Gość: tica IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.08.02, 10:01 wczoraj miałam okazję uczestniczyć w niezwykle zaciętej dyskusji. do tej pory nie wiem po której ze stron chciałabym się opowiedzieć. pytaniem było kto częściej zdradza kobiety czy faceci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tica Re: znów temat damsko-meski IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 27.08.02, 10:03 co Wy na to? bo ja osobiście uwazam, że to zdecydowanie w najwiekszym stopniu zalezy od człowieka, a nie od tego z która częscią gatunku się brata. Odpowiedz Link Zgłoś
meganka2 hmmm... 27.08.02, 10:11 napiszę tak: przeczytaj sobie książkę pt.: "Płeć mózgu" - odpowiedź znajdziesz iście konkretną, acz nie jednoznaczną ! Wszystko zależy od hormonów, bo to one są chemikaliami mózgu. I rodzą się kobiecy faceci i męskie kobiety. Chromosomy to jedno - tak naprawdę wszystko zależy od hormonów !!! Jednak wg tejże książki, faceci, gdyby nie przynależność i presja społeczna, nie żyliby w monogamicznych związkach. Oni zupełnie inaczej patrzą na sprawy seksu... Nie będę przytaczać dalszych wniosków. Poczytaj sobie, napraaaaaaaaaaaawdęęęę warto !!! ;0) P.S. Nie myślcie sobie, że we wszystko wiernie wierzę, bo generalizowania nie lubię. Jednak książka ta daje do myślenia i jakąś prawdę niesie za sobą. pozdr papa meganka2 Odpowiedz Link Zgłoś
unikorn Re: znów temat damsko-meski 27.08.02, 10:17 Kto częściej zdradza? - nie ma reguły, stawka wyrównana... Odpowiedz Link Zgłoś
tica do Uni'ego 27.08.02, 10:23 gdzie jest ten watek o wiesz czym? zapodałeś go już? chciałam się wpisać i nie mogę znaleść... pozdrrr Odpowiedz Link Zgłoś
unikorn Re: do forumowiczki o pseudo - Tica ;-) 27.08.02, 10:35 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=105343&a=105343 Nie chciałem dublować - i tak by mnie zaraz zgasili, że "był już taki wątek"... Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Do Unikorna 27.08.02, 10:51 Zaimponowałeś mi stary, pamiętasz takie stare wątki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
unikorn Re: Do HuBara 27.08.02, 11:12 Tak naprawdę chodziło mi o ten wątek... www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1767907&a=1776412 Ale dzięki za słowa uznania ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Kobiety zdradzają 27.08.02, 10:23 przejawy nadmiernego zainteresowania nieistotnymi kwestiami. Intersuje Cię, czy statystyczny facet częścej skacze w bok niż jego konkubina/żona/dziewczyna/matka/kochanka? Czy interesuje Cię, żeby Twój facet Ci nie przyprawił rogów? Bo musisz wiedzieć, że jedno do drugiego ma się nijak. Faceci ogółem mogą być wulkanami seksu w każdym łóżku i innych miejscach, a Twój będzie Ci wierny przez prosty fakt, że Cię kocha. Faceci też mogą być en masse monogamistami, a Twój akurat poszuka sobie kogoś na boku, bo Ty dobrze gotujesz, ale ona lubi od tyłu (przykładowo). Istnieją trzy rodzaje kłamstw: małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
tica Re: Kobiety zdradzają, owszem ;P 27.08.02, 10:28 nie chodzi mi o to czemu facet zdradza tylko kto zdradza powiedzmy z regóły, ale przy okazji moze i by trzeba było ustalić co uznajemy za zdradę bo jest to pojęcie bardzo względne. niektórzy za zdradę uznają zdrade fizyczną a inni nawet pomyslenie o innej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
