Dodaj do ulubionych

[Inw] LG Philips - wpływ na region

08.09.05, 15:07
Wydaje mi się, że ze względu na wielkość iwestycji i to, że jej temat będzie
jeszcze powracał warto chyba założyć jej osobny wątek - aby mieć porównanie i
materiał badawczy.

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2905722.html?skad=rss
Maciej Miskiewicz 08-09-2005 , ostatnia aktualizacja 08-09-2005 12:54

Koreańska inwestycja LG Philips zmieni Wrocław nie do poznania. Powstanie
obwodnica i nowe połączenia lotnicze. Zarobią hotele. Tysiące ludzi znajdzie pracę

Maciej Miskiewicz: Negocjacje z LG Philips trwały pół roku. Jak to wyglądało
od kuchni? Były momenty zwątpienia?

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia: - Kontakt był naprawdę intensywny. Trzy
razy wizytowali nas przedstawiciele najwyższych władz koncernu. A wizyt ekip
niższego szczebla było kilkadziesiąt. Były takie momenty, że jednocześnie
cztery grupy Koreańczyków zajmowały się różnymi sprawami: szukaniem domów, w
których będzie mogła mieszkać kadra, albo oceną możliwości polskich
poddostawców. Mieliśmy stały kontakt mailowy. A w ostatnich dniach także
telefoniczny.

Z negocjacji w pamięci utkwiły mi dwa momenty. Pierwszy to ten, gdy
Koreańczycy zaprezentowali nam swoje porównanie Polski, Czech i Słowacji. W
różnych dziedzinach, m.in. infrastruktury i rynku pracy. W tej ostatniej
ocenili nas niżej. Nie zgodziliśmy się i przez godzinę trwała ostra dyskusja,
prawie kłótnia. Podkreślaliśmy, że to my jesteśmy lepsi. Skończyło się na tym,
że przygotowaliśmy analizę lokalnego rynku pracy do 2030 roku. To ich przekonało.

Drugi moment to taki, gdy prosili mnie, by przekonać rząd, aby w pakiecie
pomocy publicznej znalazło się objęcie specjalną strefą ekonomiczną ich
poddostawców. Udało się, i to praktycznie oznaczało, że jesteśmy już dogadani.
Po wizycie polskiej delegacji w Korei dostałem od prezesa LG Philips list, że
zdecydowali się na nas.

Czy znaliśmy ruchy konkurencji i byliśmy przygotowani, by na nie reagować, a
może je wyprzedzać?

- Mieliśmy swoje sposoby na zdobycie informacji. Ekipy, które do nas
przyjeżdżały, przylatywały z krajów, z którymi konkurowaliśmy. A były to nie
tylko Czechy i Słowacja, ale też Ukraina. Staraliśmy się z ich nastroju coś
wyczytać. Podpytywaliśmy pracowników niższego szczebla, którzy nie wiedzieli,
o czym wiemy, a o czym nie. Śledziliśmy doniesienia zagranicznych mediów. No i
działał nasz wywiad gospodarczy.

Co ostatecznie zadecydowało o naszym zwycięstwie? Kogo można nazwać ojcem tego
sukcesu?

- Nie da się wskazać jednego ojca sukcesu. Na pewno dużo lepiej niż poprzednio
zaprezentowaliśmy nasz rynek pracy. Ogromną prace wykonał PAIIZ. Zaangażował
się premier. Ale sukcesu nie byłoby, gdyby nie to, że Wrocław jest silnym
ośrodkiem akademickim i jesteśmy blisko zachodniej granicy. Akurat przez ten
ostatni czynnik przegraliśmy inwestycję MAN-a, bo Niemcom zależało, by być w
miejscu, z którego jest połączenie z Monachium i które jest położone jak
najbliżej wschodniej granicy.

Jak na fabryce w Biskupicach skorzystają wrocławianie? Wszyscy liczą na nowe
miejsca pracy. O ile dzięki inwestycjom LG i poddostawców koncernu zmniejszy
się liczba bezrobotnych we Wrocławiu?

- Wśród tych 10 tys. zatrudnionych co najmniej kilkanaście procent to będą
inżynierowie. W tej grupie ok. 80-90 proc. stanowić będą wrocławianie. Myślę,
że w gronie pozostałych pracowników mniej więcej połowa to będą Wrocławianie.
Ilu konkretnie, to zależeć będzie m.in. od oferty Koreańczyków. Koszty życia
we Wrocławiu są wyższe niż w innych miastach i na pewno wrocławianie chcą
trochę lepiej zarabiać.

