Gość: Urszula
IP: *.toya.net.pl
13.10.05, 17:38
Za namową szkolnego pedagoga, wysłałam swoje dziecko do ośrodka OHP w
Dobieszkowie, w którym to ośrodku miano się zająć, nim i pomóc mu w nauce.
Oprócz zajęć w szkole dziecko miało uczyć się zawodu i mieszkać w internacie.
Na początku września zawiozłam dziecko do Dobieszkowa.
W chwili obecnej okazuje się, że w szkole, w której uczy się moje dziecko nie
ma nauczycieli i dzieci są uczone przez wychowawców z internatu, nie
posiadających ku temu kwalifikacji, kierownik warsztatów zajmujący się nauka
zawodu mojego dziecka chodzi po ośrodku pod wpływem alkoholu i jak opowiadają
dzieci przebywające w ośrodku od ubiegłego roku jest osobą karaną za jakieś
przestępstwa, mam nadzieję, że nie za pedofilię.
Kilka dni temu, jak twierdzi mój syn, w internacie doszło do poważnej rozmowy
z jedną z dziewczyn mieszkającą w ośrodku, a panią kierownik internatu. Pani
kierownik miała pretensje, że dziewczyna jest w ciąży. Po rozmowie dziewczyna
poroniła.
W dniu wczorajszym, pracownicy ośrodka nie mogą sobie poradzić z młodzieżą
wezwali policję i ochroniarzy, którzy brutalnie pobili dzieci z internatu.
Urszula