unikorn Re: Kobiety zdradzają, owszem ;P 27.08.02, 10:41 tica napisała: > niektórzy za zdradę uznają zdrade fizyczną a inni > nawet pomyslenie o innej osobie. Jeżeli ktoś uznaje za zdradę "pomyślenie o innej osobie" to musi być chory, no i musi mieć nadprzyrodzone zdolności wglądu w czyjeś myśli ;-) Zdrada to chyba jednak najczęściej aspekt fizyczny, a także niektóre rodzaje zachowań "w towarzystwie" etc. Na przykładzie facetów: zamiast robić problem sobie, no i przede wszystkim przykrość swojej kobiecie, lepiej chyba rozstać się z nią, zanim się ją zdradzi. Może to gorsze zło, ale jeżeli już facet myśli o zdradzie to chyba bez sensu ciągnąć poprzedni związek. No chyba, że ktoś jest totalnym skurw... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Kobiety zdradzają, owszem ;P 27.08.02, 10:48 tica napisała: > nie chodzi mi o to czemu facet zdradza tylko kto zdradza powiedzmy z regóły, Widzę, ze nie zrozumiałaś. Właśnie próbowałem Ci wytłumaczyć, że regUły NIE ISTNIEJĄ... > ale przy okazji moze i by trzeba było ustalić co uznajemy za zdradę bo jest to > pojęcie bardzo względne. niektórzy za zdradę uznają zdrade fizyczną a inni > nawet pomyslenie o innej osobie. Dla mnie zdradą jeśli inny mężczyzna jest dla mojej kobiety ważniejszy lub równie ważny (tu z pominięciem ewentualnie ojca i braci) jak ja. Jak to się przejawia i czy jestem w stanie to zweryfikować inaczej niż poprzez nakrycie "in flagranti" to już inna para cholewek. Raczej nie jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: znów temat damsko-meski 27.08.02, 10:32 Sąszę, że ta kwestia jest troszkę mało ważna, gdyż zdrada jest rzeczą bardzo prostą, a prawda może nigdy nie wyjść na jaw. I sądzę, że nie ma mozliwości oszacować która płeć jest wierniejsza, bo człowiek oprócz ustatkowanego i ułożonego życia ma tendencję do poddawania się impulsom i postępowania bez pomyślunku. Moim skromnym zdaniem ważniejsza jest kwestia zaufania i walki z zazdroscią, bo to jast najbardziej niebespieczny element zwiazku. Z zazdrości nic dobrego nie wynika. Więc jeżeli odpowiemy na pytanie kto jest bardziej zazdrosny, kobieta czy mężczyzna to dowiemy sie kto jest bardziej skłonny do zdrady, a może nie? Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: znów temat damsko-meski 27.08.02, 10:41 Z natury to facet (jako samiec) stara się zaliczyć (zapłodnić) jak największą liczbę partnerek (samic). Z tego tytułu opowiadam się że statystycznie to faceci zdradzają częściej, ale za to zdrada kobiety jest bardziej napiętnowana przez społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
do~ Re: znów temat damsko-meski 27.08.02, 10:51 Podpisuje sie pod wpisem HuBara. Ewolucja potwierdza takie podejscie. A co do ksiazki "Plec mozgu" to zdecydowanie nie polecam, bo pisana jest na podstawie badan pseudonaukowych i niestety bardzo czesto interpretacje sa calkowicie na zasadzie "myslenia zyczeniowego". I serdecznie pozdrawiam. Do. Odpowiedz Link Zgłoś
meganka2 statystyki nie są aż tak istotne, ale... 27.08.02, 10:56 to, czy zdrada może zostać wybaczona ??? ja nigdy nie znalazłam się w takowej sytuacji bo nikt mnie nie zdradził i ja nie zdradzałam... ale... zastanawiałam się cz byłabym w stanie zdradę wybaczyć... ??? pewnie, że zależy to od wielu czynników (kto, jaki związek, ile trwa etc...)... kiedy byłam młodsza, a taym samym bardziej napięta, myślałam, że zdrady w życiu bym nie wybaczyła !!! Paszoł !!! Teraz... hmmm... zależy ... chyba... nie wiem... ja sama jestem istotką monogamistyczną... jak już z kimś jestem w związku, to znaczy, że kogoś takiego darzę pięknym uczuciem i uczucie to przysparza mi końskich klapek na oczka... i nie ma to tamto! Pokus jest wiele, ale trzeba wiedzieć do cholery czego się chce. A seks dla sportu to nie moja dyscyplina. Szkoda mi ludzi, którzy zdradzają, bo pewnikiem w ich związkach czegoś im brak (albo atmosfera nie ta albo seks nie ten). Reasumując wierzę naiwnie, że jak ktoś kocha, ludzie potrafią o wszystkim ze sobą pogadać, to nie potrzebują pokus... Ale to tylko moje zdanie... to chyba zależy od człowieka... pa meganka2 Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: statystyki nie są aż tak istotne, ale... 27.08.02, 11:59 równie dobrze to kobiety moga częściej zdradzaj, ale do tego się nie przyznawac.. bo po co... nie oszukujmy sie..faceci mają w sobie coś z ludz, którzy lubią się chwalić i szczycić swoimi dokonaniami... to przede wszystkim sprawa hormonów i wychowania Odpowiedz Link Zgłoś