Wrocławianie skorzystają też na rozwoju infrastruktury. Powstanie nowy wjazd
do Wrocławia z A-4 od strony węzła w Pietrzykowicach do ul. Mokronoskiej.
Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy AOW (autostradowa obwodnica Wrocławia)
powstanie, to teraz już nie powinien ich mieć. Bo ona musi powstać.

Pojawią się nowe połączenia lotnicze. Już rozmawiał ze mną przedstawiciel
linii austriackich, bo z Wiednia samoloty latają do Azji. Jest duża szansa na
drugie połączenie z Frankfurtem. Zarobią hotele. Jeden z dużych inwestorów
obecnych we Wrocławiu od kilku lat w ciągu roku wydaje kilkaset tysięcy euro
na pobyty swoich gości. A przedsięwzięcie LG jest jeszcze większe. No i do
kasy gminnej wpłyną pieniądze z podatków od osób fizycznych.

A co miasto obiecało inwestorowi?

- Dwie rzeczy. Dotację z Powiatowego Urzędu Pracy na tworzenie nowych miejsc
pracy. To około trzech milionów złotych. Poza tym nasze MPWiK będzie
dostarczać wodę i odbierać ścieki. Jeżeli będzie trzeba, to dorzucimy się do
rozbudowy szkoły międzynarodowej. Zorganizujemy też komunikację zbiorową. Będą
nowe przystanki, nowe rozkłady i nowe linie. We Wrocławiu powstanie
restauracja koreańska. Warto to robić, bo inwestycja LG to duży prestiż i
promocja dla miasta.
Obserwuj wątek
    • topjes Co zmieni się we Wrocławiu 08.09.05, 15:08
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,2905734.html
      Co zmieni się we Wrocławiu

      misk, szem, jak, mkm 08-09-2005 , ostatnia aktualizacja 07-09-2005 21:42

      W nowej fabryce LG Philips, a także we współpracujących z nią zakładach pracę
      znajdzie prawie 13 tys. osób. Co taka inwestycja zmieni we Wrocławiu i w gminach
      leżących na południe od miasta?



      Koreańczycy zamierzają wyłożyć ponad 400 mln euro, a wrocławscy i kobierzyccy
      urzędnicy liczą nawet na miliard. Tysiące mieszkańców naszego regionu znajdzie
      pracę podczas budowy fabryk, kolejni za kilka lat będą produkować ekrany
      ciekłokrystaliczne. To będzie największa inwestycja III RP.

      Oznacza ona jednak również problemy: pracowników trzeba będzie zawieźć do pracy,
      do fabryki muszą również dotrzeć tiry z materiałami. Potrzebne będą również nowe
      tereny dla kolejnych inwestorów, a także dla firm, które będą wznosić
      mieszkania. Czy jesteśmy do tego przygotowani?

      Komunikacja

      Koreańczycy wybrali Biskupice m.in. ze względu na dobrą komunikację. Lokalizacja
      w pobliżu autostrady A4 i linii kolejowej E 30 zapewnia szybkie połączenie z
      Europą. Droga i tory są jeszcze modernizowane, ale zanim fabryka ruszy,
      połączenie powinno być już o wiele wygodniejsze. A nawet bezpieczniejsze, bo
      przy okazji wybudowane zostanie Centrum Ratownictwa przy węźle bielańskim.

      W pobliżu LG będą aż trzy zjazdy z autostrady: węzeł bielański, Pietrzykowice
      oraz pomiędzy nimi, przy skrzyżowaniu z Autostradową Obwodnicą Wrocławia.
      Koreańska fabryka uratuje na pewno zjazd w Pietrzykowicach - wcześniej niektórzy
      pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mieli wątpliwości co
      do sensu jego budowy.

      - Zjazd jest remontowany razem z autostradą. Choć nic nie jest przesądzone, już
      nikt nie wyobraża sobie, żeby można było z niego zrezygnować - mówi rzecznik
      prasowy Dyrekcji Andrzej Maciejewski.

      Władze Wrocławia i Dolnego Śląska od wielu lat starają się o budowę
      Autostradowej Obwodnicy Wrocławia. Dotąd ta inwestycja były co rusz odwlekana.
      Jednak dla nowej fabryki wydaje się być niezbędna (to m.in. szybkie połączenie z
      lotniskiem), a wrocławianom ułatwi w przyszłości dojazd do pracy.

      Niestety, inwestycja LG nie przyspieszy budowy obwodnicy. - Będziemy zadowoleni,
      jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - mówi rzecznik prasowy wojewody
      dolnośląskiego Paweł Czuma. Prace budowlane powinny ruszyć pod koniec przyszłego
      roku i zakończyć się w 2008-9.

      - W przyszłości trzeba też będzie zorganizować komunikację zbiorową do Biskupca
      - zapowiada wiceprezydent Sławomir Najnigier. - Ale jeszcze mamy czas, nie wiemy
      nawet, jakie będą potrzeby. Dlatego szczegółowe rozwiązanie zostanie opracowane
      później.

      Współpracy z LG oczekują władze wrocławskiego lotniska. - Bardzo liczymy, że
      koncernowi będzie potrzebne nasze cargo - mówi wiceprezes Leszek Karwowski.

      Nauka

      Jeszcze nie wiadomo, czy LG same będzie kształcić robotników, ale na pewno co
      piąty pracownik LG i kooperantów koncernu będzie miał wyższe wykształcenie. To
      wielka szansa dla wrocławskich inżynierów, zwłaszcza elektroników.

      - Politechnika to naturalne zaplecze techniczne dla takiej firmy jak LG Philips
      LCD - przyznaje Anna Poznańska, rzecznik prasowy PWr. - A także szansa na prace
      dla naszych absolwentów. Co roku ponad tysiąc elektroników różnych specjalności
      kończy naszą uczelnię.

      Zaznacza jednak, że jeszcze za wcześnie, żeby dokładnie określić, jak będzie
      wyglądała współpraca uczelni z LG Philips LCD: - Ale na pewno chcielibyśmy, żeby
      tak znana i nowoczesna firma była miejscem praktyk naszych studentów.

      Grunty

      Można się spodziewać, że LG przyciągnie w rejon Wrocławia kolejnych inwestorów,
      głównie firmy współpracujące z Koreańczykami. W południowym Wrocławiu i na
      terenie gmin Kobierzyce i Kąty Wrocławskie czeka na nich kilkaset hektarów
      gruntów, choć w większości nie są jeszcze gotowe.

      Kobierzyccy urzędnicy zaplanowali pod przemysł około 200 hektarów w Wierzbicach.
      Agencja Nieruchomości Rolnych może zaoferować od 200 do 300 ha w Zabrodziu. Te
      ostatnie są doskonale położone, w pobliżu autostrady A4 i przyszłej
      autostradowej obwodnicy Wrocławia. Jednak dla tych wszystkich terenów trzeba
      jeszcze przygotować plan zagospodarowania przestrzennego. Bez niego inwestorzy
      nie dostaną pozwolenia na budowę.

      Agencja ma również od 50 do 60 hektarów w południowym Wrocławiu, między ul.
      Mokronoską a Kleciną. Tu jedną z działek już można kupić - ANR właśnie ogłosił
      przetarg. 6 hektarów wystawił za 13 mln zł.

      Jednak z dyrektorem wrocławskiego oddziału agencji nikt nie rozmawiał o
      przygotowaniu terenów dla firm kooperujących z LG. - O tej inwestycji wiem tyle,
      ile przeczytałem w gazetach - mówi Aleksander Jakoniuk.

      Mieszkania

      Dzięki LG południowy Wrocław, i tak już popularny, stanie się jeszcze bardziej
      atrakcyjny. Wiele osób będzie tu szukało mieszkań. Jednak fachowcy od rynku
      nieruchomości zastrzegają: - Nie należy spodziewać się gwałtownego wzrostu cen
      nieruchomości. Przecież inwestycja LG będzie rozłożona w czasie.

      - Na pewno większym zainteresowaniem cieszyć się będą mieszkania na wynajem, bo
      spośród 10 tys. pracowników zapewne połowa przyjedzie spoza Wrocławia - ocenia
      Leszek Michniak, prezes Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości. - Może to spowodować
      wzrost cen o ok. 10 proc. A to oznacza, że dziś warto inwestować w zakup
      mieszkania na wynajem.

      Jego zdaniem wzrośnie również zapotrzebowanie na apartamenty dla kadry
      menedżerskiej: - Zapewne będzie potrzebne nawet ze sto takich rezydencji. Tu
      oferta jest niewielka. Deweloperzy, którzy zainwestowali w apartamentowce, nie
      powinni więc stracić.

      Wzrośnie też zapotrzebowanie na powierzchnie biurowe i magazyny, ponieważ
      pojawią się firmy współpracujące przy dystrybucji i kooperanci. A oni też będą
      szukać dla siebie miejsca.

      Na inwestycji LG skorzystają deweloperzy budujący nowe osiedla w południowym
      Wrocławiu. - Miasto będzie się tam dynamicznie rozwijać - ocenia Michniak. - I
      dojdzie do autostrady.
    • topjes Na pewno zainwestują Amerykanie i Szwedzi 10.09.05, 13:54
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050910/ekonomia/ekonomia_a_6.html
      EKONOMIA
      INWESTYCJE ZAGRANICZNE
      Na pewno zainwestują Amerykanie i Szwedzi

      Przynajmniej dziesięć dużych firm może do końca września poinformować o chęci
      wybudowania u nas fabryk czy stworzeniu centrów usług

      ekonomia_a_6-2.F.jpg
      Mamy nadzieję, że po nas do Polski przyjdzie więcej zagranicznych inwestorów —
      mówili Koreańczycy podczas uroczystości podpisania umowy z koncernem LG Philips
      LCD. Na zdjęciu na pierwszym planie minister gospodarki Jacek Piechota i szef
      koncernu LG. Philips LCD Bon Joon Koo, na drugim planie ambasador Korei
      Sang-Chul Lee, premier Marek Belka i minister infrastruktury Krzysztof Opawski.
      (c) JAKUB OSTAŁOWSKI/FOTORZEPA

      W piątek koncern LG Philips LCD podpisał z polskimi władzami umowę dotyczącą
      budowy fabryki ekranów ciekłokrystalicznych. Kosztem 430 mln euro powstanie ona
      w Kobierzycach koło Wrocławia.

      - Wiele światowych koncernów uważa, że Polska to dobre miejsce na inwestowanie.
      Dlatego wasz kraj stanie się naszym europejskim centrum produkcji ekranów -
      mówił podczas uroczystości podpisania umowy Bon Joon Koo, dyrektor zarządzający
      LG Philips LCD. Podkreślał, że Kobierzyce wygrały inwestycję z dwóch powodów. Po
      pierwsze, są dogodnie położone niedaleko granicy z Czechami i Niemcami, a w
      pobliżu powstają nowoczesne drogi. Po drugie, dla inwestora ważne jest, że we
      Wrocławiu studiuje ok. 100 tys. osób. Tym samym nie będzie problemów ze
      znalezieniem wykwalifikowanych pracowników.

      - Jestem przekonany, że inwestycja LG Philips LCD zachęci inne firmy do
      budowania zakładów w Polsce. I to nie tylko z Korei - mówił Sang-Chul Lee,
      ambasador Korei Południowej w Polsce. Razem z LG Philips LCD w Kobierzycach
      zakłady zbuduje jeszcze siedem spółek z tej grupy. Jedną z nich jest LG
      Electronics, która otworzy w tej miejscowości fabrykę sprzętu AGD za prawie 100
      mln euro. Łączniegrupa LG wyda w tej miejscowości 830 - 850 mln euro i zatrudni
      ok. 12 tys. osób.

      - Oprócz siedmiu przedsiębiorstw z Korei wkrótce swoje plany w Polsce
      upublicznią dwie firmy z USA oraz trzy przedsiębiorstwa motoryzacyjne, które
      produkują części do samochodów - powiedział Marcin Kaszuba, wiceminister
      gospodarki. Chcą one stworzyć w Polsce centra swoich usług i wybudować fabryki.
      Centra uruchomią w Krakowie IBM i Philip Morris. Pierwszy z nich zbuduje w
      stolicy Małopolski centrum badań i rozwoju. Philip Morris utworzy centrum
      finansowo-księgowe.

      Wkrótce swoje centrum usług stworzy w Polsce także firma Cap Gemini. Poza tym
      szwedzkie Volvo planuje rozbudowę fabryki autobusów we Wrocławiu. Wiemy także,
      że amerykańska firma Johnson Controls chce produkować u nas podzespoły do
      samochodów. Jak nazywa się trzeci koncern z branży motoryzacyjnej, nie wiemy.

      - Mamy coraz więcej zapytań o możliwości inwestowania w Polsce. Dlatego w tym
      roku wartość inwestycji zagranicznych, które napływają do naszego kraju, może
      się zbliżyć do 10 mld USD. Jest duża szansa na to, że w przyszłości przekroczymy
      tę kwotę - mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i
      Inwestycji Zagranicznych. Naszymi największymi rywalami w walce o nowe
      inwestycje są Czechy i Słowacja.

      W najbliższych dniach polska delegacja pojedzie do Japonii. Podczas wizyty w tym
      kraju chcemy zachęcić kierownictwo Toyoty do zbudowania w naszym kraju fabryki
      samochodów, a koncern Bridgestone - do rozpoczęcia produkcji opon. Gdyby udało
      się przyciągnąć chociaż jeden z nich, można się spodziewać, że za nim przyszliby
      kolejni inwestorzy z Japonii.
      MARIUSZ PRZYBYLSKI

      Konkurencja nie śpi


      ekonomia_a_6-1.F.jpg
      Michał Towpik, wicedyrektor w PricewaterhouseCoopers
      Skoro zagraniczne koncerny wybierają Polskę na miejsce swoich inwestycji,
      oznacza to, że nasza oferta jest lepsza niż propozycje Czechów i Słowaków. Ale
      nasi najwięksi konkurenci nie śpią i będą nadal walczyć o inwestorów. Dlatego
      Polska, zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym, powinna nieustannie
      usprawniać obsługę inwestorów. Musimy także dbać, aby wyniki naszej gospodarki,
      a także warunki i klimat prowadzenia działalności gospodarczej, były jak najlepsze.
      • Gość: Piotr Re: Na pewno zainwestują Amerykanie i Szwedzi IP: *.lodz.msk.pl 10.09.05, 22:57
        > Skoro zagraniczne koncerny wybierają Polskę na miejsce swoich inwestycji,
        > oznacza to, że nasza oferta jest lepsza niż propozycje Czechów i Słowaków. Ale
        > nasi najwięksi konkurenci nie śpią i będą nadal walczyć o inwestorów. Dlatego
        > Polska, zarówno na szczeblu centralnym, jak i lokalnym, powinna nieustannie
        > usprawniać obsługę inwestorów. Musimy także dbać, aby wyniki naszej gospodarki,
        > a także warunki i klimat prowadzenia działalności gospodarczej, były jak najlep
        > sze.

        A moim zdaniem zainteresowanie inwestorów Polską wynika wyłącznie z tego że
        jesteśmy krajem z najtańszą siłą roboczą w Europie,
    • topjes Koreańczycy obrażeni na Słowację 13.09.05, 09:21
      Najciekawszy jest ostatni akapit

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050913/ekonomia/ekonomia_a_26.html
      Koreańczycy obrażeni na Słowację

      Koszty budowy fabryki samochodów Hyundai/Kia w Tepliczce nad Vahom wzrosną ponad
      dwukrotnie. To kolejne już niespodzianki związane z tą inwestycją. Koncern
      zastanawia się nad budową kolejnego zakładu w Polsce

      Budżet na budowę dróg, kanalizacji, bocznic kolejowych i wodociągów, który
      przedstawił słowackiemu rządowi resort gospodarki, opiewał początkowo na 1,3 mld
      koron (ok. 130 mln zł), ale rzeczywiste nakłady wyniosą 2,9 miliarda koron -
      przyznał wicepremier Ivan Miklosz.

      Kontrola w resorcie, którą zarządził on po niedawnym odejściu ministra Pavla
      Ruski, wykazała rażące uchybienia. Wiele obietnic składanych zagranicznym
      inwestorom nie było konsultowanych z rządem.

      Słowacja zobowiązała się do dotowania każdego miejsca pracy w wysokości 1750
      euro. Do 30 listopada 2006 r. rząd zobowiązał się dobudować również brakujący
      40-kilometrowy odcinek autostrady z Bratysławy do Żyliny kosztem 22 mld koron.
      Przyjął też zobowiązanie, że w promieniu 100 km od Tepliczki nie powstanie żadna
      nowa inwestycja przemysłu samochodowego.

      Cała inwestycja była - zdaniem Miklosza - przygotowana nieprofesjonalnie.
      Wszystkie grunty pod budowę miały być wykupione do 31 sierpnia 2004 r. Termin
      przesunął się o rok.

      - Kłopoty Hyundaia wcale się na tym nie skończyły i harmonogram budowy jest
      zagrożony - przyznał wicepremier. Produkcja samochodów miała ruszyć w maju
      przyszłego roku. Jeżeli tak się nie stanie, Słowacja zapłaci inwestorowi kary
      umowne.

      Polska może skorzystać na słowackich kłopotach Koreańczyków. Kolejny raz
      pojawiają się pogłoski, iż Hyundai rozważa budowę fabryki w Polsce.

      - Rozmowy między Koreańczykami a przedstawicielami polskichwładz już trwają. Ale
      są poufne i mają na razie charakter sondażowy. W ciągu dwóch - trzech tygodni
      być może będzie można mówić o konkretach - twierdzi, prosząc o zachowanie
      anonimowości, polski dyplomata. - Nie dostaliśmy żadnego zapytania w tej sprawie
      od koreańskiego koncernu - mówi tymczasem "Rz" Sebastian Mikosz, wiceprezes
      Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

      - O ile wiem, obecnie poza Słowacją nie mamy planów inwestycyjnych w Europie -
      stwierdził w rozmowie z "Rz" Michael Choo, rzecznik koreańskiego producenta aut
      w Korei Południowej. Ale Hyundai/ Kia ma ambitne plany podboju europejskiego
      rynku. Zachęcają go do tego dobre wyniki sprzedaży na Starym Kontynencie.
      Dlatego zakład, który ewentualnie mógłby powstać w naszym kraju, nie byłby
      mniejszy niż ten budowany na Słowacji. W Żylinie Hyundai zamierza zainwestować
      blisko 800 mln euro i rozwinąć produkcję 200 tys. aut rocznie. Na Słowacji
      miałyby powstawać małe auta miejskie jak hyundai atos czy kia picanto. W Polsce
      byłyby produkowane większe auta, łącznie z terenowymi. W zeszłym roku pod samymi
      barwami Kia sprzedano w Unii 150 tys. aut. W tym roku salony ma upuścić 240 tys.
      takich modeli.

      - Polska ma szanse zdobyć nową inwestycję przede wszystkim dlatego, że
      Koreańczycy nie są zadowoleni ze sposobu, w jaki są traktowani na Słowacji -
      tłumaczy Wojciech Drzewiecki z firmy konsultingowej Samar.

      - Wiele zagranicznych firm, które zainwestowały już na Słowacji, odwraca się od
      tego kraju i myśli o inwestowaniu w Polsce. Gdyby Hyundai / Kia chciał otworzyć
      fabrykę w naszym kraju, zostanie powitany z otwartymi rękoma - mówi "Rz" Marcin
      Kaszuba.

      - Jestem optymistą co do nowych inwestycji motoryzacyjnych w Polsce - zapewnia
      Jakub Faryś, dyrektor Związku Motoryzacyjnego SOIS. Z naszych informacji wynika,
      że Koreańczycy najchętniej zlokalizowaliby swoją inwestycję na Dolnym Śląsku,
      gdzie są dobre połączenia drogowe z Europą Zachodnią, a także planowaną fabryką
      na Słowacji. Dla Hyundaia istotną zachętą do inwestowania w Polsce jest też
      decyzja LG o lokalizacji produkcji ekranów ciekłokrystalicznych w Kobierzycach
      pod Wrocławiem.

      ANDRZEJ NIEWIADOWSKI z Bratysławy , JĘDRZEJ BIELECKI, MARIUSZ PRZYBYLSKI
      • Gość: belyall Re: Koreańczycy obrażeni na Słowację IP: *.toya.net.pl 13.09.05, 17:51
        Szansa dla Radomska?
        Miasto buduje drogi dojazdowe do swojej 200ha działki. Budowa A1 coraz bliżej.
        • topjes Re: Koreańczycy obrażeni na Słowację 14.09.05, 09:27
          > Szansa dla Radomska?
          > Miasto buduje drogi dojazdowe do swojej 200ha działki. Budowa A1 coraz bliżej.

          Oby - może jak premier nie będzie z Łodzi? To już z Żyrardowa był lepszy.
          Póki co - jest cała fala artykułów o Wrocławiu i Kobierzycach - powoli boję się
          otwierać konserw ;)))

          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/praca_050914/praca_a_10.html
          RYNEK PRACY
          Fabryka LG w Polsce

          W okolicach Wrocławia powstają wciąż nowe inwestycje. Najnowszą będzie zakład
          produkujący ekrany ciekłokrystaliczne w Kobierzycach. Zbuduje go koreańska
          spółka LG Philips LCD, potentat na rynku telewizorów. Inwestycja ruszy w
          pierwszej połowie 2006 r. W zakładach powstaną 2834 nowe miejsca pracy, a LG
          zobowiązała się utrzymać je przez co najmniej pięć lat.



          Z kolei inna spółka koncernu, LG Electronics, zbuduje fabrykę urządzeń
          gospodarstwa domowego, gdzie pracę znajdzie 3220 osób.

          O tym, że Koreańczycy wybrali Polskę, zadecydowała przede wszystkim dostępność
          wykwalifikowanej siły roboczej.

          Dodatkowo na decyzje o podjęciu inwestycji w Polsce miały wpływ badania rynku
          telewizorów ciekłokrystalicznych, według których Europa jest obecnie największym
          na świecie odbiorcą tego sprzętu.
      • Gość: Lidka Przeciez Slowacja ma "niezawodny" podatek liniowy. IP: *.cybernet.ch 13.09.05, 19:23
        Przeciez Slowacja ma "niezawodny" podatek liniowy !

        To mial byc raj dla inwestorow !!!

        Slowacki sukces gospodarczy
        - to przeciez jeden z argumentow kampanii PO !!!

        • Gość: OLO Re: Przeciez Slowacja ma "niezawodny" podatek lin IP: *.armada.pl 14.09.05, 11:24
          Podatek liniowy to jedno
          ale z artykułów jasno wynika że Słowacy nawalili organizacyjnie i licytowali nie
          mając dokładnego rozeznania w kosztach całkowitych.

          A sama idea podatku jest jak najbardziej słuszna szczególnie że premiuje ludzi
          pracowitych i przedsiębiorczych i ogranicza możliwości kombinowania.

          pozdr
          OLO
        • Gość: Piotr Re: Przeciez Slowacja ma "niezawodny" podatek lin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.05, 11:53
          Ale chrzanisz, w Polsce firmy też płacą podatek liniowy! Stawka CIT jest stała i
          wynosi o ile dobrze pamiętam 19%.
          • Gość: Lidka Czyli w Polsce juz jest podatek liniowy ?! IP: *.cybernet.ch 14.09.05, 18:50
            Odpisales w bardzo "milym" tonie
            - ale to widocznie teraz u was taka moda...

            Czyli w Polsce juz jest podatek liniowy ?!

            Wszystko piekne i ladne...

            A gdzie sa rzeczywiscie dobre produkty na eksport ?!

            Bo polski eksport na glowe mieszkanca - to nadal ostatnie miejsce w UE.

            Gdzie jest rzeczywiscie ekskluzywny produkt klasy swiatowej ?!

            Bo tego na razie nie widze...

            Ekskluzywne produkty klasy swiatowej maja wszytkie kraje Europy Zachodniej.




            • Gość: Q. Re: Czyli w Polsce juz jest podatek liniowy ?! IP: *.lodz.msk.pl 14.09.05, 19:42
              > Czyli w Polsce juz jest podatek liniowy ?!

              Dla osób prawnych czyli większości firm jest już od dawna, jakiś czas temu (mniej więcej w zeszłym roku) wprowadzono możliwość rozliczania się podatkiem liniowym także dla osób fizycznych prowadzących własną działalność gospodarczą choć jest to obwarowane pewnymi ograniczeniami.
              Opodatkowanie progresywne z kolejnymi progami dotyczy przede wszystkim osób fizycznych. Biorąc pod uwagę że ogromna większość podatników w Polsce mieści się w pierwszym progu całe gadanie o podatku liniowym to przedwyborcza papka. Skorzystała by na tym tylko nieliczna grupka menedzerów i najlepiej opłacanych urzędników państwowych, przedsiębiorców to i tak nie dotyczy.

              > A gdzie sa rzeczywiscie dobre produkty na eksport ?!

              Jeśli masz na myśli rdzennie polskie produkty to tylko żywność i miedź.

              > Gdzie jest rzeczywiscie ekskluzywny produkt klasy swiatowej ?!
              >
              > Bo tego na razie nie widze...

              I nie zobaczysz, Polska to kraj taniej siły roboczej dla zagranicznych koncernów. Choć patrząc na to z innej strony polscy pracownicy wykonują wiele wyrobów dla znanych międzynarodowych firm.
    • topjes OT: Czechy i Słowacja pokonane 19.09.05, 09:13
      Lekki OT - ale bardzo ciekawy dla tych, któzy interesują się gospodarką...

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050919/ekonomia/ekonomia_a_34.html
      LISTY
      Czechy i Słowacja pokonane

      W ostatnich dniach media ogłosiły triumfalnie kolejny sukces władz, za który
      uznano przyciągnięcie do Polski koreańskich inwestorów planujących wybudowanie
      fabryk ekranów LCD oraz lodówek. Warto się jednak głębiej zastanowić nad tym i
      innymi tego typu "sukcesami".

      Zatem policzmy; jak pisze "Rz" (z 7 września) wartość inwestycji w fabrykę
      ekranów wyniesie 430 mln euro (ok. 1,68 mld zł). Tyle że jest to kwota
      teoretyczna, ponieważ wspaniałomyślne władze RP postanowiły zapłacić
      Koreańczykom łapówkę, dla niepoznaki zwaną pomocą publiczną (nawiasem mówiąc,
      ileż znikłoby problemów, gdyby uznać, że łapówkarze po prostu "korzystają z
      pomocy"!!!) w wysokości 336 mln zł. Oznacza to, że polski podatnik pokryje 20
      proc. kosztów owego dobrodziejstwa. Zakład zatrudni 3,2 tys. osób, za każdego
      zatrudnionego budżet zapłaci zatem 105 tys. zł! Już nawet zasiłki byłyby tańsze.

      Ktoś powie: a dochody z podatków? Cytowane przez "Rz" szacunki rządowe
      przewidują, że w ciągu 12 lat LG zapłaci ponad 1,2 mld zł podatków. Warto
      zapytać, w jaki sposób eksperci rządowi zdołali ocenić wielkość wpływów, w
      głównej mierze zależnych od zysków firmy? Czy słyszeli o stosowanych od dawna
      przez zagraniczne koncerny sztuczkach rachunkowych pozwalających na wykazywanie
      minimalnego zysku, by zapłacić jak najmniejszy podatek???

      Czy ktoś zastanowił się również, że istnieje prawdopodobieństwo graniczące z
      pewnością, iż za lat kilkanaście (kiedy wygasną przywileje podatkowe) hołubiony
      teraz inwestor może zażądać dalszych przywilejów albo po prostu zamknie zakład,
      przenosząc produkcję do Azji, z którą nie wygramy nigdy pod względem kosztów pracy?

      Obrońcy pomysłów dopieszczania inwestorów zagranicznych za pomocą budżetowych
      pieniędzy powiedzą: musimy tak robić, bo nie przyciągniemy żadnej inwestycji.
      Może więc spróbujmy inaczej: zamiast wyrzucać pieniądze wyrwane drobnym
      przedsiębiorcom (oni nie dostają takich prezentów!) i zwykłym obywatelom,
      obniżmy im podatki albo chociaż dajmy po te 105 tys. zł trzem tysiącom Polaków,
      którzy przedstawią sensowny pomysł na biznes, ale nie mogą zdobyć kapitału.
      Wiele z takich firm upadnie, ale niejedna przetrwa i rozwinie się, zahartowana w
      warunkach ostrej konkurencji. A pewne jest też to, że tacy przedsiębiorcy nie
      zwiną za parę lat interesu w Polsce, by przenieść go do Azji.
      Marek Śmigasiewicz, adres do wiadomości redakcji
      • wiecie_kto1 Re: OT: Czechy i Słowacja pokonane 19.09.05, 22:35
        Gdy czytam takie teksty to otwiera mi sie scyzoryk w kieszeni :)
        Podatki będą płacone przez pracowników zatrudnionych w tych fabrykach i kwota
        1,2 mld to własnie kwota jaka wpłaca w okresie trwania umowy.
        Autor wykazał sie kompletnym niezrozumieniem tematu. Podejrzewam ze ten
        człowiek jeszcze wczoraj zajmował sie tematyka kulinarną a nie ekonomiczną :)
    • topjes Zainwestują sto milionów dolarów 28.09.05, 09:45
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050928/ekonomia/ekonomia_a_3.html
      Zainwestują sto milionów dolarów

      LG Electronics wybuduje pod Wrocławiem zakład produkujący lodówki i ekrany
      ciekłokrystaliczne.


      Jak poinformował w komunikacie południowokoreański koncern, wartość inwestycji
      przekracza 100 milionów dolarów. O planach lokalizacji zakładu w Polsce
      pisaliśmy już w "Rz". Ma to związek z ogromną inwestycją w naszym kraju
      zapowiedzianą trzy tygodnie temu przez LG Philips LCD. Poinformowano wtedy, że w
      okolicy Kobierzyc, gdzie kosztem 430 mln euro koncern wybuduje fabrykę ekranów
      ciekłokrystalicznych, zakłady zbuduje jeszcze siedem spółek z tej grupy. Jednym
      z tych projektów jest inwestycja LG Electronics. Jak poinformował koncern, w
      zakładzie ma powstawać 500 tys. lodówek i 3,5 mln ekranów rocznie. Polska stanie
      się zaś europejskim centrum produkcji ekranów LCD koreańskiego koncernu.

      W związku z planowanymi inwestycjami w rejonie Kobierzyc powstanie tzw. klaster
      przemysłowy, skupiający firmy produkujące wysokiej jakości sprzęt elektroniczny i
    • Gość: belyall samsung IP: *.toya.net.pl 28.09.05, 14:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=25495209&a=29628445

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka