w swoich niemieckich szpitalach psychiatrycznych. Właściwie to był
            poligon i początek komór gazowych w obozach koncentracyjnych, w których
            doradcami byli właśnie ci likwidatorzy szpitali psychiatrycznych w niemczech.
            • ebusia_fam_fatal Re: Warta - jeszcze jeden fakt 28.07.05, 23:06
              ja kiedys wyladuje - jestem tego bardziej niz pewna - w szpitalu psychiatrycznym
              jako pacjentka. w pelni wladz umyslowych (jeszcze) bardzo prosze o
              niezagazowywanie mnie :)
              never:)
              natomiast po smierci (mojej) prosze mnie spalic ;)
              • sieradzak Re: Warta - jeszcze jeden fakt 28.07.05, 23:12
                ebusia, jak po śmierci spalić ?
                piknik mi psujesz ;-)
                • ebusia_fam_fatal Re: Warta - jeszcze jeden fakt 28.07.05, 23:13
                  haha no tak :) no to jakby nie udalo Wam sie przed, to poprosze po :)
                  • sieradzak Piknik aktualny 28.07.05, 23:15
                    No to już lepiej ;-)
                    Tak więc piknik ze stosem, ziemniaczkami i piwkiem aktualny i uratowany ;-)
    • zodiak72 Re: Lulu - sprzątacz z wózkiem, sieradzka legenda 29.07.05, 00:03
      Kto pamięta tego gościa? Ja pamiętam go jeszcze w latach 80 tych, jak chodzil z zoltym 2 kolowym wozkiem i miotlą z gałęzi. Ehhh, Lulu - co się z Tobą stało? Ktos zna jego losy, kulisy slawy, hehe?;-))
      • sieradzak Re: Lulu - sprzątacz z wózkiem, sieradzka legend 29.07.05, 00:20
        No pamiętam ;-)
        Ale co z nim ? Nie wiem ;-(

        Czy jest to legenda ? No cóż ;-) Jak nie ma innych ;-)
    • sieradzak jak lulu, to i jaruminek ? 29.07.05, 00:21
      Nie wiem tylko, czy to stricte sieradzka postać ;-)
      Kurcze coś nam legendy bruku sięgają ;-) i to dosłownie ;-)
      • zodiak72 Re: jak lulu, to i jaruminek ? 29.07.05, 00:23
        Dla mnie to jest legenda;-) Lulu (jaruminek) to symbole mojego dziecinstwa, do ktorego juz nie ma powrotu. A jak nas czasem ganial z miotłą po małpim gaju przy rondzie!;-)
        • sieradzak Re: jak lulu, to i jaruminek ? 29.07.05, 00:49
          oj mieszasz legendy ;-)

          lulu - to był lulu ;-)
          Jaruminek to postać wcześniejsza tej samej profesji. Później przyjąło się
          stosować nazwę jaruminek do wszystkich zamiataczy. Dlatego mówiło się Lulu
          jaruminek.

          A Jaruminek, to nazwisko człowieka ! Kurcze ino zapomniałem jak ta legenda szła
          i czy był to pozytywny człowiek, czy jakiś piajaczek ?
          Jak nie zapomnę, to zapytam o to bardziej kompetentną osobę ;-) Ma ciut więcej
          lat niż ja ;-)
          • pyszard lulu 30.07.05, 10:55
            lulu kreci sie czasem po zielonym ryneczku i kupuje czasem jakis owoc albo
            napoj gazowany. w tych swoich przydlugawych wlosach i plaszczu.
            • sieradzak Re: lulu 30.07.05, 12:15
              o ! cenna informacja - znaczy się nie jest postacią zjawiskową, ale realną, więc
              nie wiem, czy może być legendą ;-)
              • szaramysza9 Baba Krupier? 30.07.05, 15:54
                A ją znacie??? I nowele o niej???;))
                • zodiak72 Re: Baba Krupier? 30.07.05, 16:26
                  Ja slyszalem o tym;-)
                • sieradzak Re: Baba Krupier? 30.07.05, 17:13
                  Nie wiem, chyba o co biega ? ;-(
                  A o co biega ? powie ktoś ?
                  powiedzcie ;-)
                • sieradzak opowie ktoś ? 31.07.05, 00:13
                  Kurna ja chyba nie znam, czy łaskawie ktoś opowie ?
                  ;-)
              • zodiak72 Re: lulu - legenda 30.07.05, 16:25
                No proszę - a ja myslałem, ze on już nie żyje;-) A może to jego duch nawiedza czasem stare śmieci w okolicy zielonego ryneczku (a kiedyś były tam wspaniałe, dziewicze tereny do zabaw - ehhh lza się w oku kręci, lulu też tam bywał, straszył nas uganiających się tam, wyskakując zza pokrzyw wysokości 180cm). Ja to w ogóle pamiętam jeszcze, jak budowano wieżę przy telekomunikacji - wszystkie elementy wieży nakladano ogromnym dzwigiem (żaden helikopter!).

                A nad tym wszystkim przesuwa się barwna postać LULU sieradzkiego;-))
    • sieradzak A co z tym Tunelem ? /nt 30.07.05, 12:25

    • szaramysza9 Blok śmierci na Polnej? 30.07.05, 23:14
      Znacie??? Nie wiem o co chodziło, chyba ktoś się obwiesił tam....
      • sieradzak i znowu nic, a temat jest ;-)? 31.07.05, 00:04

        • szaramysza9 Re: i znowu nic, a temat jest ;-)? 31.07.05, 11:28
          Ja niestety więcej nie wiem, ten blok dodatkowo coś nie tak ma z konstrukcją, ale nawet numeru bloku nie znam, myślałam, ze wiecie o co biega, więcej ode mnie;-)
          • sieradzak No więc kto powie co jest z blokiem śmierci ? 31.07.05, 14:21

            • mamuska85 Re: No więc kto powie co jest z blokiem śmierci ? 11.08.05, 19:27
              Blok śmierci zapadał się jakby zastal wybudowany na " bagnie".
              • hajdana Re: No więc kto powie co jest z blokiem śmierci ? 11.08.05, 21:31
                no nie wiem, ale SP nr 2 na pewno zaczęła się zapadać, gdy próbowano wykopać
                basen. Nie powiem, że mieliśmy taką nadzieję, ale... ;)
                • sieradzak Re: No więc kto powie co jest z blokiem śmierci ? 13.08.05, 23:34
                  Zapadała się chyba dlatego, że wykop zrobili i zostawili chyba na dwa lata ;-)
                  a wiadomo woda gruntowa i opadowa podmywa i wykop zaczął się robić coraz
                  większy, od przykład wywalania ieniędzy w dosłowne błoto ;-)

                  Coś jak historia z sieradzkim wiaduktem ;-)
    • hajdana schrony? 11.08.05, 08:29
      w nawiązaniu do militarnych dyskusji mam pytanie, czy prawdą jest, że w S. jest
      schron i gdzie, ktoś wie?
      • ebusia_fam_fatal Re: schrony? 11.08.05, 08:54
        zbyszek (zjk7) wspominal cos o schronie pod rondem. pan Ruszkowski wymienia
        jeszcze kilka, ale tamte to raczej sa zasypane czy cos. czy Tobie chodzi o
        taki "dzialajacy" schron?

        na po w liceum pedzel uczyl ze bloki sa tak "skontruowane" by piwnice graly
        role schronow w razie niebezpieczenstwa. dlatego piwnic nie powinno sie
        zagracac :D tiaaaaa :]
        • zodiak72 Re: schrony? 11.08.05, 09:02
          Pędzel nauczal takich rzeczy na plastyce?;-))
          Myslalem, że od tego był Cybulski od PO;-))
          • ebusia_fam_fatal Re: schrony? 11.08.05, 09:16
            pedzel w starym lo uczyl nie tylko plastyki ale i po. przynajmniej za mojej
            kadencji:)
            • zodiak72 Re: schrony? 11.08.05, 09:32
              Chyba że tak. Za mojej kadencji Lubczynski uczyl tylko plastyki. A od PO był Cybulski ksywa Zenek;-) Ten to byl gość;-) A jakie rzuty GRANATEM się robiło na placu kolo baraku!
              • hajdana Re: schrony? 11.08.05, 09:38
                :))) rzutu nie zaliczyłam, za blisko. Podobnie strzelania, za duży rozrzut,
                nawet jakby wróg szedł w rozproszeniu ;)
                Nie wiem właśnie czy jest czynny schron, więc pytam. Coś mi dzwoni o Sirze..
                Pod rondem schron??
                • ebusia_fam_fatal Re: schrony? 11.08.05, 09:49
                  pod rondem. zjk7 wspominal o nim w watku "co wam sie podoba w naszym miescie"
                  czy jakos tak. przepraszam, ze nie podam linku, ale ten komputer jest taki be,
                  ze na sama mysl, ze mialabym szukac mi sie odechciewa :(
                  :)
      • ebusia_fam_fatal Re: schrony? 11.08.05, 16:04
        no dobra, Zbyszek pisal o bunkrze. ale skoro "przeciwatomowy" to jak schron,
        nie? :)
        • hajdana Re: schrony? 11.08.05, 21:35
          też nie wiem jak duża to różnica, ale może ktoś nam wyjaśni :)
          • euroazja Re: schrony? 18.08.05, 13:36
            Schrony są w blokach wojskowych przy Polnej, ale to były schrony
            przeciwlotnicze.
            Jest też schron na moście na Warcie
            • zodiak72 Re: schrony? - Polna 18.08.05, 13:42
              no proszę - o tym nie wiedziałem! Poważnie?
            • paenka Re: schrony? 18.08.05, 13:57
              a no tak tam na moscia sa takie dziury jakby na wejscie
              • euroazja Re: schrony? 18.08.05, 16:41
                Na moście byłam jeszcze przed remontem tegoż, więc jakieś 20 latek w tył.
                Były tam pomieszczenia i korytarze prowadzące pod mostem. Ciekawe czy coś się
                ostało.

                Miałam kiedyś mapę z zaznaczonymi bunkrami na wale, ale w wyniku przeprowadzek
                (licznych) gdzieś mi to zaginęło.
                Fajne bunkry można jeszcze odnaleźć za Burzeninem we wsi Majaczewice, kiedyś
                nie były zasypane, teraz nie wiem jak to wygląda.
                • euroazja wyzwoliciele 18.08.05, 16:50
                  A wiecie w jaki sposób polegli radzieccy wyzwoliciele, groby których sprzątałam
                  w czynie społecznym?
                  • sieradzak Re: wyzwoliciele 18.08.05, 21:29
                    czyżby zapili się na śmierć ?
                    • euroazja Re: wyzwoliciele 18.08.05, 21:34
                      takkkk :)
                      i potopili w kadziach ze spirytem.
                • ebusia_fam_fatal Re: schrony? 18.08.05, 17:48
                  i nie gub wiecej takich fajnych rzeczy.....
                  moga nam sie przydac:) a jak nie nam to ogolnie..

                  co tam masz jeszcze cekawego? :> przyznaj sie:)
                  • euroazja Re: schrony? 18.08.05, 19:36
                    fizycznie mapy nie mam (choć wiem kto teraz ma:)), ale miejsca pamiętam.
      • sieradzak Schron - jest a raczej był ;-) 13.08.05, 23:39
        Schron przeciwatomowy znajduje się pod budynkiem nowej Siry, czyli ten wysoki
        budynek na terenie siry !
        Jakieś 9 lat temu oglądałem go i raczej nie nadawał się do użytku a jego stan
        był tragiczny. Zasadniczo nie jest wielki, raczej był przygotowywany dla
        towarzyszy z KW PZPR, niż dla większej liczby mieszkańców ;-)
        • hajdana Re: Schron - jest a raczej był ;-) 14.08.05, 18:20
          a jednak teren Siry, przyznam się, że widziałam jakiś materiał filmowy o
          schronie w tv sieradzkiej lub regionalnej, kilka lat temu, tylko nie byłam
          pewna gdzie to było. Dzięki, choć chyba nigdy się tam nie wybiorę :)
          Za to ten bunkier pod rondem to dla mnie dalej zagadka..
          • sieradzak Re: Schron - jest a raczej był ;-) 15.08.05, 11:44
            o czymś pod rondem to niesłysząłem, ale wydaje mi się to mało prawdopodobne.

            Rondo powstało wcześniej !
            zakres prac byłby nie do ukrycia !
            jakoś nie widać kanałów wentylacyjnych - które dobitnie świadczą o obecności bunkra.

            Tak więc myślę, że to raczej bujda niż zagadka ;-)

            Szybciej jakiś bunkierek będzie pod dawnym KW PZPR i w rejonach placu
            wojewódzkiego. Dziś to jest UM i UP.

            Budowoano to w czasach rozkwitu zimnej wojny, duży obszar i duży zakres prac -
            więc pewnie jakiś schronik mogli tam wybudować ?
    • ebusia_fam_fatal krzyz przy Ytongu 20.08.05, 18:37
      szlysmy dzis z paenka na kirkut i przy ulicy zakladnikow, na terenie Ytonga
      (Xelli czyli) stoi niewielki krzyz z data 1947. i oczywiscie zero informacji na
      temat. moze Wy cos wiecie?
      • euroazja przysłowie 20.08.05, 22:31
        Ja znam przyslowie o Seradzu (z XIXw.)

        Sieradzanie dobrzy ludzie, piją piwo w lada budzie:)
    • hajdana synagoga większa... i mniejsza? 20.08.05, 23:27
      kiedyś już był ten link na forum i od tej pory dręczy mnie pytanie jw
      Jest tam też nowe zdjęcie - Pałac Danielewicza
      www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=1329&mode=search
      • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 20.08.05, 23:31
        Była jedna synagoga - prawo na budowę z 1804r.
        W Sieradzu była jedna gmina żydowska, ale było też sporo sal modlitw, gdzie np.
        modlilili się czlonkowie cechu krawców żydowskich, czy sztible (miejsca
        modlitw) zwolenników cadyka z Ger, lub Aleksander.
        Synagogę często nazywano też bożnicą.
        • ebusia_fam_fatal Re: synagoga większa... i mniejsza? 31.08.05, 23:02
          synagoga byla przy ulicy kosciuszki.
          boznica przy wodnej 7 ?

          czyi jednak dwie? czy ktos kiedys pomylil te pojecia??
          • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 09:30
            Gdzie to znalazłaś?

            Znam Sieradzkich Żydów i nikt tego nie potwierdził. Mój przyjaciel jest wnukiem
            sieradzkiego rabina i razem z nim dwa lata temu obeszliśmy wszystkie żydowskie
            zakamarki miasta, zwłaszcza interesowały mie miejsca modlitw.

            Synagoga to to samo co bożnica - to miejsce w którym znajduje się Tora, nie
            mylić z światynią, bo Światynia była tylko w Jeruszalaim.

            W Sieradzu synagoga/bożnica była tylko przy Wodnej, gdzie indziej mogły być
            sztible, lub sale madlitw.
            • ebusia_fam_fatal Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 10:18
              tzn moze byly to synagogi jedna po zburzeniu drugiej zbudowane?
              bo na zdjeciach (zaraz poszukam) widac przy ulicy kosciuszki białą synagoge,
              ona miala takie fajne kopułki.
              oczywiscie to mogla nie byc "synagoga" w sensie prawnym, tylko potocznie tak
              nazwana, albo ja nie wiem :)
              • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 10:25
                Jakie to zdjecie?
                A zezwolenie na budowę synagogi/bożnicy wydano dopiero w 1804r. i cały czas
                była ona w tym samym miejscu.
              • ebusia_fam_fatal Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 10:27
                no a teraz znalazlam, ze to jedno z nich to nie synagoga tylko cerkiew. ech nie
                wiem juz sama :D:D:D

                w kazdym razie w linku podanym przez hajdane:
                www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=1329&mode=search

                jest podpis "wnetrze wielkiej synagogi" .. dyskusje o tym byly na forum naszym
                kiedys.. poszukam w domku, bo to nie na ten komputer, przy ktorym pracuje
                • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 10:41
                  Znam to zdjęcie, ale to jest rok 1914 a nie 1915 jak tam podano.
                  Prawdziwy podspis (widziałam oryginał tego zdjecia) jest - "wnętrze synagogi
                  sieradzkiej".
                  Kolejne zdjęcie jest z babinca.

                  Też pomyślałm, że pomyliłaś cerkiew (kopułki)z synagogą, ale zapewniam, to
                  bardzo inne style.
                • hajdana Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 13:26
                  anilek podał link do zdjęcia cerkwi i o niej miała być dyskusja, ja tylko
                  zwróciłam uwagę na zdjęcia wnętrza synagogi opisanej jako wielkiej i zrobiłam
                  zamieszanie ;) czy była też mała, ale dzięki euroazji sprawa jest jasna. Bardzo
                  ciekawi mnie za to lokalizacja domów, gdzie były te miejsca modłów. Czy jednym
                  z nich nie była kamienica na Dominikańskiej - teraz wyburzona, stoi tam nowy
                  budynek czynszowy, niedaleko klasztoru po przeciwnej stronie ulicy. W klatce
                  schodowej kamienicy było coś dziwnego - rodzaj postumentu z ławką.
                  • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 01.09.05, 20:54
                    Wiem o salach modlitw na Wodnej, Szewskiej, Sukienniczej i Żabiej - w domu
                    rabina.
                    O Dominikańskiej niestety nic nie wiem:(
      • ebusia_fam_fatal Re: synagoga większa... i mniejsza? 27.08.05, 14:18
        no a mnie sie zdawalo, ze juz bylo to wyjasnione i od tamtej pory kojarze dwie
        synagogi, jedna przy ulicy kosciuszki, ta ze zdjecia a druga przy wodnej 7 tak?
        czy o cos innego chodzi?
        bo faktycznie byla mowa i juz ktos to wyjasnial...
        • euroazja Re: synagoga większa... i mniejsza? 27.08.05, 22:17
          Nie mylcie pojęć.
          Synagoga jest odrębnym budynkiem i w Sieradzu była tylko jedna.
          Były jeszcze sztible i sale modlitw, ale nie jako odrębność.
    • ebusia_fam_fatal Re: Zagadki Sieradzkie 27.08.05, 14:17
      zawsze mi sie wydawalo ze szkola piatka jest w jakims takim wysokim budynku cos
      w podobie palacu danilewicze
      www.szukamypolski.com/gap/details.php?image_id=7235&mode=search
      nie to ze w nim akurat ale taki ladny pietrowy...
      podjechalam tam ostatnio na rowerku i sie wielce zdziwilam gdy sie okazalo ze
      tak nie jest, zwykly parterowy budynek.. dziwne.
      czy to moja pamiec zawiodla????
      • sbi Re: Zagadki Sieradzkie 27.08.05, 15:07
        O ile ja pamiętam to zawsze była w tym parterowym budynku (baraku?). A faktycznie przed wojną był mniej więcej w tym miejscu pałac Danilewicza
      • annat4 Re: Zagadki Sieradzkie 28.08.05, 21:08
        Pamiętam szkołę 5 w budynku przy Ogrodowej (Dom kata), ale to było dawno. Obecne
        parterowe budynki szkoły pobudowano w mijscu cmentarza "cholerycznego" podobnie
        jak biurowiec Winekty. Szczatki złożono w kapliczce.
        • szaramysza9 Re: Zagadki Sieradzkie 28.08.05, 21:23
          A który to Dom Kata?

          Czy to znaczy, że w szkole straszy??
          Biurowiec Winekty? A to gdzie jest?:)
          • annat4 Re: Zagadki Sieradzkie 01.09.05, 21:46
            Dom Kata to budynek przy ulicy Ogrodowej . Skrecając z Kościuszki w Ogrodową
            widać go na wprost. Jest nieco cofnięty w głab w stosunku do pozostałych
            budynków stojacych przy Ogrodowej.
            Nie wiem , czy w szkole nr 5 straszy.
            Winekta to dawniej Zakłady Przemysłu Owocowo-warzywnego (winiarnia). Przyznaję,
            że okreslenie "biurowiec" jest nieco na wyrost ale chodziło o parterowy
            budynek, w którym mieści się dyrekcja i inne biura Winekty.
    • myszka_ag Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 01:09
      PODOMINIKAŃSKI ZESPÓŁ KLASZTORNY POD WEZWANIEM ŚWIĘTEJ KRÓLOWEJ JADWIGI.
      Wyobraźnię poszukiwaczy przygód pobudza fakt, że klasztor posiada podziemia.
      Obecnie są one zamurowane. Spoczywają w nich szczątki trzech książąt
      kujawsko-sieradzkich i wielu zakonników. Prawdopodobnie na wschodniej fasadzie
      klasztoru znajduje się zamurowane wejście do lochów łączących klasztor ze
      wzgórzem zamkowym i domem pojagiellońskim (mieści się w nim obecnie muzeum).
      Niewiadomo czy klasztor miał swojego ducha, a może.....?
      • sieradzak Re: Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 14:30
        No właśnie ludki - co wy na to, prawda to czy bujad, mity czy realne informacje ?
        Jakoś mało na forum inforamcji w tej materii ? Chyba, że są ukryte w jakiś wątkach ?
        Ducha to se może darujemy, ale czy mieliśmy trzech książąt kujawskich ?

        Leszek Czarny spoczywa w Krakowie ?

        więc czyje to mogą być szczątki ?

        ;-)
      • euroazja Re: Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 15:38
        Nie ma lochów w Sieradzu, a zwłaszcza łaczących klasztor, kamienice (obecne
        muzeum) i Wzgórze Zamkowe.
        Choć fajnie gdyby były:)
        • sieradzak Re: Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 15:45
          No cóż, Troi też nie było, a jest ;-)

          W ostateczności zawsze możemy wykopać ;-)

          Trochę nie daje mi ten temat spokoju, wiem że dotychczasowe badania nie
          potwierdziły tych "legend", z drugiej strony ... jakoś zawsze w takich
          przekazach i legendach tkwi jakieś ziarnko prawdy, dlatego gdzieś w głębi duszy
          chce się wierzyć ;-)
          • euroazja Re: Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 16:04
            Ja też w to wierze:)
            nawet nie muszę chcieć:)
            • sieradzak Re: Klasztor Sieradzki Sióstr Urszulanek 03.09.05, 16:27
              Ciekawe, kto jeszcze w to wierzy ;-)
              Podobno wiara czyni cuda ;-) więc może ... ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka